cleare
07.02.10, 13:43
mam problem z wycieraczkami. kiedys podczas dlugiej trasy nagle stanely mi
posrodku szyby. podjechalam do najblizszego mechanika, sprawdzil bezpieczniki,
rozebral wszytsko, powiedzial ze mozliwe ze silniczek. oczyscil go, podlał wd,
i wsadzil z powrotem. okazalo sie ze dziala, ale tylko na szybkich obrotach,
na czosowych sie blokuja, a jak sie je popchnie to ida w dol. Nie mial
silniczka na wymiane wiec pojechalam do kolejnego mechanika, ten twierdzi ze
nie trzeba nowego silniczka, bo nie jest on spalony - przeciez "troche"
dziala. ale za to mechanizm przy kierownicy szwankuje, ale nie jest w stanie
mi pomoc bo on nie elektryk. poniewaz czesto wyjezdzam w dlugie trasy, nie
mialam czasu jezdzic i szukac dalej pomocy. jezdzilam z takimi
dzialajacymi...troche :P az w koncu padly calkiem. najpierw dziwnie bylo
slychac jak pracuja - tak jak by opadly mocno na szybe, i o nia tarly...a
potem bum, koniec. teraz tylko jak je pchne to cokolwiek sie rusza. nie jestem
jeszcze w polsce, i nie wiem co tu robic, bo dopoki pogoda ladna mozna
jezdzic, ale kiedys bede musiala wrocic do pl, i 400 km bez wycieraczek -
raczej ciezko. poradzcie co jeszcze moge sprawdzic, jakie "domowe" sposoby na
ta przypadlosc zastosowac..? mial ktos podobny problem? samochod to colt z 97.
bede wdzieczna za rady!
pozdr.