Dodaj do ulubionych

co kupić?

27.10.10, 23:07
Mam dylemat.
Czy kupić polo, czy hondę jazz?
W obu autkach interesuje mnie wersja benzynowa,hatchbeck, silnik 1.2-1.4.
Nie wiem czy nowe, czy jakieś 3 letnie.
Boję się brać używane, bo prawie każdy nie pisze prawdy o danym egzemplarzu.
Każde ma coś pogmerane. Prawie każde ma cofany licznik, jakieś puknięcia.
Słowem mam problem. Pomożecie???

pozdrawiam kz0
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: co kupić? 28.10.10, 08:37
      a skąd pewność ze "nowe" nie miało puknięcia?
      różne rzeczy sie zdarzają w salonach
      • qqbek Re: co kupić? 28.10.10, 09:21
        tocqueville napisał:

        > a skąd pewność ze "nowe" nie miało puknięcia?
        > różne rzeczy sie zdarzają w salonach

        Znajomy kupił "nówkę sztukę" Citroena C4 kilka lat temu... po dwóch latach zaczęło mu "jeść" tylny błotnik... zgłosił się z reklamacją, a tą odrzucono, bo element był już szpachlowany i malowany... a znajomy auta z rąk nie wypuszczał i pewny jest (a właściwie to pewny był, do momentu odrzucenia reklamacji), że od odbioru z salonu po reklamację nikt poza nim autem nie jeździł, nikt też, tym bardziej, żadnych napraw blacharskich nie przeprowadzał.

        Ot i "nówka" z salonu.

        A co do przedstawionej alternatywy (Jazz/Polo) to skłaniałbym się ku Hondzie (tej najnowszej generacji, produkowanej po 2008 roku). Po prostu bardziej uniwersalny samochód (więcej miejsca niż w Polo, większy bagażnik).

        Z resztą kupić nie kupił bym żadnego, bo dla mnie segment "B" to nie samochody a wozidełka.
    • marco_tbg Re: co kupić? 28.10.10, 10:05
      Na tym forum 98% osób ma znajomych/kuzynów/sąsiadów którzy kupili nówki sztuki z salonu i były one bite, malowane, szpachlowane itd.
      Jak stać Cię na nowe auto - kup nowe.
      • milos75 Re: co kupić? 28.10.10, 11:23
        Prawda ? Ciekawe zjawisko. W rzeczywistości nie słyszałem o takich przypadkach i wydają mi się one praktycznie niemożliwe. Więc albo jeżdżący starymi trupami poprawiają sobie w ten sposób humor albo ci sąsiedzi/znajomi/kuzyni robią ich w trąbę, bo wstyd im się przyznać, że rozwalili wcześniej samochód i po kryjomu naprawili.
        • galtom Re: co kupić? 28.10.10, 11:48
          A ja slyszalem :-)
          Jesli mnie pamiec nie myli co do roku to albo w 2000 albo w 2001 moj Tato pojechal ze znajomym kupowac/odbierac nowego golfa z jednego z Katowickich salonow.
          Znajomy nosi okulary i sam nie prowadzi autem miala jezdzic Zona, a akurat tego dnia nie mogla jechac po auto - stad moj Ojciec do pomocy.
          Fakt pozostaje faktem, ze auta wtedy nie odebrali bo i maska i jeden blotnik byly delikatnie ale wyraznie porysowane (srebrny mettalic wiec w oczy sie nie rzucalo - ale jednak).
          Gdyby tylko wyjechali z salonu nie byloby juz dyskusji o tym kto zawinil.
          Na auto czekali kolejne dwa miesiace - czy to zostalo naprawione czy tez dostali nowe - nie wiem - w kazdym razie to kolejne juz nie bylo porysowane.
          Moj Ojciec ani wtedy ani dzis nie moze uwierzyc, ze dealer chcial za (spore jak na owczesne czasy pieniadze) wcisnac taki kit - bo jak sie odezwal, ze chwila, ale tu jest cos nie tak z lakierem - to sie nagle cisza w slaonie zrobila i pracownicy wrecz usilowali nagle zniknac, wymawajac sie, ze zaraz zejdzie Prezes/dyrektor/ czy ch. wie kto - wiec dobrze o tym wiedzieli.
          • milos75 Re: co kupić? 28.10.10, 12:11
            No tak, jakieś uszkodzenia lakieru w transporcie mogą się zdarzyć i wówczas draństwem ze strony naszych dealerów jest wciskanie tego na chama klientowi. Inny dealer zresztą pewnie by po kryjomu pomalował i też usiłował takie auto wypchnąć za "full price" bez stosownej informacji dla klienta. Taka nasza polska mentalność.
            Ale ja piszę o przypadach ukrytych konkretnych dzwonów, a nie małych uszkodzeń lakieru. Co sądzisz np. o tej wypowiedzi gościa (podobno rzeczoznawca), który twierdzi, że Toyota sprzedała mu nowe auto ze "zdeformowanymi elementami konstrukcyjnymi nadwozia min. podlużnic podsilnikowych itp.".

            moto.wp.pl/opinie.html?wid=12778430&kat=1023311&title=Lexus-wycofuje-15-mln-samochodow&sort=1&oid=24398028
            W rzeczywistości albo ten facet (lub ktoś komu użyczył samochodu) miał dzwona, próbował naciągnąć Toyotę na naprawę gwarancyjną, spotkał go zawód i teraz rżnie głupa albo to konkurencja pisze. Kupowałem ja i wiele osób z mojej rodziny, znajomych bliższych i dalszych wielokrotnie nowe samochody i osobiście nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, i to nie tylko w Toyocie. Chyba, że na takiej zasadzie, że gdzieś kiedyś np. pracownicy dealera uszkodzili auto testowe, a ten je sprzedał i tak chodzi ta historia po Polsce na zasadzie "urban legend". Bo jakie inne byłoby wyjaśnienie sprzedania auta poważnie uszkodzonego jako nowego ? Przecież nie kupują kilkumiesięcznych rozbitków z Niemiec i nie naprawiają, bo jak to by wyszło, to w ogóle straciliby autoryzację. A każda marka ma bazy danych swoich aut, więc nie dałoby się ukryć takich przypadków. Natomiast czytając forum odnosi się wrażenie, że prawie każdy w swoim życiu miał juz taki przypadek. Coś tu jest wyraźnie nie halo.
            • qqbek Re: co kupić? 28.10.10, 13:32
              A czy ja napisałem o dzwonie, czy o gnijącym po dwóch latach, tylnym prawym błotniku (zapewne przerysowanym i lekko wgniecionym w transporcie)?
              Tragedii w wypadku C4 znajomego nie było... to tylko błotnik... ale niesmak pozostał.

              W dealerów sprzedających nowe samochody po poważnych wypadkach nie wierzę, jednak w dealerów odsprzedających "sprawdzone, bezwypadkowe, salonowe, używane, 2-3 letnie" po solidnych dzwonach i z solidnie cofniętymi licznikami już niestety tak.

              Co do aut testowych... tego to nie dotykałbym nie ze względu na możliwość jakiejś wcześniejszej stłuczki w historii auta, ale ze względu na samą historię, brak doświadczenia klientów, którzy tym jeździli i niewyżyty charakter młodych sprzedawców, którzy mogli tym jeździć.
              • milos75 Re: co kupić? 28.10.10, 13:43
                qqbek napisał:

                > A czy ja napisałem o dzwonie, czy o gnijącym po dwóch latach, tylnym prawym bło
                > tniku (zapewne przerysowanym i lekko wgniecionym w transporcie)?
                > Tragedii w wypadku C4 znajomego nie było... to tylko błotnik... ale niesmak poz
                > ostał.
                >

                Zgoda, o poważnym uszkodzeniu pisałeś nie Ty tylko facet z linka, którego podałem. Ponieważ często czytam takie wypowiedzi również na tym forum, postanowiłem wyrazić zdziwienie tego typu historiami et cohortes.

                > W dealerów sprzedających nowe samochody po poważnych wypadkach nie wierzę, jedn
                > ak w dealerów odsprzedających "sprawdzone, bezwypadkowe, salonowe, używane, 2-3
                > letnie" po solidnych dzwonach i z solidnie cofniętymi licznikami już niestety
                > tak.
                >

                Zgoda, co do samochodów używanych to już zupełnie inna sprawa, w tym wypadku dealera należy traktować jako taki lepszy komis, ale również z ograniczonym zaufaniem.
                • jasiek-23 Re: co kupić? 29.10.10, 08:15
                  Jakiś chłopak tutaj pisał,że każdy kto ma starego trupa to ma znajomego co kupił w salonie bite auto..Otóz spiezszę wyjaśnić.Widziałem osobiście w tzw."stolycy" chodzi o saloon bmw dawny smorawiński jak bmw ze wspaniałą niemiecką blachą wyglądały po gradobiciu.(wszystkie nie schowane pod dachem).Więc nie wyglądały dobrze a wręcz wyglądały źle.Ale od czego jest lakiernia..W innych saloonach też nie widziałem zeby dawali specjalne upusty z racji naprawy blacharsko lakierniczej po gradzie.Podobnie jest ze szkodami w transporcie..Bo w polskim salonie na straty nie ma miejsca..I właśnie dlatego każdy kto ma starego trupa zna kogoś kto ma szpachlowane auto z salonu..takich aut jest zatrzęsienie..
        • macgregor-72 Re: co kupić? 29.10.10, 10:51
          > Prawda ? Ciekawe zjawisko. W rzeczywistości nie słyszałem o takich przypadkach
          > i wydają mi się one praktycznie niemożliwe.

          Ostatnio w Turbo Kamerze był przypadek jak gość kupił w salonie dostawczą Renówkę. Okazało się, że dach był robiony bądź wymieniany, bo w trakcie transportu nie zmieścił się pod wiaduktem. Mimo wyroku sądu dealer nie chce zwrócić kasy za samochód.
        • maciekqbn Re: co kupić? 04.11.10, 10:07
          milos75 napisał:

          > Prawda ? Ciekawe zjawisko. W rzeczywistości nie słyszałem o takich przypadkach
          > i wydają mi się one praktycznie niemożliwe.

          A jednak istnieją.
          Mojemu bratu udało się kupić nowkę Skodę Fabia z salonu.
          Miał z nią trochę dziwnych problemów. Z czasem okazało się, że spadła z lawety.
          Nie sądzę, by był to odosobniony przypadek.

          P.S.
          Właśnie przypomniał mi się program w którym opisywali walkę faceta, który kupił Reanault z salonu (nówka) i okazało się, że auto było po poważnej naprawie, bo ciężarówka wioząca auta do salonu nie zmieściła się pod wiaduktem i zrobiła z towaru kabriolety.
          Oczywiście sprzedawcy o takich niuansach nie wspominają kupującemu, to wychodzi z czasem a nieraz wcale - i na to liczą salony.
      • tocqueville Re: co kupić? 29.10.10, 08:41
        a teza że każde 3 letnie jest puknięte i na dodatek ma cofany licznik jest bardziej prawdopodobna?
    • galtom Re: co kupić? 28.10.10, 11:16
      A ja wbrew kolegom szukalbym uzywanego Jazz'a ale u dealera w oficjalnym programie sprzedazy aut uzywanych (prawdopodobnie trafi Ci sie jeszcze z jakas gwarancja).
      Pewnosci na 100%, ze ktos Cie nie oszuka nie ma nigdy (nawet jak sie nowe kupuje). A tu choc zaplacisz powyzej ceny rynkowej to jednak znacznie mniej niz za nowe. A dealerzy z reguly odkupuja auta od swoich stalych klientow , ktore serwisuja na biezaco bo biora je w rozliczeniach kolejnych transakcji.
      To moze byc calkiem ciekawa opcja.
    • carfan Re: co kupić? 28.10.10, 19:54
      Takie Polo 1.2TSI czemu nie. Jazz też nie byłby głupi, ale te materiały w środku (deska rozdzielcza), hm.. Idź i sam porównaj.
    • valdziu Re: co kupić? 28.10.10, 20:28
      Polecam Hondę Jazz większa przestrzeń , mała awaryjnosć i dorba wartosć rezydualna !

      pozdrawiam
      Tekst linka
      • kz0 Re: co kupić? 29.10.10, 22:03
        Dziękuje wszystkim za wypowiedzi.
        Dużo mnie nauczyły. O niektórych praktykach nie wiedziałem.
        Nadal nie wiem gdzie kupić. Mam wprawdzie zaufanego mechanika, ale nie chciał bym się zawieść, mocno by mnie zabolało.
        Nadal pozostaje przy tych samych modelach (nie potrzebuję dużego auta).
        Pozdrawiam. kz0
    • misiaczek1281 O naiwna istoto ! 03.11.10, 22:18
      Jeśli szukasz 3 - 4 letniego auta bez jednej rysy z przebiegiem 10 tys. km to jesteś naiwny...Ty byś kupił nowe i postawił go w garażu na 3 lata ? :)
      • soner3 Re: O naiwna istoto ! 04.11.10, 08:44
        A ty jestes zbyt pewny
        otomoto.pl/volkswagen-polo-najnowsza-wersja-v-generacji-C15965032.html
        takich samochodow jest dziesiatki .Smiesza mnei takie kategoryczne wypowiedzi ludzi ktorzy tak naprawde g..no wiedza.
        • pulaviak Polo czy Jazz? 04.11.10, 09:38
          Oba autka są godne polecenia; znalezienie bezwypadkowego egzemplarza od pierwszego właściciela z udokumentowanym przebiegiem i zakupionym w Polsce nie jest może łatwe ale jest możliwe. Cena takiego autka może być nieco wyższa, ale wg mnie warto. Osobiście nie miało by dla mnie znaczenia, który z tych dwóch modeli, jeżeli spełniały by w/w warunki.
        • misiaczek1281 Re: O naiwna istoto ! 05.11.10, 20:37
          za 49 tys.zł to ja mam nowe Polo z salonu a nie używane !!!
          • carfan Re: O naiwna istoto ! 23.11.10, 20:14
            to prawda, ale nie wiadomo jak to będzie w przyszłym roku. VAT to tam pikuś. Podrożeje z tego powodu o kilkaset złotych. Na tą chwilę jest bardzo duży popyt na nie i trzeba czekać. Do tego chodzą słuchy, że może nawet troszkę po Nowym Roku podrożeć (może i chwyt dilerów). Każdy pretekst będzie dobry - vat, inflacja, może i kursy walut, albo prozaiczny - brak na placach (to i na upusty też bardzo nie ma co liczyć).
    • jaculabrd82 Re: co kupić? 23.11.10, 18:45
      Suzuki Splash:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka