tocqueville
22.06.11, 13:17
hipotetyczna sytuacja: skrzyżowanie równorzędne, z każdej strony zbliża się auto, każde jedzie prosto, wszystkie w tym samym czasie wjeżdżają na skrzyżowanie i bum stłuczka - jakby była interpretowana wina? :)
ciekawi mnie to bo mam takie skrzyżowanie blisko domu, kiedyś była mało ruchliwa, dzisiaj w godzinach szczytu jest dużo aut i fajnie poobserwować te wahania - ja się staram wpychać raczej niż puszczać :)