Dodaj do ulubionych

recepta Jacka Ksenia na kryzys

03.12.08, 23:50
zaczynam lubic tego goscia, ktory jest bylym prezesem BZ WBK (zastapil go spec
od administracji Morawiecki);

Ksen w TVN CNBC byl wyraznie zniesmaczony dotychczaowymi dzialaniami NBP,
rzadu i RPP; nie powiedzial nic odkrywczego, o czym bysmy juz nie pisali na
tym forum, ale ja przynajmniej pierwszy raz tak jasno i dobitnie uslyszalem
konkretne postulaty; to wazne, bo powiedzial to czlowiek o dosc sporym
autorytecie w srodowisku, a nie kolejny anal;

napierw skonkludujmy obecna sytuacje:

- skurcz kredytowy w Polsce poglebia sie zamiast slabnac, zupelnie odwrotnie
niz na Zachodzie; banki dalej nie pozyczaja sobie dluzej nie na 1 dzien,
poniewaz trzymaja rezerwy gotowki na wypadek potencjalnego runu, gdyby
przypadkiem jakis bank w Polsce jednak zbankrutowal, co nie jest wykluczone;

- powyzsze w coraz wiekszym stopniu przeklada sie na gospodarke realna
poniewaz kredyt staje sie trudnodostepny i coraz drozszy;

- dramaycznie spadaja naklady inwestycjyjne; firmom zaczyna tez brakowac
kapitalu obrotowego; rosna zatory platnicze, spada plynnosc;

- fala zwolnienien w firmach rosnie , co przelozy sie na wzrost bezrobocia;

- spadnie popyt wewnetrzny, co dalej pogorszy kondycje firm i nakreci spirale
kolejnych zwolnienin itd.

- wszystko powyzsze przelozy sie na problemy budzetu, a nasza sytuacja jest
powazna z duzym strukturalnym deficytem budzetu centralnego, wysokim deficytem
rachunku biezacego i wysokim krotkoterminowym dlugiem zagranicznym;

na razie jednak daleko nam do realizacji czarnego scenariusza; mozna jeszcze
szybko podjac realne dzialania dla ratowania gospodarki, a nie pozorne jak
dotychczas;

Ksen postuluje:
- obnizenie ceny pieniadza w NBP, z ktorego baki komercyjne moglby sie zasilac
(obnizenie rezerwy obowiazkowej) - postulat dla NBP;
- zagwarantowanie odplatnie pozyczek na interbanku dla wszystkich bankow -
postulat dla Rzadu;
- ciecie stop procentowych o 200 pkt bazowych jednorazowo, a nie 25 w celu
obnizenia ceny kredytu w gospodarce;

niby wszystko oczywiste; nie odkrywamy Ameryki, bo caly swiat wlasnie tak juz
zrobil; politycy otumanieni wsysokimi wskaznikami wzrostu z okresow
przeszlych, nie potrafia zdyskontowac zagrozen w przyszlosci; chociaz Donald
podbno juz nie marzy...





Obserwuj wątek
    • deluc Re: 04.12.08, 07:50
      Tusk Zlotousty
      Beton Rostowski
      Inzynier Skrzypek
      ktory z nich potrafi dzialac szybko i energicznie?
      Eh. Kryzys w RP bedzie dlugi i bolesny.
    • vice_versa To co robi się w PL to jest ZGROZA. 04.12.08, 08:57
      Problem z polskim kryzysem jest taki, że polscy ekonomiści są
      totalnie uzależnieni i podporządkowani interesom dużych państw
      europejskich. Tam nie ma niezależnego myślenia, tam panuje
      negatywny, lojalistyczny dobrór naturalny.

      Jacek Ksen może sobie postulować, serio, te jego postulaty są
      sensowne, tylko co komu po nich. Cięcie o 200pkt, co z tego że to
      jest ROZSĄDNE, jest czystą fantasmagorią. Postulat pożyczek dla
      interbanku dla wszystkich jest nie do zrealizowania, bo w warunkach
      zewnętrznej deflacji nastąpiłby "eksport zobowiązań pożyczkowych"
      czyli konkurowalibyśmy z EBC czy Szwajcarami. Oni do tego nie mogą
      dopuścić i od tego mają w PL polityków, żeby mieć zagwarantowane że
      to MY będziemy pożyczać od nich, a nie oni od nas. To jest ustawiona
      rozgrywka walutowa i tyle. Chodzi o to, żeby to ONI wydrukowali
      więcej pieniądza, a nie MY. I dlatego tak istotne jest prawo
      Kopernika.

      Tusk to zupełnie skompromitował się w tych nagraniach które wyciekły
      z Komisji Trójstronnej, mówiąc że on 8h poświęca na CO2, 8h na
      emerytury pomostowe a 4 na sen. Ciekawe kto mu podrzuca
      najistotniejsze tematy i czemu "kryzys finansowy" do nich nie należy.

      Powiedział jeszcze, że dopiero po zeszłotygodniowych rozmowach z
      Sarkozym dotarło do niego jak poważny jest kryzys.
      To od czego ma doradców w Polsce jak nie od tego, żeby przed
      spotkaniem wiedzieć jakie będzie stanowisko Francji, na czym zależy
      Francji, co jest osią sporu i na czym polega konflikt interesów?

      Jaka jest odpowiedź polskiego budzetu na kryzys?? ONI BĘDĄ CIĄĆ
      WYDATKI. Wiem oczywiście, że polscy liberałowie i tuzy ekonomii z
      IBnGR czy CentrumSmitha uważają, że to dobrze. W Polsce łatwiej
      widać o Centrum Smitha niż o Centrum Kopernika, a oficjalna wersja
      liberalna brzmi że walutę należy zawsze umacniać, a deficyty
      ograniczać.

      Skutek będzie taki, że USA i Europa DRUKUJĄ, a PL będzie cięła i
      zadłużała się zewnętrznie. Koniec nie trudno przewidzieć. BUM.
      To jest oczywiste, że do tych głąbów znaczenie prawa Kopernika
      Greshama nie dociera. Jeśli ktokolwiek zacieśnia dziś politykę
      finansową to jest skończonym idiotą. A o 200pkt bazowych w dół to
      możemy zapomnieć.

      Oczywiście poluzowanie polityki pieniężnej MUSI prowadzić do
      gwałtownego osłabienia się złotówki, ale zacieśnianie to
      samobójstwo. Nie dość, że fura pieniadza wyparowała z giełdy, nie
      dość że firmy przyspieszą wyprowadzanie zysków, nie dość, że
      złotówka słabnie czyli pieniądz jest odsysany z rynku, to rząd
      jeszcze pomoże odessać więcej. To jest taka reakcja która w Ameryce
      doprowadziła do GD1. Zasypanie tego kredytami z EBC niczego nie
      zmieni, bo bilans: wartość pożyczki EBC do skali niepotrzebnej
      aprecjacji PLN (naturalnie w ramach trendu deprecjacyjnego)
      spowoduje POGŁĘBIENIE SIĘ zapóźnienia wobec Europy i deficytu
      pieniężnego na naszym rynku.
      Z tą aprecjacją już wyjaśniam: PLN osłabi się wobec EUR i jeszcze
      silniej wobec USD. Tyle że osłabi się o X% a ze skali drenowania
      gospodarki wynika, że powinien osłabić się o nX%. Tymczasem
      zacieśnianie polityki powoduje, że się nie osłabi czyli z prawa
      Kopernika wynika wprost że na tym STRACIMY.

      Politycy są przekupywani okruchami które obwieszczają jako sukces
      (7letni plan pomocowy Marcinkiewicza po którym krzyczał swoje
      Yes,Yes,Yes, to był jednoroczny deficyt budzetowy UK). 20lat gonimy
      już Europę, a i ponieważ robimy to równie prymitywnie zanosi się na
      kolejne kilkadziesiąt lat wzrastających dysproporcji.

      Krótko mówiąc pożyczki z EBC są jak okruchy z pańskiego stołu, albo
      łapówki które uczynią polskich polityków i ekonomistów powolnymi
      walutowych machinacji Niemiec i Francji. Fakt faktem, że skala
      deprecjacji będzie większa na Zachodzie, a skoro tak to PLN będzie
      wypierany, jako pieniądz twardszy.
      • p0135 Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 04.12.08, 21:42
        powiało teorią spiskową, która zawsze jest wygodna. Może jakieś
        dowody rząd PL czy politycy są kupieni przez obce Państwa /obcy
        kapital?

        co do meitum - Finansowanie w CHF jest kluczowe przy śmierci
        klinicznej rynku miedzybankowego i dobrze , że NBP się o takie
        finansowanie postarał i dobrze że w ten sposób zapewnia
        refinansowanie polskich banków. Są nawet krytycy takiego podejścia
        (dzisiejszy Parkiet) - że jest to swego rodzaju interwencjonizm i
        nieostrożne banki powinny ponosić konsekwencje że nie przewidziały
        że nikt nie będzie im dalej pożyczał CHF.

        Rzad ma o tyle dobre podejście że nie chce szukać rozwiązania
        kryzysu poprzez kreowanie popytu emisją pustego pieniądza lub długu,
        jak to robią USA. Podobnie do Polski zachowują się Niemcy, za co są
        również krytykowane. Wydatki budżetowe w Polsce mogą być cięte w
        niewielkim stopniu - większość to wydatki sztywne - ZUS , KRUS,
        czyli zabezpiecznie społeczne, a te żeby zmniejszyć to trzeba
        głębokich reform - ten Sejm tego nie zrobi, bo Prezydent jest
        prosocjalny, żeby nie powiedzieć socjlistyczny w myśleniu o
        gospodarce, a postkomuniści socjalnych wet nie odrzucą. Emisja długu
        tez nie może być za duża bo kto odbierze te obligacje ? Już teraz są
        wątpliwości czy w przyszłym roku nie będzie problemów z rolowaniem
        zadłużenia, którego większość jest krótkoterminowa + deficyt się
        zwiększy bo będzie mniejszy wzrost PKB. Węgrzy się nadmiernie
        zadłużyli , któregoś dnia popyt na aukcji długu nie dopisał i na
        kolanach poszli żebrać o pieniądze do ECB.

        Pole manewru w zakresie dostarczenia przez rząd dodatkowego popytu
        jest niewielkie, choć i tak się pojawi z obniżki podatku PIT.
        Natomiast więcej sie da zrobić w sektorze bankowym. Zabijanie akcji
        kredytowej jest faktem , banki walczą zaciekle o płynność czyli
        depozyty i nie chcą sobie jej pogarszać zbyt mocno angażując sie w
        akcje kredytową. Inna sprawa że cześć z nich prowadziła wcześniej
        chorą politykę taniego kredytu, a teraz pasywna strona bilansu jest
        kosztownejsza lub trudna do pozyskania. Ciekawa opinia Rybińskiego -
        banki powinny miec obowiązek rolowania udzielonych kredytów lub
        pomysł angielski nakazywania odpowiedniego poziomu akcji kredytowej
        pod groźbą traty licencji. Czy ktoś z KNF badał i publikował wyniki
        akcji kredytowej polskich banków od upadku Lehmann Bros ? Jak bardzo
        spadła dynamika? Czy sa proponowane jakieś mechanizmy, żeby banki
        nie ograniczały akcji kredytowej, zwłaszcza dla firm , bo konsumpcja
        prywatna jest mimo wszystko w większości finansowana oszczędnościami.
        Rzadzie ratuj kredyt !
        • robisc Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 00:16
          dzieki, swietna opinia;

          w uzupelnieniu artukul z PB czyli zale Marawieckiego nt. wyniszczajacej walki o
          depozyty; sytuacja naprawde jest chora

          www.pb.pl/Default2.aspx?ref=lastcomm&ArticleID=9f284812-a0db-4ba3-bbb4-340c92892c66&readcomment=1#comment
        • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 00:21
          To co napisał p0135 to jest właśnie kliniczny przypadek
          IDEOLOGICZNEGO podejścia polskiej szkoły neoliberalnej.


          > powiało teorią spiskową, która zawsze jest wygodna.

          Jasne, nazwij to teorią spiskową i myślenie mamy z głowy, nie? Bo
          nie pasuje do oświeconej urzędowej i oklepanej medialnie wersji
          wydarzeń, tak?
          Dla KOGO miałaby niby być wygodna? Dla mnie nie jest wygodna.
          Teoria spiskowa to jest taka nazwa teorii interesu, której się używa
          gdy chce się ją ośmieszyć. Nie chodzi o żaden spisek, tylko o zwykły
          pragmatyzm, kto więcej wydrukuje pieniądza i która waluta będzie
          słabsza.

          I twierdzę, że EU głupia nie jest, a porównanie kosztu kredytu
          najlepiej świadczy o tym kto komu udziela pożyczek a kto spłaca
          odsetki, czyli kto na kogo PRACUJE.

          > Rzad ma o tyle dobre podejście że nie chce szukać rozwiązania
          > kryzysu poprzez kreowanie popytu emisją pustego pieniądza lub
          > długu,

          Drogi p0135, czy znasz prawo Kopernika Greshama? Co wynika
          zastosowania Twojego podejścia w świetle prawa Kopernika?
          Że powinniśmy ciąć wydatki i mieć niski poziom emisji, TAK?

          Czy Ty p0135 rozumiesz, że Regan drastycznie ZWIĘKSZYŁ emisję
          pustego pieniądza??? Czy rozumiesz, że ZSRR ZBANKRUTOWAŁ???
          Można mieć wrażenie, że ograniczanie deficytów i twardy pieniądz
          to samo dobrodziejstwo. Zgodnie z prawem Kopernika to jest
          dobrodziejstwo dla tych którzy deprecjują szybciej, więc jakby coś
          się nie zgadza.

          Dokąd nie zrozumiecie, że to podejście SŁUŻYŁO i SŁUŻY temu żebyśmy
          znali swoje miejsce w szeregu i czasem nie podskoczyli wyżej dotąd
          będzie jak zwykle. Myślicie, że to przypadek że ktoś nam narzucił 60%
          limit długu publicznego? A może rentowność spółek zależy od
          nieprzekraczania 60% debt to equity ratio, CO????

          Oczywiście w swoim szaleństwie jesteśmy skłonni nawet uznać że USA
          nie wiedzą co robią (choć USD dzisiejsze to zaledwie jakieś 3%
          wartości 1USD z początku zeszłego wieku, nie 300% jakby chciał
          Balcerowicz, który gada jedno a robi drugie, tylko 3%), Niemcy nie
          wiedzą co robią, po prostu my wiemy najlepiej i już. To że tamte
          państwa są kilkakrotnie i kilkunastokrotnie BOGATSZE to nie jest
          powód do analizy i przemyślenia. Wystarczy wszystko zwalić na 50lat
          komunizmu i już.

          >Podobnie do Polski zachowują się Niemcy, za co są
          > również krytykowane.

          To zwyczajnie nie jest prawda. Przykład niemiecki nie ma nic do
          rzeczy, bo akcje dofinansowania prowadzi EBC w Euro, nie ma więc
          dwóch konkurujących walut, nie ma prawa Kopernika...

          > Emisja długu tez nie może być za duża bo kto odbierze te
          > obligacje ?

          Ten sam problem ma US Treasury. Istnieją Carraibean OFC? Istnieją.
          Tam jest koło 25% UST ogółem. Ciekawe jaka część należy do
          FED/USTreas/innych zależnych agencji. Tworzenie rynku wymaga
          inteligencji, tak żeby rozgrywka zawsze się powiodła i niczego nie
          zostawiać przypadkowi. To coś jak z Wielkiego Szu.
          Ale skoro dostało się zarażonym wirusem liberalnym i bez zmrużenia
          oka wierzy w wolny rynek to się robi wielkie oczy jak przychodzi
          fixing cudów.

          A poza tym Twój post jest ciekawy, tyle, że w kluczowej kwestii
          opiera się na monetarnej ortodoksji, POMIMO warunków deflacyjnych,
          pomimo przyczyn GD1, reakcji USGov i skutków, i wbrew prawu
          Kopernika.
          • deluc Re: Zgadzam sie 05.12.08, 02:47
            Niestety wiekszosc ludzi w RP nie ma o tym wszystkim pojecia i latwo ich
            zrazic do rozwazenia takich tez tekstem o oszolomach gloszacych teorie spisku.
            Ja mysle, ze faktycznie wszyscy polscy politycy ze wszystkich opcji sa prozachodni
            tzn. przedkladaja interes zagranicznego kapitalu nad rodzimym (szczegolnie tym drobnym).
            I szczerze nie widze zmiany podejscia RPP/NBP/rzadu od lat!!! Czy rzadzilo AWS, SLD, PiS czy PO.
            Teze ze panstwa zachodnie glosza liberalizm dla innych a swojego narodowego interesu
            gospodarczego wszelkimi dostepnymi srodkami glosze od lat - i pare razy wyslano
            mnie juz za to na Bialorussmile a teraz powinni do USAwink
            • vice_versa Re: Zgadzam sie 05.12.08, 09:04
              > Teze ze panstwa zachodnie glosza liberalizm dla innych a swojego
              > narodowego interesugospodarczego wszelkimi dostepnymi srodkami
              > glosze od lat

              Moim zdaniem z tego nie można robić zarzutu. Absolutnie nie. Państwa
              Zachodu mają do tego prawo, a my musimy wiedzieć jak być
              SPRYTNIEJSI. To nie powinno przeszkadzać nam podejmować inne
              skuteczniejsze, zakulisowe, działania. To się nazywa konkurencja.
              Tylko tych brak.
              15mld Euro z EBC ma się nijak do rozmiaru deflacyjnej dziury. Ale
              jak się jest pod ścianą to te 15mld jest jak manna z nieba.

              > - i pare razy wyslano mnie juz za to na Bialorussmile a teraz powinni
              > do USAwink

              I wiesz co w tym jest ironią? To, że tym który wysyłał, mogłem być
              ja. Jestem za prawem Kopernika Grishama zawsze i wszędzie. I jak USA
              deprecjują, to ja wiem że Citi podniesie limity kredytowe i mnie to
              CIESZY. Natomiast poraża mnie oficjalna wersja ekonomii, konsensus
              prezentujący nieekonomiczne poglądy, głoszący tezy sprzeczne z
              interesem tego kraju i dobrobytem moich sąsiadów.

              Tak jak broniłem administracji Busha, która MUSIAŁA po deflacyjnej
              dziurze dotcomów, dodrukować pieniądz i zrobić inflację, zostałem
              nazwany inflacjonistą. Dziś kiedy POLSKIE indeksy spadły MOCNIEJ niż
              europejskie, PLN osłabił się BARDZIEJ niż Euro, i Z PL wypływa masa
              gotówki bo takie jest zapotrzebowanie central, my pozwalamy na to,
              żeby pustej gotówki przybyło na Zachodzie więcej. Po prostu nasza
              deflacyjna dziura jest WIĘKSZA. Na co my liczymy, że ONI zasypią nam
              tę deflacyjną dziurę? A może jeszcze zapłacą za nas odsetki, co???

              Niedługo się okaże że w ogóle mówienie o ilości pieniądza w obrocie
              jest teorią spisku. To jakaś paranoja. Może rozbiory Polski z rolą
              magnaterii, to też jest teoria spiskowa, he?

              Jak supermarket narzuca dostawcy ceny poniżej kosztu produkcji to
              jest wolny rynek, konkurencja i tralalala, a jak WIĘKSZE państwo
              narzuca MNIEJSZEMU i ostro zapóźnionemu WALUTĘ ROZLICZENIOWĄ to już
              jest teoria spisku!

              To oznacza, że wolimy brać kredyt na wyższy bankowy procent, niż
              ścigać się w TWORZENIU pieniądza. Tylko jak my ten % spłacimy skoro
              z rynkiem pracy też jesteśmy ustawieni? Teoretyczna swoboda
              przepływu pracowników i tak działa na naszą NIEKORZYŚĆ, bo bilans
              jest oczywisty- to my dla nich stanowimy tanie źródło siły roboczej,
              a polskie urzędy pracy prowadzą akcje na rzecz Duńczyków, Anglików,
              Hiszpanów, Skandynawów, a nie odwrotnie. To jest równość?
              Teoretycznie my też możemy? Ale czym ZAPŁACIMY za droższych
              pracowników? Z tańszej Ukrainy, dokąd nie wejdzie do EU, już nie
              możemy! To nie jest spisek, to jest brutalna rzeczywistość!

              Jakoś tak się składa, że zachodnie banki wysycają nasz rynek
              kredytem. Tyle, że od nas pobierają, nie wiedzieć czemu, wyższe
              odsetki niż na swoim rynku (i to jest główny zarzut wobec EU, EBC i
              Euro: BRAK jednolitego kosztu i dostępności kredytu, a dziwnym
              trafem to o do teorii spisku już się nie kwalifikuje, to już jest
              oczywiste i naturalne.
              A fundusze unijne, są potężnym, narkotycznym, narzędziem wpływu na
              polityków.

              To że Niemcy zunifikowały się raz dwa, od razu przeszły na DM, a
              Polsce się mówiło, że na EU to trzeba dorosnąć, zapracować,
              zasłużyć, a żeby wejść do Euro to trzeba walutę UMOCNIĆ przez ERM2
              to też jest przypadek? A komu Proszę Państwa sprzyja CZAS? Czasem
              uważam, że głupota i naiwność powinny jednak boleć...

              Działania walutowe RPP w większym stopniu chronią oszczędzających
              niż kredytobiorców, i UTRWALAJĄ przyzwyczajenia. Twarda waluta jest
              dobra dla OSZCZĘDZAJĄCYCH, nie dla KREDYTOBIRCÓW. Taniejąca waluta
              powoduje że kredytobiorcom TOPNIEJE DŁUG! Ale jak ma topnieć, skoro
              kredytu udziela się w CHF wtedy kiedy należy w USD, kiedy trzeba
              przewalutować banki migają się i zwalają na okoliczności zewnętrzne?

              Już nie mówiąc o tym że cała akcja reklamowa jest robiona w stylu:
              rata JPY 452pln, rata Euro 683pln, ile osób w PL wybierze wyższą
              ratę ze spadającą w przyszłości podstawą? 90% misiów wybierze
              niższą ratę bieżącą i rosnącą podstawę zadłużenia, he,he,he... To
              TEŻ jest teoria spiskowa???

              "Polski kryzys nie dotyczy" ale jak popatrzymy na indeksy czy kursy
              walut to widzimy, że dotyczy MOCNIEJ. Ale zasypać deflacji nam NIE
              WOLNO, prawda? Tego nie wolno zrobić! Jeszcze zrobilibyśmy przecenę
              naszych obligacji, kupowanych przez ostatnie 5 lat wraz z ucieczką
              od USD,a zachodni wierzyciele mieliby coraz więcej coraz mniej
              wartych złotówek! A jak to samo robi EU z własnymi pożyczkami, to
              jest cacy. A jak w przyszłości EU podniesie stopy % i umocni walutę,
              to PL będzie oddawać MNIEJ czy WIĘCEJ Panowie ekonomiści???

              Jak za 3 lata Euro będzie po 6pln, a CHF po 4pln to co się stanie z
              długami Polaków? Dopiero jak dostaniemy informacje zwrotne z rynku w
              postaci analiz i słupków to dotrze co się stało? A straty jeszcze
              powiększy stagnacja/spadek cen nieruchomości. Winny zawsze się
              znajdzie, wersja oficjalna będzie brzmieć: "po co brał kredyt skoro
              nie było go stać?".

              > Ja mysle, ze faktycznie wszyscy polscy politycy ze wszystkich
              > opcji sa prozachodni tzn. przedkladaja interes zagranicznego
              > kapitalu nad rodzimym (szczegolnie tym drobnym).

              Tego polskiego kapitału z przyczyn powyższych jest gigantycznie
              mniej. I brak pomysłów sposobów na przerzucanie ryzyka na innych.
          • p0135 Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 06.12.08, 21:36
            no to mi pojechałeś... przypadek kliniczny czyli do leczenia...

            prawo Kopernika znam, ale nie widzę związku z sytuacją PLN, który
            jest póki co w PL jedynym prawnym środkiem płatniczym. Jeśli mówisz
            o nim w kontekście emisji długu to też bez sensu, bo PL może
            przecież emitować dług w dowolnej walucie typu EUR lub USD.

            ZSRR zbankrutował nie przez dodatkową emisję $ , tylko poprzez umowę
            pomiędzy USA i Saudami, którzy zalali rynek ropą w latach 80 tych,
            zbili cenę baryłki i zabili przychody z ropy ZSRR. Takie są fakty,
            monetaryzm nie ma tu nic do rzeczy.

            Porównanie Państwa polskiego do spółki jest do bani jeśli zobaczy
            sie kto siedzi w Sejmie, lub gorzej kto tam niedawno siedział.
            Chciałbyś mieć taki zarząd w osobach pijaków, awanturników,
            oportunistów, demagogów, zakładników najbliższych wyborów, nieuków,
            często przestępców, równiez pospolitych ? Dobrze , że jet to 60 %.

            EBC nie prowadzi żadanej akcji dofinansowania - co najwyżej
            zapewniał rynkowi płynność, ale to były operacje otwartego rynku.
            Dofinansowania mogą co najwyżej robić Państwa narodowe i jako taki
            same się licytują czy dołoża 1 % PKB czy więcej.

            Porównanie emisji $ do emisji pln to sorry to say ekonomiczny
            analfabetyzm. $ to waluta światowa, która rozlicza cały obrót
            surowcowy na świecie i większość światowego obrotu towarowego. USA
            emitują dodatkowego $ na który pokrycie jest właśnie w tym obrocie i
            w ten sposób pokrywają własny deficyt. Nawet nie musza sie zadłużać
            emsją długu. Podam ci prosty przykład. USA płacą Arabom za ropę $
            które w całości pochodzą z emisji pieniądza dokonywanej przez FED.
            JAko że Arabowie przyjmują od całego świata za rope w $, to cały
            świat jest zaitereswany ich posiadaniem, bo współczesna gospodarka
            jest napędzana ropą. I dlatego USA może emisją pieniądza pokrywać
            cały swój deficyt handlowy.

            Zapytaj teraz Arabów czy przyjmą zapłate za ropę w PLN i będziesz
            miał odpowiedź jak to się ma do problemów US Treasury. Off shore
            companies to tylko lokalizacja kapitału, praw ekonomii to nie
            zmienia.
            • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 11.12.08, 19:16
              > prawo Kopernika znam, ale nie widzę związku z sytuacją PLN, który
              > jest póki co w PL jedynym prawnym środkiem płatniczym.

              Skoro znasz prawo Kopernika to myślałem że znasz też słowo
              globalizacja. Mamy jeden system finansowy.I w ramach tego systemu
              też występuje konkurencja walut. I prawo Kopernika tam również
              działa.

              > ZSRR zbankrutował nie przez dodatkową emisję $ , tylko poprzez
              > umowę pomiędzy USA i Saudami, którzy zalali rynek ropą w latach 80
              > tych, zbili cenę baryłki i zabili przychody z ropy ZSRR. Takie są
              > fakty, monetaryzm nie ma tu nic do rzeczy.

              Częściowo masz rację, umowa z Saudami to był element strategii,
              myślę, że przeceniasz stronę podażową. Na resztę odpowiem: trudno,
              nie chcesz patrzeć na waluty, przyrost ich ilości i spadek wartości
              w czasie, nie patrz. Monetaryzm nie ma nic do rzeczy, a ropa ma.

              > Porównanie Państwa polskiego do spółki jest do bani.[...]Dobrze ,
              >że jet to 60 %.

              Dziękuję. Bardzo merytoryczne podejście. Można nawet uznać że w
              dalszym ciągu swoich konstatacji użyłeś samych ekonomicznych pojęć
              jak przychód/rozchód/dochód/dług/majątek. Rozumiem że porównanie tak
              głupie że zwolniłeś się z myślenia.

              Większość państw europejskich ograniczenia 60% nie potrzebuje. MOŻNA
              mieć dług 500% w wysokości przychodów i zachowywać płynność.
              Wszystko zależy od rentowności. Ale możesz sobie zbagatelizować
              p0135, a ekonomii uczyć się od Gadomskiego czy z Rzepy.

              > EBC nie prowadzi żadanej akcji dofinansowania - co najwyżej
              > zapewniał rynkowi płynność, ale to były operacje otwartego rynku.
              > Dofinansowania mogą co najwyżej robić Państwa narodowe i jako taki
              > same się licytują czy dołoża 1 % PKB czy więcej.

              Przykro mi, nie będę dyskutował z faktami.

              Co do dalszej części powiem tyle: problem z analfabetyzmem jest
              widoczny. Pojęcia deflacji/inflacji i reakcja DOTYCZY Polski
              niezależnie od absurdów które w swym zadufaniu zechciałeś mi
              przypisać.

              EOT
              • pwrzes Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 12.12.08, 08:50
                vice_versa napisał:

                > Dziękuję. Bardzo merytoryczne podejście. Można nawet uznać że w
                > dalszym ciągu swoich konstatacji użyłeś samych ekonomicznych pojęć
                > jak przychód/rozchód/dochód/dług/majątek. Rozumiem że porównanie tak
                > głupie że zwolniłeś się z myślenia.
                >
                > Większość państw europejskich ograniczenia 60% nie potrzebuje. MOŻNA
                > mieć dług 500% w wysokości przychodów i zachowywać płynność.
                > Wszystko zależy od rentowności. Ale możesz sobie zbagatelizować
                > p0135, a ekonomii uczyć się od Gadomskiego czy z Rzepy.
                >
                > > EBC nie prowadzi żadanej akcji dofinansowania - co najwyżej
                > > zapewniał rynkowi płynność, ale to były operacje otwartego rynku.
                > > Dofinansowania mogą co najwyżej robić Państwa narodowe i jako taki
                > > same się licytują czy dołoża 1 % PKB czy więcej.
                >
                > Przykro mi, nie będę dyskutował z faktami.
                >
                > Co do dalszej części powiem tyle: problem z analfabetyzmem jest
                > widoczny. Pojęcia deflacji/inflacji i reakcja DOTYCZY Polski
                > niezależnie od absurdów które w swym zadufaniu zechciałeś mi
                > przypisać.
                >
                > EOT

                Zero rzeczowych argumentow oprocz ad personam. Podasz dowody, o ktore prosil
                przedpiszca czy dalej bedziesz probowal udowadniac swoje teorie mantra "jest
                spisek, bo jest spisek".

                Co do akcji kredytowej, to chyba zyje w innym swiecie, skoro mnoza mi sie
                spotkania z bankami, ktore juz mysla, chca i maja srodki na finansowanie
                inwestycji w przyszlym roku.
                • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 12.12.08, 09:57
                  > Zero rzeczowych argumentow oprocz ad personam.

                  Proszę nie odwracać kota ogonem. To, że Szanowny Pan również lubi
                  polską szkołę ekonomii politycznej, przyjąłem.

                  > Podasz dowody, o ktore prosil przedpiszca czy dalej bedziesz
                  > probowal udowadniacswoje teorie mantra "jest spisek, bo jest
                  > spisek".

                  Jak Szanowny Pan tak chce rozumieć to co napisałem, to z Szanownym
                  Panem nie mam o czym rozmawiać.

                  > Co do akcji kredytowej, to chyba zyje w innym swiecie, skoro mnoza
                  > mi siespotkania z bankami, ktore juz mysla, chca i maja srodki na
                  > finansowanieinwestycji w przyszlym roku.

                  Szanowny Pan nie rozumie najwidoczniej czym są cykle gospodarcze i
                  na którym rynku pojawiają się wcześniej a na którym później. Pan po
                  prostu z dzisiejszych spotkań w Polsce, wysnuwa wnioski na temat
                  tego co będzie za 2 lata, albo w ogóle się tym nie przejmuje.
                  Nieszkodzi. Jeśli giełda spada o 30% a złotówka o 40% w ciągu 2 mc
                  to to nie jest płynny rynek, jest deflacja, a skutki odczuje Pan za
                  3-4 lata. Wtedy Pana świadomość będzie już kwitła w rytm bieżących
                  danych i prasowych wiadomości, i na pewno nie będzie Pan pamiętał że
                  jakiś vice_versa pisał o tym kilka lat wcześniej. Pan po prostu nie
                  będzie widział związku.

                  W dodatku nawet jeśli akcja kredytowa nie zostanie ograniczona to
                  zapłaci Pan wyższe odsetki niż osoba na analogicznej pozycji w UE.
                  Jeśli Pan tego nie chce rozumieć, że ktoś eksportuje swój kapitał,
                  po to żeby dostać WIĘCEJ to już Pana sprawa. To nie ma nic wspólnego
                  z teorią spisku, tylko z teorią interesu.

                  Oczywiście, że wszystko co pisałem jest ad personam, bo gdybym miał
                  ochotę robić to ad perro to nie musiałbym się logować i zacząłbym
                  szczekać.

                  Niech żyje bal.
                  Pozdrawiam.
      • baldazar Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 04.12.08, 22:42
        Vice, czy sądzisz, że działania Paulsona lub Bernanke są bardziej
        skoordynowane i przemyślane niż poczynania naszej RPP lub KNF?
        • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 00:48
          Ależ oczywiście! To jest w ogóle nieporównywalne.

          1. Oni mogą deprecjować absolutnie bez żadnych oporów. Im bardziej
          zdeprecjują, tym mocniej zachwieje tymi, którzy nie zdeprecjują.
          Ponieważ są liderami, nie muszą ustawiać swoich posunięć w
          zależności od nikogo. (Może nie do końca, bo jeśli EU będzie
          handlować CO2 to USA też będą musiały zacząć, właśnie z powodu prawa
          KG, żeby im Europa nie odskoczyła. To działa mniej więcej jak 100%
          gwarancje na irlandzkie depozyty, dostajesz newsa i już wiesz że za
          chwilę gwarancje wprowadzą następni)

          2. Już samo robienie przetargów na obligacje skarbowe powinno
          skłonić do zastanowienia, co to za pozycja Carraibean OFC i jak to
          się dzieje że mają do 25% udziału w Amerykańskim długu. To jest
          klasyczne ustawianie licytacji.
          Myślisz, że USTreas łatwo sprzedawało się dług kiedy USD traciło na
          wartości i wszyscy wiedzieli, że tracić będzie?? I co z tego, że
          yield poszła w górę skoro podstawa traciła? Myślisz, że ktokolwiek w
          PL zdolny jest do takiego ustawiania przetargów, czy też jak
          pójdziemy na rynek i nikt nie będzie chciał kupić to od razu
          podniesiemy stopy do 8-12%?

          Oczywiście na to wszystko nie ma dowodów, są poszlaki, dziwne ruchy
          na przetargach i obserwacja w różnych warunkach rynkowych. Może
          przycinek jakiś merytoryczny link dorzuci, ale generalnie to jest
          dobrze ugruntowane przeświadczenie, którego nigdy się nie udowodni.

          Pozdr.
          • baldazar Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 08:05
            Chodzi mi o inny aspekt.
            1. UST+FED nie rozpoznali sytuacji. Przypominasz sobie ich
            pierwsze działania. FED podnosił stopy po objęciu urzędu przez
            Bernanke!
            2. Licytacja kwot ratunkowych przez Paulsona na bailout wskazuje, że
            nie do końca ogarniał skalę potrzeb i rozumiał co się dzieje!
            A przecież powiedzmy sobie szczerze cały rok 2009 to będzie
            liczenie strat i wynoszenie trupów z szaf.
            3. Ratowanie banków to był jednak chaos ( który być może jak
            sugerujesz pozwolił na zaparkowanie paru T$ w zaprzyjaźnionych
            garażach). Powinni przejmować w stylu Buffeta za akcje
            uprzywilejowane.
            4. Wypowiedzi Paulsona sugerujące zwiększenie konsumpcji na kredyt
            przez ludzi jako sposób na walkę z kryzysem w momencie kiedy
            konsumenci są zadłużeni, tracą pracę budzą śmiech....
            5. Na marginesie. Ani FED ani UST nie wyciągnie Ameryki z tego bagna
            poprzez narzędzia, którymi dysponuje. Mogą trochę złagodzić objawy.
            Amerykańska gospodarka musi stać się e f e k t y w n a co oznacza
            wytwarzać! dobrze i tanio. Obserwując "wielką trójkę" z Detroit lub
            "kreatorów bogactwa" z AIG jeszcze długa droga przed nimi.


            • vice_versa FED, bailouty, Paulson a poszerzenie rynku 05.12.08, 10:01
              > 1. UST+FED nie rozpoznali sytuacji. Przypominasz sobie ich
              > pierwsze działania. FED podnosił stopy po objęciu urzędu przez
              > Bernanke!

              Ależ oczywiście, że oni dobrze widzieli, że robią deleverage i
              odsysają pieniądz z rynku. Ja tu się mogę tylko domyślać, kto
              kupował te CDSy i CMO czyli dzisiejsze śmiecie, i że ktoś bardzo
              uważnie patrzył na bilanse. Przecież to wszystko zależy od tego kto
              miał jakie papiery i czy te "lewe" zostały wyeksportowane i
              upchnięte na rynku. Dlatego też, podawane w USD kwoty rezerw
              posiadanych przez Chińczyków nie robią na mnie wrażenia, bo ja nie
              wiem ile z tego to jest realna gotówka a ile nieuaktualniony zapis
              księgowy ostatniego notowania na zbankrutowanym dziś rynku.

              > 2. Licytacja kwot ratunkowych przez Paulsona na bailout wskazuje,
              > że nie do końca ogarniał skalę potrzeb i rozumiał co się dzieje!

              Zawsze lepiej jest przeceniać spryt przeciwnika niż go niedoceniać.
              Licytacja jest spowodowana prawem Kopernika Greshama, oczywiście smile
              Europa robiąca nie prywatne bailouty ale licytująca się ze Stanami w
              dodruku, sprawia, że USA idą za ciosem. A Polska sobie zacieśnia, bo
              nas prawo KG nie dotyczy.

              > 3. Ratowanie banków to był jednak chaos ( który być może jak
              > sugerujesz pozwolił na zaparkowanie paru T$ w zaprzyjaźnionych
              > garażach). Powinni przejmować w stylu Buffeta za akcje
              > uprzywilejowane.

              Buffet to jednak outsider. I tak widać, że przepłacił, bo wszedł za
              wcześnie. Musiał się chronić przed tymi którzy posiadli pakiety
              kontrolne. Nic prostszego niż właśnie użyć prawa KG i rozwodnić
              wartość Buffetowej podstawy emisją nowych akcji, nie? Natomiast
              BigBoys przejmowali w imieniu państwa pakiety kontrolne. To co mnie
              ciekawi najbardziej, to jak przy zmianie administracji gwarantują
              zachowanie tych pakietów kontrolnych dla siebie. Mogli np.
              przydzielić sobie opcje pierwokupu po określonej cenie albo prawo
              objęcia nowych emisji. Nie wiem, ale się nie dowiem, nie mam złudzeń.

              > 4. Wypowiedzi Paulsona sugerujące zwiększenie konsumpcji na kredyt
              > przez ludzi jako sposób na walkę z kryzysem w momencie kiedy
              > konsumenci są zadłużeni, tracą pracę budzą śmiech....

              U mnie nie. To jest realny problem, coś trzeba jeść i za coś żyć.
              Nawet jak robisz deflację to nie chcesz mieć chaosu i buntów. Więc
              jakoś te pieniądze trzeba Amerykanom przekazać, tylko w taki sposób,
              żeby wydawali możliwie mało. Nikt nie lubi obniżać poziomu do
              którego jest przyzwyczajony. Zwiększą limity na kartach kredytowych
              i wydłużą okresy płatności. To się z resztą już dzieje. Barokowo już
              nie będzie, ale też oddali to perspektywę zapasów konserw, jedzenia
              i strzelb. Jednak są też przygotowani na gorszy scenariusz.

              Poza tym jeśli jesteś zadłużony na 100 na rynku wartym 1000, to
              kiedy rynek powiększysz do 10000 wartość Twojego długu SPADA, co
              oznacza że otwiera się potencjał kredytowy w wysokości... 900!!!
              Nawet jeśli do zaprzyjaźnionych garaży trafi 800, to potencjał
              kredytowy misia wzrasta o 100% Fajne, nie? smile

              > 5. Na marginesie. Ani FED ani UST nie wyciągnie Ameryki z tego
              > bagna poprzez narzędzia, którymi dysponuje. Mogą trochę złagodzić
              > objawy.Amerykańska gospodarka musi stać się e f e k t y w n a co
              > oznacza wytwarzać! dobrze i tanio.

              Nie, baldazar, nie, nie, nie.
              Być bogatym znaczy KONSUMOWAĆ. A nie zaspokajać potrzeby innych.
              Istnieje inna realna recepta. Wystarczy poszerzyć rynek. Rynku
              amerykańskiego nie za bardzo się da poszerzyć teraz, ale poszerzyć
              możliwośći konsumpcyjne chińczyków, wysycić tamten rynek kredytem,
              to jest gigantyczne wyzwanie, niewyobrażalne perspektywy wzrostu i
              gigantyczne przewartościowanie w górę akcji na NYSE i w ogóle całego
              PKB. Pomyśl: chińczyk używający Google czy Microsoftu. Najpierw
              pirackiego, a za 20lat legalnego, a wszystko co dziś chińczycy sobie
              kopiują robiąc swoje standardy kupione i przejęte za grosze.

              • baldazar Re: FED, bailouty, Paulson a poszerzenie rynku 05.12.08, 16:05
                Versa przypominasz sobie taką anegdotę o Baronie Rotszyldzie (któryś
                z linków Przicinkowych) , który na wieść o klęsce Anglików pod
                Waterloo (domyślasz się kto opłacił posła) zaczął sprzedawać swoje
                aktywa w Londynie czym wywołał panikę na giełdzie w Londynie
                i ............................przejął w ciągu kilku dni mnóstwo
                aktywów brytjskich. Wszystko jest możliwe jak pokazuje historia
                nawet to o czym piszesz.
                Być może....

                Faktem jest, że US najlepsze interesy zrobiły na tych dwóch wojenkach
                co uznane zostały za światowe. W tym sensie wyeksportowali swoje
                kłopoty bardzo skutecznie-podobnie jak dzisiaj. Wystarczy tylko
                zerknąć ile kasy potrzebują europejskie banki.
                • vice_versa Re: FED, bailouty, Paulson a poszerzenie rynku 05.12.08, 17:07
                  Z Rotschildem fajna historia. Plotka świetna rzecz. smile
                  Problem tylko w tym, że dzisiejszy świat potrzebuje mocniejszych
                  wrażeń

                  Kapitalizm to jest taki fajny system, w którym mniejszość dba o
                  wytworzenie popytu/zbytu (kredyt bankowy/paniki giełdowe) a cała
                  reszta angażuje się po odwrotnej stronie transakcji zapewniając całą
                  resztę.
                  Pozdr
              • m385 Re: FED, bailouty, Paulson a poszerzenie rynku 05.12.08, 20:27
                vice_versa napisał:
                > Być bogatym znaczy KONSUMOWAĆ.

                I vice_versa: być biednym znaczy produkować. wink
      • m385 Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 20:43
        > Skutek będzie taki, że USA i Europa DRUKUJĄ, a PL będzie cięła i
        > zadłużała się zewnętrznie. Koniec nie trudno przewidzieć. BUM.
        > To jest oczywiste, że do tych głąbów znaczenie prawa Kopernika
        > Greshama nie dociera.

        Rozumiem, że to prawo w twojej wersji brzmi: być bogatym to znaczy
        DRUKOWAĆ. wink
        • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 05.12.08, 22:42
          Nie jesteśmy samotną wyspą. Jeśli nie drukujesz, nie dajesz na rynek
          nowych wartości. Nie dajesz wartości pieniężnych, nie licz na
          przeszacowanie innych wartości.

          Jeśli państwo A drukuje, a my w PL drukować POMIMO deflacji NIE
          BĘDZIEMY, to mamy a) samoistną recesję spowodowaną realnym i
          narastającym w czasie ubytkiem wartości z rynku b) nieproporcjonalny
          wzrost ilości pieniądza po stronie państwa A
          Odwracając pytanie: im mniej pieniądza na rynku tym jesteśmy bogatsi?
          Im mniejsza wartość dóbr tym jesteśmy bogatsi?
          • m385 Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 06.12.08, 21:26
            vice_versa napisał:
            > Nie jesteśmy samotną wyspą. Jeśli nie drukujesz, nie dajesz na
            rynek nowych wartości.

            To prawda, ale jak drukujesz to też nie dajesz żadnych nowych
            wartości.

            > Nie dajesz wartości pieniężnych, nie licz na przeszacowanie innych
            wartości.

            Chyba raczej znaków pieniężnych niż wartości.

            > Odwracając pytanie: im mniej pieniądza na rynku tym
            > jesteśmy bogatsi?

            Oczywiście że nie. Ilość pieniądza nie ma znaczenia. Zmiana ilości
            pieniądza ma ogromne znaczenie.
            • vice_versa Re: To co robi się w PL to jest ZGROZA. 11.12.08, 18:48
              > vice_versa napisał:
              > > Nie jesteśmy samotną wyspą. Jeśli nie drukujesz, nie dajesz na
              > rynek nowych wartości.

              m385 napisał:
              > To prawda, ale jak drukujesz to też nie dajesz żadnych nowych
              > wartości.

              Jak to nie? A jak robisz kopiuj/wklej to masz nową wartość czy
              masz ciągle tyle samo?

              Powiedz to tym co mieszkają w USA: W ciągu 100lat wartość 1USD
              spadła do 0,04% USD. I nadal maleje. Pewnie dlatego nie radzą sobie
              z imigracją, bo tak tam źle.


              > > Nie dajesz wartości pieniężnych, nie licz na przeszacowanie
              > innych wartości. Chyba raczej znaków pieniężnych niż wartości.

              Napisałem "wartości pieniężnych". To pojęcie z prawa dewizowego i
              prawa instrumentów finansowych. Jak będziesz ciekaw to sprawdzisz
              czym się różni od środków pieniężnych i które pojęcie jest SZERSZE.
              Z tego co pamiętam, skarbowe papiery wartościowe nie są znakami
              pieniężnymi a są wartościami pieniężnymi, podobnie jak np. weksle.

              > > Odwracając pytanie: im mniej pieniądza na rynku tym
              > > jesteśmy bogatsi?
              >
              > Oczywiście że nie. Ilość pieniądza nie ma znaczenia. Zmiana ilości
              > pieniądza ma ogromne znaczenie.

              Przepraszam, to dla mnie za trudne. Możesz na jabłkach i gruszkach?
              Jeśli wyceniamy jabłka w gruszkach, czyli proporcje ilościowe są 2:1
              na korzyść jabłek, to KAŻDA ZMIANA ilości gruszek bądź jabłek
              powoduje przeszacowanie wartości gruszek bądz jabłek, i KAZDA ZMIANA
              MA skutek ILOŚCIOWY. Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc że zmiana
              ma znaczenie a ilość nie, bo to proporcje ilościowe (dostępnego
              pieniądza) stanowią podstawę wyceny dóbr w obrocie.
    • szczurek.polny Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 04.12.08, 22:29
      Panie Jacku Kseniu i ty Robi! Z nie kłamaną radością witam Panów wśród
      moherowych kaczystów!

      A gdzie się podziała walka z inflacją, realne dodatnie stopy banku centralnego,
      stabilność waluty, dbanie wzrost gospodarki w długim terminie i pewność, że
      bankrutują tylko złe firmy, co w zasadzie jest pozytywne dla gospodarki?

      Co też się takiego stało, że trzeba stopy nagle o 200 pb. w dół?! A tu przecież
      inflacja u bram! Do euro nam trzeba, politykę monetarną zaciskać, aby z
      Maastricht kryteria wypełnić! Pan Premier datę już podał, a więc jakże tak?!

      Panowie nowi tu u nas, kaczystów, ale już jako do swoich napiszę:
      odlemingowywanie dopiero co się rozpoczęło, najciekawsze jeszcze przed nami...

      Miłej zabawy w nadchodzącym 2009!
      • robisc Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 00:07
        a coz to ma wspolnego z kaczyzmem? kaczyzm kojarzy mi sie ostatnio wylacznie z
        politycznym warcholstwem;
        idzie deflacja, trzeba ciac stopy;
        do RPP mam wyjatkowo negatywny stosunek od lat, jezeli o to chodzi
        • vice_versa Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 00:55
          Oczywiście, deflacja już jest bo giełda jednak mocno zjechała, czyli
          wyparowało sporo wartości, na dodatek na 100% mamy teraz ujemny
          bilans płatniczy, bo kasa płynie za ocean. Deflacja jest a RPP ma
          prikazy umacniać złotówkę. Rząd zacieśni politykę, złotówka zjedzie
          i tak, i jesteśmy wydojeni jak ta lala z naszej twardej waluty.
          Nawet Pawlak zaczął głośno protestować.
          • m385 Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 20:18
            vice_versa napisał:
            > Rząd zacieśni politykę, złotówka zjedzie i tak,
            > i jesteśmy wydojeni jak ta lala z naszej twardej waluty.

            To skoro taki jest popyt na złotówkę, to czemu się osłabia względem
            innych walut?
            • vice_versa Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 22:33
              Czy ja twierdziłem, że jest popyt na walutę która będzie słabnąć??
              Naprawdę nie wiem skąd takie tezy.

              > To skoro taki jest popyt na złotówkę, to czemu się osłabia
              >względem innych walut?

              1. Dokapitalizowanie państwowych banków papierami skarbowymi też
              jest wprowadzeniem ich na rynek. Nie popyt a decyzja, która musi
              powodować osłabienie.
              2. "Wydojeni z twardej waluty" oznacza że jeśli strefa Euro i EBC
              przy 20% przecenie giełd i takąż aprecjacją waluty, drukują na
              potęgę, a PL przy 50% przecenie giełd i 30% aprecjacji PLN, a więc
              większej deflacji, zacieśnia politykę finansową czyli ilość
              wpływającego pieniądza na rynek, to strefa Euro NIEPROPORCJONALNIE
              ZWIĘKSZA ilość swojej waluty na rynku, jednocześnie nam NAKAZUJĄC
              ograniczenie ilości waluty na rynku. Efekt jest taki sam.

              Osłabienie PLN wynika z tego że rynek odkrył deflację USD i fakt
              umacniania się USD. Jeśli wszyscy drukują pusty pieniądz, to
              pieniądz tych którzy stoją o krok od drukowania raczej nie znajdzie
              się z popytem.
              • m385 Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 06.12.08, 21:38
                Bardzo możliwe, że masz rację, ale przepraszam, nie zrozumiałem cię.

                Prawdopodobnie za słabo się orientuję w polityce monetarnej w
                wymiarze międzynarodowym, bo nie widzę jakiegoś szczególnego powodu
                do zwiększania podaży pieniądza w Polsce w związku z inflacją poza
                granicami. Przy założeniu sztywnych kursów walut jakiś tego sens
                jest, ale przy swobodnych kursach wymiany - chyba nie za bardzo.
    • robisc Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 00:23
      wow, szukalem pewnego swojego posta, ale trafilem na inny; sam nie moge
      uwierzyc, ze to napisalem w tamtym czasie smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=67358611
      • tartaczek Re: recepta Jacka Ksenia na kryzys 05.12.08, 09:22
        Czytam co piszecie i to co pisze vice_versa zdecydowanie do mnie
        przemawia.Nie moge czytac juz tych niusow o tym ,jacy to bedziemy
        szczesliwi, majac euro w 2012 roku.Przeciez to nie jest normalne i
        wbrew logice , co wyprawiaja nasi politycy.Od dawna mam wrazenie ,ze
        przynajmniej czesc z nich ,nie reprezentuje polskich interesow.
    • robisc diagnoza Jankowiaka 06.12.08, 10:30
      www.rp.pl/artykul/85110,228251_Sposob_na_kryzys__trzeba_pobudzic_inwestycje_firm.html
      • deluc Re: W okresie recesji inwestycje ida w redukcje 06.12.08, 11:35
        kosztow - co w praktyce oznacza redukcje (albo co najwyzej utrzymanie) zatrudnienia i nie wplywa na wzrost konsumpcji.
        Podobnie ma sie z obnizka PIT - tu tez efekt wrostu konsumcji jest problematyczny.
        W recesji sie nie konsumuje, nie inwestuje a oszczedza - wzrasta bowiem 'niepewnosc jutra'.
    • robisc dalsza deprecjacja PLN 06.12.08, 10:32
      Złoty będzie się osłabiał
      Wojciech Iwaniuk 06-12-2008, ostatnia aktualizacja 06-12-2008 03:18

      Do czasu decyzji RPP ceny obligacji powinny iść w górę. A warszawska giełda ma
      szanse na kolejne korekcyjne zwyżki
      źródło: Rzeczpospolita


      Na początku tygodnia nie będą publikowane żadne ważne dane makroekonomiczne,
      które mogłyby mieć wpływ na zachowanie się warszawskiej giełdy. Dlatego zarówno
      byki, jak i niedźwiedzie, które mają wyraźnie bronione poziomy, będą mogły
      pokazać swoją siłę. Rynek czeka na jakiś bardziej wyraźny impuls, który ustali
      krótkoterminowy trend.

      Maklerzy są umiarkowanymi optymistami. Twierdzą, że skala obecnego odreagowania
      była mniejsza od spodziewanej, co daje jeszcze pewien margines do zwyżek. Aby
      tak się stało, musi zostać obroniony poziom 1700 pkt na WIG20. Wszyscy są jednak
      zgodni, że długoterminowy trend jest spadkowy i nie ma sygnałów, że do jego
      przełamania może dojść w najbliższym czasie.

      Złoty w ostatnich dniach się osłabiał i trend ten powinien być kontynuowany, bo
      nie ma przesłanek do zmian. Widoczna wśród inwestorów awersja do ryzyka powoduje
      odwrót nie tylko od polskiej giełdy, ale też waluty. Na złotego negatywny wpływ
      miał m.in. szum medialny dotyczący kłopotów polskich spółek związanych ze
      stratami z opcji walutowych. W najbliższych dniach kurs euro powinien
      przekroczyć barierę 3,90 zł za euro, a w kolejnych tygodniach osłabienie się
      polskiej waluty może być jeszcze mocniejsze.

      Era mocnego złotego, z którą mieliśmy do czynienia jeszcze na początku wakacji,
      wydaje się zakończyć na dobre. Prognozowane poziomy euro na połowę 2009 r.
      oscylują wokół 4,15 – 4,30 zł za euro.

      W drugiej części tygodnia nastąpiło silne umocnienie długu, na które główny
      wpływ miały obniżki stóp procentowych przez światowe banki centralne. Rynek
      oczekuje również, że mimo dotychczasowej tradycji Rada Polityki Pieniężnej
      zdecyduje się na cięcie stóp w grudniu. Jan Czekaj, członek RPP, mówił nawet o
      możliwości obniżenia stóp o 50 pkt bazowych.

      Zdaniem dilerów rentowności polskiego długu powinny do czasu decyzji RPP (23
      grudnia) pozostać w trendzie spadkowym. Ryzykiem dla takiego scenariusza jest
      ewentualne znaczne osłabienie się złotego.
      Rzeczpospolita
      • 7.dni Re: dalsza deprecjacja PLN 11.12.08, 19:41
        Obudzili sie. smile Zloty spadl z 2 na 3 czy nawet 3,10 w miesiac, a potem przez 2
        sie kiwal w okolicach maksow, a ten pisze ze sie bedzie dalej oslabial i "nie ma
        przeslanek".

        Oj nie jest za dobrze. smile Jest przynajmniej dwie, pierwsza to czysto techniczne
        korekecyjne umocnienie a druga to kurs eur/usd, ktory juz od kilku lat mocno
        wplywa na zachowanie naszej waluty. A o opcjach, ktore jak to pisali prasie
        wygasaja w polowie grudnia to wspominam jak zwykly dodatek. Nic wiecej dodawac
        nie trzeba, bo reszte mowia dzisiejsze wykrsy:
        stooq.com/q/?s=usdpln&c=10d&t=l&a=lg&b=0
        stooq.com/q/?s=eurpln&c=10d&t=l&a=lg&b=0
        stooq.com/q/?s=chfpln&c=10d&t=l&a=lg&b=0
        stooq.com/q/?s=eurusd&c=10d&t=l&a=lg&b=0
        A oslabienie i owszem bedzie, ale za jakis czas dopiero.
        • przycinek.usa Re: dalsza deprecjacja PLN 11.12.08, 21:07
          zgadzam sie. To jest zreszta zjawisko sezonowe. Zawsze w grudniu Polske zalewaja
          waluty. To zjawisko bedzie trwac dwa do trzech tygodni.
          W styczniu bedzie powrot do spadkow. Z drugiej jednak strony lokaty PLN sa
          nizwykle atrakcyjne. To bedzie bardziej skomplikowane, jak sie wszystkim wydaje.
          • 7.dni Re: dalsza deprecjacja PLN 11.12.08, 22:04
            Nie patrze niestety na waluty przez pryzmat lokaty, ale czysto technicznie
            (wykres) i jeszcze moze przez pryzmat dlugow. Koncepcja moja co do nich na
            przyszlosc jest wiec taka: CHAOS.

            Zwlaszcza jak patrze na wykres eur/usd:
            stooq.com/q/?s=eurusd&c=mx&t=l&a=lg&b=0
            Tutaj wydaje mi sie, ze dolar bedzie dalej sie oslabial. Z reszta sam mowiles
            cos o pozimie 2. smile
            I teraz jesli to zalozenie przyjmiemy to usd/pln powinien zejsc do 1. I to sie
            nawet ladnie wrysowuje w wykres:
            stooq.com/q/?s=usdpln&c=mx&t=l&a=lg&b=0
            jesli przyjmiemy, ze od poczatku 2000 roku do polowy 2008 mielismy pierwsza fale
            umocnienia.

            Ale... sytuacja sie skomplikowala, bo weszlismy w ostra faze kryzysu. Wszyscy
            widza - wszedzie sa dlugi. I jesli rzeczywiscie Polska ma do splaty 100 mld
            bodaj w przyszlym roku, to ta koncepcja upada. Tutaj wchodzi wariant B, ktory
            aktualnie do mnie przemawia, czyli PLN przeszedl juz w trend oslabiania. I to
            nawet mimo iz dolar bedzie sie oslabial do euro do owych 2.

            W tym miejscu wracamy do slowa CHAOS.
            Otoz, wydaje mi sie, ze w pewnym momencie ogolnie na swiatowym rynku walutowym
            moze zapanowac chaos. Oczywiscie zwiazany z rosnacymi dlugami, obligacami,
            drukowaniem itp. Moze dojsc do sytuacji, ze kapital bedzie oslabial na raz po
            kilka, kilkanascie walut, zupelnie nielogicznie.
            Malutka probke takiego chaosu mamy w ciagu ostatnich miesiecy na rynku obligacji
            w usa. Przyklady to wczorajsze 0 proc. oraz tu:
            kryzys.mises.pl/2008/10/29/rynek-obligacji-wariuje-i-widzi-w-powietrzu-deflacje-cenowa/
            Jeszcze do tego dochodzi Fed ze swoja proba emisji obligacji, ktora jest z
            jednej strony sensowna, a z drugiej dziwna.

            Nie musze chyba mowic co wtedy stanie sie ze goldem. smile
            Tak mi to poki co wyglada, ale... moze wyjdziemy z tego kryzysu jakos jeszcze.
            • szczurek.polny W kwestii formalnej 11.12.08, 23:05
              > I jesli rzeczywiscie Polska ma do splaty 100 mld bodaj w przyszlym
              > roku,

              Oficjalny dokument:
              mofnet.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/publikacje/zsp_2008_09.pdf
              Strona 6, Tabela 5: "ZADŁUŻENIE KRAJOWE SKARBU PAŃSTWA wg kryterium miejsca
              emisji SPW wg faktycznych terminow wykupu (nominał w mln zł)"

              SPW do 1 roku (włącznie): 90206,4 (mln PLN) - na dzień 30.IX.2008

              Do tego 3032 mln EUR rat kapitałowych z tytułu zadłużenia zagranicznego (rys. 2
              na stronie 8).

              Ech... marzą mi się takie czasy, aby każdy kolejny taki raport, co miesiąc,
              trafiał na pierwszą stronę gazet i żeby wszyscy o nim dyskutowali u fryzjera.
              Ale to chyba nie prędko...
              • 7.dni Re: W kwestii formalnej 11.12.08, 23:23
                O wlasnie. smile Dzieki Szczurek
    • vice_versa Recepty Gilowskiej 13.12.08, 11:40
      Wywiad z Gilowską:
      www.dziennik.pl/gospodarka/article281557/Rzad_beztroski_jak_Czerwony_Kapturek.html

      Gilowska powiązała fazę cyklu gospodarczego z działaniem podatkowym
      i monetarnym, to jest dość niezwykła wypowiedź jak na polską szkołę
      ekonomii, szczególnie w ustach Pani która była zawsze za
      ograniczaniem deficytów. Ona tam zwróciła uwagę na konieczność
      obniżenia podatków i to w kontekście "dolewania paliwa do
      maszynerii".

      Zawsze tłumaczyłem: deflacja assets=>inflacja monetarna+niskie
      stopy+niskie podatki.

      Jedno czego Gilowska nie zauważa, to że przyjęcie Euro samo w sobie
      oznacza "odessanie paliwa" i umocnienie waluty. I to jest
      fundamentalny błąd niestety. Niezależnie od fazy cyklu
      gospodarczego, KAŻDE sztuczne zacieśnienie pasma wahań walutowych
      powoduje nierentowność gospodarki.

      Ona tam wyraźnie pisze:

      "Premier Tusk zapewniał, że działania rządu w sprawie kryzysu w
      najmniejszym stopniu nie podważą finansów publicznych i deficyt
      budżetowy nie zostanie zwiększony. Wierzy pani w takie zapewnienia?"

      "Też byłam dumna z niskiego deficytu, ale wykonanego, a nie
      planowanego. Dobrze, gdy deficyt budżetu jest niski. Ale to jest
      trochę takie patrzenie na karoserię, gdy silnik słabnie. Jeśli
      Irlandczycy zaoferowali ponad 200 proc. PKB, Amerykanie 20 proc.,
      Niemcy 25 proc., no to przepraszam, ale my się tu nie uchowamy. Albo
      będziemy nadal mili i zapłacimy wielkie postojowe, i wtedy
      rzeczywiście nam się wydatki z dochodami rozjadą całkowicie. Wtedy
      będziemy mieli deficyt taki, którego teraz nie jesteśmy sobie w
      stanie wyobrazić. Albo zaczniemy dolewać paliwa do maszynerii
      gospodarki kraju."

      Peg czy wąż walutowy JEST SZKODLIWY.
      ALBO daje gigantyczną przewagę (jak np Argentynie, drukowanie ARS i
      ograniczanie drukowania Reala czy chilijskiego peso) tylko nikt nie
      jest w stanie z niego wyjść w sensownym momencie, bo cała gospodarka
      uzależnia się od pegu jak od narkotyku, ALBO gigantycznie uwstecznia
      (Europa drukuje, Polska zacieśnia).

      Polecam trochę refleksji w temacie pegów, przyczyn, skutków i
      rozwoju sytuacji wszystkim którzy zarzucają "teorie spiskowe".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka