Dodaj do ulubionych

Presja, samotność, niesmiałość

07.06.10, 18:24
Mam 18 lat i czuję że jestem sama... Czasami chciałabym robić wielkie rzeczy, coś osiągnąć, poczuć, że się zrealizowałam, postanawiam sobie coś a później...zapał mija... Już nic mi się nie chce, po prostu śmiać mi się z mojego życia przez łzy. Co to za życie.. Jestem beznadziejna, nic nie potrafię zrobić. Kiedy mam się spotkać z jakimiś ludźmi, stres mnie ogarnia już dzień wcześniej i ponawia się za każdym razem kiedy sobie o tym przypomnę, ściska mnie żołądek, że będę na obcym gruncie, że źle się zachowam i później powiedzą mi za plecami: "Co za idiotka, i do tego dziwaczka!". Boję się reakcji otoczenia i co mnie dziwi zależy mi i to bardzo na opinii innych ludzi. Kiedy już jestem na tym spotkaniu(jak już tam dotarłam, bo znając mnie mogłam się zagubić, nie trafić, bo do tego, że jestem "nie na swoim gruncie" dochodzi stres i to że mam krótkowzroczność)cały czas uważam co będę mówiła, ważę słowa, aby nie palnąć jakiejś gafy, praktycznie nie poruszam się, aby nie wydać się tym ludziom niezgrabna, nietaktowna. To jest makabryczne, nie wiem co mam mówić, kiedy zalega cisza ja się głowię i troję w myślach, żeby znaleźć jakiś temat do rozmowy, żeby tylko jakąś zaczepkę chociaż, ale w głowie pustka, a w żołądku skurcz... Znowu partner do rozmowy odezwał się, a ja co? "O tak, fajnie", "No", "Ja też" i inne ogólniki, które stosuję się kiedy nie ma się ochoty na rozmowę.. Albo jak ja już zacznę temat(co się rzadko zdarza) to tylko na tematy szkolne, a klasówka z tego, tamtego, a to ile jest zadane itp. I jak ja wyglądam na oczach tych ludzi!... Oczy cały czas spuszczam i nie mam odwagi spojrzeć w twarz, tylko podłoga i podłoga... A jak ktoś do mnie mówi bezpośrednio wlepiam oczy w jego twarz i staram się być nieruchoma, walczę aby nie drgnęła mi ani warga, aby nie wyszło, że się źle zachowuje, że nie słucham; bo nie lubię ranić ludzi, mimo, że się złoszczę, wszystko dusze w sobie i wykonuję kolejne prośby(a to daj spisać, a to wydrukujesz mi 10 stron, a to zrób mi to tamto), nie wiem chce zaplusować w oczach tych ludzi czy co? Chcę się pochwalić sama przed sobą, że ktoś do mnie zagadał, O ja super! Ktoś ze mną rozmawia! Okropność czepiać się takich rzeczy... Ale, odbiegłam od tematu. Wreszcie koniec spotkania, a ja myślę dobrze było? Nie skompromitowałam się? O nie co ja zrobiłam, to było okropne, jak zwykle wyszłam na dziwoląga, co oni sobie o mnie pomyślą... I nie pomaga przetłumaczanie samej sobie, że co mnie obchodzą oni, jestem ja i tyle się liczy i koniec! Ale te myśli powracają i to coraz bardziej natarczywie...

Czasami myślę co to będzie dalej, jak będzie wyglądać moje życie? Pocieszam się, że mogę być pracoholikiem, pracy poświęcić cały mój czas, bo i na co innego? Nie mam hobby. Lubię grać w siatkę, ale co z tego jak to jest sport drużynowy, boję się, że źle odbiję piłkę i wszyscy będą na mnie źli, że zawaliłam... A ja przecież nie chciałam.. robiłam co mogłam... Presja otoczenia...

Ale muszę myśleć, że jakoś to będzie, że będę żyła skromnie, bez towarzystwa, odizolowana, ale się nie poddam. Bóg dał mi życie to wykorzystam to i nie dam się pokonać. Taka jestem i nic na to nie poradzę. Będę żyła jak tylko będę umiała najlepiej.

Chciałabym się do kogoś przytulić, wyżalić, do kogoś kto będzie mnie rozumiał, i siedzieć, siedzieć tak w nieskończoność, razem... Marzę o tym i mam nadzieję, że kiedyś to nastapi...
Obserwuj wątek
    • rinojkd Re: Presja, samotność, niesmiałość 07.06.10, 21:27
      Myśle że zabardzo przejmujesz się obrazem swojej osoby w oczach
      innych ludzi,To dobrze że twoje wypowiedzi sa przemyslane,więkrzość
      ludzi plecie bez zastanowienia.W życiu tak jest że są gorsze i
      lepsze chwile,nic nietrwa wiecznie.Przedewszystkim to jestes w takim
      wieku że Wszystko przed tobą.Gowa do góry bedzie lepiej-musi
      być.Szczęścia życzę :]
    • fuks0 Re: Presja, samotność, niesmiałość 07.06.10, 22:24
      Po pierwsze, to musisz sobie uświadomić, że ... nie jesteś pępkiem świata i
      nawet jak jakąś gafę walniesz, to nikt o tym całe życie pamiętać nie będzie.

      To poczucie, że każdy na Ciebie patrzy, obserwuje każdy Twój ruch i Cię ocenia
      jest bardzo złudny. Czy interesuje Cię każdy człowiek, który Cię mija? Nie? To
      zrozum, że większości ludzi - tak, wiem może być to początkowo "bolesne" - Twoja
      osoba również nie interesuje.

      Nie skupiaj się na tym by nie robić głupot, by Cię inni lubili, skup się na tym
      by być sobą, by żyć i postępować zgodnie z własnym "ja". Nie traktuj swoich
      zachowań jako czegoś złego, jako jakichś dowodów bycia gorszym od innych,
      zacznij to tratować jak część samej siebie, siebie którą lubisz i akceptujesz.
      Zacznij szanować samą siebie, a inni zrobią to samo.



      > Czasami myślę co to będzie dalej, jak będzie wyglądać moje życie? Pocieszam się
      > , że mogę być pracoholikiem, pracy poświęcić cały mój czas, bo i na co innego?
      > Nie mam hobby. Lubię grać w siatkę, ale co z tego jak to jest sport drużynowy,
      > boję się, że źle odbiję piłkę i wszyscy będą na mnie źli, że zawaliłam... A ja
      > przecież nie chciałam.. robiłam co mogłam... Presja otoczenia...

      To zacznij grać z osobami, które to traktują jako zabawę, jako urozmaicenie
      swojego dnia.
    • gyubal_wahazar Re: Presja, samotność, niesmiałość 07.06.10, 23:20
      Cześć Asiu smile

      To co piszesz brzmi jakbyś była nadwrażliwa, miała ogromne kompleksy i
      zaniżone poczucie własnej wartości. Czy Ty również lustrujesz tak
      badawczo ludzi i ustawiasz im tak wysoko poprzeczkę jak wydaje Ci się,
      że oni Tobie ?

      Nie sądzę. Nie wierzę by każdym swoim zachowaniem zdawali bądź oblewali
      jakiś egzamin u Ciebie. Jeśli tak, to oni również nie mają tytułu do
      tego by tak Ciebie traktować. I prawie na pewno tak nie robią, tylko to
      Ty wyhodowałaś w sobie taki kompleks niższości wobec nich.

      Wylecz się z niego. Znajdź przyjaciół lub choćby jednego bliskiego który
      sprawi, że poczujesz się akceptowana i doceniana. Znajdziesz wtedy
      poczucie własnej wartości i bezpieczeństwo którego Ci brakuje.

      Potem, w przypadku kolejnych ludzi będzie Ci dużo łatwiej, bo zawsze
      będziesz miała azyl w postaci tego przyjaciela.

      Chyba warto podejść do siebie z dystansem i nie brać wszystkiego na
      klatkę. Zaakceptuj może swoje słabości tak jak robią to inni. I wyluzuj
      trochę bo przy takim spięciu nie ma możliwości ustrzeżenia się od stresu
      i gaf.

      No to się pomądralowałem smile Powodzenia ! smile I wpadaj do nas, bo sporo tu
      fajnych ludzi z problemami również podobnymi do Twoich
      • angelak1990 Re: Presja, samotność, niesmiałość 07.06.10, 23:28
        Gyubal jestem fanką Twoich postów smile
        • gyubal_wahazar Re: Presja, samotność, niesmiałość 08.06.10, 00:15
          I vis-avis smile

          13 rok idzie jak tu cieciuję, więc jest z czego cut & paste robić.

          PS Bóg zapłać za dobre słowo smile
      • very.martini Re: Presja, samotność, niesmiałość 08.06.10, 19:58
        A ja się podpisuję pod chlopakamismile
        Nie jesteś centrum świata, serio. Codziennie na
        ulicy mijają Cię setki ludzi - ilu z nich
        pamiętasz następnego dnia? Tak samo ludzie
        podchodzą do Ciebie, o ile nie masz dwóch głów,
        wtedy zazdroszczę, pożycz jedną, bo mam dużo do
        zrobienia.
        No i jak napisał gyubal
    • angelak1990 Re: Presja, samotność, niesmiałość 07.06.10, 23:25
      Asiu czytając Twój post czuję się jakbym czytała o sobie ponieważ
      jestem identyczna smile Mam identyczny problem. Nie wiem co mogę Ci
      poradzić ale chce poprostu żebyś wiedziała że nie jesteś sama smile
      Mnóstwo ludzi (zwłaszcza na tym forum) ma ten problem. Jedyne co
      mogę Ci przekazać i co ja staram sie wprowadzać w swoje zycie to
      WIARA W SIEBIE! Powtarzaj sobie że jesteś wartosciową,mądrą osobą i
      staraj sie kroczyc przez zycie z podniesioną glową smile
      Powodzenia! Dasz radę smile
    • janko.mozykant Re: Presja, samotność, niesmiałość 08.06.10, 00:16
      Ten post jest też o mnie. Tylko dziewczyno, Ty masz lat 18, a ja - 8 więcej. Większość tego czasu
      zmarnowałem, Tobie nie wolno tego zrobić! Zacząłem nad sobą pracować i widzę rezultaty. Żałuję, że nie
      zacząłem tego w Twoim wieku. Nie uciekaj w pracoholizm, nie żyj skromnie i bez towarzystwa, nie żyj tylko
      dla siebie! Bo obudzisz się z ręką w nocniku, a czasu nie cofniesz.
      Możesz zacząć już od jutra. wink
    • fallen86 Re: Presja, samotność, niesmiałość 08.06.10, 22:10
      Że tak powiem: wyluzuj wink
      Od tego całego stresu możesz tylko osiwieć tongue_out
      Myślenia ludzi nie zmienisz - ani tego ja ktoś Cię odbiera - może tylko zmienić
      swoje myśli - ważne by Tobie odpowiadało to co w danej chwili jest wink

      Pozdrawiam pozytywnie!
    • asia.sama Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 19:55
      Dziękuje.
    • polka-dot Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 20:50
      To pewnie Cię nie pocieszy, ale 13 lat temu byłam taka ja Ty smile
      A teraz? "Żyję sobie skromnie, bez towarzystwa, odizolowana, ale się nie poddaję". Etap pracoholizmu mam już za sobą wink. Uwierzyłam w siebie i nie jestem już tak nieśmiała. Tylko, że ludzie, z którymi kiedyś tak bardzo chciałam rozmawia, ale nie umiał
      • polka-dot Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 20:52
        (dokończenie poprzeniego postu)
        (...) ludzie, z którymi kiedyś tak bardzo chciałam rozmawiać, ale nie umiałam, teraz mnie po prostu nudzą. Nie wiem, czy to jest postęp smile
    • jejek11 Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 21:18
      Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że gdy miałam 18 lat, myślalam i zachowywałam się podobnie.Na szczęście to mija.


      Posłuchaj starszych i mądrzejszych, wujka Gyu na przykład, bo mają rację i dobrze Ci radząsmile
    • noajdde Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 21:53
      Kiedy ja miałem 18 lat a było to bardzo dawno temu, unikałem ludzi. Bardzo mi w tym pomagał rower, poświęcałem mu niemalże każdy wolny czas. Unikałem imprez, unikałem spotkań. Nawet nie próbowałem zaczepiać jakiejkolwiek dziewczyny od zawsze zdając sobie sprawę ze swojego kompletnego braku atrakcyjności. Nigdy nie nauczyłem się tańczyć. Tak naprawdę wtedy w ogóle mi to nie przeszkadzało. Tak doskonale potrafiłem się izolować, że z tamtego okresu nie mam ani jednego kolegi, ani jednej znajomości. Potem był już za przeproszeniem kibel. Aspołeczność czyli nieprzystosowanie, kompletny brak umiejętności gadania o pierdołach i co za tym kompletny brak zainteresowania ze strony innych osób ze szczególnym uwzględnieniem dziewczyn włącznie. Po części zostało mi do dzisiaj z tym, że przetrwałem już okres żałowania tego co było, czy raczej nie było i chyba nieco łatwiej nawiązuję znajomości, zupełnie płytkie. I nadzieja, już jej nie ma. Młodszy i przystojniejszy też już raczej nigdy nie będę (to pierwsze kiedyś miałemwink) Myślę, że umrę jako bardzo samotny człowiek. Praca - próbowałem, szczęścia mi nie dała, zresztą zabrnąłem w ślepą uliczkę. Mam pasje jednak żyję bez planu, z dnia na dzień.
      Jesteś jeszcze bardzo młoda. Masz przed sobą studia i tam największe możliwości.
      • jejek11 Re: Presja, samotność, niesmiałość 12.05.11, 22:05
        w wieku 18 lat też miałam etap na odcinanie się od ludzi.. nie wspominam tego najlepiej.
      • xzarovichx Re: Presja, samotność, niesmiałość 13.05.11, 19:18
        Heh miałem mniej więcej to samo (zero jakichkolwiek znajomości). I efekty były podobne jak u Ciebie (brak umiejętności społecznych) Tylko że ja nie unikałem spotkań, imprez itp. To raczej one unikały mnie.
    • niunia.35 Re: Presja, samotność, niesmiałość 14.05.11, 13:55
      Nie martw się. Zaciśnij zęby i pokaż, na co Cię tak na prawdę stać. Zaufaj samej sobie, bo ta wieczna niewierność Cię tak gnębi. No już, do roboty!
      • monika1992rok Re: Presja, samotność, niesmiałość 15.05.11, 21:05
        w duzej mierze cie rozumiem tez tak teraz mam przez swoja glupote. jakbys chciala pogadac to pisz hakerka18@poczta.onet.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka