Dodaj do ulubionych

Niknie szansa na kompromis w sprawie budżetu UE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:59
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: szamian Re: Niknie szansa na kompromis w sprawie budżetu IP: 212.182.82.* 17.06.05, 13:17
      Wprawdzie nie swiadczy to najlepiej o przywodcach starej "15" ale trzeba
      pamietac, ze w przypadku nie zawarcia przez nich kompromisu budzetowego nici z
      dotacji unijnych do Polski, nie beda budowane nowe drogi a remontowane stare,
      albo przynajmniej spadnie tempo tego procesu, nie bedzie doplat z Funduszu
      Spojnosci - o co najmniej pol roku opoznia sie projekty wnioskujace o dotacje na
      tej podstawie itd. itp.
            • Gość: antyżabojad Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 09:49
              Popieram, czas olać tych tchórzy, którzy każą Polsce "siedzieć cicho",
              oskarżają nas o wspieranie hitlerowców w eksterminacji Żydów, itp., a sami tak
              dzielnie "bronili się" przed Wehrmachtem w 1939.. Że o wysłaniu kilkuset
              tysięcy żydowskich obywateli Francji przez marszałka Putaina z Vichy na zagładę
              do Auschwitz nie wspomnę. Pieprzyć tych zboczeńców, NIGDY nie kupię niczego
              pochodzącego z ich kraju.
              • piotr.kraczkowski Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... 18.06.05, 10:43
                Gość portalu: antyżabojad napisał(a):

                > Popieram, czas olać tych tchórzy, którzy każą Polsce "siedzieć cicho",
                > oskarżają nas o wspieranie hitlerowców w eksterminacji Żydów, itp., a sami
                tak
                > dzielnie "bronili się" przed Wehrmachtem w 1939.. Że o wysłaniu kilkuset
                > tysięcy żydowskich obywateli Francji przez marszałka Putaina z Vichy na
                zagładę
                >
                > do Auschwitz nie wspomnę. Pieprzyć tych zboczeńców, NIGDY nie kupię niczego
                > pochodzącego z ich kraju.

                Jest pan syjonista, ktory sabotuje Polske.
                To ze popierajaca syjonizm, a nawet bioraca udzial
                w syjonistycznej, bezprawnej, bazujacej na klamstwie
                agresji na Irak, by ukrasc mu czesc jego ropy,
                W. Brytania domaga sie rocznie wiekszej pomocy
                niz otrzymuje ja biedna Polska, pomocy w wysokosci
                ok. 5 mrd. Euro, to panu oczywiscie nie przeszkadza.

                W. Brytania, tak jak i USA, stawiaja nie na tworzenie
                wlasnymi silami, nie na przemysl lub uslugi, lecz na
                uslugi finansowe - oba kraje sa potentatami gieldowymi
                i finansowymi, oba chca zyc na koszt innych, oba stawiaja
                na oglupianie wlasnych obywateli i na rasizm wobec innych
                narodowosci. Trzeba sobie uprzytomnic, ze Brytyjczycy
                loza na dziedziczna monarchie, czyli na zupelnie
                prozniacza klase nie podlegajaca zadnej kontroli, ktorej
                czlonkom Brytyjczycy gwarantuja, ze nie beda nigdy
                bezrobotni i od urodzenia - tak za nic - maja zapewniony
                standard zyciowy milionerow za pieniadze podatnikow.
                Do jakiego stopnia narod musi byc utrzymywany w glupocie,
                by placic podatki na "prozniakow z urodzenia"?
                No, teraz, po 300 latach grabiezy narodow skolonizowanych
                przez brytyjskie imperium, chca, by brytyjska arystokracje
                utrzymywali podatnicy z UE...
                Amerykanom zas tak odbija, ze funduja sobie prezydenta
                jako de facto krola - zeby nie szemrali, ze sa przez
                swych krolow goleni bez mydla szczuje sie ich do napasci
                na inne kraje - od 1945r. USA napadly na dziesiatki krajow
                toczac ok. 74 wojnen zaczepnych, a ostatnio okradaja Irak
                z czesci jego ropy. Zycie na koszt innych narodow organizuja
                sobie Amerykanie przez opodatkowanie swiata dolarem i zycie
                na kredyt we wlasnej walucie, w dolarze.
                USA sa de facto bankrutem bo laczne zadluzenie rodzin,
                przesiebiorstw i rzadu USA jest 3 razy wieksze niz to co
                USA wypracowuja w przeciagu trzech lat - jak mialyby USA
                te dlugi, ktore rosna rocznie o ok. 2000.000.000.000 $,
                splacic?

                Wizja UE bez W. Brytanii to wspolnota polityczna, ktora
                oznacza solidarna pomoc silniejszych dla slabszych,
                az po wyrownanie poziomu zycia. W.Brytania tego nie chce,
                lecz stawia na wolny rynek bez solidarnosci, bez pomocy
                dla biedniejszych krajow UE. Dostala te 5 mrd. rocznie
                by w miare uplywu czasu ulatwic szarym Brytyjczykom
                zblzenie z UE - niestety, Brytyjczycy sa zbyt oglupieni
                i daja sie wmanewrowac w finansowanie kasty prozniakow
                oraz wojny.

                W UE zawsze byly problemy przy podziale srodkow, ale bez
                W. Brytanii nie byly nigdy zagrozeniem dla UE. Z Francja,
                czy z Niemcami mozna w ramach UE sie mimo problemow dogadac
                bo oba kraje chca solidarnej UE. Z W. Brytania nie.

                Pomimo, ze dla Polski jako calosci bardziej oplacalna jest
                UE solidarna, bo oznacza nie tylko rynek ale i pomoc
                poza mechanizmami rynku, ludzie uprawiajacy proamerykanska
                i pro syjonistyczna propagande (np. Wprost i Michnik z
                Wyborcza) wmawiaja Polakom, ze bedzie im lepiej, jesli
                przejma model USA/W.Brytanii - zatajaja, ze Polska nie
                ma najmniejszych szans, bo Polska nie najmniejszych
                mozliwosci wymuszenia by inne narody na nia pracowaly.
                Na przejeciu modelu USA/W.Brytania skorzystac moze
                tylko waska grupa Polakow - tak jak tylko waska
                grupa korzystala z podporzadkowania Polski ZSRR.
                Byli karierowicze z PZPR usiluja odrobic pozycje
                materialne, ktore mieli dzieki swym duszom sprzedawczykow
                za czasow PZPR, w nowym systemi - tyle tylko, ze tu moga
                sie wiecej oblowic na oglupianiu, na bezczelnym oklamywaniu
                Polakow.

                Dlaczego pan nie wspomni, ze z Francji pochodzi najwiecej
                kapitalu zagranicznego w Polsce? Wg pana byloby najlepiej,
                zeby setki tysiecy Polakow stracilo niezle platna prace,
                byle tylko Francuzi wyniesli sie z Polski. Byle tylko
                mozna zorganizowac Polakom kompletne pranie mozgow, tak
                ze nekani bezrobociem i nedza z jednej strony, i urabiani
                bredniami z Wyborczej i z Wprost beda ginac za syjonistyczne,
                amerykanskie i brytyjskie interesy. W nastepnych wojnach,
                np. o rope w Afryce, tak planuje Wprost i Wyborcza, nie beda
                ginac tysiace Amerykanow, lecz tysiace Polakow.
                • wicurpix Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... 18.06.05, 11:59
                  Jest takie powiedzenie: Polaku, umiesz liczyc? Licz tylko na siebie! Ile razy historia musi wytrzaskac nas Polakow po gębie, żeby to zrozumieć??? Nie ma żadnych 'grubych' kresek pod przeszłością. Winnych stanu obecnego należy rozliczyc i ukarać - dla przykladu, dla dobra przyszłych pokoleń i niech nikt nie śmie twierdzić, że nie ma winnych lub wina jest zbiorowa bo to nieprawda. Za decyzjami stoją konkretni ludzie a nie zjawy 'my','wy','oni','tamci'.
                • Gość: FAKLAPOLIS Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... IP: *.fbx.proxad.net 18.06.05, 15:09
                  piotr.kraczkowski napisał:
                  CO NA PISAL NIE BEDE KOPIOWAL BO SIE CHLOPINA NAMACHAL!!

                  taaaaaa...

                  jak ktos juz pisze o eksterminacji zydow to .. wedlug piotr.kraczkowski jest
                  syjonista!!!ktory sabotuje Polske!!!

                  W.B.jest panstwem jak kazde inne z problemami jak kazde inne!!i w przeciwnosci
                  do niektorych jak francja stara sie walczyc z tymi problemami!
                  bezrobocie szalejace do niedawna zostalo praktycznie zlikwidowane dzieki komu ?
                  dzieki LIBERALNEJ polityce BLAIRE'A.
                  wprost przeciwnie prosocjalna polityka czyraka nigdy niemiala szans zmniejszyc
                  bezrobocia we tylo go zwiekszyla do 10%!!!
                  Bzdury piszesz pan ze wb i usa nie stawiaja na przemusl !!!tylko ignorant moze
                  tak stwierdzic lub czlowiek ktory pisze z mysla zamaceniu w glowach glupszym od
                  siebie takiego nazywa sie PROWOKATOREM!!!
                  Brytyjczycy lozana monarchie tylko i wylacznie z wlasnej i nieprzymuszonej
                  woli!!
                  jest ona ostoja ich panstwa i kultury.placa na glowe jeden 1% podatku rocznie!
                  Krolowa jest ich przedstawicielem i pierwszy minister.

                  budzet wojenny jest placony ze srodkow rzadowych nie UE
                  to czy WB uczestniczy w dzialaniech wojennych w iraku jest jej wewnetrzna
                  sprawa tak jak i Polski
                  Nie bedziesz piotr.kraczkowski rozliczal nas polakow z tego uczestnictwa!!

                  Z frankami dogaduj sie sam bo kazdy wie ze mysla oni tylko o wlasnej dupie,
                  czyrak pokazal cala swoja oblude rezygnujac z przyleczenia pozostalych krajow
                  do UNI!!bLAIR tego nie uczynil ,jego interesuje wylacznie polityka ktora
                  przynosi EFEKTY!!
                  NIE MRZONKI!! doplacanbie ciezkich miliardow do rolnictwa ktore jest mniej
                  oplacelne od polskiego!!!
                  Oczywiscie ze francuzi zainwestowali w polsce sporo kasy (jest to zreszta
                  jedyna rzecz ktora im sie w miare udala), lecz porzeciez nie za darmo !!!
                  zarobili juz na tym miliardy!!!
                  Polacy moga popracowac za psi pieniadz u pana francuza!!!

                  na inne pana mrzonki nie odpowiadam bo jak na agitatora rosyjskiego przystalo
                  sa to plugawe klamstwa !!!

                  echhh....
                  • agaj.agaj Re: dzieki Piotrze za ten post. Dotykasz istoty r 18.06.05, 17:41
                    Istoty rzeczy? Dawno nie czytalem takich idityzmow polanych
                    pseudointelektualnym i rownie demagogicznym sosem. Glowne przeslanie jest
                    takie, ze WB i USA pasozytuja na zdrowym ciele innych narodow. Az wierzyc sie
                    nie chce jak sie to czyta. Pol Europy by juz nie istnialo gdyby nie te kraje -
                    albo za sprawa Niemiec, albo za sprawa CCCP (a najprawdopodobniej najpierw
                    bylby tam III Reich, a potem CCCP).

                    Idac twym skrajnie idiotycznym tokiem rozumowania, najprostsze co mozna
                    zaproponowac to odizolowac WB i USA tak by w koncu Europa i swiat mogly sie
                    rozwijac na miare swych ambicji.

                    Co charakteryzuje WB i USA to zdrowe fundamenty gospodarki. Jest tam miejsce
                    na pomoc, ale bez bzdurnego rozdawania pieniedzy. Jak UE moze istniec, jezeli
                    jedna grupa ludnosci i panstw ma placic na inne? Taki system nie dzialal w
                    komunizmie, nie zadzialal w RFN/NRD i jest jasne i oczywiste, ze nie moze
                    dzialac na skale wielu panstw w Europie. Jak dlugo i ile razy mozna prowadzic
                    podobne eksperymenty, ktore nigdy nie byly sukcesem?

                    Pozwole sobie przypomniec, ze WB jest tym panstwem, ktry otworzyl swoj rynek
                    pracy dla Polakow. Jezeli ktos chce podjac wyzwanie - to ma tam szanse.

                    Jaka pycha przemawia przez Polakow, ze spodziewaja sie (a nawet oczekuja!), ze
                    Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy, Holendrzy itd. beda placic za autostrady
                    budowane w Polsce? Przeciez to absurd na dluzsza (tzn realna) mete. Postawcie
                    sie wiec ludzie w sytuacji obywateli, ktorzy sa platnikami UE i przestancie
                    wypisywac glupoty i oczekiwac manny z nieba. EWG byl bardzo dobra instytucja,
                    ale UE z jej politykami, wyciaganiem reki po czyjes pieniadze, zebractwem
                    jednych panstw i jamluzna innych nie ma prawa sie utrzymac.
                    • Gość: faklapolis Re: dzieki Piotrze za ten post. Dotykasz istoty r IP: *.fbx.proxad.net 18.06.05, 18:12
                      Debata w sprawie płatników netto
                      www.sprawymiedzynarodowe.pl/nowosci/negocjacje/kawecka.html
                      64.233.183.104/search?q=cache:6WsEhGAZd-
                      sJ:www.europarl.eu.int/comparl/budg/hearings_htm/20050616/554423pl.doc++p%C5%
                      82atno%C5%9Bci+netto+do+bud%C5%BCetu+Unii+Europejskiej++&hl=pl&lr=lang_pl


                      "(...)Jednym z najpoważniejszych zagrożeń skorzystania na przystąpieniu do
                      Unii Europejskiej jest stan zadłużenia państwa. Dzisiaj wynosi ono 385 mld
                      zł, a na każdego z nas przypada ok. 9400 zł. Dług sam w sobie nie jest niczym
                      złym: to źródło dodatkowych pieniędzy na wzrost i rozwój. Trzeba jedynie
                      wiedzieć, kiedy i z czego zostanie spłacony. Tymczasem zadłużenie kraju jest
                      niebezpiecznie blisko konstytucyjnego progu - 60 proc. PKB - którego nie może
                      przekroczyć. Ministerstwo Finansów przewiduje, że w roku 2006 będzie ono
                      wynosiło 59,9 proc. PKB. Różnica mieści się zatem w granicach błędu
                      statystycznego.

                      A do spłacenia "żywą gotówką" mamy dług wobec Klubu Paryskiego - do roku 2010
                      razem 87 mld zł. Najgorsze są lata 2005 - 2007, gdy płatności wyniosą
                      odpowiednio 12,4 mld, 14 mld i 15,2 mld zł. W tym samym czasie musimy zgodnie
                      z traktatem podpisanym z UE ponieść nakłady na ochronę środowiska, wynoszące
                      ponad 12 mld rocznie (a w szczytowym roku 2006 - 14 mld). Do tego dochodzi
                      składka członkowska i inne wydatki, takie jak współfinansowanie funduszy
                      strukturalnych czy przygotowanie projektów, opłacane bezpośrednio z budżetu:
                      14,8 mld zł w 2005 i 17,5 mld w roku 2006. Razem są to wydatki gigantyczne,
                      bo 40 mld zł w 2005, 45 mld zł w 2006 i 50 mld w 2007 roku."

                      (...)Czarnego obrazu dopełnia zadłużenie szpitali - około 8,5 mld zł. (...)
                      Podobna sytuacja jest z długiem państwa w stosunku do ZUS; dziś to już 9,5
                      mld zł. Pieniądze na jego spłatę miały pochodzić z prywatyzacji. Zostały
                      zapisane w budżecie państwa jako jego przychód, który, jak planowano, miał
                      być przeznaczony na wpłatę do ZUS. Pieniędzy z prywatyzacji jednak nie ma -
                      jak więc i z czego spłacimy ten dług?

                      (...)Do UE przystapilismy, nie rozwiązawszy problemu reprywatyzacji (koszt 40
                      mld zł) i mając w perspektywie spłatę około 20 mld zł za np.samolot
                      wielozadaniowy.
                      Unia to twardy partner, dotrzymuje słowa i temu da więcej, kto sam więcej
                      wyłoży. A my dzisiaj nie mamy pieniędzy, które można by wyłożyć. Moglibyśmy
                      zaciągnąć dług i spłacać go w późniejszych, lepszych latach - ale też nie
                      możemy. Już 2005 roku dług publiczny sięgnie niemal
                      konstytucyjnego pułapu 60 proc. PKB. Tę ostatnią szansę, jaką jest
                      zaciągnięcie długu na pokrycie pierwszych wpłat do Unii Europejskiej,
                      zaprzepaścił rząd w roku 2002, zwiększając dług publiczny o ponad 50
                      mld zł. Pieniądze poszły na bieżącą konsumpcję i w dużej
                      mierze "skonsumowały" szansę, jaką stanowi Unia Europejska.


                      (...)Co trzeba zrobić
                      Budżet na rok 2006 można jeszcze przygotować, wykorzystując wszelkie rezerwy.
                      Następne lata to dramat dla budżetu, stracone szanse i pieniądze z Unii
                      Europejskiej. Żeby tego uniknąć, potrzeba nie liftingu, nie reformy, ale
                      rewolucji w finansach publicznych. I trzeba ją przeprowadzić już dziś, a nie
                      w roku 2005 czy później. Niezbędne jest przy tym jednoczesne posłużenie się
                      wieloma instrumentami. Trzeba zatem:
                      - Rozpocząć negocjacje w sprawie rozłożenia spłaty długu Klubu Paryskiego na
                      dłuższy okres. Już nawet nie marzę o zmniejszeniu tego długu, tylko
                      o "spłaszczeniu" wypłat i przesunięciu ich na lata po roku 2005. Niekorzystne
                      dla Polski rozłożenie w czasie terminów spłaty długu Klubu Paryskiego
                      powoduje, że gospodarka jako całość, jako organizm ekonomiczny będzie
                      płatnikiem netto do Unii Europejskiej.

                      (...)Innym obszarem stwarzającym zagrożenie, iż wejście do Unii Europejskiej
                      nie zostanie przez Polskę wykorzystane, jest zupełnie nieprzygotowanie
                      struktury rządowej do opracowania projektów współfinansowanych przez Unię.
                      Tylko ten, kto nigdy nie spotkał się z procedurą pozyskiwania środków
                      pomocowych, ma jasność sądu niezmąconą znajomością rzeczy. Inni są poważnie
                      zatroskani.

                      (...)I jest też inny wielki problem - bezrobocie. Nie łączy się ono
                      bezpośrednio z wejściem do Unii Europejskiej, ale stawia nas wobec innych
                      krajów kandydackich na dużo gorszej pozycji. Stopa bezrobocia w krajach UE to
                      średnio 5 - 7 proc., w krajach kandydackich ok. 8 proc., a u nas 20 proc. i
                      nic nie wskazuje, że szybko będzie mniejsze. Z bezrobociem musimy sobie
                      zatem poradzić sami.

                      (...)Unia Europejska nie jest lekiem na całe zło w naszej gospodarce, nie
                      jest złotą rybką i nie da nam niczego, na co sami nie zapracujemy. Żeby
                      wziąć, trzeba dać, żeby dać, trzeba mieć, żeby mieć, trzeba posprzątać we
                      własnym domu. Czy w Unii, czy poza Unią musimy to zrobić sami.

                      ALDONA KAMELA-SOWIŃSKA
                      -----------------------------------------------------------------------------
                      Autorka byla ekonomistką, w rządzie Jerzego Buzka była wiceministrem, a potem
                      ministrem skarbu państwa
                • skipper_ Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... 18.06.05, 19:05
                  nastepny opetany spiskowa teoria dziejow
                  "antyamerykanin" z mozgiem rozmiekczonym
                  lewacka propagadna...


                  piotr.kraczkowski napisał:

                  > Jest pan syjonista, ktory sabotuje Polske.

                  bardzo rzeczowy komentarz do niestety prawdziwych
                  i skrzetnie przemilczywanych faktow francuskiej
                  kolaboracji z hitlerowskimi niemcami w trakcie
                  II WS...

                  > To ze popierajaca syjonizm, a nawet bioraca udzial

                  moze jakies przykladny?

                  > w syjonistycznej, bezprawnej, bazujacej na klamstwie
                  > agresji na Irak, by ukrasc mu czesc jego ropy,

                  tak, tak... wszedzie syjonisci... tylko tepaku
                  wyraznie nie wiesz co to jest syjonizm...

                  > W. Brytania domaga sie rocznie wiekszej pomocy
                  > niz otrzymuje ja biedna Polska, pomocy w wysokosci
                  > ok. 5 mrd. Euro, to panu oczywiscie nie przeszkadza.

                  skad te "rewelacje"? moze wskazesz jakies zrodla...
                  bo narazie to UK (tak a propos, nie ma panstwa
                  Wielka Brytania... jest Zjednoczone Krolestwo
                  Wilekiej Brytanii i Irlandii Pln. i tutejsi
                  w sktocie okreslaja swoje panstwo UK, mieszkam
                  tu, wiec cos wiem o tym...)

                  wracajac do tematu, UK nie domaga sie zwiekszenia
                  "pomocy", tylko nie godzi sie na zwiekszanie swojego
                  obciazenia...
                  ja na razie, to UK jest drugim pod wzgledem wysokosci
                  wplacanej skladki do budzetu UE platnikiem netto

                  (dla tych, z lewoskretnymi mozgami, platnik netto,
                  oznacza, ze wiecej wplaca, niz dostaje,
                  skladka netto = wplata - otrzymywane dotacje)

                  skaldka netto wplacana przez UK jest 2.5 RAZY WIEKSZA
                  niz skladka francji... bez rabatu byloby to 15 RAZY WIECEJ

                  UK otrzymuje w ramach "wspolnej" polityki rolnej
                  rocznie 2 mld euro, francja 10 mld euro


                  > W. Brytania, tak jak i USA, stawiaja nie na tworzenie
                  > wlasnymi silami, nie na przemysl lub uslugi, lecz na
                  > uslugi finansowe - oba kraje sa potentatami gieldowymi

                  wiekszej bzdury, szczegolnie w odniesieniu do USA
                  dawno nie slyszalem... moze podasz jakies dane
                  na ten temat?

                  > i finansowymi, oba chca zyc na koszt innych, oba stawiaja
                  > na oglupianie wlasnych obywateli i na rasizm wobec innych

                  proponuje wizyte w Londynie... zobaczysz wtedy tlumy
                  rasistow... w europejskim miescie, gdzie 60% procent
                  mieszkancow to biali...

                  > narodowosci. Trzeba sobie uprzytomnic, ze Brytyjczycy
                  > loza na dziedziczna monarchie, czyli na zupelnie

                  jedyne "lozenie" to zwolnienie z opodatkowania
                  majatku rodziny krolewskiej...

                  > prozniacza klase nie podlegajaca zadnej kontroli, ktorej
                  > czlonkom Brytyjczycy gwarantuja, ze nie beda nigdy
                  > bezrobotni i od urodzenia - tak za nic - maja zapewniony
                  > standard zyciowy milionerow za pieniadze podatnikow.

                  kolejna bzdura... ale to nie wazne... wzne zeby klapac...
                  koles, twoja "wiedza" o UK pochodzi wyraznie
                  z jakis ruskich materialow propagandowych z lat 60...

                  > Do jakiego stopnia narod musi byc utrzymywany w glupocie,
                  > by placic podatki na "prozniakow z urodzenia"?

                  tak tak... moze jeszcze podasz te "kwoty" jakie
                  narod "lozy"...

                  > No, teraz, po 300 latach grabiezy narodow skolonizowanych
                  > przez brytyjskie imperium, chca, by brytyjska arystokracje
                  > utrzymywali podatnicy z UE...

                  pomijajac, ze to zupelna bzdura, to zapewne w/g ciebie
                  lepiej lozyc na prozniakow we francji, gdzie
                  np. tydzien pracy moze max. wynoscic 34 godziny,
                  podczas gdy inni Europejczycy pracuja po 40 godzin
                  (pomijajac niemcow - 36)

                  > Amerykanom zas tak odbija, ze funduja sobie prezydenta
                  > jako de facto krola - zeby nie szemrali, ze sa przez

                  wybieranego w wolnych wyborach... na 4letnia kadencje,
                  kontrolowanego przez Kongres, Senat, Sad Najwyzszy i
                  jeszcze pare innych cial... ladny "krol"...

                  > swych krolow goleni bez mydla szczuje sie ich do napasci

                  ciekawe w jaki sposob...
                  "efektywne" opodatkowanie w USA wynosi ponizej 30%,
                  w Polsce ok. 45%, we francji i niemczech powyzej
                  50%... i kto kogo "goli"....

                  > na inne kraje - od 1945r. USA napadly na dziesiatki krajow

                  moze wymienisz te "dziesiatki"?

                  > toczac ok. 74 wojnen zaczepnych, a ostatnio okradaja Irak

                  poprosze o liste... i zestaw ja z lista konfliktow
                  w jakie uwiklany byl zsrr i inne "postepowe" kraje

                  > z czesci jego ropy. Zycie na koszt innych narodow organizuja
                  > sobie Amerykanie przez opodatkowanie swiata dolarem i zycie
                  > na kredyt we wlasnej walucie, w dolarze.
                  > USA sa de facto bankrutem bo laczne zadluzenie rodzin,
                  > przesiebiorstw i rzadu USA jest 3 razy wieksze niz to co
                  > USA wypracowuja w przeciagu trzech lat - jak mialyby USA
                  > te dlugi, ktore rosna rocznie o ok. 2000.000.000.000 $,

                  kolejna bzdura... deficyt budzetowy w USA wynosi 4%,
                  a ze "kwotowo" to bardzo duza suma - nic dziwnego,
                  skoro PKB USA jest najwyzszy na swiecie...
                  i wzrosl w 2004r o 4.4%

                  i moze wytlumaczysz jak USA "opodatkowuja" swiat
                  dolarami?

                  > Wizja UE bez W. Brytanii to wspolnota polityczna, ktora
                  > oznacza solidarna pomoc silniejszych dla slabszych,

                  hehehe raczej wspolna biede...
                  z reszta warto posluchac czyraka jaki on skory do pomocy...

                  > az po wyrownanie poziomu zycia. W.Brytania tego nie chce,
                  > lecz stawia na wolny rynek bez solidarnosci, bez pomocy

                  i slusznie... dla czego jedni maja pracowac,
                  podczas, gdy inni (niemcy i francja) beda lenic sie...

                  > dla biedniejszych krajow UE. Dostala te 5 mrd. rocznie

                  a wiesz kretynku ile UK wplaca rocznie? bo jak na razie
                  jest ciagle platnikiem netto.... wplacaja ponad 8mld
                  dostaja ok. 3mld...


                  > by w miare uplywu czasu ulatwic szarym Brytyjczykom
                  > zblzenie z UE - niestety, Brytyjczycy sa zbyt oglupieni
                  > i daja sie wmanewrowac w finansowanie kasty prozniakow
                  > oraz wojny.

                  niby na czym to "zblizenie" mialoby polegac i niby
                  w jaki sposob Brytyjczycy sa "oddaleni" skoro trzeba
                  ich "zblizac"....

                  > W UE zawsze byly problemy przy podziale srodkow, ale bez
                  > W. Brytanii nie byly nigdy zagrozeniem dla UE. Z Francja,
                  > czy z Niemcami mozna w ramach UE sie mimo problemow dogadac
                  > bo oba kraje chca solidarnej UE. Z W. Brytania nie.

                  zyvze powodzenia w tym "dogadywaniu sie"...

                  > Pomimo, ze dla Polski jako calosci bardziej oplacalna jest
                  > UE solidarna, bo oznacza nie tylko rynek ale i pomoc
                  > poza mechanizmami rynku, ludzie uprawiajacy proamerykanska

                  pomoc "poza mechanizmami rynk" trenowalismy
                  prze 45 lat prl... przyjzyj sie czym to sie skonczylo...

                  > i pro syjonistyczna propagande (np. Wprost i Michnik z
                  > Wyborcza) wmawiaja Polakom, ze bedzie im lepiej, jesli

                  akurat michnik i GW wyjatkowo reklamuja UE i "social"...

                  > przejma model USA/W.Brytanii - zatajaja, ze Polska nie
                  > ma najmniejszych szans, bo Polska nie najmniejszych
                  > mozliwosci wymuszenia by inne narody na nia pracowaly.

                  no nie jest zsrr, ktory z tego zyl... ani francja,
                  choc jak midac, mimo szczerych checi, czyrakowi
                  nie udaje sie zalatwic "sponsoringu"...

                  > Dlaczego pan nie wspomni, ze z Francji pochodzi najwiecej
                  > kapitalu zagranicznego w Polsce? Wg pana byloby najlepiej,

                  skad masz takie dane?
                  bo z tego co mi sie wydaje, ze fancuzi sa daleko
                  za niemcami w tej dziedzinie...

                  w ogole proponowalby jaknajrychlejsza wizyte
                  u psychiatry...
            • Gość: trevik Re: Pier....ć UE... żabojady jak zwykle mącą... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.06.05, 09:59
              To, ze Francja jest wymieniana w szeregu panstw bedacych najwiekszymi
              zwolennikami i budowniczymy Unii to kuriozum: oni zawsze i bez problemu potrafia
              sie dogadywac w sprawach, w ktorych maja swoj interes, gdy interesy Francji sa
              zagrozone, to potrafia wszystko polozyc.

              I bynajmniej nie jestem zwolennikiem rabatow dla GB, jednak w sytuacji, gdy sie
              okazuje, ze GB jest kilkakrotnie wyzszym platnikiem netto niz Francja a poziom
              stopy zyciowej obywateli maja porownywalny (a juz na pewno nie 2.5 raza wyzszy)
              to jednak w tym sporze trzeba przyznac, ze argumenty Brytyjczykow maja sens. Ale
              to i tak jeszcze nic, bo w calym oporze przeciwko polityce Francji jeszcze jest
              miejsce dla Niemcow, ktorym obecna sytuacja platnikowo/strukturalna sie srednio
              podoba: Francja ustawila sie tak, ze przy minimum wplat i prawie zerowym
              bilansie platnik/biorca budzetow unijnych maja rynki calej Europy dla siebie
              (gdyby skonczyl sie export francuskiej zywnosci na tych warunkach, ktory jest
              tam bylaby chyba druga rewolucja) a u siebie (drugi exporter zywnosci na
              swiecie) z uwagi na mentalnosc Francuzow prawie tylko to, co francuskie.

              Tyle, ze Chiraq sie na czyms takim moze bardzo przejechac: dopoki Niemcy robia
              za najwiekszego dawce finansow dla EU i siedza relatywnie cicho (wiedzac, ze to
              sie i tak oplaca a dla Niemcow zawsze wazniejszym bylo i jest zachowanie zysku
              nad jego ryzykownym zwiekszeniem) a GB realizuja swoja polityke (i tylko walcza,
              aby nie zostac wiekszym platnikiem niz Niemcy) to Francja moze sobie takie
              pierwsze skrzypce w polityce EU grac, ale ten stan bynajmniej nie musi byc
              gwarantowany.

              Gruss, T.
      • Gość: anty-anty-anty Re: Niknie szansa na kompromis w sprawie budżetu IP: *.onlink.net 18.06.05, 01:55
        no to gdzie tak sie pchalismy na sile? Do pograzonej w kryzysie UE? Toz to
        skandal jakich malo. Zreszta nie ma sie co dziwic. Zawsze mielismy do luftu
        przyjaciol a Anglosasi i Francuzi nigdy nam w niczym nie pomogli. Dla tego
        buhaja z wielkim cygarem bylismy tylko bolem glowy a nie krajem i nie ludzmi. O
        Francuzach tez lepiej nie mowic. Czarno widze nasza przyszlosc. Pamietajmy,
        historia lubi sie powtarzac. Ledwo weszlismy do Unii a juz mowi sie o kryzysie.
      • Gość: Mirek Budżet powinien isc na inwestycje przyszlosciowe IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 18.06.05, 06:10
        Budżet powinien isc wylacznie na najbardziej intratne
        inwestycje przyszlosciowe jak:
        1) Badania Badawczo Rozwojowe oraz drenaz mozgow z USA zanim
        technologia zostanie calkowicie przekazana Azji.
        W tym najwazniejsze to: wodorowe zrodla energii, lekarstwa,
        nowe technologie produkcji, automatyzacja
        2) Telekomunikacja swiatlowodowa laczaca wszyskie kraje za pomoca
        10_Giga_Bit_Ethernet
        3) Promowanie produkcji europejskiej dla strategicznych galezi przemyslu
        poprzez dotowanie ubezpieczen zdrowotnych i socjalnych dla
        producentow ze strefy Euro.
        4) Podniesienie poziomu edukacji podstawowej we wszystkich krajach Euro.
        5) Rowoj Transportu w strefie Euro przez wrowadzenie najnowoczesniejszej
        sieci kolejowej na swiecie. Rozwoj polaczen lotniczych.
        Budowa nowoczesnych lotnisk oraz sieci dojazdowych.
        6) Budownictwo
        7) Opieka spoleczna z rolnictwem wlacznie.

        Powyzsze opcje to jest tak obfity material na dyskusje budgetowe
        ze moze zabraknac czasu na jakies rozwazania o rolnictwie.
        Czy politykom brakuje juz wyobrazni?

        Pozdrowienia

    • Gość: Longislander Bez paniki IP: *.dsl.invision.com 17.06.05, 15:19
      Chodzi o drobiazgi. Biorac pod uwage, ze budzety krajowe w panstwach UE
      pochlaniaja 45-60% PKB, budzet unijny, czy to 1.07% czy to 0.85% unijnego PKB
      to drobiazg. Trzeba zdawac sobie sprawe z proporcji i nie nazywac
      Brukseli "molochem" bo to jest malenstwo w porownaniu z kwotami jakie
      przechodza przez budzety krajowe.
          • meerkat1 Kon sie sam wyniesie! ;-) 17.06.05, 18:29
            Nie martwcie sie spadkiem wartosci euro. Po prostu te kraje, ktore chcialy go
            przyjac nie przyjma (np. UK), a inne, w tym jego najtwardsza ostoja, Niemcy,
            juz rozwazaja poufnie (vide rozmowy min. Eichla) powrot do rodzimych walut.

            Najsilniej domagaja sie tego wlasnie Niemcy, ktorzy najbardziej stracili na
            odejsciu od DM oraz Holendrzy, ktorzy na rezygnacji z guldena stracili niewiele
            mniej.

            W przypadku Niemiec, ewentualna decyzja o powrocie do DM nastapi jednak dopiero
            po zwyciestwie wyborczym CDU/CSU, a i tez nie natychmiast.
            • Gość: Mirabella ty chyba snisz IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.05, 20:25
              poruwujac wartosc Euro, czy ilosc zamowinych w Europie Airbusow, do smieci dolarowych, gdyby Unia nie miala na pasku wyplat polowy biednej Europy, bylyby 20 lat przed UZA, ktore nie utrzymuje innych , tylko je wycycka jak Polske przez 15 lat i goodbye, robcie co chceccie
              • Gość: fritz Re: ty chyba snisz IP: *.adsl.solnet.ch 18.06.05, 00:57
                Kochanie, on Merkat sni naprawde, ale ty marzysz tez potwornie. Zdaje sie ze
                nie masz najmniejszego pojecia o co chodzi w calej historii.
                Krotkie przypomnienie:
                1. Hollandia placi na glowe netto 180 euro; Niemcy placa na glowe netto: 70
                euro; Francuzi w 2003 roku placili netto na glowe okolo 20 euro.

                Francuzi cala swoja skladke kasowali z powrotem wlasnie na rolnictwo!!! okolo
                4% francuskich rolnikow zuzywa 25% calego budzetu rolniczego uni: troche ponad
                40 mld euro. To sie w gruncie w pale nie miesci.

                2. Anglicy wywalczyli rabatt jeszcze w czasach, kiedy byla w kryzysie,( okolo
                20 lat temu), teraz okolo 4.5 mld euro. Anglia ma niezwykle eficjentne
                rolnictwo i nie dostawala nic z powrotem.

                3. Przedmiot klotni:

                a) Holendrzy mowia, mamy dosyc placenie 3 razy tyle co Niemcy i proponuja,
                dajcie nam 25% cel ktore oddajemy uni, co da efektywne zmniejszenie wydatkow o
                okolo 1 mld i z tym mozemy zyc.

                b) Anglicy mowia: nie zgadzamy sie na likwidacje rabatu, chyba ze... Francuzi
                zaczna reformowac wlasne rolnictwo. To nie polski biedny malorolny rujnuje unie
                tylko bogaty chlop francuski, ktory kasuje wielokrotnosc tego co 6 razy wiecej
                polskich farmerow.
                Francuzi nie chca jednak reformowac rolnictwa a w tej sytuacji Blair nie chce
                rozmawiac o rabcie

                Mam nadzieje, kochana Mirabella, ze Ci pamiec troche odswiezylem.

                Co do gonienia USA: nie wiem czy slyszalas cos o "gonieniu USA" zgodnie z
                agenda Lizabonska. Unia dostaje potwornie po tylku. Jedyne kraje, ktore
                dzialaja, czy probuja w pewnym sensie dzialac zgodnie z agenda Lizabonska sa
                wlasnie.... to nowe, biedne i ubogie, ktore jednak przeprowadzaja twarde
                reformy. (nawet hydraulikow z pomoca wysylaja.... :) )
                • Gość: Mirabella Re: ty chyba snisz IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.05, 01:06
                  a idz z tym kitem, ustepuja wszystcy, tylko wy sie obudziliscie , wielce poszkodowani, ok, spadajcie z Unii i nie blokujcie jej rozwoju, swoim skapstwem. Polska moze juz wam podziekowac, tym amerykanskim trojanom Anglikom i Holendrom.
                  Mysle ze paru ludzi w kraju zrozumialo, kto dje chelb i prace , z ktorymi trzba trzymac, a kto jest rozrabiaczem.
                • Gość: ubu_roy Re: ty chyba snisz IP: *.nyc.res.rr.com 18.06.05, 08:35
                  Skąpiec dwa razy traci. Wredna Franca przejedzie sie na protekcjonizmie swojego
                  rolictwa, chociaz to duma wielka narodowa francuzow i tradycja jest. Oj, bedzie
                  sie lala gnojowka na polach elizejskich !!! Strata przyslowiowego Skąpca polega
                  na tym, ze nie chce wydac wtedy kiedy powinien bo wydaje mu sie ze moze uniknac
                  wydatku. Zycie i nieuchronny obrot spraw w koncu dopadaja sknere i wtedy juz
                  musi zaplacic wiecej niz wydalby gdy byl na to wlasciwy czas. Odkladanie reform
                  we francuskim rolnictwie jest wlasnie taka sytuacja. Jak sie zacznie w koncu
                  kotlowac nad Sekwana to bede sie przygladac temu z duza satysfakcja. Pozdrawiam.
                  • ugarit Re: ty chyba snisz 18.06.05, 11:18
                    Tak jest!! I by przyśpieszyć ten moment we francji należy ignorować
                    jakiekolwiek francuskie produkty.
                    Widząc np; jak jakiś gamoń w hipermarkecie wiezie w koszyku danonki należy mu
                    przypierniczyć (przez "zagapienie się" oczywiście) własnym koszykiem. Jak
                    będziemy wszyscy konsekwentni to "gamoń z francuskimi zakupami" będzie miał
                    wiecznie obitą dupę i w końcu się nauczy. Ba proponuję więcej; gamoń wsiada do
                    Peugota czy innego Renaulta ?? Jak wyżej - drzwi mu obetrzeć czy lekko
                    gwoździem aytograf zostawić na masce!!
                    Wtedy gnojówka na polach popłynie w czasie najbliższego sylwestra...
                • Gość: . I jeszcze jedno: wg. naszych (UK) wyliczen po IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.06.05, 09:17
                  zdjeciu rabatow Brytania wplacalaby do kasy Unii PIETNASCIE RAZY TYLE ILE
                  FRANCJA przy o max.30% wiekszej liczbie ludnosci, czyli praktycznie...wzielaby
                  sobie France na utrzymanie. Taka sprawiedliwosc o dupe potluc i NIE O POLAKOW
                  TU CHODZI - poki co, to tylko UK traktuje Polakow JAK PELNOPRAWNYCH OBYWATELI
                  UNII(ci co zaczeli pracowac legalnie rok temu juz maja pelnie brytyjskich praw
                  socjalnych). Mysle, ze w czasie przewodnictwa UK znajda sie rozwiazania, dajace
                  szmal tym, ktorzy chca go z sensem inwestowac, i odcinajace od szmalu tych,
                  ktorzy chca go tylko przezerac:))))))))))))
                • ugarit Re: ty chyba snisz 18.06.05, 11:03
                  z tą Holandią to jednak przesadziłeś. Rzeczywiście, różnica jest spora ale to
                  dlatego, że po zniesieniu ceł "robią" za magazynierów Europy. Dzięki portom w
                  Rotterdamie i Amsterdamie. Pobierją po prostu cła od sprowadzanych do europy
                  towarów. I fakt, że przekazują później te pobrane podatki do wspólnej kasy jest
                  uczciwe. Czy uczciwe jest (ze strony Holandii) natomiast doliczanie
                  do "własnych dochodów" - dochodów całej Unii? Te dochody to m.in. i z tego co
                  my importujemy do kraju. Jeśli by przywrócić cła to okazałoby się, że płacą
                  trzy mniej niż Niemcy
                • Gość: babe Re: ty chyba snisz IP: *.fbx.proxad.net 18.06.05, 17:01
                  Gość portalu: fritz napisał(a):

                  > a) Holendrzy mowia, mamy dosyc placenie 3 razy tyle co Niemcy i proponuja,
                  > dajcie nam 25% cel ktore oddajemy uni, co da efektywne zmniejszenie wydatkow o
                  >
                  > okolo 1 mld i z tym mozemy zyc.

                  Bardzo ladny przyklad niedoinformowania.

                  No to lopatologicznie : od Maastrichtu jest wolny przeplyw towarow w Unii. Tzn
                  granice Unii sa jednoczesnie granicami clowymi kazdego z jej krajow. Cla za 20
                  stopowy kontener z ciuchami wyprodukowanymi w Maroku dla odbiorcy na poludniu
                  Niemiec nie placi sie w Niemczech tylko w porcie wyladunku (Marsylia, Genua).

                  Caly figiel polega na tym, ze Rotterdam to najwiekszy port europejski, jesli
                  chodzi o import volume, wiec logicznie, gdy doliczyc co przeplywa przez
                  Amsterdam (ropa), cla tez sa proporcjonalnie wieksze, ale to sa cla za towary
                  takze dla Niemiec, Belgii, Czech, Polski. Wiec Holendrzy tylko pozornie placa
                  do kasy wiecej niz inni, bo w tym sa cla innych krajow europejskich. Tak samo
                  jest w Marsylii, Barcelonie, czy Pireusie, roznica polega na ilosci.

                  A little knowledge is a dangerous thing...
            • werrka Re: Kon sie sam wyniesie! ;-) 18.06.05, 14:17
              Fiasko! Europa utopiona w La Manche?
              Ale dramatyczny tytul!!! Swiat sie zawali!!! Pamietam, ze stara unia miala juz w swojej historii kilkanascie trudnych momentow, a jednak szla do przodu. Nawet jak Unia bedzie robic trzy kroki do przodu i dwa do tylu to i tak bedzie posuwa sie do przodu. A Polakom, wymadrzajacym sie na dzialania unijne, zadam pytanie: gdzie byliscie ze swoja madroscia przez ostatnie 15 lat i dlaczego tacy madrzy dopusciliscie do takiej sytuacji: "Pośród 10 najbiedniejszych regionów w UE znalazło się aż 6 polskich województw - lubelskie (najbiedniejsze) i dalej kolejno: podkarpackie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, świętokrzyskie, (6. "czarne" miejsce - węgierski Észak Magyaroszág), opolskie." To dane Eurostatu tuz przed wejsciem do Unii, tego samego zdania jest UNICEF (choc patrzy tylko poprzez pryzmat sytuacji dzieci). 6(!!!) wojwodztw to ok. 40% kraju.
              Zatrzeciowione komentarze na tym forum przypominaja mi sytuacje ucznia, ktory wiekszosc roku spedzil na wagarach a potem jest zdumiomy, ze ma zle oceny i nie ma zadnej pozycji w klasie.
              • Gość: faklapolis Re: Kon sie sam wyniesie! ;-) IP: *.fbx.proxad.net 18.06.05, 20:54
                taaaaaa...
                poczytalabys werruniu, np.sytuacje gospodarcza takich panstw jak hiszpania
                portugalia ,grecja....bieda!przed wejsciem do UNI!
                lecz dostali pomoc gospodarcza hiszpanie -sto miliardow!!! tylesamo grecy i
                portugalczycy!
                Nas jednak traktuje sie jak ubogich wiesniakow zebrajacych o kazdy grosz!!
                gdybysmy mogli otrzymac tyle samo co inne kraje to napewna za jakis czas nie
                byloby mowy o biedocie i nedzey.
                Na hiszpanow tez kiedys mowiona ze wzgarda"p'tit espaniol" ,od paru lat jednak
                sytuacja sie zmienila hiszpania jest juz bogatym krajem to ona przyjmuje
                obcokrajowcow do pracy ,nikt z niej nie wyjerzdza za chlebem!! z malego
                hiszpanka zrobil sie 'grand espaniol"
          • Gość: adalbert Re: Pozbadzmy sie konia trojanskiego WB IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.05, 20:44
            Anglia dobrze wie, o co tu chodzi. Po przystąpieniu w połowie lat 70-tych
            bardzo szybko się okazało, że na tym członkowstwie źle wychodzi. Składka
            wysoka, a nagle bilans handlu zagranicznego z innymi krajami ówczesnej unii
            ujemny, chociaż Anglia nie należy bynajmniej do gospodarczych słabeuszy.
            Margaret Thatcher postawiła na swoim i składka została obniżona. Przy okazji
            tworzenia budżetu zawsze toczyły się mniejsze lub większe walki. Płonęły opony
            zapalane przez francuskich rolników, bo Niemcy chcieli obniżyć absurdalne w
            obecnej chwili dodacje. Po protestach wszystko wracało do normy. I tak do
            następnego budżetu.
          • stek22 Rację miał Charles de Gaulle 18.06.05, 07:34
            Wiedział co robi dwa razy odrzucając prośbę Anglii o członkostwo w ówczesnej
            EWG! Tzw. rabat brytyński (pomniejszający ich składkę) na rolnictwo angielskie
            został przyznany za jakoby cześniej wpłacone pieniądze do EWG! Pieniądze,
            których nikt nie potrafił znaleźć w budżecie EWG.
            Anglia za przeproszeniem p.....li kontynent. Do spóły z Francuzami już
            zapomnieli po co jest UE! Czarno to widzę. Takie ciągnięcie tego zastawu
            europejskiego sukna skończy się destabilizacją polityczną Europy. Narodami,
            które nic się nie nauczyły z historii są Francja, a zwłaszcza Anglia. Przy tym
            co może się dziać to ludzie będą z rozrzewniem wspominać 50 lat spokoju w
            Europie. Nic nie ma za darmo. Przecież dzięki czemu mamy spokój w Europie? Za
            bezpieczeństwo trzeba płacić. Angolom się wydaje że to co może się dziać w
            Europie ich nie dotyczy. Pojedyńcze kraje w obecnej dobie mogą sobie poskakać
            (ale przez skakankę) i Anglii też to dotyczy. Chciwe dranie, chciwe
            niesłychanie.
            • Gość: poprawny Re: Rację miał Charles de Gaulle-KORZYSTAJMY IP: 62.37.220.* 18.06.05, 10:33
              Do stek22 - masz racje, ze zacytowales de Gaulla.
              Anglia, jest jednym z najegostyczniejszych krajow w Uni, jest tez koniem
              trojanskim v/s USA.

              Zanim zaczniemy nalatywac na Francje, nalezy bardzo solidnie zastanowic sie nad
              kwestia Brytyjska (nie mowie Angielska, bo Anglikow to juz nie wiele w tym
              kraju).
              1. Sa krajem, ktory nigdy nie zaakceptowal EURO
              2. Sa okiem i uchem Ameryki w Uni
              3. Nie maja zadnych praw socjalnych
              4. Dominuja caly swiat j.angielskim
              5. sa jednymi z najbezpieczniejszymi holiganami
              6. sa krajem, gdzie bez ograniczen publikuje sie wszystkie brudne skandale
              7. sa monarchia operetkowa - patrz Charles i Camila

              Uwazam, ze Brytyjczycy nie powinni byc w Uni - i wtedy byloby o wiele lepiej.

              Francja i Francuzi - problem jest , ze przez 20 lat "dali sie" zdominowac przez
              komunistow, trockistows - REZULTATY SA WIDOCZNE.
              Francja - bogaty kraj, rozklada sie na czesci z wiadomych powodow:

              1. 35 godzinny tydzien pracy
              2. Przeolbrzymione "prawa socjalne"
              3. asystacja wszystkim komunistycznym warcholom (RMI, kontrakty specjalne, etc)
              4. kraj z najsilniejszymi zwiazkami zawodowymi
              5. kraj z wielka emigracja Afryki Polnocnej (Magreb)
              6. Pseudo "prawa czlowieka"
              7. kraj, w ktorym LUD scial glowe krola i wytepil arystokracje
              8. kraj, ktory otwarcie kooperowal z Hitlerem, mimo tzw teorii "praw czlowieka",

              Ale , jedno jest pewne - NIE SA KONIEM TROJANSKIM, dzialaja otwarcie, choc
              wiadamo o co chodzi.
              CZEGO NIE MOZNA POWIEDZIEC O BRYTYJCZYKACH.
              "Albion, perfidny Albion"

              Osobiscie, nie zgadzam sie, ze niektorzy Polacy nawoluja do bojkotu "wszystko
              co Francuskie" - wlacznie z kultura!!!!
              Kiedys, poeta Niemiecki Heinrich Heine powiedzial "gdzie sie pali ksiazki,
              dojdzie w koncu do palenia ludzi".

              Bardzo nierozsadne - powinnismy korzystac, ze Francuzi chca inwestowac w
              Polsce, dawac nam miejsca pracy - BLOGOSLAWIC kazdego inwestora.
              Najwazniejsze, abysmy my Polacy mieli prace, godna miesieczna pensje, wlasne
              mieszkanie, samochod i pare groszy oszczednosci na koncie bankowym.

              Przeciez o to glownie chodzi.!!!!!!!!!!!!

              A kwestie Anglo-Francuskie, zostawcie im, NIECH SIE ZRA - a my POLACY
              KORZYSTAJMY!!!!!
              • Gość: dziędobry bardzo Re: Rację miał Charles de Gaulle-KORZYSTAJMY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:43
                > Osobiscie, nie zgadzam sie, ze niektorzy Polacy nawoluja do bojkotu "wszystko
                > co Francuskie" - wlacznie z kultura!!!!
                A według mnie to całkiem pożyteczne - nie zaszkodzi nam, jeśli pozbędziemy się
                złudzeń i uświadomimy sobie, że
                DLA FRANCJI POLSKA ZAWSZE BYŁA TYLKO JEDNYM Z WIELU KLIENTÓW FRANCJI.
                I uświadomimy sobie, co dla nich samych warta jest ta ich (zresztą wewnętrznie
                sprzeczna) triada L-E-F.
                Nic tak nie ułatwia życia jak wyjćie ze świata iluzji.


                > Kiedys, poeta Niemiecki Heinrich Heine powiedzial "gdzie sie pali ksiazki,
                > dojdzie w koncu do palenia ludzi".
                Pisał to już PO TYM, jak tu i ówdzie (a gdzie - niech zgadnę: mniejsza o
                to?...), np. przy okazji wojen religijnych, palono ludzi (żywych!) na całkiem
                niemałą skalę.
                (Poza tym wyraz "niemiecki" powinieneś był napisać małą literą. I nie myśl, że
                jestem małostkowy - to Ty masz się za obrońcę kultury, a obrońca kultury
                powinien dbać o takie rzeczy jak ortografia.To jeden z takich szczegółów, które
                decydują.)

                > Bardzo nierozsadne - powinnismy korzystac, ze Francuzi chca inwestowac w
                > Polsce, dawac nam miejsca pracy - BLOGOSLAWIC kazdego inwestora.
                Tu się zgadzam - tak przyjemnie patrzeć, jak France Telecom, korzystając z
                błogosławieństwa, dniem i nocą daje miejsca pracy w Telekomunikacji Polskiej...
                Nie, nie - na głowę nie upadłem, tepsy nie bronię. Ale tak się jakoś składa, że
                pomimo ciągłej redukcji zatrudnienia tepsa nie staje się raczej tańsza dla
                klientów. Ale dziwnym trafem FT nie zwalnia ludzi we Francji...

                > Najwazniejsze, abysmy my Polacy mieli prace, godna miesieczna pensje, wlasne
                > mieszkanie, samochod i pare groszy oszczednosci na koncie bankowym.
                Na razie tak się składa, że w Polsce nie ma zbyt wiele pracy.
                I w tej niełatwej dla nas sytuacji nie kto inny, ale Brytyjczycy i Irlandczycy
                w swoich krajach traktują nas jak ludzi.
                Bez komentarza.
              • Gość: Żak Czyrak Re: Rację miał Charles de Gaulle-KORZYSTAJMY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:51
                . Sa krajem, ktory nigdy nie zaakceptowal EURO
                2. Sa okiem i uchem Ameryki w Uni
                3. Nie maja zadnych praw socjalnych
                4. Dominuja caly swiat j.angielskim
                5. sa jednymi z najbezpieczniejszymi holiganami
                6. sa krajem, gdzie bez ograniczen publikuje sie wszystkie brudne skandale
                7. sa monarchia operetkowa - patrz Charles i Camila


                Kurcze, jak ja bym chciał aby Polska była choć troche podobnym krajem do Anglii
                :) Same zalety wymieniłeś...
      • Gość: . "Solidarnie" mamy popierac kazda Unijna bzdure i IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.06.05, 09:08
        wykonczyc wlasny kraj? Tys sie z logika nawet przez sciane nie macal!!!
        Brytania bedzie doplacac, a Francja bedzie przezerac i utrzymywac niewydolne
        rolnictwo? Brytania bedzie doplacac, a Polacy roztrwonia miliardy "na
        autostrady", by im paru kolesi sie wzbogacilo. A pocalujcie wy nas w tylek
        przez niedoszla unijna Konstytucje! I moze w koncu ktos UK w sprawach
        gospodarczych poslucha;)
      • wicurpix Re: Pozbadzmy sie konia trojanskiego WB 18.06.05, 12:22
        Obwiniasz Anglie za polskie nieudacznictwo? Dlaczego w Polsce nie ma polityków z 'jajami'?! Odpowiedz jest prosta w stylu angielskim: garbage in - garbage out! Po polsku: ze śmieci biora sie śmieci. Kiszka napchana podrobami nigdy nie bedzie suchą krakowską kielbasą ( jaką była znana na całym świecie ).Ergo: śmieci nalezy wyrzucić na śmietnik.
    • obywatelpiszczyk nie ma sie z czego cieszyc 17.06.05, 21:25
      Nie ma sie z czego cieszyc.

      Włąściwie to należałoby kibicować Blairowi. Jego stanowisko jest jasne - UK
      jest w stanie płacić więcej do budżetu UE, jeśli pieniądze te nie będą
      marnotrawione przez eurokratów. A takim właśnie marnotrawieniem jest wysyłanie
      tej kasy rolnikom.

      Pieniądze UE powinny być wydawane na inwestycje kreujące największe efekty
      mnożnikowe (czyli najszybciej zwiekszające bogactwo). A obszary takich
      inwestycji to: nauka i badania, infrastruktura, handel.

      Rolnictwo jest gdzieś na szarym końcu - to tylko 2% mieszkańców UE, a dostają
      40% budżetu! A naszym rolnikom będzie się na pewno lepiej powodziło gdy UE
      przestanie dotować swoich leniwych farmerów.

      Jak słyszę smutne pieprzenie bauerów, że gdyby nie dopłaty to by zbankrutowali,
      to chce mi się śmiać i płakać zarazem. To znaczy, że co?? Ludzie przestaną
      jeść???

      Uważam, że w interesie Polski, należałoby się sprzymierzyć z UK i udupić całą
      politykę rolną UE. Jeszcze pare państw (głównie Holendrzy i Skandynawowie) na
      pewno by to poparli. Możliwe by było również zdobycie poparcia nowych krajów
      członkowskich. Przypomnę, że ich rolnictwo dostaje jeszcze mniejsze dopłaty niż
      Polacy.
      • Gość: obserwator2 Re: nie ma sie z czego cieszyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 23:43
        obywatelpiszczyk napisał:
        > Jak słyszę smutne pieprzenie bauerów, że gdyby nie dopłaty to by
        zbankrutowali,
        >
        > to chce mi się śmiać i płakać zarazem. To znaczy, że co?? Ludzie przestaną
        > jeść???

        Myślę, że nie kumasz o co chodzi.
        Jeść Europejczycy nie przestaną, ale uzależnią się całkowicie od importu, z
        Argentyny, Australii, z krajów 3-go świata, a obszary wiejskie Francji,
        Niemiec - wyludnią się. Bez dopłat rolnik w krajach Zachodu nie zarobi
        porównywalnie ze swoim kuzynem co poszedł do miasta. Więc i on pójdzie. Nie za
        miesiąc, czy dwa. Ale w dłuższej perspektywie.
        A jak już pola zarosną lasem, dostawcy żywności podniosą drastycznie ceny i
        złapią Europę za gardło.
        • Gość: obserwator2 ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 23:52
          Można też - jak w Japoni - obłożyć import kilkusetprocentowym cłem i pozwolić
          rosnąć niebotycznie cenom żywności. To jest gorsze rozwiązanie niż dopłaty.

          Dziwi mnie jak prostaki polskie - bez żadnej refleksji, że widocznie jest jakiś
          problem, przyjmują bez wahania, iż Zachodnia Europa to głupcy, dający się
          wodzić za nos swoim "bauerom" w liczbie 2%.
          Polactwo obrzydłe tracicie okazję by milczeć!!!!!!!!!
          • fervex.adult Re: ciąg dalszy 18.06.05, 01:40
            "prostaki polskie", "polactwo obrzydle", to brzmi troche jak francuskie
            argumenty :) Po dlugich refleksjach dochodze do wniosku, ze racje ma UK obstajac
            przy swoim. Nawet po uwzglednieniu rabatu wplaca wiecej do unijnej kasy niz
            Francuzi. Poza tym UK zaproponowala kompromis, czego nie zrobila Francja. A nie
            zrobila, bo problem doplat do rolnikow ja przerasta, jest bezradna wobec tego
            euroabsurdu. Smiem podejrzewac, ze z owej bezradnosci bierze sie rowniez Twoja
            nieusprawiedliwiona agresja, Ty betonie!!! Przeczytaj uwaznie artykul to moze
            zrodzi sie w Tobie refleksja ze kompromis francuski ucieszy tez inne panstwa.
            Stan refleksji, ktorego rzekomo brakuje "prostakom" polskim.
        • obywatelpiszczyk Re: nie ma sie z czego cieszyc 18.06.05, 10:12
          Widzisz misiu, to ty nic nie rozumiesz.

          Słyszałeś o tzw. przewagach komparatywnych? Poszukaj sobie na necie i poczytaj.

          Zasada przewag komparatywnych tłumaczy dlaczego zawsze wolny handel jest
          obopólnie korzystny dla dowolnych państw (niezależnie od zaawansowania i
          wydajności produkcji).
          Tłumaczy też dlaczego globalizacja jest czymś ogromnie pożytecznym.

          Europa posiada wydajny przemysł, dobrą bazę naukowo-techniczną, jedne z
          najlepszych na świecie szkolnictwo i ofromne dziedzictwo kulturalne.

          Jeśli cała Europejska żywność zacznie być produkowana na Ukrainie i Płd.
          Ameryce, to Europa zacznie im sprzedawać więcej drogich technologii, samochody,
          samoloty, oprogramowaie itp. Zacznie przyjmować do swoich drogich i elitarnych
          szkół studentów z tamtych krajów.

          Bogaci Ukraińscy i Argentyńscy farmerzy będą przyjeżdżali na wakację do Rzymu,
          Pragi i Krakowa.

          A jeśli Europejskie pola porośnie dziewicza puszcza, to może będziemy
          organizowali safari na wilki dla farmerów z afryki. ;-).

          Ale tak na serio, to produkcja żywności w Europie pozostanie, niezależnie od
          likwidacji dopłat. Może zmieni się struktura produkcji ale na pewno zwiększenie
          konkurencyji w rolnictwie nie jest głupim pomysłem.
          • Gość: Glos z UK Re: nie ma sie z czego cieszyc IP: *.range81-132.btcentralplus.com 18.06.05, 11:02
            Popieram obywatelpiszczyk'a i stanowisko UK. Wspolna polityka rolna (CAP) jest
            jedna z przyczyn braku rozwoju UE. 40% budzetu unii - pieniadze te przeznaczone
            na infrastrukture i nauke przyniosa duzo lepszy efekt. CAP jest rowniez b.
            szkodliwy dla 3 swiata, uniemozliwiajac rozwoj gospodarek afrykanskich. Nie
            tylko Francuzi maja prawo do dobrobytu. Bardzo zaklamany narod - z jednej
            strony idealy wolnosci i rownosci z drugiej b. cyniczna polityka gospodarcza z
            powodu ktorej w skrajnej nedzy zyja miliony polodniowych sasiadow UE. W calym
            konflikcie nie chodzi o Polske. Mozecie uwierzyc albo nie, ale w okresie
            ostatnich wyborow w UK jedna z trzech najwazniejszych dla obywateli kraju
            kwestii bylo ubostwo krajow 3go swiata. Blair realizuje teraz z konsekwencja
            program wyborczy - zmusil Busha i reszte G7 do zlikwidowania dlugow
            najbiedniejszych krajow a teraz planuje ograniczenie CAP stosujac upust jako
            jednoczesnie kij i marchewke.
            Jestem w UK od dwoch lat. Widze szacunek dla obywateli nowych krajow unijnych i
            respekt dla ciezkiej pracy Polakow. Nie spotkalem sie z zadna forma gorszego
            traktowania i po poczatkowym ciezkim okresie adaptacji zarowno ja i moja
            dziewczyna zarabiamy powyzej lokalnej sredniej krajowej.
            Postawe obywateli tego kraju zarowno w stosunku do Polakow jak i problemow 3go
            swiata oceniam jako mozliwie najlepsza a i Anglicy o Polakach maja podobna
            opinie. Nikt tutaj nie boi sie ciezko pracujacych hydraulikow. Zapraszam do
            przeczytania:
            news.bbc.co.uk/1/hi/magazine/4087408.stm
      • winetou74 Re: nie ma sie z czego cieszyc 18.06.05, 00:02
        obywatelpiszczyk Masz świętą rację!! Mądrze gadasz! zgadzam się z Tobą w
        100% !!!
        Wszystko było by ok gdyby nie te socjalistyczne pomysły zwłaszcza żabojadów i
        Niemców na marnotrawienie kasy przez rolników.
        Naszemu rolnictwu Europy Wschodniej byłoby łatwiej konkurować z tymi
        dopłacanymi gó..litami z Zachodu, a i konkurencyjność na rynku przyniosłaby
        korzyści nam klientom i kasa na biedne kraje by się znalazła! Upindolić wraz z
        GB i krajami biedniejszymi Francuzów i Niemców chamów i sknerów!
        • Gość: tidudidu Wodzu, Wschód nie kończy się na Bugu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 01:50
          Chcesz konkurencyjności? - produkcja żywności w Europie środkowej i północnej
          to ekonomiczny nonsens.
          A choćby ukraiński czarnoziem wyżywi Ukrainę i wszystko, co jest na zachód od
          Ukrainy aż do Atlantyku. I jeszcze mnóstwo rybek w Morzu Czarnym (coś będą
          musieli robić z nadwyżkami, a jeszcze przez jakiś czas nie będzie ich stać na
          dopłacanie do eksportu).
          I to naprawdę tanio.

          Brzydzisz się socjalistycznymi wymysłami - znajdź jakieś zajęcie dla kilku
          milionów mieszkańców polskiej wsi, którzy nadają się wyłącznie do pracy na
          roli. Ale to, co są w stanie wyprodukować stanie się nikomu niepotrzebne.
          Poza tym, kiedy ostatnio byłeś na wsi w Polsce? Wiesz jak zaczynają kląć na
          unijne wymagania jakościowe, które są warunkiem otrzymywania dopłat, czy wręcz
          odbioru produkcji rolnej? Polska wieś zaczyna sobie uświadamiać, że nadchodzi
          jej koniec, że nie da się wyżyć z 3 ha, co więcej - tym małym w przyszłości
          będzie tylko gorzej.

          Że status quo UE to działanie na krótką metę? Racja.
          Dlatego proponuje, abyś znalazł jakieś lepsze wyjście, zaczynając od
          zagospodarowania tej armii ledwo piśmiennych.

          Powodzenia...
          • pan.to.nima Re: Wodzu, Wschód nie kończy się na Bugu. 18.06.05, 04:18
            W ostatecznosci da się wyżyć z 3 ha.
            Jokbysik chto uporł i kcioł furom co nidzile
            do koscioła jezdzic i na wisne kuniem oroć.
            Jach to mówiom "bottom line".

            Masz tez racje (serio) z tą "armią ledwo piśmiennych".
            Znikąd pomocy. Unia cisnie, ksiadz zajęty,
            a dzieci w miescie spanikowane perspektywą lustracji.

            Toki, dejmy na to, Jasiek Słoma.
            Nie, nie wiejski przyglup, z ktorym wom sie to nozwisko kojorzy,
            tylko Foreign Secretary of UK, znaczy się ichnijsy minister MSZta.
            Popotscie sie na te gymbe, chocby
            us.cnn.com/2005/WORLD/europe/06/17/eu.summit/index.html
            (pirsy z liywo).
            -Let's face it, ta armijo nosyk Jaskow Słomow nie byńdzie zagospodarowono
            przez nastepnyk pińcet lot.

            Ni byz kozyry jo wom tyn link majluje,
            zamiost pluć przyglupy (cimnoto poslko) w postach na 'forum kraj'
            ucto sie jenzyka (language) i
            cytojta chocby si-en-ena.
            Uni tom pisom, ze te ełrodyputowane majom jesce coły rok
            casu zeby sie dogodoc co do budzetu 2007-2013, cytujem:

            "Swedish Prime Minister Goran Persson said Friday he doubted EU leaders could reach a deal on the bloc's 2007-13 budget and suggested they take another year to sort it out.

            "I'm still very pessimistic, and I think we shall not rush into a deal today," he said. "We have time to continue to negotiate on a better budget and on better distribution in the budget.

            "We are quite many who are disappointed about the structure. ... It's better to take a year more and continue to negotiate.""

            Jokby language znoli i si-en-ena cytoli toby tutek rozem z wybiorcom nie panikowali.

            Z wyrozomi socunku
            Wos
            Primier
            Morek Bylko
            -z Bruksyli

            P.S.
            Posdrowienia dla lokalnego polskiego
            zasrańca kropekuk.whatever
        • Gość: tidudidu PS. Wodzu, właśnie znalazłem coś ciekawego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 02:48
          "Wyprodukowanie tony pszenicy rolnika w Argentynie kosztuje 30 euro, w
          Australii - 78, we Francji już 170 euro, a w Polsce blisko 100 euro. Różnice
          biorą się głównie z wielkości gospodarstw. Te pozaeuropejskie są znacznie
          większe, a w rolnictwie na całym świecie obowiązuje ta sama zasada - im większa
          powierzchnia upraw, tym taniej można produkować. Skoro więc przeciętne
          gospodarstwo rolne w Argentynie ma 2700 ha, w Australii 3500 ha, w Polsce ok.
          10 ha, a we Francji, unijnym liderze rolniczym, tylko 150 ha, to oznacza, że na
          światowym rynku zboże z Unii musi przegrywać konkurencję cenową."

          To krótki cytat z dłuższego tekstu. Szczerze polecam całość.
          Całość to krytyka socjalizmu.
          Ale zwróć uwagę, w którym miejscu w systemie (a raczej: po której stronie
          barykady) znajduje się Polska. I o Ukrainie też tam jest...
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2768247.html
          • winetou74 Re: PS. Wodzu, właśnie znalazłem coś ciekawego. 18.06.05, 08:46
            Nie zgadzam się tu z Tobą bo zawsze przychodzi czas lepszy i gorszy i w
            momentach słabszych brakuje kasy tym co mają dopłacać a po drugie nerwy
            puszczają na tych egoistów którzy stale tylko rządają a nic nie robią aby
            doprowadzić bądź do konkurencyjności (co raczej jak sam widzisz w Europie nie
            możliwe) bądź do likwidacji nierentownych gospodarstw rolniczych.
            Poza tym bezustanne litowanie się nad Europejskim rolnictwem i tłumaczenie to
            sobie tym "a wymyśl ty coś dla nich" to czysta głupota a nie wolny rynek!!!
            A do durnia Belki, Chiraca i Schroedera to powiem tak : To wy panowie jesteście
            Egoiści a nie Wielka Brytania!!!! To wam jesteśmy wdzięczni za fiasko tej
            konferencji!!!!!
            • obywatelpiszczyk Re: PS. Wodzu, właśnie znalazłem coś ciekawego. 18.06.05, 10:26
              A ile kosztuje w Argentynie, Ukrainie i gdzieś tam jeszcze wyprodukowanie
              Airbusa, Mercedesa czy chociażby czołgu T72????
              A ile kosztuje tam wykształcenie dziecka na poziomie Oxfordu czy Jagiellonki?
              A ile tam kosztuje wyprodukowanie i wysłanie w kosmos satelity
              telekomunikacyjnego???

              Zastanawiałeś się nad tym?

              Europejscy rolnicy muszą się w końcu wziąść do pracy i nauki. I g..o mnie
              obchodzi, że francuscy rolnicy chcą zachować swój tradycyjny styl życia. Ja też
              bym pare rzeczy chciał i co z tego?
              • Gość: tidudidu Obywatelu, parę szczegółów dla porządku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:16
                > A ile kosztuje w Argentynie, Ukrainie i gdzieś tam jeszcze wyprodukowanie
                > Airbusa, Mercedesa czy chociażby czołgu T72???
                A350 pali 20% więcej niż B787.
                Jeśli LOT wybierze Airbusa zamiast Boeinga, padnie.

                > A ile kosztuje tam wykształcenie dziecka na poziomie Oxfordu czy Jagiellonki?
                A ile w Polsce kosztuje wykształcenie dziecka na poziomie Oxfordu?

                > A ile tam kosztuje wyprodukowanie i wysłanie w kosmos satelity
                > telekomunikacyjnego???
                A nad tym jak lata (czy raczej dostarcza fajerwerków na prawdziwie imponującą
                skalę) Ariane spuśćmy - miłosiernie - zasłonę milczenia.

                > Europejscy rolnicy muszą się w końcu wziąść do pracy i nauki.
                Tylko po co?
                Blair ogłosił: naszym celem jest, aby 40% (chyba - w każdym razie coś koło
                tego) Brytyjczyków zdobywało dyplomy college'u. Ale dlaczego 40, a nie 72%?
                Albo 97%?
                I po co - czy od przybytku absolwentów college'u przybędzie pracy dla
                absolwentów college'u?
                (Na stronie: wybaczcie, obywatelu, ale wygłaszając takie maksymy należy chyba
                zadbać o ortografię...)

                > I g..o mnie
                > obchodzi, że francuscy rolnicy chcą zachować swój tradycyjny styl życia.
                Ale naszym problemem są też polscy rolnicy. A oni też chcą zachować swój
                tradycyjny styl życia. Najlepiej taki jaki był za Gierka.
                A wraz z zachowaniem "stylu" pragną też przywrócenia całej organizacji życia
                społecznego takiej jaka była za Gierka.


                Darz bór!
              • sawa.com Re: PS. Wodzu, właśnie znalazłem coś ciekawego. 18.06.05, 16:02
                obywatelpiszczyk napisał:

                > A ile kosztuje w Argentynie, Ukrainie i gdzieś tam jeszcze wyprodukowanie
                > Airbusa, Mercedesa czy chociażby czołgu T72????
                > A ile kosztuje tam wykształcenie dziecka na poziomie Oxfordu czy Jagiellonki?
                > A ile tam kosztuje wyprodukowanie i wysłanie w kosmos satelity
                > telekomunikacyjnego???
                >
                > Zastanawiałeś się nad tym?
                >
                > Europejscy rolnicy muszą się w końcu wziąść do pracy i nauki. I g..o mnie
                > obchodzi, że francuscy rolnicy chcą zachować swój tradycyjny styl życia. Ja
                też
                >
                > bym pare rzeczy chciał i co z tego?

                Dobrze kumie gadacie. Dobrze!
            • Gość: tidudidu Ekonomia - polityka ekonomiczna - polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:36
              To naturalna sekwencja. Naczynia połączone.

              Czytałeś wspomnienia Kropiwnickiego (prawicowca wedle polskich kryteriów) o
              tym, jak to kiedyś mieli wspólnie z Belką napisać jakiś artykuł naukowy?
              Kropiwnicki wspomina, że bardzo szybko doszli obaj do wniosku, że nic z tego
              nie będzie - tak bardzo on, Kropiwnicki, jest prosocjalny, a Belka prorynkowy.

              > Poza tym bezustanne litowanie się nad Europejskim rolnictwem i tłumaczenie to
              > sobie tym "a wymyśl ty coś dla nich" to czysta głupota a nie wolny rynek!!!

              Otwierasz granice celne i masz wolny rynek.
              A rok poźniej masz już w Europie miliony "zbędnych".
              PRZEDE WSZYSTKIM W POLSCE. Nie dość, że u nas ich najwięcej, to jeszcze
              najbiedniejszych i w najbiedniejszym kraju.

              Wodzu, co zrobisz z tym motłochem? Coś trzeba z nim zrobić.
              Korzyści długookresowe to piękna rzecz, ale trzeba ich doczekać. A motłoch
              wyp***doli Ci wszystko w kosmos.

              Ktoś, kto rządzi, nie może tego "nie zauważać".
              Niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie i czy zgodne jest z
              teoriami, które przynoszą proste oraz - w naszym mniemaniu - skuteczne recepty
              na szczęście.


              EOT
              • obywatelpiszczyk Re: Ekonomia - polityka ekonomiczna - polityka 18.06.05, 12:33
                Cóż - w polityce czasami trzeba wybrać mniejsze zło. A takim właśnie mniejszym
                złem jest zwiększenie konkurencji na rynku rolnym i -co za tym idzie -
                bankructwo części unijnych farmerów.

                Jednak zaręczam Ci - nie wszyscy zbankrutują. Zostaną najlepsi, najobrotniejsi
                i najlepiej przystosowani. Reszta będzie musiała sobie poszukać innej pracy.
                Chociażby u tych lepiej przystosowanych...
                • Gość: tidudidu Obywatelu, ale ja nie o strategii... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 13:21
                  Ja nie kwestionuję pryncypiów.

                  Piszecie: "trzeba wybrać mniejsze zło", ale ja pytam "jak to zrobić?"

                  Wiem, że nie wszyscy zbankrutują. Ale wśród celów zmian jest też zmniejszenie
                  zatrudnienia. Czyli nie może być tak, że wszyscy znajdą zatrudnienie w
                  rolnictwie.
                  A to towarzystwo naprawdę nie nadaje się do niczego innego. Szczególnie u nas,
                  w Polsce.

                  A świadomość zbiorowa w wolnym świecie jest kształtowana przez wolne media. A
                  wolna konkurencja na rynku mediów sprawia, że najbardziej wpływowe są brukowce.
                  Te drukowane i te elektroniczne.

                  I problem w tym, że wyborcy chrzanią makroekonomię, długi okres czasu, idealne
                  byty, wskaźniki zagregowane etc.
                  I powiedzą: dzisiaj chłopi na bruk, a jutro my - dybią na nas Chiny, Indie,
                  Polska, etc.

                  Powtarzam: "jak"?


    • Gość: Mirabillis Upokorzenie dla Polski IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.05, 00:34
      pomgalismy w Iraku, stalismy w Europie po stronie Wielkiej Brytanii i Holandii, ci teraz nie mylslei o Polsce , ktora w imie ich nardodwych interesow straci miliardy Euro, straci miejsca pracy, straci szanse dogonienia ich dobrobytu.
      Trudno, znowu gorzko smakuje czara goryczy i zdrady. Podziekujmy bylej koalicji irackiej, podziekujmy naszemu rzadowi, ktory wtloczyl nas w bagno klotni i nienawisci z sasiadami. Wyrzadzilismy w Iraku duzo zla, z ktore los pomalu nam odplaca. Cofnijmy sie jaknajszybciej z tej wojny, regulujmy przyjazne stosunki z sasiadami, regulujmy stosunki w kraju i miedzysoba. Zaczyna siedziac bardzo zle.
      • Gość: sir_lancelot Re: czas na gaz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 01:06
        muszę Cię zmartwić - nie istnieje coś takiego jak procedura wyjścia z Unii.
        Wystąpienia z UE nie przewidują ani Traktaty założycielskie, ani prawo wtórne
        tzn. m.in. rozporządzenia, dyrektywy.A oparcie się na prawie międzynarowym w tej
        kwestii (np. na prawie traktatów) jest dyskusyjne. Więc, jak widzisz, to wcale
        nie takie proste.
    • aby Brytyjski rabat 18.06.05, 01:30
      Kiedy uchwalano brytyjski rabat w 1984 roku, gospodarka brytyjska przechodziła
      bardzo trudny okres, a Wielka Brytania plasowała się w końcówce państw EWG ze
      względu na wskaźnik dochodu narodowego per capita. Obecnie zajmuje w tej tabeli
      pozycję czwartą, za Luksemburgiem, Danią i Austrią.
      W 1984 roku wydatki na polityke rolną (CAP) sięgały 70% eurobudżetu, od tego
      czasu spadły do ok. 40% (obecnie).
      W czasie gdy wydatki na dopłaty dla rolnictwa relatywnie kurczyły się, wysokość
      brytyjskiego rabatu rosła, obecnie do poziomu 3 mld funtów, a w perspektywie
      budżetu 2007-2013 do ok. 4.7 mld funtów.
      Można wątpić, by inne państwa (nie tylko Francja, ale Holandia, Szwecja, itd.)
      zaakceptowały taką taryfę ulgową, i to z odsetkami, dla GB. Tu tkwi jądro problemu.
      Nie rozumiem, jaki miałaby interes Polska w popieraniu GB.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka