Dodaj do ulubionych

Adaptacja Strychu???

28.12.07, 15:38
Witam serdecznie.....Pragnę zaadaptować poddasze/strych w domu
komunalnym-wspólnota na ul.Armii polskiej.Jednak niewiem jak się za to
zabrać.Może ktoś z was forumowiczów zmagał sie z tym samym,proszę o odzew
jeżeli wiecie coś na ten temat.Z góry serdecznie dziękuje za okazaną pomoc i
informacje.Pragnę adaptować strych i przerobić na mieszkanie,wiem że są to o
wiele mniejsze koszty a jeżeli kupno mieszkania.Odpowiedz na forum,na GG
2205834,e-mail trzeciakos@wp.pl......Pozdrawiam forumowiczów:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ant777 Re: Adaptacja Strychu??? IP: *.gorzow.mm.pl 28.12.07, 18:37
      Przeszukaj te forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=523
      i nie zakładaj tam kolejnego wątku o adaptacji strychów.
      Jak będę miał czas to wyślę ci jakieś zeskanowane artykuły na temat adaptacji
      strychów.
      • trzeciakos Re: Adaptacja Strychu??? 28.12.07, 19:08
        Witam i z góry dziękuje....za link i za cheć wysłania,byłbym wdzięczny.pozdrawiam
      • Gość: Bernard Re: Adaptacja Strychu??? IP: *.dial.telus.net 28.12.07, 19:09
        Hey mrowka,
        Po przeczytaniu jakis czas temu tego postu natychmiast pomyslalem o
        topbie...
        he he he
        Pozniej jednak przyszlo mi do glowy ze ty raczej palaca z lochow
        robisz...he he he
        Doswiadczenie jednak przydatne wszedzie...
        Mam nadzieje ze pomozesz temu ktory chce miec "okno z widokiem"...he
        he he
        :):):):)
        • Gość: ant777 Re: Adaptacja Strychu??? IP: *.gorzow.mm.pl 28.12.07, 20:01
          Czesc Bernard. Chciałem zrobić w piwnicy siłownie. Ot, takie marzenie. Ale
          jeszcze w tym roku pie..ąłem tą idee jak mi żonka zaczęła gadać że uciekam od
          dzieci. Ostatnio zeszła do piwnicy i coś tam zaczęła bąkać, że ten remont można
          by dokończyć. Zaproponowałem jej, że ja zostanę z dziećmi a ona może się pobawić
          w piwnicy. W sumie to nie wiele zostało do roboty - mamy oświetlenie, kafle leżą
          od dawna, płyty gipsowo kartonowe jeszcze się trzymają ścian, okna i drzwi są
          odnowione.
          A co do strychu, to jak narazie nie mam kasy. I "okoliczności przyrody" również
          nie sprzyjają adaptacji.

          Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka