Dodaj do ulubionych

zamarznięta chłodnica?

23.01.10, 20:58
Dzisiaj moje autko się przegrzewa na mrozie! Wczoraj jeździło
normalnie, dzisiaj odpaliłem i dość szybko wskazówka temp. silnika
powędrowała na czerwone pole. Silnik gorący, w zbiorniczku
wyrównawczym coś bulgocze (płynu w nim opór, nie że się wylał po
prostu), a chłodnica zimna. Z nawiewów w środku też mrozem wali.
Możliwe, że coś przymarzło w układzie chłodzenia i stąd ten cały
cyrk? W poprzednie mrozy po kilkanaście stopni, nic takiego się nie
zdażyło. Zalany był płyn, nie woda, ale może coś 'ze starości' mógł
się pogorszyć(?) Było -16, w nocy może i zimniej... Co sądzicie? A
może to jednak inna awaria?
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: zamarznięta chłodnica? 23.01.10, 21:00
      Na odległość to nie ma sensu zgadywać. Jedź do mechanika po prostu. Rzuci okiem
      i będzie wiedział 10x lepiej niż niejeden forumowy jasnowidz.
      • bilb0 Re: zamarznięta chłodnica? 23.01.10, 21:04
        W niedziele to nie łatwo z mechanikiem...
        Pytam tylko, czy taki wariant z przymarznięciem jest w ogóle
        możliwy. Czy też np. powinna się odmrozić od pracującego silnika...
    • crannmer Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamkniete" 23.01.10, 21:34
      Dorazna pomoc przy przegrzewaniu:
      zatrzymac sie, silnik pracuje,
      ogrzewanie na maks. temperature,
      dmuchawa na maks. obroty.

      Czekac, az temperatura opadnie. Jesli nie opadnie, zgasic silnik i dzwonic po
      autopomoc. Jesli przegrzejesz, mozesz uszkodzic (albo juz uszkodzilas) uszczelke
      pod glowica. Wtedy bedzie sie grzal jeszcze szybciej.
      • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 21:40
        Nie opada i z nawiewów cały czas wali zimne. Gdyby to był termostat,
        to chyba by grzało do środka(?) Co ciekawe, jak zakręcę
        rozrusznikiem, to zanim zaskoczy, wskazówka temp. wyraźnie opada na
        czas kręcenia.
        • crannmer Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 21:44
          bilb0 napisał:

          > Nie opada i z nawiewów cały czas wali zimne.

          A sam silnik (dotkniety reka) jest goracy?
          Jesli nie, to nalezaloby szukac w elektryce czujnika lub/i wskaznika temperatury.

          Tak czy inaczej: wybierz sie do warsztatu.
          • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 21:52
            Do warsztatu dotrę na pewno. Chyba, że mu się jutro 'odprawi'. Sam
            silnik jest gorący, chociaż od góry raczej nie parzy. Smrodek jednak
            dziwny wydaje, więc czujnik raczej nie kłamie. Poza tym jak chwilę
            postoi zgaszony to wskazówka stopniowo opada.
            Jakby płyn w tych kanalikach chłodnicy zamarzł, to by nie rozmroził
            się przy takim przegrzewaniu i bulgotach w zbiorniczku wyrównawczym?
            (na moje bolka oko, mógłby się tak od razu nie odetkać)
            • ulubiony19 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:05
              Koleżanko,jak ktoś wyżej napisał,ciężko reperować na odległość;)
              Ale...
              Z dużym prawdopodobieństwem stwierdzam9jeśli silnik się faktycznie
              przegrzewa),że termostat jest spsuty(bardzo tania część przeważnie,a
              jaki samochód?),tzn. w tym przypadku zaciął się w
              pozycji "zamknięty";)
              A włącza się wentylator pod maską?
              Czy auto nie wydaje dziwnych odgłosów(od pompy cieczy na ten
              przykład)?
              Czy silnik ogólnie dobrze pracuje?
              Czy skutecznie działa ogrzewanie?

              Pozdr

              Pozdr
              • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:13
                Koleżanko :-) no już dwa razy pisałem, że nie działa ogrzewanie.
                Wiadomo, że się nie naprawi na odległość, ale pogdybać można. Bo jak
                jest szansa, że to jakiś korek lodowy (jak wujaszej niżej napisał),
                to może pomyślę, jak go jutro odmrozić.
                • ulubiony19 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:18
                  Bo jak
                  > jest szansa, że to jakiś korek lodowy (jak wujaszej niżej
                  napisał),
                  > to może pomyślę, jak go jutro odmrozić.

                  Do garażu/szopy/stodoły/pokoju/...;)

                  A jeśli już,to pomyślałbym o wymianie płynu wraz z płukaniem układu;)

                  Pozdr kolego:)
                  • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:28
                    Zalewałem i uzupełniałem go zawsze płynem, ale może jakoś on 'moc'
                    stracił(?) Hmmm, ostatnio mu dolałem trochę (zbiorniczek był na
                    minimum) z (chyba) otwartej ok roku butelki, może to go dobiło... A
                    auto to Omcia MV6 '97.
                    • ulubiony19 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:32
                      > Zalewałem i uzupełniałem go zawsze płynem, ale może jakoś on 'moc'
                      > stracił(?) Hmmm, ostatnio mu dolałem trochę (zbiorniczek był na
                      > minimum) z (chyba) otwartej ok roku butelki, może to go dobiło...
                      A
                      > auto to Omcia MV6 '97.

                      Jest jeszcze opcja,ze uszczelka pod głowicą się miejscami poddała-
                      rozpisywać się?:)

                      "Omci" szkoda...

                      Pozdr

                      • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:35
                        No rozpisuj :-) Chociaż nie cierpię słuchać o padnietych uszczelkach
                        pod głowicą. Ale czy wtedy by bulgotał płyn w zbiorniczku?
                        • ulubiony19 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:44
                          > No rozpisuj :-) Chociaż nie cierpię słuchać o padnietych
                          uszczelkach
                          > pod głowicą.

                          A ja o nich pisać:)

                          Ale czy wtedy by bulgotał płyn w zbiorniczku?

                          Gdy doszło do faktycznego,pełnoprawnego wypalenia uszczelki,to w
                          układzie może powstawać nadmierne ciśnienie(z którym korek na
                          zbiorniczku już sobie nie radzi).Jeśli płyn w zbiorniczku się jakby
                          przelewa,to jest to normalne następstwo pracy pompy wodnej;)
                          Rozpiszę się jutro...

                          Pozdr
                          • qqbek Złe pytanie! 24.01.10, 00:13
                            Powinno (a raczej powinny- bo kilka pytań tutaj trzeba) brzmieć:

                            A jakiego koloru i jakiej konsystencji jest płyn w zbiorniczku?
                            Czy olej na bagnecie jest jakoś wyjątkowo "płynny" i ma kolor słomkowy, pomimo
                            tego, że zmieniany był już dość dawno temu?
                            Czy z rury wydechowej nie leci przypadkiem duża ilość pary wodnej?

                            Odpowiedzi na pytania:
                            1 - brązowawy, lepki i śmierdzi spalenizną.
                            2 - tak
                            3 - tak

                            i to wystarczy, że na każde z tych pytań z osobna, ale im więcej zgodnych
                            odpowiedzi tym gorzej... oznacza problem z uszczelką pod głowicą.

                            Odpowiedzi inne niż wzmiankowane powyżej na wszystkie 3 pytania sugerują raczej
                            coś innego niż uszczelkę (zablokowany termostat na przykład).
                    • swan_ganz Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 14:14
                      może głupie pytanie mam Koleżanko ale co to jest ta Omcia ? Powiedz
                      to jakos po ludzku... :-)
                      • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 17:27
                        Koleżanko, przecież Omcia to Omcia. Naprawdę nie wiesz? A coś
                        typujesz? :-)
                        • swan_ganz Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 22:32
                          spróbowałem wygulgać ta Twoja Kolezanko "omcie" i wyszło mi, że na
                          czyms takim posuwasz......
                          www30.patrz.pl/u/f/06/66/58/66658.jpg

                          Jak dla mnie to obleci tyle, że trochę nisko zawieszony i czasem
                          mało przyjemnie daje z rury ale skoro trzeba jechac w trasę?

                          To jeszcze raz; co konkretnie w tej Omci Ci zamarzło? :-)

                          Swan
                          ** Just say no to drug reps **
                          nofreelunch.org/

                          • swan_ganz Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 22:33
                            żeby nie było, że cos wymyslam... Tu jest oryginał Omci :-)
                            patrz.pl/zdjecia/omcia
                            • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 22:55
                              No! Bo już właśnie chciałem napisać, że coś wymyslasz :-)

                              Ale wszystko jasne, ktoś tego pieska nazwał Omega, stąd omcia.jpg

                              aleee... jednak wymyślasz...
                              Googlowanie 'omcia' już od 3-ciej do 7-mej pozycji daje odpowiedzi
                              motoryzacyjne a nie zoologiczne. Nawet nie wiedziałem, że to aż tak
                              popularne określenie. Mogłeś też zagooglać 'omcia mv6' i byłoby na
                              pierwszej pozycji. Myślę jednak, że wiesz co piszesz, bo trafnie to
                              ująłeś, iż "trochę nisko zawieszony i czasem mało przyjemnie daje z
                              rury" :-))
            • wujaszek_joe Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:06
              crannmer, a nie może być po prostu tak, że zrobił się gdzieś korek lodowy?
              Podobno termostat jest skonstruowany tak, że zepsuć się może wyłącznie w pozycji
              otwartej?
              • ulubiony19 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 23.01.10, 22:15
                > crannmer

                Hee???:)

                nie może być po prostu tak, że zrobił się gdzieś korek lodowy?

                Może tak być,ale to samochodowy margines dotykający buraków i
                ignorantów samochodowych.Zakładam,że w problematycznym samochodzie
                jest pełnowartościowy płyn;)

                Podobno termostat jest skonstruowany tak, że zepsuć się może
                wyłącznie w pozycj
                > i
                > otwartej?

                Generalnie termostat jest tak skonstruowany,zeby utrzymywać optymalną
                (roboczą) temp. silnika;)
                Ale fakt,bardzo rzadko zacina się w pozycji,o której wyżej
                napisałem.Znakomita większość przypadków to sytuacja,w której
                termostat pozostaje cały czas w pozycji otwartej-
                niedogrzewanie,możliwość przegrzania w pewnych warunkach;)

                Pozdr
          • fredoo Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 10:38
            Jakbym był złośliwy to napisałbym, że "pieprzenie w bambus"
      • andrzejmat Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 13:53
        To by ogrzewanie bylo!
        • andrzejmat Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 14:18
          andrzejmat napisał:

          > To by ogrzewanie bylo!
          A tak to oznacza brak cyrkulacji cieczy .- korek lodowy 'naprawi' sie pewnie sam bo sie ma szansę roztopic - chyba ze pompa zdechła ale to pierwsze raczej...
          • bilb0 Re: Prawd. termostat zepsuty w polozeniu "zamknie 24.01.10, 17:26
            > andrzejmat napisał:
            >
            > > To by ogrzewanie bylo! [...]

            No nareszcie ktoś zauważył :-) że piszę 'ogrzewania brak'

            Rzeczywiście musiał to być korek lodowy. Ale wczoraj wieczorem
            podczas jazdy za nic nie chciał się odkorokować. Dzisiaj na postoju,
            bez dodatkowego wyziebiania powietrzem i po paru próbach, wreszcie
            odpuścił. Przy tym, nie odpuściłby na wolnych obrotach - wtedy
            temperatura szła na czerwone i amen. Ale jak się już tak trochę to
            wszystko nagrzało i zwiększałem obroty, to nagle wskazówka zamiast
            od tych obrotów jeszcze bardziej się wspinać, leciała szybko w dół.
            Widać większe obroty pompy były dopiero w stanie się przebić.
            Powolutku udało się odmrozić. Na początku chłodnica już była gorąca,
            temp. w miarę stabilna, a ogrzewania wciąż brak. Ale i nagrzewnica
            się odmroziła wreszcie.
            Aż z ciekawości kupiłem taki miernik jakości płynu. Zmierzyłem już
            po dolaniu 1L koncentratu, bo coś ubyło tego płynu od tego
            wszystkiego. Okazało się, że wciąż temp. zamarzania oscyluje ok -
            15st. czyli kicha straszna. Dolałem jeszcze 0,5L i na razie więcej
            nie upchnę, ale może już jakoś da radę, na razie. Płyn trzeba będzie
            rzeczywiście wymienić. Nie wiem jak to możliwe, żeby tak 'osłabł'.
            Podejrzewam, że mechanik podczas ostatnich prac, gdzie wymieniał
            cały płyn, musiał się trochę wodą posiłkować :-/
      • petwope do cranmer 24.01.10, 22:53
        no wlasnie w swoim aucie zauwazylem, ze jak dam ogrzewanie na max. i dmuchawe na
        max, to temperatura spada. myslalem, ze to cos nie tak z moim autem. dlaczego
        tak sie dzieje?
        • andrzejmat Re: nie od C. 25.01.10, 13:39
          Bo nagrzewnica plus dmuchawa to dodatkowa chłodnica i to nie kontrolowana termostatem...
          • petwope Re: nie od C. 25.01.10, 14:23
            Człowiek się uczy całe życie:)
            • andrzejmat Re: nie od C. 25.01.10, 18:44
              Przyda sie w górach - upal, przyczepa kamp, grzeje sie - klima out ogrzewanie full, protesty stłumić!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka