Dodaj do ulubionych

Rozrusznik do poloneza

IP: *.polkomtel.com.pl 06.02.02, 09:28
Może ktoś mi powie ile takie cudo kosztuje?
A może opłaci się naprawić (zjechane szczotki i wyrobione tulejki).
Już go nawet wymontowałem i rozebrałem na części pierwsze.
Nie mam się kogo zapytać, bo wychodzę wcześnie do pracy i wracam późnym
wieczorem.
Chciałbym w sobotę zająć się tą sprawą i potrzebuję trochę informacji.
Dzięki.
Roman
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.02.02, 15:42
      Nie zawracaj sobie głowy naprawą.Jedż na giełdę w niedzielę i kup używany w
      dobrym stanie za grosze.
      • Gość: Roman Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.polkomtel.com.pl 06.02.02, 17:27
        A po czym poznam ten "dobry stan", bo będzie czysty z zewnątrz?
        Dowiadywałem się u mechanika - wymiana tulejek i szczotek kosztuje 60zł
        plus części jakieś 15zł.
        To są w sumie grosze, a rozrusznik jest jak nowy.
        Rozczrawałem się tą grupą, ludzie potrafią pieprzyć o głupotach typu
        "szczanie przy drodze", a jak ktoś ma konkretny problem, to zero oddzewu :-(
        Roman
        • Gość: Rycho Re: Rozrusznik do poloneza IP: 10.133.128.* 06.02.02, 20:07
          Z pierwszej twojej wypowiedzi wynikało,że się trochę na tym znasz więc ci nie
          mówiłem po czym poznać dobry stan rozrusznika.W sklepie zapłacisz za nowy
          ok.200-300zł.,na giełdzie myślę,że ok.50-100zł za używany.Jak swój rozebrałeś
          to chyba widzisz na co zwracać uwagę przy kupnie.Jeżeli cały koszt naprawy
          starego wynosi 75zł. to napraw ,zamontuj i zapomnij.
          • Gość: Michal Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.telia.com 06.02.02, 20:14
            Zanim przystapisz do oddania rozrusznika do elektryka.badz tak dobry i wyczysc
            dobrze komutator nastepnie wyczysc rowki odzielajace komutator.Nie uzywaj
            papiru ktory zawiera metal.Nastepnie dobrze wy bylo oczyscic powietrzem
            sprezonym.Teraz mozesz oddac rozrusznik do elektryka, mam nadzieje ze tuleje
            wprasuje a nie wbije mlotkiem.Pzdr.Michal
            • Gość: Roman Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.polkomtel.com.pl 07.02.02, 11:02
              Zrobiłem go wczoraj własnoręcznie, niestety tuleje wbiłem młotkiem :-(
              Ale za to przez deskę, więc może się nie udzkodziły.
              Niezła jazda, zwłaszcza przy składaniu tego do kupy (udało się w 6 podejściu).
              Włożenie chyba sobie odpuszczę i podjadę do jakiegoś warsztatu.
              I jeszcze jedno pytanie:
              Czy te tuleje potrzebują jakiegoś smaru?
              Roman
              • Gość: michal Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.telia.com 07.02.02, 11:18
                Gość portalu: Roman napisał(a):

                > Zrobiłem go wczoraj własnoręcznie, niestety tuleje wbiłem młotkiem :-(
                > Ale za to przez deskę, więc może się nie udzkodziły.
                > Niezła jazda, zwłaszcza przy składaniu tego do kupy (udało się w 6 podejściu).
                > Włożenie chyba sobie odpuszczę i podjadę do jakiegoś warsztatu.
                > I jeszcze jedno pytanie:
                > Czy te tuleje potrzebują jakiegoś smaru?
                > Roman

                Czesc Romanie!
                Wez zwykly smar staly i troszeczke daj na te powierzchnie.Sprawdzales na batteri
                czy kreci.Jeden koniec do masy rozrusznika a drugi do plusa rozrusznika ten
                gruby z nakretka,potem bierzesz kawalek kabla i dotykasz plus i te mala wsuwke
                co jest z boku na elektromagnesie ,rozrusznki powinien wyrzucic kolo zebate i
                zakrecic sie ,w chwili ojecia natychmist musi stanac.PzdrMichal GRATULACJE
                poloz sie pod auto i sam zaloz ,zadna praca.
                • Gość: Roman Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.polkomtel.com.pl 11.02.02, 19:34
                  Gość portalu: michal napisał(a):
                  > Czesc Romanie!
                  > Wez zwykly smar staly i troszeczke daj na te powierzchnie.Sprawdzales na batter
                  > i
                  > czy kreci.Jeden koniec do masy rozrusznika a drugi do plusa rozrusznika ten
                  > gruby z nakretka,potem bierzesz kawalek kabla i dotykasz plus i te mala wsuwke
                  > co jest z boku na elektromagnesie ,rozrusznki powinien wyrzucic kolo zebate i
                  > zakrecic sie ,w chwili ojecia natychmist musi stanac.PzdrMichal GRATULACJE
                  > poloz sie pod auto i sam zaloz ,zadna praca.

                  Założyłem go w sobotę. Trochę mi z tym zeszło, bo wkładałem go na parkingu
                  (od góry bez podnośnika).
                  Martwi mnie jedna rzecz - jak go sprawdzałem przed włożeniem to nie stawał od
                  razu po odłączeniu zasilania. Co jest przyczyną?
                  Teraz jak silnik już załapie i wyłączam stacyjkę jest zupełnie inny odgłos
                  rozrusznika niż przed moją "naprawą".
                  Ciekawe co źle zrobiłem.
                  Roman
                  • Gość: Michal Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.telia.com 11.02.02, 19:48
                    Romanie nic zlego nie zrobiles,po prostu wrociles do pierwotnego stanu,tzn
                    zkladajac nowe tuleje zostal walek rozrusznika wycentrowany wlasciwie i kolo
                    zebate wbijajace sie w zebatke kola zamachowego tez, dlatego oddaje inny
                    dzwiek.Wszystko jest okey.Gratulacje.Pzdr.Michal
                    • Gość: Roman Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.polkomtel.com.pl 11.02.02, 19:58
                      Gość portalu: Michal napisał(a):

                      > Romanie nic zlego nie zrobiles,po prostu wrociles do pierwotnego stanu,tzn
                      > zkladajac nowe tuleje zostal walek rozrusznika wycentrowany wlasciwie i kolo
                      > zebate wbijajace sie w zebatke kola zamachowego tez, dlatego oddaje inny
                      > dzwiek.Wszystko jest okey.Gratulacje.Pzdr.Michal

                      Ale słychać takie wiuuuu... po odcięciu prądu do rozrusznika ;-).
                      Może nie wraca ta mała zębatka i silnik go piłuje.
                      Nie zużyje się od tego?
                      Roman

                      PS
                      Skąd nadajesz, z domu czy z pracy.
                      Mnie się właśnie deployment generuje więc zajrzałem na listę.
                      Coś ostatni same głupie wątki, jakieś gówniarstwo się nudzi.
      • Gość: xcv Re: Rozrusznik do poloneza IP: *.icpnet.pl 07.02.02, 01:35
        Dziwię się ,że niektórzy polecają kupowanie części na giełdzie.Czy nie
        dociera ,że to części kradzione?Mnie to wkurza.
        • Gość: Rycho Re: Do xcv IP: 10.133.128.* 07.02.02, 09:27
          Pewnie jest sporo rzeczy kradzionych na giełdzie lecz napewno nie
          wszystko.Metody na odróżnienie kradzionego od reszty nie mam.Jadąc na giełdę
          która działa legalnie mam prawo przypuszczać,że to co kupuję jest też legalne.
    • Gość: ot Spoko, panowie. IP: *.eltur.com.pl 12.02.02, 07:37
      J.w. Jeśli nie masz Roman czasu, nie chcesz, nie lubisz brudzić rączek, nie
      ciekawi cię co tam w środku - oddaj rozrusznik do warsztatu.
      Jeśli wręcz przeciwnie i już go rozebrałeś nawet - w sklepie daewoo lub innym
      kup zestaw naprawczy lub pojedyńcze tulejki (wymiana zawsze parami), szczotki,
      może zębatkę bendiksa i - zrób to sam. Uwaga Michała o czyszczeniu komutatora
      prawidłowa. Papier nie grubszy jak "500", w sklepie z lakierami samoch.
      Satysfakcja gwarantowana.
      A może już to załatwione? Bo czas jakiś minął. Pozdr.
      • Gość: ot Re: Spoko, to tylko awaria. IP: *.eltur.com.pl 12.02.02, 07:50
        Mojego modemu. Poleciał tekst stary, który miał iść wcześniej, ciekawe kiedy
        poleci ten, który przed chwilą puściłem. A napisałem w nim : czy nie zostały ci
        jakieś części po montażu? Może nie założyłeś lub źle założyłeś sprężynę
        cofającą zębatkę? Stąd to wiuuu. Pozdr. Jeśli nadal będą pojawiały się jakieś
        moje dziwne teksty - nie reagujcie. Spoko, to tylko awaria.
        • Gość: Michal Re: Spoko, to tylko awaria. IP: *.telia.com 12.02.02, 11:40
          Romanie jezeli on sie nie wylacza tzn ze sprezyna powrotna z mechanizmem
          bendixa jest uszkodzona .Stary idz i kup uzywany w dobrej wierze na zlomie lub
          tej Waszej gieldzie ,a ten stary bedziesz mial na czesci.Pzdr.Michal
          P.S nie jezdzij z tym dzwiekiem ,poniewaz mozesz spilowac zebatke na kole
          zamachowym.
          • Gość: Roman Re: Spoko, to tylko awaria. IP: *.polkomtel.com.pl 12.02.02, 14:50
            Nie jest chyba tak źle - odgłos jest tylko chwilowy.
            Mam teraz ochotę wymontować i przeczyścić silnik od nawiewu.
            Jak go włączam to buczy i strasznie siada napięcie nawet jak jest włączony
            silnik. Może podpowiesz jak się do tego zabrać?
            A! Mam dużego fiata a nie poloneza.
            Roman
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka