Dodaj do ulubionych

Zegary do Poloneza

IP: 212.244.191.* 16.02.01, 12:32
Witam .Mam Poloneza z 1993 i chciałem wymienić zegary na te okragłe od 1994 roku z pomarańczowym podświetlaniem.Słyszałem ze coś trzeba będzie przerobić w kostkach , ale nie jestem pewien.Może ktoś z was bedzie mi umiał pomóc.

Bombel
Obserwuj wątek
    • Gość: Jopek Re: Zegary do Poloneza IP: 172.30.19.234, 195.117.127.* 16.02.01, 13:20
      Najlepiej sprzedaj Poloneza i kup sobie tak teraz modną HULAJNOGĘ.
      p.s. Chłopie masz odwagę. Ja bym się bał jeździć czymś takim!
      • Gość: tatko Re: Zegary do Poloneza IP: 195.41.66.* 21.02.01, 10:51
        Bombel, nic nie trzeba przerabiac w kostkach! Trzeba tylko troche dolac oleju. Nie, nie do Poloneza.
        • Gość: Tim Re: Zegary do Poloneza IP: *.proxy.aol.com 23.02.01, 01:47
          Ludzie, co wy w preta walicie?????????

          Jak nie wiecie jak komus pomoc to sie z niego do ciezkiej cholery nie nabijajcie, wy posiadacze Daewoo Matizow na raty
          • Gość: tatko Re: Zegary do Poloneza - do Tima IP: 195.41.66.* 23.02.01, 07:38
            Zamknij sie w swoim 10-letnim maluchu za gotwke.
            • Gość: Tim Re: Zegary do Poloneza - do Tima IP: *.proxy.aol.com 23.02.01, 13:33
              Tatko, sorry za obraze. Twoj Matiz nie jest zly. Masz napewno ten super modny izraelski alarm co tak sexownie pika jak sie dzwi otwiera. Nie mam szans, wysiadam,
              • Gość: tatko Re: Zegary do Poloneza - do Tima IP: 195.41.66.* 23.02.01, 13:47
                Co to za izraelskie cacko. Chcialbym wiedziec, bo moze kiedys zaloze alarm w moim "samochodzie".
                A propos, tu, gdzie mieszkam samochodow sie zbytnio nie kradnie i alarmy nie sa w modzie.
                • Gość: Tim Re: Zegary do Poloneza - do Tatka IP: *.proxy.aol.com 23.02.01, 23:27
                  Tatko, tu gdzie ja mieszkam tez nie. Cabriolety za kilkadziesiat tysiecy marek stoja na ulicy i nawet ich pies nie powacha. Ale mimo to alarmy montuje sie juz standartowo. A co do tego izraelskiego alarmu to czytalem kiedys o nim w polskim wydaniu "Auto Swiat" tak mi jakos w pamieci zostalo.
                  • Gość: Kajetan Re: Zegary do Poloneza - stare auta IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 07.03.01, 10:32
                    Co wy tam wogole gadacie. Ja mam Fiata 125p z 1968 roku i wlasnie to mnie
                    kreci, ze nie ma pasow bezpieczenstwa, nie ma lamanej kolumny kierownicy, biegi
                    ma przy fajerze (a nie w podlodze). I CIESZE SIE, ze nie jezdze super duper
                    hiper nowoczesnym plastikowym kompaktem. Bez alarmu. Za zadna bryka tak sie
                    ludzie nie ogladaja, jak za starym, kapiacym od chromu klasykiem :))

                    A wracajac do tematu wymiany zegarow, w serwisie sami dokaldnie nie wiedza, ale
                    twierdza, ze raczej nie, bo fabryka nie zmieniala wiazek elektrycznych. wiec
                    skoro tak, to chyba pasuja. Najprosciej pojsc do sklepu FSO (czy teraz Daewoo)
                    i obejrzec nowa deske od tylu (co za perwersja :)) i porownac ze stara. Czy ma
                    dwie kostki pionowe po 8 zlaczy w kazdej i linke predkosciomierza do
                    przylaczenia, czy jakis nowy wynalazek. Tak bedzie najprosciej i najpewniej.

                    Sam widzisz, ze niektorzy nie dorosli, aby miec auto. Bo skoro maja jakies tam
                    toczydelko, to wszystko juz wiedza o innych autach. Sa Alfa i Omega, dostali
                    nobla w tej dziedzinie. Zreszta jaka kultura na drogach, tak i w tym serwisie.
                    Kazdy kazdemu wilkiem (prawie), nie dam sie wyprzedzic facetowi w Polonezie,
                    chocbym mial flaki wypruc w moim toczydelku. Czymby nie bylo.

                    Troche kultury nikomu nie zaszkodzilo, a jej brak wrecz odwrotnie. Niedlugo
                    bedziemy instalowac karabiny, zeby tylko dopiac swego na drodze.

                    pozdrawiam Was optymistycznym zakonczeniem :))

                    • Gość: wiesiek Re: Zegary do Poloneza - stare auta IP: 192.168.2.* / 62.32.162.* 24.05.01, 14:05
                      Gość portalu: Kajetan napisał(a):

                      &#62 Co wy tam wogole gadacie. Ja mam Fiata 125p z 1968 roku i wlasnie to mnie
                      &#62 kreci, ze nie ma pasow bezpieczenstwa, nie ma lamanej kolumny kierownicy, biegi
                      &#62
                      &#62 ma przy fajerze (a nie w podlodze). I CIESZE SIE, ze nie jezdze super duper
                      &#62 hiper nowoczesnym plastikowym kompaktem. Bez alarmu. Za zadna bryka tak sie
                      &#62 ludzie nie ogladaja, jak za starym, kapiacym od chromu klasykiem :))
                      &#62
                      &#62 A wracajac do tematu wymiany zegarow, w serwisie sami dokaldnie nie wiedza, ale
                      &#62
                      &#62 twierdza, ze raczej nie, bo fabryka nie zmieniala wiazek elektrycznych. wiec
                      &#62 skoro tak, to chyba pasuja. Najprosciej pojsc do sklepu FSO (czy teraz Daewoo)
                      &#62 i obejrzec nowa deske od tylu (co za perwersja :)) i porownac ze stara. Czy ma
                      &#62 dwie kostki pionowe po 8 zlaczy w kazdej i linke predkosciomierza do
                      &#62 przylaczenia, czy jakis nowy wynalazek. Tak bedzie najprosciej i najpewniej.
                      &#62
                      &#62 Sam widzisz, ze niektorzy nie dorosli, aby miec auto. Bo skoro maja jakies tam
                      &#62 toczydelko, to wszystko juz wiedza o innych autach. Sa Alfa i Omega, dostali
                      &#62 nobla w tej dziedzinie. Zreszta jaka kultura na drogach, tak i w tym serwisie.
                      &#62 Kazdy kazdemu wilkiem (prawie), nie dam sie wyprzedzic facetowi w Polonezie,
                      &#62 chocbym mial flaki wypruc w moim toczydelku. Czymby nie bylo.
                      &#62
                      &#62 Troche kultury nikomu nie zaszkodzilo, a jej brak wrecz odwrotnie. Niedlugo
                      &#62 bedziemy instalowac karabiny, zeby tylko dopiac swego na drodze.
                      &#62
                      &#62 pozdrawiam Was optymistycznym zakonczeniem :))
                      &#62

                      Stary jestes pierwszym normalnym ktorego tutaj sptkalem. Czytajac listy wiekszosci mozna tylko sie dowiedziec ze
                      ten kto kupuje Daewoo, Fiata a nawet Renault Thalia czy Opla Astre Clasic to biedak, zawalidroga bezguscie a ich
                      samochod to kaszlak. Ta wiekszosc nie moze zrozumiec ze ludzie kupuja badz jezdza tym na co ich stac, albo tym
                      czym lubia (jak Ty swoim Fiatem) i nie zawsze chca sobie za te same pieniadze kupowac używane samochody.
                      Niezmotoryzowany.

                      P.S&#62 Przepraszam ze nic nie wiem o tym jak zmienic zegary w polonezie.
          • Gość: jasio Re: Zegary do Poloneza IP: 212.87.18.159, 212.87.19.* 29.03.01, 15:32
            Masz racje Koles, ci co sie z Ciebie nasmiewaja maja kompleksy. Polonez to
            zupelnie dobry samochod. Ale jak jest z tymi zegarami, to nie wiem.
    • Gość: Krzysiek Re: Zegary do Poloneza IP: *.zasada.com.pl 08.03.01, 12:16
      Mam rowniez poloneza z 1993, ale do rzeczy. Wymiana
      zegarów nie jest taka prosta, gdyz powinno to sie
      wiazac z wymiana wiazki przewodow dochodzacych do
      zegarow (przynajmniej teoretycznie). Z tego co sie
      orientuje w zestawach okraglych wskaznikow byly dwa
      rodzaje obrotomierzy: do wtrysku jednopunktowego i do
      zestawu gaznikowego, w zwiazku z tym nalezy sie
      upewnic sie z jakiego samochodu pochodza zegary.
      • Gość: SA Re: Zegary do Poloneza IP: *.pp.rzeszow.pl 27.03.01, 21:23
        Typowo polska dyskusja-9 wypowiedzi, w tym 2 na temat ;-))
        • Gość: tatko do SA IP: 195.41.66.* 29.03.01, 18:22
          No bo nie ma tematu! Facet cos chce przerabiac w kostkach. To jest z
          dzialu 'Zdrowie' a nie 'Auto-moto'.
          • Gość: Bysio Re: do SA do Tatko albo Dziatko IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 22.05.01, 16:23
            To sie kurna przenies do dzialu zdrowie. Bo poki co to g... wiesz nawet na
            temat wzmiankowanych kostek.
            • Gość: tatko do Bysia IP: 195.41.66.* 23.05.01, 07:08
              To nie ja powinienem sie przeniesc do dzialu 'zdrowie' z ten co ma problemy z
              kostkami.

              Nie czujesz blusa, chlopie. Swiat nie jest tylko dla powaznych. Usmiechnij sie,
              wypij herbate, to tylko gadanie o samochodach, kupie zlomu za pieniadze.
              • Gość: Bysio Szanowny Tatko IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.05.01, 08:22
                Juz wypilem herbatke
                • Gość: Bysio Re: Szanowny Tatko IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.05.01, 08:26
                  Oj Tatko, Tatko. Koles grzecznie sie zapytal o pomoc. Po kiego sie z niego
                  nabijac, ze nie stac go na nic lepszego. Chce sobie poprawic humor wymieniajac
                  jakis detal w aucie. Czy to na prawde takie smieszne? Pozdr
                  • Gość: Wiesław Re: Szanowny Tatko IP: 217.8.176.* 23.05.01, 15:28
                    Gość portalu: Bysio napisał(a):

                    &#62 Oj Tatko, Tatko. Koles grzecznie sie zapytal o pomoc. Po kiego sie z niego
                    &#62 nabijac, ze nie stac go na nic lepszego. Chce sobie poprawic humor wymieniajac
                    &#62 jakis detal w aucie. Czy to na prawde takie smieszne? Pozdr

                    Tatko zdaje się lubi trochę powłazić w dupala (poprzeszkadzać). Jeżeli Cię nie
                    interesuje dany temat to nie marnuj czasu drogi Tatko i poczytaj jakąś mądrą
                    książkę. Nie musisz czytać jak wymienić zegary w Polonezie ale nie przeszkadzaj
                    innym w tym co ich interesuje.
                    • Gość: Pitz Re: Szanowny Tatko IP: 157.25.125.* 23.05.01, 15:42
                      Chyba "wlazic w dupala" to znaczy podlizywac sie komus, a nie przeszkadzac
                      (chyba ze komus to przeszkadza).
                      • Gość: Jarek Re: Szanowny Tatko IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 24.05.01, 11:53
                        "Powlazic w dupala" - to na prawde przeszkadza, mowia, ze szczegolnie w
                        odniesieniu do hemoroidow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka