Dodaj do ulubionych

Ale ci Amerykanie biedni

04.03.15, 14:27
Cos pitola o blednie wykonanym przejezdzie, ze kat, gorka i takie tam. Przeciez na bank jest zgodne i zatwierdzone, bo wszedzie jest tak znakomicie, jak w Polsce.

Mnie jednak zastanawia inna rzecz. Otoz okolo 1:48 filmiku widac jak pozno zamykaja sie zapory - w zasadzie zaraz po opadnieciu w kadr wjezdza pociag. U nas jest o wiele lepiej. Uplywa o wiele wiecej czasu dajac naprawde sporo miejsca na glupie pomysly...
Obserwuj wątek
    • nazimno I na dodatek maja inny rozstaw szyn. 04.03.15, 16:02
      (nie mowiac juz o milach, calach, uncjach, galonach i innych kompletnie porabanych jednostkach)


      Jak zyc, Panie Prezydencie, jak zyc....
      • kozodoj Re: I na dodatek maja inny rozstaw szyn. 03.04.15, 16:15
        Mnie też długo się wydawało, że mają większy rozstaw szyn, ale to nieprawda. Od dawna mają tam rozstaw normalny.
    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 06.03.15, 19:30
      edek40 napisał:

      > Mnie jednak zastanawia inna rzecz. Otoz okolo 1:48 filmiku widac jak pozno zamy
      > kaja sie zapory - w zasadzie zaraz po opadnieciu w kadr wjezdza pociag.

      Zanim zapory w ogóle rusza w dół świeci się sygnalizacja i słychać dzwony więc nie przesadzaj.


      U nas j
      > est o wiele lepiej. Uplywa o wiele wiecej czasu dajac naprawde sporo miejsca na
      > glupie pomysly...

      Tu masz rację. U nas zbyt wcześnie opadają zapory. Wiem co mówię bo dzień w dzień przez te zapory co najmniej 4 razy muszę przejeżdżać.
      • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 08.03.15, 14:48
        > Zanim zapory w ogóle rusza w dół świeci się sygnalizacja i słychać dzwony więc
        > nie przesadzaj.

        U nas rowniez.

        > Tu masz rację. U nas zbyt wcześnie opadają zapory. Wiem co mówię bo dzień w dzi
        > eń przez te zapory co najmniej 4 razy muszę przejeżdżać.

        Na przejezdzie, z ktorego czesto korzystam, zapory opuszczane sa okolo 90 sekund przed przyjazdem pociagu. Podnoszone nie mniej niz 40 sekund po przejezdzie. Sterowanie manualne druznikiem.

        Ja tam nie dziwie sie, ze wielu w Polsce wskakuje pod opuszczace sie zapory....
        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 08.03.15, 14:50
          Nie zrozumiałem twojego postu. To jest dobrze czy źle??
          • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 08.03.15, 16:37
            > Nie zrozumiałem twojego postu. To jest dobrze czy źle??

            Alez fenomenalnie. Tak wielkie separatory sklaniaja kierowcow do zadumy, gwarantuja nieznane nigdzie (a juz na pewno w USA) bezpieczenstwo. A ze zdarzaja sie tacy, ktorym dlugie oczekiwanie nie wsmak... Ze wydaje im sie, ze 90 sekund patrzenia w pustke to za duzo... I w padaja im glupie pomysly...

            Nie zastanawilo Cie, dlaczego Amerykanie tak restrykcyjnie sie zatrzymuja, a Polacy nie? A pewnie chodzi o wysokosc mandatow. Nie o to, ze zamkniecie szlabanu naprawde oznacza pociag.
            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 08:59
              edek40 napisał:

              > > Nie zrozumiałem twojego postu. To jest dobrze czy źle??
              >
              > Alez fenomenalnie. Tak wielkie separatory sklaniaja kierowcow do zadumy, gwaran
              > tuja nieznane nigdzie (a juz na pewno w USA) bezpieczenstwo. A ze zdarzaja sie
              > tacy, ktorym dlugie oczekiwanie nie wsmak... Ze wydaje im sie, ze 90 sekund pat
              > rzenia w pustke to za duzo... I w padaja im glupie pomysly...
              >
              > Nie zastanawilo Cie, dlaczego Amerykanie tak restrykcyjnie sie zatrzymuja, a Po
              > lacy nie?

              Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Amerykanie szanują przepisy i z nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.
              • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 09:47
                > Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Amerykanie sz
                > anują przepisy

                Poszanowanie przepisow bardzo ulatwia widoczna zasadnosc.

                > anują przepisy i z nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.

                Trudno jest polemizowac z pociagiem, ktory pojawia sie kilka sekund po opuszczeniu zapor. W Polsce czasu na zastanawianie sie daja w brod.
                • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 10:11
                  Skoro amerykanie nie polemizuja z przepisami to czemu ginie tam tak duzo osob na drogach?
                  • nazimno USA, do 2009, statystyki: 10.03.15, 10:20

                    www.census.gov/compendia/statab/cats/transportation/motor_vehicle_accidents_and_fatalities.html
                  • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 16:23
                    Edek40 napisał:
                    > Nie zastanawilo Cie, dlaczego Amerykanie tak restrykcyjnie sie zatrzymuja, a Polacy nie?

                    ocala napisał:
                    > Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Amerykanie szanują
                    > przepisy i z nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.

                    samspade napisał:
                    > Skoro amerykanie nie polemizuja z przepisami to czemu ginie tam tak duzo osob na
                    > drogach?

                    Słuszne te wątpliwości!

                    Obaj panowie powyżej - piszecie o czymś czego nie ma.
                    Amerykanie nie szanują tak restrykcyjnie przepisów, jak się wam wydaje.

                    Nie, nie jeździłem po ichnich drogach, ale sobie podglądam i popisuję na ichnim forum użytkowników wideorejestratorów.

                    Amerykanie nie świętsi od nas. Tylko w Bolandzie nam kit o nich wciskają.

                    Duże natężenie ruchu sprawia, że tam trudno jest jeździć nie wymuszając pierwszeństwa, nie zajeżdżając drogi przy zmianie pasa. Ale nagminnie olewają znak STOP (coś tam zwolnią i jadą dalej, forumowicz georgiacammer zrobil badanie na wybranym skrzyżowaniu typu four-way-STOP; wyszło mu, że 66 % olewa, 34 % szanuje), blokują skrzyżowania (ładują się na środek na zielonym i d***), w korkach przestają reagować na światła, cwaniakują (z pasa do skrętu prosto), na autostradach powszechnie robią wolty przez linie ciągłe i powierzchnie wyłączone z ruchu (Kwak! To mój zjazd!), jeżdżą bez świateł w deszczu i we mgle, powszechnie nie używają kierunkowskazów, powszechnie snują się lewymi pasami (co przy ichnim zakazie wyprzedzania z prawej jest naprawdę nużące), rondo to dla nich egzotyka, często zdarza im się jeździć pod prąd, olewają powszechny na skrzyżowaniach zakaz skrętu w lewo, etc. etc.

                    Tyle, że u nich inżynieria drogowa więcej wybacza. I dużo łatwiej jest narazić się instant karma w postaci radiowozu, który pojawia się znikąd, włącza bomby i rozkazuje pull over. A u nas ciągle wygląda to TAK.

                    Są złośliwi i samolubni. Nie wpuszczą, nie ustąpią miejsca, chociaż korona by im nie spadła, tylko strąbią i zbluzgają. Po Szczecinie, Zielonej Górze, Poznaniu, nawet po Wrocławiu, naprawdę jeździ się kulturalniej i sensowniej.
                    • rapid130 Na potwierdzenie... 10.03.15, 16:33
                      ...że nie są tak dobrymi i myślącymi kierowcami.

                      Subskrybuję m.in ten kanał.
                      Gość ma kamerę ustawioną na wiadukt o prześwicie 3,55 m. Od kwietnia 2008 roku nagrał już 84 pierdyknięcia w wiadukt. Słownie: osiemdziesiąt cztery.
                      • ocala Re: Na potwierdzenie... 10.03.15, 19:48
                        ...bo Amerykanie są nieukami a nie niezdyscyplinowani. Jak postawisz im drogowskaz "Europa" to będą zakładać czapki i kurtki bo wg nich w Europie jest zimno, ale żaden z nich się nawet nie zastanowi, że przejechać do Europy samochodem się nie da.
                        • edek40 Re: Na potwierdzenie... 11.03.15, 10:01
                          > ...bo Amerykanie są nieukami a nie niezdyscyplinowani. Jak postawisz im drogows
                          > kaz "Europa" to będą zakładać czapki i kurtki bo wg nich w Europie jest zimno,
                          > ale żaden z nich się nawet nie zastanowi, że przejechać do Europy samochodem si
                          > ę nie da.

                          Moj kontrahent w USA przez pomylke zamowil kuriera UPS Ground zamiast zwyklego UPS. Wyslali przesylke do Warsaw-Europe i, niestety, zniknela na dlugie 2 tygodnie. System przyjal wysylke, ale nie wiedzieli co z nia poczac dalej, bo ZIP code sie nie zgadzal.

                          Oj nie bylo lekko.
                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 19:44
                      Oczywiście nie masz racji. Amerykanie dużo restrykcyjnej podchodzą do nakazów i zakazów a w razie odmienności zdania z twórcą nakazu/zakazu są przywoływani siłą. Spróbuj np zadeklarować wysyłkę inną niż faktyczna (np gift) a tam będą banknoty - przestępstwo federalne - ścigane do śmierci. Wysiądź z bryki (bez nakazu) jak zatrzyma cię policja - natychmiast leżysz na glebie z powybijanymi palcami u rąk. Kwestie bezpieczeństwa są w Ameryce priorytetem
                      • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 21:41
                        Skoro tak restrykcyjne podchodzą do przepisów skąd takie statystyki wypadków?
                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 22:18
                          samspade napisał:

                          > Skoro tak restrykcyjne podchodzą do przepisów skąd takie statystyki wypadków?

                          jakie statystyki?
                          • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 10:15
                            ocala napisał(a):

                            > samspade napisał:
                            >
                            > > Skoro tak restrykcyjne podchodzą do przepisów skąd takie statystyki wypad
                            > ków?

                            >
                            > jakie statystyki?

                            Pogrubiłem żebyś miał łatwiej przeczytać.
                            Skoro są tacy przepisowi skąd tyle ofiar wypadków drogowych?
                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 14:06
                              samspade napisał:

                              > ocala napisał(a):
                              >
                              > > samspade napisał:
                              > >
                              > > > Skoro tak restrykcyjne podchodzą do przepisów skąd takie statyst
                              > yki wypad
                              > > ków?

                              > >
                              > > jakie statystyki?
                              >
                              > Pogrubiłem żebyś miał łatwiej przeczytać.
                              > Skoro są tacy przepisowi skąd tyle ofiar wypadków drogowych?

                              Gdybyś znał specyfikę tamtego świata to takiego pytania byś nie zadał
                              • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 14:17
                                Ale nie znam. Dlatego zadaję.
                                Mógłbyś to wyjaśnić?
                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 14:59
                                  samspade napisał:

                                  > Ale nie znam. Dlatego zadaję.
                                  > Mógłbyś to wyjaśnić?

                                  To może się najsampierw zapoznaj.
                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:01
                                    Zadałem ci pytanie.
                                    Jeżeli nie znasz odpowiedzi wystarczy tak napisać.
                                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:18
                                      samspade napisał:

                                      > Zadałem ci pytanie.
                                      > Jeżeli nie znasz odpowiedzi wystarczy tak napisać.

                                      Ja odpowiedz znam lecz nie zamierzam być czyimś nauczycielem. Odpowiedź brzmi: "ze względu na różną od europejskiej specyfikę transportu". Koniec odpowiedzi.
                                      • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:25
                                        Nie chodzi o to żebyś był nauczycielem.
                                        I w jaki sposób ta specyfika transportu aż tak się różni od europejskiej że mają takie wyniki?
                                        Pisałeś kiedyś że jesteś człowiekiem na poziomie. Mam nadzieję że jesteś rzeczywiście i odpowiesz na pytania. Chodzi o różnice w specyfice i ilości osób zabitych mimo że przestrzegają przepisów.
                                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 16:12
                                          samspade napisał:

                                          > Nie chodzi o to żebyś był nauczycielem.
                                          > I w jaki sposób ta specyfika transportu aż tak się różni od europejskiej że maj
                                          > ą takie wyniki?
                                          > Pisałeś kiedyś że jesteś człowiekiem na poziomie. Mam nadzieję że jesteś rzeczy
                                          > wiście i odpowiesz na pytania. Chodzi o różnice w specyfice i ilości osób zabit
                                          > ych mimo że przestrzegają przepisów.

                                          No wiec ci właśnie wyjaśniłem, ze owe różnice w specyfice leżą u podstaw takiej a nie innej statystyce wypadków. To samo dotyczy również tego, że np w Indiach jest statystycznie mało wypadków w stosunku do tego ze przepisy prawie nie istnieją. Nieliczne to 'go slow". Tam też zależy to od specyfiki transportu.
                                          • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 16:31
                                            Ale indyjska specyfika to oznacza że samochodów w porównaniu do tzw. świata zachodniego jest ciągle mniej. Kiedy spojrzymy na ilość ofiar w stosunku do samochodów wychodzi że wskaźniki mają dramatyczne.
                                            A w Stanach? Jak to jest że dochodzi do tylu wypadków śmiertelnych. Więcej samochodów?
                                            Jeżeli dochodzi do śmiertelnych wypadków oznacza to że ktoś coś zobił źle. jechał za szybko nie ustąpił itp.
                                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 16:55
                                              samspade napisał:

                                              > Ale indyjska specyfika to oznacza że samochodów w porównaniu do tzw. świata zac
                                              > hodniego jest ciągle mniej.

                                              No i co z tego? Ale ludzi jest 3 razy więcej i giną nie tylko w samochodach.


                                              > A w Stanach? Jak to jest

                                              A w stanach także specyfika ruchu jest zupełnie różna od europejskiej.
                                              • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:11
                                                ocala napisał(a):

                                                > samspade napisał:
                                                >
                                                > > Ale indyjska specyfika to oznacza że samochodów w porównaniu do tzw. świa
                                                > ta zac
                                                > > hodniego jest ciągle mniej.
                                                >
                                                > No i co z tego? Ale ludzi jest 3 razy więcej i giną nie tylko w samochodach.

                                                Ale mówimy tutaj o wypadkach drogowych. Jednak w przytłaczającej większości są one z udziałem pojazdu mechanicznego.

                                                > > A w Stanach? Jak to jest
                                                >
                                                > A w stanach także specyfika ruchu jest zupełnie różna od europejskiej.

                                                W jaki sposób?
                                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:22
                                                  samspade napisał:

                                                  > ocala napisał(a):
                                                  >
                                                  > > samspade napisał:
                                                  > >
                                                  > > > Ale indyjska specyfika to oznacza że samochodów w porównaniu do tzw
                                                  > . świa
                                                  > > ta zac
                                                  > > > hodniego jest ciągle mniej.
                                                  > >
                                                  > > No i co z tego? Ale ludzi jest 3 razy więcej i giną nie tylko w samochoda
                                                  > ch.
                                                  >
                                                  > Ale mówimy tutaj o wypadkach drogowych. Jednak w przytłaczającej większości są
                                                  > one z udziałem pojazdu mechanicznego.

                                                  Ale do śmierci potrzebny jest człowiek. Tych w Indiach na jezdni jest 100x więcej.


                                                  > > > A w Stanach? Jak to jest
                                                  > >
                                                  > > A w stanach także specyfika ruchu jest zupełnie różna od europejskiej.
                                                  >
                                                  > W jaki sposób?

                                                  Jak to jaki? Normalnie. Jest inna i tyle.
                                                  • nazimno co za kretynska dyskusja 11.03.15, 17:25
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 17:37
                                                    To nie jest dyskusja.
                                                    Zadaję pytanie jak to możliwe że Amerykanie tak przestrzegający przepisów powodują tyle wypadków że mają takie statystyki wypadkowości.
                                                  • nazimno a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 17:38
                                                  • ocala Re: a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 18:16
                                                    Głupka robisz z siebie ty a ja tylko to piętnuję. Dopóki nie odszczekasz tej bzdury lub nie zrezygnujesz dopóty będę ci udowadniać ze newralgiczne z poziomu bezpieczeństwa urządzenia na kolei nie są testowane z większą dbałością niż te dla wojska
                                                  • nazimno Re: a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 19:57
                                                    Niczego durniu nie udowodnisz oprocz wlasnego blazenstwa, co udaje ci sie
                                                    wysmienicie.
                                                  • ocala Re: a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 21:01
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Niczego durniu nie udowodnisz oprocz wlasnego blazenstwa, co udaje ci sie
                                                    > wysmienicie.

                                                    Udowodnię. Żadne cywilne systemy bezpieczeństwa nie są poddawane większym obciążeniom niz systemy wojskowe z przyczyn oczywistych którymi są procedury ścisłej tajności.
                                                  • samspade Re: a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 22:01
                                                    Robi jest zlym okresleniem. Mowisz o rzeczy dokonanej. Dawno temu.
                                                  • ocala Re: a ocala robi z siebie glupka 11.03.15, 22:13
                                                    samspade napisał:

                                                    > Robi jest zlym okresleniem. Mowisz o rzeczy dokonanej. Dawno temu.

                                                    Czy ty tez potwierdzasz, że cywilne systemy bezpieczeństwa poddawane są bardziej rygorystycznym badaniom niż systemy amerykańskiej armii????
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 17:57
                                                    samspade napisał:

                                                    > To nie jest dyskusja.
                                                    > Zadaję pytanie jak to możliwe że Amerykanie tak przestrzegający przepisów powod
                                                    > ują tyle wypadków że mają takie statystyki wypadkowości.

                                                    To znaczy jakie? Jakie statystyki mają amerykanie? Złe, dobre, kolorowe, czaenobiale? Jakie konkretnie?
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 19:48
                                                    kolorowe czy Czarno biale to zależy od czcionki i sposobu opracowania, wiec jest to nieistotne.
                                                    A dobre czy źle to zależy jak do tego podejdziesz. W okolicach 2010 mieli statystyki na poziomie Polski czy podawanej przez ciebie jako przyklad Grecji. Wybierz wiec czy to dobrze czy źle.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 21:03
                                                    samspade napisał:

                                                    > kolorowe czy Czarno biale to zależy od czcionki i sposobu opracowania, wiec jes
                                                    > t to nieistotne.
                                                    > A dobre czy źle to zależy jak do tego podejdziesz. W okolicach 2010 mieli staty
                                                    > styki na poziomie Polski czy podawanej przez ciebie jako przyklad Grecji. Wybie
                                                    > rz wiec czy to dobrze czy źle.

                                                    A jaki jest punkt odniesienia?
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 21:55
                                                    Wybierz sobie. Mieli starystyki na poziomie polskich. Wybierz wiec czy u nas jest dobrze czy zle.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 21:58
                                                    Nie mam co sobie wybierać. Podaj punkt odniesienia.
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 22:02
                                                    Juz podalem.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 22:15
                                                    Nie. Nie podałeś. Napisałeś: żółw ma jedną nóżkę bardziej.... Co dalej?
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 22:20
                                                    Udajesz takiego tumana czy po prostu nie potrafisz czytac?
                                                    Ilosc ofiar na drogach w usa to podobny poziom jak w Polsce.
                                                    Zolw ma wiec taka sama nozke jal drugi.
                                                    I w sumie mam gdzies co dalej.
                                                    Okazuje sie ze w kraju gdzie rygorystycznie przestrzega sie przepisow ginie tyle samo osob (w przeliczeniu ma milion mieszkancow) co w Polsce. To chyba jednak nie przestrzegsja tych przepisow az tak rygorystycznie.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 22:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > Udajesz takiego tumana czy po prostu nie potrafisz czytac?
                                                    > Ilosc ofiar na drogach w usa to podobny poziom jak w Polsce.

                                                    Ale w procentach czy w mililitrach na kilometr sześcienny? Podaj mi w odniesieniu do czego?
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 07:37
                                                    Przecież podałem dane. Nie musisz się odnosić. Możesz po prostu powiedzieć ze nie wiesz czemu w kraju gdzie ludzie rygorystycznie przestrzegają przepisów taka ilość ofiar na drogach.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 09:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > Przecież podałem dane. Nie musisz się odnosić. Możesz po prostu powiedzieć ze
                                                    > nie wiesz czemu w kraju gdzie ludzie rygorystycznie przestrzegają przepisów tak
                                                    > a ilość ofiar na drogach.

                                                    Jakie dane podałeś? O czym ty piszesz. Maja xxx wypadków w stosunku do czego?
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 09:59
                                                    ocala napisał(a):


                                                    > Jakie dane podałeś? O czym ty piszesz. Maja xxx wypadków w stosunku do czego?

                                                    W stanach ginie porównywalna ilość osób co w Polsce(mowa o wypadkach drogowych). W przeliczeniu na milion mieszkańców.
                                                    Napisałem to kilka razy. Trochę to dziwne jak na kraj gdzie ludzie rygorystycznie przestrzegają przepisów.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 10:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > W stanach ginie porównywalna ilość osób co w Polsce(mowa o wypadkach drogowy
                                                    > ch). W przeliczeniu na milion mieszkańców.

                                                    > Napisałem to kilka razy.

                                                    Wcześniej tego nie znalazłem w twojej wypowiedzi.

                                                    Trochę to dziwne jak na kraj gdzie ludzie rygorystyczn
                                                    > ie przestrzegają przepisów.

                                                    Nie ma nic w tym dziwnego skoro specyfika ruchu jest diametralnie różna od polskiej.
                                                  • samspade Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 10:20
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Wcześniej tego nie znalazłem w twojej wypowiedzi.

                                                    To tylko pokazuje twoje umiejętności czytania.
                                                    W okolicach 2010 mieli statystyki na poziomie Polski czy podawanej przez ciebie jako przyklad Grecji. Wybierz wiec czy to dobrze czy źle.
                                                    Mieli starystyki na poziomie polskich
                                                    Ilosc ofiar na drogach w usa to podobny poziom jak w Polsce
                                                    Okazuje sie ze w kraju gdzie rygorystycznie przestrzega sie przepisow ginie tyle samo osob (w przeliczeniu ma milion mieszkancow) co w Polsce

                                                    > Nie ma nic w tym dziwnego skoro specyfika ruchu jest diametralnie różna od pols
                                                    > kiej.

                                                    Ciągle brak odpowiedzi. Jak to możliwe że przy przestrzeganiu przepisów ginie tyle osób.
                                                    Bo o różnicach w specyfice ruchu też nie napiszesz. W sumie to logiczne, bo trzeba te różnice wpierw znać.
                                                    Nie fatyguj się z odpoiwedzią w stylu że nie będziesz nauczycielem. Bo to prawda. Żeby innych uczyć trzeba wiedzieć. Tutaj sprawa jest oczywista.
                                                    Ogólnie nie fatuguj się z odpowiedzią.
                                                    EOT
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 12.03.15, 10:26
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wcześniej tego nie znalazłem w twojej wypowiedzi.
                                                    >
                                                    > To tylko pokazuje twoje umiejętności czytania.

                                                    To pokazuje twoje umiejętności pisania czytaj dalej:
                                                    Ilosc ofiar na drogach w usa to podobny poziom jak w Polsce
                                                    Wynika z tego, że w Polsce ilość wypadków rocznie jest na poziomie 2000 i w Ameryce również ten poziom to 2000



                                                    > > Nie ma nic w tym dziwnego skoro specyfika ruchu jest diametralnie różna o
                                                    > d pols
                                                    > > kiej.
                                                    >
                                                    > Ciągle brak odpowiedzi.

                                                    To jest wyczerpująca odpowiedź.
                                                  • ocala Re: co za kretynska dyskusja 11.03.15, 17:49
                                                    To nie pisz kretyńkich postów o testowaniu urządzeń dla kolei o większej dokładności i niezawodności niż dla wojska.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:26
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Ale do śmierci potrzebny jest człowiek. Tych w Indiach na jezdni jest 100x więc
                                                    > ej.

                                                    Do śmierci potrzebny jest też pojazd. Przeważnie mechaniczny, żeby miał odpowiednią energie zabić a nie tylo poturbować.

                                                    > Jak to jaki? Normalnie. Jest inna i tyle.

                                                    Ale jakie są główne różnice pomiędzy europą a stanami?
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:54
                                                    Ale ruch w Indiach jest mieszany i mieszka tam ponad miliard ludzi. Nie ma przejść a i samochodów olbrzymią ilość

                                                    Ameryka rządzi się innymi prawami i musisz je sobie sam przyswoić.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 19:39
                                                    Ależ konkretne odpowiedzi. A właściwie brak odpowiedzi. Nie byłem w stanach ani nie wybieram się. Dlatego proszę o odpowiedź. Czym różni się ruch drogowy w usa od tego w europie ze mimo przestrzegania przepisów ginie tam tyle osób?
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:05
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ależ konkretne odpowiedzi. A właściwie brak odpowiedzi. Nie byłem w stanach ani
                                                    > nie wybieram się. Dlatego proszę o odpowiedź.

                                                    No widzisz, a jak czasami tam się poruszam i stąd wiem ale jak sam stwierdziłeś nie żądasz ode mnie bym cię uczył. Naucz się sam. O Indiach się "nienauczyłeś " więc o USA lepiej nie będzie ale jaka za to zabawa będzie....
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:53
                                                    Czyli nie odpowiesz na pytanie. Ok.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:57
                                                    Ja juz na nie odpowiedziałem.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 22:04
                                                    Nie odpowiedziales. I nie odpowiesz.
                                                    Tak wiec temat jest zamkniety.
                                                    A czu nie wies czy po prostu jestes takim typem jest bez znaczenia.
                                                    EOT
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 22:18
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie odpowiedziales. I nie odpowiesz.
                                                    > Tak wiec temat jest zamkniety.

                                                    Nie, nie jest zamknięty. W Ameryce jest xxx wypadków dlatego, że jest tam taka a nie inna specyfika transportu. To jest właściwa odpowiedź. Jaka to specyfika to ja wiem a ty nie i stąd twoje niezrozumienie statystyki.
                    • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 10:33
                      > Amerykanie nie szanują tak restrykcyjnie przepisów, jak się wam wydaje.

                      Jak wszyscy.

                      Ale maja swietosci, jak chocby znak STOP. Nie twierdze, ze nie ma ludzi, ktorzy ignoruja go calkowicie. Twierdze, ze ten znak przestrzegany jest restrykcyjnie, z obowiazkowym 3 sekundowym postojem. Powyzsze opieram na "zeznaniach" znajomego, ktory mieszka tam cos kolo 30 lat.
                      • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 11:57
                        edek40 napisał:

                        > Powyzsze opieram na "zeznaniach" znajomego, ktory mieszka tam cos kolo 30 lat.

                        A mieszka w stanie na zachodzie, czy wschodzie?
                        • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 12:01
                          > A mieszka w stanie na zachodzie, czy wschodzie?

                          Bliskie okolice NY
                          • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:03
                            Znaczy się jakaś niebywale spokojna okolica. :D
                    • bimota Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 12:42
                      OLEWANIE GLUPICH ZNAKOW NIE EJST NICZYM ZLYM...
                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:08
                  edek40 napisał:

                  > > Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Ameryka
                  > nie sz
                  > > anują przepisy
                  >
                  > Poszanowanie przepisow bardzo ulatwia widoczna zasadnosc.

                  Bezzasadność przepisu nie posiadania żywej gotówki w dłoni kierowcy podczas kontroli policyjnej jest aż nadto widoczna a Amerykanie stosują sie do tego przepisu.


                  > > anują przepisy i z nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.
                  >
                  > Trudno jest polemizowac z pociagiem, ktory pojawia sie kilka sekund po opuszcze
                  > niu zapor. W Polsce czasu na zastanawianie sie daja w brod.

                  W Polsce można z pociągiem polemizować?
                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:10
                    > W Polsce można z pociągiem polemizować?

                    Z pociagiem nie mozna, dlatego Amerykanie staja bez wahania.

                    Z brakiem pociagu az do horyzontu...
                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:11
                      edek40 napisał:

                      > > W Polsce można z pociągiem polemizować?
                      >
                      > Z pociagiem nie mozna, dlatego Amerykanie staja bez wahania.
                      >
                      > Z brakiem pociagu az do horyzontu...

                      Amerykańskie pociągi osiągają przeważnie 100km/h. Jak nasz jest widoczny na horyzoncie i zacznie hamować to jest juz po ptokach.
              • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 14.03.15, 14:00
                > Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Amerykanie szanują przepisy i z > nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.

                A nie zastanawiały Cię powody, dla których Polacy polemizują z przepisami?

                Ubolewam, ale co rusz spotykam powody do kontestowania organizacji ruchu. A nic mnie tak nie wk***a jak to, że organizator ruchu sam lekceważąco podchodzi do tego co pozwolił komuś ustawić.

                Zapraszam na FILM. Leżał długo, bo miał być elementem kompilacji.


                Burdel znakologiczny jest jedynym powodem, dla którego mówię NIE pomysłowi automatycznego zabierania prawa jazdy za przekroczenie +50 km/h.
                • bimota Re: Ale ci Amerykanie biedni 14.03.15, 14:23
                  A CO TO MA WSPOLNEGO Z KOLEJA ?
                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 14.03.15, 14:27
                  rapid130 napisał:

                  > > Nie, nie zastanawiało mnie nigdy ponieważ wiem dlaczego tak jest. Ameryka
                  > nie szanują przepisy i z > nimi nie polemizują - Polacy odwrotnie.
                  >
                  > A nie zastanawiały Cię powody, dla których Polacy polemizują z przepisami?

                  Nie, nie zastanawiało mnie to nigdy ponieważ tu też wiem dlaczego przepisów nie szanujemy.


                  > Ubolewam, ale co rusz spotykam powody do kontestowania organizacji ruchu.

                  A jakie masz w tej mierze uprawnienia do kontestowania? Jesteś ekspertem ruchu drogowego, znasz się na jego organizowaniu?


                  > Burdel znakologiczny jest jedynym powodem, dla którego mówię NIE pomysłowi auto
                  > matycznego zabierania prawa jazdy za przekroczenie +50 km/h.

                  Nic nie jest i mnie może być powodem do podważania ograniczenia prędkości np do 40km/h kontestowanego jak napisałeś, jazdą >90km/h
                  Podważanie przepisów jest tylko i wyłącznie próbą usprawiedliwienia własnej słabości jaką jest fantazja. Przemierzyłem wszystkie kontynenty, byłem w mega wielkiej ilości krajów, widziałem i te z wzorową organizacją ruchu, i te które mają ją znacznie gorszą od naszej, ale nigdzie nie znalazłem tak beznadziejnego stosunku kierowców do przepisów mających dbać o ludzkie życie. Prawo nie jest być może idealne, ale nie usprawiedliwia to nikogo kto je łamie. Tak jak powiedział Churchill: demokracja nie jest idealna ale lepszego nic nie ma.
                  • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 14.03.15, 16:06
                    > A jakie masz w tej mierze uprawnienia do kontestowania?

                    Jesteś za krótko na tym forum, więc masz prawo powątpiewać.

                    Uprawnienia nieświadomie oddają mi co rusz ci, którzy... mają te uprawnienia.
                    Bo przyroda nie znosi próżni. Jeżeli ktoś czegoś nie robi, to ktoś inny go zastępuje.

                    A pierwszym oddającym był ten inżyrant (inżynier-ignorant), który przed kilkunastu laty odebrał (a zapewne w ogóle nie widział i podpisał protokół) oznakowanie poziome na drodze nr 24 z tzw. czeskim błędem (linia przerywana i ciągła zamienione stronami!). Na którym "przejechał się" o zmierzchu kierowca żółtego VW Golfa II. Wychodząc mi na czołówkę, dając mi tylko czas na "złoty ruch" kierownicą (manewr ratujący życie). Na trąbienie i hamowanie nie było czasu. Taki epizod mocno wydrapuje się w pamięci.

                    I od tego epizodu wziąłem pod mikroskop organizację ruchu. Skrupulatnie, do ostatniej śrubki.

                    Po 15 latach amatorskiego badania, rozmawiania z dyrektorami zarządów mogę powiedzieć, że osiwieję przedwcześnie z powodu wiedzy o stanowieniu i jakości organizacji ruchu w Polsce. Zwłaszcza w Polsce gminnej i powiatowej. Niestety, często zajmują się tym zawodowo ludzie, którym mimo formalnego wykształcenia, kury szcz*ć prowadzać. Żyj w niewiedzy. Tak jest przyjemniej i spokojniej.

                    > Jesteś ekspertem ruchu drogowego, znasz się na jego organizowaniu?

                    Z biegiem lat zaczynam się profesjonalizować, studiując fachową literaturę. Na moje donosy reaguje policja wojewódzka, a zarządcy (z niechęcią, ale jednak) poprawiają organizację ruchu. I jakimś dziwnym trafem wprowadzają rozwiązania nieraz toćka w toćkę według moich propozycji.
                    I z pewnym zaskoczeniem stwierdzają, że częstotliwość wypadków nagle spada. Szkoda, że dochodzenie do takiego finału zabiera im lata, kolejne zebrania z udziałem (znających się?!) radnych samorządowych i następne ofiary.

