lukas4
24.03.04, 11:09
Ok przyznam się że w coś musiałem przywalić prawym tylnym kołem.
Byłem na stacji diagnostycznej by to zbadali, koleś powiedział że mam
zgięty "wspornik wzdłóżny wachacza" czy coś takiego. Widziałem to i miał
rację był wygięty w "banan" a koło przesunięte w przud.
Problem w tym, że koleś powiedział że to wyprostuje i tak zrobił.
Potem wymieżył i powiedział że jest prawie idealnie, żeby było super to
trzeba wymienić jakiś element wachacza poprzecznego, ale nie trzeba bo
samochód już jedzie prosto.
Zadowolony z naprawy jade do domu i zauważam że nadal musze trzymać
kierownice lekko skręconą by jechać prosto tyle że w drugą strone :).
Jak to jest samochod prosty a jednak nie do końca, czy jak wymienie ten
poprzeczny to będzie dobrze.
Z góry przepraszam za błędy gramatyczne :).