mykwa1 Młodzież, a jaka mądra. Będą manifestowac przeciw! 26.04.08, 19:35 (publikacja ze str. 2 tygodnika "7 DNI" - Dziennik Łódzki Polska z dnia 26 kwietnia 2008 r.) Krótka piłka z... Adrianem Bustosem Alfaro, uczniem I LO w Piotrkowie "Zemsta za Chopina i Skłodowską-Curie" * Marek Obszarny: Rozklejaliście ulotki "W obronie sztuki przed profanacją", a teraz chcecie składać petycję do władz miasta. Dlaczego grupa młodzieży neguje organizowane w Piotrkowie "Interakcje"? Adrian Bustos Alfaro: - Reprezentujemy różne poglądy i w większości się nie zgadzamy, a co do "Interakcji" jesteśmy zgodni, że nie można pozwolić na taką profanację sztuki. Opowiadamy się przeciwko publicznemu finansowaniu takich inicjatyw, sprzeciwiamy, by takie imprezy, które ze sztuką nie mają nic wspólnego, były wspierane przez honorowy patronat prezydenta miasta i prezentowane na ulicach. * Oglądałeś prezentacje? - W tym roku dopiero się dowiedziałem, że impreza odbywa się w budynku przy ul. Dąbrowskiego i w restauracji "Europa", ale widziałem wiele z tych "widowisk" podczas przechadzek na mieście. * Co zamierzacie? - Nie chcemy pozwolić na tak bezczelną profanację, jaką zaprezentował np. niejaki Przemysław Kwiek, który dopuścił się publicznego spalenia podobizn Fryderyka Chopina i Marii Curie-Skłodowskiej. Nie zgadzamy się, że to forma sztuki nowoczesnej, która ma swoich odbiorców. Planujemy manifestację podczas jubileuszowych "Interakcji". * Performance jest oficjalnie uznanym nurtem sztuki i trudno z tym dyskutować... - Trudno mi zachować powagę, bo moim zdaniem pojęcie sztuki jest sprawą indywidualną i nie ma ustalonych ram, kiedy możemy powiedzieć, to jest sztuka, a coś innego już nie. * Co więc jest sztuką? - Według mnie, sztuka wymaga pewnego poświęcenia, talentu. Powinna też nieść ze sobą przekaz i zadziwiać formą. Tymczasem tu mamy do czynienia z formą, która często jest skrajnie gorsząca, przekazu nie ma lub jest nieczytelny. * O co wam właściwie chodzi? - Chcemy pokazać, że jest grupa ludzi młodych, którym naprawdę zależy na dorobku cywilizacyjnym świata i nie dadzą go w ten sposób zniszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
trulululu Re: Młodzież, a jaka mądra. Będą manifestowac prz 28.04.08, 18:14 << Nie chcemy pozwolić na tak bezczelną profanację, jaką zaprezentował np. niejaki Przemysław Kwiek, który dopuścił się publicznego spalenia podobizn Fryderyka Chopina i Marii Curie-Skłodowskiej. Nie zgadzamy się, że to forma sztuki nowoczesnej, która ma swoich odbiorców.>> Czy Wy to widzieliście? byliscie osobiscie przy tej akcji? jesli nie, to z jakiej racji, wypisujecie nieprawdę? jakież spalenie podobizn? nic takiego nigdy nie zaszło. rzacacie argumenty, niekonkretne, wyssane z palaca. ! niepoważne zachowanie...! bez dalszego komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
mumin54 Re: Młodzież, a jaka mądra. Będą manifestowac prz 28.04.08, 20:54 Czy Wy to widzieliście? byliscie osobiscie przy tej akcji? jesli nie, to z jakiej racji, wypisujecie nieprawdę? jakież spalenie podobizn? nic takiego nigdy nie zaszło. rzacacie argumenty, niekonkretne, wyssane z palaca. > > ! niepoważne zachowanie...! > > bez dalszego komentarza. A ja jednak skomentuję pomimo żałosnego poziomu rozmówcy. www.obieg.pl/cal2007/07052901.php Proszę sobie zjechać na dół i przeczytać. Akurat dwie z tych dziewczyn znam osobiście. Wystarczy? To może konieczne jest napisanie, że akurat wracając z pracy znajomy zauważył to żałosne przedstawienie? Otóż to Pan (Pani? Ty?) radzę zastanowić się zanim cokolwiek napisze. Pozdrowienia dla pana Gajdy, proszę przekazać osobiście. Mam pomysł na performance. Niech uda się na miejsce "Podróżnego" (vel. "Gipsowego dziada") i przez cały dzień performuje nadrabiając Jego (Podróżnego) nieobecność. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Adrian Bustos Alfaro a.k.a. "mumin54" Odpowiedz Link Zgłoś
trulululu Re: Młodzież, a jaka mądra. Będą manifestowac prz 28.04.08, 21:36 Dwie z tych dziewczyn także znam osobiście. Na jakiej podstawie wysuwasz zarzut " żałosnego poziomy rozmówcy"? ciekawe. Ale nie o tym, nie o tym nam pisać. Prawda, głowy Skłodowskiej i Chopina, wypełnione sianem i drewnem płonęły. Ale czy było to jakiekolwiek znieważenie? oj nie. w żadnym wypadku. Tym bardziej, że pół roku wcześniej pan Kwiek sam wykonał i ustawił Ich popiersia. Czy sam obiekt,jest profanacją postaci? Myślę, że wręcz przeciwnie. Nic obiektowi, podobnie ja działaniu z ogniem, i samemu Kwiekowi, zarzucać nie powinniśmy. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto osobiście zapytać Kwieka, co dokładnie i dlaczego robił. Na tegorocznych Interakcjach być powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
hiszpanska-inkwizycja Re: Młodzież, a jaka mądra? 29.04.08, 10:57 Panie muminie, chyba za bardzo pan szanowny w piórka obrósł, co gorsza bez powodu. >A ja jednak skomentuję pomimo żałosnego poziomu rozmówcy. Po pierwsze proszę nie obrażać współrozmówców, jeśli zamierza pan być traktowany poważnie. Jest pan człowiekiem młodym, a nie wie pan z kim rozmawia. >niejaki Przemysław Kwiek, który dopuścił się publicznego spalenia podobizn Fryderyka Chopina i Marii Curie-Skłodowskiej. Wydawać by się mogło że uczeń liceum powinien wiedzieć co to spalenie, jeśli nie z lekcji chemii, to być może z telewizji, gdzie co rusz palą jakieś flagi. Proszę w wolnej chwili przejść się w miejsce gdzie stoi rzeźba (ale proszę tym razem osobiście, a nie pytać znajomych) i rozejrzeć się. Czy popiersia Chopina i Skłodowskiej zniknęły? Ogień w przypadku performance P. Kwieka bynajmniej nie miał symboliki destrukcji. Pisząc o "spaleniu" podobizn dopuszcza się pan podłej manipulacji. Co najgorsze nie ma pan pojęcia jak sytuacja wyglądała naprawdę. Wybaczy pan, ale naprawdę się uśmiałem czytając że dokonuje pan oceny wydarzenia na podstawie relacji znajomego który jechał do pracy. Faktycznie z samochodu, przez 15 sekund (a może i minute, może czerwone było) miał czas ocenić cały performance który trwał jakieś pół godziny. To tak jakby pan wsadził głowę do kina na 15 sekund i pisał potem recenzję filmu. Proszę więcej bzdur nie wypisywać i się nie ośmieszać. Spalać to tu może jedynie inkwizycja! ;) To samo tyczy się oceny festiwalu INTERAKCJE jako całości, bądź co gorsza sztuki performance w ogóle. Przeciętnie inteligentny człowiek wie, że nie powinien wypowiadać się na temat rzeczy których nie widział, bo naraża się na śmieszność. Opieranie się na opinii osób które pana działalność inspirują nie wystarczy. Aby być traktowanym poważnie nie wystarczy powtarzać wyświechtanych frazesów. Przeciwieństwie choćby do Anthonego Ivanowitza (z którego jak wiadomo zdaniem się nie zgadzam, ale szanuję go jako interlokutora) niestety nie jest pan w stanie sformułować wyraźnie swojego przesłania - poza powtarzaniem w kółko tych samych, zasłyszanych gdzie indziej frazesów. Jeśli już próbuje pan sformułować własne zdanie wychodzą panu takie potworki jak choćby, pozwolę sobie zacytować: "Chcemy pokazać, że jest grupa ludzi młodych, którym naprawdę zależy na dorobku cywilizacyjnym świata i nie dadzą go w ten sposób zniszczyć." Komentując wywiad pana M. Obszarnego - niestety nie potrafi pan odpowiadać na pytania, przez co obawiam się że i na mój post odpowiedź będzie propagandowym bełkotem. Szkoda że głosi pan wyuczone formułki, zamist słuchać pytań i wyartykułować swoje własne przemyślenia. >Mam pomysł na performance. Niech uda się na miejsce "Podróżnego" (vel."Gipsowego dziada") i przez cały dzień performuje nadrabiając Jego (Podróżnego)nieobecność. Dlaczego powtarza pan czyjeś pomysły na dodatek z tego samego forum? Poza tym muszę pana (niestety niekoniecznie jako autora pomysłu na forum) zmartwić - taka akcja już się odbyła w ubiegłym roku. P. Gajda stał w miejscu zniszczonej rzeźby przez godzinę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mumin54 Re: Młodzież, a jaka mądra? 02.05.08, 13:19 Panie inkwizytorze! Nie obrastam w piórka, ale "rzacam" argumentami i dalej będę to robił. Istotnie, nie wiem z kim rozmawiam, za to mój rozmówca w tym i Ty inkwizytorze wiesz. To Wy nie chcecie przyjąć odpowiedzialności za swoje słowa - proszę bardzo, to jedna z "zalet" internetu. Co do Pańskich wywodów na temat Kwieka to nie będę ich komentował. Temat jest skończony, gdyż i Pan ma swoją opinię i ja. W tej materii się nie zgodzimy. W moich oczach cały festiwal interakcje to właśnie niszczenie tego dorobku, gdzie do rangi dzieł sztuki podnosi się "akcje" "performerów". Nazywanie mnie osobą niedouczoną (co robi Pan w tym poście) nie ma sensu. Mówi Pan o formułkach i propagandowych hasłach? Może zacznie Pan węszyć żydo-masoński spisek, lub herezję w moich słowach? (w końcu inkwizycja :) ) Nie czytałem tego forum w całości, gdyż link do tematu dostałem od kolegi, który go znalazł, więc wybacz inkwizycjo powtórzony fragment. Ale czym jest godzina wobec dnia? Pozdrawiam inkwizytora! Adrian Bustos Alfaro a.k.a. "mumin54" Odpowiedz Link Zgłoś
hiszpanska-inkwizycja Re: Socrealizm 07.05.08, 12:40 No teraz przynajmniej będzie wiadomo że jedyny nurt sztuki jaki pan Adrian uznaje to SOCREALIZM... www.photoblog.pl/mumin54/16408928 > Nie czytałem tego forum w całości, gdyż link do tematu dostałem od kolegi, Obawiam się, że wszystkie twoje informacje nt Interakcji i sztuki performance pochodzą "od kolegów", pardon, może raczej towarzyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
jajcajakberety Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 28.04.08, 15:06 Interakcje - to jest Sodomia i Gomoria! Odpowiedz Link Zgłoś
powiernik Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 28.04.08, 23:52 ja jestem zdecydowanie za Interakcjami, Skrzyżowaniami, Translacjami i tego typu przedsięwzięciom trzeba mieć klapki na oczach nie dostrzegając tu wielu pozytywów, w szczególności kiedy przynoszą je akcje międzynarodowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
pseudotropheus Kto za tym stoi? 29.04.08, 12:18 Interakcje będą już po raz dziesiąty, ale takiej reklamy - bo nie można mieć wątpiwości, że cały ten szum propagowaniu imprezy służy – jak w tym roku nie miały nigdy wcześniej. Zastanawiam się, kto za tym stoi? To świadoma taktyka organizatorów czy niezamierzone działanie przeciwników imprezy? Ktoś ma jakąś teorię? Odpowiedz Link Zgłoś
cartin Re: Kto za tym stoi? 29.04.08, 22:37 Myślę, że to autentyczne działanie przeciwników, do grona których i ja dołączam z całym przekonaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
anthony1 Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 05.05.08, 14:40 Poniżej instalacja artystyczna, dla ewentualnego powielenia przez artystow z "Interakcji" www.youtube.com/wa...feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
forms Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 05.05.08, 22:05 anthony1 napisał: > Poniżej instalacja artystyczna, dla ewentualnego powielenia przez artystow z "I > nterakcji" > www.youtube.com/wa...feature=related A ja tam idę na coś takiego sobie popatrzeć! Lepsze to niż siedzenie w domu: www.performance.art.pl/images/10zamek/fodczuk01_d.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
forms oraz to sobie obejrzę 05.05.08, 22:08 mam nadzieję na obejrzenie czegoś w rodzaju tego: www.performance.art.pl/images/10zamek/bielawski01_d.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
forms godne uwagi 05.05.08, 22:10 albo jeszcze to www.performance.art.pl/images/10zamek/bydgoszcz_d.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
forms czy sobie wszystko dokładnie domył 05.05.08, 22:17 a tu pan ST. P. GAJDA sprawdza osobiście, nachylając się o lasce nad wanną, czy kąpiący się pan performer umył sobie dokładnie w kroku... www.piotrkow.pl/xinha/plugins/ImageManager/demo_images/kultura/_resized/_resized_200x265_kultura2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
anthony1 poprawiony link do instalacji artystycznej 05.05.08, 23:01 pl.youtube.com/watch?v=8jRsCKp34SA&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
dinorah Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 05.05.08, 23:56 Jestem malarzem po dyplomie, ale nie znam nikogo z zawodowego środowiska (ok. 20 zrzeszonych osób) w Piotrkowie, kto by się z tymi imprezami wymyślanymi przez dwóch urzędników z Urzędu Miasta i ich kolegę ponoć z Paryża, niejakiego Piegzę, identyfikował. Mówię o dawniejszych Translacjach, teraz Interakcjach, Skrzyżowaniach Interwencjach. Moje obrazy świadczą o mnie, bo się sprzedają i są do nabycia w każdej liczącej się galerii. Uważam się za wytrawnego rzemieślnika w swym fachu, broń Boże, za Artystę! Każdego roku zgłaszają się do mnie miejscowi dziennikarze, prosząc o skomentowanie działań performerów, ale zawsze odmawiam, nie chcąc w tym małym mieście robić sobie wrogów. Czy choć raz ktoś z mojego środowiska "dał głos" w tej sprawie? Nigdy i nikt. Koledzy i koleżanki także odsyłają dziennikarzy dla świętego spokoju. Nie wtrącamy się. Ale korzystając z dobrodziejstwa anonimowości, jaką daje internet, pozwolę sobie pod tą "czapką niewidką" na parę uwag. Szczerych. Ten kolego, niejaki Piegza, kilka lat temu spowodował konieczność prania zapylonych ubrań przez widzów po swym „spektaklu” do którego użył popiołu, mąki i czego tam jeszcze. A ten zakopany w ziemi głową w dół aż po uda chłopina pokazywał, że można kręcić pedałami roweru. Scenariusz twórcy przerósł jego samego: jeden z widzów, przerażony tym widokiem, ściągnął przez „komórkę” pogotowie ratunkowe! Szczęśliwie bez pomocy medycznej obyło się podczas pokazu, gdy jednym z elementów twórczych przemyśleń było tłuczenie na posadzce szyb owiniętych w gazety. Odłamek zranił w głowę jednego z oglądaczy... Lekarz nie był potrzebny również artyście z Tajlandii, kiedy ten o mało nie połknął nakręcanych kaczorków. Ta Żydówka krzykiem o różnym natężeniu chciała zaprezentować swoiste katharsis, nawiązujące w opinii większości odbiorców do holocaustu narodu żydowskiego. Miejsce akcji też nie było wybrane przypadkowo, synagoga, ale wrzask był rzeczywiście nie do opisania i całe przedsięwzięcie mocno wątpliwe. Zamykając którąś tam imprezę prezydent Pol dał wyraz zadowoleniu, że artyści zdołali poruszyć serca, umysły i ciała piotrkowian, a przy tym... straży pożarnej, policji, pogotowia ratunkowego, tudzież innych służb. Zawracaniem głowy jest też niby troska władz miasta (troszczą się, a dwie kadencje palcem nie kiwnęli nawet) o pozostawione przez uczestników „dzieła”, tworzące Kolekcję Sztuki Końca Wieku, mówię o wieku XX. Przeciętny mieszkaniec Piotrkowa nie zdaje sobie sprawy, o co chodzi w tej „sztuce” (o nic nie chodzi!), a tym bardziej, że idą na te bzdury jego pieniądze. W opinii władz miasta (sądzę, że niektórzy decydenci mogą w to nawet wierzyć) te imprezy nobilitują Piotrków w świecie. Prawda jest jednak taka, że ci „artyści” znaleźli tu, za przeproszeniem, głupich, dla realizacji swych porąbanych pomysłów. Co do tego śniadania Matusewicza na trawie z „artystami” na Krzywdzie, to było chyba lata temu, ale rok potem człowiek poważny, prezydent Piotrkowa jeździł po mieście autobusem z tymi cudakami i wcinał z nimi ni to śniadanie, ni to lunch, popijając kawą z termosu. Pasażerowie pukali się w czoło. Niejeden oblizał się smakiem szynki, kogoś w ścisku oblali kawą. Albo przystankiem autobusu był postój przy wieży ciśnień, gdzie artyści nie wiadomo po co owinęli wieżę najdłuższą w Polsce narodową flagą, uszytą przez uczennice z „odzieżówki”. Pomagali ratownicy wysokościowi ze straży pożarnej, którzy zjechali z flagą po linach ze szczytu wieży. To na to idą pieniądze państwowej straży pożarnej? Pewnego roku pojawił się w zrujnowanej restauracji „Europa” całkiem spontanicznie autentyczny "performer" z Piotrkowa, śmietnikowy zbieracz makulatury i puszek, który właśnie na opróżnione sterty puszek po piwie mógł tu liczyć. W 2005 roku (?) organizatorzy zaprosili też b. prezydenta Andrzeja Pola, ale ziewanie zmusiło biedaka do salwowania się ucieczką zaraz na początku. I słusznie, bo zaraz potem „artysta” w panterce strzelał niepewną (wypitą?) ręką z wiatrówki do mapy świata. Przypomnę jeszcze występ starego Meksykanina, który w upalne dni maja siedział w kożuszku, wiadomo, Polska to nie plaża w Copacabana, buczał bez sensu na organkach, a jego młoda partnerka – dziewczyna – żona – kochanka – córka (niewłaściwe skreślić), co pod ultrakrótką sukienką miała czerwone majtki, darła w ramach sztuki papiery na kawałki. Jakiś performer – cyrkowiec (jak on tam się zmieścił?!) wlazł przy wejściu do restauracji pod wycieraczkę z żelaznej kraty, gdzie złożony niczym scyzoryk „czytał” książkę w nikłym blasku nagrobnego znicza, a ludzie po nim górą przechodzili. My czekamy teraz na finał performance, jak pozostawiona sama sobie kamienica „Europy” któregoś dnia w ramach happeningu artystycznego po prostu się zawali i legnie w gruzach. Gołym okiem widać, że czas ten zbliża się już wielkimi krokami. O, taki performance to ja rozumiem! Zamiast Centrum Świata zostanie kupa cegieł. Mamy nadzieję (my, piotrkowskie środowisko artystów i plastyków), że nowy (po Chojniaku) prezydent pójdzie po rozum do głowy i da sobie na wstrzymanie z tymi „artystami” i ich „sztuką”. Niestety, poprzedni władcy Piotrkowa stwarzali im to podatny grunt. Podsumowanie: Gdyby sztukę mierzyć tymi kategoriami, jakie nam się tu przy okazji wmawia, to sztuką byłoby już pierdnięcie wobec publiczności, a pierdzący – artystą! Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz39 Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 06.05.08, 00:10 Interakcje, Skrzyżowania, Translacje, obojętne, czy to Centrum Świata przeniesione do byłej knajpy "Europa" niby z dworca Perpignan we Francji,ustanowionego tam przez ekscentryka Salvadore Dali. Kilka uwag. Od 4 lat nie oglądam, w latach poprzednich owszem, jako widz, raczej na większości spektakli bywałem. Początkowo nawet budziło to moje zaciekawienie, później łaziłem tam ze znajomymi, żeby poryczeć z tych aparatów, ale z biegiem czasu (wstyd mi przed samym sobą, że tak późno) zrozumiałem, bo przyszła refleksja, że to kupa dennej głupoty i że z żadną sztuką nie ma to nic, ale to nic wspólnego. Ja pomijam już takie debilizmy, jak zakopanie rowerzysty z rowerem głową w ziemi, latanie po rynku z jajami na wierzchu i fajfusem oplecionym drucikami, wywalenie kupy podgniłych bananów na rynku, jakiegoś biedaka rozebranego w wannie na Sieradzkiej, porąbane "rzeźby" i "instalacje" ustawione po mieście tu i tam i je teraz szpecące, ale wygięło mną lekko, kiedy w tej ruderze po "Europie", pomiędzy tłuczeniem słoików z wodą a paleniem przez desperata w ramach ukazania cierpienia Bałkanów jednego papierosa za drugim - ujrzałem w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej "artystkę" z Izraela, która przy milczącym zrozumieniu reszty "artystów" i przy kompletnym szoku (!) korzystających z czytelni studentów, przez 12 minut (z zegarkiem w ręku) darła się jak pacjentka szpitala dla obłąkanych w czasie ataku przy braku leków. I miał to być niby śpiew. Normalni ludzie wyszli stamtąd przerażeni. Przypieczętował u mnie to wszystko happening, polegający na tym, że w zrujnowanej sali restauracyjnej (czy nadzór budowlany zezwalał tam na imprezy z udziałem publiczności, czy też to wszystko odbywa się na wariackich papierach, czyli właściciel udostępniając tę ruinę, chodzi w glorii "sponsora") - happening, który polegał na tym, że wobec niezbyt przygotowanej publiki "artyści" z "całego świata" rozebrali się do naga i latali po sali (około dwudziestka obu płci) z zarostem w kroczu. Co jeszcze? Na te performance uczęszcza biedna młodzież, taka ledwie licealna, która, nie bardzo wiem, na jakiej to sie zasadzie odbywa, ale w "Europie", w holu, na jej schodach i przed budynkiem zachlewała się wprost piwem darmowym, przypalając do tego szlugi. Młodzieży w tym wieku mogą różne rzeczy zaimponować, ale nie dam sobie ręki odciąć, że część tych młodziutkich widzów nie bywała pod wpływem narkotyków, a i mam poważne wątpliwości, czy niektórzy "artyści ze wszystkich kontynentów" nie dawali pokazów na haju. Tak wyglądali i tak się zachowywali. Trudno byłoby komuś nie napakowanemu jakimiś chemikaliami odstawiać takie kankany. Nie dość, że magistrat nie powinien wykładać pieniędzy z miejskiej kasy na takie brewerie, to uważam, że kogoś powinni zamknąć za takie ekscesy. Wydaje mi się to demoralizujące. Sorry, nie chcę epatować światowym obyciem, ale byłem w Stanach i Kanadzie. Tam takie imprezy, jeszcze gorsze - fakt, zwłaszcza w USA, owszem odbywają się, ale są gdzieś głęboko zakonspirowane po nocnych, najczęściej podziemnych, nielegalnych klubach, do których nie tak łatwo wejść, oczywiście tylko w określonych dzielnicach, ale nigdy nie patronowałoby tam czemuś takiemu miasto! Ani tym bardziej - współfinansowało. Nawet trudno sobie to wyobrazić! Przy czym nie mylmy rzeczywistości amerykańskiej z pierwszym lepszym filmem produkcji USA. Nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy pomyślę, że lada dzień miasto znów obrośnie tymi niedomytymi przebierańcami, którzy spać i jeść będą za pieniądze podatników, a po stronie miasta przecież jest jeszcze zakup dla "twórców" narzędzi i materiałów twórczych: np. siekier, bali drewnianych, złomu, czy żuka węgla. Boże! Odpowiedz Link Zgłoś
eks-radny Straż Miejska przecież blisko... 06.05.08, 17:29 Jeżeli dojdzie do ekscentrycznych wybryków wyczerpujących treść przepisów kodeksu wykroczeń w zakresie obyczajności, to cóż za problem sięgnąć po komórkę i zawezwać Straż Miejską albo policję. Funkcjonariusze nie mogą nie podjąć interwencji. Niech się kończy sprawą przed Sądem Grodzkim. Odpowiedz Link Zgłoś
voysky Re: Straż Miejska przecież blisko... 06.05.08, 18:41 eks-radny napisał: > Jeżeli dojdzie do ekscentrycznych wybryków wyczerpujących treść przepisów > kodeksu wykroczeń w zakresie obyczajności, to cóż za problem sięgnąć po komórkę > i zawezwać Straż Miejską albo policję. Funkcjonariusze nie mogą nie podjąć > interwencji. Niech się kończy sprawą przed Sądem Grodzkim. Ooo, to byłby dopiero godny uwagi performens! I jak najbardziej zgodny z prawem: naruszono publicznie normy obyczajności? To organy ścigania i wymiar sprawiedliwości do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
mumin54 Re: Straż Miejska przecież blisko... 06.05.08, 19:58 Art. 51. § 1. (56) Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. __________________________________________ Tyle w sprawie mówi kodeks wykroczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mumin54 Pikieta przeciwników festiwalu "Interakcje" 06.05.08, 21:14 Więcej informacji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=164&w=79226530 Odpowiedz Link Zgłoś
anthony1 Re: Interakcje dotarły do Wilna" 07.05.08, 09:07 Interakcje dotarły aż do Wilna, czytaj poniżej Stali nago w środku miasta 1 godz. 24 minuty temu Policja wileńska prowadzi śledztwo w sprawie zbiorowego striptizu... austriackich rugbistów, którzy obnażyli się w sobotę w centrum stolicy, przed domem towarowym "Gediminio 9". Śledztwo ma wyjaśnić, czy Austriacy nie naruszyli przepisów o porządku publicznym. Rugbiści rozebrali się do naga, wywołując aplauz przechodniów, po sromotnej porażce z Litwą 0:48. Austriacki Związek Rugby przeprosił Litwinów za nieodpowiedzialne zachowanie sportowców. Odpowiedz Link Zgłoś
sprzontaczka Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 08.05.08, 13:27 Barbarzyństwu w kulturze NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
diogenespies W Łodzi dopiero puszczają bąki za publiczne 14.05.08, 18:16 pieniadze.. U was jeszcze jest w normie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ucecuce CO nam dały Interakcje? 27.05.08, 23:04 Jedno jest pewne: zakończyły się bez jakichś większych skandali. Twórcy prawdopodobnie w tym roku wystraszeni nieco falą krytyki, powstrzymali się od nagich występów. Pora odpowiedzieć sobie na pytanie teraz, co nam dały te Interakcje? Odpowiedz Link Zgłoś
majkel01 Re: CO nam dały Interakcje? 30.05.08, 19:54 jak to bez skandali ? A to że ekipy telewizyjne dzień w dzień stały od rana do wieczora pod sądem w oczekiwaniu na Andrzeja L., albo na to co powie Aneta K., ew. małżonka posła Stanisława Ł. .... i przez cały ten czas nie nakręciły ani minutki tego co się działo na tej pseudokultruralnej imprezie to nie jest skandal ? :))) Czy nie jest skandalem to że kwiat dziennikarstwa nic nie widział że coś się dzieje w Piotrkowie ? No chyba że wiedzieli i olalali imprezę totalnie :)Co w sumie dziwne dla mnie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
warwara.romanowna.szyszkina Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 30.05.08, 23:02 Dochodzą ze środowiska miejscowych artystów miłe memu uchu słuchy, że tegoroczny festiwal przebiegł poniżej oczekiwań i w dość drętwej atmosferze. Mimo, że jubileuszowy, dziesiąty. Chyba się towarzystwo ciut wypaliło wewnętrznie. W każdym razie - miód na moje serce! Mam nadzieję, że za rok do tej hucpy już nie dojdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
ucecuce Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 04.06.08, 00:23 Powiem tak: oszołomy przyjechały i pojechały. Odpowiedz Link Zgłoś
ucecuce <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=I1ZkAZjk8Uw" target="_blank 04.06.08, 00:32 pl.youtube.com/watch?v=I1ZkAZjk8Uw Jak już nie będzie wyjścia, to przecież zawsze można to nazwać "Sceny z życia pensjonariuszy Domu Wariatów". Odpowiedz Link Zgłoś
zatroskany.o.piotrkow Zespół Opieki Zdrowotnej 04.06.08, 13:15 A może taką specjalistyczną placówkę opieki zdrowotnej miasto Piotrków utworzy dla nich tutaj na stałe? Skoro tacy dobrzy są włodarze miasta dla tych pacjentów, to dlaczego nie iść na całość? Zgrupuje się wszystkich pod jednym dachem, zamknie placówkę na klucz i niech tam sobie robią te swoje performance i interakcje! A co! Odpowiedz Link Zgłoś
widze.wszystko Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 04.06.08, 14:46 Na Wierzejach stoją takie dwa zdewastowane bloki dla marginesu społecznego. Margines wykwaterować a budynki przeznaczyć na Zespół Opieki Zdrowotnej im. Przemysława Kwieka. Odpowiedz Link Zgłoś
bwana.kubwa Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 09.06.08, 14:03 U mnie w Afryka też różne czarowniki dziwaczne sztuki wyprawiać. Ale nasze czarowniki leczyć z różne choroba. A te piotrkowskie czarowniki z czego leczyć chorzy osoba? Odpowiedz Link Zgłoś
hyrpo Re: Puszczanie bąkow, czyli "Interakcje 2008" 14.06.08, 22:42 W tym roku zabrakło tylko tej artystki! ludzie.wprost.pl/G/ludzie_pic/82507.jpg Odpowiedz Link Zgłoś