                    Lista grzechów głównych organizatorów ruchu jest długa. Najważniejsze to:
                    - niedobory wyobraźni przestrzennej, co przy powszechnym projektowaniu bez dokonania ani jednej wizji lokalnej (sic!), skutkuje seriami oczywistych błędów (znak tuż za drzewem, oznakowanie poziome nieadekwatne do rzeczywistej widoczności, tablice kierunkowe ograniczające widoczność, przejście dla pieszych z "Agatką", na którym nie uświadczysz dziecka, gdy po zwykłym przejściu 100 metrów dalej dzieci chodzą na autobus szkolny, etc),
                    - niedostatki rzeczywistej kontroli nad efektami pracy; powszechną praktyką jest, że odpowiedzialni podpisują dokumenty aprobujące organizację ruchu "na piękne oczy" bez faktycznej oceny, tego pod czym się podpisują; tak samo jak diagnosta, który podbija przegląd bez oglądania pojazdu;
                    - marna kontrola bieżąca oznakowania; braki i wady oznakowania czekają na naprawę latami;
                    - bliska zeru komunikacja między lokalnymi zarządcami dróg (jeden zarządca dokonuje zmian w organizacji ruchu, wpływających na drogę sąsiada, ale go o tym nie informuje; sąsiad budzi się dopiero po kilku latach lub po moim złośliwym tekście);
                    - w przypadku projektantów hardware'u ;) następuje wyraźny regres w zakresie odprowadzania wody z jezdni; pojawiają się rozwiązania skuteczne tylko w teorii,
                    - nikczemna wiedza o psychologii w ruchu drogowym (stąd te kaskady znaków, których nikt nie zdąży odczytać),
                    - brak empatii wobec uczestników ruchu (nagminnie zapominają, że organizują drogi dla ludzi),
                    - skłonność do ulegania naciskom (przychodzi pan radny powiatowy z rządzącego klubu "Wicie, rozumicie... tutaj trzeba postawić taki znak") skutkująca stosowaniem rozwiązań niezgodnych z rozporządzeniem.

                    Zrzędząc i wytykając błędy, jako prasa lokalna strzelam sobie w stopę. Uświadamiam tę rozsądniejszą część kierowców i "uspokajam" miejsca, które dotąd dawały mi, także reporterowi, duuuuuuużo chleba wysokiej jakości. Każda gazeta informacyjna lubi mieć "dzwon" na pierwszej stronie, bo to magnes.

                    OK, walczmy z lekceważącym podejściem do przepisów.
                    Ale róbmy to i wśród uczestników ruchu i wśród jego organizatorów.

                    > Podważanie przepisów jest tylko i wyłącznie próbą usprawiedliwienia własnej sła
                    > bości jaką jest fantazja.

                    Siedząc za kierownicą, nie kieruję się fantazją. Mam mentalność pilota samolotu pasażerskiego - bezpiecznie i sprawnie, szanując potrzeby innych, nie ignorując detali, bo każdy z nich może być tym ostatnim kamyczkiem finalizującym katastrofę.

                    Odmawiając jazdy z bezsensowną prędkością 30 km/h, pisząc o tym w gazecie (bo poszło), krzyczę: "Zarządco, lekceważysz swoje obowiązki! Pozwalasz firmie dokonującej wycinki podkopywać fundament szacunku dla przepisów".

                    Nie podważam ducha przepisów, który jest ZAWSZE ważniejszy od litery. Ja go bronię.
                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 14.03.15, 21:10
                      rapid130 napisał:

                      > > A jakie masz w tej mierze uprawnienia do kontestowania?
                      >
                      > Jesteś za krótko na tym forum, więc masz prawo powątpiewać.

                      Jeśli wątpię to dlatego, że nie widzę uprawnień a nie dlatego, że się nie zgadzam z opinią.

                      > > Jesteś ekspertem ruchu drogowego, znasz się na jego organizowaniu?
                      >
                      > Z biegiem lat zaczynam się profesjonalizować, studiując fachową literaturę

                      Dalej jest to wolontariat bez uprawnień.


                      > OK, walczmy z lekceważącym podejściem do przepisów.
                      > Ale róbmy to i wśród uczestników ruchu i wśród jego organizatorów.

                      My róbmy to wśród uczestników ruchu. Od robienia tego wśród organizatorów są inni - fachowcy a nie amatorzy.


                      > > Podważanie przepisów jest tylko i wyłącznie próbą usprawiedliwienia własn
                      > ej sła
                      > > bości jaką jest fantazja.
                      >
                      > Siedząc za kierownicą, nie kieruję się fantazją.

                      Wiemy wiemy wiemy. To oniźle jeżdżą, to oniłamią przepisy, to onisą wszystkiemu winni - nie JA.

                      P.s. Jest wiele krajów na świecie w których organizacja ruchu jest albo gorsza od naszej albo wcale jej nie ma, ale w żadnym ze znanych mi kierowcy nie robia tego co nasi. Namalowana odwrotnie linia ciągła wraz z przerywaną (zdarza się ale rzadko) nie daje mandatu na lekceważenie podstawowych zasad ruchu. To, że widziałem błędy organizacyjne po drodze na wakacje nie upoważnia mnie do łamania ograniczenia prędkości pod przedszkolem, nawet jeśli uważam, że 40km/h to przesada.
                      • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 10:24
                        > Dalej jest to wolontariat bez uprawnień.

                        Ale jest skuteczny! Poprawiają.

                        > My róbmy to wśród uczestników ruchu. Od robienia tego wśród organizatorów są in
                        > ni - fachowcy a nie amatorzy.

                        Kłopot w tym, że w skali gminy, powiatu i rejonu dróg wojewódzkich widzę, że takiej kontroli jakbyś sobie życzył NIE MA. Nie istnieje instytucja detektywa drogowego. Obiektywnego, bo niezależnego od pozostałych służb. I dlatego bezpieczeństwem ruchu drogowego muszą zajmować się nawiedzeni amatorzy.

                        > P.s. Jest wiele krajów na świecie w których organizacja ruchu jest albo gorsza
                        > od naszej albo wcale jej nie ma, ale w żadnym ze znanych mi kierowcy nie robia
                        > tego co nasi.

                        Co daje porównywanie się z innymi? Każde państwo ma swój standard drogowy, swoją kulturę, etc. Jedyną zaletą jest podglądanie dobrych rozwiązań.

                        > Wiemy wiemy wiemy. To oniźle jeżdżą, to oniłamią przepisy, to
                        > oni
                        są wszystkiemu winni - nie JA.

                        Pod zły adres piszesz.
                        Grzmisz na mnie jak proboszcz na ambonie.
                        Chociaż ci, którzy powinni słuchać, na pewno nie siedzą w kościele.

                        Na każdym kilometrze zdaję mój własny egzamin z dobrej jazdy.
                        Raz mam lepszą ocenę, raz gorszą, ale staram się, zaczynam naprawę od siebie.
                        Znam swoje niedoskonałości fizyczne i mentalne, które mi przeszkadzają w jeździe.
                        Jak mocno starszy pan układam sobie drogę przez łatwiejsze skrzyżowania, żeby się nie denerwować.

                        Cały czas się doskonalę i doszkalam. Słysząc w domu, że jestem nienormalny, że przesadzam (bo znowu myję szyby i reflektory, bo znowu dopompowuję powietrze w mocno obciążonym samochodzie, a czas leci), bo tracę czas na oglądanie głupich filmów (np. "Jedź bezpiecznie" TVP Kraków, tudzież brytyjskie filmy z doskonalenia jazdy, bo polskich dobrych nie ma).

                        Priorytet poszanowania przepisów siedzi we mnie tak głęboko, że 65-letni kierowca mnie pogania. (- Ja bym tu jechał szybciej. - Ale to wciąż jest obszar zabudowany).
                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 12:08
                          W dalszym ciągu nie widzę uprawnień które mówiły by, że jesteś fachowcem w tej dziedzinie. A tak? A tak jesteś po prostu upierdliwy dla nich i to wszystko. Porównywanie się z innymi uzmysławia nam, że łamiemy przepisy ze względów kulturowych a nie dlatego, że czasami gdzieś linia przerywana błędnie jest namalowana z ciągłą. To zwykłe usprawiedliwienie ułomności.
                          • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 13:00
                            Zarzadcy drog rowniez nie maja uprawnien stwierdzajacych ze ktos jest fachowcem.
                            A przepisy lamia wszyscy. Wszystkie narodowosci, pytanie tylko jakie gdzie i czemu.
                            Nasze drogowe "potworki" daja wygodna wymowke dla roznej masci myslicieli.
                            i jescze jedna rzecz co z tego lamania wychodzi.
                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 13:38
                              samspade napisał:

                              > Zarzadcy drog rowniez nie maja uprawnien stwierdzajacych ze ktos jest fachowcem

                              Nie o tym mowa. Zarządcy są zawodowcami
                              W kwestii zarządzania. Edek nim nie jest. Upssss Rapid130.

                              • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 15:42
                                To są często bardzo wujowimi zawodowcami. A może inaczej mają stanowisko zarządcy czy pracują w dpowiedniej komórce ale to nie oznacza ze wiedzą co robią. Zbyt dużo robią głupot czy akceptują rozwiązania niezgodne z obowiązującym prawem.
                                To tak jak z mechanikami. Mietek z firmy Mietek stodoła & drut korporejszyn jest zawodowcami, ale nie oznacza ze robi dobrze.
                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 20:10
                                  samspade napisał:

                                  > To są często bardzo wujowimi zawodowcami. A może inaczej mają stanowisko zarząd
                                  > cy czy pracują w dpowiedniej komórce ale to nie oznacza ze wiedzą co robią. Zb
                                  > yt dużo robią głupot czy akceptują rozwiązania niezgodne z obowiązującym prawem

                                  A skąd ty możesz wiedzieć czy ich działania sa zgodne z prawem? Też jak Edzio jesteś pełen uprawnień w tej materii?
                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 20:34
                                    Nie pisze ze ich dzialania sa niezgodne z prawem. Napisalem ze akceptuja rozwiazania niezgodne z prawem.
                                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 08:39
                                      To przecież wszystko jedno. Akceptować coś niezgodnego z prawem to działać niezgodnie z prawem, poświadczać nieprawdę itd. Czyli co? Ktoś (nie wiadomo kto) robi coś niezgodnie z prawem a "oni" to akceptują, tak? Kto to robi i co takiego robi co jest niezgodne z prawem? Możesz szerzej?
                                      • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 09:04
                                        Oprócz zdarzających się sytuacji że D42 stoi w złym miejscu najbardziej jawnym działaniem wbrew prawu jest stosowanie przycisków na przejazdach rowerowych.
                                        Brak nadzoru nad oznakowaniem. Tutaj nie wiem czy to jest niezgodne z prawem ale się zdarza.
                                        Można by jeszcze pisać o różnych głupich dziwnych kretyńskich rozwiązaniach drogowych. Choć zapewne są zgodne z prawem są wbrew zdrowemu rozsądkowi. Są rozwiązania zmuszające kierujących do łamania prawa.
                                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 11:25
                                          samspade napisał:

                                          > Oprócz zdarzających się sytuacji że D42 stoi w złym miejscu najbardziej jawnym
                                          > działaniem wbrew prawu jest stosowanie przycisków na przejazdach rowerowych.

                                          Z tym D42/43 jak w Jabłonnie to się zgodzę. Stoją tam niezgodnie z przepisami, bo z prawem to trochę zbyt górnolotnie brzmi.
                                          A co z przyciskami to nie wiem jaki w tym problem.
                                          • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 11:33
                                            ocala napisał(a):

                                            > A co z przyciskami to nie wiem jaki w tym problem.

                                            No właśnie nie wiesz. Chodzi o to że zgodnie z przepisami nie powinno ich być.
                                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 17.03.15, 18:37
                                              samspade napisał:

                                              > ocala napisał(a):
                                              >
                                              > > A co z przyciskami to nie wiem jaki w tym problem.
                                              >
                                              > No właśnie nie wiesz. Chodzi o to że zgodnie z przepisami nie powinno ich być.

                                              Ano nie wiem. Zakazane są? Nie wiedziałem.
                                              • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 17.03.15, 19:30
                                                To już wiesz. Detektory ręczne (przyciski) służą do wykrywania pieszych, dla pojazdów muszą być automatyczne.
                                                Pomijam kwestie głupoty stosowania tych przyciskow dla pieszych gdzie się da. To osobna historia. Chyba szwagier miał na zbyciu.
                                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 17.03.15, 21:33
                                                  samspade napisał:
                                                  > dla po
                                                  > jazdów muszą być automatyczne.

                                                  Dla rowerów są zakazane?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 07:29
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    > > dla po
                                                    > > jazdów muszą być automatyczne.
                                                    >
                                                    > Dla rowerów są zakazane?

                                                    Do wykrywania pojazdów można stosować tylko detektory automatyczne. Okres przejściowy minął więc każdy ręczny jest niezgodny z prawem.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 08:51
                                                    samspade napisał:

                                                    > Do wykrywania pojazdów można stosować tylko detektory automatyczne. Okres przej
                                                    > ściowy minął więc każdy ręczny jest niezgodny z prawem.

                                                    Może sie po prostu nie rozumiemy? O jakie przyciski na ścieżkach rowerowych chodzi i dlaczego dla rowerów są one zakazane?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 08:56
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Może sie po prostu nie rozumiemy? O jakie przyciski na ścieżkach rowerowych cho
                                                    > dzi i dlaczego dla rowerów są one zakazane?

                                                    Chodzi o przyciski na światłach przed przejazdami.
                                                    I są one niedozwolone ponieważ rozporządzenie do detekcji pojazdów przewiduje tylko detektory automatyczne.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 09:29
                                                    samspade napisał:


                                                    > Chodzi o przyciski na światłach przed przejazdami.
                                                    > I są one niedozwolone ponieważ rozporządzenie do detekcji pojazdów przewiduje t
                                                    > ylko detektory automatyczne.

                                                    Nie bardzo rozumiem o jakie detektory chodzi?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 09:41
                                                    ocala napisał(a):


                                                    > Nie bardzo rozumiem o jakie detektory chodzi?

                                                    Automatyczne. Chodzi o to że sytuacja kiedy rowerzysta musi wcisnąć przycisk żeby mieć zielone jest niezgodna z polskim prawem.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 09:48
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie bardzo rozumiem o jakie detektory chodzi?
                                                    >
                                                    > Automatyczne. Chodzi o to że sytuacja kiedy rowerzysta musi wcisnąć przycisk że
                                                    > by mieć zielone jest niezgodna z polskim prawem.

                                                    Acha rozumiem. (Nie rozumiałem co to detektory ręczne). Nie wiem, może to jakaś melodia przyszłości bo raczej trudno mi sobie wyobrazić detektor wykrywający rowerzystę a "ślepy" na pieszego czy inna poruszająca się "przeszkodę"
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 09:52
                                                    To nie melodia przyszłości ale zapisana w polskim prawie od 12 lat.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 09:54
                                                    samspade napisał:

                                                    > To nie melodia przyszłości ale zapisana w polskim prawie od 12 lat.

                                                    No ja rozumiem, no może jest zapisana ale jak ja chcesz zrealizować? Jak detektor ma odróżnić rowerzystę od pieszego czy wielkiego psa.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:07
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > No ja rozumiem, no może jest zapisana ale jak ja chcesz zrealizować? Jak detekt
                                                    > or ma odróżnić rowerzystę od pieszego czy wielkiego psa.

                                                    O to zapytaj się dostawców tych rozwiązań jak sobie z tym radzą. Bo radzą sobie.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:20
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No ja rozumiem, no może jest zapisana ale jak ja chcesz zrealizować? Jak
                                                    > detekt
                                                    > > or ma odróżnić rowerzystę od pieszego czy wielkiego psa.
                                                    >
                                                    > O to zapytaj się dostawców tych rozwiązań jak sobie z tym radzą. Bo radzą sobie
                                                    > .

                                                    Ciebie się pytam a nie ich będę bo ty twierdzisz że rozróżniają.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:25
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Ciebie się pytam a nie ich będę bo ty twierdzisz że rozróżniają.

                                                    Nie wiem jak to robią. Nie interesuje mnie to. Mogę się tylko domyślać. Bo skoro od lat są czujniki ruchu przy różnego rodzaju lampach. Skoro od lat są pętle indukcyjne. Skoro od lat są kamery czy skanery.
                                                    Nie wnikam w szczegółowe rozwiązania.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:31
                                                    samspade napisał:


                                                    > Nie wiem jak to robią. Nie interesuje mnie to. Mogę się tylko domyślać. Bo skor
                                                    > o od lat są czujniki ruchu przy różnego rodzaju lampach.

                                                    No sa czujniki ruch tylko jak one odróżniają różne rodzaje ruchu, różnych podmiotów i ich uprawnień. Jak odróżnią człowieka na rowerze od człowieka pchającego wózek ze złomem

                                                    >Skoro od lat są pętle
                                                    > indukcyjne.

                                                    No. Reagują na nacisk ale jak rozróżnią nacisk 100km rowerzysty i 100kg pieszego?

                                                    >Skoro od lat są kamery czy skanery.
                                                    > Nie wnikam w szczegółowe rozwiązania.

                                                    To po co brniesz w cos o czym wiesz tyle co ja czyli niewiele. Obaj wiemy, że niby coś ale co tego nie wiemy.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:37
                                                    Już ci napisałem.
                                                    Nie interesują mnie rozwiązania szczegółowe. Chcesz szczegółów spytaj się producenta.
                                                    Zresztą jakie ma znaczenie czy na "widok" złomiarza zareagują jak na rowerzystę? Nie ma żadnego.
                                                    Przyciski są nielegalne.
                                                    Tyle.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 11:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > Już ci napisałem.
                                                    > Nie interesują mnie rozwiązania szczegółowe. Chcesz szczegółów spytaj się produ
                                                    > centa.
                                                    > Zresztą jakie ma znaczenie czy na "widok" złomiarza zareagują jak na rowerzystę
                                                    > ? Nie ma żadnego.
                                                    > Przyciski są nielegalne.
                                                    > Tyle.

                                                    Nie wiem czy sa legalne czy nie. Wiem, że nie mogę znaleźć żadnej wzmianki o tym jak automat miałby odróżnić na kogo reagować a kogo olać i to jest najbardziej prawdopodobnym powodem jego "nieinstalacji"
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 13:16
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie wiem czy sa legalne czy nie.

                                                    Są nielegalne.

                                                    >Wiem, że nie mogę znaleźć żadnej wzmianki o ty
                                                    > m jak automat miałby odróżnić na kogo reagować a kogo olać i to jest najbardzie
                                                    > j prawdopodobnym powodem jego "nieinstalacji"

                                                    Jest to działanie niezgodne z prawem.
                                                    A rzecz druga akurat zarządcy drogi nie interesuje jak to działa. On w SIWZ wpisze że rowery mają być wykrywane automatycznie. I tyle to dostawca ma się martwić jak to zrobić.

                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 20:03
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie wiem czy sa legalne czy nie.
                                                    >
                                                    > Są nielegalne.

                                                    Jakis link do tego bo ja nie mogę nic znaleźć od dłuższego czasu by dla rowerów przyciski były zabronione.
                                                    > >Wiem, że nie mogę znaleźć żadnej wzmianki o ty
                                                    > > m jak automat miałby odróżnić na kogo reagować a kogo olać i to jest najb
                                                    > ardzie
                                                    > > j prawdopodobnym powodem jego "nieinstalacji"
                                                    >
                                                    > Jest to działanie niezgodne z prawem.
                                                    > A rzecz druga akurat zarządcy drogi nie interesuje jak to działa. On w SIWZ wpi
                                                    > sze że rowery mają być wykrywane automatycznie. I tyle to dostawca ma się martw
                                                    > ić jak to zrobić.

                                                    Dlatego to pieśń przyszłości (jeśli w ogóle pieśń) bo nie znam rozwiązania (powszechnego użytku) które potrafiłoby odróżnić nie tylko 100kg faceta od kobiety na rowerze ważącej wraz z nim również 100kg.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 20:26
                                                    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia
                                                    3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych
                                                    warunków technicznych dla znaków i sygnałów
                                                    drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa
                                                    ruchu drogowego i warunków ich umieszczania
                                                    na drogach
                                                    „Detektor - element wykrywający ruchy
                                                    poszczególnych uczestników ruchu (pojazdów
                                                    lub pieszych), którego działanie polega na
                                                    wytworzeniu sygnału przy każdym wykryciu
                                                    uczestnika ruchu znajdującego się w strefie
                                                    detekcji. Sygnał wytwarzany jest automatycznie
                                                    w przypadku pojazdów, a w sposób wymuszony
                                                    lub automatyczny w przypadku pieszych.
                                                    Detektory dzielą się na ręczne (przyciski
                                                    sterownicze) i działające samoczynnie
                                                    (indukcyjne, magnetyczne, podczerwone,
                                                    mikrofalowe, radarowe, laserowe,
                                                    rezonansowe, radiowe, wideo, zbliżeniowe i
                                                    podobne.
                                                    To czy znasz takie rozwiazania jest nieistotne.
                                                    Ma je znac producent sprzetu. On musi wiedziec jak zrobic zeby wykryc rowerzyste. A zarzadca ma sie stosowac do przepisow.
                                                    Zawsze moze zrobic najrozsadniejaza rzecz czyli nie umieszczac detektorow przy przejezdzie czy przejsciu.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 23:20
                                                    No i fajnie. Nigdzie nie widzę, że przyciski są zabronione. O co chodzi?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 19.03.15, 07:55
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > No i fajnie. Nigdzie nie widzę, że przyciski są zabronione. O co chodzi?

                                                    Bo nie czytasz.
                                                    "Sygnał wytwarzany jest automatycznie w przypadku pojazdów, a w sposób wymuszony lub automatyczny w przypadku pieszych."
                                                    Jest to określenie jednoznaczne.
                                                    I jeszcze druga sprawa powiesz że przyciski zostały z czasów kiedy nie było tego zapisu.
                                                    „Sygnały drogowe nadawane przez sygnalizatory niespełniające warunków określonych niniejszym rozporządzeniem, umieszczone na drogach przed dniem jego wejścia w życie, zostaną zastąpione sygnalizatorami spełniającymi warunki niniejszego rozporządzenia w terminie do dnia 31 grudnia 2008"
                                                    tak więc chodzi o to że każdy przyciski na drodze rowerowej jest niezgodny z obowiązującym w Polsce prawem.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:27
                                                    Pytam z ciekawości ciebie bo wiem, że zaraz się zacznie pi....nie kolego nazimnego od skanerów kolejowych w Japonii które skanują 3D i sa odporne na impulsy PEM i promieniowanie kwaśnego deszczu.
                          • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 16:26
                            ocala napisał(a):

                            > W dalszym ciągu nie widzę uprawnień które mówiły by, że jesteś fachowcem w tej
                            > dziedzinie.

                            Chętnie przestanę zastępować fachowców, kiedy ci którzy mają uprawnienia do kontroli, wezmą się do roboty.

                            > A tak? A tak jesteś po prostu upierdliwy dla nich i to wszystko.

                            Tak, jestem upierdliwy ponieważ nie ma innego sposobu rozmowy z zarządcami.
                            (Znam jeden wyjątek, z którym można dorzecznie rozmawiać).
                            Generalnie jednak próby nieoficjalnego, uprzejmego zwracania im uwagi kończyły się tak jak rozmowa z Tobą: - Nie ma pan uprawnień, więc nie mamy o czym dyskutować.

                            I nadal będę upierdliwy, najlepiej cudzymi (policyjnymi) rękami, bo ta metoda jest skuteczna.

                            > łamiemy przepisy ze względów kulturowych...

                            Przeważnie tak jest. Ale jak chcesz mieć porządek w kiblu, to najpierw musisz w nim skrupulatnie posprzątać i zamalować mazy na ścianach.

                            > a nie dlatego, że czasami gdzieś linia przerywana
                            > błędnie jest namalowana z ciągłą.

                            Nie jesteś świadomy skali problemu, zwłaszcza na drogach wojewódzkich. Chociaż na krajówkach też zdarzają się babole.

                            Na odcinku 15 km drogi wojewódzkiej nr 306 Duszniki - Lipnica jest 5 miejsc, gdzie pod żadnym pozorem nie wolno podejmować wyprzedzania - bo widoczność spada do 4-6 sekund naprzód - ale oznakowanie poziome mówi "Możesz!", albo wręcz "Możesz śmiało!"

                            Na odcinku 21 km drogi wojewódzkiej nr 182 Wronki - Sieraków jest 6 miejsc...

                            Wolałbym już "system szkocki", gdy przerywana linia jest stale, z wyłączeniem skrzyżowań, czyli uważaj co robisz, rób jak uważasz, bo my tylko pokazujemy oś jezdni.

                            Ale skoro nasz system próbuje wskkazywać, gdzie są trójkąty ograniczonej widoczności, to MUSI robić to dobrze w 100 %.
                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 15.03.15, 20:15
                              rapid130 napisał:

                              > ocala napisał(a):
                              >
                              > > W dalszym ciągu nie widzę uprawnień które mówiły by, że jesteś fachowcem
                              > w tej
                              > > dziedzinie.
                              >
                              > Chętnie przestanę zastępować fachowców, kiedy ci którzy mają uprawnienia do kon
                              > troli, wezmą się do roboty.


                              Ale tobie nie wolno oceniać kiedy to nastąpi bo jesteś amatorem.


                              > > A tak? A tak jesteś po prostu upierdliwy dla nich i to wszystko.
                              >
                              > Tak, jestem upierdliwy ponieważ nie ma innego sposobu rozmowy z zarządcami.
                              > (Znam jeden wyjątek, z którym można dorzecznie rozmawiać).
                              > Generalnie jednak próby nieoficjalnego, uprzejmego zwracania im uwagi kończyły
                              > się tak jak rozmowa z Tobą: - Nie ma pan uprawnień, więc nie mamy o czym dyskut
                              > ować.

                              No i prawidłowo. Postaraj sie o uprawnienia i wtedy gadaj, wskazuj i wymagaj. Inaczej działasz bezprawnie.



                              > I nadal będę upierdliwy, najlepiej cudzymi (policyjnymi) rękami, bo ta metoda j
                              > est skuteczna.
                              >
                              > > łamiemy przepisy ze względów kulturowych...
                              >
                              > Przeważnie tak jest. Ale jak chcesz mieć porządek w kiblu, to najpierw musisz w
                              > nim skrupulatnie posprzątać i zamalować mazy na ścianach.

                              Jeśli chcesz mieć porządek w kiblu to najpierw przestań sr... obok muszli.



                              > > a nie dlatego, że czasami gdzieś linia przerywana
                              > > błędnie jest namalowana z ciągłą.
                              >
                              > Nie jesteś świadomy skali problemu,

                              Bo co? Bo tylko ty jeździsz?


                              • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 10:53
                                > Postaraj sie o uprawnienia i wtedy gadaj, wskazuj i wymagaj. Inaczej działasz bezprawnie.

                                Gdzie tu widzisz bezprawie? Nie przestawiam znaków (z wyjątkiem przywracania odwróconych po weekendzie), nie zasłaniam porzuconych znaków (chociaż mam ogromną pokusę), ani nie zmieniam organizacji ruchu.
                                Wszystko za mnie robią ci z uprawnieniami, a ja ich tylko popycham do roboty.
                                Czasem klepiąc po plecach, czasem kopiąc w d***, ale wszystko wedle zasług.

                                Coraz częściej zaskakują mnie czasem reakcji. Bo wiedzą, że jestem upierdliwy i skrupulatny. Gazeta wytknęła, a 3 dni później stanął nowy znak ostrzegawczy (!), którego brak od 3 lat (!!) generował nieporozumienia z pierwszeństwem przejazdu. (Czemu tak długo czekałem? Nie zwlekałem, po prostu na niektóre drogi zaglądam rzadko).

                                > > Nie jesteś świadomy skali problemu,

                                > Bo co? Bo tylko ty jeździsz?

                                15 lat temu również nie byłem świadomy skali problemu.
                                Wtedy też tylko jechałem. Przyjmowałem drogę jaka była, bezrefleksyjnie.
                                Ale dorobiłem się "skrzywienia zawodowego". Teraz jeżdżę, recenzuję, a "trzecie oko" rejestruje.
                                - Prowadzicie mnie za rączkę, jak ojciec córkę do ołtarza. Świetnie. :D
                                - Bossszzzzzzzze, kto dał projektantowi dyplom? Czy on w ogóle tu był?

                                A czy ty również widzisz błędy na swoich drogach?
                                A robisz coś z tym?

                                Dzisiaj wypłynął następny tekst wskazujący palcem:
                                - Panowie, znakujecie jedną dziurę na zakręcie. To miło, ale na sąsiednim zakręcie seryjnie wylatują samochody.
                                Wylatują według identycznego schematu, który rozebrałem przyczynowo-skutkowo. Bezpośrednią przyczyną jest "niedostosowanie prędkości do panujących warunków". Pośrednią - obecność gruntowej drogi, z której wyjeżdżające pojazdy nanoszą odrobinę piasku na wilgotną jezdnię, w szczycie zakrętu.

                                Zobaczymy jaka będzie reakcja WZDW.
                                Liczę na znak "Inne niebezpieczeństwa" z tabliczką "wypadki", lub "ŚLISKO! podczas opadów". Wystarczy taki duet po jednej stronie. Będzie tańszy niż kolejna akcja ratunkowa.

                                > W dalszym ciągu nie widzę uprawnień które mówiły by, że jesteś fachowcem w tej
                                > dziedzinie.

                                Nie jest pan filologiem, więc nie ma pan prawa pisać. :DDDD Żarcik.

                                Jestem świadomym użytkownikiem dróg.
                                To jest już wystarczające uprawnienie do zgłaszania uwag na ich temat.
                                A czasem do wskazywania gotowych rozwiązań.
                                Do wskazywania, a nie do ich wprowadzania.
                                • edek40 Dla ocali papier sie liczy 16.03.15, 10:57
                                  Stan faktyczny nie.

                                  Aby wiec olewac swoja robote, musialbys miec papier na to.

                                  A skoro nie masz, mozesz nie olewac, ale to i tak nie jest tak wiazace, jak FACHOWE olewanie.
                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 11:28
                                  Zajmujesz się czymś do czego nie masz uprawnień. To jest bezprawne.
                                  Ja i teraz i 15 lat temu byłem świadomy i problemów aż tak wielkich nie widzę, a już na pewno nieliczne problemy nie mogą usprawiedliwiać dublowanie dozwolonej prędkości.
                                  • samspade Bzdura 16.03.15, 11:36
                                    ocala napisał(a):

                                    > Zajmujesz się czymś do czego nie masz uprawnień. To jest bezprawne.

                                    Każdy ma takie uprawnienia. Każdy ma uprawnienia żeby wytykać błędy.
                                    • edek40 Re: Bzdura 16.03.15, 11:38
                                      > Każdy ma takie uprawnienia. Każdy ma uprawnienia żeby wytykać błędy.

                                      A posiadajacy papier ma prawo to olac. Po to ma ten papier. Odpisuje (jesli) natretowi, ze wszysto jest zgodne i zatwierdzone. Choc nie bylo go tam..... nigdy.
                                      • samspade Re: Bzdura 16.03.15, 11:46
                                        Chodzi o to że nie powinien olewać. Tu jest pies pogrzebany. Powinien zainteresować się tą sprawą. Być może uwagi są błędne niepotrzebne itp.
                                        Problemem jest kiedy są osoby takie jak budzik uważające że ktoś nie ma uprawnień żeby pisać. Nie powiedzą że to bezprawie bo wyszli by na debila. Ale uważają że są nieomylni.
                                        Kilka razy zareagowali na moje listy. Nawet mi podziękowali. Więc można trzeba tylko chcieć.
                                        • edek40 Re: Bzdura 16.03.15, 11:48
                                          > Chodzi o to że nie powinien olewać. Tu jest pies pogrzebany. Powinien zainteres
                                          > ować się tą sprawą.

                                          Gdyby w ogole sie czymkolwiek, wobec potwierdzonego profesjonalizmu, zajmowali mogloby byc tak, ze ciezko byloby zauwazyc bledy czy usterki. A tak, profesjonalnie, daja wielkie pole do popisu dla obserwatorow.
                                      • ocala Re: Bzdura 17.03.15, 18:45
                                        edek40 napisał:

                                        > > Każdy ma takie uprawnienia. Każdy ma uprawnienia żeby wytykać błędy.
                                        >
                                        > A posiadajacy papier ma prawo to olac. Po to ma ten papier. Odpisuje (jesli) na
                                        > tretowi, ze wszysto jest zgodne i zatwierdzone. Choc nie bylo go tam..... nigdy


                                        A skąd wiesz, że to np nie ja odpisuję natrętowi i skąd wiesz, że tam nie byłem nigdy? To znowu twoje wydaje mi się. Niestety to za mało.
                                        • edek40 Re: Bzdura 18.03.15, 10:19
                                          > A skąd wiesz, że to np nie ja odpisuję natrętowi i skąd wiesz, że tam nie byłem
                                          > nigdy? To znowu twoje wydaje mi się.

                                          Na kazdym kroku uwazny obserwator potyka sie o wyniki wzmozenia umyslowego znakologow. Tak wtedy, gdy przez pomylke priorytet na sygnalizacji dostaje uliczka boczna, wtedy gdy nowy znak, wykluczajacy inny, staje, ale nie zostaje zdjety stary, jak rowniez wtedy, gdy niezdjety znak figuruje na ulicy juz 5 lat.

                                          Wiem, ze znakolog nie byl na miejscu, gdyz gdy opisuje mu mailem korek na 2 godziny, ktorego przed zmiana organizacji nie bylo, odpisuje mi, ze wszystko jest OK, ze sygnalizacja jest nowa, zgodna i zatwierdzona, oraz nowoczesna i akomodacyjna. Po mniej wiecej miesiacu "akomodacji" ktos musi sie tu pojawic i przestawic zgodnosc z zatwierdzenie oraz akomodacji i nowa sygnalizacja przestaje korkowac polowe miasta i dziala wreszcie, jak stara. Tu od jego siedziby jest okolo 2000 m...

                                          Wiem nawet, ze znakolog ma gleboko wszystko w d..pie, gdy na czas remontu Mostu Grota w zasadzie nie wyznacza objazdow, a te z ktorych korzystaja znajacy miasto korkuja sie niemilosiernie, bo nikomu do glowy nie wpadlo zmienic faz swiatel czy pierwszenstwa, w zwiazku z przekierowaniem okolo, uwazaj, 80 000 pojazdow na dobe, bo wlasnie tyle nie miesci sie na remontowanym odcinku.
                                    • ocala Re: Bzdura 17.03.15, 18:38
                                      samspade napisał:


                                      > Każdy ma takie uprawnienia. Każdy ma uprawnienia żeby wytykać błędy.

                                      Czyżby? Każdy ma prawo wytykać pilotowi błędy w pilotażu i to nie potrafiąc nawet latać na miotle???
                                      • samspade Re: Bzdura 17.03.15, 19:42
                                        W moim przypadku kilka razy zadziałało. Tyle że ja mam uprawnienia juz od dłuższego czasu. Uprawnienia nazywają się pj. Nie wnikam w kwestie konstrukcyjne dróg ale oznakowanie juz tak. Nawet mi 2 razy podziękowali.
                                        • ocala Re: Bzdura 17.03.15, 21:36
                                          samspade napisał:

                                          > W moim przypadku kilka razy zadziałało. Tyle że ja mam uprawnienia juz od dłużs
                                          > zego czasu. Uprawnienia nazywają się pj. Nie wnikam w kwestie konstrukcyjne dró
                                          > g ale oznakowanie juz tak. Nawet mi 2 razy podziękowali.

                                          A to na kursie PJ uczą zarządzania infrastruktura drogową, egzaminują z tego i wystawiają dyplomy? Jeśli nie to jesteś w tej mierze takim samym dyletantem jak ja i Edzio. Tyle, że wy sobie uzurpujecie to prawo a ja nie.
                                        • ocala Re: Bzdura 17.03.15, 22:08
                                          samspade napisał:

                                          > W moim przypadku kilka razy zadziałało. Tyle że ja mam uprawnienia juz od dłużs
                                          > zego czasu. Uprawnienia nazywają się pj. Nie wnikam w kwestie konstrukcyjne dró
                                          > g ale oznakowanie juz tak. Nawet mi 2 razy podziękowali.

                                          Jedyne na co właściwie cie posiadanie PJ pozwala w takiej sytuacji to zawiadomienie o tym, że jakiś znak jest zasłonięty przez np gałęzie przez co nie możesz się do niego stosować. To taki przykład tylko. Mimo tego i tak nie usprawiedliwia taka sytuacja pisania bredni typu:
                                          Burdel znakologiczny jest jedynym powodem, dla którego mówię NIE pomysłowi automatycznego zabierania prawa jazdy za przekroczenie +50 km/h.
                                          • samspade Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 07:39
                                            Każdy obywatel ma prawo informować o błędach.
                                            Nie wnikam w kwestie budowy dróg. Nie wnikam w to jakich materiałów użyto do podbudowy drogi itp.
                                            Jeżeli widzę niezgodność pomiędzy znakami poziomymi a pionowymi to zgłaszam to. Bo mam do tego prawo jako obywatel i jako kierowca. Jeżeli widzę miejsca gdzie należy poprawić jakieś oznakowanie to również mam prawo to zgłosić.
                                            A to co kto pisze na temat tzw. burdelu znakologicznego i tym podobnych jest osobną sprawą.
                                            Można się z tym zgadzać lub nie ale nie można odbierać nikomu prawa do wyrażania własnych opinii.
                                            A z ciekawości co robisz kiedy widzisz że ludzie wykonujący przy drodze jakieś prace nie zdjęli znaków na weekend? Jedziesz tak jak jest na znaku tymczasowym czy tak jak można było przed "robotami"? Jak jedziesz na S kiedy wykonujący jakieś naprawy na drodze zapomnieli odwołać znaki? Jedziesz 80 do następnego zjazdu wjazdu?
                                            • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 09:08
                                              samspade napisał:

                                              > Każdy obywatel ma prawo informować o błędach.

                                              Błędy trzeba umieć ocenić. Błędem jest zasłonięty znak przez przeszkodę i to możesz zgłosić ale aby kwestionować zasadność ustawienia takich a nie innych znaków potrzeba troszkę więcej niż PJ.


                                              > Nie wnikam w kwestie budowy dróg. Nie wnikam w to jakich materiałów użyto do po
                                              > dbudowy drogi itp.

                                              No jeszcze tego by brakowało by amatorszczyk budową dróg się zajmował.

                                              > Jeżeli widzę niezgodność pomiędzy znakami poziomymi a pionowymi to zgłaszam to.

                                              Ja też bym zgłosił bezzasadność strzałki w lewo gdy droga skręca w prawo. Nic poza tym, a już na pewno nie będę łamał przepisów i parkował na miejscu dla niepełnosprytnego tylko dlatego, że gdzieś tam w Jabłonnie postawiono D43/42 w nieprzepisowej odległości 170m od siebie.


                                              > Bo mam do tego prawo jako obywatel i jako kierowca.

                                              Najważniejszym twoim prawem jest obowiązek stosowania się do przepisów.
                                              • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 09:25
                                                ocala napisał(a):

                                                > > Każdy obywatel ma prawo informować o błędach.
                                                >
                                                > Błędy trzeba umieć ocenić. Błędem jest zasłonięty znak przez przeszkodę i to mo
                                                > żesz zgłosić ale aby kwestionować zasadność ustawienia takich a nie innych znak
                                                > ów potrzeba troszkę więcej niż PJ.

                                                Jeżeli widzę rozbieżność pomiędzy znakami pionowymi a poziomymi wystarczy pj. Wystarczy nawet zdrowy rozsądek i odrobina logiki.

                                                > > Jeżeli widzę niezgodność pomiędzy znakami poziomymi a pionowymi to zgłasz
                                                > am to.
                                                >
                                                > Ja też bym zgłosił bezzasadność strzałki w lewo gdy droga skręca w prawo. Nic p
                                                > oza tym, a już na pewno nie będę łamał przepisów i parkował na miejscu dla niep
                                                > ełnosprytnego tylko dlatego, że gdzieś tam w Jabłonnie postawiono D43/42 w niep
                                                > rzepisowej odległości 170m od siebie.

                                                Co do tych znaków już pisaliśmy. Napisz do zarządcy a dowiesz się że znaki stoją przepisowo. Że to inna droga że pomiędzy tymi znakami jest DK i jest ona nadrzędna itp.
                                                I jeszcze jedna rzecz. Jakie masz uprawnienia żeby ocenić że te znaki stoją nieprzepisowo?

                                                > > Bo mam do tego prawo jako obywatel i jako kierowca.
                                                >
                                                > Najważniejszym twoim prawem jest obowiązek stosowania się do przepisów.

                                                Odpowiedz proszę na pytanie jak zachowujesz się przy źle oznaczonych robotach drogowych?
                                                • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 09:34
                                                  samspade napisał:


                                                  > Jeżeli widzę rozbieżność pomiędzy znakami pionowymi a poziomymi wystarczy pj. W
                                                  > ystarczy nawet zdrowy rozsądek i odrobina logiki.


                                                  Tak, jeśli znak poziomy wskazuje skręt w lewo a droga biegnie w prawo. To wszystko.


                                                  > > > Jeżeli widzę niezgodność pomiędzy znakami poziomymi a pionowymi to
                                                  > zgłasz
                                                  > > am to.
                                                  > >
                                                  > > Ja też bym zgłosił bezzasadność strzałki w lewo gdy droga skręca w prawo.
                                                  > Nic p
                                                  > > oza tym, a już na pewno nie będę łamał przepisów i parkował na miejscu dl
                                                  > a niep
                                                  > > ełnosprytnego tylko dlatego, że gdzieś tam w Jabłonnie postawiono D43/42
                                                  > w niep
                                                  > > rzepisowej odległości 170m od siebie.
                                                  >
                                                  > Co do tych znaków już pisaliśmy. Napisz do zarządcy a dowiesz się że znaki sto
                                                  > ją przepisowo. Że to inna droga że pomiędzy tymi znakami jest DK i jest ona nad
                                                  > rzędna itp.
                                                  > I jeszcze jedna rzecz. Jakie masz uprawnienia żeby ocenić że te znaki stoją nie
                                                  > przepisowo?

                                                  Nie mam żadnych uprawnień i dlatego nie sr....am wyżej niż d...ę mam.


                                                  > > > Bo mam do tego prawo jako obywatel i jako kierowca.
                                                  > >
                                                  > > Najważniejszym twoim prawem jest obowiązek stosowania się do przepisów.
                                                  >
                                                  > Odpowiedz proszę na pytanie jak zachowujesz się przy źle oznaczonych robotach d
                                                  > rogowych?

                                                  Źle to znaczy jak? Znaki są do góry nogami? Widzę A14 to zwalniam i to wszycho.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 09:45
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jeżeli widzę rozbieżność pomiędzy znakami pionowymi a poziomymi wystarczy
                                                    > pj. W
                                                    > > ystarczy nawet zdrowy rozsądek i odrobina logiki.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak, jeśli znak poziomy wskazuje skręt w lewo a droga biegnie w prawo. To wszys
                                                    > tko.

                                                    To nie do końca wszystko. jest więcej możliwości kiedy znaki ze sobą nie "współgrają"

                                                    > > Odpowiedz proszę na pytanie jak zachowujesz się przy źle oznaczonych robo
                                                    > tach d
                                                    > > rogowych?
                                                    >
                                                    > Źle to znaczy jak? Znaki są do góry nogami? Widzę A14 to zwalniam i to wszycho.

                                                    Źle to znaczy kiedy znaki wiszą przez weekend mimo że nie ma żadnych robót prowadzonych poza drogą.
                                                    Źle to znaczy że brak odwołania znaków poza obszarem prowadzonych robót.
                                                    Osobną kwestią jest w jaki sposób zdarza się że stawiane są znaki na okoliczność robót. Widać że osoby je stawiające nie znają przepisów ruchu drogowego.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 09:52
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > samspade napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Jeżeli widzę rozbieżność pomiędzy znakami pionowymi a poziomymi wys
                                                    > tarczy
                                                    > > pj. W
                                                    > > > ystarczy nawet zdrowy rozsądek i odrobina logiki.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Tak, jeśli znak poziomy wskazuje skręt w lewo a droga biegnie w prawo. To
                                                    > wszys
                                                    > > tko.
                                                    >
                                                    > To nie do końca wszystko. jest więcej możliwości kiedy znaki ze sobą nie "współ
                                                    > grają"

                                                    No tak, znak poziomy w prawo a droga w lewo, znak poziomy na wprost a droga się kończy.


                                                    > > > Odpowiedz proszę na pytanie jak zachowujesz się przy źle oznaczonyc
                                                    > h robo
                                                    > > tach d
                                                    > > > rogowych?
                                                    > >
                                                    > > Źle to znaczy jak? Znaki są do góry nogami? Widzę A14 to zwalniam i to ws
                                                    > zycho.
                                                    >
                                                    > Źle to znaczy kiedy znaki wiszą przez weekend mimo że nie ma żadnych robót prow
                                                    > adzonych poza drogą.

                                                    Czyli w weekend rozkopane pobocze nie stanowi zagrożenia?


                                                    > Źle to znaczy że brak odwołania znaków poza obszarem prowadzonych robót.

                                                    To raczej wpływu na bezpieczeństwo nie ma. Co najwyżej na czas przejazdu.


                                                    > Osobną kwestią jest w jaki sposób zdarza się że stawiane są znaki na okolicznoś
                                                    > ć robót. Widać że osoby je stawiające nie znają przepisów ruchu drogowego.

                                                    We Włoszech widziałem znaki robót drogowych narysowanych na kartonie po pomidorach ale nikt ich nie ignorował z tego powodu.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 10:04
                                                    ocala napisał(a):


                                                    > No tak, znak poziomy w prawo a droga w lewo, znak poziomy na wprost a droga się
                                                    > kończy.

                                                    Jest tego więcej. Np. podwójna ciągła na drodze jednokierunkowej

                                                    > > Źle to znaczy kiedy znaki wiszą przez weekend mimo że nie ma żadnych robó
                                                    > t prow
                                                    > > adzonych poza drogą.
                                                    >
                                                    > Czyli w weekend rozkopane pobocze nie stanowi zagrożenia?

                                                    A kto powiedział że mowa o robotach związanych z drogą. Wycinka drzew i krzaków. Z drogą powiązanie jest takie że stoją tam samochody.

                                                    > > Źle to znaczy że brak odwołania znaków poza obszarem prowadzonych robót.
                                                    >
                                                    > To raczej wpływu na bezpieczeństwo nie ma. Co najwyżej na czas przejazdu.

                                                    Ale jak się zachowujesz. Jedziesz 80 na S do najbliższego zjazdu?

                                                    > We Włoszech widziałem znaki robót drogowych narysowanych na kartonie po pomidor
                                                    > ach ale nikt ich nie ignorował z tego powodu.

                                                    Nie o tym mówię. Mówię o stawianiu ograniczenia 100 metrów przed końcem OZ.
                                                    Czy o "nieśmiertelnej" kombinacji 60 + 40 ustawianej w OZ.
                                                    Bo wprowadzanie ograniczeń długo przed rozpoczęciem robót świadczy o niechlujstwie. Co ciekawe widziałem że da się ustawić znaki w piątek, zakryć je czarną folią żeby w poniedziałek z rana zdjąć folią i wziąć się do roboty.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 10:18
                                                    samspade napisał:

                                                    > Jest tego więcej. Np. podwójna ciągła na drodze jednokierunkowej

                                                    I dlatego polski kierowca jeździ 90km/h pod przedszkolem przed którym stoi ograniczenie do 40km/h? Dostałeś mandat za przekroczenie podwójnej ciągłej na drodze jednokierunkowej?


                                                    > > > Źle to znaczy kiedy znaki wiszą przez weekend mimo że nie ma żadnyc
                                                    > h robó
                                                    > > t prow
                                                    > > > adzonych poza drogą.
                                                    > >
                                                    > > Czyli w weekend rozkopane pobocze nie stanowi zagrożenia?
                                                    >
                                                    > A kto powiedział że mowa o robotach związanych z drogą. Wycinka drzew i krzaków
                                                    > . Z drogą powiązanie jest takie że stoją tam samochody.


                                                    Niekoniecznie. Wycinka dzrew i krzewów jest prowadzona na drodze którą wczoraj jechałem. Jest to droga pomiędzy Podkampinosem a Izbiskami oraz Nowymi Gnatowicami.
                                                    www.google.pl/maps/@52.231318,20.450307,3a,75y,18.57h,88.43t/data=!3m4!1e1!3m2!1spSPw4iVK7GsTQr8DiBJ5Zg!2e0
                                                    Tych drzew już tu nie ma a były niedawno. Teren zaśmiecony resztkami i w weekend też zapewne znaki stać będą bo roboty są w trakcie. Uważam że bardzo dobrze iż są w weekend oznakowane.


                                                    > > > Źle to znaczy że brak odwołania znaków poza obszarem prowadzonych r
                                                    > obót.
                                                    > >
                                                    > > To raczej wpływu na bezpieczeństwo nie ma. Co najwyżej na czas przejazdu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale jak się zachowujesz. Jedziesz 80 na S do najbliższego zjazdu?

                                                    Jak jest oznakowanie robót to przepisy każą mi zachować ostrożność, zwolnić i tyle.


                                                    > > We Włoszech widziałem znaki robót drogowych narysowanych na kartonie po p
                                                    > omidor
                                                    > > ach ale nikt ich nie ignorował z tego powodu.
                                                    >
                                                    > Nie o tym mówię. Mówię o stawianiu ograniczenia 100 metrów przed końcem OZ.
                                                    > Czy o "nieśmiertelnej" kombinacji 60 + 40 ustawianej w OZ.
                                                    > Bo wprowadzanie ograniczeń długo przed rozpoczęciem robót świadczy o niechlujst
                                                    > wie.

                                                    Wcale tego oznaczać nie musi.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 10:30
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Jest tego więcej. Np. podwójna ciągła na drodze jednokierunkowej
                                                    >
                                                    > I dlatego polski kierowca jeździ 90km/h pod przedszkolem przed którym stoi ogra
                                                    > niczenie do 40km/h?

                                                    Tego nie twierdzę. I zawsze możesz przestać tak jeździć.

                                                    >Dostałeś mandat za przekroczenie podwójnej ciągłej na drode jednokierunkowej?

                                                    Nie ma to znaczenia. Takie oznakowanie jest błędne o nie powinno go być.

                                                    > Niekoniecznie. Wycinka dzrew i krzewów jest prowadzona na drodze którą wczoraj
                                                    > jechałem. Jest to droga pomiędzy Podkampinosem a Izbiskami oraz Nowymi Gnatowic
                                                    > ami.
                                                    > www.google.pl/maps/@52.231318,20.450307,3a,75y,18.57h,88.43t/data=!3m4!1e1!3m2!1spSPw4iVK7GsTQr8DiBJ5Zg!2e0
                                                    > Tych drzew już tu nie ma a były niedawno. Teren zaśmiecony resztkami i w weeken
                                                    > d też zapewne znaki stać będą bo roboty są w trakcie. Uważam że bardzo dobrze i
                                                    > ż są w weekend oznakowane.

                                                    A ja mówię o terenie gdzie nie ma żadnych resztek. Gdzie nie było żadnych resztek.
                                                    Mimo to wiszą znaki bo nie chciało się ich usunąć czy zakryć.

                                                    > Jak jest oznakowanie robót to przepisy każą mi zachować ostrożność, zwolnić i t
                                                    > yle.

                                                    Nie pytam się co przepisy ci każą ale jak się zachowujesz. Jedziesz S 80 do najbliższego zjazdu?

                                                    > > Nie o tym mówię. Mówię o stawianiu ograniczenia 100 metrów przed końcem O
                                                    > Z.
                                                    > > Czy o "nieśmiertelnej" kombinacji 60 + 40 ustawianej w OZ.
                                                    > > Bo wprowadzanie ograniczeń długo przed rozpoczęciem robót świadczy o niec
                                                    > hlujst
                                                    > > wie.
                                                    >
                                                    > Wcale tego oznaczać nie musi.

                                                    A co to oznacza jeżeli nie brak znajomości przepisów czy niechlujstwo?
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 11:04
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > samspade napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Jest tego więcej. Np. podwójna ciągła na drodze jednokierunkowej
                                                    > >
                                                    > > I dlatego polski kierowca jeździ 90km/h pod przedszkolem przed którym sto
                                                    > i ogra
                                                    > > niczenie do 40km/h?
                                                    >
                                                    > Tego nie twierdzę. I zawsze możesz przestać tak jeździć.

                                                    To co twierdzisz? Są niedociągnięcia ale są one w każdym kraju. Rapid130 zmienił treść wątku na wątek: olewam przepisy wobec burdelu znakologicznego i ty sie pod tym wątkiem wypowiadasz. Pytam więc jak podwójna ciągła na jednokierunkowej usprawiedliwia nas do jazdy niezgodnej z przepisami i dlaczego burdel znakologiczny tylko na Polakom daje mandat do łamania przepisów? Jeśli uważasz, że sytuacja znakologiczna nie powinna usprawiedliwiać wyprzedzania wysepki z lewej strony lub jazdy +50km/h to przestań pisać pod tematem rapida130.
                                                    Jak u ciebie posprzątali wióry które powstały wycince drzew? U mnie im się nie udało bo się odkurzacz im pewnie zapchał.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 13:24
                                                    Wypowiadam się pod twierdzeniami że zwracanie uwagi zarządcy o niedociągnięciach jest bezprawiem.
                                                    Nigdy i nigdzie nie twierdziłem że tzw. burdel jest usprawiedliwieniem łamiących przepisy. Pamiętam że pisałem że fakt że na wjeździe do Radomia D 42 stoi w złym miejscu nie oznacza że kierowcy w centrum mogą jeździć jak chcą.
                                                    A co do wiórów to nie wiem czy je posprzątali. Mogli je zostawić w miejscu gdzie były. Szczególnie że było to kilka metrów od drogi na trawie za rowem.
                                                    Jestem z tych, którzy uważają że należy wymagać od wszystkich.
                                                    Od siebie samego, od innych kierowców, od zarządców dróg czy od policji.
                                                    I czekam na odpowiedź jak zachowujesz się kiedy przejeżdżasz koło robót na S? Jedziesz 80 kilka km do następnego zjazdu? Jak jedziesz przez las gdzie zapomnieli o zdjąć/zasłonić 30 z okazji robót odbywających się poza pasem drogowym? Też jedziesz kilka km 30 w miejscu gdzie 3 dni temu jechałeś 90?
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 20:12
                                                    samspade napisał:

                                                    > Wypowiadam się pod twierdzeniami że zwracanie uwagi zarządcy o niedociągnięciac
                                                    > h jest bezprawiem.
                                                    > Nigdy i nigdzie nie twierdziłem że tzw. burdel jest usprawiedliwieniem łamiącyc
                                                    > h przepisy.

                                                    No ale pod takim postem się wypowiedziałeś. Pytam więc jeszcze raz: ma rację rapid130 olewając przepisy np +50km/h bo jest burdel znakologiczny czy mam rację ja mówiąc, że żaden bałagan nie usprawiedliwia bezprawia?

                                                    > A co do wiórów to nie wiem czy je posprzątali. Mogli je zostawić w miejscu gdzi
                                                    > e były. Szczególnie że było to kilka metrów od drogi na trawie za rowem.

                                                    I przy silnym wietrze te wióry wwiewane są na drogę, namiękają w deszczu i stanowią zagrożenie porównywane mokrymi liśćmi na jesieni. Stąd, dopóki są, soją znaki A14.


                                                    > Jestem z tych, którzy uważają że należy wymagać od wszystkich.

                                                    Ja też lecz priorytety mamy inne. Ja uważam, że najpierw powinniśmy wymagać od siebie zgodnie z powiedzeniem: inteligentny człowiek wymaga od siebie - debil od innych.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 20:29
                                                    Nie odpowowiedziales na pytanie. O zachowanie przy nieodwolanym ograniczeniu na S czy olanym ograniczeniu w zwiazku z nieprowadzonymi pracami poza pasem drogowym.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 18.03.15, 23:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie odpowowiedziales na pytanie. O zachowanie przy nieodwolanym ograniczeniu na
                                                    > S czy olanym ograniczeniu w zwiazku z nieprowadzonymi pracami poza pasem drogo
                                                    > wym.

                                                    Odpowiedziałem. Jadę ze zdwojoną czujnością i/lub roboty nie muszą dotyczyć pasa drogowego.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 19.03.15, 07:58
                                                    Nie odpowiedziałeś.
                                                    Jedziesz 80 po S do najbliższego zjazdu? Jedziesz 30 przez las?
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 20.03.15, 15:52
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie odpowiedziałeś.
                                                    > Jedziesz 80 po S do najbliższego zjazdu? Jedziesz 30 przez las?

                                                    Odpowiedziałem. Jadę ze zdwojoną czujnością i czy jest to 80 czy 60 zależy od danego miejsca.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 20.03.15, 16:11
                                                    Nie odpowiedziales. Z jaka jedziesz predkoscia? Choc z drugiej strony odoowiedziales. Nie wprost ale jednak. Zdwojona czujnosc to wyptrywanie video suszarek i innych.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 11:49
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):

                                                    > > Źle to znaczy jak? Znaki są do góry nogami? Widzę A14 to zwalniam i to ws
                                                    > zycho.
                                                    >
                                                    > Źle to znaczy kiedy znaki wiszą przez weekend mimo że nie ma żadnych robót prow
                                                    > adzonych poza drogą.
                                                    > Źle to znaczy że brak odwołania znaków poza obszarem prowadzonych robót.
                                                    > Osobną kwestią jest w jaki sposób zdarza się że stawiane są znaki na okolicznoś
                                                    > ć robót. Widać że osoby je stawiające nie znają przepisów ruchu drogowego.

                                                    www.google.pl/maps/@37.211067,-3.593929,3a,75y,32.6h,66.04t/data=!3m4!1e1!3m2!1saI9iIWgeUf4UM1RIRBS1_Q!2e0
                                                    Do samiuśietkiego ronda nie ma prowadzenia żadnych robót drogowych, przy czym nie wiem czy to weekend czy dzień powszedni. Nie widać też odwołania znaku A-14 nawet za rondem.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 17:54
                                                    I co z tego?
                                                    Ale spoko odpowiedziales juz jak jedziesz. Podwajasz czujnosc (wypatrujesz policji).
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 19:31
                                                    samspade napisał:

                                                    > I co z tego?

                                                    Co i co z tego? Pokazałem, że NIE TYLKO W POLSCEznaki "roboty drogowe" sa stawiane tam gdzie już dawno robót nie ma, lub dopiero będą, ale także, że są "nieodwoływane" ani na weekendy ani czasami w ogóle.

                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 19:58
                                                    I co z tego ze nie tylko w Polsce?
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 20:02
                                                    samspade napisał:

                                                    > I co z tego ze nie tylko w Polsce?

                                                    To, że w każdym kraju znak "roboty drogowe" stawiany jest za wcześnie, na zbyt długim odcinku i nigdy właściwie nie jest odwoływany ale tylko w Polsce tacy jak ty uważają to za "burdel znakologiczny" i na forach sie pytają co robić.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 09:24
                                                    Nie ja uzylem okreslenia burdel znakolologiczny.
                                                    Nie pytam sie na forach jak jezdzic, pytalem sie jak ty jedziesz. I odpowiedziales jak. Jak wszyscy.
                                                    I tak uwazam ze powinni roboty, remonty oznakowywac dobrze. Nie tak jak teraz. Znaki nie powinny informowac o remomtach/robotach przyszlych czy zakomczonych. Co ciekawe da sie tak zrobic, trzeba chciec i umiec. Przede wszystkim chciec. Niestety czesc osob opowiedzialnych jest taka jak ty. Ma wszystko gdzies.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 21:04
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie ja uzylem okreslenia burdel znakolologiczny.

                                                    Czyli się nie zgadzasz z tym określeniem? Tak?


                                                    > Nie pytam sie na forach jak jezdzic, pytalem sie jak ty jedziesz. I odpowiedzia
                                                    > les jak. Jak wszyscy.
                                                    > I tak uwazam ze powinni roboty, remonty oznakowywac dobrze. Nie tak jak teraz.
                                                    > Znaki nie powinny informowac o remomtach/robotach przyszlych czy zakomczonych.
                                                    > Co ciekawe da sie tak zrobic, trzeba chciec i umiec. Przede wszystkim chciec. N
                                                    > iestety czesc osob opowiedzialnych jest taka jak ty. Ma wszystko gdzies.

                                                    Tak się dzieje na całym świecie a nie tylko u nas. To żadne wytłumaczenie jeżdżenia niezgodnie z przepisami bo znaki źle stoją a pod takimi postami się podpisujesz.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 21:42
                                                    To czy się zgadzam jest nieistotne. Wielokrotnie pisałem na tym forum jak oceniam organizacje ruchu, jak oceniam kierowców, jak oceniam policję czy co sadze na temat straszy gminnych i ich skarbonek.
                                                    A to pod jakimi postami psuje nie oznacza ze zgadzam się z ich treścią. tez piszesz pod tymi samymi postami.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 21:44
                                                    Jest istotne. Jesli się z tym zgadzasz to znaczy, że uważasz iż jest to burdel znakologiczny. Jest ona także za granicą ale zagraniczni kierowcy nie robią z tego problemu.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 21:48
                                                    Moje zdanie wyrazalem jednoznacznie. Wielokrotnie.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 21:54
                                                    samspade napisał:

                                                    > Moje zdanie wyrazalem jednoznacznie. Wielokrotnie.

                                                    Więc je powtórz. Nie powtórzysz tego tak jak wielokrotnie nie chciałeś powtórzyć własnych słów bo się ich wstydzisz.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 22:34
                                                    Na który temat?
                                                    Edukacji szkolenia, dróg, organizacji ruchu, policji, straszy, ustawodawcow, kierowców
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 22:39
                                                    samspade napisał:

                                                    > Na który temat?

                                                    Napisz czy uważasz, że jest burdel znakologiczny.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 22:48
                                                    Burdel to moim zdaniem zbyt mocne słowo. W wielu miejscach widać brak konsekwencji, przy robotach drogowych brak nadzoru, niektore rozwiazanianbudaa zdziwienie. Dochodzą jeszcze niejasne przepisy.
                                                    Uważam że znaków jest zbyt dużo i jednocześnie zbyt mało.
                                                    Burdel to zdecydowanie zbyt mocne słowo.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 22:54
                                                    samspade napisał:

                                                    > Burdel to moim zdaniem zbyt mocne słowo. W wielu miejscach widać brak konsekwe
                                                    > ncji, przy robotach drogowych brak nadzoru, niektore rozwiazanianbudaa zdziwie
                                                    > nie. Dochodzą jeszcze niejasne przepisy.
                                                    > Uważam że znaków jest zbyt dużo i jednocześnie zbyt mało.
                                                    > Burdel to zdecydowanie zbyt mocne słowo.

                                                    Z jednym się zgodzę - jest tych znaków za dużo. Reszta twojego opisu dotyczy nie tylko Polski ale i znacznej części Europy ale Europejczycy nie widza w tym problemu. My tak!
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 22:58
                                                    No nie do końca dotyczy też innych krajów. w innych krajach są inne przepisy i wiele niebezpiecznych miejsc jest lepiej, oznaczonych (to z tym ze znaków jest za malo).
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 23.03.15, 23:16
                                                    samspade napisał:

                                                    > No nie do końca dotyczy też innych krajów. w innych krajach są inne przepisy i
                                                    > wiele niebezpiecznych miejsc jest lepiej, oznaczonych (to z tym ze znaków jest
                                                    > za malo).

                                                    Wiele także bardziej niebezpiecznych miejsc jest gorzej oznakowanych w Europie niz w Polsce jak chociażby tunele. Plaga są właśnie przejścia dla pieszych bez widocznej (startej) zebry. To przecież szalone niebezpieczeństwo jeśli kierowca nie widzi przejścia dla pieszych a nie widzi bo zebra się starła. Jakże niebezpieczne jest przejście dla dzieci ze szkoły przez drogę 2+2 bez sygnalizacji świetlnej i bez śluzy z barierek. Bachory wybiegają ze szkoły wprost na jezdnię drogi 2+2.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 15:11
                                                    Od ciągłego powtarzania tych twoich bredni nie staną się one prawdą.
                                                    Teraz uroiłes sobie nową plagę. Startą zebrę. To nie zebra robi przejście ale znak pionowy
                                                    Jest znak jest przejście.
                                                    I widzisz ty pokazujesz perełki gdzie coś jest nie tak. U nas to codzienność.
                                                    Zresztą te twoje perełki to palce lizać. A to tunel na autostradzie omijającej miasto a to wyniesione przejście dla pieszych. A to jedno rondo na drodze z 17 skrzyżowaniami bezkolizyjnymi.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 19:00
                                                    samspade napisał:

                                                    > Od ciągłego powtarzania tych twoich bredni nie staną się one prawdą.
                                                    > Teraz uroiłes sobie nową plagę. Startą zebrę. To nie zebra robi przejście al
                                                    > e znak pionowy

                                                    > Jest znak jest przejście.

                                                    Nie, żeby zaistniało przejście musi mieć znak pionowy i poziomy jednocześnie. Musi być wyznaczone od - do. Znak pionowy informuje o przejściu a poziomy jak ono wygląda (szerokość - długość). Przejście może być na szerokość roweru lub na 20 metrów ale o tym dowiadujemy się z zebry (lub innych widocznych linii ograniczających jego wymiary)
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 19:14
                                                    Żeby było przejście musi być i znak pionowy i poziomy. Pionowy jest najważniejszy.
                                                    To jest informacja dla kierowców. Ze zbliżają się do przejścia. Bo to czy widzisz zebrę czy nie jest nieistotne. Każdy to wie. Nawet ty.
                                                    I pokazałeś przykład gdzie kierowcy ignorowali pieszą czekającą na przejście.
                                                    Wielkie mi przepuszczanie.

                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 19:29
                                                    samspade napisał:

                                                    > Żeby było przejście musi być i znak pionowy i poziomy. Pionowy jest najważniejs
                                                    > zy.

                                                    Oba znaki sa tak samo ważne bo jeden informuje o istnieniu a drugi istnienie umiejscawia. Musi być znak P-10 by przejście istniało.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 19:34
                                                    I jest. Kierowcy mimo znaku ustawiane bezpośrednio przed przejściem ignorują go i pieszą czekającą na przejście.
                                                    Dałeś znów do pieca. Kolejny "kwiatek".
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 21:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > I jest. Kierowcy mimo znaku ustawiane bezpośrednio przed przejściem ignorują go
                                                    > i pieszą czekającą na przejście.
                                                    > Dałeś znów do pieca. Kolejny "kwiatek".

                                                    Nie bardzo rozumiem co piszesz i na co odpowiadasz. Jeśli chodzi o przejście dla pieszych to musi ono być oznaczone dwojako: znakiem pionowym i poziomym p-10. Jeśli jednego z nich brak=brak przejścia. Tu w Hiszpanii większość przejść ma problem ze znakiem P-10.
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 21:41
                                                    To ze nie rozumiesz nie jest niczym nowym.
                                                    Pokazałeś przejście gdzie piesza czeka aż przejdą żeby na nie wejść. Pokazałeś przejście gdzie samochody ta piesza ignorują. Mimo że czekała przed przejściem.
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 22:06
                                                    samspade napisał:

                                                    > To ze nie rozumiesz nie jest niczym nowym.
                                                    > Pokazałeś przejście gdzie piesza czeka aż przejdą żeby na nie wejść. Pokazałeś
                                                    > przejście gdzie samochody ta piesza ignorują. Mimo że czekała przed przejście
                                                    > m.

                                                    Po pierwsze: to nie jest przejście gdyż brak na nim znaku u nas określanego P-10 a po drugie nic nie jedzie więc na co ona ma czekać?
                                                  • samspade Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 22:21
                                                    To jest przejście. To raz.
                                                    A dwa jada samochody. Choćby ten Google i ten za nim.
                                                    Nie patrzysz nawet na zdjęcia które umieszczasz. Żałosny jesteś.
                                                    EOT
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 24.03.15, 22:38
                                                    samspade napisał:

                                                    > To jest przejście. To raz.

                                                    Przejście bez znaku P10 nie jest przejściem.


                                                    > A dwa jada samochody. Choćby ten Google i ten za nim.

                                                    Ale panienka stoi na długo przed googlowozem i długo po jego przejechaniu gdy już nic nie stoi na przeszkodzie przejść.


                                                    > Nie patrzysz nawet na zdjęcia które umieszczasz. Żałosny jesteś.
                                                    > EOT
                                                  • ocala Re: Chyba nie czytasz uważnie. 22.03.15, 20:06
                                                    samspade napisał:

                                                    > I co z tego ze nie tylko w Polsce?

                                                    Gdy podajesz dowolny przykład bezmyślności znakologów w Polsce, ja odpisuję, że wszędzie tak jest. Wtedy ty pytasz o przykłady. Gdy ja te przykłady podaję to ty piszesz "i co z tego?" Jaki sens?
                                          • rapid130 Re: Bzdura 20.03.15, 16:17
                                            ocala napisał(a):

                                            > Mimo tego i tak nie usprawiedliw
                                            > ia taka sytuacja pisania bredni typu:
                                            > Burdel znakologiczny jest jedynym powodem, dla którego mówię NIE pomysłowi a
                                            > utomatycznego zabierania prawa jazdy za przekroczenie +50 km/h.


                                            To nie jest prawda objawiona, tylko moja prywatna opinia. Nie oczekuję, żeby się z nią wszyscy zgadzali.

                                            Podobną argumentację używam przeciwko karze śmierci.
                                            System sądowniczy potrafi się pomylić, ale jego błędu nie da się już naprawić.
                                            • ocala Re: Bzdura 20.03.15, 16:23
                                              rapid130 napisał:

                                              > ocala napisał(a):
                                              >
                                              > > Mimo tego i tak nie usprawiedliw
                                              > > ia taka sytuacja pisania bredni typu:
                                              > > Burdel znakologiczny jest jedynym powodem, dla którego mówię NIE pomys
                                              > łowi a
                                              > > utomatycznego zabierania prawa jazdy za przekroczenie +50 km/h.

                                              >
                                              > To nie jest prawda objawiona, tylko moja prywatna opinia. Nie oczekuję, żeby si
                                              > ę z nią wszyscy zgadzali.
                                              >
                                              > Podobną argumentację używam przeciwko karze śmierci.
                                              > System sądowniczy potrafi się pomylić, ale jego błędu nie da się już naprawić.

                                              Tu przynajmniej cię rozumiem.
                                      • rapid130 Re: Bzdura 20.03.15, 16:30
                                        ocala napisał(a):

                                        > Czyżby? Każdy ma prawo wytykać pilotowi błędy w pilotażu i to nie potrafiąc naw
                                        > et latać na miotle???

                                        Historia zna przynajmniej parę katastrof, do których by nie doszło, gdyby stewardessa przekazała spostrzeżenia / wątpliwości pasażera ludziom w kokpicie.

                                        Oj, chciałbym dożyć takich czasów kiedy podejście do organizacji i bezpieczeństwa ruchu drogowego będzie tak skrupulatne i rzeczowe, jak przy bezpieczeństwie ruchu lotniczego.
                                        • ocala Re: Bzdura 20.03.15, 16:36
                                          rapid130 napisał:

                                          > ocala napisał(a):
                                          >
                                          > > Czyżby? Każdy ma prawo wytykać pilotowi błędy w pilotażu i to nie potrafi
                                          > ąc naw
                                          > > et latać na miotle???
                                          >
                                          > Historia zna przynajmniej parę katastrof, do których by nie doszło, gdyby stewa
                                          > rdessa przekazała spostrzeżenia / wątpliwości pasażera ludziom w kokpicie.

                                          To przytocz jedną taką historię. Interesują mnie katastrofy lotnicze i powody ich powstawania.
                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 16.03.15, 11:36
                                    > Zajmujesz się czymś do czego nie masz uprawnień. To jest bezprawne.

                                    Dobrze Cie rozgryzlem!!!

                                    Bezprawiem jest "zauwazanie" fuszerek i niedociagniec, gdy nie ma sie uprawnien. Dopiero z uprawnieniami mozna je miec "fachowo" w dupie.
                                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 17.03.15, 18:43
                                      edek40 napisał:

                                      > > Zajmujesz się czymś do czego nie masz uprawnień. To jest bezprawne.
                                      >
                                      > Dobrze Cie rozgryzlem!!!
                                      >
                                      > Bezprawiem jest "zauwazanie" fuszerek i niedociagniec, gdy nie ma sie uprawnien
                                      > . Dopiero z uprawnieniami mozna je miec "fachowo" w dupie.

                                      Żeby coś uznać za fuszerkę i niedociągnięcie trzeba mieć ku temu fachową wiedzę, popartą jakimiś uprawnieniami nadanymi przez kogoś, kto uprawnienia posiada do nadawania innym uprawnień. Takie masełko maślane. Inaczej wychodzisz na backseat driver'a na kogoś komu się costam wydeje.
                                      • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:25
                                        > Żeby coś uznać za fuszerkę i niedociągnięcie trzeba mieć ku temu fachową wiedzę
                                        > , popartą jakimiś uprawnieniami nadanymi przez kogoś, kto uprawnienia posiada d
                                        > o nadawania innym uprawnień.

                                        Masz moze na mysli tego goscia, ktory ogranicza predkosc do 40 km/h doslownie kilka metrow przed wjazdem do OZ? A moze tego, ktory w strefie zamieszkania, na okolicznosc progow zwalniajacych podnosi predkosc do 30 km/h? A moze, na koniec tego, ktory "zapomina" odwolac 20 km/h z okazji progu przez blisko kilometr... lasu?

                                        Jakzesz sie ciesze, ze nikogo nie urazilem niefachowo oceniajac to oznakowanie. Wszak ono bez watpienia jest gleboko i fachowo przemyslane.

                                        Zapewne dokladnie tak samo, jak ograniczenie do 100 km/h z okazji deszczu na S7, ktore po 100 m jest dalej ograniczane do 80 km/h, ale juz bezwzglednie, po to, aby odwolac go po okolo 100 m prostej jak drut szosy. Abysmy sie dobrze zrozumieli. Z okazji deszczu 100 km/h. Z okazji rozpogodzen do 80 km/h.

                                        > Inaczej wychodzisz na backseat driver'a na kogoś komu się costam wydeje.

                                        Inaczej wychodzi, jak zwykle. A mialo byc tak fachowo.
                                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 10:35
                                          edek40 napisał:

                                          > > Żeby coś uznać za fuszerkę i niedociągnięcie trzeba mieć ku temu fachową
                                          > wiedzę
                                          > > , popartą jakimiś uprawnieniami nadanymi przez kogoś, kto uprawnienia pos
                                          > iada d
                                          > > o nadawania innym uprawnień.
                                          >
                                          > Masz moze na mysli tego goscia, ktory ogranicza predkosc do 40 km/h doslownie k
                                          > ilka metrow przed wjazdem do OZ?

                                          No np takiego bo o reszcie nie chce mi sie pisać gdyż samspady dziś lepiej błaznuje od ciebie.
                                          • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 11:02
                                            > No np takiego bo o reszcie nie chce mi sie pisać gdyż samspady dziś lepiej błaz
                                            > nuje od ciebie.

                                            Forum moze miec role edukacyjna. Napisz mi jaki cel ma umieszczenie ograniczenia do 40 km/h mniej wiecej dwie dlugosci samochodu przed znakiem je odwolujacym?
                                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 11:07
                                              edek40 napisał:

                                              > > No np takiego bo o reszcie nie chce mi sie pisać gdyż samspady dziś lepie
                                              > j błaz
                                              > > nuje od ciebie.
                                              >
                                              > Forum moze miec role edukacyjna. Napisz mi jaki cel ma umieszczenie ograniczeni
                                              > a do 40 km/h mniej wiecej dwie dlugosci samochodu przed znakiem je odwolujacym?

                                              Ja np na widok znaku D42 zwalniam do 60km/h i to dopiero po jego minięciu. Gdy widzę 40km/h zapala mi sie lampka, że może tam coś nieoczekiwanego jest jeszcze i zwalniam wcześniej. Generalnie w takiej sytuacji bardziej się przykładam.
                                              • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 12:16
                                                > Ja np na widok znaku D42 zwalniam do 60km/h i to dopiero po jego minięciu. Gdy
                                                > widzę 40km/h zapala mi sie lampka, że może tam coś nieoczekiwanego jest jeszcze
                                                > i zwalniam wcześniej. Generalnie w takiej sytuacji bardziej się przykładam.

                                                Ja nie pytam sie o przyzwyczajenia czy domysly.

                                                Pytam sie o to, czemu ktos stawia ograniczenie obowiazujace na moze 10 m?
                                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 18.03.15, 20:05
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Ja np na widok znaku D42 zwalniam do 60km/h i to dopiero po jego minięciu
                                                  > . Gdy
                                                  > > widzę 40km/h zapala mi sie lampka, że może tam coś nieoczekiwanego jest j
                                                  > eszcze
                                                  > > i zwalniam wcześniej. Generalnie w takiej sytuacji bardziej się przykłada
                                                  > m.
                                                  >
                                                  > Ja nie pytam sie o przyzwyczajenia czy domysly.
                                                  >
                                                  > Pytam sie o to, czemu ktos stawia ograniczenie obowiazujace na moze 10 m?

                                                  A ja odpowiedziałem czego w ten sposób oczekuje on ode mnie. I to mu się w moim przypadku udaje. To tylko jeden z powodów.
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 19.03.15, 10:58
                                                    > A ja odpowiedziałem czego w ten sposób oczekuje on ode mnie.

                                                    Znakolog nie ma nic do oczekiwania. Znakolog stawia znaki, ktore maja byc respektowane algorytmicznie i bez glebszego zastanowienia. Tu zatem oczekuje, ze zwolnisz do 40 km/h 10m PRZED obszarem zabudowanym, a potem, w obszarze zabudowanym, bedziesz mogl przyspieszyc.

                                                    Napisz mi czego Twoim zdaniem oczekuje znakolog podnoszac do 30 km/h predkosc przed progiem zwalniajacym w strefie zamieszkania?

                                                    Na to, ze odpowiesz mi czego oczekuje znakolog wyznaczajac strefe zamieszkania, w ktorej mamy cala infrastrukture, z wyznaczonymi i oznakowanymi przejsciami, nie oczekuje.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 19.03.15, 14:47
                                                    A co było pierwsze. Znak 30km/h czy próg?
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 19.03.15, 15:22
                                                    > A co było pierwsze. Znak 30km/h czy próg?

                                                    Pierwsza byla strefa zamieszkania.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 15:30
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > A co było pierwsze. Znak 30km/h czy próg?
                                                    >
                                                    > Pierwsza byla strefa zamieszkania.

                                                    Ja pytałem czy znak 30km/h był pierwszy czy pierwszy stanął próg? Czas powstania strefy zamieszkania mnie nie interesuje - mógł być od czasów Mieszka I.
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 15:42
                                                    > Ja pytałem czy znak 30km/h był pierwszy czy pierwszy stanął próg? Czas powstani
                                                    > a strefy zamieszkania mnie nie interesuje - mógł być od czasów Mieszka I.

                                                    Skoro pytasz, znaczy ze nie znasz przepisow obowiazujacych w strefie zamieszkania. Podobnie, jak znakolog.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 15:50
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ja pytałem czy znak 30km/h był pierwszy czy pierwszy stanął próg? Czas po
                                                    > wstani
                                                    > > a strefy zamieszkania mnie nie interesuje - mógł być od czasów Mieszka I.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Skoro pytasz, znaczy ze nie znasz przepisow obowiazujacych w strefie zamieszkan
                                                    > ia. Podobnie, jak znakolog.

                                                    Nieważne czy znam czy nie. Odpowiedz na pytanie: co pierwsze się pojawiło w strefie zamieszkania? Znak podnoszący dopuszczalną prędkość czy próg?
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 15:54
                                                    > Nieważne czy znam czy nie.

                                                    Wazne.

                                                    Twoje watpliwosci sa mniej wiecej tego typu, jak zastanawianie sie co bylo pierwsze na autostradzie - przejscie dla pieszych, czy znak o nim informujacy.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:02
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nieważne czy znam czy nie.
                                                    >
                                                    > Wazne.
                                                    >
                                                    > Twoje watpliwosci sa mniej wiecej tego typu, jak zastanawianie sie co bylo pier
                                                    > wsze na autostradzie - przejscie dla pieszych, czy znak o nim informujacy.

                                                    W strefie zamieszkania mogą istnieć zarówno progi jak i znaki. Które z nich było pierwsze? Odpowiesz czy sie boisz jej udzielić?
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:05
                                                    > W strefie zamieszkania mogą istnieć zarówno progi jak i znaki.

                                                    Jaka jest predkosc dopuszczalna w strefie zamieszkania.

                                                    Bo o to co wyklucza ustanowienie strefy pytac nie bede. Bo, jak widze, w ogole nic nie wiesz.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:12
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > W strefie zamieszkania mogą istnieć zarówno progi jak i znaki.
                                                    >
                                                    > Jaka jest predkosc dopuszczalna w strefie zamieszkania.
                                                    >
                                                    > Bo o to co wyklucza ustanowienie strefy pytac nie bede. Bo, jak widze, w ogole
                                                    > nic nie wiesz.

                                                    Podaj odpowiedź: co było pierwsze? Znak podwyższający prędkość w strefie czy próg? To chyba wyjaśnia że wiem jaka jest prędkość w strefie lecz nie wiem co najpierw zamontowano w wyimaginowanej strefie - znak czy próg?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:16
                                                    A jakie to ma znaczenie co bylo pierwsze?
                                                    Podnisienie predjosci w strefie jest najdelikatniej mowiac bez sensu.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:22
                                                    samspade napisał:

                                                    > A jakie to ma znaczenie co bylo pierwsze?
                                                    > Podnisienie predjosci w strefie jest najdelikatniej mowiac bez sensu.

                                                    Dlaczego? Przecież w OZ też podnosimy dopuszczalna prędkość czasami. Sens jest wtedy gdy 30km/h jeszcze nie stanowi zagrożenia
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:45
                                                    Podnosimy predkosc kiedy nie ma skrzyzowan przejsc, ruchu pieszych itp.
                                                    Uwazam ze podniesienie predkosci w strefie jest bez sensu. Tak jak przejscia dla pieszych.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:48
                                                    samspade napisał:

                                                    > Podnosimy predkosc kiedy nie ma skrzyzowan przejsc, ruchu pieszych itp.
                                                    > Uwazam ze podniesienie predkosci w strefie jest bez sensu. Tak jak przejscia dl
                                                    > a pieszych.

                                                    Ale dlaczego jest bez sensu?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 17:15
                                                    Bo to jest zaprzeczenie takiego miejsca. Strefa powinna byc miejscem gdzie samochod jest gosciem.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 17:21
                                                    samspade napisał:

                                                    > Bo to jest zaprzeczenie takiego miejsca. Strefa powinna byc miejscem gdzie samo
                                                    > chod jest gosciem.

                                                    Statusu gościa nie zmienia podwyższenie prędkości dopuszczalnej jeśli jakieś tam sobie czynniki zewnętrzne na to pozwalają. On (pojazd) dalej jedzie jako ostatni.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 17:39
                                                    To wysłanie sygnału ze można jechać szybciej, że jest bezpiecznie. A strefa jako miejsce gdzie piesi mają prawo poruszać się po jezdni nie jest takim miejscem.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 17:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > To wysłanie sygnału ze można jechać szybciej

                                                    Szybciej niż.....?
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 17:50
                                                    Szybciej niż ustawowo. Wiem ze różnica jest niewielka. Uważam że strefa zamieszkania nie jest miejscem na sugerowanie kierowcom ze wolno jechać szybciej, nie jest miejscem gdzie powinno im się pozwalać jechać szybciej.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 18:03
                                                    samspade napisał:

                                                    > Szybciej niż ustawowo. Wiem ze różnica jest niewielka. Uważam że strefa zamiesz
                                                    > kania nie jest miejscem na sugerowanie kierowcom ze wolno jechać szybciej,

                                                    Tu się nic nie sugeruje, tu się zezwala ze względu na jakieś tam sobie pewne warunki.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 18:05
                                                    A jakie warunki? Zezwalajace kierowcom na wiecej w strefie zamieszkania.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:20
                                                    samspade napisał:

                                                    > A jakie warunki? Zezwalajace kierowcom na wiecej w strefie zamieszkania.

                                                    Miliony różnych i każda z nich jest indywidualna dla danego miejsca. Raczej ciężko będzie znaleźć dwa identyczne miejsca.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:42
                                                    Ja nie widze zadnych warunkow.
                                                    Oprocz tego ze wlasciciel/zarzadca drogi nie do konca zna sie na rzeczy. Kiedys widzialem na jednym slupie znak strefy a pod nim zakaz zatrzymywania sie i tabliczke ze nie dotyczy to wyznaczonych miejsc parkingowych.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:45
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ja nie widze zadnych warunkow.
                                                    > Oprocz tego ze wlasciciel/zarzadca drogi nie do konca zna sie na rzeczy.

                                                    A jakie masz uprawnienia do podważania lub chwalenia ruchów zarządcy? Żadnych.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:49
                                                    Mam takie same jak ten zarzadca. Jego jedynym uprawnieniem jest to ze jest zarzadca/wlascicielem. Bo merytorycznie niczym sie nie roznimy. W teorii bo w praktyce roznie to wychodzi.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > Mam takie same jak ten zarzadca. Jego jedynym uprawnieniem jest to ze jest zarz
                                                    > adca/wlascicielem. Bo merytorycznie niczym sie nie roznimy. W teorii bo w prakt
                                                    > yce roznie to wychodzi.

                                                    Nie, nie masz żadnych nadanych uprawnień. I nawet jeśli znasz część z podstaw to i tak nie ma na to potwierdzenia. Powtarzam numer z pilotem i pasażerem. Nie ucz pilota jak bezpiecznie wylądować w czasie burzy bo tak ci się wydaje że będzie lepiej.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:54
                                                    To prawda nie mam uprawmien. Tak samo osoba decydujaca o ustawieniu znakow.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:56
                                                    samspade napisał:

                                                    > To prawda nie mam uprawmien. Tak samo osoba decydujaca o ustawieniu znakow.

                                                    Nie. Ta osoba ma bo musi mieć.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 20:58
                                                    Nie musi. I nie ma.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 21:01
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie musi. I nie ma.

                                                    Musi. I ma. Tak jak ma np murarz uprawnienia do stawiania budynków a kontroluje go kierownik budowy i/lub inspektor nadzoru budowlanego. Oni wsie muszą mieć uprawnienia choć tobie sie może wydawać, że ściana jest źle postawiona.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 21:09
                                                    Muraz nie musi miec uprawnien. Imspektor nadzoru tak.
                                                    Ale przyjmijmy ze ospba stawiajaca znaki musi miec wyksztalcenie i uprawnienia. Czemu w takim razie odwalaja takie numery widoczne nawet dla osoby ktora zna przepisy o ruchu drogowym? Piszemy tutaj o strefie.
                                                    Czemu ktos podnosi w niej predkosc?
                                                    Widzialem zdjecie tu na forum strefy a w niej ciag pieszo rowerowy. Moze dodamy jeszcze przejscie dla pieszych?
                                                    Czemu ktos stawia kombinacje o ktorej pisalem czyli strefa + zakaz zatrzymania?
                                                    Czemu ktos stawia znaki o parkingu w strefie na chodniku mimo ze nie ma tam chodnika?
                                                    Wiesz co? Do dupy z takimi uprawmieniami skprp sa rozdawane byle komu.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 21:19
                                                    samspade napisał:

                                                    > Muraz nie musi miec uprawnien. Imspektor nadzoru tak.

                                                    A widziałeś murarza który stawia wielokondygnacyjny budynek i nie ma uprawnień? Czy ktoś kto stawia taki budynek użyteczności publicznej pozwoli tobie, bez uprawnień, dotknąć kielni? Jak występujesz o pozwolenie na zbudowanie kurnika, to podpisać się musi człowiek z uprawnieniami i musi załączyć ich kopię wraz wpisem do ewidencji. Ale nawet gdyby, to na każdej budowie musi być kierownik budowy a na budowie wielokondygnacyjnej inspektor nadzoru budowlanego z uprawnieniami odnawianymi corocznie.


                                                    > Ale przyjmijmy ze ospba stawiajaca znaki musi miec wyksztalcenie i uprawnienia.
                                                    > Czemu w takim razie odwalaja takie numery widoczne nawet dla osoby ktora zna p
                                                    > rzepisy o ruchu drogowym? Piszemy tutaj o strefie.

                                                    Bo ta osoba z PJ gó... wie.


                                                    > Czemu ktos podnosi w niej predkosc?

                                                    Bo jest to dopuszczalne.

                                                    > Widzialem zdjecie tu na forum strefy a w niej ciag pieszo rowerowy. Moze dodamy
                                                    > jeszcze przejscie dla pieszych?
                                                    > Czemu ktos stawia kombinacje o ktorej pisalem czyli strefa + zakaz zatrzymania?
                                                    >
                                                    > Czemu ktos stawia znaki o parkingu w strefie na chodniku mimo ze nie ma tam cho
                                                    > dnika?
                                                    > Wiesz co? Do dupy z takimi uprawmieniami skprp sa rozdawane byle komu.

                                                    Bo nie ma dwóch identycznych miejsc i może się okazać, że strefa w prawdziwym tego słowa znaczeniu pieszym ułatwia życie ale pozbawia wolności 20tys. mieszkańców zmotoryzowanych, którzy będą do E. Jaworowicz pisać prośby o pomoc bo 20tys. pojazdów nie ma jak się poruszać pod domem.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 22:15
                                                    Piniewaz osoba z pj gowno wie odwalaja glupoty. Slodkie. Poniewaz osoba z pj gowno wie oni zle wywiazuja sie ze swojej roboty.
                                                    I sa przypadki kiedy nie potrzebujesz uprawnien zeby ocenic czy ktos dobrze wykonal prace. Trzymajac sie budowy. nie musisz byc byc geodeta uprawnionym zeby zobaczyc ze budynek zostal zle wytyczony. Nie musisz w tym celu pisac do telewizji do pani redaktor.
                                                    Z ocena oznakowania jest podobnie.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 21.03.15, 07:07
                                                    samspade napisał:

                                                    > Piniewaz osoba z pj gowno wie odwalaja glupoty. Slodkie. Poniewaz osoba z pj go
                                                    > wno wie oni zle wywiazuja sie ze swojej roboty.

                                                    Ponieważ osoba tylko z PJ nie wie co i jak powinno być zorganizowane zgodnie z obowiązującymi zasadami i zdrowym rozsądkiem.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 21.03.15, 07:16
                                                    To tak samo jak zarządca. On też nie wie.
                                                    Inaczej nie odwalał by takich głupot.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 21.03.15, 22:52
                                                    samspade napisał:

                                                    > To tak samo jak zarządca. On też nie wie.
                                                    > Inaczej nie odwalał by takich głupot.

                                                    Po pierwsze nie zostałeś upoważniony do wydawania opinii a po drugie upoważnienie nawet nadane musi mieć poparcie w uprawnieniach których też ci brak. Nie pouczaj więc pilota jak w czasie burzy bezpiecznie wylądować skoro nawet nie wiesz jakim samolotem lecisz.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 22.03.15, 17:49
                                                    Zawsze wiem jakim samolotem lece. I nie pouczam pilota, ale to inna sprawa, bo za sterami siadaja osoby, ktore wiedza co robia.
                                                    Po drugie. Do wydawania opinii nie potrzebuje upowaznienia.
                                                    Po trzecie. Jezeli ktos w strefie zamieszkania ustawia ograniczenie do 20 i informuje o progach zwalniajacych to pokazuje ze nie zna sie na tym co robi.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 22.03.15, 19:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > Zawsze wiem jakim samolotem lece.

                                                    A jakimi latałeś? Hehehehe.

                                                    >I nie pouczam pilota, ale to inna sprawa, bo
                                                    > za sterami siadaja osoby, ktore wiedza co robia.

                                                    A skąd to wiesz, skoro się nie znasz, czy oni wiedzą jak latać? Heheheheh


                                                    > Po drugie. Do wydawania opinii nie potrzebuje upowaznienia.

                                                    I na opiniach musi się skończyć bo są one od nieznającego się gościa.


                                                    > Po trzecie. Jezeli ktos w strefie zamieszkania ustawia ograniczenie do 20 i inf
                                                    > ormuje o progach zwalniajacych to pokazuje ze nie zna sie na tym co robi.

                                                    Tam był znak podobno 30km/h.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 22.03.15, 19:55
                                                    Bo żeby być pilotem trzeba coś umieć. Trzeba zdać egzamin itp. I zakładam ze wiedza co robia bo zawsze bezpiecznie lądowałem.
                                                    O 30 pisałem Edek. Co dla mnie jest bezsensowne.
                                                    A 20 widziałem osobiście.
                                                    I mam prawo napisać do zarządcy jeżeli uważam ze dane oznakowanie można czy należy poprawić. Korzystam z tego prawa i kilkukrotnie poprawili.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 22.03.15, 20:00
                                                    samspade napisał:

                                                    > Bo żeby być pilotem trzeba coś umieć.

                                                    Żeby być znakologiem też trzeba coś umieć.

                                                    >Trzeba zdać egzamin itp

                                                    Żeby być znakologiem też to jest potrzebne

                                                    . I zakładam ze w
                                                    > iedza co robia bo zawsze bezpiecznie lądowałem.

                                                    Czemu tu "zakładasz" a na drodze nie? Przecież na drodze tez nie zginąłeś.


                                                    > O 30 pisałem Edek. Co dla mnie jest bezsensowne.
                                                    > A 20 widziałem osobiście.

                                                    20 to służbowo, 30 pisał Edzio ale bez zdjęć.

                                                    > I mam prawo napisać do zarządcy jeżeli uważam ze dane oznakowanie można czy nal
                                                    > eży poprawić.

                                                    Pisać możesz każdą głupotę tylko się z nią nie obnoś.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 09:09
                                                    Zeby ustawiac znaki wcale nie trzeba umiec czu zdac egzamin.
                                                    No i pacz pan. Napisalem glupoty i zarzadca przyznal mi racje i zmienil oznakowanie.
                                                    I w sumie nie interesuje mnie czemu ktos w strefie ustawia 20 plus inormacje o progu. Marnuje piemiadze na bezsensowne znaki.
                                                  • samspade i kolejna perełka 23.03.15, 19:41
                                                    Też ustawiona przez ludzi z odpowiednim wykształceniem i zdanymi egzaminami
                                                    https://bractworowerowe.blox.pl/resource/skrajnia_1905_1.JPG
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 23.03.15, 21:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > Też ustawiona przez ludzi z odpowiednim wykształceniem i zdanymi egzaminami
                                                    > https://bractworowerowe.blox.pl/resource/skrajnia_1905_1.JPG

                                                    I co w tym dziwnego?
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 23.03.15, 21:36
                                                    Dziwnego nic. Jest to niebezpieczne, nie rozsądne, niebezpieczne. No i niezgodne z przepisami ale to akurat małe miki.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 23.03.15, 21:45
                                                    samspade napisał:

                                                    > Dziwnego nic. Jest to niebezpieczne, nie rozsądne, niebezpieczne. No i niezgod
                                                    > ne z przepisami ale to akurat małe miki.

                                                    Tak samo niebezpieczne jak barierki, latarnie i drzewa.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 23.03.15, 22:27
                                                    Nie wnikam czy tak samo niebezpieczne. Nie powinno być tych elementów na ddr.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 23.03.15, 22:32
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie wnikam czy tak samo niebezpieczne. Nie powinno być tych elementów na ddr.

                                                    Latarni, drzew, czy barierek nie powinno być? W Europie też są na ddr.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 23.03.15, 22:37
                                                    Tak tych rzeczy nie powinno być na ddr.
                                                    Przyznaje ze rowerem mało jeździłem w europie ale nigdzie nie widziałem latarni barierek czy drzew na ddr.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 23.03.15, 22:40
                                                    samspade napisał:

                                                    > Tak tych rzeczy nie powinno być na ddr.
                                                    > Przyznaje ze rowerem mało jeździłem w europie ale nigdzie nie widziałem latarni
                                                    > barierek czy drzew na ddr.

                                                    A widziałeś jak wklejałem zdjęcia z kontenerami na śmieci na drogach dla rowerów czy juz zapomniałeś?
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 23.03.15, 22:54
                                                    Nie widziałem. I jest różnica pomiędzy kontenerem a znakiem latarnia drzewem. Kolosalna różnica. To dwie różne sprawy. Kontener postawił właściciel nieruchomości obok. A o przebiegu ddr czy o przeszkodach na niej decydował zarządca drogi.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 23.03.15, 23:11
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie widziałem. I jest różnica pomiędzy kontenerem a znakiem latarnia drzewem.
                                                    > Kolosalna różnica. To dwie różne sprawy. Kontener postawił właściciel nieruchom
                                                    > ości obok. A o przebiegu ddr czy o przeszkodach na niej decydował zarządca drog
                                                    > i.

                                                    I rannego rowerzystę to obchodzi? Kontenery tez stawia miasto a nie właściciel posesji obok.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 15:19
                                                    Widzisz pokazałem ci kolejny przykład że zarządca drogi robi coś niezgodnie z przepisami. I w dodatku robi niebezpieczne rozwiązanie dla użytkowników drogi.
                                                    Mimo uprawnień( które twoim zdaniem powinien posiadać).
                                                    Odpowiedz przy okazji na pytania
                                                    Jakie to uprawnienia
                                                    Przez kogo nadane
                                                    Jakie potrzebne jest wykształcenie.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 19:04
                                                    samspade napisał:

                                                    > Widzisz pokazałem ci kolejny przykład że zarządca drogi robi coś niezgodnie z p
                                                    > rzepisami.

                                                    W Europie wiele rzeczy robi się niezgodnie z przepisami ale Europejczykom to nie przeszkadza tak jak tobie.

                                                    > Mimo uprawnień( które twoim zdaniem powinien posiadać).
                                                    > Odpowiedz przy okazji na pytania
                                                    > Jakie to uprawnienia
                                                    > Przez kogo nadane
                                                    > Jakie potrzebne jest wykształcenie.

                                                    Przecież dałem juz link jakie uprawnienia sa wymagane. Jak się nazywa gość który w pipidówie wielkiej je nadaje tego nie wiem.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 19:06
                                                    • wykształcenie wyższe budowlane,
                                                    • doświadczenia w prowadzeniu robót drogowych na autostradach i tzw. s-kach,
                                                    • doświadczenie w robotach ziemnych i przy koordynacji podwykonawców na dużych kontraktach,
                                                    • uprawnienia budowlane do kierowania robotami w specjalności drogowej,
                                                    • umiejętność pracy w zespole
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 19:12
                                                    To nie jest odpowiedź na moje pytania.
                                                    To lista warunków z ogłoszenia o pracę do prywatnej firmy.
                                                    Podaj jakie uprawnienia są wymagane dla osób zajmujących się planowaniem ruchu.
                                                    I jakie jest wymagane wykształcenie. I państwowe uprawnienia nie są nadawane w pipidówie wielkiej. Chyba że miałeś na myśli warszawę.
                                                    Tak więc podaj jakie uprawnienia.
                                                    Dla ułatwienia.
                                                    Główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczne pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu. W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta.
                                                    To z raportu NIK.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 19:27
                                                    samspade napisał:

                                                    > To nie jest odpowiedź na moje pytania.
                                                    > To lista warunków z ogłoszenia o pracę do prywatnej firmy.
                                                    > Podaj jakie uprawnienia są wymagane dla osób zajmujących się planowaniem ruchu.

                                                    Takie warunki są wymagane jeśli wymagający ich nie posiada. Dziś nawet sracza nie postawisz jeśli kierownik budowy nie będzie miał aktualnego wpisu do Izby. Co to qfa , egzamin ze znajomości prawa???? Sam se poszukaj. Myślisz, że jak zaczniesz pytać co raz bardziej drobiazgowo to coś to zmieni?
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 19:33
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Takie warunki są wymagane jeśli wymagający ich nie posiada.

                                                    Warunki stawiane przez kogo?

                                                    > Dziś nawet sracza nie postawisz jeśli kierownik budowy nie będzie miał aktualnego wpisu do Izby.

                                                    Bzdura

                                                    >Co to qfa , egzamin ze znajomości prawa????

                                                    Nie to udowodnienie że nie masz pojęcia o czym piszesz.
                                                    Dla przypomnienia z raportu NIK
                                                    W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta.

                                                    >Sam se poszukaj. Myślisz, że jak zaczniesz pytać co raz bardziej drobiazgowo to coś to zmieni?

                                                    Nic nie zmieni.
                                                    Walnąłeś głupotę i się z tego nie wycofasz.
                                                    Ze uprawnienia że wiedzą co robią w przeciwieństwie do szaraczków itp.
                                                    Zadałem ci proste pytanie na które nie potrafisz odpowiedzieć. Zamiast tego wklejasz ogłoszenie o pracę do prywatnej firmy. Śmieszny jesteś.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 21:19
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Takie warunki są wymagane jeśli wymagający ich nie posiada.
                                                    >
                                                    > Warunki stawiane przez kogo?

                                                    Kogoś kto uzyskał pozwolenie na prowadzenie prac.


                                                    > > Dziś nawet sracza nie postawisz jeśli kierownik budowy nie będzie miał ak
                                                    > tualnego wpisu do Izby.
                                                    >
                                                    > Bzdura

                                                    Żadna bzdura. Spróbuj wkopać w działce szambo (nawet z certyfikatem szczelności) i w dzienniku budowy nie będzie wpisu kierownika budowy, potwierdzającego przeprowadzenie procedury sprawdzenia szczelności szamba, lub ten kierownik nie będzie miał wpisu do Izby. Żaden Urząd nie wyda pozwolenia na użytkowanie.



                                                    > >Co to qfa , egzamin ze znajomości prawa????
                                                    >
                                                    > Nie to udowodnienie że nie masz pojęcia o czym piszesz.
                                                    > Dla przypomnienia z raportu NIK
                                                    > W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo
                                                    > przepisy nie określają kwalifikacji projektanta.


                                                    Kwalifikacji projektanta tak. Ale wykonawca je posiadać musi. Sąsiad może ci narysować projekt domu, na chusteczce jednorazowej, ale nie dostaniesz "odbioru" bez uprawnień kierownika budowy czy inspektora nadzoru.


                                                    > >Sam se poszukaj. Myślisz, że jak zaczniesz pytać co raz bardziej drobiazgo
                                                    > wo to coś to zmieni?
                                                    >
                                                    > Nic nie zmieni.
                                                    > Walnąłeś głupotę i się z tego nie wycofasz.

                                                    Nie walnąłem głupoty i nie zamierzam się z niczego wycofywać. Odbioru końcowego, geodety, nikt nie podpisze gdy nie będzie aktualnych zezwoleń, uprawnień i temu podobnych bzdur. W tym polska biurokracja jest mistrzostwem świata. Nawet "nieistotne zmiany" art36, muszą być podbite przez kierownika budowy, ale ten musi mieć "legalne papiery" Te nieistotne zmiany z jakimi ja miałem problemy to np; "bawole oko", które zresztą nim nie było, tylko istniało to jako ozdoba wykonana ze styropianu pokrytego tynkiem.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 21:39
                                                    Dalej brniesz.
                                                    Jakie uprawnienia musi mieć zarządca drogi? Konkretnie. Nie wykonawca szamba itp.
                                                    Nie będę się już znecal nad pozostalymi twoimi bzdurami.
                                                    Jakie uprawnienia musi mieć zarządca drogi? NIK twierdzi ze żadnych a ty?
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 22:05
                                                    samspade napisał:

                                                    > Dalej brniesz.
                                                    > Jakie uprawnienia musi mieć zarządca drogi? Konkretnie.

                                                    Zarządca drogi do wykonania czegokolwiek na jej obszarze musi zatrudnić osobę która posiada:
                                                    • wykształcenie wyższe budowlane,
                                                    • doświadczenia w prowadzeniu robót drogowych na autostradach i tzw. s-kach,
                                                    • doświadczenie w robotach ziemnych i przy koordynacji podwykonawców na dużych kontraktach,
                                                    • uprawnienia budowlane do kierowania robotami w specjalności drogowej,
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 22:19
                                                    Przestań pieprzyc bez sensu i odpowiedz na pytanie.
                                                    Jakie uprawnienia musi posiadać zarządca drogi.
                                                    Wielokrotnie powolywales się na te uprawnienia ze zwykly szaraczek nie może 9 ceniących bo nie ma uprawnień. Jakie to uprawnienia.
                                                    Przestań przeklejac ogłoszenie o pracę do firmy budowlanej bo nie o tym mowa.
                                                    NIK twierdzi ze osoba ustalając projekt organizacji ruchu może być ktoś przypadkowy. ty upierasz się że nie.
                                                    Napisz wiec konkretnie jakie uprawnienia musi mieć ta osoba. Nie wykonawca bo on robin to co mu każą. Jakie uprawnienia ma mieć ten który wykonuje projekt.
                                                    Jakie uprawnienia ma mieć zarządca?
                                                    Odpowiedź konkretnie. Miej jaja.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 22:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > Przestań pieprzyc bez sensu i odpowiedz na pytanie.
                                                    > Jakie uprawnienia musi posiadać zarządca drogi.

                                                    To są te uprawnienia:
                                                    • wykształcenie wyższe budowlane,
                                                    • doświadczenia w prowadzeniu robót drogowych na autostradach i tzw. s-kach,
                                                    • doświadczenie w robotach ziemnych i przy koordynacji podwykonawców na dużych kontraktach,
                                                    • uprawnienia budowlane do kierowania robotami w specjalności drogowej,
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 22:43
                                                    Bzdura. To z ogłoszenia o pracę
                                                    Podaj jakie uprawnienia musi posiadać zarządca drogi?
                                                    I czemu NIK twierdzi ze żadnych?
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 22:54
                                                    samspade napisał:

                                                    > Bzdura. To z ogłoszenia o pracę

                                                    Dokładnie tak. Takie wymagania stawia zarządca drogi przed kierownikiem robót drogowych którego chce zatrudnić.

                                                    > Podaj jakie uprawnienia musi posiadać zarządca drogi?
                                                    > I czemu NIK twierdzi ze żadnych?

                                                    Zarządca drogi nie zajmuje się pracami na drodze. On musi zatrudnić firmę, ogłosić pewnie przetarg a wykonać musi ktoś kto ma te uprawnienia
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 24.03.15, 23:03
                                                    Nie czytałeś pytania? Czy może po prostu nie zrozumiałeś?
                                                    Raczej zrozumiałeś ze walnął głupotę.
                                                    Ale jeszcze raz powoli.
                                                    Nie pytam się o uprawnienia wykonawcy robót. Pytam się o uprawnienia osób decydujących o tym ze zlikwidowane będzie przejście. Pytam się o uprawnienia osób decydujących o oznakowania. Wykonawcy robót robią to co im ta osoba karze.
                                                    Tak więc jeszcze raz.
                                                    Jakie uprawnienia ma mieć zarządca?
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 23:29
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie pytam się o uprawnienia wykonawcy robót. Pytam się o uprawnienia osób decyd
                                                    > ujących o tym ze zlikwidowane będzie przejście.

                                                    Tutaj też nie decyduje zarządca tylko osoby do tego powołane przez niego. Specjaliści w jakiejś tam dziedzinie. Jeśli ma powstać rondo w miejsce zwykłego skrzyżowania czy tez ma zostać zlikwidowane jakieś rozwiązanie na korzyść innego to zarządca zatrudnia człowieka bądź całą firmę i zleca wykonanie od obliczeń po szpadel i kielnię.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 25.03.15, 15:39
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie pytam się o uprawnienia wykonawcy robót. Pytam się o uprawnienia osób
                                                    > decyd
                                                    > > ujących o tym ze zlikwidowane będzie przejście.
                                                    >
                                                    > Tutaj też nie decyduje zarządca tylko osoby do tego powołane przez niego. Specj
                                                    > aliści w jakiejś tam dziedzinie. Jeśli ma powstać rondo w miejsce zwykłego skrz
                                                    > yżowania czy tez ma zostać zlikwidowane jakieś rozwiązanie na korzyść innego to
                                                    > zarządca zatrudnia człowieka bądź całą firmę i zleca wykonanie od obliczeń po
                                                    > szpadel i kielnię.

                                                    Słodki jesteś.
                                                    Czyli jednak zarządca osoba decydująca o tym jak ma wyglądać organizacja ruchu drogowego nie musi mieć uprawnień.
                                                    A specjalistą w jakiej dziedzinie trzeba być żeby uznać że poprawę bezpieczeństwa osiągnie się likwidując przejście? Przycinanie płyt wiórowych?
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 25.03.15, 21:34
                                                    samspade napisał:

                                                    > Słodki jesteś.
                                                    > Czyli jednak zarządca osoba decydująca o tym jak ma wyglądać organizacja ruchu
                                                    > drogowego nie musi mieć uprawnień.

                                                    Wystarczy że uprawnienia ma ten co musie je mieć. Pisałem już: dyrektor szpitala nie musi umieć robić trepanacji czaszki by kierować szpitalem w którym ci ją wykonają. Być może dyrektor ów nie mógł kierować tym szpitalem i spartolili robotę.


                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 26.03.15, 11:51
                                                    Kto i jakie uprawnienia musi miec zeby decydowac o lilwidacji przejsc w celu poprawy bezpieczenstwa? Zreszta to i tak w sumie nieistotne.
                                                    Skoro osoba podejmujaca decyzje o oznakowaniu nie ma zadnych uprawnien mozemy wytykac błedy. Chocby miala rowniez mozemy bo fakt posiadania uprawnien nie oznacza ze praca wykonana jest prawidlowo.
                                                    Mozemy rowniez miec opinie na temat otgsnizacji ruchu ogolnie rzecz ujmujac bez znaczenia czy mamy uprawnienia budowlane elektryczne architektoniczne geodezyjne czy nie mamy zadnych. Mozesz sie nie zgadzac z tymi opiniami ale nie masz prawa odmawiac innym prawa do tych opinii.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 26.03.15, 11:54
                                                    samspade napisał:

                                                    > Kto i jakie uprawnienia musi miec zeby decydowac o lilwidacji przejsc w celu po
                                                    > prawy bezpieczenstwa?

                                                    Specjalista którego zatrudnia zarządca drogi o ile sam zarządca takich uprawnień nie posiada.
                                                  • samspade Re: i kolejna perełka 26.03.15, 12:33
                                                    Znudzilo mnie to twoje unikanie odpowiedzi.
                                                    Nie wiesz i tyle.
                                                    Zreszta to i tak nieistotne. Napisalem ci dlaczego.
                                                    Tak czy siak dyskusje uwazam za zakonczona.
                                                    I gdybys chcial pisac ze dyskusja jest zamknieta kiedy tu tak stwierdzisz: Zmus mnie do dyskusji. Pozostaje ci monolog.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 26.03.15, 12:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > Znudzilo mnie to twoje unikanie odpowiedzi.
                                                    > Nie wiesz i tyle.

                                                    Niczego nie unikam. Zarządca drogi jeśli ma uprawnienia to na ich podstawie wydeje decyzję o likwidacji np skrzyżowania/przejścia a jeśli uprawnień sam osobiście nie posiada, wtedy zatrudnia osobę/firmę z takimi uprawnieniami. Czego miałbym tu unikać?
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 26.03.15, 12:41
                                                    Chłopcze, po prostu moje wyjaśnienie niweczy twoja koncepcję i jesteś wściekły. Wymyśliłeś sobie bajkę, że oto w Polsce takie rzeczy jak budowa lub rozbiórka obiektu użyteczności publicznej (w domyśle bezpieczeństwo) może odbywać się przy rzeszy ludzi z łapanki, bez uprawnień i wiedzy w temacie, za to dziennikarstwo tfuuu obywatelskie takie uprawnienia w sposób samozwańczy sobie nadaje.
                                                  • samspade Ciągle bez odpowiedzi na pytania. 26.03.15, 13:04
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Chłopcze, po prostu moje wyjaśnienie niweczy twoja koncepcję i jesteś wściekły.

                                                    Po pierwsze nie dałeś żadnego wytłumaczenia.
                                                    Nie udzieliłes odpowiedzi na pytania.
                                                    I odpowiednim słowem jest znudzony.

                                                    > Wymyśliłeś sobie bajkę, że oto w Polsce takie rzeczy jak budowa lub rozbiórka
                                                    > obiektu użyteczności publicznej (w domyśle bezpieczeństwo) może odbywać się prz
                                                    > y rzeszy ludzi z łapanki, bez uprawnień i wiedzy w temacie, za to dziennikarstw
                                                    > o tfuuu obywatelskie takie uprawnienia w sposób samozwańczy sobie nadaje.

                                                    To już twoja fantazja nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Innymi słowy kłamiesz.
                                                    A to nie przystoi osobie która uważa się za człowieka z klasą.
                                                  • ocala Re: Ciągle bez odpowiedzi na pytania. 26.03.15, 13:21
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Chłopcze, po prostu moje wyjaśnienie niweczy twoja koncepcję i jesteś wśc
                                                    > iekły.
                                                    >
                                                    > Po pierwsze nie dałeś żadnego wytłumaczenia.
                                                    > Nie udzieliłes odpowiedzi na pytania.
                                                    > I odpowiednim słowem jest znudzony.

                                                    To była odpowiedź na twoje pytanie: jeśli zarządca ma uprawnienia to on podejmuje decyzję. Jeśli uprawnień nie ma (bo nie musi) podejmuje decyzje na podstawie opinii osoby zatrudnianej przez nieg a uprawnienia posiadającej .


                                                    > > Wymyśliłeś sobie bajkę, że oto w Polsce takie rzeczy jak budowa lub rozb
                                                    > iórka
                                                    > > obiektu użyteczności publicznej (w domyśle bezpieczeństwo) może odbywać s
                                                    > ię prz
                                                    > > y rzeszy ludzi z łapanki, bez uprawnień i wiedzy w temacie, za to dzienni
                                                    > karstw
                                                    > > o tfuuu obywatelskie takie uprawnienia w sposób samozwańczy sobie nadaje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > To już twoja fantazja nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Innymi słowy
                                                    > kłamiesz.
                                                    > A to nie przystoi osobie która uważa się za człowieka z klasą.

                                                    To nie moja fantazja tylko tak się dzieje w każdej dziedzinie.
                                                  • samspade Zieeeeew 26.03.15, 13:26
                                                    Nie odpowiedziałeś na pytania. ( Jakie uprawnienia)
                                                    Delikatnie mówiąc miast się z prawdą w drugiej części swojej "wypowiedzi" a teraz piszesz bez związku z tą wypowiedzią.
                                                    Trudno, ale nie zaskoczyłes mnie
                                                    Trzymasz swój poziom. Niestety bardzo marny i nie merytoryczny.
                                                    Tak więc dyskusje uważam za zakończona.
                                                    EOT
                                                  • ocala Re: Zieeeeew 26.03.15, 13:29
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie odpowiedziałeś na pytania. ( Jakie uprawnienia)


                                                    Kilka razy je podawałem:
                                                    uprawnienia budowlane do sprawowania funkcji inspektorów nadzoru robót drogowych (z uprawnieniami budowlanymi) oraz przynależność do Izby Inżynierów Budownictwa, praktyczna znajomość przepisów budowlanych...
                                                  • ocala Re: Zieeeeew 26.03.15, 13:30
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie odpowiedziałeś na pytania. ( Jakie uprawnienia)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kilka razy je podawałem:
                                                    > uprawnienia budowlane do sprawowania funkcji inspektorów nadzoru robót drog
                                                    > owych (z uprawnieniami budowlanymi) oraz przynależność do Izby Inżynierów Budow
                                                    > nictwa, praktyczna znajomość przepisów budowlanych...


                                                    takie uprawnienia może posiadać zarządca drogi ale nie musi. Wystarczy, że do przedsięwzięcia zatrudni osobę spełniającą te wymagania.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 26.03.15, 12:46
                                                    Kolejny przykład ci teraz podam. Dyrektor szpitala, jeśli jest czynnym chirurgiem, sam sobie dobierze odpowiedni skalpel. Jeśli jest tylko menadżerem i nie zna się (nie ma uprawnień) na chirurgii to do wyboru odpowiedniego skalpela zatrudni osobę która wie (i ma uprawnienia) jaki wybrać. Zatem zarządca szpitala nie musi mieć uprawnień by ostatecznie decyzję podjąć.
                                                  • ocala Re: i kolejna perełka 24.03.15, 23:34
                                                    Może ci to wytłumaczę na innym przykładzie. Dyrekcja szpitala nie musi się znać na prowadzeniu operacji. Dobrze by było żeby się znała ale nie musi. Rozpisuje przetarg na skalpele, prowadzi i nadzoruje jego prawidłowość. Prawidłowość przetargu a nie skalpeli. Wygrywa firma która według odgórnie ustalonych zasad najbliżej wzorca się znajdzie.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 21:01
                                                    samspade napisał:

                                                    > Zeby ustawiac znaki wcale nie trzeba umiec czu zdac egzamin.

                                                    No jasne, że ten co wkopuje znaki nie musi, to mogą robić więźniowie ZK. Ten co nimi kieruje musi mieć uprawnienia.
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 21:34
                                                    Jakie uprawnienia? przez kogo nadane, jaką szkole trzeba mieć ukończona?
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 21:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > Jakie uprawnienia? przez kogo nadane, jaką szkole trzeba mieć ukończona?

                                                    A co to ma za znaczenie? Nikt "z ulicy" bez uprawnień tego robić nie może
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 21:43
                                                    Ma znaczenie. Jakie uprawnienia przez kogo nadane i jakie trzeba mieć wykształcenie?
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 21:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ma znaczenie. Jakie uprawnienia przez kogo nadane i jakie trzeba mieć wykształc
                                                    > enie?

                                                    [i][

                                                    Wymagania:

                                                    • wykształcenie wyższe budowlane,
                                                    • doświadczenia w prowadzeniu robót drogowych na autostradach i tzw. s-kach,
                                                    • doświadczenie w robotach ziemnych i przy koordynacji podwykonawców na dużych kontraktach,
                                                    • uprawnienia budowlane do kierowania robotami w specjalności drogowej,
                                                    • umiejętność pracy w zespole
                                                    /i]

                                                    Musisz spełniać te wszystkie wymagania a nie spełniasz nawet jednego
                                                  • samspade Re: Ale ci Amerykanie biedni 23.03.15, 22:32
                                                    Ponownie pytanie. Jakie trzeba mieć uprawnienia, przez kogo nadane I jakie wykształcenie jest konieczne.
                                                    Proszę o odpowiedź a nie przeklejanie ogłoszenia o pracę do prywatnej firmy.
                                                  • rapid130 Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:33
                                                    cala napisał(a):

                                                    > A co było pierwsze. Znak 30km/h czy próg?

                                                    A co tu było pierwsze? Ściana czy znak?
                                                    I to wszystko 100 metrów od komisariatu policji. :DDDD Znak ma się dobrze.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 20.03.15, 16:40
                                                    rapid130 napisał:

                                                    > cala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A co było pierwsze. Znak 30km/h czy próg?
                                                    >
                                                    > A co tu było pierwsze? Ściana
                                                    > czy znak?

                                                    > I to wszystko 100 metrów od komisariatu policji. :DDDD Znak ma się dobrze.

                                                    Nie bardzo rozumiem co w tym takiego śmiesznego z tym znakiem?
    • nazimno Zdarza sie - niestety. 10.03.15, 10:02
      Zacofanie techniczne na amerykanskiej prowincji.
      Gdyby byl tam skaner na przejezdzie, pociag zostalby wyhamowany przed przejazdem.


      www.straitstimes.com/news/world/united-states/story/amtrak-train-crashes-tractor-trailer-north-carolina-rail-crossing-201
      • nazimno Przyklad: Japonia (ta "pierwsza", oczywiscie) 10.03.15, 10:59

        www.ihi.co.jp/3DLaserRadar/pdf/3dlr_2008.pdf
    • barkamilla Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 11:09
      Racja
      • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:16
        barkamilla napisał(a):

        > Racja

        Ok. ale z czym?
    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:26
      Czyżby tobie chodziło o to, że jak jest ryzyko - jest zabawa? To może pójdźmy o krok dalej: kierowcy będą wolniej jeździć jak zniesiemy obowiązek zapinania pasów i posiadania poduszek czołowych. Tak?
      • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 14:31
        > Czyżby tobie chodziło o to, że

        Jest pociag - opuszczamy zapory. Nie ma pociagu nie opuszczamy.
        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 10.03.15, 19:38
          edek40 napisał:

          > > Czyżby tobie chodziło o to, że
          >
          > Jest pociag - opuszczamy zapory. Nie ma pociagu nie opuszczamy.

          Jest różnica w tym "jest pociąg jadący <100km/h" a "nie ma pociągu bo jedzie on >150km/h"
          • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 10:04
            > Jest różnica w tym "jest pociąg jadący <100km/h" a "nie ma pociągu bo jedzi
            > e on >150km/h"

            Wszystkie pociagi, w tym Pendolino, w Legionowie zwalniaja, bo takie sa przepisy na duzych wezlach i stacjach. Sa rowniez przepisy mowiace o tym, ze na liniach powyzej 160 km/h nie moze byc przejazdow. W Legionowie jednak jest. Pomysleli, poglowkowali i wymyslili dluuuuuugi separator. Mozesz mi jakos wytlumaczyc te logike?
            • tbernard Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 12:53
              Ja uważam, że najpóźniej po 30 sekundach po opuszczeniu szlabanów powinien pojawiać się pociąg. Ponadto na 15 sekund przed rozpoczęciem opuszczania szlabanów powinny mrugać światła czerwone plus sygnał dźwiękowy. Dłuższe czekanie jest bez sensu i tylko dowodzi słabości organizacyjnej i technicznej.
              • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 13:10
                > Dłuższe czekanie jest bez sensu i

                Dluzsze czekanie daje pole do spekulacji czy warto ominac czy nie.

                > tylko dowodzi słabości organizacyjnej i technicznej.

                Przede wszystkim calkowitego ignorowania potrzeb transportowych ludnosci.
                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 14:55
                  O wiele ważniejsze są potrzeby "życia" niż transportowe.
                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:05
                    > O wiele ważniejsze są potrzeby "życia" niż transportowe.

                    Ale nie maja na nie wplywu bezsensowne szykany. Wrecz przeciwnie, rzeklbym.
                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:24
                      edek40 napisał:

                      > > O wiele ważniejsze są potrzeby "życia" niż transportowe.
                      >
                      > Ale nie maja na nie wplywu bezsensowne szykany. Wrecz przeciwnie, rzeklbym.

                      Na życie ma wpływ łamanie szykan. Długość szykany (czas od zamknięcia do otwarcia) ma istotne znaczenie w Polsce i jest dłuższa od amerykańskiej ze względu na zupełnie inny tabor.
                      • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 15:30
                        > Na życie ma wpływ łamanie szykan. Długość szykany (czas od zamknięcia do otwarc
                        > ia) ma istotne znaczenie w Polsce i jest dłuższa od amerykańskiej ze względu na
                        > zupełnie inny tabor.

                        Jeszcze raz, aby wszystko bylo jasne. Najdluzszy znany mi separatow mam w Legionowie, gdzie pociagi, nawet te piekne i blyszczace, MUSZA zwolnic. Czemu sluzy ten separatow? A moze chodzi o to, ze linia jest dostosowana do duzych predkosci i wtedy nic juz nie ma znaczenia, nawet lokalne jej ograniczenie?
                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 16:14
                          Nie wiem dlaczego akurat w Legionowie tak jest. U mnie nie zwalniają. Może w L jest coś niedokończone i dlatego.
                          • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 16:33
                            > Nie wiem dlaczego akurat w Legionowie tak jest. U mnie nie zwalniają. Może w L
                            > jest coś niedokończone i dlatego.

                            Przypomina mi sie, jak kiedys insz. Galas przemalowal zjazd z mostu Torunskiego (znaczy sie Grota) calkowicie go blokujac. Ten arcyszkodnik tlumaczyl, ze trzeba bylo odnowic pasy, a za rok ma byc oddany most Polnocny (Sklodowskiej), wiec szkoda kasy na powtorne malowanie. Pomalowal wiec tak, jakby nowy most juz stal.

                            Moglibyscie wspolpracowac. Rozumiesz doskonale co to jest przyszla organizacja ruchu. Calkowicie nie rozumiesz zas, jakie glupoty pleciesz.
                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:03
                              Nie wiesz dlaczego zwalniają pociągi i ja też. Być może jest jakaś usterka i dlatego zwalniają bo ja jadąc pociągiem nie widzę by gdzieś indziej zwalniały.
                              • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:10
                                > Nie wiesz dlaczego zwalniają pociągi i ja też.

                                Pociag nie moze przejechac z taka predkoscia w poblizu peronow pelnych ludzi. A innej drogi nie ma.

                                > Być może jest jakaś usterka

                                Na bank. Jest zwiazana czasowo z modernizacja linii i zastapienia obskurnego kurnika okazalym pawilonikiem dla droznika. Taka usterka za calkiem nie malo zlotowek.

                                Moze powinni te linie zdemodernizowac. Wtedy usterka ustapi.
                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:18
                                  Warszawa-Berlin-Bruksela "Jan Kiepura" codziennie przejeżdża z maksymalną na tej trasie prędkością przy peronach pełnych podróżnych.
                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:20
                                    > Warszawa-Berlin-Bruksela "Jan Kiepura" codziennie przejeżdża z maksymalną na te
                                    > j trasie prędkością przy peronach pełnych podróżnych.

                                    Probuje sobie przypomniec kiedy zbudowana te usterke w Legionowie. Bedzie juz chyba ze 7 lat. I wciaz trwa. Pociagi zwalniaja.
                                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:45
                                      Nie twierdzę, że tak nie jest w Legionowie ale poza nim nie zwalniają. Znaczy to tyle, że jest to wyjątkowe z jakiegoś powodu miejsce.
                                      • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 17:53
                                        > Nie twierdzę, że tak nie jest w Legionowie ale poza nim nie zwalniają. Znaczy t
                                        > o tyle, że jest to wyjątkowe z jakiegoś powodu miejsce.

                                        Skad zatem tak dlugi separator? Masz jakas koncepcje? Skoro wykluczylismy juz usterke, trwajaca kilka dobrych lat...
                                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:46
                                          edek40 napisał:

                                          > > Nie twierdzę, że tak nie jest w Legionowie ale poza nim nie zwalniają. Zn
                                          > aczy t
                                          > > o tyle, że jest to wyjątkowe z jakiegoś powodu miejsce.
                                          >
                                          > Skad zatem tak dlugi separator? Masz jakas koncepcje? Skoro wykluczylismy juz u
                                          > sterke, trwajaca kilka dobrych lat...

                                          Niczego nie wykluczyliśmy. Istnienie konieczności spowolnienia ruchu tylko w nielicznych miejsca sugeruje, że dzieje się tam coś istotnego (z punktu widzenia bezpieczeństwa) o czym nie mamy pojęcia, a co wymaga redukcji prędkości. Przyczyn może być setki i nie każda może być widoczna, dla nas laików, gołym okiem. Reszta kraju na swoich stacjach i rozjazdach nie spowalnia ruchu.
                                          • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 10:15
                                            > Niczego nie wykluczyliśmy. Istnienie konieczności spowolnienia ruchu tylko w ni
                                            > elicznych miejsca sugeruje, że dzieje się tam coś istotnego (z punktu widzenia
                                            > bezpieczeństwa) o czym nie mamy pojęcia, a co wymaga redukcji prędkości. Przycz
                                            > yn może być setki i nie każda może być widoczna, dla nas laików, gołym okiem.

                                            OK. Ustalilismy, ze jest jakas, calkiem dowolna, przyczyna. I nie jest nia usterka nienaprawiona od czasu naprawienia linii kolejowej.

                                            Co jest przyczyna tak dlugiego separatora?
                                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 10:21
                                              edek40 napisał:

                                              > > Niczego nie wykluczyliśmy. Istnienie konieczności spowolnienia ruchu tylk
                                              > o w ni
                                              > > elicznych miejsca sugeruje, że dzieje się tam coś istotnego (z punktu wid
                                              > zenia
                                              > > bezpieczeństwa) o czym nie mamy pojęcia, a co wymaga redukcji prędkości.
                                              > Przycz
                                              > > yn może być setki i nie każda może być widoczna, dla nas laików, gołym ok
                                              > iem.
                                              >
                                              > OK. Ustalilismy, ze jest jakas, calkiem dowolna, przyczyna. I nie jest nia uste
                                              > rka nienaprawiona od czasu naprawienia linii kolejowej.
                                              >
                                              > Co jest przyczyna tak dlugiego separatora?

                                              Milion różnych rzeczy które właśnie w tym i tylko w tym miejscu zmuszają do takiego a nie innego działania. W milionie (w przenośni) innych miejsc pociąg nie zwalniają i jadą >160km/h dlatego te twoje separatory, zgodnie z przepisami MN są tak duże.
                                              Kolega ze szkoły pracuje jako konserwator tych pierdół koło torów więc gdy się z nim spotkam postaram się go wypytać dlaczego czasami w jednym miasteczku może dochodzić do takich sytuacji . Mnie one też denerwują ale potrafię sobie wyobrazić, że nie jest to złośliwość ze strony kolejarzy.
                                              • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 10:43
                                                > dochodzić do takich sytuacji . Mnie one też denerwują ale potrafię sobie wyobr
                                                > azić, że nie jest to złośliwość ze strony kolejarzy.

                                                Ja absolutnie nie winie tu kolejarzy. Stawiam na taka konstrukcje przepisow, ze chocby sie zes....li, to inaczej nie moga. W przepisach najlepszych na swiecie i na kazda zyciowa okolicznosc jestesmy bowiem liderem na skale swiata.
                                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 10:55
                                                  edek40 napisał:
                                                  > W przepisach najlepszych na swiecie
                                                  > i na kazda zyciowa okolicznosc jestesmy bowiem liderem na skale swiata.

                                                  I bardzo dobrze bo przy naszej ułańskiej fantazji przepisy łagodniejsze byłyby katastrofalne w skutkach. Przepisy "najlepsze na wiecie" są w wielu krajach lecz w niewielu z nich są tak lekceważone jak w Polsce.
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 11:08
                                                    > I bardzo dobrze bo przy naszej ułańskiej fantazji przepisy łagodniejsze byłyby
                                                    > katastrofalne w skutkach.

                                                    Ten argument zawsze przebije wszystko. Jestesmy takim, a nie innym narodem, wiec nalezy nas traktowac ja debili.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 11:23
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > I bardzo dobrze bo przy naszej ułańskiej fantazji przepisy łagodniejsze b
                                                    > yłyby
                                                    > > katastrofalne w skutkach.
                                                    >
                                                    > Ten argument zawsze przebije wszystko. Jestesmy takim, a nie innym narodem, wie
                                                    > c nalezy nas traktowac ja debili.

                                                    Mamy po prostu ułańską fantazję i nikt nam nie wmówi, że zamknięte zapory sa po to by ich nie omijać.
                                                  • edek40 Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 11:43
                                                    > Mamy po prostu ułańską fantazję i nikt nam nie wmówi, że zamknięte zapory sa po
                                                    > to by ich nie omijać.

                                                    Wmowi. Pociag. Ale nie po minutach oczekiwania, bo jestesmy narodem glupim.
                                                  • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 12:08
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Mamy po prostu ułańską fantazję i nikt nam nie wmówi, że zamknięte zapory
                                                    > sa po
                                                    > > to by ich nie omijać.
                                                    >
                                                    > Wmowi. Pociag. Ale nie po minutach oczekiwania, bo jestesmy narodem glupim.

                                                    No i wmawia. 19 listopada 2014 roku przejazd kolejowy niesymetryczny Teresin-Gaj.
              • nazimno Logiczniej byloby inaczej. 11.03.15, 13:19
                Szlabany powinny byc opuszczone w momencie, gdy pociag znajduje sie w odleglosci
                od przejazdu L , takiej oto:

                L >= (droga_hamowania_z_V_do_0) + (margines_bezp)

                Gdyby na przejezdzie byla detekcja laserowa przeszkody na torze, to sklad pociagu moglby byc
                w pore zatrzymany w sposob automatyczny.

                A tak wygladaja drogi hamowania na kolejach:

                www.kolejpedia.pl/przewozy-kolejowe/droga-hamowania.html
                O drodze hamowania decyduje skutecznosc hamulcow i parametry tarcia kola/szyna/tor.
                To zabawa dla komputerow a nie dla droznika po piwku.

                Wyznaczenie czasu w sekundach jest iluzoryczne i ma charakter zyczeniowy.
                • ocala Re: Logiczniej byloby inaczej. 11.03.15, 14:57
                  Niestety systemy oparte na jakichkolwiek czujnikach są bardzo zawodne.
                  • nazimno Wcale nie sa zawodne. 11.03.15, 15:35
                    Dla kolei standardy testowania modulow sa w niektorych przypadkach bardziej rygorystyczne, niz do zastosowan militarnych.
                    • ocala Re: Wcale nie sa zawodne. 11.03.15, 16:17
                      nazimno napisał:

                      > Dla kolei standardy testowania modulow sa w niektorych przypadkach bardziej ry
                      > gorystyczne, niz do zastosowan militarnych.

                      I dopiero później trafiają do wojska? Jak już wszyscy tajemnice poznali???? Dobre!!!
                      • nazimno P...sz 11.03.15, 16:40
                        Nie masz pojecia o normach technicznych dla elektroniki kolejowej.
                        A ten twoj komentarz to pelne blazenstwo i szczyt geniuszu wnioskowania.

                        To, ze elektronika kolejowa w Polsce jest "w lesie", a ludzie nie maja o tym pojecia, powoduje,
                        ze takie mniemania jak twoje nie sa niczym szczegolnym. To wlasnie jest ta "norma".



                        • ocala Re: P...sz 11.03.15, 17:08
                          Ja nie o tym pisałem. Ja wyśmiewam twoje twierdzenie, że testy najpierw na kolei a potem dla wojska. Po co wywiad wojskowy? Wystarczy popatrzeć na nowatorskie rozwiązania na kolei i juz wiemy ze za kilka lat to trafi do najpilniej strzeżonej sekcji wojskowej. Ha ha ha ha.
                          • nazimno Nic nie kapujesz. 11.03.15, 17:13
                            Nic nie zrozumiales.
                            Normy testow kolejowych sa przynajmniej tak samo rygorystyczne jak militarne.

                            Test zasilacza impulsowego dla szafy automatyki na kolei
                            jest zwykle tak upierdliwy, ze tylko niewiele firm takie zasilacze jest w stanie zrobic.

                            Wyciaganie wnioskow opanowales na poziomie wczesnego gimnazjum.

                      • nazimno I jeszcze jedno. 11.03.15, 16:44
                        Twoje blazenstwo o "tajemnicy" ma analogie.
                        Pewna "yntelygentna" kobitka widzac silnik wysokoprezny zapytala: "a gdzie tu jest gaznik"?
                        • ocala Re: I jeszcze jedno. 11.03.15, 17:11
                          nazimno napisał:

                          > Twoje blazenstwo o "tajemnicy" ma analogie.
                          > Pewna "yntelygentna" kobitka widzac silnik wysokoprezny zapytala: "a gdzie tu j
                          > est gaznik"?

                          Taaak. Najpierw laserowe czujniki testują na japońskiej kolei a jak się uda to montują je do najnowszych tomachowkow
                          • nazimno "daj se, buddy, spokoj" 11.03.15, 17:14
                            • ocala Re: "daj se, buddy, spokoj" 11.03.15, 17:30
                              To raczej ty przeczytaj i poprawę głupotę która napisałeś. Układy odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotniskowca, bombowca za 2 miliardy $ są testowane w mniej rygorystyczny sposób???? Czujesz ze jesteś smieszny?
                              • nazimno Dyskutuj sobie z samspade. 11.03.15, 17:41
                                O elektronice i normach technicznych i tak g... wiesz.
                                A ja nie mam zamiaru sie z toba dalej uzerac.
                                • ocala Re: Dyskutuj sobie z samspade. 11.03.15, 21:42
                                  nazimno napisał:

                                  > O elektronice i normach technicznych i tak g... wiesz.
                                  > A ja nie mam zamiaru sie z toba dalej uzerac.

                                  Nie muszę wiedzieć nic o elektronice i normach by dyskutować z tobą o tym, że żadne cywilne systemy bezpieczeństwa nie są testowane pod większym rygorem niż systemy wojskoweo których istnieniu pewnie nawet my sobie sprawy nie zdajemy.
                  • nazimno Wez sobie chlopie poczytaj: 11.03.15, 15:40

                    www.pua24.net/pi/index.php?StoryID=253&articleID=240078
            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 14:50
              Jechałem do Pragi niedawno i na wyświetlaczu często widziało 160-170km/h. W Ameryce pociągi nie osiągają takich prędkości.
              • nazimno Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:01
                Osmieszasz sie po raz kolejny, lamago:

                www.amtrak.com/acela-express-train
                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:10
                  Pobieżnie czytając nie zauważyłem by wspomniano o tym, że systemy bezpieczeństwa na kolei są testowane z większym rygorem niż testy najnowszych tajemniczych rozwiązań amerykańskiej armii.
                  • nazimno Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:20
                    Pobieznie czytajac powinienes odszczekac
                    brednie o predkosciach pociagow w USA.
                    Ale, poniewaz jestes funkcjonalnym analfabeta, nie ma co na to liczyc.

                    150 mil na godzine, to ile jest w km/h,
                    powolniaku, co?
                    • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:28
                      nazimno napisał:

                      > Pobieznie czytajac powinienes odszczekac
                      > brednie o predkosciach pociagow w USA.

                      Amtraki nie rozwijają prędkości powyżej 100km/h. Gdyby tak było to podróż z New York do Pittsburgh'a nie trwałby 9 i pół godziny bo to zaledwie ok 600km. I to ekspresem.

                      > Ale, poniewaz jestes funkcjonalnym analfabeta, nie ma co na to liczyc.
                      >
                      > 150 mil na godzine, to ile jest w km/h,
                      > powolniaku, co?

                      Usiłujesz uciec o tego od czego ja ci uciec nie pozwolę o ile sam sie do błędu nie przyznasz. Żadne cywilne systemy bezpieczeństwa (nawet na kolei) nie sa testowane z większą dozą marginesu niż systemy wojskowe a to próbowałeś nam tu wcisnąć.
                      • nazimno Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:40
                        Przeciez, idioto, tam stoi jak wol, z jaka predkoscia ten ekspres sie porusza.
                        Wlasnie 150 mil/godz .


                        PS
                        Zamiast p...lic o tym, na czym sie zupelnie
                        nie znasz idz grzecznie spac i nie rob
                        z siebie wiekszego idioty, niz wlasnie teraz juz jestes.
                        • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:50
                          nazimno napisał:

                          > Przeciez, idioto, tam stoi jak wol, z jaka predkoscia ten ekspres sie porusza.
                          > Wlasnie 150 mil/godz .

                          Może na prostym odcinku testowym. 600km w 9 i pół godziny ekspresem?

                          > PS
                          > Zamiast p...lic o tym, na czym sie zupelnie
                          > nie znasz idz grzecznie spac i nie rob
                          > z siebie wiekszego idioty, niz wlasnie teraz juz jestes.

                          Czy ty w ogóle jeździłeś w Ameryce Amtrakiem? Masz inne niz internetowe pojęcie o sieci kolei w USA?
                          • nazimno Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 21:58
                            Zadajesz idiotyczne pytania.
                            Napisales cos o predkosciach pociagow
                            w USA. Przypomnij sobie te brednie.
                            Bredziles, bo na klamstwo jestez zbyt glupi.
                            • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 22:11
                              nazimno napisał:

                              > Zadajesz idiotyczne pytania.

                              Co jest idiotycznego w pytaniu czy ty w ogóle jechałeś Amtrakiem?

                              > Napisales cos o predkosciach pociagow

                              I dalej podtrzymuję to, że Amtrak rozwija prędkości do 100km/h (na oko bo miernika nie ma)

                              > w USA. Przypomnij sobie te brednie.
                              > Bredziles, bo na klamstwo jestez zbyt glupi.

                              Przypomnijmy sobie (bo o tym rozmawiamy) że bredziłeś coś o testach bardziej rygorystycznych dla kolei niż dla amerykańskiej armii. Czy dalej ta brednię podtrzymujesz?
                              • nazimno Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 07:10
                                Pociag jadacy 150 mph tez nalezy do Amtrak, durniu.

                                O testowaniu elektroniki juz pisalem, tumanie. Jesli za pierwszym razem nie zrozumiales, to twoj leb nigdy tego nie
                                zalapie, wiec wal nim o mur i placz.
                                • ocala Re: Ale ci Amerykanie biedni 12.03.15, 09:34
                                  nazimno napisał:

                                  > Pociag jadacy 150 mph tez nalezy do Amtrak, durniu.


                                  Ale te pociągi tak nie jeżdżą. To chwyt reklamowy jak chwytem reklamowym jest pierdzielenie że Pendolino w Polsce do 280km/h może dymać. Może i może dymać tyle ale na papierze bo sie okazało, że torowiska są położone zbyt blisko siebie i dwa Pendolino pędzące z prędkością 280km/h wzajemnie się zdmuchną ze szlaków. Samo kupienie pocisku nie gwarantuje, że się z niego strzelać będzie. Nie pierd....l o amerykańskich pociągach skoro nawet w Ameryce nie byłeś nie mówiąc już o jeżdżeniu tam Amtrakiem. Amerykańska kolej składa się w 99% z olbrzymich mastodontów z ogromną ilością wagonów (w tym widokowych) odbywającą kursy właściwie wycieczkowe. Tam nikt do pracy gremialnie jak u nas pociągami nie dojeżdża. O czym ty dzieckie pierd...sz?


                                  > O testowaniu elektroniki juz pisalem, tumanie.

                                  No i napisałeś o testowaniu czujników laserowy w sposób bardziej rygorystyczny niż testują je wojska amerykańskie. Przecież to bzdura. Podajesz jaką stronkę z bzdurami. Wojsko od 50 lat ma przetestowane pociski sterowane laserowo a ty teraz z testami dla kolei wyskakujesz , bachorze.
                                  • nazimno Co za tuman/idiota 12.03.15, 11:01
                                    Masz oficjalna informacje o ekspresie Amtraku jezdzacym 150 mph.
                                    Ty, tumanie, oczywiscie wiesz, ze "oni tak nie jezdza" i zadajesz klam Amtrakowi.
                                    Ocala wie o Amtraku .... g...o, ale pewnie byl "w Ameryce", chlchle...

                                    Czy ja "bylem w Ameryce", c.... ci do tego, to nie twoja sprawa.

                                    Tak, durniu, moduly elektroniki kolejowej w Szwecji, Norwegii, Kanadzie testowane sa dokladnie tak samo jak moduly militarne, chocby ze wzgledu na skrajne warunki klimatyczne.

                                    Te same firmy, ktore produkuja moduly dla kolei, produkuja rowniez dla armii.
                                    Jedyne, co w modulach militarnych jest lepsze, to zabezpiecznie przed skutkiem impulsu PEM
                                    i promieniowaniem.

                                    Japonska elektronika kolejowa jest rownie niezawodna podobnie jak elektronika militarna.
                                    Japonskie pociagi, linie kolejowe, systemy zabezpieczen, elektronika sa na najwyzszym
                                    swiatowym poziomie niezawodnosci. Przynajmniej koleje zrobili dobrze.

                                    Juz z lokalizacja elektrowni atomowej spaprali, ale to polityka sie do tego mieszala.

                                    Japonczycy juz w 2008 roku mieli 200 przejazdow kolejowych zabezpieczonych
                                    skanerami laserowymi. Glownie na prowincjonalnych liniach towarowych,
                                    bo linie dla pociagow osobowych sa bezkolizyjne w stosunku do drog.
                                    A ty i tak g...o o tym wiesz.

                                    PS
                                    Pociski/rakiety sterowane laserowo sa znacznie mlodsze niz 50 lat, tepaku przemadrzaly
                                    z przestarzala "wiedza".

                                    Pierwsza bomba sterowana przy uzyciu lasera (i dwoch samolotow)
                                    miala gotowosc bojowa w koncu 1968 roku.




                                    • ocala Re: Co za tuman/idiota 12.03.15, 11:18
                                      Dlaczego zatem ten ekspresowy Amtrak jeżdżący niby oficjalnie pokonuje trasę 600km w 9 i pół godziny? Już ci odpowiem: ponieważ Ameryka jak do jeża podchodzi do szybkich kolei. Im się to nie opłaca ponieważ szybciej podróżuje się samolotami i taniej to wychodzi.
                                      Ja Amtrakiem jechałem i jechać jeszcze w tym roku będę 28 czerwca z Ann Arbor do Union Station Chicago. Na bilecie mam napisane że te 400km z dwoma postojami m.in. w Kalamazoo zajmą mi grubo ponad 6 godzin a rzadko dojeżdżają punktualnie.
                                      Nie byłeś w Ameryce więc nie odzywaj się na jej temat a tym bardziej na temat Amtrak.


                                      > Japonczycy juz w 2008 roku mieli 200 przejazdow kolejowych zabezpieczonych
                                      > skanerami laserowymi


                                      A skanery laserowe radzą sobie doskonale od lat 60-tych więc raczej kolejowe nie mogły być badane przed wojskowymi.

                                      Pociski/rakiety sterowane laserowo sa znacznie mlodsze niz 50 lat, tepaku przem
                                      > adrzaly
                                      > z przestarzala "wiedza".


                                      Pocisk typu "wystrzel i zapomnij", kierowany laserowo został użyty pierwszy raz w 1971 roku co oznacza, że badania nad jego niezawodnością sięgają lat 60-tych czyli rok 2015 minus ~1965 to jakieś 50 lat. Wtedy nawet w Japonii w 1961 wyprodukowano jeszcze 6 parowozów D61.
                                      • nazimno Brednie. 12.03.15, 11:42
                                        W latach 60-ych skanery laserowe byly ewenementem naukowym.
                                        P...sz jak zwykle, byle cos p....c.


                                        • ocala Re: Brednie. 12.03.15, 12:01
                                          nazimno napisał:

                                          > W latach 60-ych skanery laserowe byly ewenementem naukowym.
                                          > P...sz jak zwykle, byle cos p....c.

                                          pl.wikipedia.org/wiki/AGM-114_Hellfire
                                          Zwróć uwagę na "data konstrukcji" 1971
                                          • nazimno Tez brednia. 12.03.15, 12:10
                                            Ta konstrukcja nie ma nic wspolnego z technologia skanowania przestrzeni i pomiarami
                                            czasu TOFL w celu okreslenia gabyrytow i lokalizacji obiektu, co jest charakterystyczne
                                            dla metody skanningowej.

                                            To tylko oswietlanie celu, na ktory naprowadzany jest pocisk.
                                            Jak zwykle twoja wiedza zatrzymala sie na wikipedii.


                                            • ocala Re: Tez brednia. 12.03.15, 12:20
                                              Oczywiście te pociski od roku 1971 skanują także przedmiot docelowy bez jego widzialności. Odpalasz i zapominasz o celu. Ona sam go namierza, określa gdzie przyj...ć i ile opóźnić.
                                              • ocala Re: Tez brednia. 12.03.15, 12:22
                                                Inaczej pisząc: odpalasz go zza przeszkody (np góra) i wracasz do bazy. Pocisk sam odnajduje cel, określa jego wielkość (porównuje) i wali tak by szkody były największe.
                                                • ocala Re: Tez brednia. 12.03.15, 12:30
                                                  Zresztą i tak nie ma znaczenia czy to skanowanie jest 3D czy 5D liczy się to, że kolej ni jest pierwszą stosującą ten system.
                                            • ocala Re: Tez brednia. 12.03.15, 12:34
                                              I jeszcze jedno: o wiele bardziej zmuszające do dokładnych pomiarów bezpieczeństwo ruchu lotniczego, cywilnego, tez jest uzależnione od technologi które najpierw są testowane w lotnictwie wojskowym. Te systemy też są zawodne i to dość często.
                                    • ocala Re: Co za tuman/idiota 12.03.15, 12:17
                                      nazimno napisał:


                                      > Tak, durniu, moduly elektroniki kolejowej w Szwecji, Norwegii, Kanadzie testowa
                                      > ne sa dokladnie tak samo jak moduly militarne, chocby ze wzgledu na skrajne war
                                      > unki klimatyczne.

                                      Durniem trzeba być by myśleć, że moduł na stałe zamontowany i stale pracujący w stałych niemal warunkach pracuje w skrajnych warunkach atmosferycznych. Dopiero moduły np bombowca B-2M pracują w ekstremalnych warunkach. Startuje z Doliny Śmierci w temperaturze +55st.C wznosi się w temperaturę do -80st.C i ląduje w bazie na Oceanie Spokojnym o zasoleniu powierza przekraczającym wszelkie możliwe normy a wilgotność powoduje parowanie wewnętrznych powierzchni soczewek dalmierza. To są skrajnie niekorzystne warunki pracy w ciągu kilku godzin
    • bimota Re: Ale ci Amerykanie biedni 11.03.15, 12:42
      TO NIE TYLKO KWESTIA CZASU NA MYSLENIE.... CZLOWIEK SOBIE MYSLI - TAK O MNIE DBAJA, CZYLI JA JUZ NIE MUSZE SIE ROZGLADAC, NAWET JAK NIE MA ZAPOR...
    • edek40 Juz wiem!!! 25.03.15, 10:45
      Ci co robili przejazd w Legionowie (dzis uzylem stopera) widzieli ten przejazd. I dokladnie zmierzyli kiedy pojawia sie pociag po zamknieciu szlabanow. I zrobili po swojemu. U nas bariery OTWIERAJA sie okolo 40 sekund po przejezdzie pociagu, gdy ten (podmiejski, nie pendolino) majaczy na horyzoncie.

      Jeszcze nie rozgryzlem skad wzieli czas do zamkniecia. Wynosi on blisko 2 minuty.
      • ocala Re: Juz wiem!!! 25.03.15, 21:29
        edek40 napisał:

        > Ci co robili przejazd w Legionowie (dzis uzylem stopera) widzieli ten przejazd.
        > I dokladnie zmierzyli kiedy pojawia sie pociag po zamknieciu szlabanow. I zrob
        > ili po swojemu. U nas bariery OTWIERAJA sie okolo 40 sekund po przejezdzie poci
        > agu, gdy ten (podmiejski, nie pendolino) majaczy na horyzoncie.
        >
        > Jeszcze nie rozgryzlem skad wzieli czas do zamkniecia. Wynosi on blisko 2 minut
        > y.

        Ja jestem lepszy. Ja się dowiedziałem. Nie wiem co to znaczy ale szlak musi być wolny by można podnieść zapory. Enigma byłaby dumna bo ja za cholerę nie wiem co to "szlak", gdzie się kończy a gdzie zaczyna.
        • ocala Re: Juz wiem!!! 25.03.15, 21:35
          28 czerwca będę korzystał ponownie z Amtrak'a i wtedy może się dowiem co to szlak.
        • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 09:56
          > Ja jestem lepszy. Ja się dowiedziałem. Nie wiem co to znaczy ale szlak musi
          > być wolny by można podnieść zapory
          .

          Uwazam, ze te 40 sekund to za malo. Kolejarz w tym czasie moze probowac zatrzymac sklad i cofnac na przejazd.
          • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 11:50
            edek40 napisał:

            > > Ja jestem lepszy. Ja się dowiedziałem. Nie wiem co to znaczy ale szlak
            > musi
            > > być wolny by można podnieść zapory
            .
            >
            > Uwazam, ze te 40 sekund to za malo. Kolejarz w tym czasie moze probowac zatrzym
            > ac sklad i cofnac na przejazd.

            Widocznie tyle potrzeba czasu aby pociąg opuścił szlak. Zapór nie podnosi dróżnik, to nie te czasy.
            • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 12:06
              > Widocznie tyle potrzeba czasu aby pociąg opuścił szlak.

              Cale szczescie, ze ten szlak opuszcza tylko po 40 sekundach...

              Ustawienie czujnikow/sektorow nie jest dzielem czlowieka. To dzieje sie samo.
              • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 12:25
                edek40 napisał:

                > > Widocznie tyle potrzeba czasu aby pociąg opuścił szlak.
                >
                > Cale szczescie, ze ten szlak opuszcza tylko po 40 sekundach...

                A po ilu miałby opuścić?


                > Ustawienie czujnikow/sektorow nie jest dzielem czlowieka. To dzieje sie samo.

                Na pewno człowiek to ustala zgodnie z normami bezpieczeństwa. raczej dowolności tu nie ma.
                • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:02
                  > Na pewno człowiek to ustala zgodnie z normami bezpieczeństwa. raczej dowolności
                  > tu nie ma.

                  Czyli 40 sekund na "zapomnienie", ze pociag przejechal jest w sam raz.

                  Rozumiem.
                  • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:17
                    edek40 napisał:

                    > > Na pewno człowiek to ustala zgodnie z normami bezpieczeństwa. raczej dowo
                    > lności
                    > > tu nie ma.
                    >
                    > Czyli 40 sekund na "zapomnienie", ze pociag przejechal jest w sam raz.
                    >
                    > Rozumiem.

                    No nie. 40 sekund na opuszczenie miejsca które opuścić musi wg procedur
                    • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:20
                      > No nie. 40 sekund na opuszczenie miejsca które opuścić musi wg procedur

                      A jesli szlak jest dluzszy, a pociag towarowy czas oczekiwania na otwarcie zapor bedzie porownywalny z czasem, jaki potrzebuje pendolino, aby dotrzec do Gdanska.

                      Bo wiesz, czujnik.
                      • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:22
                        edek40 napisał:

                        > > No nie. 40 sekund na opuszczenie miejsca które opuścić musi wg procedur
                        >
                        > A jesli szlak jest dluzszy, a pociag towarowy czas oczekiwania na otwarcie zapo
                        > r bedzie porownywalny z czasem, jaki potrzebuje pendolino, aby dotrzec do Gdans
                        > ka.
                        >
                        > Bo wiesz, czujnik.

                        Tego nie wiemy. Bardzo możliwe, że najważniejszym czynnikiem jest tu czas ( mam na myśli otwarcie zapór)
                        • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:28
                          > Tego nie wiemy. Bardzo możliwe, że najważniejszym czynnikiem jest tu czas

                          Tak. Tego urzedas za biurkiem ma az nadto.
                          • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:32
                            edek40 napisał:

                            > > Tego nie wiemy. Bardzo możliwe, że najważniejszym czynnikiem jest tu czas
                            >
                            > Tak. Tego urzedas za biurkiem ma az nadto.

                            Twoja nienawiść wobec urzędników mnie nie interesuje więc jej mi to nie wciskaj. Wszystko odbywa się z zgodnie z procedurami.
                            • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:35
                              A skoro odbywa się zgodnie z procedurami to jest ok. A czy procedury mogły by uwzględniać ludzi? A może da się otwierać zapory szybciej? Wiedziałem jak zapory podnoszą się sekundy po przejeździe ostatniego wagonu.
                              Widocznie było to niezgodne z procedurami.
                              • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:50
                                samspade napisał:

                                > A skoro odbywa się zgodnie z procedurami to jest ok. A czy procedury mogły by u
                                > względniać ludzi? A może da się otwierać zapory szybciej? Wiedziałem jak zapory
                                > podnoszą się sekundy po przejeździe ostatniego wagonu.
                                > Widocznie było to niezgodne z procedurami.

                                Podaj przykład gdzie zapory są otwierane sekundy po przejeździe ostatniego wagonu. Mówimy o zaporach symetrycznych
                                • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 16:06
                                  ocala napisał(a):

                                  > samspade napisał:
                                  >
                                  > > A skoro odbywa się zgodnie z procedurami to jest ok. A czy procedury mogł
                                  > y by u
                                  > > względniać ludzi? A może da się otwierać zapory szybciej? Wiedziałem jak
                                  > zapory
                                  > > podnoszą się sekundy po przejeździe ostatniego wagonu.
                                  > > Widocznie było to niezgodne z procedurami.
                                  >
                                  > Podaj przykład gdzie zapory są otwierane sekundy po przejeździe ostatniego wago
                                  > nu.

                                  Sterowany przejazd. Wielokrotnie na wielu przejazdach.


                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 17:45
                                    samspade napisał:

                                    > Sterowany przejazd. Wielokrotnie na wielu przejazdach.

                                    Sterowany jest każdy tylko kwestia czy automatycznie czy z dróżnikiem.
                                    • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 18:00
                                      Dróżnikiem
                                      • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 21:34
                                        samspade napisał:

                                        > Dróżnikiem

                                        Nie wiem jak tam w Legionowie, ale dróżnik na moim przejeździe (są dwa - drugi automatyczny) po przejechaniu pociągu powiadamia Ożarów i stamtąd dostaje rozkaz podniesienia zapór.
                          • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:38
                            Edku a to zapory automatyczne? Bo jeżeli tak to może nie chodzi o czas ale kiedy pociąg uruchomi czujniki. A czujniki umieszczone są w takim miejscu żeby zmieścił się towarowy ciągnący dziesiąt wagonów.
                            • edek40 Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:45
                              > Edku a to zapory automatyczne?

                              W zadnym wypadku! Wiem, ze automat musi miec wiekszy separator, ale tu jest droznik. Dramat z przejazdem zaczal sie, gdy linie zmodernizowano, dostosowujac ja do pendolino. Ktore jednakze, jak wszystkie pociagi w Legionowie, istotonie redukuje predkosc.
                              • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:50
                                Tak wiec pozostaje odpowiedz budzika. Jest zgodnie z procedurami. Cokolwiek by to nie znaczyło.
                                Nie wnikajmy jakie to procedury itp, Nie wnikajmy tez skąd ta nie zachwiana wiara ze wszystko jest ok.
                                • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 13:53
                                  samspade napisał:

                                  > Nie wnikajmy tez skąd ta nie zachwiana wi
                                  > ara ze wszystko jest ok.

                                  Wniknijmy za to skąd to zachwianie wiary że sa to międzynarodowe procedury i tak to ma wyglądać?
                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 16:09
                                    ocala napisał(a):

                                    > Wniknijmy za to skąd to zachwianie wiary że sa to międzynarodowe procedury i ta
                                    > k to ma wyglądać?

                                    Nie da się w to wniknąć. Bo nigdy takiej wiary nie miałem. Nie mogłem nią więc zachwiać.
                                    I nie interesuje mnie czy są to międzynarodowe procedury. Nie interesuje mnie czy to są polskie procedury.
                                    Nie widzę powodu dla którego dróżnik nie mógłby otwierać zapór tuż po przejeździe ostatniego wagonu.
                                    • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 17:49
                                      samspade napisał:

                                      > ocala napisał(a):
                                      >
                                      > > Wniknijmy za to skąd to zachwianie wiary że sa to międzynarodowe procedur
                                      > y i ta
                                      > > k to ma wyglądać?
                                      >
                                      > Nie da się w to wniknąć. Bo nigdy takiej wiary nie miałem. Nie mogłem nią więc
                                      > zachwiać.
                                      > I nie interesuje mnie czy są to międzynarodowe procedury. Nie interesuje mnie c
                                      > zy to są polskie procedury.
                                      > Nie widzę powodu dla którego dróżnik nie mógłby otwierać zapór tuż po przejeźdz
                                      > ie ostatniego wagonu.

                                      Bo z tego co mi wiadomo nie dróżnik otwiera zapory. To znaczy on naciska guzik ale po przejeździe pociągu musi zameldować i dopiero dostaje rozkaz otwarcia. Z podobnych powodów pilot samolotu prosi o pozwolenie na lądowanie, na taxi czy na zapuszczenie silników. Takiemu laikowi jak ty może się wydawać to dziwne, że pilot nie zapuszcza sam silników tylko musi najpierw zameldować gotowość i poczekać na pozwolenie. Mnie to nie dziwi.
                                      • samspade Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 18:11
                                        ocala napisał(a):

                                        > Bo z tego co mi wiadomo nie dróżnik otwiera zapory. To znaczy on naciska guzik
                                        > ale po przejeździe pociągu musi zameldować i dopiero dostaje rozkaz otwarcia.

                                        Instrukcja PKP twierdzi inaczej.

                                        > Z podobnych powodów pilot samolotu prosi o pozwolenie na lądowanie, na taxi czy
                                        > na zapuszczenie silników. Takiemu laikowi jak ty może się wydawać to dziwne, że
                                        > pilot nie zapuszcza sam silników tylko musi najpierw zameldować gotowość i poc
                                        > zekać na pozwolenie. Mnie to nie dziwi.

                                        A mnie dziwi ze uważasz że wiesz wszystko w każdej dziedzinie.
                                        Dziwi mnie że lepiej wiesz co uważam co myślę itp.
                                        Wyraziłem swoje zdanie jasno. Nie dopisuj do tego jakiś teorii.
                                        W każdym razie powtórzę jeżeli przejazd jest sterowany przez dróżnika nie widzę powodów dla których przejazd nie miałby być otwierany zaraz za przejazdem pociągu. I wielokrotnie spotkałem się z taką sytuacją. Właściwie regularnie. Widać procedury na to pozwalały. i pozwalają.
                                        • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 21:38
                                          samspade napisał:

                                          > ocala napisał(a):
                                          >
                                          > > Bo z tego co mi wiadomo nie dróżnik otwiera zapory. To znaczy on naciska
                                          > guzik
                                          > > ale po przejeździe pociągu musi zameldować i dopiero dostaje rozkaz otwar
                                          > cia.
                                          >
                                          > Instrukcja PKP twierdzi inaczej.

                                          Instrukcja PKP mówi, że dróżnik w mojej miejscowości sam decyduje kiedy otworzyć zapory?




                                          > A mnie dziwi ze uważasz że wiesz wszystko w każdej dziedzinie.

                                          Oto chodzi właśnie, że nie wiem a głos zabieram gdy się dowiem a nie na odwrót jak ty. Wcześniej napisałem, że muszę sie dowiedzieć od kogoś kto na kolei pracuje bo zielonego pojęcia nie miałem.


                                          > Dziwi mnie że lepiej wiesz co uważam co myślę itp.
                                          > Wyraziłem swoje zdanie jasno. Nie dopisuj do tego jakiś teorii.
                                          > W każdym razie powtórzę jeżeli przejazd jest sterowany przez dróżnika nie widzę
                                          > powodów dla których przejazd nie miałby być otwierany zaraz za przejazdem poci
                                          > ągu.

                                          Bo nie wiesz o tym, że dróżnik nie otwiera zapór gdy mu się zachce, tylko na rozkaz który musi otrzymać z zewnątrz. Dlatego trwa to "aż" 40 sekund.
                                          • samspade Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 09:14
                                            ocala napisał(a):


                                            > Instrukcja PKP mówi, że dróżnik w mojej miejscowości sam decyduje kiedy otworzy
                                            > ć zapory?

                                            Nie interesuje mnie twoja miejscowość. Spytaj się dróżnika. Przy okazji spytaj go się czemu gdzie indziej otwierają od razu.


                                            > Oto chodzi właśnie, że nie wiem a głos zabieram gdy się dowiem a nie na odwrót
                                            > jak ty.

                                            W pisaniu o uprawnieniach zarządcy drogi niewiedza ci nie przeszkadzała, jak i przy wielu wielu innych.

                                            > Wcześniej napisałem, że muszę sie dowiedzieć od kogoś kto na kolei prac
                                            > uje bo zielonego pojęcia nie miałem.

                                            I ciągle się nie dowiedziałeś. Jak w końcu się spytasz to przy okazji dowiedz się jak to jest możliwe że są przejazdy gdzie dróżnik bezzwłocznie otwiera zapory. Może to kwestia trasy pociągu. Jestem ciekawy.

                                            > Bo nie wiesz o tym, że dróżnik nie otwiera zapór gdy mu się zachce, tylko na ro
                                            > zkaz który musi otrzymać z zewnątrz. Dlatego trwa to "aż" 40 sekund.

                                            Jak to więc możliwe że czasem czekanie na ten rozkaz trwa kilka sekund. I w jaki sposób ten rozkaz otrzymuje? Bo wielokrotnie widziałem dróżnika stojącego przy puszcze z przyciskami i po przejeździe pociągu otwierał zapory.
                                            • ocala Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 21:54
                                              samspade napisał:

                                              > ocala napisał(a):
                                              >
                                              >
                                              > > Instrukcja PKP mówi, że dróżnik w mojej miejscowości sam decyduje kiedy o
                                              > tworzy
                                              > > ć zapory?
                                              >
                                              > Nie interesuje mnie twoja miejscowość. Spytaj się dróżnika. Przy okazji spytaj
                                              > go się czemu gdzie indziej otwierają od razu.

                                              Ja się pytam ciebie co mówi instrukcja PKP. CO MÓWI INSTRUKCJA PKP NA KTÓRĄ SIĘ POWOŁUJESZ????????????



                                              >
                                              > > Oto chodzi właśnie, że nie wiem a głos zabieram gdy się dowiem a nie na o
                                              > dwrót
                                              > > jak ty.
                                              >
                                              > W pisaniu o uprawnieniach zarządcy drogi niewiedza ci nie przeszkadzała, jak i
                                              > przy wielu wielu innych.

                                              Nieprawda. Tu wiem dokładnie jakie wymagania musi spełniać pretendent.


                                              > > Wcześniej napisałem, że muszę sie dowiedzieć od kogoś kto na kolei prac
                                              > > uje bo zielonego pojęcia nie miałem.
                                              >
                                              > I ciągle się nie dowiedziałeś. Jak w końcu się spytasz to przy okazji dowiedz s
                                              > ię jak to jest możliwe że są przejazdy gdzie dróżnik bezzwłocznie otwiera zapor
                                              > y. Może to kwestia trasy pociągu. Jestem ciekawy.

                                              Nie może, tylko z pewnością. Podaj nazwę posterunku i zaraz wyjaśnię.


                                              > > Bo nie wiesz o tym, że dróżnik nie otwiera zapór gdy mu się zachce, tylko
                                              > na ro
                                              > > zkaz który musi otrzymać z zewnątrz. Dlatego trwa to "aż" 40 sekund.
                                              >
                                              > Jak to więc możliwe że czasem czekanie na ten rozkaz trwa kilka sekund.

                                              Gdzie tyle trwa? Podaj posterunek na którym trwa to tyle.


                                              >I w jak
                                              > i sposób ten rozkaz otrzymuje?

                                              Zdalnie.





                                              Bo wielokrotnie widziałem dróżnika stojącego prz
                                              > y puszcze z przyciskami i po przejeździe pociągu otwierał zapory.

                                              Nic to. Mój też robi to "przyciskami"
                                              • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 09:55
                                                Nie odpowiedziałeś czemu na niektórych przejazdach zapory otwierane są od razu po przejeździe pociągu.
                                                I skoro są przejazdy gdzie droznik otwiera od razu czemu na innych musi dzwonić i pytać się o zgodę na podniesienie zapór?
                                                • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 14:40
                                                  samspade napisał:

                                                  > Nie odpowiedziałeś czemu na niektórych przejazdach zapory otwierane są od razu
                                                  > po przejeździe pociągu.

                                                  Bo nie odpowiedziałeś jak nazywa się ten posterunek na którym dróżnik sam otwiera zapory. Podaj jaki to posterunek.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 15:34
                                                    A skad mam wiedziec jak nazywaja sie posterunki? To nie ma znaczenia jal sie nazywaja. Nazwijmy je posterunkami droznikow na przejazdach kolejowych. Chodzi o to ze mozna otwierac od razu i otwieraja.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 16:06
                                                    samspade napisał:

                                                    > A skad mam wiedziec jak nazywaja sie posterunki?

                                                    Pokaż na mapie który to posterunek to ja będę wiedział - ty oczywiście nie.


                                                    >To nie ma znaczenia jal sie na
                                                    > zywaja
                                                    To ma znaczenie bo są różne posterunki. Stare i nowe.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 17:29
                                                    Czyli te są nowe bo można na nich szybciej podnosić zapory. A czemu na starych trzeba wcześniej dzwonić i pytać się o pozwolenie na podniesienie zapór? Zresztą mówimy o polskiej kolei wiec nie ma co wnikać.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 21:11
                                                    samspade napisał:

                                                    > Czyli te są nowe bo można na nich szybciej podnosić zapory. A czemu na starych
                                                    > trzeba wcześniej dzwonić i pytać się o pozwolenie na podniesienie zapór? Zreszt
                                                    > ą mówimy o polskiej kolei wiec nie ma co wnikać.

                                                    Odwrotnie. Nowe pracują w systemie ebilok czyli główny posterunek zawiaduje pozostałymi w obszarze. Pozostałe muszą wykonywać rozkazy z głównego.
                                                    Jak nazywa sie posterunek o którym pisałeś? Podasz jego nazwę lub pokażesz na mapie o który chodzi czy dalej będziesz lawirował swoim zwyczajem?
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 29.03.15, 19:53
                                                    Czyli zamienili dobre rozwiazanie na gorsze. Witamy w Polsce.
                                                    Zeby podniesc zapory droznik musi zadzwonic i pytac sie o zgode. To brzmi tak glupio ze moze byc prawdziwe. I byla kasa do wydania. A i tak zdarza sie ze pociagi jada po jednym torze w przeciwnych kierunkach.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 29.03.15, 19:57
                                                    samspade napisał:

                                                    > Czyli zamienili dobre rozwiazanie na gorsze. Witamy w Polsce.

                                                    Co ty bredzisz? Zmienili stare rozwiązania, nie przystające do obecnych warunków na kolejach europejskich, na nowe, bezpieczniejsze.


                                                    > Zeby podniesc zapory droznik musi zadzwonic i pytac sie o zgode.

                                                    Nie dzwoni tylko radiowo otrzymuje rozkaz.

                                                    >To brzmi tak g
                                                    > lupio ze moze byc prawdziwe. I byla kasa do wydania.

                                                    To sprawdzony przez lata, system szwedzki, jeden z lepiej działających

                                                    A i tak zdarza sie ze poci
                                                    > agi jada po jednym torze w przeciwnych kierunkach.

                                                    Zdarza się, że nawet najlepsze samoloty spadają na Alpy bo jeden idiota ma odklejającą się siatkówkę i cofają mu licencję pilota a dzieciak w drodze.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 07:58
                                                    W jaki sposób jest bezpieczniej od tego ze zapory podniesie się później?
                                                    Wcześniejsze rozwiązanie było bezpieczne. Pociąg przejeżdżał dróżnik otwierał zapory informował "górę" że wszystko w porządku. Co zmienia późniejsze otwieranie zapór?
                                                    Powiedz mi konkretnie.
                                                    Wiem że nie powiesz bo na ruchu kolejowym znasz się tak samo jak ja.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 09:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > W jaki sposób jest bezpieczniej od tego ze zapory podniesie się później?
                                                    > Wcześniejsze rozwiązanie było bezpieczne. Pociąg przejeżdżał dróżnik otwierał z
                                                    > apory informował "górę" że wszystko w porządku. Co zmienia późniejsze otwierani
                                                    > e zapór?
                                                    > Powiedz mi konkretnie.
                                                    > Wiem że nie powiesz bo na ruchu kolejowym znasz się tak samo jak ja.

                                                    Oczywiście, że powiem bo mimo iż na ruchu kolejowym znam się słabo to jestem sprytniejszy od ciebie (i bardziej pracowity) i się postarałem dowiedzieć. A więc: obecnie posterunki są przystosowane do znacznie wyższych prędkości pociągów niż to miało miejsce za króla Ćwieczka i gdyby dróżnik (bez rozkazu) podniósł zapory a dopiero później starał się droga telefoniczną poinformować główna nastawnię to ryzykowałby niemożność powiadomienia a wtedy pociąg byłby 20km dalej. Teraz powiadamia natychmiast poprzez system "ebilok" i już wszystkie posterunki o tm wiedzą. Dopiero później podnosi zapory gdy dostanie pozwolenie czyli gdy informacja o minięciu jego posterunku zostanie przez wszystkich klepnięta.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 09:54
                                                    To co piszesz dowodzi jednej rzeczy.
                                                    Że nasza kolej jest ciągle w czasach króla ćwieczka. Jeżeli dróżnik ma informować "górę" o tym że przej3echał pociąg i że pociąg jedzie danym torem daną trasą.
                                                    Jak to więc możliwe że przy starych przejazdach gdzie dróżnik otwierał wcześniej zapory wiedziano że i gdzie jest pociąg?
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > To co piszesz dowodzi jednej rzeczy.
                                                    > Że nasza kolej jest ciągle w czasach króla ćwieczka.

                                                    To dowodzi, że system jest taki jak w Szwecji bo to szwedzki system.

                                                    Jeżeli dróżnik ma informow
                                                    > ać "górę" o tym że przej3echał pociąg i że pociąg jedzie danym torem daną trasą

                                                    A dlaczego miałby nie informować? Dawniej tez informował tylko telefonicznie ale wtedy zabierało to cenne sekundy, których dziś nie mamy bo dziś pociągi jeżdżą 160km/h. Jak sobie wyobrażasz powiadomienie kilku następnych posterunków telefonicznie o jadącym pociągu IC z prędkością 160km/h i to po wykonaniu czynności podniesienia zapór? A gdzie jeszcze czas na odebranie telefonu z informacją, że kolejny właśnie się zbliża?


                                                    > Jak to więc możliwe że przy starych przejazdach gdzie dróżnik otwierał wcześnie
                                                    > j zapory wiedziano że i gdzie jest pociąg?

                                                    Informacja była telefoniczna.
                                                  • edek40 Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:12
                                                    > fonicznie o jadącym pociągu IC z prędkością 160km/h

                                                    Ale wiesz o tym, ze przejazdy kolejowe na liniach przystosowanych do predkosci 160+ sa niezgodne z prawem?
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:32
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > fonicznie o jadącym pociągu IC z prędkością 160km/h
                                                    >
                                                    > Ale wiesz o tym, ze przejazdy kolejowe na liniach przystosowanych do predkosci
                                                    > 160+ sa niezgodne z prawem?

                                                    A wiesz, że manipulujesz? Widzisz u mnie (+)????
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:22
                                                    Wszystko fajnie.
                                                    Tyle że jeżeli system wie gdzie jest pociąg i czy w ogóle jest na podstawie powiadomień dróżników (wszystko jedno radiowo czy telefonicznie) to jest to system do bani.
                                                    Jeżeli nie ma choćby szczątkowej automatyzacji informującej o położeniu pociągu.
                                                    Do bani.
                                                    Niezależnie od tego jaki to system i gdzie jest stosowany.
                                                    A i pociągi masowo jeżdżące 160 są tylko na kilku liniach. I to też pokazuje słabość naszych kolei. Remontujemy linie a i tak dróżnik musi dzwonić i informować gdzie jest pociąg. Kamieni kupa. A zapory zamknięte.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > Wszystko fajnie.
                                                    > Tyle że jeżeli system wie gdzie jest pociąg i czy w ogóle jest na podstawie pow
                                                    > iadomień dróżników (wszystko jedno radiowo czy telefonicznie) to jest to system
                                                    > do bani.

                                                    Dlaczego do bani? Dróżnik w komputerze zaznacza, że pociąg przejechał i natychmiast wszystkie posterunki zainteresowane to wiedzą. Co tu jest do bani?


                                                    > Jeżeli nie ma choćby szczątkowej automatyzacji informującej o położeniu pociągu
                                                    > .
                                                    > Do bani.

                                                    A kto powiedział, że nie ma szczątkowej informacji o położeniu?


                                                    > Niezależnie od tego jaki to system i gdzie jest stosowany.
                                                    > A i pociągi masowo jeżdżące 160 są tylko na kilku liniach. I to też pokazuje sł
                                                    > abość naszych kolei.

                                                    To juz temat na dyskusję na forum PKP.

                                                    >Remontujemy linie a i tak dróżnik musi dzwonić i informowa
                                                    > ć gdzie jest pociąg.

                                                    On nie dzwoni tylko klika myszka w komputerze. Kontrola obszaru też to robi i robić za 100 lat będzie bo nie widać na horyzoncie by coś mogło człowieka zastąpić.

                                                    >Kamieni kupa. A zapory zamknięte.

                                                    I prawidłowo.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:43
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Wszystko fajnie.
                                                    > > Tyle że jeżeli system wie gdzie jest pociąg i czy w ogóle jest na podstaw
                                                    > ie pow
                                                    > > iadomień dróżników (wszystko jedno radiowo czy telefonicznie) to jest to
                                                    > system
                                                    > > do bani.
                                                    >
                                                    > Dlaczego do bani? Dróżnik w komputerze zaznacza, że pociąg przejechał i natychm
                                                    > iast wszystkie posterunki zainteresowane to wiedzą. Co tu jest do bani?

                                                    To ze zapory są zamknięte. Może kliknąć myszką te naście sekund później. Jeżeli jest system informujący o położeniu pociągu ( a jest) jego kliknięcie myszką nie jest sprawą priorytetową.


                                                    > >Kamieni kupa. A zapory zamknięte.
                                                    >
                                                    > I prawidłowo.

                                                    To czysta złośliwość. Bo z punktu widzenia bezpieczeństwa nie ma to znaczenia.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:46
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > samspade napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Wszystko fajnie.
                                                    > > > Tyle że jeżeli system wie gdzie jest pociąg i czy w ogóle jest na p
                                                    > odstaw
                                                    > > ie pow
                                                    > > > iadomień dróżników (wszystko jedno radiowo czy telefonicznie) to je
                                                    > st to
                                                    > > system
                                                    > > > do bani.
                                                    > >
                                                    > > Dlaczego do bani? Dróżnik w komputerze zaznacza, że pociąg przejechał i n
                                                    > atychm
                                                    > > iast wszystkie posterunki zainteresowane to wiedzą. Co tu jest do bani?
                                                    >
                                                    > To ze zapory są zamknięte. Może kliknąć myszką te naście sekund później.

                                                    Wysyłając fax też możesz tylko kliknąć ale nie masz pewności, że został oczytany i zrozumiany.



                                                    Jeżeli
                                                    > jest system informujący o położeniu pociągu ( a jest) jego kliknięcie myszką n
                                                    > ie jest sprawą priorytetową.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > >Kamieni kupa. A zapory zamknięte.
                                                    > >
                                                    > > I prawidłowo.
                                                    >
                                                    > To czysta złośliwość. Bo z punktu widzenia bezpieczeństwa nie ma to znaczenia.

                                                    Nie. To nie złośliwość z mojej strony tylko oczywistość (przynajmniej się trochę rymuje) bo zamknięte zapory są bezpieczniejsze od otwartych
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:02
                                                    ocala napisał(a):

                                                    >To nie złośliwość z mojej strony tylko oczywistość (przynajmniej się troch
                                                    > ę rymuje) bo zamknięte zapory są bezpieczniejsze od otwartych

                                                    Tyle ze to zamknięcie zapór nie ma uzasadnienia. Bo pociąg już przejechał.

                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > >To nie złośliwość z mojej strony tylko oczywistość (przynajmniej się troch
                                                    > > ę rymuje) bo zamknięte zapory są bezpieczniejsze od otwartych
                                                    >
                                                    > Tyle ze to zamknięcie zapór nie ma uzasadnienia. Bo pociąg już przejechał.

                                                    Ma uzasadnienie bo dróżnik ma priorytety czynności do wykonania taką czeklistę a otwarcie zapór jest na końcu
                                                  • samspade Na zakończenie tego wątku. 30.03.15, 13:28
                                                    Widać ta czeklista nie obowiązuje albo jest skrócona do jednego punktu. W innym linku masz przykład gdzie zapory otwiera od razu po przejeździe pendolino.
                                                  • ocala Re: Na zakończenie tego wątku. 30.03.15, 13:34
                                                    samspade napisał:

                                                    > Widać ta czeklista nie obowiązuje albo jest skrócona do jednego punktu. W innym
                                                    > linku masz przykład gdzie zapory otwiera od razu po przejeździe pendolino.

                                                    W innym miejscu ci napisałem, że to wyjazd z "zajezdni" a nie szlak
                                                  • ocala Re: Na zakończenie tego wątku. 30.03.15, 13:45
                                                    Tak samo zresztą jak w twoim Legionowie magistrala łączy się z towarową trasą na Tłuszcz czy gdzieś tam.
                                        • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 21:50
                                          Ogólnie jednak pisząc jest to sterowanie obsługą zdalne i wymaga szeregu czynności przewidzianych procedurą. Dziś dróżnik to osoba która siedzi sobie przed komputerem dłubie w nosie i patrzy czy działa (kolokwializm). Urządzenia te to np Ebilock + WSKR-2
                                        • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 21:51
                                          samspade napisał:

                                          > A mnie dziwi ze uważasz że wiesz wszystko w każdej dziedzinie.

                                          A mnie nie dziwi. Jestem po prostu bystrzejszy od ciebie i to ja powinienem zająć twoje miejsce w gazecie.
                                          • samspade Budzik is back 27.03.15, 09:15
                                            ocala napisał(a):

                                            > A mnie nie dziwi. Jestem po prostu bystrzejszy od ciebie i to ja powinienem zaj
                                            > ąć twoje miejsce w gazecie.

                                            Trochę musieliśmy czekać ale znów na forum jest przygłup.
                                            • ocala Re: Budzik is back 27.03.15, 21:57
                                              samspade napisał:


                                              > Trochę musieliśmy czekać ale znów na forum jest przygłup.
                                              Nie bardzo wiem co mam tu komentować? To jest twój "system obrony"?
                              • ocala Re: Juz wiem!!! 26.03.15, 22:02
                                edek40 napisał:

                                > > Edku a to zapory automatyczne?
                                >
                                > W zadnym wypadku! Wiem, ze automat musi miec wiekszy separator, ale tu jest dro
                                > znik. Dramat z przejazdem zaczal sie, gdy linie zmodernizowano, dostosowujac ja
                                > do pendolino. Ktore jednakze, jak wszystkie pociagi w Legionowie, istotonie re
                                > dukuje predkosc.

                                Redukuje prędkość bo przebudowano 2 głowice rozjazdowe (wjazd od Warszawy) zamontowali romijanki na 60km/h i na 100km/h a na drugim końcu głowice przeniesiono za zakręt na Chotomów. Twój dróżnik gó... może bo ruch sterowany jest z Nasielska, zdalnie przy pomocy Ebiloka 950. Stąd te 40 sekund zwłoki.
                                • edek40 Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 09:51
                                  > Redukuje prędkość bo przebudowano 2 głowice rozjazdowe (wjazd od Warszawy) zamo
                                  > ntowali romijanki na 60km/h i na 100km/h a na drugim końcu głowice przeniesiono
                                  > za zakręt na Chotomów. Twój dróżnik gó... może bo ruch sterowany jest z Nasiel
                                  > ska, zdalnie przy pomocy Ebiloka 950. Stąd te 40 sekund zwłoki.

                                  G...no mnie to obchodzi, ze z Nasielska albo nawet z Marsa (to ulica w Warszawie, naturalnie). Wybudowali nowiutka budke droznika za WSPOLNE pieniadze. ZA WSPOLNE placa mu pensje. ZA SWOJE marnuje tu czas, ktorego nie mam w nadmiarze. Okoliczni mieszkancy nie moga wyjechac ze swoich posesji, bo korki rozciagaja sie na setki metrow i nie ma mozliwosci robienia przerw przy kazdej bramie, bo korek rozciagnalby sie do Warszawy.
                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 09:57
                                    edek40 napisał:

                                    > G...no mnie to obchodzi, ze z Nasielska albo nawet z Marsa (to ulica w Warszawi
                                    > e, naturalnie). Wybudowali nowiutka budke droznika za WSPOLNE pieniadze. ZA WSP
                                    > OLNE placa mu pensje. ZA SWOJE marnuje tu czas, ktorego nie mam w nadmiarze. Ok
                                    > oliczni mieszkancy nie moga wyjechac ze swoich posesji, bo korki rozciagaja sie
                                    > na setki metrow i nie ma mozliwosci robienia przerw przy kazdej bramie, bo kor
                                    > ek rozciagnalby sie do Warszawy.

                                    Ale to jest zgodne z procedurami. A procedury są napisane przez ludzi z uprawnieniami. A że mają gdzieś ludzi i są bezsensowne. Mają to gdzieś
                                    Jeszcze ludzie mogli by pomyśleć że jesteśmy dla nich.
                                    • edek40 Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 10:20
                                      > Ale to jest zgodne z procedurami. A procedury są napisane przez ludzi z uprawni
                                      > eniami. A że mają gdzieś ludzi i są bezsensowne. Mają to gdzieś
                                      > Jeszcze ludzie mogli by pomyśleć że jesteśmy dla nich.

                                      Troszke OT, ale nie za bardzo.

                                      Po tragicznym bialym szkwale na Mazurach waaadza pochylila sie nad problemem (durnoty niektorych zeglarzy) i zainstalowala system swietlnego informowania o zagrozeniach pogodowych. Niby fajnie, bo rzeczywiscie czasem chmura wylata zza wysokiego brzego i nagle robi sie pieklo. Problem jednak jest taki sam, jak wszedzie - "przekontrolowanie". System nie informuje w istocie o nadchodzacym niebezpieczenstwie, a o tym, ze wieje wiatr. Pisze calkowicie powaznie. Blyska, gdy silnie wieje, jakby nie bylo tego czuc (czasem, za wysokim brzegiem nie czuc) i widac (zawsze widac po wodzie). Nieco szybciej zaczyna mrygac, gdy nadciaga burza. Roznica jest niewielka, a wobec tego, ze blyska naprawde czesto, sygnaly o zblizajacym sie zagrozeniu sa ignorowane.

                                      System jest zgodny, nagradzany i znakomity. Wymyslony przez urzedasow zajmujacych sie meteo w Warszawie. Stad tez jest sterowany!!! Miszczowie widza na radarze front burzowy i choc nie widza czy spod niego dmuchnie, zakladaja, ze tak i wlaczaja sygnalizacje.

                                      Tak samo, jak droznik w Legionowie nie dosc fachowo widzi czy pociag juz przejechal, tak lokalne (moze WOPROwskie) stacje na Mazurach nie dosc dokladnie widza czy front burzowy zwiazany jest z wichura czy nie. Znakomicie i fachowo widzi to "centrala". Znaczy sie urzedasy za biurkiem...
                                      • samspade Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 13:31
                                        Wydaje mi się ze to kwestia podejścia do ludzi. Tak tzw wadzy jak i jej przefstwaicieli.
                                        Mam doczynienia z różnymi urzędami różnymi wydziałach w różnych miejscowościach. Niby prawo jest takie samo wszędzie ale są miejsca gdzie jest ono bardziej upierdliwie. Kwestia podejścia człowieka do człowieka. Nie wiem czemu w Legionowie zapory otwierane są po 40 sek a u mnie zaraz po przejeździe pociągu. Czekam aż budzik to wyjaśni kiedy spyta się kolejarza. Oznacza to że można mimo obecnie obowiązujących "miedzynarodowych procedur".
                                        • edek40 Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 14:04
                                          > ie zapory otwierane są po 40 sek a u mnie zaraz po przejeździe pociągu. Czekam
                                          > aż budzik to wyjaśni kiedy spyta się kolejarza. Oznacza to że można mimo obecn
                                          > ie obowiązujących "miedzynarodowych procedur".

                                          Ostatnio slyszalem kategoryczna wypowiedz miszcza znakowactwa warszawskiego nt sekundnikow na sygnalizatorach. Redaktor pytal czy mozna. Nie mozna. Przepisy to wykluczaja. Na pytanie o to, czemu w innych miastach nie wykluczaja, miszcz zaczal sie platac, a na koniec przypomnial sobie o sygnalizacji akomodacyjnej. I wyszlo mu, ze akomodacja musi odbywac sie w czasie rzeczywistym, wiec bedzie zaklocac wskazania sekundnika. Jakby akomodacja nie mogla zaczynac sie od nastepnego cyklu.

                                          To sa bariery nie do przebycia. Bariery ograniczenia intelektualnego, braku wyobrazni i znakomitego samopoczucia, potwierdzonego porzadna pensja i pieczatka.

                                          Jak Polska dluga i szeroka. I nie tylko na drogach.
                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 27.03.15, 22:00
                                    edek40 napisał:

                                    > > Redukuje prędkość bo przebudowano 2 głowice rozjazdowe (wjazd od Warszawy
                                    > ) zamo
                                    > > ntowali romijanki na 60km/h i na 100km/h a na drugim końcu głowice przeni
                                    > esiono
                                    > > za zakręt na Chotomów. Twój dróżnik gó... może bo ruch sterowany jest z N
                                    > asiel
                                    > > ska, zdalnie przy pomocy Ebiloka 950. Stąd te 40 sekund zwłoki.
                                    >
                                    > G...no mnie to obchodzi, ze z Nasielska albo nawet z Marsa (to ulica w Warszawi
                                    > e, naturalnie). Wybudowali nowiutka budke droznika za WSPOLNE pieniadze. ZA WSP
                                    > OLNE placa mu pensje. ZA SWOJE marnuje tu czas, ktorego nie mam w nadmiarze.


                                    Za to 38 mln innych Polaków gó... obchodzi twój czas. Dla nich liczy się najwyżej klasy bezpieczeństwo. Ja tez nie lubię urzędasów z kolei (dawnejPKP) ale o wiele bardziej cenie sobie bezpieczeństwo.
                                    • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 09:57
                                      ocala napisał(a):

                                      > Za to 38 mln innych Polaków gó... obchodzi twój czas. Dla nich liczy się najwyż
                                      > ej klasy bezpieczeństwo. Ja tez nie lubię urzędasów z kolei (dawnejPKP) ale o w
                                      > iele bardziej cenie sobie bezpieczeństwo.

                                      A w jaki sposób wzrośnie bezpieczeństwo poprzez otwieranie zapór 40 sek po przejeździe pociągu zamiast kilku sekund?
                                      • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 14:43
                                        samspade napisał:

                                        > ocala napisał(a):
                                        >
                                        > > Za to 38 mln innych Polaków gó... obchodzi twój czas. Dla nich liczy się
                                        > najwyż
                                        > > ej klasy bezpieczeństwo. Ja tez nie lubię urzędasów z kolei (dawnejPKP) a
                                        > le o w
                                        > > iele bardziej cenie sobie bezpieczeństwo.
                                        >
                                        > A w jaki sposób wzrośnie bezpieczeństwo poprzez otwieranie zapór 40 sek po prze
                                        > jeździe pociągu zamiast kilku sekund?

                                        W taki, że główny posterunek wie, że pociąg przejechał. W przypadku starych posterunków wie o tym tylko dróżnik.
                                        • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 15:40
                                          Ale w jaki sposob wzrosnie od tego bezpieczenstwo? Przeciez droznik moze otworzyc zapory i wtedy poinformowac. Nie widze zadnego logicznego powodu dla ktorego droznik mialby pytac sie czy moze otworzyc zapory. Przeciez wie czy inny pociag bedzie jechal ta trasa.
                                          • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 16:12
                                            samspade napisał:

                                            > Ale w jaki sposob wzrosnie od tego bezpieczenstwo? Przeciez droznik moze otworz
                                            > yc zapory i wtedy poinformowac.

                                            tak tylko jeśli nie jest w systemie ebilok to będzie musiał podnieść słuchawkę telefonu, wybrać numer, poczekać aż zostanie ona podjęta, przekazać informację i ta informacja musi wymusić działanie. Mijają cenne dla bezpieczeństwa sekundy a wtedy pociąg jest 15km dalej. Dlatego najpierw informuje w systemie a dopiero później podnosi.


                                            Nie widze zadnego logicznego powodu dla ktorego
                                            > droznik mialby pytac sie czy moze otworzyc zapory. Przeciez wie czy inny pocia
                                            > g bedzie jechal ta trasa.
                                            • samspade Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 17:24
                                              Ale dlaczego ta informacja jest tak ważna dla bezpieczeństwa?
                                              • ocala Re: Juz wiem!!! 28.03.15, 21:08
                                                samspade napisał:

                                                > Ale dlaczego ta informacja jest tak ważna dla bezpieczeństwa?

                                                To tak jakbyś zadawał pytanie dlaczego ważne jest by kontrola obszaru wiedział gdzie znajduje się samolot
                                                • samspade Re: Juz wiem!!! 29.03.15, 19:56
                                                  To nie tak. Samoloty widoczne sa na radarach i maja tramspondery. Kolej ciagle w 19 wieku.
                                                  Skoro opiera bezpieczenstwo na czlowieku i telefonie.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 29.03.15, 20:01
                                                    samspade napisał:

                                                    > To nie tak. Samoloty widoczne sa na radarach i maja tramspondery.

                                                    Radar może przekłamać, radar może nie działać (czasu na weryfikację brak) a transponder można wyłączyć.

                                                    Kolej ciagle
                                                    > w 19 wieku.
                                                    > Skoro opiera bezpieczenstwo na czlowieku i telefonie.

                                                    Nie na telefonie tylko na systemie komputerowym a człowiek jest zawsze najsłabszym ogniwem.

                                                    P.s. Jak się nazywa ten posterunek na którym dróżnik sam decyduje kiedy zapory podnieść? Podasz czy dalej idziesz w zaparte?
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 08:02
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Kolej ciagle
                                                    > > w 19 wieku.
                                                    > > Skoro opiera bezpieczenstwo na czlowieku i telefonie.
                                                    >
                                                    > Nie na telefonie tylko na systemie komputerowym a człowiek jest zawsze najsłabs
                                                    > zym ogniwem.

                                                    I dlatego człowiek musi informować gdzie jest pociąg? Najsłabsze ogniwo zamiast zautomatyzowanych systemów.

                                                    > P.s. Jak się nazywa ten posterunek na którym dróżnik sam decyduje kiedy zapory
                                                    > podnieść? Podasz czy dalej idziesz w zaparte?

                                                    Przecież już pisałem. Nie wiem jak się te posterunki nazywają.
                                                    I jest to dla mnie nieistotne.

                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 09:48
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Kolej ciagle
                                                    > > > w 19 wieku.
                                                    > > > Skoro opiera bezpieczenstwo na czlowieku i telefonie.
                                                    > >
                                                    > > Nie na telefonie tylko na systemie komputerowym a człowiek jest zawsze na
                                                    > jsłabs
                                                    > > zym ogniwem.
                                                    >
                                                    > I dlatego człowiek musi informować gdzie jest pociąg? Najsłabsze ogniwo zamiast
                                                    > zautomatyzowanych systemów.


                                                    Znaczy co? Myślisz o postawieniu robota który na klawiaturze wystuka sygnał przejazdu? Widziałeś gdzieś coś takiego? System komputerowy już dawno jest tylko i tak obsługiwać go musi człowiek. W dużo bardziej zaawansowanym technicznie lotnictwie też ludzie udzielają pozwoleń, wydaja rozkazy itd.


                                                    > > P.s. Jak się nazywa ten posterunek na którym dróżnik sam decyduje kiedy z
                                                    > apory
                                                    > > podnieść? Podasz czy dalej idziesz w zaparte?
                                                    >
                                                    > Przecież już pisałem. Nie wiem jak się te posterunki nazywają.

                                                    Jak to? Nie wiesz w jakiej miejscowości przejeżdżasz przez posterunek????? Na skrzyżowaniu jakiej drogi z jaką trasą kolejową dany posterunek stoi?


                                                    > I jest to dla mnie nieistotne.

                                                    Wiem bo takiego posterunku nie ma. Wymyśliłeś go sobie na potrzeby pisania kłamstw.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 10:05
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Znaczy co? Myślisz o postawieniu robota który na klawiaturze wystuka sygnał prz
                                                    > ejazdu? Widziałeś gdzieś coś takiego?

                                                    Nie. Wystarczy nadajnik w lokomotywie i odbiornik przy torach.

                                                    > System komputerowy już dawno jest tylko i tak obsługiwać go musi człowiek.

                                                    Słaby ten system skoro trzeba czekać z podniesieniem zapór aż dróżnik dostanie pozwolenie.


                                                    > Jak to? Nie wiesz w jakiej miejscowości przejeżdżasz przez posterunek?????

                                                    Wiem w jakiej miejscowości. Ale nie wiem jak nazywają się te posterunki.
                                                    I tak to czasami nie wiem też jaka to miejscowość. Bo nie chce mi się szukać. Nie jest to dla mnie istotne. Istotne dla mnie jest to że otwierają po przejeździe pociągu.

                                                    > Na skrzyżowaniu jakiej drogi z jaką trasą kolejową dany posterunek stoi?

                                                    Niektóre z nich na drodze gminnej z 8
                                                    Inne na drogach gminnych/powiatowych/wojewódzkich/krajowych z 26

                                                    > > I jest to dla mnie nieistotne.
                                                    >
                                                    > Wiem bo takiego posterunku nie ma. Wymyśliłeś go sobie na potrzeby pisania kłam
                                                    > stw.

                                                    Ale co jest kłamstwem?
                                                    Że wielokrotnie na różnych przejazdach otwierano zapory kilka sekund po przejeździe pociągu?
                                                    Jest to dla mnie nieistotne bo nie ma dla mnie żadnego znaczenia jak te przejazdy się nazywają.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Znaczy co? Myślisz o postawieniu robota który na klawiaturze wystuka sygn
                                                    > ał prz
                                                    > > ejazdu? Widziałeś gdzieś coś takiego?
                                                    >
                                                    > Nie. Wystarczy nadajnik w lokomotywie i odbiornik przy torach.

                                                    A w przypadku awarii/sabotażu - katastrofa w ruchu kolejowym na kilkaset osób. Tak?


                                                    > > System komputerowy już dawno jest tylko i tak obsługiwać go musi człowiek
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Słaby ten system skoro trzeba czekać z podniesieniem zapór aż dróżnik dostanie
                                                    > pozwolenie.

                                                    Szwedzki pomysł, nie nasz. Tam sie sprawdził to czemu u nas nie może?

                                                    > > Jak to? Nie wiesz w jakiej miejscowości przejeżdżasz przez posterunek????
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Wiem w jakiej miejscowości. Ale nie wiem jak nazywają się te posterunki.

                                                    To podaj nazwę tej miejscowości, nazwę posterunku sam znajdę i udowodnię ci, że nie jest prawdą co piszesz. Chyba, że to bocznica a nie szlak np Warszawa Berlin czy Wrocław Katowice.


                                                    > > Na skrzyżowaniu jakiej drogi z jaką trasą kolejową dany posterunek stoi?
                                                    >
                                                    > Niektóre z nich na drodze gminnej z 8
                                                    > Inne na drogach gminnych/powiatowych/wojewódzkich/krajowych z 26

                                                    Konkretnie - podaj posterunek albo nazwę wsi.


                                                    > > > I jest to dla mnie nieistotne.
                                                    > >
                                                    > > Wiem bo takiego posterunku nie ma. Wymyśliłeś go sobie na potrzeby pisani
                                                    > a kłam
                                                    > > stw.
                                                    >
                                                    > Ale co jest kłamstwem?

                                                    To, że takich posterunków na szlakach nie ma lub są pojedyncze przypadki bo remont jeszcze nie dotarł. Taki posterunek to se może istnieć np na Strąkowej bo tam przetaczają cysterny 5 razy na dzień. A i to pewnie nie.


                                                    > Że wielokrotnie na różnych przejazdach otwierano zapory kilka sekund po przejeź
                                                    > dzie pociągu?

                                                    Kiedyś to na pewno tak. Kiedyś to wszystkie takie były.


                                                    > Jest to dla mnie nieistotne bo nie ma dla mnie żadnego znaczenia jak te przejaz
                                                    > dy się nazywają.

                                                    Dla mnie też by to było nieistotne gdyby takie istniały ale ich nie ma.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:32
                                                    Widzisz. Już ci napisałem. Wcześniejszy system działania był bezpieczny i działał. Dróżnik dostawał informację o pociągu i było ok. Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp. Problemem były przejazdy niestrzeżone(bez zapór czy człowiek)
                                                    Z tego co piszesz przy remoncie torów "poprawiono" działanie systemu. Teraz dróżnik musi poczekać z otworzeniem zapór aż zamelduje że pociąg przejechał. Kierowcy muszą stać i czekać bo ktoś zadecyduje że można otworzyć zapory.
                                                    I to że pomysł czy program jest Szwedzki nie oznacza że w Szwecji działa tak samo.
                                                    Jeżeli system opiera się na człowieku to jest do bani.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:43
                                                    samspade napisał:

                                                    > Widzisz. Już ci napisałem. Wcześniejszy system działania był bezpieczny i dział
                                                    > ał.

                                                    Bo pociąg nie jeździły z takimi prędkościami.


                                                    >Dróżnik dostawał informację o pociągu i było ok

                                                    Teraz też dostaje informację. Tylko ważniejesze jest bezpieczeństwo od twoejego czasu spędzonego w samochodzie.

                                                    >Przecież pociągi jeżdżą we
                                                    > dług rozkładu i wiadomo gdzie są.


                                                    Hehehe, czyli co? proponujesz zamykanie przejazdów zgodnie z rozkładem jazdy?

                                                    > Problemem były pr
                                                    > zejazdy niestrzeżone(bez zapór czy człowiek)
                                                    > Z tego co piszesz przy remoncie torów "poprawiono" działanie systemu. Teraz dró
                                                    > żnik musi poczekać z otworzeniem zapór aż zamelduje że pociąg przejechał.

                                                    To chyba logiczne. Tak samo logiczne, że kontrola zbliżania daje zezwolenie pilotowi, że może zacząć podchodzić do lądowania bo poprzedni statek opuścił pas.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 12:58
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Widzisz. Już ci napisałem. Wcześniejszy system działania był bezpieczny i
                                                    > dział
                                                    > > ał.
                                                    >
                                                    > Bo pociąg nie jeździły z takimi prędkościami.

                                                    To nie ma znaczenia.

                                                    > >Dróżnik dostawał informację o pociągu i było ok
                                                    >
                                                    > Teraz też dostaje informację. Tylko ważniejesze jest bezpieczeństwo od twoejego
                                                    > czasu spędzonego w samochodzie.

                                                    Już ci napisałem. To pokazuje słabość kolei. Wydaje się duże pieniądze na zakup pociągów, wydaje się duże pieniądze na remont sieci a na urządzenia bezpieczeńśtwa się skąpi i bazuje na tym co dróżnik kliknie czy jak zamelduje przez radio. Kliknięcie dróżnika może być dodatkowym zabezpieczeniem.


                                                    > Hehehe, czyli co? proponujesz zamykanie przejazdów zgodnie z rozkładem jazdy?

                                                    Nie.

                                                    > > Problemem były pr
                                                    > > zejazdy niestrzeżone(bez zapór czy człowiek)
                                                    > > Z tego co piszesz przy remoncie torów "poprawiono" działanie systemu. Ter
                                                    > az dró
                                                    > > żnik musi poczekać z otworzeniem zapór aż zamelduje że pociąg przejechał.
                                                    >
                                                    > To chyba logiczne.

                                                    Nie to nie jest logiczne. Skoro wcześniej nie musiał a na wielu trasach ciągle nie musi i nie ma z tego powodu wypadków.
                                                    Nawet na trasach gdzie jeździ pendolino nie musi na każdym przejeździe czekać na zgodę. Jak to jest właściwie?

                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:08
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > samspade napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Widzisz. Już ci napisałem. Wcześniejszy system działania był bezpie
                                                    > czny i
                                                    > > dział
                                                    > > > ał.
                                                    > >
                                                    > > Bo pociąg nie jeździły z takimi prędkościami.
                                                    >
                                                    > To nie ma znaczenia.

                                                    Jak to nie ma znaczenia? Zanim dróżnik wstanie to pędzący z prędkością 160km/h pociąg może być już pod drugim posterunkiem.


                                                    > > >Dróżnik dostawał informację o pociągu i było ok
                                                    > >
                                                    > > Teraz też dostaje informację. Tylko ważniejesze jest bezpieczeństwo od tw
                                                    > oejego
                                                    > > czasu spędzonego w samochodzie.
                                                    >
                                                    > Już ci napisałem. To pokazuje słabość kolei. Wydaje się duże pieniądze na zakup
                                                    > pociągów, wydaje się duże pieniądze na remont sieci a na urządzenia bezpieczeń
                                                    > śtwa się skąpi i bazuje na tym co dróżnik kliknie czy jak zamelduje przez radio
                                                    > . Kliknięcie dróżnika może być dodatkowym zabezpieczeniem.

                                                    Zawsze musi zrobić to człowiek. Nie ma wyjścia i nigdzie nie stosuje się bezzałogowych systemów. To elektronika jest zabezpieczeniem na wypadek gdyby dróżnik zasnął lub zasłabł a nie odwrotnie.


                                                    > > Hehehe, czyli co? proponujesz zamykanie przejazdów zgodnie z rozkładem ja
                                                    > zdy?
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    To jak? Przecież napisałeś, że pociągi jeżdżą wg rozkładu i wiadomo gdzie w danym momencie są.


                                                    > > > Problemem były pr
                                                    > > > zejazdy niestrzeżone(bez zapór czy człowiek)
                                                    > > > Z tego co piszesz przy remoncie torów "poprawiono" działanie system
                                                    > u. Ter
                                                    > > az dró
                                                    > > > żnik musi poczekać z otworzeniem zapór aż zamelduje że pociąg przej
                                                    > echał.
                                                    > >
                                                    > > To chyba logiczne.
                                                    >
                                                    > Nie to nie jest logiczne. Skoro wcześniej nie musiał

                                                    Bo wcześniej były inne warunki , m.in. wolne pociągi, kiepska trakcja. Teraz przesiedliśmy się na IC i trzeba zweryfikować dawne metody.


                                                    >a na wielu trasach ciągle
                                                    > nie musi i nie ma z tego powodu wypadków.

                                                    Podaj miejsce gdzie nie musi.


                                                    > Nawet na trasach gdzie jeździ pendolino nie musi na każdym przejeździe czekać n
                                                    > a zgodę. Jak to jest właściwie?

                                                    Na którym posterunku otwiera dróżnik zapory przed powiadomieniem głównego posterunku na trasie Pendolino.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:21
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Jak to nie ma znaczenia? Zanim dróżnik wstanie to pędzący z prędkością 160km/h
                                                    > pociąg może być już pod drugim posterunkiem.

                                                    To pokazuje słabość kolei. Bazuje na kliknięciu przez człowieka.

                                                    > To jak? Przecież napisałeś, że pociągi jeżdżą wg rozkładu i wiadomo gdzie w dan
                                                    > ym momencie są.

                                                    Bo mniej więcej jeżdżą i wiadomo gdzie są. Ale to nie oznacza że piszę o zamykaniu zapór zgodnie z rozkładem.

                                                    > Bo wcześniej były inne warunki , m.in. wolne pociągi, kiepska trakcja. Teraz pr
                                                    > zesiedliśmy się na IC i trzeba zweryfikować dawne metody.

                                                    Na trasach u mnie w okolicy nie zweryfikowano dawnych metod. Na szczęście. I otwierają zapory szybko.
                                                    Szkoda ze nie zweryfikowano dawnych metod tylko pozostawiono niestrzeżone przejazdy. Również na trasach pendolino

                                                    > >a na wielu trasach ciągle
                                                    > > nie musi i nie ma z tego powodu wypadków.
                                                    >
                                                    > Podaj miejsce gdzie nie musi.

                                                    Już ci napisałem. Choćby na 8 i 26

                                                    > > Nawet na trasach gdzie jeździ pendolino nie musi na każdym przejeździe cz
                                                    > ekać n
                                                    > > a zgodę. Jak to jest właściwie?
                                                    >
                                                    > Na którym posterunku otwiera dróżnik zapory przed powiadomieniem głównego poste
                                                    > runku na trasie Pendolino.

                                                    Nie wiem jaki to posterunek. Zlokalizuj go sam

                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:33
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jak to nie ma znaczenia? Zanim dróżnik wstanie to pędzący z prędkością 16
                                                    > 0km/h
                                                    > > pociąg może być już pod drugim posterunkiem.
                                                    >
                                                    > To pokazuje słabość kolei. Bazuje na kliknięciu przez człowieka.

                                                    Bo innego wyjścia nie ma i nikt inny tez nie stosuje innej niż ta zasady.


                                                    > > To jak? Przecież napisałeś, że pociągi jeżdżą wg rozkładu i wiadomo gdzie
                                                    > w dan
                                                    > > ym momencie są.
                                                    >
                                                    > Bo mniej więcej jeżdżą i wiadomo gdzie są.

                                                    Mniej więcej to można sobie wypić a nie bazować w kwestii bezpieczeństwa na "mniej więcej"



                                                    > > Bo wcześniej były inne warunki , m.in. wolne pociągi, kiepska trakcja. Te
                                                    > raz pr
                                                    > > zesiedliśmy się na IC i trzeba zweryfikować dawne metody.
                                                    >
                                                    > Na trasach u mnie w okolicy nie zweryfikowano dawnych metod. Na szczęście. I ot
                                                    > wierają zapory szybko.

                                                    Który to posterunek w okolicy? Nie wiesz? Wiesz.


                                                    > Szkoda ze nie zweryfikowano dawnych metod tylko pozostawiono niestrzeżone przej
                                                    > azdy. Również na trasach pendolino

                                                    Gdzie?


                                                    > > >a na wielu trasach ciągle
                                                    > > > nie musi i nie ma z tego powodu wypadków.
                                                    > >
                                                    > > Podaj miejsce gdzie nie musi.
                                                    >
                                                    > Już ci napisałem. Choćby na 8 i 26

                                                    Podaj skrzyżowanie a nie całą drogę od Wrocławia do Białegostoku


                                                    > > > Nawet na trasach gdzie jeździ pendolino nie musi na każdym przejeźd
                                                    > zie cz
                                                    > > ekać n
                                                    > > > a zgodę. Jak to jest właściwie?
                                                    > >
                                                    > > Na którym posterunku otwiera dróżnik zapory przed powiadomieniem głównego
                                                    > poste
                                                    > > runku na trasie Pendolino.
                                                    >
                                                    > Nie wiem jaki to posterunek.

                                                    To jest wyjazd z bocznicy a nie regularna trasa. To jak Warszawa-Odolany.
                                                    Coś w tym temacie.
                                                    www.google.pl/maps/@52.216207,20.913848,3a,75y,43.41h,82.91t/data=!3m4!1e1!3m2!1s3Zx414Nq6oAJLZeRSpFgRQ!2e0
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:50
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Mniej więcej to można sobie wypić a nie bazować w kwestii bezpieczeństwa na "mn
                                                    > iej więcej"

                                                    Nikt nie mówi o bazowaniu na mniej więcej.

                                                    > Który to posterunek w okolicy? Nie wiesz? Wiesz.

                                                    Już ci pisałem wielokrotnie.
                                                    Nie wiem jak te posterunki się nazywają. Są to posterunki na liniach 8 i 26. Wybierz sobie.

                                                    > Gdzie?

                                                    Na trasie , którędy jeździ pendolino I nie jest to jedyny taki przejazd.
                                                    To doskonale obrazuje podejście do bezpieczeństwa.

                                                    > > Już ci napisałem. Choćby na 8 i 26
                                                    >
                                                    > Podaj skrzyżowanie a nie całą drogę od Wrocławia do Białegostoku

                                                    8 jest z Warszawy do Krakowa.

                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 13:56
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Mniej więcej to można sobie wypić a nie bazować w kwestii bezpieczeństwa
                                                    > na "mn
                                                    > > iej więcej"
                                                    >
                                                    > Nikt nie mówi o bazowaniu na mniej więcej.

                                                    Napisałeś, że wiadomo kiedy zamykać bo przecież jest rozkład jazdy "Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp"



                                                    > > Który to posterunek w okolicy? Nie wiesz? Wiesz.
                                                    >
                                                    > Już ci pisałem wielokrotnie.
                                                    > Nie wiem jak te posterunki się nazywają. Są to posterunki na liniach 8 i 26. Wy
                                                    > bierz sobie.
                                                    >
                                                    > > Gdzie?
                                                    >
                                                    > Na trasie , którędy jeździ pen
                                                    > dolino
                                                    I nie jest to jedyny taki przejazd.
                                                    > To doskonale obrazuje podejście do bezpieczeństwa.

                                                    Co ten link ma wspólnego z posterunkiem z dróżnikiem?


                                                    > > > Już ci napisałem. Choćby na 8 i 26
                                                    > >
                                                    > > Podaj skrzyżowanie a nie całą drogę od Wrocławia do Białegostoku
                                                    >
                                                    > 8 jest z Warszawy do Krakowa.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Droga_krajowa_nr_8_%28Polska%29
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 14:04
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Napisałeś, że wiadomo kiedy zamykać bo przecież jest rozkład jazdy "Przecież po
                                                    > ciągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp"

                                                    Co nie oznacza mniej więcej czy bazowanie na rozkładzie jazdy.

                                                    > Co ten link ma wspólnego z posterunkiem z dróżnikiem?

                                                    To pokazuje podejście do bezpieczeństwa. Robimy kierowcom na złość (jeżeli wierzyć w twoje informacje) a z drugiej strony zostawiamy niestrzeżone przejazdy na trasie kolei wielkich prędkości.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_8
                                                    Na tej trasie są przejazdy gdzie szlabany otwierane sa od razu po przejeździe pociągu. Bez czekania na zezwolenie od góry. Na 26 też.
                                                    I jeszcze do poczytania. biala24.pl/?id=Informacje&x=16938
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 14:09
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Napisałeś, że wiadomo kiedy zamykać bo przecież jest rozkład jazdy "Przec
                                                    > ież po
                                                    > > ciągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany i
                                                    > tp"
                                                    >
                                                    > Co nie oznacza mniej więcej czy bazowanie na rozkładzie jazdy.


                                                    Tylko na czy? Przecież dokładnie napisałeś, że wiadomo kiedy zamknąć szlaban bo jest rozkład jazdy:Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp"


                                                    To jest bazowanie na rozkładnie jazdy w kwestii zamykania szlabanów.

                                                    > > Co ten link ma wspólnego z posterunkiem z dróżnikiem?
                                                    >
                                                    > To pokazuje podejście do bezpieczeństwa.

                                                    Ale my nie o tym rozmawiamy. Rozmawiamy o spóźnionym.....otwieraniu zapór.

                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 14:27
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > To jest bazowanie na rozkładnie jazdy w kwestii zamykania szlabanów.

                                                    Napiszę po raz ostatni.
                                                    Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejowych na podstawie rozkładu jazdy

                                                    > > > Co ten link ma wspólnego z posterunkiem z dróżnikiem?
                                                    > >
                                                    > > To pokazuje podejście do bezpieczeństwa.
                                                    >
                                                    > Ale my nie o tym rozmawiamy. Rozmawiamy o spóźnionym.....otwieraniu zapór.

                                                    O opóźnione otwieranie zapór jest z jakich względów? Tak wiem. Wydali kasę na pociągi i nie starczyło na system monitorowania ruchu pociągów. Więc bez informacji dróżnika gdzie pociąg już był leżą.
                                                    Tak więc rozmawiamy o tych przejazdach. Twierdzisz że ze względów bepieczeństwa dróżnik musi czekać na zgodę na otworzenie rogatek Z tych samych względów ktoś uznał że przejazd niestrzeżony na cmk jest ok.

                                                    > I dalej są to rozjazdy i przejazdy z prędkościami dla 100 wagonów z cysternami a nie szlak > dalekobieżny.

                                                    Co to oznacza szlak dalekobieżny? Czemu akurat ta trasa jest nieistotna?
                                                    Na tej trasie otwierane są zapory sekundy po przejeździe pociągu.
                                                    I jeżdżą tędy pociągi pasażerskie.
                                                    Na 26 też. I nie ma z tego powodu wypadków.



                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 14:59
                                                    Napisałeś ze z rozkładu jazdy wiemy gdzie jest pociąg i wiemy kiedy zamknąć zapory.
                                                    Opóźnienie w zamykaniu zapór jest spowodowane względami bezpieczeństwa. Po przejechaniu pociągu dróżnik musi wykonać określone czynności w odpowiedniej kolejności. Otwarcie zapór następuje dopiero po wydaniu polecenia przez przełożonego.
                                                    Na liniach gdzie prędkości i natężenie są niskie mogą sobie stać samodzielne posterunki jak ten wspomniany prze mnie Warszawa-Odolany. Na szlakach dalekobieżnych takich posterunków nie ma bo dopuszczalna prędkość to 160km/h. Jeśli jest gdzieś posterunek samodzielny to nawet Pierdolino jedzie tam 80km/h vide Legionowo choć z innego powodu.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 15:05
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Napisałeś ze z rozkładu jazdy wiemy gdzie jest pociąg i wiemy kiedy zamknąć zap
                                                    > ory.

                                                    Zacytuję sam siebie.
                                                    Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejowych na podstawie rozkładu jazdy

                                                    > Opóźnienie w zamykaniu zapór jest spowodowane względami bezpieczeństwa

                                                    Jakimi względami? Konkretnie. Dlaczego dróżnik musi poinformować gdzie pociąg był i czemu nie może to poczekać 20 sekund?

                                                    I czemu spotyka się przejazdy gdzie zapory otwierane są od razu po przejeździe pociągu?
                                                    I nie wpływa to negatywnie na bezpieczeństwo?
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 21:33
                                                    samspade napisał:


                                                    > Zacytuję sam siebie.
                                                    > Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejow
                                                    > ych na podstawie rozkładu jazdy


                                                    Nie. To ja zcytuję ciebie: "Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp"

                                                    Wg ciebie dzieki rozkladowi jazdy wiemy gdzie dany pociąg jest i kiedy zamknąć zapory.



                                                    > > Opóźnienie w zamykaniu zapór jest spowodowane względami bezpieczeństwa
                                                    >
                                                    > Jakimi względami? Konkretnie.

                                                    Takimi, że pociąg dogina 160km/h i najpierw trzeba zadbać by powiadomić o nim kolejene posterunki a dopiero ułatwiać życie darmozjadom.


                                                    > I czemu spotyka się przejazdy gdzie zapory otwierane są od razu po przejeździe
                                                    > pociągu?

                                                    Bo na nich pociągi jadą np 80km/h i sa to mało zatłoczone szlaki o krótkich przebiegach bądź slabo używane przejazdy jak ten Warszawa Odolany.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 22:05
                                                    Co do zamykania przejazdów według rozkładu napisałem jednoznacznie. twoje wyrywanie zdania z kontekstu i dopisywanie dużego co nieco tego nie zmieni.
                                                    I to co piszesz wskazuje na to jak fatalnie zorganizowana jest kolej. Jeżeli o przejeżdżających pociągu informują droznicy a nie ma automatycznych systemów w pociągach. Kamieni kupa. Wydali pieniądze żeby pochwalić się pendolino ze jeździ 200 a potem nie starczyło na bezpieczeństwo. Oszczędzili na systemie informującym o jeździe pociągu. Qfa u mnie na wsi autobusy mają gps. I jeszcze niestrzeżone przejazdy na trasie gdzie jak to określasz doginaja. Ale system wymyślili w Szwecji. To paaaaaanie. Szwed płakał jak sprzedawał, a teraz się śmieje jak widzi co z tym zrobili.
                                                    Widzisz są na naszych torach przejazdy gdzie da się otworzyć przejazd bezpośrednio po przejeździe pociągu. Widać tam nie ma nowoczesności. I dobrze. Jest i bezpiecznie i dobrze dla darmozjadow.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 23:17
                                                    samspade napisał:

                                                    > Co do zamykania przejazdów według rozkładu napisałem jednoznacznie. twoje wyryw
                                                    > anie zdania z kontekstu i dopisywanie dużego co nieco tego nie zmieni.

                                                    "Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać szlabany itp"

                                                    To zdanie nie zostało wyrwane z kontekstu. To całe zdanie w kwestii o co należy się opierać podczas podejmowania decyzji o zamknięciu zapór.

                                                    > I to co piszesz wskazuje na to jak fatalnie zorganizowana jest kolej. Jeżeli o
                                                    > przejeżdżających pociągu informują droznicy a nie ma automatycznych systemów w
                                                    > pociągach.

                                                    Są automatyczne systemy i w pociągach i na trasie lecz nikt o zdrowych zmysłach nie powierzy bezpieczeństwa setek ludzi tylko czujnikom. Dlatego potrzebny jest człowiek. Pytanie: czy wsiadłbys do samolotu w którym nie ma pilotów i ląduje on na lotnisku obsługiwanym tylko i wyłącznie przez komputery? Oczywiscie nie. Więc czemu chcesz by ruch i jego bezpieczeństwo na kolei zależało jedynie od zawodnej elektroniki?
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 31.03.15, 12:29
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Co do zamykania przejazdów według rozkładu napisałem jednoznacznie. twoje
                                                    > wyryw
                                                    > > anie zdania z kontekstu i dopisywanie dużego co nieco tego nie zmieni.
                                                    >
                                                    > "Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    > zlabany itp"

                                                    >
                                                    > To zdanie nie zostało wyrwane z kontekstu. To całe zdanie w kwestii o co należy
                                                    > się opierać podczas podejmowania decyzji o zamknięciu zapór.

                                                    Jest to wyrwane zdanie z kontekstu do którego dopisałeś sobie duuuuże co nieco.
                                                    Napisałem konkretnie: "Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejowych na podstawie rozkładu jazdy"
                                                    Tak więc kiedy piszesz że proponowałem zamykanie zapór według rozkładu mijasz się z prawdą. Celowo mijasz się z prawdą. A mówiąc wprost kłamiesz.

                                                    > Są automatyczne systemy i w pociągach i na trasie lecz nikt o zdrowych zmysłach
                                                    > nie powierzy bezpieczeństwa setek ludzi tylko czujnikom. Dlatego potrzebny jes
                                                    > t człowiek. Pytanie: czy wsiadłbys do samolotu w którym nie ma pilotów i ląduje
                                                    > on na lotnisku obsługiwanym tylko i wyłącznie przez komputery? Oczywiscie nie.
                                                    > Więc czemu chcesz by ruch i jego bezpieczeństwo na kolei zależało jedynie od z
                                                    > awodnej elektroniki?

                                                    Nigdzie nie napisałem że chcę aby bezpieczeństwo na kolei zależało tylko od elektroniki.
                                                    Uważam że jeżeli prawdą jest to co piszesz na temat procedur otwierania zapór pokazuje w jak słabym stanie jest nasza kolej jeżeli bazuje na człowieku i kluczowe jest natychmiastowe wprowadzenie informacji o tym gdzie był pociąg. Że ta informacja nie może poczekać aż dróżnik otworzy zapory. Jednocześnie na trasie szybkich kolei pozostały przejazdy niesterowane. Kamieni kupa.
                                                    Pozostaje pytanie czy prawdziwe są twoje informacje o tych procedurach. Szczególnie w zestawieniu z tym co widzę na co dzień przejeżdżając czasem prze przejazdy. Jednak można otworzyć wcześniej.
                                                    Nie uwierzę że kluczowe jest wprowadzenie do systemu informacji ze przejechał pociąg. Że nie można poczekać kilku sekund. Że kolej opiera się dróżnikach wypatrujących pociągu. Skoro w autobusach od dawna stosowane są różne metody lokalizacji pojazdu. I dla jasności nie piszę że należy bazować tylko na elektronice. Uważam ze człowiek powinien być dodatkiem a nie podstawą.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 31.03.15, 14:46
                                                    Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    zlabany itp"

                                                    To napisałeś dokładnie słowo w słowo. Nic innego nie napisałeś. Wg ciebie wiemy gdzie pociąg się aktualnie znajduje ponieważ jedzie zgodnie z rozkładem jazdy.
                                                    Bezpieczeństwo zależy od człowieka i elektroniki a ważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa jest powiadomienie kolejnego/nych posterunków o rzeczywistym położeniu składu gdyż na elektronice nie możemy polegać. Elektronika może powiadamiać automatycznie następny punkt ale może zawieść. Dlatego człowiek musi powiadomić również. Zawsze tak było na kolei. Dawniej też tyle ze dawniej pociągi jeździły wolniej a powiadamiano telefonicznie. Był wtedy czas na zarówno podniesienie zapór jak i na powiadomienie. Na trasie Warszawa - Berlin ruch pociągów odbywa się tak gęsto, że czasami zapory są otwierane na czas który nie pozwala na przejazd więcej niż 3-4 samochodów ponieważ pociągi dymają co kilka minut. Nie ma czasu na obijanie się
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 31.03.15, 14:58
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Wg ciebie wiemy> gdzie pociąg się aktualnie znajduje ponieważ jedzie zgodnie z rozkładem jazdy.

                                                    Kłamiesz. Bezczelnie łżesz. Kiedyś pisałeś że jesteś człowiekiem na poziomie.
                                                    Teraz pokazałeś na jakim. Jesteś kłamcą.

                                                    > Bezpieczeństwo zależy od człowieka i elektroniki a ważniejsze z punktu widzenia
                                                    > bezpieczeństwa jest powiadomienie kolejnego/nych posterunków o rzeczywistym po
                                                    > łożeniu składu gdyż na elektronice nie możemy polegać.

                                                    Dróżnik nie informuje o rzeczywistym położeniu pociągu.

                                                    > Elektronika może powiadamiać automatycznie następny punkt ale może zawieść. Dlatego człowiek musi powiadomić również.

                                                    Nie przeczę że człowiek musi powiadomić. Tyle że to powiadomienie może poczekać kilka czy naście sekund

                                                    Zawsze tak było na kolei. Dawniej też tyle ze dawniej pociągi je
                                                    > ździły wolniej a powiadamiano telefonicznie. Był wtedy czas na zarówno podniesi
                                                    > enie zapór jak i na powiadomienie. Na trasie Warszawa - Berlin ruch pociągów od
                                                    > bywa się tak gęsto, że czasami zapory są otwierane na czas który nie pozwala na
                                                    > przejazd więcej niż 3-4 samochodów ponieważ pociągi dymają co kilka minut. Ni
                                                    > e ma czasu na obijanie się

                                                    I na tej trasie też czekają z podniesieniem zapór dziesiąt sekund?
                                                    To pokazuje głupotę tego rozwiązania. Czekać z otworzeniem dziesiąt sekund po to żeby otworzyć zapory na na sekund naście. Brawo.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 31.03.15, 18:37
                                                    Nie klamię. To są twoje słowa. Mówią one ze wiemy gdzie pociąg się znajduje bo mamy rozkład jazdy:
                                                    Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    zlabany itp"
                                                    .
                                                    Dróżnik informuje o położeniu pociągu ze ten minął właśnie jego posterunek. Gdyby wpierw otworzył zapory (jak sugerujesz), to po ich otwarciu rzeczywiście dróżnik nie zna już położenia pociągu. Powiadomienie poczekać nie może.
                                                    Na tej trasie tez najpierw powiadamiają a później podnoszą a nie odwrotnie. To, że natężenie ruchu nie pozwala na dłuższe otwarcie zapór to już wina pasażerów bo to ich chęć podróżowania wymusza tak często ruch.
                                                  • samspade Re: Juz wiem!!! 31.03.15, 19:31
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie klamię. To są twoje słowa.

                                                    Kłamiesz. To jest zdanie wyrwane z kontekstu z dopisaną twoją fantazją.
                                                    Powtórzę po raz ostatni.
                                                    Nawet ktoś taki jak ty musi to zrozumieć.
                                                    Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejowych na podstawie rozkładu jazd

                                                    > Dróżnik informuje o położeniu pociągu ze ten minął właśnie jego posterunek. Gdy
                                                    > by wpierw otworzył zapory (jak sugerujesz), to po ich otwarciu rzeczywiście dró
                                                    > żnik nie zna już położenia pociągu. Powiadomienie poczekać nie może.

                                                    To pokazuje jak słaby jest system. Że dróżnik informuje o tym gdzie był pociąg i nie może poczekać to kilku sekund.
                                                    Ale paaaaaaaaanie to szwedzki system. Tyle że w Szwecji wiedza o istnieniu gps czy innych nadajników.

                                                    > Na tej trasie tez najpierw powiadamiają a później podnoszą a nie odwrotnie.

                                                    Ty tak twierdzisz. I w sumie mogę w to uwierzyć mieszkamy w końcu w Polsce.
                                                    Moje zdanie co do tego wyraziłem już wyżej i nie będę się powtarzał.
                                                    I na tym zakończ rozmowę z tobą.
                                                    Manipulujesz i kłamiesz. Nie będę z tobą rozmawiał. Bo to przypomina rozmowę z głupkiem.
                                                    To jest rozmowa z głupkiem i sprowadziłeś sprawę do swojego poziomu.
                                                    Przegrywam doświadczeniem
                                                    Temat zamknięty.
                                                    EOT
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 01.04.15, 00:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie klamię. To są twoje słowa.
                                                    >
                                                    > Kłamiesz. To jest zdanie wyrwane z kontekstu z dopisaną twoją fantazją.

                                                    Wklejam tylko twoje słowa. Nic nie fantazjuje:
                                                    Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    zlabany itp"




                                                    > Powtórzę po raz ostatni.
                                                    > Nawet ktoś taki jak ty musi to zrozumieć.
                                                    > Nie proponowałem ani nie proponuję żeby opierać działanie przejazdów kolejow
                                                    > ych na podstawie rozkładu jazd


                                                    Ja też nie pisze o propozycji tylko o tej głupocie jaką strzeliłeś pisząc te słowa:
                                                    Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    zlabany itp"


                                                    > > Dróżnik informuje o położeniu pociągu ze ten minął właśnie jego posterune
                                                    > k. Gdy
                                                    > > by wpierw otworzył zapory (jak sugerujesz), to po ich otwarciu rzeczywiśc
                                                    > ie dró
                                                    > > żnik nie zna już położenia pociągu. Powiadomienie poczekać nie może.
                                                    >
                                                    > To pokazuje jak słaby jest system. Że dróżnik informuje o tym gdzie był pociąg
                                                    > i nie może poczekać to kilku sekund.

                                                    No dróżnik nie może poczekać klika sekund, bo wtedy pociąg już nie będzie już wiedział o tym gdzie ten pociąg się znajduje. Informacja byłaby nieaktualna.

                                                    > Ale paaaaaaaaanie to szwedzki system. Tyle że w Szwecji wiedza o istnieniu gps
                                                    > czy innych nadajników.

                                                    My też o tym wiemy i co z tego? Zarówno GPS jak i inne czujniki to to tylko elektronika którą musi kontrolować żywy organizm. Nawet w Szwecji.


                                                    > > Na tej trasie tez najpierw powiadamiają a później podnoszą a nie odwrotni
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Ty tak twierdzisz. I w sumie mogę w to uwierzyć mieszkamy w końcu w Polsce.
                                                    > Moje zdanie co do tego wyraziłem już wyżej i nie będę się powtarzał.

                                                    Bo nie masz co powtarzać. System jest międzynarodowy i wszędzie działa tak samo. Dróżnik najpierw informuje główny posterunek o tym, że pociąg minął jego posterunek, otrzymuje potwierdzenie że wiadomość dotarła do adresata, otrzymuje rozkaz otwarcia zapór lub je tylko odblokowuje a podnoszone są zdalnie (bo takie rozwiązanie też istnieje), samochody zaczynają przejeżdżać gdy do posterunku dociera informacja, że z naprzeciwka zbliża się kolejny pociąg np do Warszawy i nalezy opuścić zapory. Ponieważ interwał pomiędzy pociągami był niewielki, przejechały tylko po 3 pojazdy w każdym kierunku. Proste? Proste. Tu nikt inny niczego innego nie wymyślił i nie wymyśli. Nawet Szwedzi. Chyba, że polikwidują przejazdy.



                                                    > I na tym zakończ rozmowę z tobą.
                                                    > Manipulujesz i kłamiesz.

                                                    Nic nie manipuluję, nic nie kłamię. Podaję tylko twoje słowa jako przykład głupoty a brzmią one tak:
                                                    Przecież pociągi jeżdżą według rozkładu i wiadomo gdzie są. Kiedy zamykać s
                                                    zlabany itp"

                                                    Bedę je powtarzał do momentu aż się przyznasz, że to głupota co napisałeś lub przestaniesz pisać co będzie tego jawnym dowodem.

                                                    Nie będę z tobą rozmawiał. Bo to przypomina rozmowę z
                                                    > głupkiem.
                                                    > To jest rozmowa z głupkiem i sprowadziłeś sprawę do swojego poziomu.
                                                    > Przegrywam doświadczeniem
                                                    > Temat zamknięty.
                                                    > EOT

                                                    Powtarzam ci to do znudzenia: temat będzie zamknięty gdy ja tak zdecyduję.
                                                  • ocala Re: Juz wiem!!! 30.03.15, 14:12
                                                    I dalej są to rozjazdy i przejazdy z prędkościami dla 100 wagonów z cysternami a nie szlak dalekobieżny.
    • edek40 Co sklania do "skoku" przez przejazd? 14.04.15, 12:50
      W zawodach sportowych pogon za wynikiem:



      W Polsce zdecydowanie zbyt dlugi czas oczekiwania.

      Na kolejnym filmie widac jak malo czasu uplywa od zamkniecia zapor do pojawienia sie pociagu. Tak, tak, wiem. W Polsce nie mozliwe. W Polsce, z uwagi na bardzo kiepskie zdyscyplinowanie, wszelkie szykany/spowalniacze i takie tam MUSZA byc o wiele bardziej restrykcyjne. A ze nie widac poprawy... No coz. Nalezy dalej ograniczac predkosc, wydluzac czas zamkniecia zapor, malowac coraz dluzsze ciagle linie i patrzec czy pomaga. A jak nie pomaga nalezy dalej ograniczac....
      • ocala Re: Co sklania do "skoku" przez przejazd? 14.04.15, 15:22
        A to nie jest automat? W telefonie słabo widać.
        • edek40 Re: Co sklania do "skoku" przez przejazd? 15.04.15, 09:59
          > A to nie jest automat? W telefonie słabo widać.

          Automat zamykajacy zapory chwile przed pociagiem.
          • ocala Re: Co sklania do "skoku" przez przejazd? 15.04.15, 12:45
            edek40 napisał:

            > > A to nie jest automat? W telefonie słabo widać.
            >
            > Automat zamykajacy zapory chwile przed pociagiem.

            U mnie też jest automat i zamyka na chwilę przed pociągiem i otwiera 10 sekund po jego przejechaniu. Drugi z przejazdów jest z dróżnikiem i ten otwiera się nawet później niż ten automatyczny. To chyba normalne?
    • samspade Wiedeo z przejazdu kolejowego 14.04.15, 16:17
      Widać nie dbają tam o bezpieczeństwo. Zapory zamykane pól minuty przed pociągiem a otwierane 10 po. Zgroza. Ile tam osób musi ginąć na drogach. Zgroza.

    • edek40 A Polakow dbaja 23.04.15, 14:58
      Tylko nikt nie ma pojecia czemu, tak zadbani, przejezdzaja pomimo zamkniecia...?

      Niestety film trwa tylko 1 minute i 5 sekund. Sadzac z ilosc aut szlabany sa juz jakis czas opuszczone. Nie wiemy kiedy (i czy) dojedzie pociag....
      • ocala Re: A Polakow dbaja 24.04.15, 21:41
        edek40 napisał:

        > Tylko nikt nie ma pojecia czemu, tak zadbani, przejezdzaja pomimo zamkniecia...?

        Co to oznacza "tak zadbani" ? Przejeżdżają bo to polscy kierowcy.
        • edek40 Re: A Polakow dbaja 26.04.15, 15:36
          > Przejeżdżają bo to polscy kierowcy.

          Przejezdzaja, bo czas oczekiwania jest absurdalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka