bush_w_wodzie
10.11.06, 16:47
biznes.interia.pl/news?inf=815502
warto przeczytac analize sytuacji polski po akcesji do ue z pewnej gazety.
>>
<...>
Rządy krajów Europy Środkowo-Wschodniej w ciągu wielu lat oszukiwały
społeczeństwa, ażeby wejść do UE. Teraz nadeszła pora, ażeby spojrzeć prawdzie
w oczy. Kraje tego regionu najwyraźniej nie poradziły sobie z rolą lokomotywy
dla staruszki Europy. Na Węgrzech demonstracje trwają ponad miesiąc, a
protestujący żądają dymisji premiera Gyurcsanya i demolują sklepy. W Polsce,
gdzie życie polityczne od dawna przypomina bałagan wybuchł najpoważniejszy
polityczny skandal korupcyjny w całej postsowieckiej historii, związany z
próbą przekupienia jednego z parlamentarzystów, ażeby przeszedł on z jednej
partii do drugiej. Czechy żyją już prawie pół roku bez rządu. Całkiem niedawno
odszedł kolejny premier, który utrzymał się na stanowisku przez miesiąc. Na
Słowacji znanej z populistycznych nastrojów wzrasta konflikt etniczny miedzy
Węgrami, a Słowakami. Nieznacznie lepiej sprawy się mają również w gospodarce"
<...>
Szczególnie mocno oberwało się Polsce. Autorka wylicza nasze największe
ułomności: bezrobocie najwyższe Europie i najbardziej nieefektywne rolnictwo,
które zatrudnia 16 proc. ludności aktywnej zawodowo, a wytwarza mniej niż 3
proc. PKB. Dla porównania we Francji - 3 proc. PKB wytwarza 4 proc.
pracowników zatrudnionych w rolnictwie.
"Ekspert" przyznaje wprawdzie, że w Polska przed wstąpieniem do UE ponad 30
proc. ludności było związane z rolnictwem, a bezrobocie wynosiło około 20
proc., lecz od razu dodaje, że symptomy wzrostu ekonomicznego, tak
interesująco wyglądające na papierze w samym kraju trudno było zauważyć.
Atmosfera biedy i zacofania była wyraźnie odczuwalna nawet w samej Warszawie -
pisze gazeta.
<...>
Europejskie media sprawdzają, czy państwom Europy Środkowo-Wschodniej opłaciło
się wchodzić do UE. "Dość już tego kłamania" - pisze rosyjski tygodnik
"Ekspert", który uważa, że czas, by nowi członkowie Unii uderzyli się w piersi
i przyznali do ciężkiej pomyłki.
<...>
Przed Polską bowiem przyszłość rysuje się głównie w czarnych barwach. Droga
jaką podążamy to ciągły brak stabilizacji politycznej uwarunkowany populizmem,
brak silnego lidera, który posiadałby zaufanie społeczeństwa i mógłby
przeprowadzić bolesne reformy. Obecny rząd Polski z braćmi Kaczyńskimi, którzy
przyszli do władzy dzięki populistycznemu programowi partii PiS, obiecał
uczynić państwo tańszym, zbudować więcej mieszkań i walczyć z korupcją,
sformowawszy koalicję rządową z jawnie marginalnymi partiami Samoobrona i LPR,
polski rząd całkowicie związał sobie ręce. O żadnych poważnych reformach
gospodarczych nie może być mowy - w innym wypadku rozpadnie się koalicja.
Polska coraz bardziej pogrąża się w populizmie - stwierdza "Ekspert". Jej
wewnętrzna polityka schodzi na margines. Jedyne hasło zdolne zmobilizować
społeczeństwo polskie - obrona przed roszczeniami ze strony byłej III Rzeszy i
walka ze spuścizną Związku Sowieckiego.
<<
ufff. udalo im sie upakowac w jednym tekscie poglady antyeuropejskie razem z
ostra z krytyka gloszacych je populistow. krytke sytuacji gospodarczej a la
lepper z krytyka leppera. generalnie wywlekli wszystko co sie dalo.
coz. na szczescie jest cudowne remedium na wszystkie klopoty:
>>
Zdaniem tygodnika, jest wyjście z tej trudnej sytuacji. Jeszcze niedawno wiele
krajów tego regionu prowadziło jawnie antyrosyjską politykę, lecz stopniowo
przekonano się, że lepiej jest przyjaźnić się z Rosją. Chociażby dlatego, żeby
grać rolę mostu między wzmacniającą się Rosją, a Europą Zachodnią. Jako jeden
z pierwszych zrozumiał to premier Węgier, który oświadczył po wizycie w
Moskwie: "Węgry zwracają się ku Rosji, a te kraje EŚW, które nie zrozumiały
jeszcze tej konieczności mocno sparzą się. [...] Nawet Polska, niezależnie od
utrzymującej się rządowej retoryki antyrosyjskiej na poziomie biznesu i
społeczeństwa coraz bardziej dochodzi do wniosku, iż z Rosją wygodniej jest
przyjaźnić się". <<