Dodaj do ulubionych

Opony Dębica VIVO

IP: 195.117.254.* 30.07.01, 10:06
Czy ktoś jeszcze jeździ na takich, albo jeżdził niedawno? Jak bardzo ich cena
źle świadczy o jakości? Jeżdżę (od niedawna) Fiatem UNO.
g
Obserwuj wątek
    • Gość: liki Re: Opony Dębica VIVO IP: 212.160.68.* 13.08.01, 14:34
      Naprawdę dobre opony, we wszystkich swoich poprzednich autach uzywałem tylko
      takich opon i było super. Teraz jeste zrozpaczony mo mam coś stomilowskiego na
      felgach (podobno nowość), ślizgam się w każdą stronę a zużycie jest większe niż
      w VIVO.
    • Gość: ixi Re: Opony Dębica VIVO IP: 212.182.119.* 15.08.01, 18:49
      Na tych gumach zrobiłem ok. 20 tys na AR33.Wcześniej miałem założone MICHELINY
      MXT .Jedne i drugie były w tym samym rozmiarze-165/65R13.Oczywiście z uwagi na
      cenę to porównywanie tych dwóch modeli jest trochę bez sensu ,ale jest to mój
      jedyny punkt odniesienia.VIVO gorzej trzymały na mokrym,stosunkowo łatwo
      wpadały w aquaplaning;na suchym przy nieco ostrzejszej jeżdzie w temp.pow.20C
      przerażliwie piszczały na zakrętach.Po przejechaniu ok.15 tys pojawiło się
      bicie na kierownicy ,które nie ustępowało pomimo 2-krotnego wyważania kół.(może
      tak wyważali??).Myślę jednak ,że do "unianki''można to kupić ,z pewnościa będą
      lepsze od używanej zachodniej gumy "prawie nówki" o nieznanej historii.Jeżeli
      jednak lubisz "dać w rurę" to kup sobie coś lepszego .
      Pozdrawiam.
      • jarek_piecha Re: Opony Dębica VIVO 30.08.02, 16:10
        Ja też miałem je w UNO od nowości. Niestety potwierdzam że po 2 latach miałem
        bicie na kierownicy. Po ostatniej zimie gdy wróciłem na VIVO stwierdziłem że
        nie da się jeździć.Kiedy wpadłem w poślizg na lekko mokrej nawierzchni
        wymieniłem przód. Potem jeżdżąc po autostradzie stwierdziłem że przy 110 - 130
        mam głuche huczące wibracje w samochodzie. Wymieniłem też tył i ustąpiło.
        Kupiłem Passio i było OK ale sprzedałem UNO i nie wiem jakie tak naprawdę są.
        Ja nie kupiłbym VIVO.
      • Gość: Maciej Re: Opony Dębica VIVO IP: *.radio-merkury.poznan.pl 21.08.01, 18:58
        w 3 lata zrobiłem na nich w seicento 50 tys km i jeszcze pewnie sporo pojeżdżą
        (z nowym właścicielem). Na zimę je zdejmowałem więc nie wiem jak by się
        spisywały, poza tym nie mialem z nimi zadnych przykrych zdarzeń a jeżdżę
        średnio-ani nie sportowo ani emerycko.
        Ładowanie do Uno(z całym szacunkiem) czegoś droższego byłoby chyba przesadą.
    • Gość: Chryso Re: Opony Dębica VIVO IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 18:28
      Nie kupuj Kormoranów, VIVO są lepsze. Uzyta do produkcji guma jest lepsza,
      bardziej elastyczna. Przy niewielkich przebiegach i ostroznej jeździe mozna
      nawet przetrwac zimę. Jexdziłem na nich w Citroenie AX i bylo ok, co do bicia
      to nic mi o tym nie wiadomo, byc moze osobie ktorej tak sie kola zachowywaly ,
      zle wywazano kola i dopiero przy zakladaniu nowych ktos zrobil to dobrze. jesli
      chcesz sie przekonac ktore lepsze (Kormoran czy Vivo) przejedź palcem po
      oponach. Zaloże sie ze opor jaki stawiaja Vivo jest wiekszy a zatem i
      przyczepnośc. Co do kormoranów no cóz brat kiedys postawil samochód na lekko
      oblodzonej pochylosci i przy zatrzaskiwaniu drzwi o malo nie wpadl do rowu.
      Ostatnio opony VIVO znalazlemm na kolach znajomego Niemca, ktory kupił je u
      siebie w Niemczech. Nie skarżył sie.
    • Gość: jasiek Re: Opony Dębica VIVO IP: 2.3.STABLE* / 193.59.186.* 27.09.02, 12:06
      witam

      jezdze fiatem sc i mam wrazenie,ze kazdy kto mowi, ze vivo sa ok nnigdy nie
      jezdzil na innych gumach.jezdzilem na takich i calkiem przypadkowo , w promocji
      w sklepie kupilem nowki goodyear. niebo a ziemia, mowie wam...
      jak ktos jezdzi pomalu, to moze nie zauwazy roznicy-ale te goodyery nie raz
      mnie uratowaly

      pozdr
      • Gość: Darek Re: Opony Dębica VIVO do sprzedania IP: 5.5.* / *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 19.01.03, 02:59
        No coz, ja jako mlody kierowca nie mam pojecia na temat opon. W tej chwili mam
        opony firmy MABOR 175/70 R13- za pare tysiecy km bede je musial wymienic...
        Zastanawialem sie wlasnie nad Debica - ale po przeczytaniu tych postow chyba
        sobie daruje...

        Mam ciekawa oferte w jednym ze sklepow motoryzacyjnych: Firestone F590FS
        za28,30€, Pirelli P-3000 za 34,50 i Michelin XT1 Energy za 45,95 €- do tego
        Aurora Hankooka za 25.20 euro ... poprzegladalem troche w necie opinie na
        temat tych opon i wyglada na to ze Micheliny sa najlepsze - ale niestety
        najdrozsze... Powaznie mysle zeby zalozyc Pirelli P-3000 co o tym myslicie???
        Jakie macie opinie? Samochod to Seat Ibiza 1.4i. Pozdrawiam serdecznie
        • caerme Re: Opony Dębica VIVO do sprzedania 20.01.03, 23:11
          witaj,
          ja uzywam saxo do spoly, jako autko firmowe 2,5 roku - okolo 85 tys, z tym ze
          przez ostatnie 6 miesiecy ok 30 tys.
          opony ma firmowe czyli jako "letnie" michelinki energy cos tam, jaki zimowski
          takoz michelinki z tym ze chyba alpinus.
          ani jedne ani drugie nie sprawiaja zadnych klopotow. nie sa lyse i bieznik maja
          gleboki, nie narzekam
          piotrek
            • Gość: B4 Re: Opony Dębica VIVO do sprzedania IP: *.kozieglowy.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 23:48
              Nie mówię że są do bani tyklo po prostu miałem z P3000 do czynienia i nie widzę powodu do podniety.
              Jak widzisz są tu również dobre opinie o vivo i michelinach energy. Tych ostatnich akurat nie używałem ale w testach porównawczych wypadają jednoznacznie: oszczędność paliwa kosztem przyczepności. prosta fizyka. aby zużyć mniej energii trzeba zmniejszyć opory toczenia a co za tym idzie również i tarcie. A ludzie są zadowoleni.
              Ja przyjmuje taką zasadę jak potrzebne są buty do taczki typu uno czyli tanie to nie ma co deliberować i tylko kupić polskie, (byle nie "janie dębica passio".)
              Vivo to całkiem udany model jak na swoją cenę a zużywanie, bicie, itp. znacznie bardziej zależy od stanu zawieszenia, geometrii, sposobu eksploatacji, nawierzchni, bla bla...
              Nawiasem mówiąc w takim sprzęcie jak uno czy cienias już sam rozmiar gumy określa miejsce kierowcy w szeregu i szkoda nerwów na dylematy "czy moje opony mają dobrą charakterystykę".
              Zagraniczne tej samej klasy prawie zawsze będą droższe a różnice typu "lepsza na mokrym - gorsza na suchym" przy zwykłej jeździe miejskiej są niezauważalne.
              Dyskusja ma sens kiedy mamy wózek 200+KM i dylamat czy kupić P-ZERO, F-1, czy coś z tej półki, a na trasie ze Świnoujścia do Karpacza ciągle nam pada a z powrotem świeci.
              No dobra niech będzie 100+KM i częste przejażdżki z panienką za miasto.
    • Gość: Mar moim zdaniem marne IP: skory:* / 10.2.13.* 19.01.03, 20:23
      Jeździłem na vivo w cinquecento. Wytrzymywały 40-50 tys. km. Bieżnik zużywał
      się bardzo szybko. Potem przesiadłem się na nieco lepsze samochody i miałem
      Pirelli i Firestone. Zwłaszcza te pierwsze trzymały się bardzo dobrze przez
      długi czas. Rzeźba bieznika nawet po 100 tysiącach jeszcze totalnie
      nie "wyłysiała".
      • Gość: Leon Re: moim zdaniem marne IP: *.swic.dialup.inetia.pl 21.01.03, 02:57
        VIVO to szmelc. Mialem okazje kiedys na nich jezdzic. Sliskie jak nie wiem co!
        Ktos napisal, ze nawet moga przetrwac zime. Ale mumer. Dla takich kazda opona
        jest super, byle sie nie zuzywala i tak jest, bo jest za twarda. Jak zacznie
        padac, to katastrofa.
        Jezeli chodzi o polskie wyroby to zdecydowanie Olsztyn. Taka sama przyczepnosc
        na suchym jak i ma mokrym. Rewelka. Swego czasu Olsztyn posiadal najszybszy
        komp. do badan, a to o czyms swiadczy. Debica kupuje licencje od Goodyera, na
        wyroby ktore on zam wycofuje, ciekawe, nie?
        Z Debicy moge polecic tylko zimowki, nizle.
        Jeszcze jedna uwaga.
        Ludziska napalaja sie na wyroby zagraniczne, ale malo kto wie, ze nie
        sprawdzaja sie na polskich drogach. Dlaczego? Otoz u nas sa inne nawierzchnie.
        Konstruktor projektuje opone na konkretne podloze. U nas inne , np. w
        niemczech inne. Wiec polskie nie znaczy gorsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka