Gość: Mario67 IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 17:57 Jaki wpływ nażywotność silnika ma jazda na luzie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adam.grabalowski Re: Jazda na 'luzie' 13.11.02, 20:33 Nie bardzo wiem co Pan ma na myśli, mam nadzieję, że nie chodzi o stan psychofizyczny kierowcy.... (przepraszam, żart). Zapewne pyta Pan o jazdę z góry siłą rozpędu. Cóż, w przypadku jazd górskich kierowcy zalecają raczej zjazd na takim biegu na jakim dane wzniesienie się pokonuje. W przypadku łagodniejszych spadków terenu nie ma sprawy. W przypadku tzw. konkursów - "jazd o kropelce" konfiguracja terenu jest wykorzystywana do oszczędzania właśnie poprzez stosowania siły rozpędu i jazdy na luzie. Dla żywotności samego silnika nie ma to specjalnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Jazda na 'luzie' IP: proxy / 212.6.124.* 14.11.02, 08:40 adam.grabalowski napisał: > Nie bardzo wiem co Pan ma na myśli, mam nadzieję, że nie chodzi o stan > psychofizyczny kierowcy.... (przepraszam, żart). Zapewne pyta Pan o jazdę z > góry siłą rozpędu. Cóż, w przypadku jazd górskich kierowcy zalecają raczej > zjazd na takim biegu na jakim dane wzniesienie się pokonuje. W przypadku > łagodniejszych spadków terenu nie ma sprawy. W przypadku tzw. konkursów - "jazd > > o kropelce" konfiguracja terenu jest wykorzystywana do oszczędzania właśnie > poprzez stosowania siły rozpędu i jazdy na luzie. Dla żywotności samego > silnika nie ma to specjalnego znaczenia. Poniewaz od dziesiecioleci do wlasciwosci silnikow nalezy odcinanie wtrysku w przypadku puszczonego pedalu gasu i obrotow powyzej ca 1000, jazda z rozpedu na biegu (mozliwie wysokim, coby silnik malo hamowal) zuzywa znacznie mniej (mianowicie zero :-) paliwa w porownaniu do jazdy z rozpedu na luzie i z pracujacym silnikiem. (Jazda na luzie z wylaczonym silnikiem jest niedopuszczalna w zwiazku z brakiem wspomagania hamulcow, ew. rowniez wspomaganiem kierowania, tudziez niebezpieczenstwem zablokowania kierownicy zamkiem) Posiadacze wskaznika zuzycia chwilowego moga latwo potwierdzic prawdziwosc powyzszych wywodow. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.grabalowski Re: Jazda na 'luzie' 14.11.02, 12:26 Oczywiście ma Pan rację. Rozbawiło mnie trochę i rozkojarzyło (z przeproszeniem) to pytanie, dlatego skupiłem się przede wszystkim na ewentualnej szkodliwości jazdy "na luzie" dla silnika. Jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jazda na 'luzie' IP: *.atlanta.ga.us 14.11.02, 13:10 Wchodzimy na sliski temat: 1) W zle zaprojektowanych pojazdach moze wystapic brak wspomagania hamulcow przy jezdzie na luzie. Wiekszosc nowoczesnych pojazdow jest dobrze zaprojektowana i zjawisko to nie wystepuje. 2) Zablokowanie kluczykiem wymaga wylaczenia silnika i wyjecia kluczyka. Samo zrzucenie na luz tego nie spowoduje. 3) Wspomaganie kierownicy jest przy wiekszych predkosciach nie tylko zbedne ale i szkodliwe. Wiele samochodow ma wspomaganie zalezne od predkosci, ktore wlasnie sie wylacza przy wiekszych predkosciach. A poza tym pompa wspomagania jest w stanie napompowac wystarczajaco duzo - proponuje sprobowac obrocic kola na postoju - jak widac wspomaganie dziala az milo. 4) Chlodzenie silnika - niestety pompa wody napedzana jest od paska. Wrzucenie na luz silnika po ostrej jezdzie powoduje ze chlodzenie jest niewlasciwe. Niektore nezbyt dobrze zaprojektowane silniki moga miec lokalne przegrzania z tego powodu co moze skonczyc sie wymiana uszczelki pod glowica itp. 5) Zuzycie paliwa - rzeczywiscie hamowanie silnikiem zuzywa mniej paliwa niz hamowanie na luzie. Ale tez do czasu - ponizej pewnych obrotow komputer zaczyna podawac coraz wiecej paliwa zeby zabezpieczyc sie przed zgasnieciem silnika. Poza tym nowoczesny silnik bedzie troche paliwa palil przy hamowaniu silnikiem - chodzi o to zeby utrzymac temperature katalizatora i zmniejszyc naprezenia materalow - gwaltowne ochlodzenie mogloby spowodowac jakies pekniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Jazda na 'luzie' IP: proxy / 212.6.124.* 15.11.02, 07:35 Hi Gość portalu: Marek napisał(a): > Wchodzimy na sliski temat: > 1) W zle zaprojektowanych pojazdach moze wystapic brak wspomagania > hamulcow prz y jezdzie na luzie. Wiekszosc > nowoczesnych pojazdow jest dobrze zaprojektowana i zjawisko to nie wystepuje. Nie. Podcisnienie do wspomaganie hamulcow pobierane jest za przepustnica. Obroty biegu jalowego zupelnie wystarczaja do pelnego hamowania. Inaczej wysprzeglanie podczas awaryjnego hamowania bylo by zabronione :-> > 2) Zablokowanie kluczykiem wymaga wylaczenia silnika i wyjecia kluczyka. > Samo z rzucenie na luz tego nie spowoduje. Niektore blokuja juz w pozycji kluczyka "zero". BTW nigdzie nie twierdzilem, ze wrzucenie na luz powoduje blokade kierownicy. Czytaj uchem, a nie brzuchem ;-) > 3) Wspomaganie kierownicy jest przy wiekszych predkosciach nie tylko > zbedne ale i szkodliwe. Nie. Z racji obecnie stosowanych malych srednic kierownic i duzych przelozen przekladni kierowniczych (umozliwionych przez obecnosc serwa :-) pewne wspomaganie rowniez podczas jazdy jest celowe. Zrob sobie test - zgas sobie przy 60 mph silnik (ale nie rob tego na, albo przed zakretem) - zobaczysz, jak sie prowadzi _zupelnie_ bez serwa. > Wiele samochodow > ma wspomaganie zalezne od predkosci, ktore wlasnie sie wylacza przy > wiekszych predkosciach. Nie. Ma co najwyzej ograniczenie sily wspomagania. > A poza tym pompa > wspomagania jest w stanie napompowac wystarczajaco duzo - proponuje > sprobowac o brocic kola na postoju - jak widac wspomaganie dziala az milo. Czytaj uchem, a nie brzuchem - wzmianka o wspomaganiu kierownicy dotyczyla gaszenia silnika podczaj jazdy. > 4) Chlodzenie silnika - niestety pompa wody napedzana jest od > paska. Wrzucenie na luz silnika po ostrej jezdzie > powoduje ze chlodzenie jest niewlasciwe. Niektore nezbyt > dobrze zaprojektowane silniki moga miec lokalne > przegrzania z tego powodu co moze skonczyc sie wymiana uszczelki pod > glowica itp. Zupelnie nie. Praca na biegu jalowym (czyli na luzie) jest zalecana do ochlodzenia zagrzanych silnikow. Luz podczas jazdy, z chlodnica owiewana pradem powietrza, zupelnie wyklucza jakiekolwiek przegrzania. > 5) Zuzycie paliwa - rzeczywiscie hamowanie silnikiem zuzywa mniej paliwa > niz ha mowanie na luzie. Ale tez do > czasu - ponizej pewnych obrotow komputer zaczyna podawac coraz wiecej > paliwa ze by zabezpieczyc sie przed > zgasnieciem silnika. Czytaj uchem, a nie brzuchem. Co napisalem o obrotach? > Poza tym nowoczesny silnik bedzie troche paliwa palil przy > hamowaniu silnikiem - chodzi o to, zeby utrzymac temperature katalizatora > i zmniejszyc naprezenia materalow - gwaltowne ochlodzenie mogloby > spowodowac jakies pekniecia. Jednakoz nie ciagle i o rzad wielkosci mniej, niz na biegu jalowym. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziobak Re: Jazda na 'luzie' IP: *.opisik.pulawy.pl 15.11.02, 10:59 Gość portalu: Marek napisał(a): [...] > 2) Zablokowanie kluczykiem wymaga wylaczenia silnika i wyjecia kluczyka. Samo z > rzucenie na luz tego nie spowoduje.[...] Skoda była takim samochodem,w którym można było zablokować kierownice bez wyjmowania kluczyka (Skoa S 100). Pamiętam, bo coś w autku hałasowało i chciałem wyeliminować hałas pochodzący z silnika - no i włosy stanęły mi głowie kiedy chciałem skorygować kierunek jazdy - dobrze, że było to tylko około 20 km/h. Pozdrawiam Dziobak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: zużycie paliwa IP: 183:* / 10.0.0.* 15.11.02, 14:05 Zużycie paliwa w czasie - tak, jest mniejsze na biegu, ale liczy się chyba zużycie na przejechany dystans. Samochód rozpędzony do 120 km/h po puszczeniu gazu wyhamowuje do 100 na odcinku ok. 100 m. Natomiast po włączeniu na luz wyhamowanie do 100 następuje po ok. 400 metrach. Sprawdzone na Toledo 1,6 100 KM! Wnioski nasuwają się same. Po prostu włączenie luzu powoduje odcięcie układu jezdnego od oporów silnika, które są dość duże! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: zużycie paliwa IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 15.11.02, 15:52 Hi Gość portalu: andrzej napisał(a): > Zużycie paliwa w czasie - tak, jest mniejsze na biegu, ale liczy się chyba > zużycie na przejechany dystans. Samochód rozpędzony do 120 km/h po puszczeniu > gazu wyhamowuje do 100 na odcinku ok. 100 m. Natomiast po włączeniu na luz > wyhamowanie do 100 następuje po ok. 400 metrach. Sprawdzone na Toledo 1,6 100 > KM! Na ktorym biegu? > Wnioski nasuwają się same. Po prostu włączenie luzu powoduje odcięcie > układu jezdnego od oporów silnika, które są dość duże! No i co z tego? Te opory mialy by znaczenie wylacznie w przypadku stalej jazdy skokami - pelne przyspieszenie, wytaczanie i dalej w kolo. Jesli ktos ma zamiar w ten sposob oszczedzac paliwo - zycze powodzenia. W normalnej jezdzie jazda na luzie mialaby sens w przypadku dochodzenia do widocznej przeszkody (swiatla, skrzyzowanie, zakret), albo w toczeniu sie z gory. Miala by, bo tak naprawde sensu nie ma, co w wczzesniejszym poscie wykazalem. W normalnych warunkach zasieg toczacego sie na najwyzszym biegu samochodu jest absolutnie wystarczajacy, mimo oporow silnika. Na razie nie moge sobie wyobrazic czestych sytuacji, gdzie musialbym wyjac bieg, zeby zwiekszyc zasieg toczacego sie samochodu. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: zużycie paliwa IP: 183:* / 10.0.0.* 16.11.02, 09:25 Właśnie takie sytuacje mam na myśli, gdy wiemy, że mamy się zatrzymać za 400- 500 metrów. Włączając luz (zakładam prędkość ok 100-110 km/h) mamy pewność, że dotoczymy się do świateł, natomiast zostawiając na 5 biegu po przejechaniu 100 metrów musimy już dodać gazu. Zapewniam, że jazda "skokami" nie polega na tym, co napisałeś. Sam kiedyś mając ok. 520 km do przejechania w nocy (niewielki ruch) zabawiłem się w to. Jadąc 120 km/h włączam luz i czekam do spadku prędkości do 100 km/h. I przyspieszam nie gwałtownie, ale właśnie łagodnie. Licząc w tym czasie słupki zauważyłem, że przyspieszanie trwa przez ok. 300 metrów, natomiast zwalnianie do 100 - ok. 400 metrów. Nie jest to tak monotonne jak mogłoby się wydawać, często trzeba było coś wyprzedzić, bo ruch na trasie Świecko-Terespol nigdy nie jest bardzo mały. Zużyłem wtedy ok. 5,6 litra na 100 km (w moim 100-konnym silniku min. zużycie paliwa przy 90 km/h wynosi 6,0 a przy 120 km/h - 7,8 litra na 100 km). Średnia prędkość jazdy była oczywiście bliska 110 km/h. Oczywiście należy uwzględnić straty związane z niezbędnymi zmianami prędkości na trasie (0-140 km/h - zatrzymania na światłach, wyprzedzanie) i dodatkowe zużycie z tym związane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: zużycie paliwa IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 16.11.02, 09:49 Hi Gość portalu: andrzej napisał(a): > Właśnie takie sytuacje mam na myśli, gdy wiemy, że mamy się zatrzymać za 400- > 500 metrów. Włączając luz (zakładam prędkość ok 100-110 km/h) mamy pewność, że > dotoczymy się do świateł, natomiast zostawiając na 5 biegu po przejechaniu 100 > metrów musimy już dodać gazu. Zapewniam, że jazda "skokami" nie polega na tym, > co napisałeś. Sam kiedyś mając ok. 520 km do przejechania w nocy (niewielki > ruch) zabawiłem się w to. Jadąc 120 km/h włączam luz i czekam do spadku > prędkości do 100 km/h. I przyspieszam nie gwałtownie, ale właśnie łagodnie. Przyspieszajac gwaltownie (decha) mmialbys jeszcze lepsze wyniki, bo silnik pozbawiony oporow przepusnicy na srednich i niskich obrotach pracuje ekonomiczniej. Tyle, ze z spokoju, charmonii i komfortu jazdy malo zostaje. > Licząc w tym czasie słupki zauważyłem, że przyspieszanie trwa przez ok. 300 > metrów, natomiast zwalnianie do 100 - ok. 400 metrów. Nie jest to tak monotonne > > jak mogłoby się wydawać, często trzeba było coś wyprzedzić, bo ruch na trasie > Świecko-Terespol nigdy nie jest bardzo mały. Zużyłem wtedy ok. 5,6 litra na 100 > > km (w moim 100-konnym silniku min. zużycie paliwa przy 90 km/h wynosi 6,0 a > przy 120 km/h - 7,8 litra na 100 km). Średnia prędkość jazdy była oczywiście > bliska 110 km/h. Obliczona, czy przypuszczana? Poniewaz krzywa przyspieszania i hamowania jest wykladnicza, a nie liniowa, srednia predkosci nie bedzie lezala w srodku pomiedzy min i max, lecz znacznie blizej min. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: zużycie paliwa IP: 183:* / 10.0.0.* 16.11.02, 10:18 Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią dotyczącą charakteru ekonomicznego przyspieszania. Opory przepustnicy to nie jedyny czynnik wpływający na zużycie paliwa. Co do średniej prędkości przy jeżdzie między 100 a 120 km/h to w ogólnym przypadku masz rację i dlatego napisałem "około 110" a nie "110". Ale czy z charakteru krzywej wynika zawsze mniejsza prędkość średnia to już dyskusyjna sprawa. A raczej bezdyskusyjna - to zależy od charakterystyki przyspieszania dla danego modelu z danym silnikiem. W moim samochodzie rzeczywiście czas między 100 a 110 jest dłuższy niż między 110 a 120 km/h. Ale na przykład między 150 a 160 znacznie krótszy niż między 160 a 170! Nie można więc z góry określić gdzie będzie średnia nie znając danego samochodu. Poza tym chodziło mi o to, że jechałem z prędkością mniej korzystną ekonomicznie niż 90 km/h, dla której spalanie teoretycznie powinno być bliskie minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: P.S. zużycie paliwa IP: 183:* / 10.0.0.* 16.11.02, 09:39 Jeśli zaś chodzi o Twój poprzedni post, na który się powołujesz, to: 1. nie wiem, czy jest jakiś samochód (i czy kiedykolwiek był), który blokuje kierownicę podczas jazdy na luzie. Byłby to prawdziwie kuriozalny przypadek! 2. co do wspomagania polecam ćwiczenie zalecone już powyżej przez innych uczestników dyskusji: obracanie kierownicą na luzie na postoju z włączonym silnikiem oczywiście. Tak naprawdę nie zaleca się jazdy na luzie z innych powodów. Zawsze odłączenie układu jezdnego od silnika powoduje niebezpieczeństwo w przypadku konieczności nagłego hamowania. Chodzi o ZNACZNIE wcześniejsze blokowanie kół gdy silnik jest odłączony. Silnik sprzęgnięty z kołami zawsze, nawet w przypadku ostrego hamowania - będzie je napędzał, zwłaszcza, jeśli ma odpowiednią moc, lub jest odpowiednie przełożenie (bieg). Chyba trudno sobie wyobrazić natychmiastową blokadę kół przy jeżdzie na biegu np. 80 km/h, gdy silnik na 5 biegu ma powiedzmy 2500 obr/min. Przy jeździe na luzie - jak najbardziej możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: P.S. zużycie paliwa IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 16.11.02, 13:22 Hi Gość portalu: andrzej napisał(a): > Jeśli zaś chodzi o Twój poprzedni post, na który się powołujesz, to: > 1. nie wiem, czy jest jakiś samochód (i czy kiedykolwiek był), który blokuje > kierownicę podczas jazdy na luzie. Byłby to prawdziwie kuriozalny przypadek! > 2. co do wspomagania polecam ćwiczenie zalecone już powyżej przez innych > uczestników dyskusji: obracanie kierownicą na luzie na postoju z włączonym > silnikiem oczywiście. Juz jeden przedpiwca mial problemy z czytaniem ze zrozumieniem, dlatego pozwole sobie sam siebie zacytowac: "[...] (Jazda na luzie z wylaczonym silnikiem jest niedopuszczalna w zwiazku z brakiem wspomagania hamulcow, ew. rowniez wspomaganiem kierowania, tudziez niebezpieczenstwem zablokowania kierownicy zamkiem) [...]" Na luzie _z_wylaczonym_silnikiem_!!!!!!! Ad. 1 Jeszcze raz: sa samochody, gdzie blokada zaskakuje juz przy odkreceniu kluczyka do pozycji zero, bez jego wyjecia ze stacyjki. Ad. 2 Jeszcze raz: _z_wylaczonym_silnikiem_!!!!!!! > Tak naprawdę nie zaleca się jazdy na luzie z innych powodów. Zawsze odłączenie > układu jezdnego od silnika powoduje niebezpieczeństwo w przypadku konieczności > nagłego hamowania. Chodzi o ZNACZNIE wcześniejsze blokowanie kół gdy silnik > jest odłączony. Silnik sprzęgnięty z kołami zawsze, nawet w przypadku ostrego > hamowania - będzie je napędzał, zwłaszcza, jeśli ma odpowiednią moc, lub jest > odpowiednie przełożenie (bieg). Chyba trudno sobie wyobrazić natychmiastową > blokadę kół przy jeżdzie na biegu np. 80 km/h, gdy silnik na 5 biegu ma > powiedzmy 2500 obr/min. Przy jeździe na luzie - jak najbardziej możliwe. Wspolczesne uklady hamulcowe zadlawia w ciagu ulamkow sekundy kazdy silnik samochodu osobowego, niezaleznie od tego, czy ma 2500, czy 5000 obrotow (chyba, ze kierowca hamujac jednoczesnie wciska gaz z calej sily :-). Jesli silnik sie uprze, poslizg nastapi na sprzegle. Rady niewysprzeglania podczas silnego hamowania pochodza z czasow, kiedy samochody mialy hamulec nozny na wal napedowy i reczny na tylna os, oba zreszta bardzo miernie dzialajace. Gwaltowne hamowanie na sliskiej nawierzchni hamulcem noznym w takim samochodzie moglo doprowadzic do zablokowanie walu napedowego, co poprzez mechanizm roznicowy prowadzilo do dosc ciekawego zachowania tylnych kol :-)) W rezultacie samochod zaczynal wirowac wokol osi pionowej. Inna szkola nakazywala przy hamowaniu awaryjnym dodatkowo hamowac silnikiem, i to z forsowna redukcja. W obliczu symbilocznego dzialania hamulcow z pierwszej polowy ubieglgo wieku mialo i to swoj sens (dla potrafiacych jednoczesnie i optymalnie hamowac hamulcem i silnikiem). Jeszcze inna szkola nakazywala w sytuacji awaryjnej hamowac naraz obydwoma hamulcami naraz. Powod - jak wyzej - nikle dzialanie hamulcow. Rady te utracily swoj sens wraz z powszechnym wprowadzeniem hamulcow hydraulicznych na cztery kola z korektorem sily hamowania na tylna os (lata piedziesiate i szesdziesiate ubieglego wieku). Wymiarowanie elementow ukladu jest tak dobrane, ze przy hamowaniu na luzie stosunek sil na przedniej i tylnej osi jest (w granicach mozliwosci) optymalny. Wprowadzanie dodatkowych momentow, czy to hamujacych, czy to napedzajacych w najlepszym wypadku wydluza droge hamowania, w najgorszym ulatwia zablokowanie samych tylnych kol i odlot w botanike. Wbrew czestemu mniemaniu samo zablokowanie kol nie jest tragiczne. Jesli blokuje tylko przednia os, nastepuje silne hamowanie (w polaczeniu ze zdzieraniem opon :-), pojazd jest stabilny i jedzie prosto. Trzeba tylko pamietac, zeby puscic hamulec przed przeszkoda, zeby moc ja ominac. Jesli zablokuja wszystkie kola na raz, a samochod jechal wczesniej prosto, sytuacja podobna jest do powyzszej. Jesli natomiast byl na luku, to po zablokowaniu wszystkich kol zacznie sie (powoli) obracac. Wtedy oczywiscie trzeba (po-)puscic na chwile hamulec. Blokada samej osi tylnej stala sie zadka po wprowadzeniu korektorow sily hamowania. Jesli sie jednak zdarzy, trzeba szybko reagowac, bo odlot bliski. A w samochodzie z dzialajacym ABS rada niewysprzeglania przy hamowaniu jest zupelnam bezsensem, niepotrzebnie przeszkadzajacym systemowi w optymalnej pracy. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: P.S. zużycie paliwa IP: 183:* / 10.0.0.* 16.11.02, 09:42 Oczywiście ćwiczenie ze wspomaganiem można z podobnym wynikiem wykonać na hamulcach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlx Re: Jazda na 'luzie' IP: hno.* / *.echostar.pl 08.12.02, 23:07 Gość portalu: Kierowiec napisał(a): > adam.grabalowski napisał: > > > Nie bardzo wiem co Pan ma na myśli, mam nadzieję, że nie chodzi o stan > > psychofizyczny kierowcy.... (przepraszam, żart). Zapewne pyta Pan o jazdę > z > > góry siłą rozpędu. Cóż, w przypadku jazd górskich kierowcy zalecają raczej > > > zjazd na takim biegu na jakim dane wzniesienie się pokonuje. W przypadku > > łagodniejszych spadków terenu nie ma sprawy. W przypadku tzw. konkursów - > "jazd > > > > o kropelce" konfiguracja terenu jest wykorzystywana do oszczędzania właśni > e > > poprzez stosowania siły rozpędu i jazdy na luzie. Dla żywotności samego > > silnika nie ma to specjalnego znaczenia. > > Poniewaz od dziesiecioleci do wlasciwosci silnikow nalezy odcinanie wtrysku w > przypadku puszczonego pedalu gasu i obrotow powyzej ca 1000, jazda z rozpedu na > > biegu (mozliwie wysokim, coby silnik malo hamowal) zuzywa znacznie mniej > (mianowicie zero :-) - ///KOREKTA (mlx): fakt, ze na luzie silnik zuzywa bardzo malo paliwa, ale nigdy nie zero. Sa obroty,ok. 800/min, wiec nie bierze sie to z powietrza.Ale sa to sladowe ilosci./// paliwa w porownaniu do jazdy z rozpedu na luzie i z > pracujacym silnikiem. > > (Jazda na luzie z wylaczonym silnikiem jest niedopuszczalna w zwiazku z brakiem > > wspomagania hamulcow, ew. rowniez wspomaganiem kierowania, tudziez > niebezpieczenstwem zablokowania kierownicy zamkiem) > > Posiadacze wskaznika zuzycia chwilowego moga latwo potwierdzic prawdziwosc > powyzszych wywodow. > > Pozdr. > > K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Jazda na 'luzie' IP: proxy / 212.6.124.* 09.12.02, 08:31 Hi Gość portalu: mlx napisał(a): > > Poniewaz od dziesiecioleci do wlasciwosci silnikow nalezy odcinanie wtrysk > > u w przypadku puszczonego pedalu gasu i obrotow powyzej ca 1000, jazda > > z rozpe du na > > biegu (mozliwie wysokim, coby silnik malo hamowal) zuzywa znacznie mniej > > (mianowicie zero :-) - ///KOREKTA (mlx): fakt, ze na luzie silnik zuzywa > bardzo malo paliwa, ale nigdy nie zero. Sa obroty,ok. 800/min, wiec nie > bierze > sie to z powietrza.Ale sa to sladowe ilosci./// paliwa w porownaniu do jazdy > z rozpedu na luzie i z pracujacym silnikiem. Jesli jadac 80 km/h na piatym biegu (ca 2000 obrotow/min) puszcze gaz nie wasprzeglajac, obroty nie spadna do 800, lecz beda powoli opadac odpowiednio do predkosci. Puki sa powyzej pewnej granicy (przewaznie 1000..1200 obrotow), puty wtrysk jest wylaczony - silnik zuzywa _zero_przecinek_zero_ paliwa. A obroty silnika biora sie nie z powietrza, lecz z energii kinetycznej toczacego sie samochodu, napedzajacego silnik. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
bart_ To także kwestia sposobu jazdy. 12.12.02, 10:04 Z tego co pisze Andrzej, preferuje spokojny, przewidujący styl jazdy. Styl ten pozwala na zminimalizowanie hamowania w ogóle. Szczególnie w niezbyt zatłoczonym mieście, od świateł do świateł. Tymczasem kolega kierowiec przedstawia wykładnię kierowcy-dresiarza, który tak często używa hamulca jak i przyśpiesza. Widać to często na stołecznych ulicach i nie tylko niestety. Tak więc osoby preferujące ostrzejszy styl jazdy powinny korzystać z dobrodziejstwa o ktorym pisze kierowiec, natomiast osoby ktore jeżdżą spokojnie, unikając hamowania w ogólenie mają po prostu ku temu okazji. Bo po cholere przyśpieszać tylko po to aby za chwilę wykorzystać tę "niesamowitę cechę odcinania paliwa" przy hamowaniu silnikiem ;-\ Przed kilkanaście lat od kiedy jeżdżę w wielu książkach, tak ogólnych jak i instrukcjach i poradach dotyczących konkretnych marek samochodów zawsze czytałem, że na zmniejszenie zużycia paliwa ma przede wszystkim wpływ "przewidujący styl jazdy" i unikanie niepotrzebnych prześpieszeń. Toteż, generalnie nie przesadzajmy, panowie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Na Jowisza, Holmsie! IP: proxy / 212.6.124.* 12.12.02, 17:33 Hi bart_ napisał: > Z tego co pisze Andrzej, preferuje spokojny, przewidujący styl jazdy. > Styl ten pozwala na zminimalizowanie hamowania w ogóle. Szczególnie > w niezbyt zatłoczonym mieście, od świateł do świateł. > > Tymczasem kolega kierowiec przedstawia wykładnię kierowcy-dresiarza, > który tak często używa hamulca jak i przyśpiesza. Widać to często na > stołecznych ulicach i nie tylko niestety. LOL. Dobrze, ze tego moja zona nie czyta. bo przestanie sobie poprawiac makijaz podczas jazdy ze mna i jeszcze pozniej bedziemy wychodzic :-) Zaprawde, zeby z wymiany zdan o wplywie luzu na zasieg toczenia tudziez zuzycie paliwa tak celnie i pewnie wnioskowac o czestotliwosci uzywania hamulca rozmowcy, mimo, ze w dyskusji o uzywaniu hamulca ani jedno slowo nie padlo, wielkiego ducha byc trzeba. Albo za grosz czytanego tekstu nie rozumiec. Albowiem z calej dyskusji wyszlo jedno tylko: W jezdzie miejskiej zasieg toczacego sie na najwyzszym sensownym w danej chwili biegu bez gazu jest zupelnie wystarczajacy. A jesli ktos chce stosowac jezdzie poazamiejskiej metode przyspieszania i toczenia luzem, niech stosuje. Dotychczas pewny bylem tylko Twojego chamstwa, albowiem wyzwiska szly w ruch, jak argumentow brakowalo. Ograniczen umyslowych moglem tylko przypuszczac. Teraz dales mi pewnosc, ze wlsciwie przypuszczalem. Wlasciwie to wolalbym Twoje listy z samymi wyzwiskami. Nie trzeba byloby poprawiac wynikow niektorych nieprzemyslen. Kierowiec, dresiarz h.c. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frankowski Re: Na Jowisza, Holmsie! IP: 62.233.165.* 13.12.02, 09:48 Pozdrawiam "Kierowca". Jazda na luzie to tandeciarstwo z epoki gaźników. Z punktu widzenia kosztów i bezpieczeństwa ma sens jazda na ujętym do zera gazie, na właściwym biegu, pozwalająca na zmniejszenie zużycia paliwa i wykorzystanie efektu hamowania silnikiem. Na luzie nowoczesny silnik pali więcej niż przy hamowaniu silnikiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brunner dwója z fizyki! IP: 183:* / 10.0.0.* 16.12.02, 09:48 Pomijam tutaj bezpieczeństwo jazdy na luzie (jest ono mniejsze). Natomiast w kwestii oszczędności paliwa to wychodzi IGNORANCJA fizyczna tych, którzy piszą, że: "na luzie silnik pali więcej niż na biegu przy puszczonym gazie". Zużycie paliwa ma sens w odniesieniu do przejechanego dystansu (nie do czasu). Zużycie paliwa na biegu jest mniejsze W CZASIE, ale mniejsze NA PRZEJECHANĄ ODLEGŁOŚĆ. Kto tego nie rozumie ten powinien zwrócić świadectwo podstawówki i się DOUCZYĆ. Szkoda mi czasu na powtórne tłumaczenie, pisałem już o tym w szczegółach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: dwója z fizyki! IP: proxy / 212.6.124.* 16.12.02, 10:27 Hi Gość portalu: brunner napisał(a): > Pomijam tutaj bezpieczeństwo jazdy na luzie (jest ono mniejsze). Natomiast w > kwestii oszczędności paliwa to wychodzi IGNORANCJA fizyczna tych, którzy > piszą, Nie miotaj kamieniami, w szklanym domu siedzac. > > że: "na luzie silnik pali więcej niż na biegu przy puszczonym gazie". Zużycie > paliwa ma sens w odniesieniu do przejechanego dystansu (nie do czasu). > Zużycie > paliwa na biegu jest mniejsze W CZASIE, ale mniejsze NA PRZEJECHANĄ > ODLEGŁOŚĆ. Zdecyduj sie :-) A teraz na powaznie. Przyklad: samochod osobowy sredniej klasy, zuzycie paliwa na biegu jalowym ca 0,7 litra / godz. Jade poza miastem ok 100 km/h na piatym biegu. Widze na horyzoncie przeszkode. Puszczam gaz. Samochod toczy sie zuzywajac 0,0 litra / godz. i 0,0 litra / 100 km przez jakies 500 m zwalniajac powiedzmy do 70 km /h. Przejezdzajac te 500 m na luzie zuzylbym ca 5 cm szesciennych paliwa. Zostajac na biegu nie zuzywam NIC. W miescie takich operacji przeprowadza sie na godzine kilkanascie.. kilkadziesiat, tylko odcinki toczenia sa krotsze, a biegi i predkosci nizsze. Poniewaz tak czy tak musialbym zwolnic, wiec nie widze powodu, coby jeszcze podczas tego zwalniania zuzywac paliwo. > Kto tego nie rozumie ten powinien zwrócić świadectwo podstawówki i się > DOUCZYĆ. > Szkoda mi czasu na powtórne tłumaczenie, pisałem już o tym w szczegółach. Oj, Brunner, co Ty robisz zawodowo? Bo jak cos technicznego, to ja czarno widze :-) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bart_ Re: Na Jowisza, Holmsie! 13.12.02, 11:09 Ograniczonym jest ten, kto wskazuje swoje typy. Kierowco, Dresiarzu jak się zwiesz a dla mnie zwykły pieniaczu i półinteligencie. Odpowiedz Link Zgłoś