Gość: hip IP: *.pgi.waw.pl 03.07.02, 10:14 wszystkim tuningowcom proponuję najpierw tuning na rozum, a jak to nie pomoże to może psychiatra, albo już nic... Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Jarek Re: tuning na rozum IP: 80.72.33.* 03.07.02, 11:40 Gość portalu: hip napisał(a): > wszystkim tuningowcom proponuję najpierw tuning na rozum, a jak to nie pomoże > to może psychiatra, albo już nic... A chodzisz do jakiegos dobrego i mozesz polecic? Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 03.07.02, 12:14 jeszcze nie chodzę i nie mogę polecić (nie jestem jeszcze tuningowcem i nim nie będę), ale poradni jest dużo, na szczęście więcej niż sklepów tuningowych. Oczywiście rozumiem to, iż dla tuningowców potrzebni są naprawdę bardzo dobrzy psychiatrzy. Jak poznam dobrego psychiatrę to dam znać. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: tuning na rozum IP: 80.72.33.* 03.07.02, 13:39 Gość portalu: hip napisał(a): > Jak poznam dobrego psychiatrę to dam znać. Wiesz mi chodzi o sprawdzona osobe, wiec jak juz osobiscie sprawdzisz... Na prawde bardzo Ci dziekuje za Twoja chec pomocy. Teraz tak malo zyczliwosci wsrod ludzi. Dzieki Twojej postawie wraca mi wiara w drugiego czlowieka. Serdecznie pozdrawiam Link Zgłoś
letalin Re: tuning na rozum 03.07.02, 23:11 Po rozum to trzeba do dobrej szkoły, a nie do psychiatry... Skaranie boskie z tymi pacjentami co to po rozum albo po szczęście do psychiatry się udają. Sam jeżdżę stuningowaną mechanicznie stareńką ładą 2107 (coś koło 120 koników) i jestem z niej bardzo dumny, moi pacjenci nie wiedzą oczywiście co mam pod maską...15calowe felgi wkrótce trochę mnie zdekonspirują (czekają na gumy) i gruba rura z tyłu, ale poza tym to budzące zaufanie auto lekarza psychiatry , który nie bierze w łapę...Faktem jest , że tuning optyczny to dla młodzianków, co z natury rzadko kiedy mają rozum... Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 04.07.02, 07:25 letalin napisał(a): > Po rozum to trzeba do dobrej szkoły, a nie do psychiatry... Skaranie boskie z > tymi pacjentami co to po rozum albo po szczęście do psychiatry się udają. Sam > jeżdżę stuningowaną mechanicznie stareńką ładą 2107 (coś koło 120 koników) i > jestem z niej bardzo dumny, moi pacjenci nie wiedzą oczywiście co mam pod > maską...15calowe felgi wkrótce trochę mnie zdekonspirują (czekają na gumy) i > gruba rura z tyłu, ale poza tym to budzące zaufanie auto lekarza psychiatry , > który nie bierze w łapę...Faktem jest , że tuning optyczny to dla młodzianków, > co z natury rzadko kiedy mają rozum... święta prawda, tylko że dobra szkoła w tej sytuacji i z takimi możliwościami umysłowymi delikwenta nic nie pomoże. Ja wierzyłem w psychiatrię, ale jak ona też nic - to smutny koszmar pozdrawiam Link Zgłoś
tuner Re: tuning na rozum 04.09.02, 10:22 qrcze,naprawdę jesteś tak ograniczony,że nie rozumiesz,że ktoś może mieć jakieś hobby?Myślę,że tak naprawdę to zazdrośc przez ciebie przemawia...zazdrościsz tuningowcom samochodów(tak to jest jak się daje z buta)oraz tego,że mają jakąś pasję,mają więc to czego tobie brakuje... Link Zgłoś
Gość: madzia Re: tuning na rozum IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 14:02 Wiesz ... ja proponuje Tobie tuning glowki a przede wszystkim wiekszego rozumu, bo wrzucajac wszystkich ludzi, ktorzy jezdza takimi samochodami do jednego worka, brak Ci wyobrazni ... wiec nie dziwie sie, ze nie lubisz tuningu bo cos takiego nie miesci sie w twojej wyobrazni i malutkim mozdzku. Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 12.07.02, 13:39 Witaj madziu o dużym stuningowanym "mozdzku". A jakież to Ty worki w w/w temacie znasz? hi Link Zgłoś
Gość: tunme Re: tuning na rozum IP: *.lot.pl 13.07.02, 15:44 Człowieku ty masz chyba jakieś kompleksy czy co ?? mamusia cię z kąpieli razem z wodą wywaliła czy co ?? Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 15.07.02, 08:06 Szanowny obywatelu. Jeśli nie masz nic do powiedzenia to nie wypowiadaj na forum publicznym prostackich i kompromitujących sformułowań. Domyślam się, że nie rozumiesz co w swojej trochę prowokacyjnej opinii chciałem zawrzeć. Otóż tematy tuningu znam, delikatnie mówiąc, dość dobrze, chociaż te sprawy nie interesują mnie w sensie użytkowym. Tuning w Polsce sprowadza się niestety najczęściej do prymitywizmu i infantylizmu. Ten profesjonalny i naprawdę inteligentny tuning ginie wśród "stuningowanych" ryczących wraków wyglądem przypominających cyrkowe fury. To ma służyć siedzącemu w środku gówniarzowi do szpanerstwa i popisywania się przed kolesiami. Problemem jest jak rozpropagować tuning profesjonalny, który może stanowić hobby dla człowieka myślącego, a nie prymitywa w dresie. Obecnie nestety tak w większości przypadków nie jest. Przeciętnemu człowiekowi i użytkownikowi dróg publicznych tuning kojarzy się najczęściej z kierowcami-idiotami zajeżdżającymi drogę w ryczących wrakach, z głupotą i prymitywizmem. Chyba nie musi tak być. Ja trochę o tuningu wiem, ale patrzę na to z boku i z dystansem, bo się tym nie ekscytuję. Warto czasem spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy. Link Zgłoś
Gość: polokokt Re: tuning na rozum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 19:41 Gość portalu: hip napisał(a): > Szanowny obywatelu. Jeśli nie masz nic do powiedzenia to nie wypowiadaj na > forum publicznym prostackich i kompromitujących sformułowań. Domyślam się, że > nie rozumiesz co w swojej trochę prowokacyjnej opinii chciałem zawrzeć. Otóż > tematy tuningu znam, delikatnie mówiąc, dość dobrze, chociaż te sprawy nie > interesują mnie w sensie użytkowym. Tuning w Polsce sprowadza się niestety > najczęściej do prymitywizmu i infantylizmu. Ten profesjonalny i naprawdę > inteligentny tuning ginie wśród "stuningowanych" ryczących wraków wyglądem > przypominających cyrkowe fury. A powod tego jest chyba oczywisty: KASA. Wiadomo nie od dzis ze tuning przez duze T jest dosc kosztowna sprawa. A to powienienes wiedziec skoro jestes znawca tego tematu. Przeciez wiekszosc tych "gowniarzy" z mila chcecia kupila by sobie nowe felgi w sklepie za 3000zl i do tego nowe opony z najnowszym bieznikiem kierunkowym za nastepne 3000zl, ale niestety nie kazdy ma bogatych rodzicow zeby moc sobie na to pozwolic (a wiadomo ze pracy dla osoby po szkole sredniej niestety NIE MA). Znam przypadki w ktorych samo radio jest wiecej warte niz caly samochod z paliwem w baku liczac wlacznie. Ogolnie mysle ze to nie brak wyobrazni tych mlodych osob (do ktorych pewnie wedlug Ciebie sie zaliczam), ale chec wyroznienia sie z tlumu (nie zawsze w pozytywny sposob) a na drodze tego wszystkiego stoi KASA. To ma służyć siedzącemu w środku gówniarzowi do > szpanerstwa i popisywania się przed kolesiami. Problemem jest jak rozpropagować > > tuning profesjonalny, który może stanowić hobby dla człowieka myślącego, a nie > prymitywa w dresie. Obecnie nestety tak w większości przypadków nie jest. > Przeciętnemu człowiekowi i użytkownikowi dróg publicznych tuning kojarzy się > najczęściej z kierowcami-idiotami zajeżdżającymi drogę w ryczących wrakach, z > głupotą i prymitywizmem. Chyba nie musi tak być. Oczywiscie tu sie zgadzam w 90%, ale uwazam jednoczesnie ze za malo jest w tym kraju oragnizowanych rajdow dla amatorow (chetnie bym w takim czyms wzial udzial, ale szkoda mi na takie cos mojego wymarzonego samochodu, a na takiego jakiegos rzecha na rajdy mnie jeszcze nie stac). Poza tym one rowniez wymagaja poniesienia pewnych kosztow, na ktore czesto mlodzi ludzie nie moga sobie pozwolic. Ja mieszkam w miejscowoscie o liczbie mieszkancow 60 tys, i znam tylko jednego chlopaka ktorego stac na udzial w rajdach. Pozostali ktorzy sie tym interesuja moga sie tylko popatrzyc. Poza tym chetnie bym pojechal sobie np w sobote na jakis tor (kielce), ale zalatwic wiazd na taki tor osobie prywatnej jest niezmiernie trudno a przy tym naklady finansowe musza byc ogromne. Owszem ja znam jedn klub ktory raz, dwa razy w roku organizuje wlasnie takie zawody na torze. Ale po pierwsze z tego co sie doczytalem w ich regulaminie to trzeba spelnic troche warunkow na ktore ja studiujac i pracujac nie mam czasu. Ja trochę o tuningu wiem, ale > patrzę na to z boku i z dystansem, bo się tym nie ekscytuję. Warto czasem > spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy. I tu sie zgadzam w 100%. Temat mnie rowniez bardzo interesuje i pociaga, ale jak np zobaczylem to co dzialo sie na ostatnim tuning party w toruniu to wlos staje deba ( a i szkoda mi samochodu zeby go pozniej klepac po takiej imprezce). Samochody pedzace pomiedzy tlumem ludzi z predkosciami grubo ponad 100km/h. Efekt bodajze dwudniowej imprezy to z tego co ja wiem to 4 osoby zabite :( (byc moze sie myle, ale ktos na pewno zginal). I powiem szczerze ze wole jechac za nasza zachodnia miedze na jakis fajny zlocik, bo tam nikt (a przynajmniej organizatorzy na to natychmiast reaguja) nie pije alkocholu a potem prowadzi (w toruniu nagminna sprawa). A do tego predkosc samochodu jest predkoscia spacerowa. I ogolnie reasumujac to rzeczywiscie w polsce srodowisko tuningowcow dzieli sie na tych co mysla jak prowadza i na tych co nie mysla. Ale mysle ze to zdarza sie rowniez innym kierowca (i nie ma na to wplywu to czy jest sie ubranym w dres, czy kanciki, czy w samochodzie mamy zalozona tylko firanke, czy caly komplet spojlerow), nie tylko mlodym i podekscytowanym tuningiem. No to tyle na razie mojego zdania na ten temat. Ale zamiast krytykowac ja bym radzil jeszcze podac jakis sposob aby to zmienic, bo krytykowac jest stosunkowo latwo :). Ale dopuki w polsce bedzie takie bezrobocie i spoleczenstwo bedzie tak ubogie trudno bedzie to zmienic. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 16.07.02, 07:38 Podbudowujące jest usłyszeć rozsądną opinię. Z pewnością wiesz o tuningu i tym środowisku znacznie więcej ode mnie. Ja na zlotach nie bywam, znam sprawy od znajomych, trochę czytam, czasem bywam u krewnego, który tuningiem bawi się od kilku lat i on mi dużo o tym marudzi. Więc jakby z lekka wciąga mnie w te tematy. To co opisujesz o imprezie w Toruniu to skandal. Ktoś to organizował zatem powinien za taki burdel odpowiadać (prawnie). Jeśli takie wzorce pokazuje się gówniarzom, którzy w głowie mają mniej więcej pustkę a kasę od niewiele rozsądniejszego tatusia to rzeczywistość inna być nie może (na razie). Jak propagować tuning dla "myślących i inteligentnych" to nie zadanie dla mnie. Trochę prowokacyjnie wysłałem "wszystkich tuningowcaów" do psychoanalityka aby sprowokować reakcję tych, którzy zajmują się profesjonalnym tuningiem i ze mną się nie do końca zgadzają. Od czegoś trzeba zacząć. Czasemm krytyka odziaływuje w pewien sposów. Ja osobiście nie mam środków aby propagować sensowny tuning. Zresztą wszelakiej głupoty wszędzie pełno więc czasu nie starczyłoby zajmować się nią w całości. Ale idiotów, którzy tuning sprowadzają do czarnych szyb w ryczących wrakach będę bezwzględnie gnoił. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: NOS Re: tuning na rozum IP: *.watrfd01.mi.comcast.net 09.08.02, 04:24 dlaczego dla niektorych tuning to odrazu zagrozenie na drodze? W/g mnie najwiecej zakompleksionych baranow jezdzi sluzbowymi sienami, c-15, s/c itp. albo autkami rodzicow. Wsciekaja sie nimi bo to nie ich wlasny i piszcza przy ruszaniu spod swiatel co raczej przypomina dzwiek przejechanego kota. Mnie osobiscie bardzo cieszy widok ladnie stiunowanego auta, a jak jeszcze ladnie wystartuje ze swiatel to :) Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 09.08.02, 12:01 Gość portalu: NOS napisał(a): > osobiscie bardzo cieszy widok ladnie stiunowanego auta, a jak jeszcze ladnie > wystartuje ze swiatel to :) Zgoda. Pod warunkiem, że nie powoduje bezsensownego hałasu, nie zagraża bezpieczeństwu innym użytkownikom gróg publicznych i nie utrudnia im prawidłowych manewrów. Co się niestety zdarza coraz rzadziej. pozdr Link Zgłoś
tuner Re: tuning na rozum 04.09.02, 10:33 to co piszesz to po prostu nieprawda...coraz mniej jest"pseudotuningu"coraz więcej pięknie,profesjonalnie zrobionych aut.Przekonanie,ze tunerzy to dresy i samobójcy to potoczny,nieprawdziwy pogląd rozpowszechniany przez tych,którzy nie znają środowiska...przyjedż kiedyś na zlocik albo na zebranie klubu to zmienisz zdanie... Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 04.09.02, 11:31 tuner napisał: > to co piszesz to po prostu nieprawda...coraz mniej jest"pseudotuningu"coraz > więcej pięknie,profesjonalnie zrobionych aut.Przekonanie,ze tunerzy to dresy i > samobójcy to potoczny,nieprawdziwy pogląd rozpowszechniany przez tych,którzy > nie znają środowiska...przyjedż kiedyś na zlocik albo na zebranie klubu to > zmienisz zdanie... Na zlocik albo do klubu przychodzą w wiekszości ci, którzy tuning traktują profesjonalnie. Natomiast tuning w powszechnym rozumieniu prymitywnych szpanerów (a nie przekonasz mnie, że jest ich mniejszość) sprowadza się do manifestowania swej głupoty, niebezpiecznej jazdy, zakłócania spokoju manipulowaniem przy tłumiku i robienia z dziadowskiego samochodu wozu cyrkowego! podrawiam tych w cichych samochodach Link Zgłoś
Gość: martinez__ Re: tuning na rozum IP: 213.77.95.* 13.09.02, 14:57 Piszesz o mniejszosci. Tanie 20 letnie bryki z przyciemnionymi szybami to nie Tuning. Po co podajesz takie przyklady. To ponizej pasa. Interesujac sie tym tematem w granicach rozsadku(mam samochod stunowany) wiem, ze rowniez moi znajomi o podobnym hobby, na pewno nie sa osobami nierozsadnymi za kierownica. Trzeba umiec rozroznic Tuning od zabawy w tuning. Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 16.09.02, 09:22 Gość portalu: martinez__ napisał(a): Trzeba umiec rozroznic Tuning od zabawy w tuning. > hip: Każdy tuning to tylko zabawa. Jeśli się mylę to podaj przykłady. Jeśli zabawa jest uciążliwa dla innych to staje się chamstwem. Tobie oczywiście wolno mieć inne zdanie. pozdr Link Zgłoś
Gość: martinez_ Re: tuning na rozum IP: 213.77.95.* 16.09.02, 12:26 Lapiesz za slowka. Musisz byc mlody. 'Zabawa w tuning' czyli dziecinne zwracanie na siebie uwagi, przekoloryzowanymi efektami (czyli naklejki, zdjety tlumik, czarne szyby) jak najtanszym kosztem. Generalnie brak klasy - to 'zabawa w tuning' a nie profesjonalizm. Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 16.09.02, 12:43 Gość portalu: martinez_ napisał(a): > 'Zabawa w tuning' czyli dziecinne zwracanie na siebie uwagi, przekoloryzowanymi efektami (czyli naklejki, zdjety tlumik, czarne szyby) jak najtanszym kosztem. Generalnie brak klasy - to 'zabawa w tuning' a nie profesjonalizm. hip: powtarzam: tuning to tylko zabawa. A czym są zapchane sklepy dla "stuningowanych"? Przypominają rupieciarnie dla clownów. Samochód jest po to żeby z niego sensownie korzystać. To nie zabawka jak się wielu gnojom wydaje. W rękach gnoja to może być niebezpieczne narzędzie. Nie mam nic przeciw tym, którzy chcą z samochodu robić wóz cyrkowy. Ich sprawa. Tępie tych 'stuningowanych', którym się wydaje, że jak już zrobią sobie ten wóz cyrkowy to są rajdowcami. Nie są. Są żałosnymi gnojami. Link Zgłoś
Gość: martinez_ Re: tuning na rozum IP: 213.77.95.* 17.09.02, 12:47 Tlko z jednym sie moge zgodzic, ze samochod w rekach nierozsadnego gnoja to niebezpieczne narzedzie ale podobnie jak niektorych innych kierowcow. Apropo twojej oceny do czego ci sluzy samochod to niestety nie masz zadnych szans narzucenia 'swojej wizji' przeznaczenia do czego ta maszyna ma sluzyc. I kazdy ma prawo robic ze swoim samochodem co mu sie podoba. Tak wiec okreslenie 'rupieciarnie dla clownow' jest troche nie na miejscu. Bo wyobraz sobie, ze styl w jakim sie ubierasz ktos inny dokladnie tak samo moglby okreslic. Chyba jasne jest, ze o tym sie nie dyskutuje. Dobra. Jestes nietolerancyjny lub mocno sfrustrowany jakas sytuacja ze masz w sobie az tyle agresji-niecheci do TUNINGU (lub tez sztucznie wzmagasz zainteresowanie czytajacych :) Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: hip Re: tuning na rozum IP: *.pgi.waw.pl 17.09.02, 13:19 Gość portalu: martinez_ napisał(a): I kazdy ma prawo robic ze swoim > samochodem co mu sie podoba. hip: Nie ma. Wielu rzeczy mie może. Regulują to odpowiednie prawa i kodeksy. Czasem także te nie pisane. Ale to inna sprawa. To także sprawa kultury osobistej, wyczucia, dobrego gustu itd. Nie ma sensu tego rozwijać. > > Tak wiec okreslenie 'rupieciarnie dla clownow' jest troche nie na miejscu. > Bo wyobraz sobie, ze styl w jakim sie ubierasz ktos inny dokladnie tak > samo moglby okreslic. > Chyba jasne jest, ze o tym sie nie dyskutuje. hip: Jasne. Zgoda. Tak właśnie jest. > Dobra. Jestes nietolerancyjny lub mocno sfrustrowany jakas sytuacja > ze masz w sobie az tyle agresji-niecheci do TUNINGU hip: Nie toleruję m.in. ryczących pudełeczek na ulicach warszawskich osiedli (niektóre z nich mają wymalowany napis "tuning". (lub tez sztucznie wzmagasz zainteresowanie czytajacych :) > hip: Może, ale minimalnie. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: tuning na rozum IP: 213.17.181.* 13.09.02, 17:12 Gość portalu: hip napisał(a): > podrawiam tych w cichych samochodach Qrna!!! Mam diesla... ;-))) Link Zgłoś