kasiksa
18.12.06, 22:44
Hej,
nie wiem czy ktos nadaza, wiec powiem pokrotce, ze jestem po punkcji, 12
mrozaczkow (ICSI)czeka na transfer w przyszlym roku.
No i zaczelo sie, jakos przypadkiem (teraz!)znalazlam artykul o tym ze ICSI
wcale nie jest jeszcze do konsa sprawdzone, z roznach osrodkow naplywaja
informacje o roznych "syndromach" ktore zadarzaja sie dzieciom po
icsi, "imprinting"-problemy, zamieszanie w genotypie itp.
Sama metoda pozostawia wiele otwartych pytan, bo nie wiadomo w sumie jak
natura sama sobie wybiera pasujace jajko i plemnika.. a czlowiek-na oko..
Spanikowalam totalnie i boje sie podejsc do tranferu, zostalo jeszcze troche
czasu, i nie wiem co mam zrobic.
Czy Wy tez tak mialyscie? Nie wiem jak sie pozbyc watpliwosci i obaw.