Dodaj do ulubionych

Qqbek - mam pytnie :-)

08.07.13, 15:16
forum.gazeta.pl/forum/w,20,145564638,145589283,BMW_.html - na wypadek gdyby Ci mogło umknąć to "wale" Cie po oczach ;-)
Obserwuj wątek
    • bemeta z ciekawosci zapytam, o co chodzi? 08.07.13, 22:24
      Galtamone,
      o co chodzi z tymi kamykami uszkadzajacymi blotniki?
      Jezdze e46 330 cd, fabryczne sportowe zawieszenie,
      felgi od M3
      przod: 18/8,5 ET 47 opona 225/40/18
      tyl: 18/9 ET 50 opona 255/35/18
      Zadne kamyki mi nigdzie nie lataja, nie mowiac juz o uszkadzaniu blotnikow, kola schowane pod nadwoziem, no chyba ze u twojego kolegi jakis szybki i wsciekly dziwaczne fele z ujemnym ET zainstalowal albo separadory w stylu pimp my ride.
      A ze auto twarde to trudno, cierp cialo jak sie chcialo, heheh... nie ma nic darmo.
      Mysle jednak ze taki zestaw ogumienia na drogi w Pomrocznej sie nie sprawdzi :)
      I co to znaczy wyciagnac ksiazke? Mysle ze jak ktos takie auto sprzedaje to ksiazka to argument warty 50 Euro albo sprzedaz w miesiac zamiast dwoch.
      Pozdrawiam,
      bart.
      • galtomone Re: z ciekawosci zapytam, o co chodzi? 09.07.13, 08:14
        Nie wiem jak u ciebie ale u kolego kola sa na rowni z obrysem błotnika (to podobno standard przy M pakiecie). I piasek i drobne kamyczki z pod kola trafiają nie w nadkole tylko już w lakier błotnika.
        U kompla (auto z 2003 r widać drobne pechezyki i odpryski.... będzie musial to poprawić i tyle.

        Co do książki to ma dwie - ta która potwierdza przebieg na liczniku 189 tys i prawdziwa :-). Mowi, ze jest zadowolony (On sam mechanik) bo zawsze warto wiedzieć co przy aucie było robione.

        Tez mowi, ze chyba zalozy węższe opony bo jazda w koleinach nie jest fajna. Podobno autostrada, dobry asfal - super. Ale przy koleinach na zwykle drodze robi się nie sypmpatycznie.

        A to Twoje 330.... 204? Który rok produkcji?
        Jak spalanie? Awaryjnosc? Itd... Zawieszenie często trzeba naprawiac?
        Się obecnie zastanawiam czy z Ave kombi się nie przesiać do 3xx kombi... potem będzie pytanie czy 320 czy 330 :-)
    • qqbek A ja mam ostatnio w chu... i ciut ciut roboty. 09.07.13, 14:34
      Tak więc przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale zapierdzielam jak koń na westernie i robię za trzech ostatnio.
      Przekładkę robiłem w Kobyłce pod DC, w warsztacie u pewnego młodego gościa, który robi tylko i wyłącznie przekładki E36 (co do E46 pewności nie mam - 5 czy 6 lat temu robił tylko i wyłącznie E36).
      Kontakt telefoniczny do niego mam w poprzednim telefonie - jak sam nie znajdziesz gościa po tych namiarach, to jak wrócę z roboty do domu, podłącze tamten telefon do ładowarki na chwilę i postaram się wydobyć namiary.
      • galtomone Re: A ja mam ostatnio w chu... i ciut ciut roboty 09.07.13, 19:28
        Spoko... na razie jestem na etapie zastanawiania się czy chce BMW 3. Chce? Po 3 Toyotach?
        Potem decyzja czy 320 czy 330.
        A potem czy kupować z Niemiec (Europy zachodniej) czy szukac w UK i bawic się w przekladke.
        Ostatnia opcja wydaje się nie specjalnie interesujaca. Przebieg 300 (i więcej) tysięcy mnie nie przeraza o ile auto jest zadbane, nie bite, itd... Km to nie problem, szczególnie robione na zachodnich autostradach.
        Zatem czy warto się bawic w przekladke i oszczedziec tysiąc złotych... te auta w UK tez robia podobe ilości km, tez jezdza nimi przedstawiciele... a nie jestem przkonany czy BMW serwisowane w Niemczech nie będzie bardziej zadbane niż to serwisowane przez "turbany" w UK ;-)
        • jamesonwhiskey Re: A ja mam ostatnio w chu... i ciut ciut roboty 10.07.13, 10:24
          > A potem czy kupować z Niemiec (Europy zachodniej) czy szukac w UK i bawic się w
          > przekladke.

          takie zabawy tez wydaj mi sie troche bez sensu
          jedyne co moge polecic z uk to kabriolet mozna wyciagnac cos naprawde ciekawego z minimalnym przebiegiem
    • galtomone 320 vs 330 - za i przeciw... 09.07.13, 19:31
      Czlowiek młodszy się nie robi... kiedyś sobie obiecałem, ze chciałbym mieć auto które ma powyżej 200KM... pytanie czy to już powinno być BMW...

      320 chyba jednak mniej pali a polowa mich tras to jazda po miescie...
      Nie wiem jak z awaryjnoscia i cenami części w obu przypadkach.
      M pakiet bardzo mi się podoba ale szerokość opon vs nasze drogi (+ koszt opon) mowia, ze "cywilna" wersja chyba będzie rozsadniejsza.
      Do tego w ziemie jezdze w gorach... może warto rozwazyc wersje xD?
      • bemeta Re: 320 vs 330 - za i przeciw... 09.07.13, 20:06
        Witam,
        moje to coupe, rok produkcji 2004, rejestrowane w 2005, kupione od pierwszego wlasciciela w 2011.
        Kupione z przebiegiem 99 tkm dobija teraz do 150tkm (to dla tych co twierdza ze diesel z definicji musi robic 40 tkm rocznie, jak widac nie musi).
        Zanim sie jakis znaffca wypowie: tu gdzie mieszkam nie ma gdzie tluc kilometrow, no chyba ze przerobisz auto na amfibie, hehe.
        Ale do rzeczy, 150 tkm, zadnej ingerencji w zawieszenie. I jest to regula, w poprzednim e39 wymienilem wachacze przednie dolne, laczniki stabilizatora przod i tyl przy przebiegu 220 tkm, sprzedalem z przebiegiem 300 tkm nie zmieniajac nic wiecej.
        Ma 204 km z fabryki i nie wiem czy taki silnik byl montowany w limuzynach, mozliwe ze tylko ten 184 km. Mowie z fabryki bo jest po chiptuningu.
        Kola schowane pod nadwozie jakies 3 cm, a kola od M3, dalej sadze ze ktos majstrowal przy aucie twojego kumpla bo wszystkie trojki oprocz wlasnie M3 maja ta sama szerokosc sladu (Spurweite) nie wiem jak to sie po naszemu nazywa. Spalanie zawsze leje pod korek i robie max 900 km, min 800 km, zawsze ta sama trasa do roboty i nazad, 67 km w jedna strone. Po mojej wsi jezdze rowerem. Daje to jakies 7 na 100 a wolno nie jezdze.
        A teraz porownani moj ex tesc jezdzi 320D steptronic, pali ok 5,5. Jest to bardzo dobre auto, ma je od nowego, od 2005 roku bezawaryjne 110 tkm przebiegu, a przepraszam okno pasazera sie zacina, od nieuzywania chyba.
        Jezeli chcesz prawdziwa radosc z jazdy to tylko 6 cylindrow. Raz wsiadziesz i nie wysiadziesz a po Tojtojach zaczniesz sie zastanawiac dlaczego tyle lat straciles... hehe.
        Bajki i mity o Bedziesz Mial Wypadki, tworza szroty posciagane z drzew, byle bylo tanio, uzytkowane przez mlodych gniewnych, po wlascicielach typu, Abdul Wisimulacha, Igor Groznyj, Mohammed Hallenbad, Jan Szczydomiski itd.
        Normalnie uzytkowane BMW to swietny wybor, pisze to po 15 latach wiernosci marce ktora zaczela sie od e36 325 TDS.
        Masz wiecej pytan, to pytaj.
        Pozdro,
        bart.
        • galtomone Re: 320 vs 330 - za i przeciw... 10.07.13, 07:34
          bemeta napisał:

          > Witam,
          > moje to coupe, rok produkcji 2004, rejestrowane w 2005, kupione od pierwszego w
          > lasciciela w 2011.
          > Kupione z przebiegiem 99 tkm dobija teraz do 150tkm (to dla tych co twierdza ze
          > diesel z definicji musi robic 40 tkm rocznie, jak widac nie musi).

          Bo to coupe - kombi takiego raczej nie znajdziesz?

          > Zanim sie jakis znaffca wypowie: tu gdzie mieszkam nie ma gdzie tluc kilometrow
          > , no chyba ze przerobisz auto na amfibie, hehe.
          > Ale do rzeczy, 150 tkm, zadnej ingerencji w zawieszenie. I jest to regula, w po
          > przednim e39 wymienilem wachacze przednie dolne, laczniki stabilizatora przod i
          > tyl przy przebiegu 220 tkm, sprzedalem z przebiegiem 300 tkm nie zmieniajac ni
          > c wiecej.

          Mieszkasz w PL?

          > Ma 204 km z fabryki i nie wiem czy taki silnik byl montowany w limuzynach, mozl
          > iwe ze tylko ten 184 km. Mowie z fabryki bo jest po chiptuningu.

          Przed 2004 3.0d miało 184KM potem 204KM bez chipa.

          > Kola schowane pod nadwozie jakies 3 cm, a kola od M3, dalej sadze ze ktos majst
          > rowal przy aucie twojego kumpla bo wszystkie trojki oprocz wlasnie M3 maja ta s
          > ama szerokosc sladu (Spurweite) nie wiem jak to sie po naszemu nazywa. Spalanie
          > zawsze leje pod korek i robie max 900 km, min 800 km, zawsze ta sama trasa do
          > roboty i nazad, 67 km w jedna strone. Po mojej wsi jezdze rowerem. Daje to jaki
          > es 7 na 100 a wolno nie jezdze.

          Ale trasa to zawsze wychodzi mniej. Jak swoja Ave jade po miescie to mi spalanie wychodzi miedzy 10-11 LPG/100 przy normlanej jeździe, bez wyscigow pod swiatlami.
          Na trasie z prędkościami 150-160 dokładnie tyle samo... przy jeździe ok. 100km/h (trasa) spada poniżej 9l/100km (LPG).

          Bardziej mnie interesuje 3.0d w miescie - czy zmiesci się w 8....

          > A teraz porownani moj ex tesc jezdzi 320D steptronic, pali ok 5,5. Jest to bard
          > zo dobre auto, ma je od nowego, od 2005 roku bezawaryjne 110 tkm przebiegu, a p
          > rzepraszam okno pasazera sie zacina, od nieuzywania chyba.

          Znaczy automat? Spalanie 5.5 to chyba tez w trasie?

          > Jezeli chcesz prawdziwa radosc z jazdy to tylko 6 cylindrow. Raz wsiadziesz i n
          > ie wysiadziesz a po Tojtojach zaczniesz sie zastanawiac dlaczego tyle lat strac
          > iles... hehe.

          Martwi mnie tylko zima i tylny naped. W Previi, tam gdzie jezdze (okolice Bielska, Szczyrk) było to strasznie upierdliwe, bo w 8/10 przypadkach konczylo się koniecznoscia zakładania lancuchow. Jak na razie to jedyne auto, które mnie do tego zmusilo...

          > Masz wiecej pytan, to pytaj.

