Dodaj do ulubionych

Nalezy tylko karac

02.04.15, 13:25
Na przyklad za smiertelne potracenie dzika w Warszawie. Bo byl znak, wiec nalezy wzmagac. Sadzac z uszkodzen auta, kierowca wzmagal, a dzik wybiegl "kontaktowo". Nie szkodzi. Nalezy sie 200 zl...

Jakies 2 miesiace temu mialem bliskie spotkanie z losiem. Wzmagalem czujnosc z uwagi na dziki, ktore tu czesto sie walesaja. Nie na losie, ktorych nigdy w okolicach (suchych) nie widziano. Nie mniej zwierze wbieglo na droge, przeskoczylo ja i zniknelo ponownie w lesie mniej wiecej wtedy, gdy nacisnalem na hamulec. Ot zwykly fart, ze nie uderzylem go przodem, albo.... nie uderzylo w bok auta.

Ciekawe jaki nalezalby sie mandat za uderzenie w bok auta? I czy przypadkiem policja nie musialaby wystawic mandatu losiowi? Bo ze mandat wystawic musi, chyba wszyscy wiemy?
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Nalezy tylko karac 02.04.15, 15:17
      Nie od dziś wiadomo że praca policji pozostawia wiele do życzenia. Ale to jest wypadkowa podejścia państwa do obywatela. Przecież ten kierujący juz jest ukarany uszkodzeniami samochodu, mandat jest zbędny. Ale spójrz na to z drugiej strony. Być może w ten sposób jakaś staruszka uniknela mandatu za przechodzenie na czerwonym przy pustej drodze, czy 95 metrów od przejścia. Bo o łapaniu kierowców za przejazd na różowym nie ma co liczyć. Tutaj wola puszczać spoty w tv zamiast zamontować kamery i tłuc kijem daltonistow.
      • edek40 Re: Nalezy tylko karac 02.04.15, 15:28
        > Nie od dziś wiadomo że praca policji pozostawia wiele do życzenia. Ale to jest
        > wypadkowa podejścia państwa do obywatela.

        Sluszne spostrzezenie.

        > ny uszkodzeniami samochodu, mandat jest zbędny. Ale spójrz na to z drugiej str
        > ony. Być może w ten sposób jakaś staruszka uniknela mandatu za przechodzenie na
        > czerwonym przy pustej drodze, czy 95 metrów od przejścia.

        Primaaprilis juz byl.

        > Bo o łapaniu kierowców za przejazd na różowym nie ma co liczyć.

        Zaraz ktos Ci napisze, ze widzial w Uwaga pirat, ze raz zlapali....

        > Tutaj wola puszczać spoty w tv zamiast zamontować kamery i tłuc kijem daltonistow.

        Ten spot oraz coraz liczniejsze donosy (jakze klopotliwe dla donoszacych) sa wyrazem bezsilnosci obywateli wobec bezczynnosci organow panstwa.
        • samspade Re: Nalezy tylko karac 02.04.15, 16:31
          Moze i prima aprilis byl wczoraj. Niestety policja lapala, lapie i bedzie lapac pieszych.
          Przechodzacych 120 metrow od przejscia.
          Lub w trakcie akcji bezpieczne przejscie 200 mandatow dla pieszych.
          Moze kiedys to sie zmieni. Moze ten kraj sie zmieni. Jak wymrze/przestanie decydowac pokolenie urodzone w prl.
          • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 10:14
            > Moze i prima aprilis byl wczoraj. Niestety policja lapala, lapie i bedzie lapac
            > pieszych.
            > Przechodzacych 120 metrow od przejscia.
            > Lub w trakcie akcji bezpieczne przejscie 200 mandatow dla pieszych.

            Ales sie uparl!!!

            Policja lapie wszystkich tych, ktorych latwo mozna zlapac (zlupic) lub w czasie "akcji". Maja w d..pie czy to pieszy czy rowerzysta czy kierowca. Metoda jest zawsze ta sama, a frogowi przez miesiace nie daje sie nawet sformulowac zarzutow.
            • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 11:06
              Może i uparł.
              Porównałem kiedyś nasze państwo do bramkarza na wiejskiej dyskotece. Do osilka potrafiacego przyebac slabszemu, czepiającego się o buty a wpuszczającego swojego podpitego kumpla w dresie.
              To nie do końca dobre porównanie. Chyba lepsza jest wypowiedź wnuka pisarza. Kamieni kupa. Traktowanie nas na drogach to wypadkowa. Ale za te 30 czy 40 lat kiedy nasze dzieci zaczną rządzić może będzie lepiej. Wiem ze jestem niepoprawny optymistą. W tym optymizmem a może naiwniactwu liczę ze potomstwo osób chcących karać za wszystko nie będzie decydować i kształcie kraju.
              • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 11:37
                > To nie do końca dobre porównanie. Chyba lepsza jest wypowiedź wnuka pisarza. K
                > amieni kupa. Traktowanie nas na drogach to wypadkowa. Ale za te 30 czy 40 lat k
                > iedy nasze dzieci zaczną rządzić może będzie lepiej.

                O ile nie wyjada. Atmosfera w tym kraju coraz mniej sprzyja checi pozostania. Nawet ja, zdeklarowana nieruchomosc, zaczynam o tym myslec. Nie, nie dlatego, ze jakos szczegolnie mi zle, ale wlasnie przez atmosfere, feudalne podejscie do obywateli.

                > Wiem ze jestem niepoprawny optymistą. W tym optymizmem a może naiwniactwu liczę ze potomstwo osób chcący
                > ch karać za wszystko nie będzie decydować i kształcie kraju.

                Mnie skutecznie z tego optymizmu wyleczyly rzady ostatnich 7 z kawalkiem lat. .... i kamieni kupa... Nie, nie dlatego ze byly gorsze od poprzednikow. Nie byly tak dobre i nowoczesne, w stosunku do tego, na co liczylem. Calkowicie nie interesuje sie kwestiami politycznymi (znaczy sie klotniami). Skupiam sie na panstwie. A tu poprawe mozna liczyc wylacznie w ilosci kilometrow nowych drog. "Zaduch" jak byl, tak jest. Bezwlad organow panstwa maskowany jest coraz bardziej zaostrzanym prawem oraz takimi deklaracjami, jak takie "nakierowanie" urzedow skarbowych, aby kontrole skarbowe mialy 80% skutecznosci. Teoretycznie, zdaniem ministerstwa, typowanie do kontroli ma byc lepsze. Praktycznie.... Wiadomo. Bede kosic najslabszych i takich, ktorzy zyja w glebokim (i jakze nieslusznym, co wykaze kontrola) przeswiadczeniu, ze wszystko robi dobrze.

                Policja drogowa tez rusza na lowy wylacznie w celu karania.
                • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 15:56
                  Jestem optymista. Mam nadzieje ze nie wszyscy stad wypier... Choc czasami zdaje mi sie ze partie chcialy by zeby wyjechali ludzie w wieku produkcyjnym.
                  Ale widze drobne ziarenka poprawy. Widze ze niesmialo bo niesmialo zaczyna byc wiecej inicjatyw stowarzyszen obywatelskich. Ze wiecej ludzi zdaje sobie sprawe ze wspolne nie oznacza niczyje.
                  Jestem optymista/naiwniakiem ze wybierzemu kiedys ludzi nie myslacych jak obecnie nam panujacy(80%, unikanie opodatkowania, niechec do zapisu ze watpliwosci rozstrzygac na korzysc obywatela).
          • hasch1 Re: Nalezy tylko karac 06.04.15, 15:06
            Moze kiedys to sie zmieni. Moze ten kraj sie zmieni. Jak wymrze/przestanie decydowac pokolenie urodzone w prl.

            Urodzenie w PRL niczego nie obliguje w zachowaniu. Te szczeniaki co to tylko o PRL-u naczytały się w necie, lub innych 'gazetach polskich', są znacznie bardziej bezmyślne w tępym wykonywaniu rozkazów. I bezkrytycznie i bezmyślnie to czynią, bo taki rozkaz.
            • ocala Re: Nalezy tylko karac 06.04.15, 18:42
              Zasmucę cię. To szczeniaki co to się urodziły po epoce PRL-u żyją i żyć będą wedle rozkazów. Kiedyś mogłem jeździć jak chciałem ale teraz w epoce po PRLowskiej muszę jeździć jak mi karzą. Mniej ludzi będzie ginęło. Przyjmij to wreszcie do wiadomości dziecko (dziecko bo mógłbyś być moim dzieckiem), że teraz jeździ się gorzej a będzie jeszcze gorzej.
              • hasch1 Re: Nalezy tylko karac 07.04.15, 10:16
                ), że teraz jeździ s
                > ię gorzej a będzie jeszcze gorzej.

                To fakt.
                Bo rozkazy coraz bardziej od czapy. Niegdyś to Ja władałem swoim autem, ale i w pełni ponosiłem odpowiedzialność za swoje decyzje w odniesieniu do skutków. Dzis to inwencja znakologów, 'kreatywność' polityków pragnących zabłysnąć, oraz rozkazy bezrefleksyjnego mandatowania, czynią ze Mnie przestępcę drogowego.

                Nigdy nie jeźdiło się łatwiej !!
                Dziś tłok na drogach, powodowany przez niedouczonych kierowców /wystarczy jeden na 10 km/, oraz generalny stan lekceważenia wszystkich, wszędzie, na zasadzie "bo nie wżne czyje co je, ważne to je co je moje"
                A za PRL-u, jeśli już mamy porównywać, sprzęty i drogi, dalekie od dzisiejszej jakości technicznej. Gęsi kury, kaczki, owce, krowy i zaprzęgi konne, wszech obecne na drogach. Ale w 1976r aby zostać kierowcą musiałem udowodnić że w pełni władam pojazdem w myśl obowiązujących przepisów, ale przepisów jednoznaczych, jasnych i czytelnych. Na bazie których to mnie obdarzono zaufaniem że uczynię wszystko co należy aby było cacy.
                Jak nie było to, za wypadek ze skutkiem śmiertelnym w 1980 r, siedziało w więzieniach 80% winnych takich kolizji. Dziś bardziej, widzę obawy spotkania dzieciaków z rozkazami w głowie, niż faktycznie obawy o skutki zdarzeń.
                • ocala Re: Nalezy tylko karac 07.04.15, 11:33
                  hasch1 napisał:


                  > To fakt.
                  > Bo rozkazy coraz bardziej od czapy. Niegdyś to Ja władałem swoim autem, ale i w
                  > pełni ponosiłem odpowiedzialność za swoje decyzje w odniesieniu do skutków.

                  "Niegdyś" to znaczy kiedy? W dobie PRLu? Jeśli w dobie PRL-u to sam pisałeś, że będzie dobrze jak tacy jak ty wymrą/wyginą przestana decydować
                  Moze kiedys to sie zmieni. Moze ten kraj sie zmieni. Jak wymrze/przestanie decydowac pokolenie urodzone w prl.
                  • hasch1 Re: Nalezy tylko karac 07.04.15, 12:50
                    Nie to zdanie o wymieraniu ludzi z PRL-em w życiorysie to był cytat, fragmentu do jakiego się odnosiłem., autorstwa samspade.
                    Za, tego zochydzonego PRL-u byle kto nie zostawał szoferem.
        • samspade Re: Nalezy tylko karac 02.04.15, 16:56
          To nie jest to samo. Przeskakiwanie na rozowym bo jeszcze zdaze jest swiadomym ryzykowaniem i narazaniem innych.
          Nawet ktos taki jak ty powinien zobaczyc roznice.
          Zreszta. Juz raz cie przecenilem. Teraz znow cie przeceniam. Nie zrozumiesz i tyle. Tak samo jak wylaczenie capsa przerasta twoje mozliwosci.
          • bimota Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:34
            WLASNIE OBEJRZALEM "PIRATA". BYLY 2 SYTUACJE Z CZERWONYM. W 1 BABA BYLA MOZE Z 10M. OD SYGNALIZATORA GDY WLACZYLO SIE ZOLTE, A CZERWONE W MOMENCIE GDY BYLA PRZY SYGNALIZATORZE. DRUGA SYTUACJA PODOBNA. OCZYWISCIE PO MANDACIKU...

            JESZCZE SKASOWALI GOSCIA ZA TO, ZE SIE NIE ZATRZYMAL GDY BABA WESZLA NA PRZEJSCIE A ON BYL ZE 2 M. OD NIEGO, NIBY NIE USTAPIL I ZMUSIL JA DO ZATRZYMANIA, CHOC JEZDNIA BYLA SZEROKA I MOGLA JESZCZE ZE 2 M PODEJSC...

            FAKTYCZNIE MUSIAL BYM MIEC TWOJ ROZUM BY WIDZIEC TU JAKIES ZAGROZENIE...
            • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 20:52
              Jezeli jakikolwiek kierowca nie daje rady wyhamowac z predkosci w granicach 15 km/h tylko wjezdza na czerwonym to rzeczywiscie nie powinien dostac mandatu. Powinni zabrac pj.
              A co do nieustepowania pierwszenstwa to faktycznie skoro mogla jeszcze z 2 kroki zrobic to wszystko ok. Ok jest przejezdzanie metr obok pieszego na przejsciu.
              I rzeczywiscie gdybys mial rozum moze bys widzial zagrzenie ze strony takich fatalnych kierowcow. Wtedy posiadl bys tez jakze trudna sztuke wylaczania capsa.
                • samspade Re: Nalezy tylko karac 07.04.15, 12:47
                  bimota napisał:

                  > 1. KTO PISAL OO 15 KM/H ?

                  Ty pisałeś. Kiedy napisałeś że żółte włączyło się kiedy samochód był z 10 m od sygnalizatora a czerwone kiedy samochód był tuż przed. Choć i tak zawyżyłem prędkość.
                  I odpowiedz sobie teraz na pytanie czy stwarza zagrożenie osoba nie potrafiąca wyhamować z nastu kilometrów i wjeżdżająca na czerwonym z taką prędkością na skrzyżowanie.
      • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 01:33
        samspade napisał:

        > Nie od dziś wiadomo że praca policji pozostawia wiele do życzenia. Ale to jest
        > wypadkowa podejścia państwa do obywatela. Przecież ten kierujący juz jest ukara
        > ny uszkodzeniami samochodu, mandat jest zbędny.

        Tam podobno stał znak. Znak nie po to by kierowców chronić tylko dziki. To tak jakby nie karać dzieciobójczyni bo ona już jest ukarana śmiercią dziecka.
          • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 11:57
            samspade napisał:

            > To jednak nie to samo. Czym innym jest wypadek z dzikim zwierzeciem wbiegajacym
            > prosto pod samochod a czym innym jest morderstwo.

            O tak, różnią się nazewnictwem. Ciężko bowiem nazwać kierowcę który z premedytacją zabija zwierzę mordercą. Człowiek umiera , zwierze zdycha. Dla mnie i jeden i drugi czyn jest umyślny.
              • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 21:20
                samspade napisał:

                > Skad wiesz ze bylo to dzialanie z premedytacja? Skad wiesz ze kierowca celowo u
                > derzyl w dzika?

                Nie pisałem że celowo uderzył w dzika, tylko, że celowo jechał z prędkością niedostosowaną do warunków na drodze i znaków ostrzegawczych. Coś jak jazda 80km/h koło przedszkola. Nie powiesz mi, że jazda 80km/h koło przedszkola nie wyczerpuje znamion celowego działania???
                • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 21:38
                  Napisales o kierowcy ktory z premedytacja zabija zwieze. To nie to samo.
                  Co do predkosci nie wypowiadam siebo nie wiem z jaka jechal i nie znam przebiegu zdarzenia.
                  A jazda 80 kolo przedszkola wyczerpuje znamiona jakiego celowego dzialania? oprocz predkosci?
                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 21:41
                    samspade napisał:

                    > Napisales o kierowcy ktory z premedytacja zabija zwieze. To nie to samo.

                    To jest to samo. Jazda z prędkością 80km/h pod przedszkolem i wjechanie w wycieczkę 5 latków jest celowym działaniem. Bo co, niechcący jechał 80km/h na 40km/h?


                    > A jazda 80 kolo przedszkola wyczerpuje znamiona jakiego celowego dzialania? opr
                    > ocz predkosci?

                    J.W.
                    • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 21:52
                      To nie jest to samo.
                      Wjechanie w wycieczke 5 latkow czy ogolnie rzecz ujmujac grupe pieszych nie musi byc dzialaniem celowym. Mysle ze niezmiernie rzadko jest to dzialanie celiwe. O ile sa takie przypadki.
                      I jazda 80 kolo przedszkola wyczerpuje znamiona prwdkosci jako celowego dzialania. Moze bezmyslnosci.
                      Natomiast w omawianym przypadu fakt potracenia dzika nie jest rownoznaczny z dzialaniem majacym na celu zabicie tego dzika. To mogl byc wypadek z gatunku tych nie do unikniecia.
                      • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 22:00
                        samspade napisał:

                        > To nie jest to samo.
                        > Wjechanie w wycieczke 5 latkow czy ogolnie rzecz ujmujac grupe pieszych nie mus
                        > i byc dzialaniem celowym. Mysle ze niezmiernie rzadko jest to dzialanie celiwe.
                        > O ile sa takie przypadki.
                        > I jazda 80 kolo przedszkola wyczerpuje znamiona prwdkosci jako celowego dzialan
                        > ia. Moze bezmyslnosci.
                        > Natomiast w omawianym przypadu fakt potracenia dzika nie jest rownoznaczny z dz
                        > ialaniem majacym na celu zabicie tego dzika. To mogl byc wypadek z gatunku tych
                        > nie do unikniecia.

                        Jedziesz 80km/h mijasz znak 40km/h i na jezdni rozjeżdżasz pieszego twierdząc że to przypadek? Nie jest to przypadek nawet gdy wpadniesz w poślizg i wjedziesz na chodnik a co dopiero na jezdni. Przypadek to może być jak ci się cegła dostanie pod hamulec albo dostaniesz zawału.
                        • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 22:11
                          Nawet przyjmujac ze tak jade (a tak nie jezdze) i ze trafiam pieszego nie oznacza ze uderzenie pieszego bylo celowym dzialaniem.
                          Z tym dzikem nie wiemy jak bylo. Z jaka predkoscia jechal, jak przebiegal dzik itp.
                          Czasem wiele zalezy od przyslowiowego szczescia. Zobacz film mejsona kolo Kozienic.
                          • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 22:16
                            samspade napisał:

                            > Nawet przyjmujac ze tak jade (a tak nie jezdze) i ze trafiam pieszego nie oznac
                            > za ze uderzenie pieszego bylo celowym dzialaniem.

                            Wychodzisz na miasto z kałasznikowem, strzelasz na oślep i zastrzelenie przypadkowej osoby nazywasz "niecelowym" ?????
                            • samspade Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 22:37
                              Od jazdy 80 do stwierdzenia ze celem jazdy bylo potracenie pieszego bardzo daleka droga.
                              Z tym nieszczesnym dzikiem rowniez. Nie wiem jak bylo w tym przypadku, ale wiem ze na drogach potrzeba czasem szczescia. Nie wszystko da sie przewidziec, nie zawsze da sie dostosowac.
                              • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 22:49
                                samspade napisał:

                                > Od jazdy 80 do stwierdzenia ze celem jazdy bylo potracenie pieszego bardzo dale
                                > ka droga.

                                Najdłuższa to w takim przypadku jest droga hamowania i to ona świadczy, że było to celowe działanie. Celowo olał znak 40km/h i jechał 80km/h wiedząc że w każdym momencie dziecko może wyjść na jezdnię. Polskie i nie tylko prawo przewiduje, że jeśli bierzesz do ręki narzędzie przed czynem na który chcesz odpowiedzieć to robisz to z zamysłem jego bezprawnego użycia. Jaśniej to brzmi tak: idziesz na dyskotekę i bierzesz nóż ze sobą to nie masz linii samoobrony.

                                > Z tym nieszczesnym dzikiem rowniez. Nie wiem jak bylo w tym przypadku, ale wiem
                                > ze na drogach potrzeba czasem szczescia. Nie wszystko da sie przewidziec, nie
                                > zawsze da sie dostosowac.

                                Zawsze da się dostosować a jak się nie dostosuje to nie ma się prawa głupio bronić
                                • samspade Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 13:40
                                  ocala napisał(a):

                                  > samspade napisał:
                                  >
                                  > > Od jazdy 80 do stwierdzenia ze celem jazdy bylo potracenie pieszego bardz
                                  > o dale
                                  > > ka droga.
                                  >
                                  > Najdłuższa to w takim przypadku jest droga hamowania i to ona świadczy, że było
                                  > to celowe działanie.

                                  Akurat droga hamowanie świadczy o tym że w buty można włożyć sobie gadkę o rekompensowaniu szybkiej jazdy zwiększona uwagą.

                                  >Celowo olał znak 40km/h i jechał 80km/h wiedząc że w każdym momencie dziecko może >wyjść na jezdnię.

                                  Może i celowo olał znak. Ale to nie oznacza że wyjechał na droge z zamiarem potrącenia kogokolwiek.

                                  >Polskie i nie tylko prawo przewiduje, że jeśli bierzesz do ręki narzędzie przed czynem na który chcesz odpowiedzieć to robisz to z zamysłem jego bezprawnego użycia.

                                  Ale to nie oznacza że wsiadając do samochodu masz zamiar kogoś pozbawić życia.

                                  > Zawsze da się dostosować a jak się nie dostosuje to nie ma się prawa głupio bro
                                  > nić

                                  Nie zawsze da się dostosować jazdę tak żeby nie zostać zaskoczonym.
                                  Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego.
                                  www.youtube.com/watch?v=wG5Gv8E9LZU#t=01m10s
                                  www.youtube.com/watch?v=hXkUUazmVeM
                                  Czasem trzeba mieć szczęście żeby dziki zwierz przebiegał w odpowiednim momencie.
                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 17:41
                                    samspade napisał:

                                    > ocala napisał(a):
                                    >
                                    > > samspade napisał:
                                    > >
                                    > > > Od jazdy 80 do stwierdzenia ze celem jazdy bylo potracenie pieszego
                                    > bardz
                                    > > o dale
                                    > > > ka droga.
                                    > >
                                    > > Najdłuższa to w takim przypadku jest droga hamowania i to ona świadczy, ż
                                    > e było
                                    > > to celowe działanie.
                                    >
                                    > Akurat droga hamowanie świadczy o tym że w buty można włożyć sobie gadkę o reko
                                    > mpensowaniu szybkiej jazdy zwiększona uwagą.


                                    Droga hamowania przy prędkości 80km/h jest sporo dłuższa niż przy 40km/h i każdy posiadający PJ musi sobie z tego zdawać sprawę a więc jadąc 80km/h miast 40km/h robi to celowo


                                    > >Celowo olał znak 40km/h i jechał 80km/h wiedząc że w każdym momencie dziec
                                    > ko może >wyjść na jezdnię.
                                    >
                                    > Może i celowo olał znak. Ale to nie oznacza że wyjechał na droge z zamiarem pot
                                    > rącenia kogokolwiek.

                                    Zdawał sobie sprawę z tego, że grozi to śmiercią. Robi to na własne ryzyko. Świadomie.



                                    > >Polskie i nie tylko prawo przewiduje, że jeśli bierzesz do ręki narzędzie
                                    > przed czynem na który chcesz odpowiedzieć to robisz to z zamysłem jego bezpraw
                                    > nego użycia.
                                    >
                                    > Ale to nie oznacza że wsiadając do samochodu masz zamiar kogoś pozbawić życia.

                                    Mając PJ zdajesz sobie sprawę z tego że to grozi śmiercią a jednak to robisz - celowo w złej wierze. Taka jazda 80/40 jest działaniem w złej wierze bez względu na rezultat działania.


                                    > > Zawsze da się dostosować a jak się nie dostosuje to nie ma się prawa głup
                                    > io bro
                                    > > nić
                                    >
                                    > Nie zawsze da się dostosować jazdę tak żeby nie zostać zaskoczonym.
                                    > Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego.

                                    Jesteśmy a nawet gdyby nie to jesteśmy winnymi a nie ofiarami.
                                    • samspade Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 18:22
                                      ocala napisał(a):

                                      > Droga hamowania przy prędkości 80km/h jest sporo dłuższa niż przy 40km/h i każd
                                      > y posiadający PJ musi sobie z tego zdawać sprawę a więc jadąc 80km/h miast 40km
                                      > /h robi to celowo

                                      Nie twierdzę inaczej. Ale nie oznacza to że wyjechał na drogę w celu potrącenia pieszego.

                                      > > Ale to nie oznacza że wsiadając do samochodu masz zamiar kogoś pozbawić ż
                                      > ycia.
                                      >
                                      > Mając PJ zdajesz sobie sprawę z tego że to grozi śmiercią a jednak to robisz -
                                      > celowo w złej wierze.

                                      O ile zgodzę się że jadąc samochodem robię to celowo to ze złą wiarą? Przesada. Zalatuje to trochę podejściem eko terrorystów. Jakoś nie widzę jazdy do rodziny w święta zbiokomem szczególnie że to dziesiąt kilometrów i nie wie,m czy zbiorkom działa. Rowerem też słabo to widzę. Pozostaje zła wiara w samochodzie.

                                      > > Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego.
                                      >
                                      > Jesteśmy

                                      Gratuluję wiary we własne możliwości.
                                      Ja wiem ze nie jestem w stanie kontrolować wszystkiego. Wiem że są rzeczy na drodze, które mogą mnie zaskoczyć. Takie które mogą nie dać mi czasu na reakcję.
                                      • ocala Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 18:54
                                        samspade napisał:

                                        > ocala napisał(a):
                                        >
                                        > > Droga hamowania przy prędkości 80km/h jest sporo dłuższa niż przy 40km/h
                                        > i każd
                                        > > y posiadający PJ musi sobie z tego zdawać sprawę a więc jadąc 80km/h mias
                                        > t 40km
                                        > > /h robi to celowo
                                        >
                                        > Nie twierdzę inaczej. Ale nie oznacza to że wyjechał na drogę w celu potrącenia
                                        > pieszego.

                                        Ja też nie twierdzę, że wyjechał w celu..... Za to celowo, w złej wierze jechał 80 zamiast 40km/h.

                                        > > > Ale to nie oznacza że wsiadając do samochodu masz zamiar kogoś pozb
                                        > awić ż
                                        > > ycia.
                                        > >
                                        > > Mając PJ zdajesz sobie sprawę z tego że to grozi śmiercią a jednak to rob
                                        > isz -
                                        > > celowo w złej wierze.
                                        >
                                        > O ile zgodzę się że jadąc samochodem robię to celowo to ze złą wiarą?

                                        Ze zła wiarą nie jedziesz - ze złą wiarą jedziesz 80 zamiast 40.

                                        >
                                        > > > Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego.
                                        > >
                                        > > Jesteśmy
                                        >
                                        > Gratuluję wiary we własne możliwości.

                                        To nie możliwości tylko wiara w to, że jestem albo dobry, albo winny.
                                        • samspade Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 19:04
                                          ocala napisał(a):


                                          > > > > Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego.
                                          > > >
                                          > > > Jesteśmy
                                          > >
                                          > > Gratuluję wiary we własne możliwości.
                                          >
                                          > To nie możliwości tylko wiara w to, że jestem albo dobry, albo winny.

                                          Wiara w wiarę.
                                          Wolę moje podejście że wiem że nie na wszystko mam wpływ, że nie wszystko kontroluję.
                                          Że mogę jechać tak żeby minimalizować ryzyko wypadku czy minimalizować ewentualne skutki zdarzenia. I tyczy się to ogólnie jazdy a nie tylko przygód z wybiegającymi sarnami dzikami itp.

                                              • ocala Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 19:31
                                                samspade napisał:

                                                > ocala napisał(a):
                                                >
                                                > > Nie, wiara w to, że albo jestem dobry, albo jestem winny. Nie przekręcaj.
                                                >
                                                >
                                                > Właśnie wiara.
                                                > Ja wiem że nie wszystko da się na drodze kontrolować.


                                                Nie jeździj więc lub przyjmij do wiadomości, że to twoja wina.
                                                • samspade Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 19:40
                                                  ocala napisał(a):

                                                  > Nie jeździj więc lub przyjmij do wiadomości, że to twoja wina.

                                                  A jaka moja wina w tym że z podporządkowanej wyjedzie mi samochód?
                                                  Jaka moja wina w tym że pies wybiegnie mi pod samochód? czy pies wbiegnie w samochód?
                                                  A może inaczej jak jechać żeby mieć szczęście i nie trafić w sarny które wbiegają pod samochód tak jak w zalinkowanych filmach? Tylko nie pisz bzdur o dostosowaniu. Bo co to niby oznacza? Jak można dostosować kiedy sarna wbiega prosto pod samochód.
                                                  Trzeba jechać 30 na godzinę. Jeździsz tyle przez las? No właśnie. Nie jeździsz.
                                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 19:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie jeździj więc lub przyjmij do wiadomości, że to twoja wina.
                                                    >
                                                    > A jaka moja wina w tym że z podporządkowanej wyjedzie mi samochód?

                                                    Nie wiem. My mówimy tu o tym, że na przejściu dla pieszych trafiasz prawidłowo idącego pieszego.
                                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 04.04.15, 23:14
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie wiesz. No wlasnie.
                                                    > Ale wierzysz ze kontrolujesz wszystko. Dla mnie to naiwnosc.

                                                    Nie wiem bo nie o tym mowa. Stwórz sobie wątek o wyjeżdżających z podporządkowanej i sie tam pytaj to może będę wiedział. Wiem, że potracenie pieszego na przejściu gdzie miał pierwszeństwo i wszedł na nie przepisowo jest twoją i tylko twoja winą.
                                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 05.04.15, 16:20
                                                    samspade napisał:

                                                    > A jak mozna wejsc nieprzepisowo na przejscie dla pieszych?

                                                    Można na nie wbiec, wskoczyć, spać na nim (pijanym) tysiące innych powodów można znaleźć na nielegalne wejście.
                            • truskava Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:21
                              ocala napisał(a):

                              > Wychodzisz na miasto z kałasznikowem, strzelasz na oślep i zastrzelenie przypad
                              > kowej osoby nazywasz "niecelowym" ?????

                              Jak już nie możesz obyć się bez porównań do tego twojego kałacha, to postaraj się o zachowanie minimum analogii.
                              Strzelanie na oślep można porównać do jazdy z zamkniętymi oczami po monciaku, a nie do przekraczania prędkości. Chyba że zakładasz, że każdy kto przekracza prędkość robi to po to aby kogoś trafić. Ale zdaje się orzecznictwo przeczy twoim teoriom - wyroki w tego typu sprawach mówią świadomym złamaniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie o celowym doprowadzeniu do wypadku, czyjeś śmierci itp.
                              • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:24
                                truskava napisał:

                                > ocala napisał(a):
                                >
                                > > Wychodzisz na miasto z kałasznikowem, strzelasz na oślep i zastrzelenie p
                                > rzypad
                                > > kowej osoby nazywasz "niecelowym" ?????
                                >
                                > Jak już nie możesz obyć się bez porównań do tego twojego kałacha, to postaraj s
                                > ię o zachowanie minimum analogii.
                                > Strzelanie na oślep można porównać do jazdy z zamkniętymi oczami po monciaku, a
                                > nie do przekraczania prędkości.

                                Strzelanie na oślep to to samo co jazda 80km/h pod przedszkolem - nigdy nie wiadomo co dzieciakowi 5 lat strzeli do łba i nawet go nie zobaczysz jak go weźmiesz na maskę
                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:28
                                    truskava napisał:

                                    > ocala napisał(a):
                                    >
                                    > > Strzelanie na oślep to to samo co jazda 80km/h pod przedszkolem
                                    >
                                    > Pozwolę sobie zachować odmienne zdanie.

                                    Zachowaj je dla siebie bo nigdzie na świecie nie traktuje się dublowania prędkości i to pod przedszkolem inaczej niż szaleństwa.
                                    • truskava Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:33
                                      ocala napisał(a):

                                      > truskava napisał:
                                      >
                                      > > ocala napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Strzelanie na oślep to to samo co jazda 80km/h pod przedszkolem
                                      > >
                                      > > Pozwolę sobie zachować odmienne zdanie.
                                      >
                                      > Zachowaj je dla siebie bo nigdzie na świecie nie traktuje się dublowania prędko
                                      > ści i to pod przedszkolem inaczej niż szaleństwa.

                                      Nie sądzę. Inaczej wszyscy tak jadący trafialiby do wariatkowa.
                                      • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:35
                                        truskava napisał:


                                        > > Zachowaj je dla siebie bo nigdzie na świecie nie traktuje się dublowania
                                        > prędko
                                        > > ści i to pod przedszkolem inaczej niż szaleństwa.
                                        >
                                        > Nie sądzę. Inaczej wszyscy tak jadący trafialiby do wariatkowa.

                                        W Skandynawii za mniejsze przekroczenia (2x) sa kierowani często na obserwację
                    • truskava Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:11
                      ocala napisał(a):

                      > To jest to samo. Jazda z prędkością 80km/h pod przedszkolem i wjechanie w wycie
                      > czkę 5 latków jest celowym działaniem. Bo co, niechcący jechał 80km/h na 40km/h?


                      A jeżeli będzie ograniczenie do 40 kmph i ktoś wjedzie z prędkością 20 kmph w wycieczkę niemowlaków - to będzie działanie celowe czy niecelowe?
                      • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:25
                        truskava napisał:

                        > ocala napisał(a):
                        >
                        > > To jest to samo. Jazda z prędkością 80km/h pod przedszkolem i wjechanie w
                        > wycie
                        > > czkę 5 latków jest celowym działaniem. Bo co, niechcący jechał 80km/h na
                        > 40km/h?
                        >
                        >
                        > A jeżeli będzie ograniczenie do 40 kmph i ktoś wjedzie z prędkością 20 kmph w w
                        > ycieczkę niemowlaków - to będzie działanie celowe czy niecelowe?

                        Jak zrobi to telefonując do mamy to celowe - jak zasłabnie to przypadek.
                          • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 23:28
                            truskava napisał:

                            > ocala napisał(a):
                            >
                            > > Jak zrobi to telefonując do mamy to celowe - jak zasłabnie to przypadek.
                            >
                            > A jak nie telefonuje i nie zasłabnie?

                            To dlaczego się nie zatrzymał przed dziećmi? Za szybko jechał?
                            • jureek Re: Nalezy tylko karac 05.04.15, 15:02
                              ocala napisał(a):

                              > > A jak nie telefonuje i nie zasłabnie?
                              >
                              > To dlaczego się nie zatrzymał przed dziećmi? Za szybko jechał?

                              Porządek dyskusji wymaga, żeby przed zadaniem swoich pytań odpowiedzieć najpierw na pytania adwersarza. Twoje drugie pytanie świadczy zresztą o tym, że nawet nie czytasz wątku, w którym się wypowiadasz. Przecież Truskava napisał już wcześniej, że jechał z prędkością 20 kmh przy dozwolonej czterdziestce.
                              • ocala Re: Nalezy tylko karac 05.04.15, 16:32
                                jureek napisał:

                                > ocala napisał(a):
                                >
                                > > > A jak nie telefonuje i nie zasłabnie?
                                > >
                                > > To dlaczego się nie zatrzymał przed dziećmi? Za szybko jechał?
                                >
                                > Porządek dyskusji wymaga, żeby przed zadaniem swoich pytań odpowiedzieć najpier
                                > w na pytania adwersarza. Twoje drugie pytanie świadczy zresztą o tym, że nawet
                                > nie czytasz wątku, w którym się wypowiadasz. Przecież Truskava napisał już wcze
                                > śniej, że jechał z prędkością 20 kmh przy dozwolonej czterdziestce.

                                A wiec czemu się nie zatrzymał przed wycieczką przedszkolaków? o jest pytanie zasadnicze. Co się stało, że jadąc 20km/h nie był w stanie się przed nimi zatrzymać? Celowo jechał tak by w nią (wycieczkę) trafić? Chyba nie. Jednak trafił bo....?
        • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 10:17
          > Tam podobno stał znak. Znak nie po to by kierowców chronić tylko dziki. To tak
          > jakby nie karać dzieciobójczyni bo ona już jest ukarana śmiercią dziecka.

          A jak jest znak o spadajacych kamieniach, to nalezy karac kierowce poszkodowanego przez taki kamien. Leci sobie bowiem taki kamien i mysli, ze nie trafi w auto, a tu prosze - trafia. Mandat jest konieczny, bo byl znak!!!

          Kto dostalby mandat w razie kolizji ze zwierzeciem, gdyby znaku nie bylo?

          Moze nalezaloby rozwazyc oznakowanie calej Polski znakami na wjazdach w granice? Moznaby wtedy karac, karac, karac...
          • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 11:55
            edek40 napisał:

            > > Tam podobno stał znak. Znak nie po to by kierowców chronić tylko dziki. T
            > o tak
            > > jakby nie karać dzieciobójczyni bo ona już jest ukarana śmiercią dziecka.
            >
            >
            > A jak jest znak o spadajacych kamieniach, to nalezy karac kierowce poszkodowane
            > go przez taki kamien.

            A to kierowca zabija te kamienie?
              • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:18
                edek40 napisał:

                > > A to kierowca zabija te kamienie?
                >
                > Nie. Kamienie, podobnie jak dzik, moga zabic kierowce.
                >
                > Ale ktos mandat musi dostac. To Polska jest.

                W przypadku dzika kierowca dostaje mandat bo pomimo ostrzeżeń jechał za szybko, nie uważał i dlatego zabił dzika.
                • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:20
                  > W przypadku dzika kierowca dostaje mandat bo pomimo ostrzeżeń jechał za szybko,
                  > nie uważał i dlatego zabił dzika.

                  Widziales kiedys uszkodzenia auta, ktore przywalilo w dzika z duza predkoscia?
                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:24
                    edek40 napisał:

                    > > W przypadku dzika kierowca dostaje mandat bo pomimo ostrzeżeń jechał za s
                    > zybko,
                    > > nie uważał i dlatego zabił dzika.
                    >
                    > Widziales kiedys uszkodzenia auta, ktore przywalilo w dzika z duza predkoscia?

                    Nie. Widziałem takie auto po jeleniu czy sarnie.
                          • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:33
                            edek40 napisał:

                            > > A mianowicie?
                            >
                            > Nie wiesz jak wyglada auto po przywaleniu w dzika.

                            motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-uwaga-na-dzikie-zwierzeta,nId,1382882?parametr=embed_linki
                            • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:36
                              > motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-uwaga-na-dzikie-zwierzeta,nId,1382882?parametr=embed_linki

                              Drobiazg. Niewielka predkosc.

                              Przy 70 km/h w toyocie carinie ii dzik przesunal silnik.
                              • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:40
                                edek40 napisał:

                                > > motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-uwaga-na-dzikie-zwi
                                > erzeta,nId,1382882?parametr=embed_linki
                                >
                                > Drobiazg. Niewielka predkosc.

                                Ponad 90km/h

                                >
                                > Przy 70 km/h w toyocie carinie ii dzik przesunal silnik.

                                Jaki wóz takie przesunięcia. Starsze japończyki gły się od wiatru.
                                • edek40 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 12:56
                                  > Ponad 90km/h

                                  No coz. Trafilem czlowieka, ktory przelecial nad samochodem, przy predkosci okolo 70 km/h. Nie, nie wbil sie, jak dzik - przelecial. Wiem jak wyglada auto po takim uderzeniu.

                                  To auto zaledwie oparlo sie o tego dzika.

                                  > Jaki wóz takie przesunięcia. Starsze japończyki gły się od wiatru.

                                  Wiem. Mialem starsze japonczyki przez 15 kolejnych lat. Mialy nierozbieralne silniki, a wymiana filtra oleju wymagala wymiany silnika.
                                  • ocala Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 15:17
                                    edek40 napisał:

                                    > > Ponad 90km/h
                                    >
                                    > No coz. Trafilem czlowieka, ktory przelecial nad samochodem, przy predkosci oko
                                    > lo 70 km/h. Nie, nie wbil sie, jak dzik - przelecial. Wiem jak wyglada auto po
                                    > takim uderzeniu.
                                    >
                                    > To auto zaledwie oparlo sie o tego dzika.

                                    No raczej dzik oparł się o auto jadące z prędkością 90km/h+


                                    > > Jaki wóz takie przesunięcia. Starsze japończyki gły się od wiatru.
                                    >
                                    > Wiem. Mialem starsze japonczyki przez 15 kolejnych lat. Mialy nierozbieralne si
                                    > lniki, a wymiana filtra oleju wymagala wymiany silnika.

                                    A czy to nie przypadkiem Charade? One zdaje się miały nitowane silniki.
                            • rapid130 Re: Nalezy tylko karac 03.04.15, 19:00
                              > motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-uwaga-na-dzikie-zwierzeta,nId,1382882?parametr=embed_linki

                              "Warto przede wszystkim zachować odpowiednią prędkość, a w razie potrzeby może użyć sygnału świetlnego lub dźwiękowego".

                              Bosssze, co za porada... Pomocna jak umarłemu kadzidło. 20 lat jazdy nauczyło mnie, że lepiej dodatkowo nie straszyć. Wręcz przeciwnie. Mając włączone światła drogowe, warto przełączyć na światła mijania, żeby oślepiony zwierz odzyskał orientację.

                              "Jednym z nich jest prędkość - gdy zauważymy zwierzę wbiegające na jezdnię powinniśmy natychmiast ją ograniczyć".

                              A z tej porady, to uśmiałem się jak norka. :D Taaaak, kierowcy to kompletni idioci....
    • rapid130 O, tak się "tworzy statystyki" :DDDD 02.04.15, 15:54
      Każde zderzenie ze zwierzyną powinno być zgłaszane. Dla dobra tych, którzy tą drogą jeżdżą.
      Ale jeżeli będzie to kosztować 6 punktów i 200 zł za spowodowanie kolizji (sic!), to ja dziękuję. Wolę pozbierać połamane fanty, zaholować denata w ustronne miejsce i odjechać.
      • edek40 Re: O, tak się "tworzy statystyki" :DDDD 02.04.15, 16:04
        > Ale jeżeli będzie to kosztować 6 punktów i 200 zł za spowodowanie kolizji (sic!
        > ), to ja dziękuję. Wolę pozbierać połamane fanty, zaholować denata w ustronne m
        > iejsce i odjechać.

        Kiedys w jakims programie typu lapaj pirata pokazali nieboraka, ktory na lodowisku nie opanowal bolida. Wpadl do rowu nie czyniac sobie wiekszej szkody. Nikomu innemu rowniez, bo szosa byla pusta. Pech jego wyraznie sie powiekszyl, bo nadjechali dzielni stroze prawa z zaloga TV. Wlepili biedakowi 300 zl. Czyli wartosc zatankowanego tico przed poniesieniem kosztu wyciagniecia z rowu. Lepiej, jak widac, porzucic auto...
    • klemens1 Re: Nalezy tylko karac 02.04.15, 17:40
      Kierowca w pobliżu przejścia dla pieszych też musi zachować szczególną ostrożność, ale jak zabije pieszego, który mu nagle wtargnął, to jest niewinny (tak przynajmniej twierdzi Pasieczny).
      Ale z dzikiem to już zupełnie inna sprawa - tu "szczególna ostrożność" oznacza, że kontakt z dzikiem oznacza winę kierowcy.
    • ocala A co, może pouczać? 03.04.15, 01:27
      edek40 napisał:

      > Na przyklad za smiertelne potracenie dzika w Warszaw
      > ie. Bo byl znak, wiec nalezy wzmagac. Sadzac z uszkodzen auta, kierowca wzmagal
      > , a dzik wybiegl "kontaktowo". Nie szkodzi. Nalezy sie 200 zl...

      No oczywiście, że się należy (ile? tego nie wiem) kara skoro znak był. Założę się, że kierowca nie widział znaku - bo kto na nie patrzy. W Austrii to jeszcze musiałby ten skodownik pokryć "utylizację" martwego ścierwa. U nas? U nas dzik winny.
        • ocala Re: A co, może pouczać? 03.04.15, 12:05
          nazimno napisał:

          > Gledzisz jak stary dziad, ocala.

          No młody nie jestem ale w kontekście doświadczenia życiowego to raczej zaleta większa niż "gorąca głowa"


          > Podaj lepiej 100% rade jak dzika nie trafic.

          Jechać tak jakby za tobą jechała policja z fotoradarem i tylko czyhała na twój najdrobniejszy błąd, bo od złapania ciebie na gorącym uczynku zależałaby ich kariera zawodowa i szczęście w życiu prywatnym.

          > Mandat za trafienie dzika jest pomyslem
          > skonczonego przyglupa.

          Widać same przygłupy w Europie a tylko na forum gazety najświatlejsze umysły ze mną dyskutują.
          • nazimno Re: A co, może pouczać? 03.04.15, 20:18
            Bajki opowiadasz o karaniu za samo tylko
            trafienie dzika - to brednie.

            Karane jest porzucenie padlego zwierzecia
            i nie powiadomienie policji.

            Twoje posty sa zwyklym i namolnym gledzeniem,
            wiec zadna to dyskusja. Wypisujesz bzdury.

            Nie pochlebiaj sobie nadmiernie.

            • ocala Re: A co, może pouczać? 03.04.15, 21:14
              nazimno napisał:

              > Bajki opowiadasz o karaniu za samo tylko
              > trafienie dzika - to brednie.
              >
              > Karane jest porzucenie padlego zwierzecia
              > i nie powiadomienie policji.

              Jeśli jest znak z dziczyzną to za samo klepnięcie dzika płaci się karę. Dodatkowo w Austrii pokryjesz koszty utylizacji.
              Właściwie jedynym znanym mi krajem gdzie za dziczyznę się nie płaci to Australia i jej kangury.

              • hasch1 Re: A co, może pouczać? 07.04.15, 10:38
                A podaj mi żrudło z którego czerpiesz pewność że Austyjacki ustwodawca jest w czymś bardziej światły od naszego. My żyjemy w Polsce i wszelkie porównania że to PAAAANIE w ameryce, takiej czy innej to PAAANIE.
                Czy tam kiedyś zdarzyło się że ŁOŚ, z ŁOSI, taki żwierz, leśno błotny, z ostępów swych błot wybiega na AUTOSTRADĘ A2, w naszym wypadku. Czy tam wylezie takie monstrum na autostradę. Odpowiem Ci może od razu. Nie nie da rady, bo jeśli występuje, to jedynie w ZOO, lub w obszarze ściśle chronionego rezerwatu. W naszym kraju mamy ich tyle że szwędają się na wolności i dobrze im tak. A że mamy obowiązek zachować ich przy takim trwaniu to fajnie. Ale doprowadzenie tej dbałości do absurdu to tylko na rozkaz.
      • edek40 A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 10:20
        Panstwo nie powinno byc instytucja rozdajaca kopniaki. A jest. Na kazdym kroku i zawsze tym, ktorym najlatwiej dokopac.

        > W Austrii to jeszcze musiałby ten skodownik pokryć "utylizację" martwego ścierwa.

        Nie zycze Ci, ale wydaje mi sie, ze jakas kolizja (moze z dzikiem) przydalaby Ci sie, aby w swoim samozachwycie dostrzec takie niuanse zycia, jak wypadek, ktorego nie da sie uniknac.
        • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:01
          edek40 napisał:

          > Panstwo nie powinno byc instytucja rozdajaca kopniaki. A jest. Na kazdym kroku
          > i zawsze tym, ktorym najlatwiej dokopac.

          Czemu nie skoro kopniaki się należą? W takich okazjach męczysz się coś o "zamiast karać uczmy". Czego tu uczyć w tym przypadku? A może kogo? Dzika?


          > > W Austrii to jeszcze musiałby ten skodownik pokryć "utylizację" martwego
          > ścierwa.
          >
          > Nie zycze Ci, ale wydaje mi sie, ze jakas kolizja (moze z dzikiem) przydalaby C
          > i sie, aby w swoim samozachwycie dostrzec takie niuanse zycia, jak wypadek, kto
          > rego nie da sie uniknac.

          Jeśli mi się przydarzy to trudno ale nie będę zwalał winy na dzika który się nie chciał uczyć.
          • edek40 Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:15
            > Czemu nie skoro kopniaki się należą? W takich okazjach męczysz się coś o "zamia
            > st karać uczmy". Czego tu uczyć w tym przypadku?

            No wlasnie. Czego nauczyl sie kierowca? Sadzac po uszkodzeniach nie jechal szybko i trafil zwierze prosto w glowe, gdy to wlasnie wskakiwalo na jezdnie. Co jeszcze mogl zrobic kierowca?

            > Jeśli mi się przydarzy to trudno ale nie będę zwalał winy na dzika

            A kto zwala wine na dzika? O tym nic nie napisano. Napisano tylko, ze dzik wtargnal na jezdnie i policjanci, choc kierowca nie jechal szybko, wlepili mu mandat, bo uszkodzenia auta wydaly im sie za mala kara.
            • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:23
              edek40 napisał:

              > > Czemu nie skoro kopniaki się należą? W takich okazjach męczysz się coś o
              > "zamia
              > > st karać uczmy". Czego tu uczyć w tym przypadku?
              >
              > No wlasnie. Czego nauczyl sie kierowca? Sadzac po uszkodzeniach nie jechal szyb
              > ko i trafil zwierze prosto w glowe, gdy to wlasnie wskakiwalo na jezdnie.

              Już przeprowadziłeś autopsję? Dzik mały, pojazd duży - nie ma szans. I już widzę na Wale jak ktoś jedzie wolno. No chyba, że są korki.


              Co je
              > szcze mogl zrobic kierowca?

              Np nie pisać smsa w trakcie jazdy (ty se zmyśliłeś wolną jazdę a ja smsa)


              > > Jeśli mi się przydarzy to trudno ale nie będę zwalał winy na dzika
              >
              > A kto zwala wine na dzika?

              Ktoś jest winien śmierci - albo dzik albo kierowca. Wybieraj.
              • edek40 Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:30
                > I już widzę na Wale jak ktoś jedzie wolno.

                A kierowca, miast wypatrywac dzikow, rozgladal sie za jakims pieszym, aby mu przywalic, zanim zmienia przepisy. Tak, tak, to cala prawda o naszych kierowcach.

                > Np nie pisać smsa w trakcie jazdy (ty se zmyśliłeś wolną jazdę a ja smsa)

                Ty sobie zmysliles smsa. Wolna jazde latwo ocenic po uszkodzeniach auta. Jesli kiedys widzialo sie auto po uderzeniu w dzika z predkoscia okolo 70 km/h.

                > Ktoś jest winien śmierci - albo dzik albo kierowca. Wybieraj.

                Smierci dzika winien jest dzik.
                • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:38
                  edek40 napisał:

                  > > I już widzę na Wale jak ktoś jedzie wolno.
                  >
                  > A kierowca, miast wypatrywac dzikow, rozgladal sie za jakims pieszym, aby mu pr
                  > zywalic, zanim zmienia przepisy. Tak, tak, to cala prawda o naszych kierowcach.

                  Kierowca ma obowiązek wypatrywać wszystkich przeszkód a zwłaszcza tych o których informują znaki.


                  > > Np nie pisać smsa w trakcie jazdy (ty se zmyśliłeś wolną jazdę a ja smsa)
                  >
                  >
                  > Ty sobie zmysliles smsa. Wolna jazde latwo ocenic po uszkodzeniach auta. Jesli
                  > kiedys widzialo sie auto po uderzeniu w dzika z predkoscia okolo 70 km/h.

                  Oczywiście nie jest to prawdą. Uszkodzenia mogą wyglądać zupełnie odmiennie przy tej samej prędkości. Na uszkodzenia składa się setki czynników


                  > > Ktoś jest winien śmierci - albo dzik albo kierowca. Wybieraj.
                  >
                  > Smierci dzika winien jest dzik.

                  Dzikowi mandat? Bo się nie nauczył, że nie jest świętą krową? Tak tłumaczysz kierowców którzy potracą pieszego.
                  • edek40 Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 12:58
                    > Kierowca ma obowiązek wypatrywać wszystkich przeszkód a zwłaszcza tych o któryc
                    > h informują znaki.

                    Czyli jak dostanie kamieniem w gorach, to tez mandat.

                    > Oczywiście nie jest to prawdą. Uszkodzenia mogą wyglądać zupełnie odmiennie prz
                    > y tej samej prędkości. Na uszkodzenia składa się setki czynników

                    Wiem.

                    > Dzikowi mandat? Bo się nie nauczył, że nie jest świętą krową?

                    No tak, pomyslmy... Dzik jest trup, z reszta nawet jakby zyl to "niesciagalny". A mandat musi byc, skoro panstwo policja ruszyla sie z krzakow. Padlo na kierowce. Spojne i logiczne.
                    • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 15:20
                      edek40 napisał:

                      > > Kierowca ma obowiązek wypatrywać wszystkich przeszkód a zwłaszcza tych o
                      > któryc
                      > > h informują znaki.
                      >
                      > Czyli jak dostanie kamieniem w gorach, to tez mandat.

                      A czy kamień umiera wtedy jak ten dzik? Kierowca dostaje mandat za zabicie dzika.


                      > > Oczywiście nie jest to prawdą. Uszkodzenia mogą wyglądać zupełnie odmienn
                      > ie prz
                      > > y tej samej prędkości. Na uszkodzenia składa się setki czynników
                      >
                      > Wiem.

                      No to nie feruj tak jednoznacznych wyroków, że oto auto jechało wolno bo zniszczenia są niewielkie.


                      > > Dzikowi mandat? Bo się nie nauczył, że nie jest świętą krową?
                      >
                      > No tak, pomyslmy... Dzik jest trup, z reszta nawet jakby zyl to "niesciagalny".
                      > A mandat musi byc, skoro panstwo policja ruszyla sie z krzakow. Padlo na kiero
                      > wce. Spojne i logiczne.

                      Kierowca zabił dzika i zabiłby człowieka bo nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Mandat się należy jak psu buda.
                      • truskava Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 20:23
                        ocala napisał(a):

                        > Kierowca zabił dzika i zabiłby człowieka bo nie dostosował prędkości do warunków na drodze.
                        > Mandat się należy jak psu buda.

                        Gdyby w tym samym miejscu i w tych samych okolicznościach kierowca potrącił człowieka,
                        to również byłby niewinny - tak jak nie zawinił w przypadku tego dzika.
                        • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 21:17
                          truskava napisał:

                          > ocala napisał(a):
                          >
                          > > Kierowca zabił dzika i zabiłby człowieka bo nie dostosował prędkości do w
                          > arunków na drodze.
                          > > Mandat się należy jak psu buda.
                          >
                          > Gdyby w tym samym miejscu i w tych samych okolicznościach kierowca potrącił czł
                          > owieka,
                          > to również byłby niewinny - tak jak nie zawinił w przypadku tego dzika.
                          >

                          Bzdura. Gdyby stał tam znak A16 lub A17 zamiast znaku A18b to także byłby winny w tym samym stopniu.
                          • truskava Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:04
                            ocala napisał(a):

                            > Bzdura. Gdyby stał tam znak A16 lub A17 zamiast znaku A18b to także byłby winny
                            > w tym samym stopniu.

                            Dokładnie - w tym samym stopniu. Czyli nie byłby winien.
                            Jeżeli zdarzają się potrącenia pieszych na niesterowanym przejściu kończące się uniewinnieniem kierowcy, to tym bardziej obecność znaku A18b nie oznacza automatycznej winy kierowcy przy trafieniu w zwierzynę.
                            • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:11
                              truskava napisał:

                              > ocala napisał(a):
                              >
                              > > Bzdura. Gdyby stał tam znak A16 lub A17 zamiast znaku A18b to także byłby
                              > winny
                              > > w tym samym stopniu.
                              >
                              > Dokładnie - w tym samym stopniu. Czyli nie byłby winien.
                              > Jeżeli zdarzają się potrącenia pieszych na niesterowanym przejściu kończące się
                              > uniewinnieniem kierowcy, to tym bardziej obecność znaku A18b nie oznacza autom
                              > atycznej winy kierowcy przy trafieniu w zwierzynę.
                              >

                              Kiedy widziałeś uniewinnionego kierowcę który potrącił na pasach pieszego jadąc niezgodnie z przepisami czyli nie zachowując odpowiedniej prędkości??? Chyba, że przechodzień spał pijany na pasach. Co ty za brednie opowiadasz?
                              • truskava Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:24
                                ocala napisał(a):

                                > Kiedy widziałeś uniewinnionego kierowcę który potrącił na pasach pieszego jadąc
                                > niezgodnie z przepisami czyli nie zachowując odpowiedniej prędkości???

                                Przypomnij mi proszę, gdzie ja napisałem o uniewinnieniu w przypadku przekroczenia prędkości.
                                • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:26
                                  truskava napisał:

                                  > ocala napisał(a):
                                  >
                                  > > Kiedy widziałeś uniewinnionego kierowcę który potrącił na pasach pieszego
                                  > jadąc
                                  > > niezgodnie z przepisami czyli nie zachowując odpowiedniej prędkości???
                                  >
                                  > Przypomnij mi proszę, gdzie ja napisałem o uniewinnieniu w przypadku przekrocze
                                  > nia prędkości.

                                  A przypomnisz mi gdzie ja napisałem o przekroczeniu prędkości? Cwaniaczku.
                                  • truskava Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:29
                                    ocala napisał(a):

                                    > truskava napisał:
                                    >
                                    > > ocala napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Kiedy widziałeś uniewinnionego kierowcę który potrącił na pasach pi
                                    > eszego
                                    > > jadąc
                                    > > > niezgodnie z przepisami czyli nie zachowując odpowiedniej prędkośc
                                    > i???
                                    > >
                                    > > Przypomnij mi proszę, gdzie ja napisałem o uniewinnieniu w przypadku prze
                                    > krocze
                                    > > nia prędkości.
                                    >
                                    > A przypomnisz mi gdzie ja napisałem o przekroczeniu prędkości? Cwaniaczku.

                                    OK, mea culpa, już się poprawiam:
                                    Przypomnij mi proszę, gdzie ja napisałem o uniewinnieniu w przypadku niezachowania odpowiedniej prędkości.
                                    • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:32
                                      truskava napisał:

                                      > OK, mea culpa, już się poprawiam:
                                      > Przypomnij mi proszę, gdzie ja napisałem o uniewinnieniu w przypadku niezachowa
                                      > nia odpowiedniej prędkości.
                                      >
                                      >

                                      To teraz meja kupa, nie wiem do czego zmierzasz. Potracił na pasach czy nie? Jeśli potrącił na pasach to pieszy tam był świętym a potrącenie było wynikiem niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, umiejętności czy stanu auta
                                      • truskava Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:44
                                        ocala napisał(a):

                                        > To teraz meja kupa, nie wiem do czego zmierzasz. Potracił na pasach czy nie? Je
                                        > śli potrącił na pasach to pieszy tam był świętym a potrącenie było wynikiem nie
                                        > dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, umiejętności czy stanu
                                        > auta

                                        Gdyby tak było, to 100% potrąceń na pasach byłoby z winy kierowców - a jak już wcześniej wspomniałem, bywają rozstrzygnięcia uznające winę pieszych. Czyli mimo właściwego zachowania i dostosowania - można trafić pieszego na przejściu i nie być winnym potrącenia.
                                        A skoro tak, to tym bardziej można trafić zwierzynę mimo znaku A-18b i również nie być winnym temu event'owi.
                                        Na tym kończę, bo nie widzę sensu klepania w kółko o tym samy przez następnych kilkaset postów.

                                        Pozdr@wiam
                                        TRUSKAVA
                                        • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:51
                                          truskava napisał:

                                          > Gdyby tak było, to 100% potrąceń na pasach byłoby z winy kierowców - a jak już
                                          > wcześniej wspomniałem, bywają rozstrzygnięcia uznające winę pieszych.

                                          Pewnie tak tylko wskaż te rozstrzygnięcia.



                                          >Czyli mim
                                          > o właściwego zachowania i dostosowania - można trafić pieszego na przejściu i n
                                          > ie być winnym potrącenia.

                                          Sporadycznie, gdy pieszy biega po przejściu lub leży na nim pijany. Inaczej raczej się nie da bo prawo na to nie pozwala. A będzie jeszcze gorzej
                            • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 03.04.15, 23:56
                              truskava napisał:
                              > Jeżeli zdarzają się potrącenia pieszych na niesterowanym przejściu kończące się
                              > uniewinnieniem kierowcy, to

                              Podaj przykład gdy pieszy na środku przejścia dla pieszych nie posiada pierwszeństwa bo tylko nieposiadanie pierwszeństwa może uniewinnić kierowcę. Pomiń pianych śpiących na pasach, biegających po zebrze itp. Konkretnie: kiedy pieszy idący po pasach nie ma na nich pierwszeństwa???
                              • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 13:49
                                ocala napisał(a):

                                > Podaj przykład gdy pieszy na środku przejścia dla pieszych nie posiada pierwsze
                                > ństwa bo tylko nieposiadanie pierwszeństwa może uniewinnić kierowcę. Pomiń pian
                                > ych śpiących na pasach, biegających po zebrze itp. Konkretnie: kiedy pieszy idą
                                > cy po pasach nie ma na nich pierwszeństwa???

                                A czemu sprowadzasz sprawę do środka przejścia?
                                Ale dobra podejmę wyzwanie.
                                Pieszy nie ma pierwszeństwa kiedy wtargnie pod samochód bo tak orzeknie biegły.
                                U nas 88 latka o kulach może zostać uznana winną wtargnięcia na przejście pod lawetę jadąca 65 km/h w OZ.
                                85 latek jest uznany za winnego przebiegania z lewej strony przejścia i został trafiony po przejściu? przebiegnięciu 3/4 przejścia. Oczywiście powiesz że przebiegał. Tyle że wiemy to z relacji kierowcy.
                                Pieszy został uznany za winnego wtargnięcia pod nadjeżdżający pojazd jadący 95/70. Biegły uznał że prędkość pojazdu nie miała znaczenia i choćby jechał przepisowo nie miał możliwości zobaczyć pieszego i uniknąć zdarzenia. W tym przypadku najbardziej obwiniam gdakę, która w ramach oszczędności nie oświetla drogi uznajać że to sprawa gminy.
                                U nas piesza idąca po chodniku może zostać uznana za winną nieustąpienia pierwszeństwa samochodowi włączającemu się do ruchu z parkingu. Bo miała czelność przy padającym deszczu używać parasolki i nie widziała samochodu, któremu powinna ustąpić ( to chyba okoliczność łagodząca).
                                Spójrz w statystyki policyjne i zobacz ilu pieszych uznanych jest za sprawców zdarzeń na przejściach.
                                • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 17:48
                                  samspade napisał:


                                  > A czemu sprowadzasz sprawę do środka przejścia?

                                  Temu by jeszcze bardziej nie obciążać kierowcy który po krawężniku jechał.


                                  > Ale dobra podejmę wyzwanie.
                                  > Pieszy nie ma pierwszeństwa kiedy wtargnie pod samochód bo tak orzeknie biegły.
                                  > U nas 88 latka o kulach może zostać uznana winną wtargnięcia na przejście pod l
                                  > awetę jadąca 65 km/h w OZ.
                                  > 85 latek jest uznany za winnego przebiegania z lewej strony przejścia i został
                                  > trafiony po przejściu? przebiegnięciu 3/4 przejścia. Oczywiście powiesz że prze
                                  > biegał. Tyle że wiemy to z relacji kierowcy.

                                  Wyraźnie zaznaczyłem, że nie liczymy pijanych pieszych, biegających pieszych czy śpiących pieszych. Pokaż mi normalnie idącego pieszego który nie ma pierwszeństwa na pasach? Nie pisz głupot o sytuacji kiedy jedynym światkiem jest kierowca morderca który zrobi wszystko by umknąć karze a nie ma dowodów, że łże?



                                  > Pieszy został uznany za winnego wtargnięcia pod nadjeżdżający pojazd jadący 95/
                                  > 70. Biegły uznał że prędkość pojazdu nie miała znaczenia i choćby jechał przepi
                                  > sowo nie miał możliwości zobaczyć pieszego i uniknąć zdarzenia.

                                  Pokaż mi gdzie jest napisane, że jadąc 95km/h kierowca potrącił prawidłowo idącego pieszego na przejściu na którym notabene dozwolone jest 70km/h. Juz za samą jazdę 95 na 70 należy się mandat. Może to był wójt który z policja w karty w remizie rżnie. Albo może to proboszcz jechał pojazdem a pieszy to miejscowy pijaczyna.


                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 18:29
                                    A jakie ma znaczenie wójt pleban czy inna zaraza?
                                    Pamiętajmy o tym że pieszy w Polsce nie ma pierwszeństwa na przejściu. Stąd biorą się wtargnięcia, przebiegania. W Polsce 88 latka o kulach może wtargnąć pod samochód jadący 65 w OZ.
                                    Jak już ci napisałem zobacz w policyjnych statystykach ile jest wypadków z winy pieszych. Na przejściach.
                                    • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 18:57
                                      samspade napisał:

                                      > A jakie ma znaczenie wójt pleban czy inna zaraza?

                                      Takie, że wtedy jest to kumoterstwo.



                                      > Pamiętajmy o tym że pieszy w Polsce nie ma pierwszeństwa na przejściu.

                                      Jesteś trzeźw? Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu. Wkrótce także przed wejściem na nie.

                                      • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 19:07
                                        ocala napisał(a):

                                        > > Pamiętajmy o tym że pieszy w Polsce nie ma pierwszeństwa na przejściu.
                                        >
                                        > Jesteś trzeźw? Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu. Wkrótce także przed wejści
                                        > em na nie.

                                        Obciąłeś istotną część wypowiedzi.
                                        Ale skoro pieszy ma pierwszeństwo na przejściu to skąd tak dużo przypadków wtargnięć przebiegań itp?
                                        Otóż według tzw. biblii pieszy ma przepuścić nadjeżdżające samochody. Tak więc dupa a nie pierwszeństwo.
                                        Na chwilę obecną pieszy może zostać uznany winnego nieustąpienia pierwszeństwa samochodowi włączającemu się do ruchu.
                                        A czy będzie miał pierwszeństwo i kiedy to się dopiero przekonamy przekonamy.
                                        • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 19:28
                                          samspade napisał:

                                          > Obciąłeś istotną część wypowiedzi.
                                          > Ale skoro pieszy ma pierwszeństwo na przejściu to skąd tak dużo przypadków wtar
                                          > gnięć przebiegań itp?

                                          Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu i tyle. Jeśli go walnąłeś na pasach (a on nie wbiegł, nie leżał pijany) to jesteś winnym.


                                          > Otóż według tzw. biblii pieszy ma przepuścić nadjeżdżające samochody.

                                          Na przejściu?????????????



                                          Tak więc
                                          > dupa a nie pierwszeństwo.

                                          Dupa to z ciebie adwokat kierowców.
                                          • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 19:35
                                            ocala napisał(a):

                                            > Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu i tyle. Jeśli go walnąłeś na pasach (a on
                                            > nie wbiegł, nie leżał pijany) to jesteś winnym.

                                            I dlatego tak dużo przypadków wtargnięć. Dlatego 88 latka o kulach została uznana za sprawcę potrącenia jej na pasach przez lawetę jadącą 65 w OZ

                                            > > Otóż według tzw. biblii pieszy ma przepuścić nadjeżdżające samochody.
                                            >
                                            > Na przejściu?????????????

                                            Przecież o tym mówimy. Zanim pieszy wejdzie ma przepuścić żeby nie wtargnąć.

                                            > Tak więc
                                            > > dupa a nie pierwszeństwo.
                                            >
                                            > Dupa to z ciebie adwokat kierowców.

                                            To prawda.
                                            Szczególnie że w kwestii podejścia polskich kierowców i prawa odnośnie przejścia jestem stoję po stronie pieszych.
                                            Trudno uznać za adwokata kierowców osobę, która twierdzi że pieszy powinien mieć pierwszeństwo na pasach i wchodząc na nie. Że powinien zniknąć zapis o wtargiwaniu się.
                                            Że powinny zostać zmienione przepisy o przechodzeniu poza przejściami czy o przechodzeniu na czerwonym kiedy pusta droga.
                                            • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 19:57
                                              samspade napisał:

                                              > ocala napisał(a):
                                              >
                                              > > Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu i tyle. Jeśli go walnąłeś na pasach
                                              > (a on
                                              > > nie wbiegł, nie leżał pijany) to jesteś winnym.
                                              >
                                              > I dlatego tak dużo przypadków wtargnięć.

                                              To nie jest wtargnięcie. Pieszy na przejściu to świętość!!!!




                                              > > > Otóż według tzw. biblii pieszy ma przepuścić nadjeżdżające samochod
                                              > y.
                                              > >
                                              > > Na przejściu?????????????
                                              >
                                              > Przecież o tym mówimy. Zanim pieszy wejdzie ma przepuścić żeby nie wtargnąć.


                                              Na przejściu jak już jest, to jest świętym.



                                              > > Tak więc
                                              > > > dupa a nie pierwszeństwo.
                                              > >
                                              > > Dupa to z ciebie adwokat kierowców.
                                              >
                                              > To prawda.

                                              Niestety, to prawda. Pofolguj z piciem, będzie lepiej - jutro.
                                              • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 04.04.15, 21:32
                                                Na przejsciu jak juz jest to jest swiety. Jasne. Nie w Polsce i nie wedlug polskiego prawa. Nie wedlug policjantow. Nie wedlug bieglych.
                                                I czemu niestety to prawda? Czemu uciales reszte mojej wypowiedzi? Ubzdurales sobie ze mam byc adwokatem kierowcow, a tamta wypowiedz temu przeczy. Moje wypowiedzi na tym forum temu przecza. To nie ja powinienem folgowac z piciem. To nie ja widze biale myszki.
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 05.04.15, 13:36
                                                    A wchodzac na przejscie ma jakie pierwszenstwo?
                                                    I jezeli pieszy ma pierwszenstwo bezwzgledne to czemu sa przypadki wtargniec?
                                                    Jak to mozliwe ze 88 lartka o kulach potracona na przejaciu przez lawete jadaca 65/50 zostala uznana winna?
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 05.04.15, 16:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > A wchodzac na przejscie ma jakie pierwszenstwo?
                                                    > I jezeli pieszy ma pierwszenstwo bezwzgledne to czemu sa przypadki wtargniec?

                                                    ...bo na ie wbiegają , bo śpią w upojeniu alkoholowym, bo na nie wjeżdżają rowerami itp.
                                                    Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na przejściu i tyle.
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 05.04.15, 20:50
                                                    Trudno 88 latke o kulach podejrzewac o wbieganie na przejscie.
                                                    Trudno powiedziec ze osoba wchodzaca na przejscie spala na przejsciu czy wjezdzala na moe rowerem.
                                                    Mimo to 88 latka o kulach zostala uznana winna potracenia jej przez lawete jadaca 65 w OZ. Jak jest z tym pierwszenstwem? Byla na przejsciu i zostala uznana winna.
                                                    I jeszcze.jedno pytanie. Skoro pieszy wbiegajacy na przejacie jest winny ewentualnego zdarzenia nie stosujesz tej logiki w stosunku do zwierzat? Przeciez pieszy wbiega na przejscie czyli nazwijmy to jego miejsce robi to wolniej niz zwierzak. Jest wiecej czasu dla kierowcy na reakcje.
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 06.04.15, 09:59
                                                    samspade napisał:

                                                    > Tak wiec swieta piesza na przejaciu zostala uznana winna zdarzenia z pojazdem j
                                                    > adacym 65 w OZ. Niezla swietosc.

                                                    Musiała wejść na to przejście w sposób niezgodny z przepisami. Nie ma innej możliwości tym bardziej, że za samą juz jazdę 65km/h w OZ kierowca powinien dostać mandat. Ewentualnie kierowcą mógłby być komendant pobliskiego posterunku czy tez podcięty proboszcz miejscowej parafii. W takich okolicznościach rzeczywiście piesza "pierwszeństwa mieć nie mogła"
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 06.04.15, 10:22
                                                    W jaki sposob 88 latka o kulach mogla wejsc na przejscie niezgodnie z przepisami? Przeciez jest swieta. A moze nie jest swieta skoro nie moze wchodzic bezposrednio pod nadjezdzajacy pojazd. A kierowca tego pojazdu nie musi ustapic pieszemu chcacemu wejsc na jezdnie?
                                                    I wracajac do zwierzat. Jak to mozliwe ze wbiegajacy pieszy na oznakowane przejscie jest winien zdarzenia a wbiegajacy zwierzak dajacy mniej czasu na reakcje juz nie? Gdzie pieszy wbiega na oznakowane przejscie widoczne itp a zwierzak z zaskoczenia zza krzakow przy drodze.
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 06.04.15, 14:50
                                                    samspade napisał:

                                                    > W jaki sposob 88 latka o kulach mogla wejsc na przejscie niezgodnie z przepisam
                                                    > i?

                                                    Ma sporo możliwości. Mogła wejść nie tu gdzie powinna.



                                                    >Przeciez jest swieta.

                                                    Na pasach tak.

                                                    >A moze nie jest swieta skoro nie moze wchodzic bezposr
                                                    > ednio pod nadjezdzajacy pojazd.

                                                    Jak 88 latka o kulach mogła wejść NAGLE pod samochód? Przecież 90letni człowiek i to o kulach porusza się z prędkością 1m/min a pojazdy nie jeżdżą przy krawężniku tylko metr od niego.
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 06.04.15, 15:28
                                                    A gdzie powinna wejsc na przejscie? Jest jakies miejsce do wchodzenia? Ta pani o kulach nie byla swieta no moze byla meczennica. Zreszta z tego co piszesz wychodzi ze pieszy nir jest swietym na przejsciu. Bo musi w odpowiedni, miejscu na to przejscie wchodzic, w odpowiednim momencie. Sam twierdzisz ze jest wiele mozliwosci nieprawodlowego wchodzenia na przejscie.
                                                    I pomawiam pytanie o zwierzeta. Czemu darna wbiegajaca zza krzaka w niewiadomym miejscu z zaskoczenia jest niewonna a pieszy ma wchodzic na przejscie w odpowiedni sposob i w odpowiednim miejscu?
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 06.04.15, 18:37
                                                    samspade napisał:

                                                    > A gdzie powinna wejsc na przejscie?

                                                    Ty, kierowca, z wieloletnim stażem mnie się pytasz gdzie pieszy powinien wejść na przejście by mieć na nim pierwszeństwo???

                                                    >Jest jakies miejsce do wchodzenia?

                                                    A nie ma? Można się na nim znaleźć w dowolny sposób?


                                                    Ta pani
                                                    > o kulach nie byla swieta no moze byla meczennica. Zreszta z tego co piszesz wyc
                                                    > hodzi ze pieszy nir jest swietym na przejsciu

                                                    Pieszy jest świętym o ile wszedł na przejście prawidłowo.
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 07.04.15, 10:15
                                                    samspade napisał:

                                                    > Tak ja kierowca z wieloletnim stażem pytam się

                                                    Wróć sie do szkoły kierowców zawodowców.


                                                    > Jak można wejść nieprawidłowo na przejście?

                                                    Inaczej niż prawidłowo. Prawidłowe poruszanie się pieszych na i przed przejściem określają przepisy które chyba znasz. Czy może jednak nie???
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 07.04.15, 12:38
                                                    Nie uczęszczałem do szkoły kierowców zawodowców tylko do zwykłej szkoły jazdy. I nie wiedziałem ze jest jakieś miejsce do wchodzenia na pasy. Do tej pory żyłem w mylnym przekonaniu że mam wejść na zebrę. Wszystko jedno w którym miejscu. Myślę że 99,9 % użytkowników dróg postępuje w ten sam sposób. Tymczasem ty uzależniasz prawidłowe wejście na zebrę od odpowiedniego miejsca.
                                                    Podziel się tą wiedzą z innymi bo gwarantuję ci że nikt oprócz ciebie tego miejsca nie zna.
                                                    I jeżeli można wejść na pasy nieprawidłowo, jeżeli 88 latka o kulach może być uznana winną wypadku z udziałem pojazdu jadącego 65/50 oznacza to że wcale nie była świętą.
                                                    Ogólnie to co teraz piszesz że żeby być świętym na pasach i mieć pierwszeństwo trzeba wchodzić na pasy w odpowiednim miejscu, trzeba wchodzić prawidłowo (jak?), nie wolno wbiegać na przejście itp. oznacza że twoje stwierdzenie
                                                    Gdyby stał tam znak A16 lub A17 zamiast znaku A18b to także byłby winny w tym samym stopniu.
                                                    nabiera innego znaczenia. Że truskava miał rację. Że owszem kierowca jest winny w takim samym stopniu. Że jest niewinny. BO jeżeli pieszy wbiegający na przejście jest winny to zwierze jest tak samo winne.
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 07.04.15, 20:01
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie uczęszczałem do szkoły kierowców zawodowców tylko do zwykłej szkoły jazdy.

                                                    To widać w każdym twoim poście.


                                                    > I nie wiedziałem ze jest jakieś miejsce do wchodzenia na pasy.

                                                    A to można na nie wejść pod dowolnym kątem?

                                                    >Do tej pory żyłe
                                                    > m w mylnym przekonaniu że mam wejść na zebrę. Wszystko jedno w którym miejscu.

                                                    Nawet idąc wzdłuż osi jezdni???
                                                    A czy ten dziadek przechodzi prawidłowo?
                                                    www.youtube.com/watch?v=7p06OgHsuPQ
                                                  • samspade Re: A moze w ogole sie od...lic? 07.04.15, 21:06
                                                    Nie wiedzialem ze jest jakis kat pod jakim nalezy wchodzic na przejscie. Chyba ucza tego tylko na tajnych kompletach na ktore uczeszczales. Bo w PoRD nic ma ten temat nie ma.
                                                    Jak mozna wejsc na przejscie odac wzdluz osi jezdni. Jedyna mozliwosc to taka ze pieszy idzie po jezdni, ale nie rzomawiamy o takim przypadku.
                                                    I pdpowiesz wreszcie czemu inaczej traktujesz ludzi a ineczej zwierzeta czy ciagle bedziesz unilal odpowiedzi?
                                                  • ocala Re: A moze w ogole sie od...lic? 07.04.15, 21:19
                                                    samspade napisał:
                                                    > Jak mozna wejsc na przejscie odac wzdluz osi jezdni. Jedyna mozliwosc to taka z
                                                    > e pieszy idzie po jezdni, ale nie rzomawiamy o takim przypadku.

                                                    Dlaczego nie rozmawiamy? Właśnie sam podałeś przykład nieprawidłowego pokonywania przejścia. Inną, częstą a błędną metodą jest wejście po przekątnej.

                                                    > I pdpowiesz wreszcie czemu inaczej traktujesz ludzi a ineczej zwierzeta czy cia
                                                    > gle bedziesz unilal odpowiedzi?

                                                    Odpowiem jak zrozumiem pytanie. Ja zwierzęta traktuje inaczej niż ludzi bo jestem wiary chrześcijańskiej a ta nie pozwala na stawianie znaku = pomiędzy ludźmi i zwierzętami