toulaa
28.09.03, 13:29
Wczoraj tygrysiakowa zaproponowała nowy wątek poetycki na forum- abyśmy
wspólnymi siłami stworzyli czatową epopeję (to będzie "Iliada", no, albo
chociaż "Pan Tadeusz"). Nonstop zgłosił swój akces("zanim zgłosimy akces,
trzeba pilnie badać...":)), myślę, że pomysł nie pozostanie bez odzewu, liczę
na, oprócz Wymienionych, w kolejności alfabetycznej: agni,binuchę,
ewkę ,freykę,lwa( hehe,już się dał namówić na poezyję),maciejosa(tylko żeby
był w nastroju odpowiedniem),margitkę po-SMSową:)),mavego, mom1 z torebką,
mam moją kochaną i jej ton:)), Moneita (chciałby, ale boi się), poldixa,
rybuchę, senne dream, she, wojtka ( a co!),złotą i żabę, i wszystkich Innych-
równie-zdolnych-i-wspaniałych.
Ale to będzie, na razie, dla rozgrzewki, inna zabawa- pisanie wierszy,
będących trawestacją czegoś znanego, i będącego w jakimś związku z poprzednim
postem (och, pardon, za typowo kobiece zdanie:)). Na początek nowa rozmowa
liryczna, taka bardziej tworkowa, Ildefons się w grobie przewraca.
- Powiedz mi, jak czatujesz.
- Powiem.
- Więc?
- Czatuję w słońcu, i przy blasku świec.
Czy mnie czeka randka, czy partyjny wiec.
I wieczorem, i rankiem,w dzień i w nocy,
I gdy w rozpaczy dusza ma krzyczy pomocy.
I gdy radość serce opromienia,
I,z laptopem, na imieninach u Gienia.
W wannie, przy obiedzie, bez wyjątku,
Zamiast sumy niedzielnej i pierwszego piątku.
I gotując, i całując, i pod szefa okiem,
I gdy się nacieszyć chcesz moim widokiem.
Zamiast jedzenia, zamiast pieszczot, czy płaczu w kątku,
I na końcu serwera, i na początku.
I gdy teściowa przyjedzie z wizytą,
I gdy wiersz ten piszę- ni przypiął, ni wypiął.
- A wieczorem, gdy płaczą nam bachorki?
-Nawet wtedy, gdy op zmienia kolorki.
- A nocą jak czatujesz, miła?
- Jakby w czacie tkwiła niewidzialna siła.
-A nad ranem, gdy czat czas na sen ci kradnie?
- Nawet wtedy,kiedy połączenie spadnie.
- A gdy privy się pojawią w ramkach okien?
- Privy dla mej duszy jak słoneczny promień.
- A gdy pytanie "czy mnie kochasz?" zadam?
- Wtedy na " z kond klikasz?" odpowiadam.
- A gdy cię zaproszę na kawę lub colę?
- To odpowiem, że przy kompie jednak siedzieć wolę.
- A gdy ci miłosne czytam limeryki?
- Wtedy ja wolę poznawać nowe nicki.
- A w południe, kiedy słychać bicie dzwonów?
- Wtedy sprawdzam, czy na czacie nie ma klonów.
- A gdy chcę, byś mi ugotowała carbonara?
- Wolę czytać, jak dzieciaki piszą "cze" i "nara".
- A gdy tracę już cierpliwość powoli?
- To ja myślę , jak się można pozbyć trolli.
- A gdy mąż, stęskniony pieszczot, czeka?
- Wtedy wolę klikać z kimś z daleka, szybko, myląc litery, gubiąc watki,
bo, jak wiadomo, miłe złego są początki...
ufff...