          320d + chip vs 330d ? :-)
          • bemeta Re: 320 vs 330 - za i przeciw... 10.07.13, 21:03
            Witam, Galtamone,
            Sproboje odpowiedziec po kolei.
            W wersji 204 km, najlatwiej znalezc xd. Tylnonapedowe to raczej bedzie 184 km, ale i tak z pewnoscia smiga jak malowane.
            Nie mieszkam w PL, mieszkam na Gran Canarii, stad slowa o amfibii zeby tluc kilometry.
            Moja jest zaczipowana, jedna hamownia 234, druga 237, czyli napewno 230 ma.
            Zawsze po drodze z robo rozpedzam ogora do zamkniecia licznika na wysokosci lotniska El Gando, droga rowna jak stol bilardowy i wiem gdzie sa radary.
            Spalanie moje i ex tescia do "miasta" nie jestem w stanie sie wypowiedziec bo tu miasto to Las Palmas gdzie nie bywam, zreszta nie ma gdzie zaparkowac, reszta to wioski. Wystarczy powiedziec ze w drodze do szkoly dzieciakow, pracy, i najblizszych centrow komercyjnych nie przejezdzam przez zadne swiatla, wiec nie wiem ile pali "w miescie".
            O stosowaniu lancuchow sie nie wypowiem, jak jest zima to mam 20 st, ewentualnie przymrozek 15 st na plusie o 6 rano.
            320 z chipem moze miec spoko 170 km, ale nie jezdzilem, ta ex tescia daje rade w zupelnosci jezeli nie jezdziles 330, haha. Ale uwazam ze R6 to R6 a R4 to tak na posmakowanie BMW.
            Kiedys slyszalem taki tekst w dojczlandzie, "pojemnosc jest nie do zastapienia, chyba ze jeszcze wieksza pojemnoscia" i swieta prawda.
            Jezdzilem w Mex, dodgem big block, i tego szumu silnika nie da sie niczym zastapic, no ale to bylo 5.7 litra pojemnosci.
            Kup bejce, jezeli mozesz to xd, ci podpasuje. ale xd pali napewno litra wiecej. Jak zobaczysz ze z totalna rezerwa mocy toto wali 130 kmh z 2000 obrotow to bedzie to niesamowite przezycie.
            Lepiej doloz pare euro i kup auto z pewna przeszloscia, a nie jakies gowienko sciagniete z drzewa po 7 wlascicielach od Mietka.
            Pozdro,
            bart.
            • jeepwdyzlu Re: 320 vs 330 - za i przeciw... 10.07.13, 21:15
              właśnie za takie posty lubię to forum
              dzięki chłopaki :-)
              jeep
            • galtomone Re: 320 vs 330 - za i przeciw... 15.07.13, 15:14
              Dzieki za info...
              A manual czy automat? :-)
      • qqbek 330xd... 10.07.13, 15:38
        ...jeżeli już tak bardzo chcesz czegoś na "górki".
        Z drugiej strony ja w zimie wolę BMW (RWD) od Opla (FWD)... lepiej mi się jeździ z napędem na tył (uprzedzam pytanie - na obydwu autach mam "gumy" tej samej marki - GY UG7+, w Oplu nawet chyba mniej zjechane).
        Może w górach nie mieszkam, ale moja wieś to jedna wielka "górka i dół" (mieszkam w Lublinie, na skraju wyżyny lubelskiej i płaskowyżu świdnickiego - czyli nawet pomimo tego, że oficjalnie jest u nas niewysoko, to i tak jest non stop góra-dół-góra-dół, płaskie są tylko chyba "przelotówki" i część ulic na wschodnim brzegu Bystrzycy - na zachodnim górka górkę goni).

        Co do ruszania w zimie więc- kup 330xd albo przynajmniej coś z LSD (czy jak kto woli, z niemiecka, "Szperą") i polubisz zimę tak, jak jej wcześniej nie lubiłeś :)
        • galtomone Re: 330xd... 15.07.13, 15:13
          Zime bardzo lubie, nawet w takiej krowie jak Previa bylo super.
          Mniej super bylo tylko jak ostatnie 50 m przed domem trzeba bylo po ciemku na mrozie zakladac lancuchy lub latac 100 razy z rzeczami.
          Przednionapedowe do lancuchow mnie nigdy nie zmusily, ale kilka razy tez nie udalo mi sie podjechac pod dom.

          o xD myslalem... ze wieksze spalanie to wiem.
          Na ile to awaryjne, drogie w naprawach, itd???
          Nic chce potem majatku w to auto wsadzac, Toyoty mnie od tego oduczyly....

          Czy xD jest dostepne i w manualu i automacie - to kolejne moje wahanie. Mialem dwa automaty i sie rozleniwilem, teraz manual ale ze auto ma 130KM to nie bardzo jest czym szalec.
          Na codzien automat bym wolal... ale jak cos jezdzi tak jak BMW i ma te ok, 200KM pod maska to oze jednak manual lepszy?
          • qqbek Re: 330xd... 15.07.13, 15:38
            Co do e46 to u nas w rodzinie tylko jedno jest na chwilę obecną i to z napędem na jedną ośkę (328i).
            Jak to wygląda od strony cen części - otóż części do BMW to nie części do Opla i kosztują już tyle, co porównywalne części do VW (i wcale się nie nabijam - Opla naprawia się zawsze za grosze, VW albo drogo, albo znów się go szybko ponownie naprawia - tak samo wygląda sytuacja z BMW - można za grosze dostać zamiennik, ale naprawdę nie warto).

            e46 ma delikutaśniejsze zawieszenie niż jego poprzednik (e36) do tego wymiana jednej tulei wahacza (100 zeta w e36) to 5 razy tyle w e46 (bo powinno się wymienić wtedy cały wahacz - bo w stal [e36] nową tuleję wprasujesz, w aluminium [e46] raczej nie).

            Tematu silnika o zapłonie samoczynnym w BMW nie przerabiałem nigdy, tak więc nie wiem, co mógłbym Tobie poradzić - na pewno warte uwagi są wszystkie sześciocylindrowe benzyniaki (co do sensu kupowania BMW z 4-cylindrowym benzyniakiem -> swoje 316i e36 uważam za samochód dość stateczny i powolny, e46 1,9 316i którym kilka razy jechałem, to był muł, przy którym moja 316 jeździła bardzo znośnie i dynamicznie).

            Części jest zatrzęsienie wprost i nie trudno znaleźć czy to oryginał, czy to zamiennik jakiejkolwiek części mechanicznej lub blacharskiej. Myślę, że nie ma powodu, by bać się trwałości tych samochodów - sądzę, że jest to samochód ponadprzeciętnie trwały, poziom zabezpieczenia blach (z perspektywy kuzyna posiadacza 13-letniej e46 i bycia samodzielnie posiadaczem niemalże 15-letniej e36) należy uznać za wzorcowy. Mechanicznie też im rzadko kiedy coś dolega. Jedyny minus e36 i e46, to elektryka (podobno - sam nie doświadczyłem żadnych z nią problemów [z resztą kuzyn też ich nie miał] - a mam pożegnalną serię "SE", z taką masą gadżetów i pierduł na pokładzie, że w razie czego ma się co psuć).
            • galtomone Hmmm... how about...? 15.07.13, 19:58
              Choc optycznie podba mi sie to srednio to moze jednak dla 3 osobowej rodziny seria 5 bedzie OK.
              A jak z LPG (wiem, wiem, swietokradztwo, itd... darujemy sobie? :-) ) - ktore silniki sie pod LPG nadaja?
              Toyota T26 ma np. taki "problem". ze wszystkie sensowne silniki benzynowe czyli ("oba dwa") 2.0 I 2.4 sa w wersji D4 - z wtryskiem bezpośrednim.
              Zagazowac da się to tylko teoretycznie, czyli się nie da. Moje 1.8 jest do tego auta slabe, ale faktycznie pali mało.

              Jak jest w BMW?
    • galtomone A moze Lex? 15.07.13, 15:17
      Tak sobie przypominailem, ze jest jeszcze takie cos jak Lexus IS.
      Cenowo powinno byc to samo co BMW 3... tylko:
      - czy to tez tak fajnie jezdzi?
      - jaki silnik?
      - jak z praktycznoscia wnetrza?
      - czy faktycznie bedzie to duzo mniej awaryjne (silnik, skrzynia i przedewszystim zawieszenie, ktore u nas dostaje mocno po dupie - w Toyotach wydaje sie bardzow wytrzymale....)
      - czy jednak biorac pod uwage jak popularne jest BMW, nawet jesli bedzie bardziej awaryjne to tansze w naprawach w ogolnym rozrachnuku (wiecej czasci, zamienniki, uzywane, itd....)

      Ot... dylemat :-)
      Super na wakacje, bo pozwoli mi sie na spokojnie zastanowic a potem powoli przygotowac do zamiany.... :-) (chyba, ze wymysle cos innego po drodze...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka