toja3003
24.09.08, 09:00
Pawilony, śmietanka architektoniczna, wystawy, nagrody i ekologia
dwudziestego drugiego wieku a czym zajmujemy się praktycznie w
Polsce? Spójrzmy na Warszawę - rozumiem, że całość zostanie otoczona
ładnym drutem kolczastym i będziemy mieli kolejne osiedle
promineckie dla bogatych.
Zjawisko osiedli zamkniętych: angielska Wikipedia podaje, że "gated
communnities" występują głównie w USA, Ameryce Południowej, Afryce,
Chinach. Natomiast w Europie szczególnie dużo jest ich w Polsce. W
Skandynawii nie ma ich w ogóle. W Niemczech bardzo mało. Są w Rosji -
tu pojawiają się też typowe osiedla prestiżu. Niektórzy tłumaczą to
tym, że potrzeba własności, tłumiona przez lata komunizmu, realizuje
się teraz w przesadzonej formie. Ale kiedy nasi studenci
organizowali spotkania na ten temat dla studentów ze Słowenii i
Estonii, dla nich była to rzecz nowa. W Czechach osiedli grodzonych
chyba też nie ma, podobnie w byłym NRD. A w Warszawie mamy już 400
(słownie: czterysta). No ale angielska wikipedia na pewno kłamie,
przecież Polska to kraj prawa i sprawiedliwości. Czy może tylko
Prawa i Sprawiedliwości? W każdym razie każdemu kto oczernia nasz
kraj mówimy „s... dziadu” a wikipedii nasze władze wytoczą na pewno
proces nawet jeśli byłby to tylko żart wikipedii, bo niech się świat
dowie, że z Polakami nie ma żartów. Ale niestety to nie żart.