karo80.0
15.12.11, 22:45
Każdy shit można ręcznie opakować w ciągu "aż 150 roboczogodzin", ale to nadal masówka Toyoty w drogim opakowaniu ze znaczkiem Astona. Propozycja dla naiwnych z kompleksami i pieniędzmi. Zresztą Aston Martin to w ogóle typowy mit dla słabo zorientowanych - wciąż ten sam odgrzewany kotlet jeżeli chodzi o karoserię (nic dziwnego - ich najlepszy projektant odszedł i od kilku lat robi świetne Jaguary), przestarzała technologia i spora awaryjność. Nie mówiąc o tym, że zakompleksieni ignoranci twierdzący że "Aston Martin to ostatnia prawdziwie brytyjska marka dla dżentelmenów"... nie wiedzą nawet że kontrolującym akcjonariuszem Astona jest arabski fundusz z Kuwejtu :)) Toyota ze znaczkiem Astona to akurat niezłe podsumowanie tej marki.
Klasę i pazur prawdziwego GT mają Jaguary, Aston bardziej śmieszy niż zachwyca.