Dodaj do ulubionych

góry pokazały

28.01.03, 21:55
swoją potęgę. ci co zginęli zlekceważyli je. i to dzień po dniu wkarkonoszach
i w tatrach. w karkonoszach zginął ratownik- taki ujego fach.
natomiast w tatrach grupa podobno doświadczonej, umiejącej się
wspinać,młodzieży. a sama umiejętność wspinaczki nie zwalnia od myślenia.
i mimo że żal tych młodych ludzi chyba zasłużyli na nagrodę darwina.
jest to dosyć śmiesznie brzmiąca nazwa nagrody dla tych którzy przez własną
głupotę, a nawet na własną prośbę proszą się na ten pięknbiejszy świat.
a swoją drogą więcej pokory.pa
Obserwuj wątek
    • a-r Re: góry pokazały 15.07.03, 22:03
      czyzunia napisał:

      > swoją potęgę. ci co zginęli zlekceważyli je. i to dzień po dniu wkarkonoszach
      > i w tatrach. w karkonoszach zginął ratownik- taki ujego fach.
      > natomiast w tatrach grupa podobno doświadczonej, umiejącej się
      > wspinać,młodzieży. a sama umiejętność wspinaczki nie zwalnia od myślenia.
      > i mimo że żal tych młodych ludzi chyba zasłużyli na nagrodę darwina.
      > jest to dosyć śmiesznie brzmiąca nazwa nagrody dla tych którzy przez własną
      > głupotę, a nawet na własną prośbę proszą się na ten pięknbiejszy świat.
      > a swoją drogą więcej pokory.pa

      Wyjątkowo upaszczasz te obie tragedie.

      "Na ogół nikomu się nie chce poświęcać prywatnego czasu dla organizacji różnego
      rodzaju wyjazdów, wycieczek i kółek zainteresowań. Najwygodniej jest nic nie
      robić i narzekać, że ta dzisiejsza młodzież nie ma żadnych zainteresowań oprócz
      picia alkoholu i brania narkotyków. Opinie wychowanków owego nauczyciela i
      wychowacy z Tych świadczą o tym, że młodzież potrzebuje dobrych wzorców i osób,
      które pomogą jej realizować szczytne pasje i zainteresowania.

      Zatrważające jest to, że wypowiedzi żądnych sensacji dziennikarzy kształtują
      opinię przeciętnych Polaków, którzy nie podzielają naszej górskiej pasji. I tak
      śmierć GOPR-owca w Kotle Małego Stawu była tylko wypadkiem i nikt nie
      roztrząsał sprawy złej oceny warunków śniegowych, a sprawa lawiny pod Rysami
      jest dogłębnie analizowana, bo wycieczka nie miała uprawnionego przewodnika.

      Mnie osobiście bulwersuje najbardziej to, że nikt nie bierze pod uwagę tego, że
      ów nauczyciel z Tych ma doświadczenie górskie większe od niejednego
      uprawnionego przewodnika, że może jakiś TOPR-owiec powinien łaskawie
      ruszyć "cztery litery" i ocenić, że zagrożenie lawinowe jest większe i trzeba
      ogłosić inny stopień zagrożenia lawinowego, nikt też nie bierze pod uwagę
      faktu, że rezydujący w Moku TOPR-owiec wcale nie ostrzegał grupy idącej na Rysy
      przed ryzykiem tak dobitnie, jak wynikało to z jego wypowiedzi.

      Zresztą z dnia na dzień jego wypowiedź nabierała mocy. Po kilku dniach można
      było odnieść wrażenie, że jego grupa wyrywała się TOPR-owcowi na siłę.
      Uczestnicy wyprawy twierdzą zaś, że TOPR-owiec wspomniał coś mimochodem o
      ewentualnym zagrożeniu i nie interesował się specjalnie wyjściem grupy na Rysy."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka