Dodaj do ulubionych

Język polityków

15.08.10, 16:27
Czy zauważyliście, jakim językiem mówią politycy przed wyborami, a jakim
po wyborach? I nie ma znaczenia, czy chodzi o władzę najwyższą, czy też o
lokalnych darmozjadów... pardon - urzędników administracji samorządowej.
Szczególnie "jeden szczegół wzrok mój przykuł".
Śmiech mnie ogarnia, gdy słyszę, już po wyborach, że: będziemy ciężko
pracować, czeka nas ogromny wysiłek, to trudne i odpowiedzialne zadanie,
dołożymy wszelkich starań...


Czy oni nie widzą swojej śmieszności, czy są tak bezczelni?
Obserwuj wątek
    • polarbeer jezyk jako narzedzie 15.08.10, 16:35
      Po prostu uzywaja narzedzia swojego rzemiosla. Wyborcy sa "glina w ich
      rekach"
      • letelete Re: jezyk jako narzedzie 16.08.10, 09:52
        Tak, wiem.
        Chodziło mi o to, że istotą tego "narzędzia" jest strach. Żeby utrzymać
        lud w ryzach trzeba go postraszyć. Że życie jest ciężkie, że wszystko
        wymaga wysiłku...
        No, ale to trochę szerszy temat, niż profil tego forum...
    • letelete Re: Język polityków 16.08.10, 14:01
      Na forum pojawiła się jakaś ewa, która proponuje nam zatroskać się
      o źródła dochodów dla budżetu państwa albo zastanowić się nad naszym
      wizerunkiem w oczach starej Unii.
      Czy taki bełkot nie przeszkadza adminom?
      • polarbeer Re: Język polityków 16.08.10, 15:02
        Nie przeszkadza poniewaz kazdy ma prawo do opini, a jej post jest
        napisany bez zarzutu.

        Z drugiej strony, slowo "belkot" w odniesieniu do czyjegos postu
        bardzo mi przeszkadza jako aminowi
        • letelete Re: Język polityków 16.08.10, 15:26
          Jasne. I chociaż celowo użyłem tego słowa - przepraszam.
          Celowo, bo chciałem takiej reakcji, żeby zwrócić uwagę, że dobrze byłoby
          trzymać wysoki poziom także merytoryczny.

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka