bury1971
28.03.04, 19:34
w zeszlym roku kupilem auto, 4 letnie,poduszka powietrzna, abs kontrola
trakcji itd
niedawno samochod zaczol sie psuc, nie lubie jezdzic po warsztatach, nie
jestem fanem motoryzacji wiec postanowilem pchnac handlarzom na gieldzie
i co sie okazuje, ze to auto powypadkowe, lakier nieoryginalny, poduszki
powietrznej nie ma, czego poprzedni wlasciciel nie powiedzial, juz nie mowie
o tym ze generalnie cala reszta lacznie z silnikiem to zlom i wszystko sie
sypie
mam ochote klientowi skopac morde, ale wiem ze mi nie wolno, jak myslicie,
prawnie moge go czyms postraszyc? /za pare miesiecy minie rok od zakupu/