Gość: Darekk
IP: *.acn.waw.pl
01.03.02, 19:40
W srode w nocy uderzylem samochodem w jelenia, ktory wybiegl mi wprost pod
kola. W zyciu sobie nie wyobrazalem jak wielkie szkody moze spowodowac taka
kolizja. Ubezpieczyciel zastanawia sie czy w ogole naprawiac auto - prawy
przedni naroznik obnizyl sie o dobre 10 cm, zgial sie slupek etc. Rany,
straszne przezycie... A jechalem nie wiecej jak 70 km/h.
Meczy mnie troche to, ze zabilem zwierzaka, szczegolnie, ze nie zdechl od razu.
Kurde, nawet przy stosunkowo malej predkosci nie mozna sie czuc bezpiecznie.
Darekk