Dodaj do ulubionych

Tup, tup idzie PMS...

14.07.08, 15:56
No i pewnie znow d...z planow groszkowych. Do tego mam gastrofaze
czyli jem wszystko co znajde, a moj cellulit osiaga rozmiary
gigantycznego kalafiora.

Macie jakies sposoby na PMS?? Sport? Lekka dieta?

---
Czekając na Groszka
Obserwuj wątek
    • po_trzydziestce1 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:03
      Wiesz co? Jak zapuka już do Twych drzwi to powiedz: "nikogo nie ma w
      domu" A jakby jednak jakoś udało mu sie dostać do mieszkania to może
      zrób taki mega przeciąg i go wywiejesmile))
      A tak poważnie ja nie znam sposobu, ale za to wirtualnie tulę aby
      objawy były jak najmniejsze.
    • dottie001 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:10
      pms, to taka cholera co bardzo doskwiera wink

      ja dzień obżarstwa zazwyczaj mam, wteyd to nazywam "świński
      dzień" wink i mój m. nie patrzy ze zdziwieniem na ilości i rodzaje
      jedzonka, które konsumuję smile

      poza tym, to ja staram się trzymać wtedy język na wodzy i nie wdawać
      się w trudne satuacje czy to w pracy czy w domu, po prostu przetrwać
      mi tyle...

      3m się cieplutko!
      • dabrowianka21 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:23
        ja mam 101 pretensji dla mojego Msad
        Też się staram trzymać język na wodzy.

        Czekolada pomaga, ale oponka rośnie.
      • kalahora Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:28
        oj Dottie to ja "zazdraszczam" !! big_grin jeden dzień to marzenie, ja mam wilczy apetyt przez cały tydzień przed! i puchnę i puchnę.... a potem przychodzi @ i artykuły spożywcze tracą rację bytu smile

        jedyne wyjście na gastrofazę - pozbawić się dostępu do jakiejkolwiek jadłodajni, iść czy jechać gdziekolwiek, gdzie nie nakarmią. na pozostałe objawy psm ja też nie mam recepty, potrafię tak makabrycznie werbalizować myśli, ze lepiej nie wchodzić mi w drogę :]
        • mjulka Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 18:48
          na PMS nie ma rady, ja wyznaję zasadę byle do @smile, choć trudno mi ją
          w tym najtrudniejszym tygodniu cyklu realizować ;-(

          To, że robię się czepliwa, a język zjadliwy niczym u żmiji to małe
          piwo...najgorsze są czarne myśli kłebiące się w mojej głowie,
          problemy wydają się być nierozwiązywalne, teraźniejszość
          beznadziejna a przyszłość wręcz katastoficzna (jeśli w ogóle się na
          nią w tym obłędzie doczekam!). A że mam skłonności depresyjne, tym
          łatwiej mi to złowiesczctwo przychodzi smilesmile.

          A 1 dc to dotknięcie czarodzijskiej różdżkismile, złe moce pryskają
          uśpione nową nadziejąsmile
    • gatta28 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:22
      Mój juz idzie od bodajże 20 dni i dojśc nie może uncertain. 41 dc, pękam w
      szwach, biust mi pulsuje i wzrasta mi poziom agresji. Doczekam się
      tego @ czy nie, hmmmm. Test zrobiony, Groszka raczej niet sad.
      • dabrowianka21 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 16:25
        trzyma sie Gatta. Masz takie same historie co jasmile
        Ja juz 40 dzien cyklu, cycyki też bola.
        Test zrobiłam w krwi żeby wiedziec na 100% i gorszka brak.

        Biedmy mój M. Miał delegację w czasie mojego PMS a tu klops,
        bo wrócił a tu ciąg dalszy smile
        • mamaruda Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 20:49
          Dobry temat, tylko rady żadnej dać nie można!
          U mnie PMS też masakra, a mój M. nie potrafi się dostosować tylko dyskutuje.
          Zresztą czego by nie robił i tak by było źle. No i łzy lecą strumieniami, a po
          chwili uświadamiam sobie że już nie pamiętam powodu tej histerii. Kiedyś tak się
          nakręciłam że ryczałam do 5 rano i nie umiałam przestać jakieś durne myśli
          kłębiły mi się w głowie, a M. był tak zły że myślałam że wyjdzie z domu i nie wróci.
          Oczywiście lodówka się nie zamyka, czekolada na pierwszym planie - może być gorzka.
          Co jeszcze, hmmm po fightcie mam ochotę na przytulanka, ale M. jest już tak
          wyprowadzony z równowagi, że on nie chce no i jest kolejny powód smile
    • gatta28 Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 21:08
      Nie wiem jak Oni z Nami wytrzymują, ale widać miłość wszystko wybaczy wink. Mam
      zamiar od nowego cyklu wypróbować Castnagnusa. Macie jakieś doświadczenia z tymi
      ziółkami?
      • bushko Re: Tup, tup idzie PMS... 14.07.08, 22:03
        Świetny wątek... mój pms zaczyna się ok tydzień przed owu... to jest
        dopiero frajda.... wszędzie widzę matki albo karmiące albo z
        dzieckiem w wózeczku i w ciąży i tylko myślę i żałuję, że mnie to
        nie jest dane....;-(((
      • zosienta Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 09:43
        gatta28 napisała:

        > Mam zamiar od nowego cyklu wypróbować Castnagnusa. Macie jakieś
        > doświadczenia z tymi ziółkami?

        Oj mamy, mamy. Ja osobiście kocham Casta, reguluje cykle, na PMS też
        pomaga - niezłe z niego ziółko smile.


        ----
        Moje starania z wykresem ff
    • lilith76 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 01:55
      Mój zaczynał się dwa tygodnie przed, tuż po owu.
      Rady nie mam, kiedyś odliczałam dni do @, wybawienia, gdy z ciała i psyche spadają grube płaty betonu. Potem załamywałam się, że jeśli to ciąża, to przed końcem pierwszego trymestru odwiozą mnie do psychiatryka wink
      • dabrowianka21 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 10:21
        ostatnio byłam tak zła w robocie przed @ że zamiast kawy piłam
        melise. Po 5 melisie robiłam sie łagodna jak baranek smile

        A w domku język trzymałam za zębami żeby mójego M za bardzo nie
        gnębić pretensjami smile
    • martucha90 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 10:44
      Jak mam PMS-a, to się robię kłótliwa. A potem jest mi wstyd i głupio
      za siebie. To taka moja największa bolączka ;-((

      A co do starań... Jak mi spada tempka w okolicach 23dc i pojawia się
      pseudopłodny śluz, to już wiem, że nic z tego, choć @ dopiero za 5
      dni ma się pojawić. Wtedy zaczynam brać wiesiołek już akonto
      następnego cyklu i już psychicznie zaczynam przygotowania do
      następnej owu i następnych starań. Fazę oczekiwania "przyjdzie @ czy
      nie przyjdzie" tym samym zredukowałam do zera. Mnie tak jest
      łatwiej...

      ...ale, ale w tym cyklu tempka nie spadła mi jakoś specjalnie ani w
      23dc, ani w 24dc, więc obawiam się, że owa faza niepewności mnie nie
      ominie. Serce mnie boli, że muszę ją przeżywać. Nie mogę wtedy
      pracować. Bywa tak, że cały dzień w pracy nic nie robię, bo myślę
      tylko o tym, czy się udało. Może jutro spadnie i będę mieć spokój, i
      będę mogła zacząć brać wiesiołek...
      • po_trzydziestce1 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 11:08
        a ja tak naprawdę to nie wiem czy mam pms, seriosmile Lekarz kiedyś
        mnie o to pytał, a ja nie wiem. To, że przed @ pogarsza się nastrój
        to chyba normalne skoro ja nie czekam na @ a czuję, że się zbliża.
        Czy możecie mi powiedzieć jakie Wy macie objawy pms'a? Nawet
        ostatnio w kwestii brania bromka lekarz zapytał o pms i stwierdził,
        że jeśli nie posiadam to znak, że prolaktyna u mnie zniszczeń nie
        dokonujewink
        • martucha90 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 11:19
          Ja mam tylko tę kłótliwość, poza tym nic więcej. Też nie jestem
          pewna, czy to PMS czy po prostu brzydki charakter wink))
        • lilith76 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 14:22
          A dla mnie różnice są drastyczne - jakby ktoś wyłączył kolor w tv, świat się zmienia o 180 stopni. I tak było przed staraniami, podczas starań.
          Ale nie wszystkie kobiety są takie same i trzeba się tylko cieszyć.
          Po poronieniu moje PMSy zniknęły. Nadejście @ to zaskoczenie. Tylko ostatnio zaczęły chyba wracać, ale to pewnie przez stres związany z chorobą i śmiercią mojej mamy.
          • po_trzydziestce1 Re: Tup, tup idzie PMS... 15.07.08, 15:46
            No to w moim przypadku nadejście @ to nie jest zaskoczenie. Z reguły
            czuję wcześniej leciutkie pobolewania w dole brzucha i wiem, że
            wszystko się zbliża. Ale nie czuję się b.nerwowa. Od czasu starań na
            pewno czuję spadek nastroju a czasem wpadam w dołka, ale ma to
            związek z kolejnym rozczarowaniem. Więc pms-em bym tego nie nazwała.
            • groszkowa74 I dzis juz plamie, pomimo luteiny:( 15.07.08, 19:40
              To brac ja dalej skoro byla na podtrzymanie wczesnej ciazy czy to
              juz nie ma sensusad Dzis chyba dopiero 25dc.

              ---
              Czekając na Groszka
              • bushko Re: I dzis juz plamie, pomimo luteiny:( 15.07.08, 20:16
                A jak długo już bierzesz i jaką dawkę? Jakie było zalecenie gin od
                którego dc do którego??? Wiesz kiedy była owu??? No i czy doustnie
                czy do pochwowo???
              • justmaga Re: I dzis juz plamie, pomimo luteiny:( 15.07.08, 20:19
                ja plamie od 22dc ale bralam pierwszy cykl... przynajmniej nie mam
                @ juz w 22 dc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka