Dodaj do ulubionych

odstąpienie od umowy

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.07, 21:23
Mam do Was pytanie. W umowie notarialnej mam zapis, że jeśli
odstąpię od umowy, to płacę karę w wysokości 5% wartości inwestycji,
natomiast developer nie ma żadnej kary za odstąpienie od umowy. Czy
taki zapis podpisany przeze mnie jest ostateczny, czy np. UOKiK
mógłby w tej kwestii zainterweniować? Developer, gdy mocno był
jeszcze jego rynek, nie pozwolił na taki zapis. Czy mam się zwrócić
do niego teraz z prośbą o aneksowanie umowy? Czy coś możecie
poradzić? Czy to w ogóle może tak funkcjonować, bo zostało
podpisane?
Obserwuj wątek
    • Gość: fezuj Re: odstąpienie od umowy IP: *.scansafe.net 18.09.07, 11:30
      Zaden Urzad nic Ci tu nie pomoze. Umowe podpisales dobrowolnie i to
      aktem notarialnym. Jesli deweloper sie zgodzi, to aneks mozecie
      podpisac, ale w tej samej formie, co umowe (rowniez aktem
      notarialnym).
      • Gość: zzz Re: odstąpienie od umowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 11:34
        No nie, byłem już u Rzecznika Praw Konsumenta. Zapis jest
        jednostronny i należy do tak zwanych klauzul niedozwolonych, gdy
        developer odstąpi, powinien zapłacić tyle, ile ja musiałbym zapłacić
        jemu.
        • Gość: fezuj Re: odstąpienie od umowy IP: *.scansafe.net 18.09.07, 12:29
          I notariusz tego nie zakwestionowal ???
          Klauzule niedozwolone w umowach z deweloperami wprowadzono niedawno
          (1 miesiac temu). Jesli podpisales umowe wczesniej, to te klauzule
          nie obowiazuja - prawo nie dziala wstecz.
          • Gość: zzz Re: odstąpienie od umowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 12:41
            Tak powiedział Rzecznik. Notariusz w tej umowie zaakceptował wiele
            zapisów jednostronnych.
            • Gość: fezuj Re: odstąpienie od umowy IP: *.scansafe.net 18.09.07, 12:49
              Nie jestem prawnikiem, ani notariuszem.
              Ale skoro obie strony zgodzily sie na ustalenia umowy, to ta umowa
              obowiazuje, nawet jesli sa one korzystne bardziej dla jednej ze
              stron. W koncu nikt nie zmuszal Ciebie do jej podpisania.

              Czy rzecznik powiedzial Tobie, ze mozesz te umowe rozwiazac bez
              finansowych konsekwencji ??
            • Gość: zzz cytat z raportu UOKiK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 12:51
              Stosownie do zasady równości stron umowy, kary umowne –
               o ile zostały zastrzeżone w umowie –
               powinny być jednakowe dla dewelopera i konsumenta. Jednakże w prakty
              ce spotyka się postanowienia, w których deweloperzy wprowadzają rażąc
              e dysproporcje w rozłożeniu wzajemnych praw i obowiązków w zakresie k
              ar umownych. Może ona polegać bądź na nałożeniu kary umownej lub odst
              ępnego wyłącznie na konsumenta, przy jednoczesnym nieobciążaniu nią d
              ewelopera bądź zastrzeżeniu możliwości nałożenia kar umownych na obie
               strony umowy, ale z rażącym zróżnicowaniem jej wysokości, niższej dl
              a dewelopera i wyższej dla konsumenta. Z powyższych względów postanow
              ienia takie należy uznać za naruszające klauzulę generalną zawartą w 
              art. 3851 § 1 k.c. oraz za niedozwolone postanowienie umowne, o który
              m mowa w art. 3853 pkt 16 k.c. Stosownie do treści tego ostatniego pr
              zepisu za niedozwolone uznaje się postanowienie, które nakłada wyłącz
              nie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygna
              cji z zawarcia lub wykonania umowy. Ponadto takie postanowienie, wpro
              wadzone przez dewelopera, może prowadzić do wyłączenia w istotnym zak
              resie jego odpowiedzialności względem konsumenta za niewykonanie umow
              y, co również stanowi niedozwolone postanowienie umowne, sformułowane
               w art. 385³ pkt 2 k.c. Można również podważyć wysokość żądanej od ko
              nsumenta kary jako nadmiernie wygórowanej, szczególnie w aspekcie bra
              ku ekwiwalentnej regulacji po stronie przedsiębiorcy. 
              • Gość: zzz i przykłady zapisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 12:55
                Jako przykłady zakwestionowanych postanowień można wskazać:

                „Spółka może wypowiedzieć niniejszą umowę w sytuacji, gdy: (…) Kupują
                cy nie przystąpi  w terminie wskazanym przez Spółkę do zawarcia Umowy
                 Przyrzeczonej (…). W takim przypadku Spółka zobowiązuje się zwrócić 
                Kupującemu wpłacone przez niego kwoty na poczet ceny sprzedaży Lokalu
                 Mieszkanego pomniejszone o naliczoną karę umowną w wysokości 10% Cen
                y Netto Lokalu Mieszkalnego, w trybie przewidzianym w par. 2 ust. 9 U
                mowy”; 

                „Strony uzgadniają, że Klientowi przysługiwać będzie prawo odstąpieni
                a od zawarcia umowy przyrzeczonej jedynie w przypadku wskazania noweg
                o kandydta na nabywcę tegoż Lokalu, przy zachowaniu wszystkich warunk
                ów ustalonych w tej Umowie. W razie braku takiego kandydata, Inwestor
                 zwróci, po upływie 6 miesięcy od dnia złożenia rezygnacji, pobrane z
                aliczki z potrąceniem 10% ich wartości tytułem kary umownej”;

                „Kupujący może w każdym czasie odstąpić od umowy bez podania powodów 
                z obowiązkiem zapłaty narosłych od dnia zawarcia umowy odseek, kar um
                ownych wraz z obowiązkiem zapłaty odstępnego w wysokości 20% ceny okr
                eślonej w § 6 ust. 1 pkt a”.
                • Gość: zzz Re: i przykłady zapisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 12:58
                  Też prawnikiem nie jestem, ale rozumiem, że reguluje to K.C. Zresztą
                  mogę z Tobą sporządzić umowę, że za kwotę 1000 odsprzedam Ci żonę i
                  będziesz mógł robić z nią co chcesz, bo jest dowolność sporządzania
                  umów, ale czy będzie ona zgodna z prawem?
                  • Gość: fezuj Re: i przykłady zapisów IP: *.scansafe.net 18.09.07, 13:50
                    Zly przyklad i przejaskrawiony. Handel ludzmi oraz czerpanie zyskow
                    z nierzadu sa w Polsce zabronione.

                    Poza tym cytowany przez Ciebie dokument to tylko raport.
                    O ile pamietam, dopiero niedawno wprowadzono zakaz stosowania
                    niedozwolonych klauzul w umowach.
                    I nie zaznaczono przy tym, ze poprzednio zawarte umowy sa z tego
                    powodu niewazne.
                    • Gość: zzz Re: i przykłady zapisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:03
                      A kodeks cywilny powstał też miesiąc temu? Przecież tam jest
                      odwołanie do jego paragrafów! Te zapisy nie muszą działać wstecz,
                      one łamią zasady kc i to zostało niedawno ogłoszone. A raport jest
                      na stronie i podsumował wprowadzenie pewnych klauzul jako
                      niedozwolone. Ja to tak rozumiem. Podobnie jak odwołałeś się do
                      handlu ludźmi. ktoś kiedyś też może taką umowę zawarł, ale
                      interpretacja była niezgodna z nadrzednym dokumentem. A w każdej
                      umowie developerskiej jest odwołanie do kc w przypadku sporów. Co
                      wówczas?
                      • Gość: fezuj Re: i przykłady zapisów IP: *.scansafe.net 18.09.07, 14:22
                        Sugerujesz, ze umowa jest zatem niewazna?
                        Jesli tak jest, to obie strony moga ja rozwiazac. Zarowno Ty nie
                        placac kary, jak i deweloper dzien przed oddaniem mieszkania/domu.

                        A akt notarialny ?
                        Moim zdaniem swiadomie zrzekles sie prawa do kary umownej.
                        • Gość: zzz Re: i przykłady zapisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:32
                          A jak sporządzisz z kumplem umowę, że sprzedajesz mu samochód za
                          kwotę x, a potem masz zapis, że jak kumpel odstąpi, to daje Ci żonę,
                          to co wówczas? Umowa jest nieważna w ogóle, czy sporny jest punkt o
                          żonie i wtedy problem się zaczyna, gdy on zaistnieje?
                          • Gość: fezuj Re: i przykłady zapisów IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:08
                            Ten przyklad jest glupi.. jak lokata !

                            • Gość: zzz Re: i przykłady zapisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 15:12
                              Ciekaw jestem czemu przy braku argumentacji uciekasz się do takich
                              stwierdzeń, zdartych z forum onetu prawdopodobnie. Temat jest inny,
                              ale Ty już się wypowiedziałeś i napiszesz, że przegrałem życie, że
                              czekam na zyski itd.
                              • Gość: fezuj Re: i przykłady zapisów IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:19
                                Lepiej, zeby Twoja zona nie zagladala no to forum. Bo dostaniesz
                                szlaban na sex na pol roku.
    • Gość: Piotr Prawo prawem, a życie życiem IP: 82.160.28.* 18.09.07, 13:05
      i nic bez zgody dewelopera nie wskórasz. Tyle. Smutne, ale prawdziwe.
      • fido1979 Re: Prawo prawem, a życie życiem 18.09.07, 13:16
        Ale jaka zgoda developera? Po co w przypadku zabezpieczenia przed
        wypowiedzeniem przez niego bez kar? Przestańcie już hołdować tym
        developerom. Naprawdę czasy ich panowania się kończą i niedługo będą
        musieli szanować klienta. To tylko kwestia najbliższego czasu. Zrobi
        się normalniej. Warszawa jest dobrym przykładem. Dają już na 10%
        wartości mieszkania bony na wykończenie. We Wrocku sztuczne
        promocje -10%, miejsca parkingowe za darmo itd. Będzie tak, że ceny
        nieco zejdą i będzie sporo wolnych mieszkań, wtedy będzie walka o
        klienta. Developer, którego kupujący prawdziwie obsmaruje w opinii
        społecznej (media chętnie to łykają, bo temat gorący), będzie miał
        sporą trudność i postara się załatwić sprawę polubownie. Zaraz ktoś
        napiszę, że to postawa roszczeniowa, ale wiem, że już tak jest.
        Kiedyś developer nie dzwonił i nie pisał maili z zapytaniem "czy Pan
        się zdecydował", "czy jakieś wątpliwości" itd. Teraz do mnie piszą i
        dzwonią, a tylko dzwoniłem, by zapytać się jak stoi cena...
        • Gość: jarek Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wro.vectranet.pl 18.09.07, 13:29
          a którzy to devloperzy tacy aktywni ?
          bo dzwoniłem do tych swoich obserwowanych i mimo że sprzedazy u nich
          na stronach niewidze to o promocjach nic nie słyszeli .
          • fido1979 Re: Prawo prawem, a życie życiem 18.09.07, 13:59
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > a którzy to devloperzy tacy aktywni ?
            > bo dzwoniłem do tych swoich obserwowanych i mimo że sprzedazy u
            nich
            > na stronach niewidze to o promocjach nic nie słyszeli .

            Jarek tych aktywnych dzwoniących i piszących nie będę ujawniał.

            Natomiast spójrz na Milart i ich promocje
            www.milart.pl/
            Spójrz nha Dach-Bud i obniżkę o ponad 600 zł na metrze ich poddasza
            www.dachbud.com.pl/CMS/kielczowska/opis_inwestycji.html
            Descont zszedł do 5780 m2, a było nieco drożej.
            www.descont.pl

            WPB Strzegomska (przy stacji Mikołajów) mieli na początku roku po
            5700, potem nawet 7300, a niedawno jakiś gość pisał, że kupił za 6100

            Następnie Gant:
            www.gant.pl
            Przy Krzyckiej oficjalnie na stronie zeszli o 5% w końcówce
            mieszkań, przy Opolskiej dają miejsce postojowe gratis, przy
            Gorlickiej zeszli też do nieco ponad 6, a było 6,9, a Kamienna ponoć
            ma być w całości wykupiona przez jakiegoś inwestora (ciekawe po ile
            puszczą mu za m2, jeślki weźmie wszystko na raz)

            Nie wiem czy czasem Temar i Mój Dom nie zeszli z ceną, to domysły,
            bo pamiętam, że mieli chyba nieco drożej.

            Aha Wrobud oficjalnie na stronie pisze o 10% rabacie.
            www.wrobud.pl
            • Gość: Piotr Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: 82.160.28.* 18.09.07, 14:01
              Nikt nie jest zwolennikiem praktyk deweloperskich, tylko, że takie
              są skutki jak się pod czymś złoży podpis, będąc w pełni władz
              umysłowych (zwłaszcza przed notariuszem). Zgodził się na takie
              warunki, a teraz szuka możliwości ich obejścia. Śmieszne i tyle.
              • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:08
                Czyli jesteś mądrzejszy od Rzecznika Praw Konsumenta? Brawo! Po co
                więc on istnieje? Jeśli reguluje to Kodeks Cywilny, że takie zapisy
                są niezgodne, to też to zakwestionujesz? Dałem zapytanie na forum,
                bo zawarłem umowę z developerem, który jest mocną na rynku firmą.
                Dlatego zdecydowałem się na ten zapis. Poza tym wtedy był ryunek
                developera. Wierzę Rzecznikowi, który wyśmiał zapis i powiedział,
                abym nawet nie szedł go aneksować, bo on istnieć nie powinien.
                • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 14:18
                  Zycze Tobie jak najlepiej, ale UOKiK nie ma mocy i prawa zmieniac
                  zawartych juz umow (prawo nie dziala wstecz). Nowe umowy nie moga
                  zawierac niedozwolonych klazul. Stare - tak, bo wtedy byly zaledwie
                  niekorzystne, ale dozwolone.
                  W koncu, parafrazujac zone inzyniera Mamonia, "nikt Ciebie pod
                  pistoletem do podpisania umowy nie zmuszal". Nawet jesli byla dla
                  Ciebie niekorzystna. A skoro chciales ja dodatkowo umocowac
                  podpisujac w formie aktu notarialnego, to sam sobie strzeliles w
                  stope.

                  Mozesz sie pocieszac, ze deweloper raczej nie zerwie z Toba umowy.
                  PZDR.
                  • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:28
                    Przeczytaj sobie raport i kc, może wtedy zrozumiesz. Oto zapisy:

                    art 3851 kc § 1. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie
                    uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa
                    i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco
                    naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie
                    dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym
                    cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób
                    jednoznaczny.


                    art 3853 kc 16) nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty
                    ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy,

                    Piszesz, że nie jesteś prawnikiem, a jednak jak większośc Polaków
                    jesteś nim, albo nieudolnie próbujesz, bo cieszy cię że Polak ma
                    problem i dobrze by było żebys mógł na końcu powiedzieć a nie
                    mówiłem. Wtedy byś się odpowiednio dowartościował, a rzecznikowi też
                    w twarz byś to mówił z taką samą odwagą jak na forum?
                    • Gość: zzz szerzej na temat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:35
                      § 2. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta,
                      strony są związane umową w pozostałym zakresie.

                      § 3. Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na
                      których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W
                      szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca
                      umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

                      § 4. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione
                      indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

                      Nie wiem czy ktokolwiek z sąsiadów ma zapis o równości kar
                    • Gość: Piotr czego Ty człowieku oczekujesz? IP: 82.160.28.* 18.09.07, 14:38
                      Skoro jesteś taki mądry i dowartościowany przez rzecznika to
                      najwyraźniej sobie poradzisz i z deweloperem. Zadajesz pytanie,
                      ludzie Ci odpowiadają jak jest, a nie jak powinno być, a Ty
                      podpierasz się opinią RPK (którą można sobie w praktyce ...
                      podetrzeć niestety) i masz pretensje, że czytasz nie to, co
                      chciałbys zobaczyć. Życzę Ci powodzenia, ale znając realia wiem, że
                      szanse na ugranie czegokowiek masz mniejsze od fali upałów w tym
                      miesiącu.
                      • Gość: zzz Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:52
                        Pytanie zadałem przed wizytą u RPK. Potem, gdy ktoś mi pisze, że
                        jest inaczej, uzbrojony w wiedzę odpisuję jemu, że niekoniecznie.
                        Nic więcej. Nie odpisałeś niczego konkretnego, poza tym, że nie i
                        koniec. Widocznie zawsze wszystko przechodzi ci obok, bo tak
                        podchodzisz do sprawy. A bo developer, a bo życie. Developer nie
                        wypowiedział mi umowy i nie wypowie (ok raczej tego nie zrobi), bo
                        cena jaką zapłaciłem jest zbyt wysoka, by mu się to opłaciło a ceny
                        spadają. Co mam więc ugrywać?
                        • Gość: Piotr Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.telsat.wroc.pl 18.09.07, 18:23
                          Co Ty możesz wiedzieć na mój temat? Ja po pierwsze nie podpisuję
                          umów, z którymi potem nie wiadomo co zrobić, po drugie nie poszukuję
                          pomocy na publicznym forum, bo ile postów tyle racji i opinii. Ale
                          Ty jesteś przecież supergość, konsument świadom swych praw, więc
                          dalej kozacz, zobaczymy, z jakim finałem.
                          • Gość: zzz Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 18:54
                            Tobie już dziękujemy za kolejną nietrafioną opinię. Nikt nie
                            kozaczy, bo inaczej bym się nie pytał, a potem odpowiadam, bo się
                            dowiedziałem w 2 różnych instytucjach.
                            • Gość: Piotr Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.telsat.wroc.pl 18.09.07, 18:59
                              Z niecierpliwością czekam na Twoje "sukcesy" mistrzu zawierania umów
                              z deweloperem.
                              • Gość: zzz Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 19:30
                                Ale ja już odbieram mieszkanie, więc nie mamy o czym mówić. Chciałem
                                tylko być pewnym, że wszystko jest ok, gdybym walczył o usterki.
                                Ironia jest zbędna. Wiem, wiem... Mam nie spać i się martwić twoją
                                apokaliptyczną wizją mojego nieudacznictwa, a ty będziesz spał
                                lepiej.
                                • Gość: Piotr Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: *.telsat.wroc.pl 18.09.07, 19:40
                                  dobrze, że wiesz co masz robić. Tak właśnie jak napisałeś.
                                  • fido1979 Re: czego Ty człowieku oczekujesz? 18.09.07, 20:13
                                    Może Piotrze przeczytaj to, a niekoniecznie kontynuuj ten wątek
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=186&w=69127999&a=69217654
                                    • Gość: Piotr Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: 82.160.28.* 19.09.07, 06:05
                                      dziękuję za linka, ale nie skorzystam, może fido1979 przeczytaj
                                      to:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=186&w=69127999&a=69223945
                                      • fido1979 Re: czego Ty człowieku oczekujesz? 19.09.07, 10:18
                                        Mnie chodzi o to, że dziwię się tym, którzy wiedzą zawsze lepiej, a
                                        na koniec dodadzą jeszcze, że zobaczysz będzie tragedia. To tyle.
                                        • Gość: Piotr Re: czego Ty człowieku oczekujesz? IP: 82.160.28.* 19.09.07, 10:34
                                          Ja nie twierdzę, że będzie tragedia, bo:
                                          1) nie uważam, że maksyma "pacta sunt servanda" to powód do tragedii
                                          2) nigdy nie twierdziłem, że wiem wszystko lepiej
                                          3) napisałem, że jestem tylko ciekaw finału tej sprawy.

                                          Z mojej strony EOT.
                    • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 14:56
                      Przeczytaj sobie ten artykul uwaznie. On mowi o umowie nie zawartej
                      indywidualnie. A Ty masz indywidualna, nie ?
                      Rozporzedzenie UOKIK, czy jak ten twor sie nazywa, mialo ukrocic
                      samowole deweloperow przy zawieraniu umow. Zabrania wiec stosowania
                      klauzul niedozwolonych takze w umowach indywidualnych przy kupnie
                      mieszkan. Ale to obowiazuje dla umow zawartych po dniu, w ktorym
                      rozporzadzenie weszlo w zycie.

                      A swoja droga, nie trzeba bylo kupowac nieruchomosci, liczac na
                      szybki zysk. Nie musialbys teraz sie denerwowac.

                      PZDR

                      • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 15:00
                        Kupiłem dla siebie, dlaczego tutaj jak ktoś ma problem (lub go
                        miał), to zamiast pomóc mu, to sie po nim jedzie, że spekulant. A
                        przeczytaj sobie moje poniższe odpowiedzi co do umów indywidualnych.
                        • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:07
                          Kto nazywa Ciebie spekulantem ? Chyba Ty sam.

                          Nerwy Ci puszczaja.
                          Spokojnie, za 5 lat ceny na pewno beda wyzsze niz obecnie, wiec
                          swoje zarobisz !
                          • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 15:10
                            Pisałeś o zyskach! Po co ta gadka? Przecież jestem szaraczkiem,
                            który kupił dla siebie. Nie liczy się wtedy zysk, a potrzeba. Po co
                            podjudzasz, że...
                            • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:22
                              No to co sie szamotasz ?
                              Splacaj kredyt, urzadzaj mieszkanie i ciesz sie zyciem.
                • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 14:47
                  Wiesz, od jakiegos czasu wzrastala we mnie chec przeczytania Kodeksu
                  Cywilnego. Dokument ten jest powszechnie dostepny. Np. tutuj:

                  isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19640160093
                  Przeczytalem artykuly na ktore sie powolujesz.

                  W cytowanym przez Ciebie artykule 385 jest mowa o postanowieniach
                  umowy nie uzgodnionych indywidualnie. §3 mowi dalej, ze "nie
                  uzgodnione indywidualnie sa te postanowienia umowy, na ktore
                  konsument nie mial rzeczywistego wplywu".

                  A Ty chyba miales ???

                  Poza tym deweloper podpisal z Toba indywidualna umowe, a nie
                  zbiorowa czy domniemana (jak przy kupnie butow, np) wiec obawiam
                  sie, ze jego umowa z Toba jest jak najbardziej zgodna z prawem.

                  PZDR.

                  • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 14:57
                    § 3. Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na
                    których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W
                    szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca
                    umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

                    Nie da się ukryć, że był to wzorzec umowy, zresztą takowy też
                    posiadam, jako "rozdany" przed jej podpisaniem.

                    § 4. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione
                    indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

                    Powołać się może na to developer, więc jak mi to udowodni, skoro w
                    projekcie i z każdym (może prawie każdym, ale z tego co wiem, to nie
                    zezwolił nikomu na równe kary) podpisał taki zapis. Czy z każdym
                    indywidualnie to negocjował?
                    • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:02
                      Dowod bedzie trywialny.
                      Podpisales z nim indywidualna umowe, dodatkowo sporzadzona aktem
                      notarialnym. A to ze inni tez maja te zapisy nie ma nic do rzeczy.
                      Zreszta jego corka albo znajomy moga ich nie miec.

                      PZDR.
                      • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 15:08
                        Wtedy jak córka lub znajomi ich nie mają, to będzie oznaczać
                        charakter indywidualny. A co do trywialności. Pewien producent
                        mikrofalówek w Stanach przegrał proces z kobietą, która postanowiła
                        wysuszyć wykąpanego psa w mikroweli. Wygrała proces, bo nie było
                        napisane w instrukcji, że to niedozwolone. To tak spłycając temat. A
                        jakbyś się zachował, gdyby Tobie RPK powiedział, że nie idź nawet z
                        tym do developera, bo zapis jest niezgodny i nie trzeba go aneksować?
                        • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:17
                          1) Twoja umowa jest indywidualna, bo indywidualnie ja podpisales. To
                          ze inni sa w tej samej sytuacji, co Ty jest bez znaczenia. Umowa
                          nieindywidualna to np paragon za buty albo papier toaletowy.
                          2) Chyba pekne ze smiechu. A w instrukcji obslugi pralki jest zapis
                          zabraniajacy suszenia w niej psow ?
                          3) Co do RPK - Pan mogl nie do konca Ciebie zrozumiec. Moze
                          pomyslal, ze umowe zawarles po wydaniu rozporzadzenia.
                          • Gość: zzz Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 15:20
                            pkt 2) po raz pierwszy jesteśmy zgodni-też się uśmiałem jak
                            dowiedziałem się o sprawie i wyroku
                            pkt 3) Być może, ale miał ją przed sobą, może nie zauważył daty.
                            • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:23
                              Dobra, musze wziac sie do roboty. Podyskutujemy pozniej.
            • Gość: fezuj Re: Prawo prawem, a życie życiem IP: *.scansafe.net 18.09.07, 15:52
              Wrobud daje rabat 10%, ale jak zaplacisz 90% ceny w ciagu 2 miesiecy.
              Tak bylo przy I etapie i tak jest przy drugim.
              • fido1979 Re: Prawo prawem, a życie życiem 18.09.07, 16:06
                Możliwe, nie dzwoniłem, a obserwowałem stronę, ale chyba sporo teraz
                banków nie wypłaca transz, tylko jednorazowo. przynajmniej taki
                wariant częściej słyszę, a jak jest faktycznie, to nie wiem.
    • fido1979 miedzy Innymi do Fezuj 18.09.07, 16:03
      Otóż z Fezuj byłem zazwyczaj zgodny, ale do tego momentu. Ale i tak
      pozdrawiam i czekam na posty. W każdym razie wygląda to tak, że nie
      było żadnego rozporządzenia o rejestrze klauzul, tylko od zawsze
      regulował to kc. Od zawsze tzn. ustawa jest z 2000-2001 ;)Nie ma
      więc mowy o prawie działającym wstecz. Raport nie jest wiążący, a
      pokazuje praktyki niedozwolone, które wyszczególnił UOKiK i zawiera
      konkretne przykłady, które zostały już zaskarżone na zasadach
      ogólnych-abstrakcyjnych przez sąd UOKiK, jako niezgodne z kc. One są
      nawet do wglądu na stronie UOKiK. Jeśli przypadek powyższy jest taki
      jak już zaskarżone to dyskusji nie ma. Umowa podpisana indywidualnie
      nie wyklucza tej, zawartej jako zaproponowana przez kontrahenta
      konsumentowi wg wzorca. Dobrze byłoby mieć dowód na propozycję
      wprowadzenia zmian, ale najczęściej jest to słowne zapytanie i
      słowna odmowa. W takim przypadku zapis i tak ma cechy klauzuli
      niedozwolonej. To developer powinien udowodnić, że postanowienie
      było negocjowane indywidualnie, a zatem warto tez nawet teraz
      pisemnie zawnioskować o aneksowanie i mieć tzw. "podkładkę". W tych
      jednostronnych karach może też mieć wiele znaczenia art 471 kc i tzw
      zasady ogólne. Co więcej, sama wysokość kary może być też zbyt
      wygórowana i to też można "zaskarżyć" zgodnie z kc. Jedni są
      zwolennikami określania kar umownych, inni nie, ponieważ przy
      zapisie o wysokości kary trudno jest później określić szkodę, co
      jest odrębnym tematem. Np. moim zdaniem Safehome dzięki temu, że
      miał wysokość kary, ciężko byłoby zaskarżyć wysokość szkody - a o
      tej..., pospolici wiedzą jaka faktycznie była dla tamtych ludzi.
      A co do notariuszy, to każdy wie, że mają ustalenia z developerami,
      że z nim będą podpisywane umowy i kasa robi kasę. Notariusz powinien
      stać na straży porządku, ale tylko sąd ogłasza, który zapis jest
      niezgodny. Nie jestem prawnikiem, ale ten temat jest mi trochę znany
      i czytałem na ten temat sporo. Ja uważam, że ewidentnie to rzecznik
      ma rację, ale poszedłbym spróbować to aneksować.
      • Gość: tunia Re: miedzy Innymi do Fezuj, jestem za zzzz IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 18.09.07, 16:14
        Ja podpisywalam umowe pod koniec zeszlego roku. Wowczas bvardzo sie
        tym interesowalam i juz wtedy bylo 11, albo 14 niedozwolonych klauzul
        (za takie uznane przez sad). Wiec chociaz w mojej umowie byly takie
        kwiatki, to sie tym w ogole nie przejmowalam, bo nie maja one zadnej
        mocy prawnej.
      • Gość: fezuj Re: miedzy Innymi do Fezuj IP: *.scansafe.net 18.09.07, 16:19
        Czy ktos znalazl jakies doniesienie o wygranym procesie z
        deweloperem, umowa z ktorym zawierala te niedozwolone klauzule i
        zawarta zostala, powiedzmy, 1+ rok temu ?

        Nie wydaje mi sie, by notariusz firmowal swoim podpisem umowy
        sprzeczne z prawem.

        Swoja droga poszukam w necie szerszych informacji na poruszony
        temat, w dalszej dyskusji na tematy prawne chwilowo nie uczestnicze.

        Nie ma jakiegos prawnika na forum, ktory by sie wypowiedzial ?
        • fido1979 Re: miedzy Innymi do Fezuj 18.09.07, 16:32
          Gość portalu: fezuj napisał(a):

          > Czy ktos znalazl jakies doniesienie o wygranym procesie z
          > deweloperem, umowa z ktorym zawierala te niedozwolone klauzule i
          > zawarta zostala, powiedzmy, 1+ rok temu ?

          Ale tutaj moium zdaniem nie trzeba się procesować, bo sprawa jest
          jasna i ma bardziej moim zdaniem taki zapis postraszyć
          niewiedzących, aby na wszystko przytaknęli. Wejdź na stronę UOKiK i
          tam masz wyroki sądu UOKiK.

          > Nie wydaje mi sie, by notariusz firmowal swoim podpisem umowy
          > sprzeczne z prawem.

          W umowach jest mnogość zapisów, które podpisuje notariusz...
          Notariusz nie jest skory do opiniowania, to nie do końca jego
          działka. Podpisywałem kiedyś umowę notarialnie i nie mogłem tego
          zrozumieć za co zapłaciłem. Jestem przekonany, że notariusz nawet
          nie wiedziała co odczytuje, bo myliła się ciągle i gubiła wątki.

          > Swoja droga poszukam w necie szerszych informacji na poruszony
          > temat, w dalszej dyskusji na tematy prawne chwilowo nie
          uczestnicze.

          Nie obrażaj się, ale to Ci nic nie da. Po prostu wejdź na stronę
          UOKiK. Ja posłużyłem się stroną Wrobudu, bo tak tam jest napisane,
          Ty dzwoniłeś (lub wiesz z innego źródła) kiedy jest promocja. Tak
          więc zaufaj tym, którzy to wiedzą, a nie czytają posty. Albo zadzwoń
          do UOKiK.

          > Nie ma jakiegos prawnika na forum, ktory by sie wypowiedzial ?
          Jakby prawnicy byli na forum, to nie mieliby co jeść, bo za darmo
          oddawaliby swoją wiedzę, z której żyją. A RPK też jest prawnikiem.
          • Gość: fezuj Re: miedzy Innymi do Fezuj IP: *.scansafe.net 18.09.07, 16:54
            Przyznaje Tobie racje.
            Wszedlem na strone UOKIK i dotarlem do rzeczonego dokumentu.
            Pierwsza pozycja mowi o korzystnym dla kupujacego wyroku i wydana
            zostala 5 lat temu.

            Wcale na Ciebie sie nie obrazilem.

            PZDR.
            • fido1979 podsumowanie 18.09.07, 17:15
              Gość portalu: fezuj napisał(a):

              > Przyznaje Tobie racje.
              > Wszedlem na strone UOKIK i dotarlem do rzeczonego dokumentu.
              > Pierwsza pozycja mowi o korzystnym dla kupujacego wyroku i wydana
              > zostala 5 lat temu.

              To raczej "zzz" miał rację, a ja się wtrąciłem ;)

              Zresztą moim zdaniem to wszystko działa na zasadzie zastraszenia.
              Wcześniej pisałem, że te zapisy jednostronne mają w Tobie wzbudzić
              jakąś obawę, abyś na wiele spraw przymknął oko. Nawet powiedzenie,
              developera, że w takim razie możemy się pożegnać jest na wyrost.
              Owszem, jak ktoś kupił za 4-4,5 tysi metr a za niedługo ma odbbiór,
              to siedzi cicho, bo ja bym był ostrożny, ale w sumie teraz zaczynają
              developerzy się bać o utratę klienta. Sam twierdziłem na początku,
              że nie będzie taniej, albo niewiele taniej, potem, że będzie korekta
              i tak sądzę nadal, choć na super rewolucję na poziomie 4-4,5 nie
              liczę. Dlatego też uważam, że czasy prosperity się zachwiały dla
              develpoera i teraz będzie można nawet renegocjować ceny. Może jestem
              naiwny, ale są określone sytuacje, gdzie ceny już zostały obniżone
              poniżej kary umownej. To całkiem ciekawe sytuacje, a ludzie muszą
              się nauczyć przestać bać developerów i walczyć. Co będzie dalej? Do
              odbiorów jeszcze trochę czasu zostało, a ceny niekoniecznie rosną.

              Na koniec prosi się dodać jak niegdyś na koniec meczu któryś z
              naszych piłkarskich komentatorów: "to tyle na tyle".

    • Gość: gość Re: odstąpienie od umowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.07, 14:23
      Witam,

      Polecam zwrócić się z treścią tej Umowy do UOKiKU, a na pewno
      zakwestionuje niedozwolone postanowienia,które są w niej zawarte.
      Fakt podpisania takich warunków nie decyduje jeszcze ostatecznie o
      obowiązku ich dotrzymywania, zwłaszcza, jeżeli są one niezgodne z
      obowiązującym prawem, w tym prawami konsumenta.

      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka