Dodaj do ulubionych

Jak zrobić laskę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.03, 15:54
Bardzo niewiele osób w Polsce potrafi dobrze zrobić laskę. Poza tym jest to
czynność znacznie bardziej pracochłonna, niż się powszechnie uważa Jeśli
chcesz zrobić laskę sobie - zastanów się dwa razy. Pozwól raczej, żeby zrobił
ci ją ktoś inny. W gruncie rzeczy jedyny sens robienia laski leży w ilości -
im więcej, tym bardziej się opłaca. Trudno jest jednak znaleźć kogoś, kto
przyzna się, że z tego żyje. Nieliczni profesjonaliści zazdrośnie strzegą
szczegółów robienia laski. Jeśli i ty chcesz spróbować, postępuj wedle
poniższych wskazówek.

1. Tajemnica dobrej laski (podobnie jak np. dobrego loda), leży w jakości
surowców. Dlatego powinieneś zacząć od wizyty w tartaku, by wybrać
odpowiednio sezonowane drewno, czyli drzewo ścięte kilka miesięcy temu i
właściwie magazynowane. Najlepiej bukowe.

2. Etap drugi to cięcie drewna na długie, wąskie kawałki. Zrobią to dla
ciebie w tym samym tartaku.

3. Z kawałków drewna na specjalnej maszynie (tzw. drążarce) uformuj kije.
Drążarki, podobnie jak porządnie zrobione laski, należą już do rzadkości.
Trudno je kupić, stąd ich cena ma charakter wyłącznie umowny. Na drążarce
ustawia się rozmiary laski. Maszyna zrobi ci kije o żądanej długości i
grubości.

4. Twarde kije poddaj następnie zmiękczaniu w parniku - podgrzewanym
pojemniku z parą wodną. Parowanie sprawia, że kij staje się elastyczny i
można wygiąć go w laskę. Długość parowania jest tajemnicą zawodową ludzi i
instytucji żyjących z robienia lasek. Będziesz więc musiał poeksperymentować,
żeby wiedzieć, kiedy kij wyjąć.

5. Gięcie kija na giętarce to już tylko formalność. O giętarkę jest nieco
łatwiej niż o drążarkę, ale i tak trochę kosztuje. Można uznać, że laska
wygięta to właściwie już laska zrobiona.

6. Po wygięciu włóż laskę do pieca, żeby ją wysuszyć. Znów musisz sam wyczuć,
kiedy laskę wyjąć. Nie ma nic gorszego niż zbyt sucha laska.

7. Odpowiednio wysuszoną laskę poddaj zabiegom kosmetycznym - wygładzaniu na
szlifierce i bejcowaniu na dowolny kolor.

8. Wysuszywszy pomalowaną laskę, nadaj jej ostateczny połysk, zanurzając w
lakierze. Pamiętaj, żeby nie przesadzić. Zbyt gruba warstwa lakieru na lasce
wygląda obciachowo.

9. Wreszcie na końcówkę laski załóż gumkę. Najbardziej trendowe są, jak
wiadomo, gumki czarne.

10. Jeśli jest to pierwsza laska, jaką zrobiłeś w życiu, masz wyłącznie
powody do radości - jakoś to poszło, nie było tak strasznie, a poza tym
następne laski na pewno wyjdą ci jeszcze lepiej.

Konsultacja: Damian Tyl z Firmy Produkcyjno-Handlowo-Usługowej ,,Lasex'' z
Częstochowy

Obserwuj wątek
      • poldix ..proszę o pomoc 18.08.03, 18:18
        własnie przeczytałem instrukcję punkt po punkcie i pomyslałem,że nie jest to
        trudne zrobić laskę...ale sie rozczarowałem;)Nadal jestem w punkcie wyjścia
        ...część środków na ten cel zebrałem ale mam kłopoty z odnalezieniem tartaku,
        co by mi tę laskę wystrugał...przypomnę tylko,że korzeń mam bukowy,długi
        (wedle instrukcji)Może ktoś zna jakiś tartak co by to zrobił(może być telefon)
        a i jeszcze jedno najlepiej jakby był to tartak w pobliżu Blachowni...wiem ,że
        63 już nie jeździ od 3 lat ale z dzbowa gnaszyna jest blisko..to na piechotę
        dojdę a i o szpital mogę zachaczyć;))
        ...........
        z góry dziękuję za pomoc!!!
        • mietowe_loczki Re: ..proszę o pomoc 19.08.03, 01:26
          poldix napisał:
          > własnie przeczytałem instrukcję punkt po punkcie i pomyslałem,że nie jest to
          > trudne zrobić laskę...ale sie rozczarowałem;)Nadal jestem w punkcie wyjścia
          > ...część środków na ten cel zebrałem ale mam kłopoty z odnalezieniem tartaku,
          > co by mi tę laskę wystrugał...przypomnę tylko,że korzeń mam bukowy,długi
          > (wedle instrukcji)Może ktoś zna jakiś tartak co by to zrobił(może być telefon)
          > a i jeszcze jedno najlepiej jakby był to tartak w pobliżu Blachowni...wiem ,że
          > 63 już nie jeździ od 3 lat ale z dzbowa gnaszyna jest blisko..to na piechotę
          > dojdę a i o szpital mogę zachaczyć;))
          > ...........
          > z góry dziękuję za pomoc!!!

          z tego, co wiem
          63 z Dźbowa Gnaszyna będzie jednak jeździł do blachowni
          i być może zahahahaczy o szpital, koło niego jest tartak, na który
          Rosenzweigowa ma weksle, ale nie wiadomo, czy wytrzyma do licytacji.
          Nie ma za co.
          • poldix Re: ..podziękowanie!! 19.08.03, 09:41
            mietowe_loczki napisała:

            > z tego, co wiem
            > 63 z Dźbowa Gnaszyna będzie jednak jeździł do blachowni
            > i być może zahahahaczy o szpital, koło niego jest tartak, na który
            > Rosenzweigowa ma weksle, ale nie wiadomo, czy wytrzyma do licytacji.
            > Nie ma za co.


            Loczki: Thx!!!...że poświęciłaś mi Swoją uwagę;)))
            ale z przykrością pragnę stwierdzić,że nie skorzystam z usług tego tartaku
            ponieważ obawiam się,że Rosenzweigowa obedrze mnie ze skórki ;)...i nie pomyśl
            że ja jakiś antysemita jestem...poprostu wolę co by mi tę laskę w polskim
            tartaku zrobili...ot taki mały patriotyzm!!! A że zdrowie mi jeszcze dopisuje:)
            ..no i laska nie ma być rehabilitacyjna!! tylko galanteryjna... taka spacerowa
            Więc poczekam(napewno jeszcze jakiś polski tartak został)tym bardziej,że
            powiedzieli mi w szpitalu(no tym niedaleko Blachowni wiesz który;),że korzeń
            zdrowy w dodatku bukowy to jeszcze długo mogę poczekać...i tak zrobię chociaż
            tak mnie już nosi(na spacer bym chętnie poszedł) że nie wiem czy wytrzymam;)))
            Pozdrawiam!!
            ......................................................................
            przepraszam za chaotyczność i składnię...to chyba przez podniecenie
          • poldix Re: ..hahaha.. 19.08.03, 10:40
            Szanowna Pani Loczek!!!
            ...skąd u Pani taka niepohahamowana skłonność do zahahaaczania;)
            o błędy..czyżby praktyka zawodowa?;)
            poldix_nie_humanista
        • poldix Re: Jak zrobić laskę 24.08.03, 15:48
          ..."szukałem i traciłem czas!!!"...a wystarczyło zapłacić i dać zarobić komu
          trzeba;)
          pozostało na tym,że żona mi tę laskę...kupi!!! ona wie najlepiej jaka mi pasuje,
          tylko,że teraz to już będzie rehabilitacyjna!! a nie spacerowa:(((bo podupadłem
          na zdrowiu czekając na propozycję) stwardnienie rozsiane mnie dopadło i
          zaczynam odczuwać osłabienie
          pewnych grup mięśni...szczególnie kończyn dolnych,górne jeszcze spoko pozwalają
          na napisanie tego postu...mogłem nie wybrzydzać i do Rosenzwaigowej się
          zwrócić...--->ludzie łapmy każdą chwilę..kazdą okazję..bo życie krótkie
          a po co na starość narzekać,że sie nie grz....:))))<-----
          ...............................................
          no coments!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          ...............................................
          poldix_z _zaburzeniami_czucia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka