Dodaj do ulubionych

Kupcuf uzywek to jusz pojebalo...

01.09.13, 11:34
...wystawiłem ze 2-3 miechy temu sprzęt w pomrocznej do sprzedaży.

Znaczy ogłoszenie, tego tamtego, no i telefon komórkowy - tylko telefon jeden do mnie który nie jest pomroczanski tylko tam gdzie ja zwykle jestem czyli Madagaskar, a drugi to kogos kto jest w pomrocznej i w razie co może fure pokazac kupcowi.

I ku.......chyba to sa jakies nowe typy przewalu.

Bo od czasu wystawienia ogłoszenia dostaje pelno szimejli na komputer z tekstem typu "witam, jestem zainteresowany bardzo proszę o kontakt"

no to ku... pstrykam "riplaj" i mu daje "...to mój telefon tam jest i można zadzwonić poto go dalem"

i taki fajansiarz zaczyna mi wysylac 10 szimejli jak to niby on już z bankiem wszystko zalatwil (ku... na kredyt samochod kupuje?)

kto mnie wytłumaczy taka rzecz bo mój prosty chłopski rozum tego nie ogarnia:

ktoś chce kupic samochod za około 100 000 PLN
ale
za drogo dla niego zadzwonić na komorke do uae
na komorke do innej osoby w PL widać tez za drogo zadzwonić

to ja mam ku... dzwonic do niego (!) bo on jest zainteresowany

ciekawe co zrobi na stacji jak mu przyjdzie raz na pare dni zaplacic 360 PLN za zalanie baku albo cos mu pierdnie typu amor z regulacja wysokości za 3000 netto sztuka

i takich przypadkow było nie wiem ale z 10 gdzies

ja tam ku... nie będę do zadnego jełopa dzwonil, nie będę tez nigdzie jezdzil ani żaden mój kumpel nie będzie do nikogo tym samochodem jezdzil

jak kto chce kupic to se może zadzwonić przyjechać obejrzeć i może go sprawdzić w warsztacie w promieniu 5 km nie dalej

a jak nie to wypie...c

ale to jest jakiś nowy typ pomroczanskiego przewalu bo to samo tylko w innej formie jest z ogłoszeniem o sprzedaży działki budowlanej

tylko tutaj (cena jest znacznie poniżej sredniej z innych ogloszen) cena jest 500 000 pln z mozliwoscia podzialu - ale może się trafi jaki syn urbana i kupi calosc

ale nie, tez ku... wielkie zainteresowanie ale ja mam dzwonic do nich (!)

o co tu chodzi? w pomrocznej teraz wymyślili jakies numery takie jak stare 0-700 tylko teraz wygladaja jak zwykly numer czy co?
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 12:12
      liczy na odzew
      zaraz mu wyślesz 2$ na telefon
      20 na wachę
      albo 200 na bilet
      albo 2000 na zaliczkę
      :-)
      My się śmiejemy, ale podobno nigeryjscy oszuści nabrali w 2012 roku ponad 5000 Polaków na spadek :-))
      wiesz - umarł znany milioner, ty jesteś spadkobiercą, dla Ciebie jest 17 mln $, mamy dla Ciebie wszystkie kwity ale musisz wysłać 784$ opłaty adwokackiej
      I ludzie w to wchodzą!!!
      Czyli wierzą, że mają wujka Murzynka Bambo w Nigerii w dodatku z milionami na koncie!!

      Zatem się nie dziwmy - bo ludzka głupota nie ma granic
      jeep
    • hutchence Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 12:12
      Proste. Pisze do Ciebie handlarzyna. Stara się urabiać temat. Masz mu przywieźć auto pod nos... Niech spier...la
      • szymi_mispanda tesz mnie tak cus siem wydaje... 01.09.13, 12:38
        ...trzeba bedzie wystawic go zagramanicom w jakims normalnym kraju gdzie go tata synowi do zabawy kupi na 18 urodziny

        w pomrocznej to ida jak swieze buleczki uzywki o ile: sa w dyzlu albo w gazie, nie wiencej jak 2 litry pojemnosci, najlepiej kombi z cb-radio w zestawie, i wio... tydzien i nie ma, no jeszcze do 10 kafli zeby cena byla max

        jak cos drozszego a nie daj boze z silnikiem i wyposazeniem to 5 lat bedzie amatora szukal hehe

        • rraaddeekk Re: tesz mnie tak cus siem wydaje... 01.09.13, 13:02
          Jak kogoś stać na auto za 100 000 PLN gotówką, to i stać go na 250 000, więc nie kupuje używek.
          Używki takie tylko przyciągają kombinatorów.
          • szymi_mispanda pie...sz radziu... 01.09.13, 13:50
            ...tak dokladnie jak napisales to mysla i powtarzaja sobie ci co kupuja na kredyt skody za 50-100tys.

            robia to po to zeby sie podbudowac "moglem miec lexusa z v8 i 300 kouni a mam 2.0 tdi ale i tak jestem madry bo przeciez tylko kombinatorzy kupuja uzywany za 100tys"

            gowno prawda

            ja teraz mam samochod tez uzywany ktory w przeliczeniu na zlotowki kosztowal by pi razy drzwi 220tys

            a nowy taki kosztuje 660tys pln mniej wiecej w zaleznosci od opcji

            wygrana w totolotka mi raczej nie grozi, nie mam tez dziadka co ma kawalek ziemi i pare wiertel ustawionych na niej - ale chce jezdzic samochodem

            sa tacy ludzie oprocz mnie co nie potrzebuja sie premieszczac z punktu a do b, zawiezc dzieciaka do przedszkola czy cos tam - ja bym na dobra sprawe bez problemu zyl nie posiadajac zadnego samochodu

            my sie nie przemieszczamy z a do b - my w ramach relaksu idziemy sie przejechac

            i kupuje najlepszy samochod jaki sie da za ilosc kasy jaka moge na niego przeznaczyc

            wiadomo jest wiec ze nie kupie nic w salonie

            nawet za 220-250tys pln w salonie dostal bym jakies ch...owe 250 konne v6 - a tak ma 545 km v8 biturbo

            a jak komus samochod jest potrzebny do przemieszczania sie z punktu a do b do niech idzie do salonu - mi to nie przeszkadza
            • loyezoo Re: pie...sz radziu... 01.09.13, 17:24
              Zdecydowanie popieram cię szymi.Sam jestem typem,który lubi pojeździć autami (różnistymi wierzcie mi:)) i w d..e mam, co, kto na ten temat myśli.Jest taki jeden "misiaczek" co to uwielbia Polo.Ja za te same pieniądze jeździłem (a nie przemieszczałem się) Audi A8.Kilka dni temu oglądałem MB CL600.Zacne auto i nie wiem czy się nie skuszę.Nowy, ten model kosztował ok.600tys. Ten egzemplarz mogę mieć za jakieś 30tys:)) ZAOSZCZĘDZĘ 570tys.Toć za to można dom kupić (to tak z rozpędu,raczej w stronę "misiaczka" hehe)

              P/S co do meritum,sprzedawałem ostatnio 2 mieszkania i jeden dom,i dokładnie miałem takie same maile ale miałem je w dup.e,bo to wałek
            • rraaddeekk Re: pie...sz radziu... 01.09.13, 23:57
              Są różni ludzie.
              Ja jestem przeciwieństwem misiaczka.
              Nigdy nie kupiłem używanego samochodu.
              Nigdy też nie kupiłem samochodu na kredyt.
              Teoretycznie stać mnie na samochód wyższej klasy, ale może jednak jestem trochę podobny do misiaczka, bo uważam, że kompakt mi wystarcza.
          • nfplakto Re: tesz mnie tak cus siem wydaje... 01.09.13, 15:04
            > Jak kogoś stać na auto za 100 000 PLN gotówką, to i stać go na 250 000, więc ni
            > e kupuje używek.

            Buahaha, ty sie nigdy niczego nie dorobisz, biedaku.
            • jeepwdyzlu Re: tesz mnie tak cus siem wydaje... 01.09.13, 15:19
              auta są i tak tanie
              jachty to dopiero worek bez dna...
              jeep
              • szymi_mispanda na szczenscie nie wszyscy umiom plywac... 01.09.13, 15:23
                ja nie umiem i boje siem wody, to jeden problem z glowy - jak tu na jacht uzbierac
                niestety oprocz wody boje sie latac samolutem wienc mogli by wybudowac jakoms prostom autostradem do europy czy cus

                i juz pozostanmy przy samochodach
                • wtopek gdzie wystawiłeś pajacyku? 01.09.13, 16:01
                  w jakiejś uralskiej republice autonomicznej?

                  fatt, inne mają tam zwyczaje niż w Polsce
    • bimota Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 17:27
      MYSLALEM, ZE HANDLUJESZ DOPALACZAMI.. :p

      A DO MNIE JEDEN Z DRUGIM PISZE, NP.: "JESTEM ZAINTERSOWANY KUPNEM"...
      • misiaczek1281 Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 18:04
        Sytuacja na rynku samochodów używanych jest taka że to raczej kupujący ma prawo grymasić, marudzić a sprzedający powinien zachwalać,polecać a nawet dzwonić do potencjalnego kupca...
        Na rynku jest ogromny wybór...trudniej sprzedać niż kupić...Można przebierać jak w ulęgałkach...jak sprzedawca stroi fochy to klient pójdzie gdzieś indziej i kupi bez łaski:)
        • koza_oddam Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 18:44
          Bzdura. Dużo na rynku jest, ale szrotów. Dobre auta sprzedają się szybko i bez grymaszenia - choć pewnie dotyczy to aut powiedzmy do 30tys, używane za 100 i więcej chyba tak dobrze nie idą. Niemniej jednak jak ktoś wie co ma i cena za auto uśredniona, czyli taka za jaką można kupić od handlarza paździerza, to nie dziwię się że nie bawi się w dzwonienie i włażenie w 4 litery. Może jeszcze ma zapłacić za sprawdzenie w serwisie, dać pełny zbiornik paliwa i wałówkę na drogę dla kupującego, bo zależy mu na sprzedaży? Pan z osiedlowego przynosi ci co rano bułki, bo konkurencja i żebyś czasem do biedrony nie poleciał?
          • misiaczek1281 Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 19:03
            koza_oddam napisał:

            > Bzdura. Dużo na rynku jest, ale szrotów. Dobre auta sprzedają się szybko i bez
            > grymaszenia - choć pewnie dotyczy to aut powiedzmy do 30tys, używane za 100 i w
            > ięcej chyba tak dobrze nie idą. Niemniej jednak jak ktoś wie co ma i cena za au
            > to uśredniona, czyli taka za jaką można kupić od handlarza paździerza, to nie d
            > ziwię się że nie bawi się w dzwonienie i włażenie w 4 litery. Może jeszcze ma z
            > apłacić za sprawdzenie w serwisie, dać pełny zbiornik paliwa i wałówkę na drogę
            > dla kupującego, bo zależy mu na sprzedaży? Pan z osiedlowego przynosi ci co ra
            > no bułki, bo konkurencja i żebyś czasem do biedrony nie poleciał?

            Bzdura na resorach:)
            Pan z osiedlowego nie przynosi mi bułek bo nie mieszkam na osiedlu a bułki mu schodzą po 50 dziennie i samochód trudniej sprzedać niż bułkę bo droższy i klientów mniej:)
            A tak serio to jeśli sprzedawca jest niemiły to nic dziwnego że nie ma chętnych na jego pojazd:) Ja bym od chama nie kupił...no chyba że bym się napalił na auto:)
            Samochód trzeba umieć sprzedać...To nie kupującemu ma zależeć żeby doszło do transakcji...raczej to sprzedający bardziej chce sprzedać niż kupujący kupić...sprzedający ma jednego chętnego na tydzień a kupujący ogląda 20 samochodów dziennie:)...
            • szymi_mispanda misiaczek... 01.09.13, 20:27
              ...moze jak nie masz wogle kasy, wrociles z las vegas za pozyczone, masz chora rodzine i potrzebujesz natychmiast na operacje to musisz wchodzic w dupe

              ale jak jestes zupelnie przecietnym czlowiekiem ale takim ze na gwalt nic nie musi sprzedawac to ty ku... naprawde myslisz ze sprzedajacy bedzie do kogos dzwonil hehe?

              sluchaj ja nie jestem handlarzem, ale mialem taka sytuacje kiedys ze sprzedawalem BMW 330Ci

              tak jak teraz sprzedawalem bo juz nie bylo co z nim robic a jezdzilo sie czym innym

              tylko wtedy bylem na miejscu - i przyszedl jakis cymbal, co juz mi sie z mordy nie podobal

              tam typowe pie...l bzdety ze tutaj kasztan upadl i jest wgniecenie w dachu na 0,3 mikrona i on widzi pod mikroskopem itp.

              az w koncu pamietam to do tej pory bo to byl taki typ "przedojrzaly 45 letni harcerz" - ogladal ten samochod ze 2h w koncu mnie wku...l i mu mowie "ja to juz nie mam czasu i albo bierzesz albo nie" on cos tam ze bedzie ogladal ile bedzie chcial - ja mu ze to nie komis i niech mi z podjazdu wypie... bo mu zaraz lepe wypie... a wogle to i tak bym mu nie sprzedal bo mnie wku...l "za twarz" na samym poczatku

              ty wiesz ze ten pedal potem jakiegos znajomego czy prawdziwego prawnika, nie wiem, wynajal i dzwonil do mnie ktos ze jest prawnikiem tamtego i mam zaplacic tam tysiac zloty czy cos albo bede mial sprawe w sadzie o napasc czy cos tam hehe

              to sie naprawde zdarzylo - w polsce to ku... mozgi maja zjebane

              i to takie typy takiach 40-50 letnich "harcerzy" - takich to ja unikam jak ognia, szybko sie dogadasz z bandziorem nawet ale z "harcerzem" nigdy
        • bimota Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 01.09.13, 19:47
          TO CO POWINIENEM ZROBIC... ? :)
          • szymi_mispanda znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 20:15
            ...bo naprawde to czy ja lexusa sprzedam czy nie sprzedam czy sprzedam za rok czy jutro to mnie tak obchodzi jak zeszloroczny snieg

            jak wygasnie ogloszenie i sie normalny nie zglosi to go dam stryjowi niech se jezdzi czyms normalnym

            jak sprzedam - to bardzo dobrze, chociaz znowu bedzie problem na przelewie zagranicznym strace, przez lotnisko i polskich (CH... WAM SW DUPE OD PANA R.) SC z okecia powyzej 10tys nie wywioze

            bede musial pozyczac cos i wiesc kase samochodem


            ale to ze JA mama ku... zadzwonic do kogos bo on chce ode mnie cos kupic hehe jak by to byl jeden szimejl to bym pomyslal ze ktos sie pomylil, jak dwa to tez ale jak 9 czy 10 to sie zastanawiam na czym ma przewal polegac?
            • gzagorski Re: A ciebie poj..... Przeczytaj swoje wpisy. 01.09.13, 20:41
              Przytaczam kilka:
              "gowno prawda ja teraz mam samochod tez uzywany ktory w przeliczeniu na zlotowki kosztowal by pi razy drzwi 220tys a nowy taki kosztuje 660tys pln mniej wiecej w zaleznosci od opcji"
              " bede musial pozyczac cos i wiesc kase samochodem",
              "niestety oprocz wody boje sie latac samolutem" = " jak sprzedam - to bardzo dobrze, chociaz znowu bedzie problem na przelewie zagranicznym strace, przez lotnisko i polskich (CH... WAM SW DUPE OD PANA R.) SC z okecia powyzej 10tys nie wywioze ".
              Obrażasz innych "Kupcuf uzywek to jusz pojebalo...", a szm sobie przeczysz. Dowody wyżej. Wygląda tak jak byś był narąbay lub najarany. Milioner się znalazł.
              • szymi_mispanda przetlumacze lemingowi... 01.09.13, 20:47
                "gowno prawda ja teraz mam samochod tez uzywany ktory w przeliczeniu na zlotowk
                > i kosztowal by pi razy drzwi 220tys a nowy taki kosztuje 660tys pln mniej wiece
                > j w zaleznosci od opcji"

                no i co? dowod na co?

                > " bede musial pozyczac cos i wiesc kase samochodem",

                znaczy: przyleciec do polszy, pozyczyc samochod, wlozyc kase do torby i pojechac samochodem do kraju gdzie mam konto

                > "niestety oprocz wody boje sie latac samolutem" = " jak sprzedam - to bardzo do
                > brze, chociaz znowu bedzie problem na przelewie zagranicznym strace, przez lotn
                > isko i polskich (CH... WAM SW DUPE OD PANA R.) SC z okecia powyzej 10tys nie wy
                > wioze ".

                dokladnie - ch... w dupe sluzbie celnej szczegolnie ku...m z okecia

                zadnej sprecznosci - oby was ku... ze sluzby celenej przecwelilo stado murzynow w dupe na sucho hehe



                • gzagorski Re: przetlumacze gimnazjaliście 01.09.13, 22:01
                  Twoim slangiem - ciecież nie latasz do polszy bo się boisz. A tak na marginesie ty to nie kacab wschodni bo ta z ruska zajeżdżasz.
            • wujaszek_joe Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 20:52
              zadzwon do handlarza to może ci powie :)
              • to.niemozliwe Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 21:18
                No wlasnie, ja bym do jednego zadzwonil z ciekawosci o co biega.
                Chyba Szymiego stac na 1 tel do pl?
                Przypuszczam, ze dzwonia posrednicy na umowienie sie na swoja dole, jak im obieca, to oni to rzuca w swoje ogloszenia.
                • misiaczek1281 Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 22:01
                  jest takie powiedzenie: "Klient nasz Pan"....Chyba nie słyszałeś o nim?
                  • szymi_mispanda w sklepie chyba, a ja prywatnie oglaszam... 01.09.13, 22:28
                    > jest takie powiedzenie: "Klient nasz Pan"....Chyba nie słyszałeś o nim?

                    komisu, nie prowadze
                    salonu ani aso tez nie

                    godzin otwarcia nie mam
                    ze sprzedazy samochodow sie nie utrzymuje

                    jak ktos jest normalny to gra gitara
                    a jak ktos mnie wku...a nawet za ryj to moge mu nie sprzedac "bo nie"

                    i vice versa oczywiscie - przy prywatnej a nie sklepowej sprzedazy nie ma zadnej zasady klient nasz pan - sa dwie strony i kazda jest w niej rowna - ja moge zrobic grzecznosc i podjechac do warsztatu 5km bo potencjalny kupiec chce tam sprawdzic samochod, ale moge tez tej grzecznosci nie robic

                    a juz dzwonic do kupujacego to jest cos tak idiotycznego jak takie artykuly dla lemingow w GoWnie w dziale "praca" - tzn przez jakis czas korporejszyns smarowaly komus z agory i w GoWnie dosc dlugo mieszali mlodym lemingom-studentom bigos w glowie taka mniej wiecej teza: "w wakacje sprobuj ku... dostac sie na darmowy staz! np w coca-cola albo innym smierdzacym biurze z klima bez uchylnych okien. zamiast pic krolewskie z kolegami na mazurach to bedziesz zapie...l i kserowal jakies tony bzdetow jakims biurze w warszawie i to wszystko ZROBISZA ZA DARMO KU..., ale bedziesz mial "staz"

                    mnie sie to wydawalo jakies pojebane - ze juz takiego debilizmu to nawet lemingi nie kupia a do tej pory gdzies cos slysze ze ktos tam gdzies tam 10 lat temu byl na stazu i "zapie...l za darmo" hehe
                    • misiaczek1281 Re: w sklepie chyba, a ja prywatnie oglaszam... 02.09.13, 16:13
                      szymi_mispanda napisał(a):

                      > > jest takie powiedzenie: "Klient nasz Pan"....Chyba nie słyszałeś o nim
                      > ?

                      >
                      > komisu, nie prowadze
                      > salonu ani aso tez nie
                      >
                      > godzin otwarcia nie mam
                      > ze sprzedazy samochodow sie nie utrzymuje
                      >
                      > jak ktos jest normalny to gra gitara
                      > a jak ktos mnie wku...a nawet za ryj to moge mu nie sprzedac "bo nie"

                      Ale to nie jego wina że ma taki ryj!!! Taki się urodził! Co ma sobie przeszczep twarzy zrobić bo ci się nie podoba?

                      Buuuuhahahaha;-)
                  • greges58 Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 22:28
                    Kur_wa Misiek !
                    czy Ty naprawdę jesteś taki tępy czy tylko udajesz ???
                    to nie jest żaden dealer, salon, handel, skup-sprzedaż, komis czy inne złomowisko !!!
                    oni mają tam prowizje oraz premie za wyniki i MUSZĄ coś sprzedać - bo padną ?
                    normalna rynkowa firma po prostu ;) business !
                    a prywatnemu - bogatemu - sprzedawcy kompletnie wisi, czy ten SWÓJ samochut sprzeda czy nie ?
                    tym bardziej, gdy nie musi robić nic na gwałt !!!
                    co za ludzie ...
                    • greges58 Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 01.09.13, 22:32
                      Szymi, byłeś szybszy !
                      o pół minuty...
                      ;)
                    • gzagorski Jak mu wisi to wstawia do komisu i czeka a jak 01.09.13, 22:38
                      mu zależy na kasie to ogłasza o sprzeadaży i tyle w temacie. Mi nie zależało na kasie to wstawiłem do komisu i czekałem sobie. Nie ogłaszałem swojego telefonu i nikt do mnie nie dzwonił.
                      Pozdrawiam
                      • jeepwdyzlu @gzagorski - kilka słów prawdy o szymim 02.09.13, 14:39
                        Szymi to jedna z najfajniejszych postaci na tym forum
                        Błyskotliwy i MERYTORYCZNY!
                        A już styl ma po prostu najfajniejszy
                        Fakt - to nie język dla przedszkolaków, ale my tu jesteśmy duże chłopaki :-)
                        A o prawdziwych autach, szybkiej jeździe - wie jak mało kto.
                        Sam się wkręciłeś, bo uwierzyłeś że masz do czynienia z matołem, a to czysta maska :-)
                        Nie zauważyłeś że język jest stylizowany na buca, ale posty bardzo merytoryczne i przy okazji zabawne...
                        Mnie szymi wielokrotnie doprowadził do oplucia kawą monitora!
                        W dodatku piszę zwięźle i na temat...

                        Zatem - poczytaj jego wpisy jeszcze raz ale z poluzowana gumą w majtach...
                        Najserdeczniej!
                        jeep
                    • misiaczek1281 Re: znaczy mnie chodzilo o te telefony... 02.09.13, 16:15
                      greges58 napisał:

                      > Kur_wa Misiek !
                      > czy Ty naprawdę jesteś taki tępy czy tylko udajesz ???
                      > to nie jest żaden dealer, salon, handel, skup-sprzedaż, komis czy inne złomow
                      > isko !!!
                      > oni mają tam prowizje oraz premie za wyniki i MUSZĄ coś sprzedać - bo padn
                      > ą ?
                      > normalna rynkowa firma po prostu ;) business !
                      > a prywatnemu - bogatemu - sprzedawcy kompletnie wisi, czy ten SWÓJ samochut s
                      > przeda czy nie ?
                      > tym bardziej, gdy nie musi robić nic na gwałt !!!
                      > co za ludzie ...

                      Rozumiem że mu nie zależy żewby sprzedać...ale okazywanie kultury osobistej nie boli !!!
                • gzagorski szymi_mispanda to chyba ze wschodu bo tak dziwnie 01.09.13, 22:04
                  zajeżdża kacabem.
                  • szymi_mispanda ja to mogem byc nawet z azerbejdzanu... 01.09.13, 22:16
                    ...gilo mi to

                    za to od ciebie zajezdza polskim kompleksem na kilometr

                    "ze wschodu"

                    jasne, ze ze wschodu - cywilizacyjnie wszystko na wschod od odry to dziki wschod
                    nawet jak polsza weszla do juni, nawet jakby zostala nastepnym stanem USA - to i tak w praktyce na miejscu nie bedzie niczym wiecej jak priwislanskim krajem - i silenie sie na "bo my to juz w unii a ten szymi to pewnie z lomzy albo z rosji" nic tu nie da

                    ruscy zreszta to bardzo mili ludzie, z ludow wschodnich to wogle i bulgarzy, i rumunii, i rosjani, i ukraincy, i slowacy sa bardzo mili i przyjazni

                    najbardziej zlosliwi to jestesmy my i czesi

                    tylko czesi sie podczepili pod rzesze i u nich jest jak w rzeszy a naszych nigdzie gdzie nas poznali nie lubia

                    potem jak ktos jest zagramanica to zeby nie miec za narodowosc -5 punktow to jak sie pytaja "łer ar ju from?" to sie mowi "oland" - oni "holand?" - "jes, ku... holand"

                    i wszystko gra
                    • gzagorski Re: ja to mogem byc nawet z azerbejdzanu... 01.09.13, 22:26
                      Właśnie za granicą tacy jak ty psują nam Polakom reputacje. W czsie pracy oszukujecie, migacie się od roboty, chlejecie wódę i już w Holandii, i na wyspach się na Was poznali i chcą się Was nierobów pozbyć. Zresztą sam się do tego przyznałeś " a naszych gdzie gdzie nas poznali nie lubia". Więc wyjazd z tamtych krajów i nie ośmieszajcie Nas Polaków.
                      • szymi_mispanda ale ja to nie jestem w zadnych tam krajach... 01.09.13, 22:35
                        ...zadnej holandi, ku..., zadnej anglii - deszcz pada, wszyscy wygladaja jakby od urodzenia jedli GMO zmieszane ze sciekami z fukushimy (uklon w strone pomrocznej ze w polszy jeszcze nie jest tak jak w angli gdzie kazdy jeden tubylec wyglada jakby wystapil u niego defekt genetyczny hehe)

                        w robocie nie pije bo ja nie pracuje na godziny nigdzie
                        a wogle picie to sie kupuje na kartki w specjalnych sklepach
                        jakby mnie zobaczyli z alkoholem na ulicy to bym raz-dwa na dolek polecail a potem dostal pewnie miesiac wiezienia - sady tu sa baaardzo szybkie

                        wiec troche wad jest ale plusow tez - ladna pogoda, zero gejostwa, zero zachodniej mody na gejostwo, u fryzjera cie gola brzytwa bo 99% facetow wyglada jak faceci i maja zarost na ryju i golarka nie wyda

                        a ponad tym wszystkim lokalny krol nie pobiera podatku dochodowego hehe
                        buzi
    • gzagorski Jak Ci wisi to wstawiaj do komisu i czekaj a jak 01.09.13, 22:38
      Ci nie zależy na kasie to ogłasza o sprzeadaży i tyle w temacie. Mi nie zależało na kasie to wstawiłem do komisu i czekałem sobie. Nie ogłaszałem swojego telefonu i nikt do mnie nie dzwonił.
      • szymi_mispanda wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl.... 01.09.13, 22:44
        ..juz mi sie nie chce tlumaczyc dlaczego ale nikt normalny nie wstawia do komisu, chuba ze ma funfla wlasciciela i po znajomosci - juz nie chodzi o to ze bedzie tam dlugo stal - jest 101 powodow dla ktorych nikt kto liznal temat nie wstawia do komisu ani ...no raczej poza wyjatkami tam nie kupuje

        komisy wbrew obiegowej wiedzy w pomrocznej wcale nie zajmuja sie posrednictwem w sprzedazy samochodow hehe
        • misiaczek1281 Re: wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl.. 02.09.13, 16:29
          szymi_mispanda napisał(a):

          > ..juz mi sie nie chce tlumaczyc dlaczego ale nikt normalny nie wstawia do komis
          > u, chuba ze ma funfla wlasciciela i po znajomosci - juz nie chodzi o to ze bedz
          > ie tam dlugo stal - jest 101 powodow dla ktorych nikt kto liznal temat nie wsta
          > wia do komisu ani ...no raczej poza wyjatkami tam nie kupuje
          >
          > komisy wbrew obiegowej wiedzy w pomrocznej wcale nie zajmuja sie posrednictwem
          > w sprzedazy samochodow hehe

          To zależy jakie komisy...Jeśli ktoś bierze w komis auta od ludzi sprzedaje i ma z tego prowizję,ma na placu 100 aut to lepiej w takim komisie nie kupować bo właściciel przyjmie najgorszy złom byle tylko sprzedać a auto stoi pół roku nie jeżdżone i gnije...ale jeśli ktoś osobiście sprowadza auta w dobrym stanie z niemiec po około 5-6 sztuk to takie auta mu długo nie stoją na placu i od takiego gościa warto kupić nawet trochę drożej...Ja tak kupiłem i jestem zadowolony...
          Ps. Po jakiego diabła wystawiasz na sprzedaż auto skoro ci nie zależy na jego sprzedaniu (jesteś niegrzeczny wobec klientów?)...Jeśli jesteś taki bogaty to zezłomuj albo oddaj jako darowiznę komuś w rodzinie!!!
          • loyezoo Re: wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl.. 02.09.13, 17:58
            misiaczek ,twój wywód jak zwykle pokazuje obraz twojej indolencji intelektualnej.
            Prowadziłeś kiedyś komis?Handlowałeś autami?Nie? To nie pisz bzdur chłopczyku.
            Właśnie ci co sprowadzają,to cofają liczniki,picują auto,klepią blachy itp.Tak na logikę chłopca ze wsi,powiedz mi.Po jaki uj ktoś będzie to robił z autem klienta? Nie ma nawet takiego prawa i tyle w temacie.
            Cóż, stało się,kupiłeś "zadbane" Polo od tych, co zrobili z niego cacko na sprzedaż,z książką serwisową "Printed in China" (poszukaj na okładce z tyłu hehe)

            P/S nie odpisuj,bo to nie ma sensu (jak zwykle zresztą) ale popatrz ile takie zadbane Polo kosztują na autoscout24.pl i powiedz ,jakim cudem twój handlarzyna jeszcze zarobił.
            • misiaczek1281 Re: wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl.. 02.09.13, 19:49
              loyezoo napisał:

              > misiaczek ,twój wywód jak zwykle pokazuje obraz twojej indolencji intelektualne
              > j.
              > Prowadziłeś kiedyś komis?Handlowałeś autami?Nie? To nie pisz bzdur chłopczyku.
              > Właśnie ci co sprowadzają,to cofają liczniki,picują auto,klepią blachy itp.Tak
              > na logikę chłopca ze wsi,powiedz mi.Po jaki uj ktoś będzie to robił z autem kli
              > enta? Nie ma nawet takiego prawa i tyle w temacie.
              > Cóż, stało się,kupiłeś "zadbane" Polo od tych, co zrobili z niego cacko na sprz
              > edaż,z książką serwisową "Printed in China" (poszukaj na okładce z tyłu hehe)
              >
              > P/S nie odpisuj,bo to nie ma sensu (jak zwykle zresztą) ale popatrz ile takie z
              > adbane Polo kosztują na autoscout24.pl i powiedz ,jakim cudem twój handlarzyna
              > jeszcze zarobił.

              Nie!!! Ja kupiłem od gościa który sprowadza na sztuki auta w bardzo dobrym stanie i sprzedaje nieco drożej i dlatego mu się to opłaca....klient jest zadowolony bo ma auto w super stanie i on też jest zadowolony bo zarobił....ale warto dopłacić te pare złotych ...jeżdżę już rok i żadnej awarii więc wiem że było warto...a taki co przyjmuje auta w komis nawet nie wie co przyjął bo to nie jego auto...Tłumaczy się: To nie moje auto i odsyła do właściciela....nie zależy mu na kliencie...przyjmuje wszystkie złomy jakie mu ludzie wstawiają...Ma na placu 100 aut i idzie w ilość a nie w jakość:)
              • loyezoo Re: wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl.. 04.09.13, 17:02
                Zapytam jeszcze raz.Prowadziłeś komis?Handlowałeś autami? NIE.To nie pie..dol,bo już inaczej nie mogę tego skwitować.
                Mam 2 znajomych prowadzących komisy.Żaden nie przyjmuje w komis złomu,tudzież jeżeli widać,że auto dojechane,to cena jest adekwatna do stanu i na takie też kupiec się może znaleźć.Znam nie jeden przypadek (sam robiłem podobnie),że kupowałem auto za grosze,do wykorzystania przy budowie domu.Miał jechać.Po skończonej budowie mogłem go śmiało zrzucić ze skarpy.Bez żalu.

                P/S ostatnio miał w komisie 2 FABRYCZNIE NOWE auta o 20% taniej,wygrane przez jakąś paniusię w konkursie.
                • jeepwdyzlu komisy się zmieniły 04.09.13, 17:12
                  coraz większy profesjonalizm
                  mam wrażenie, że żeby wychodzić na swoje to trzeba mieć spory kapitał obrotowy i kupować auta samemu - a potem sprzedawać niż bawić się w komis...
                  jeep
                  • misiaczek1281 Re: komisy się zmieniły 04.09.13, 20:30
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > coraz większy profesjonalizm
                    > mam wrażenie, że żeby wychodzić na swoje to trzeba mieć spory kapitał obrotowy
                    > i kupować auta samemu - a potem sprzedawać niż bawić się w komis...
                    > jeep

                    komis a komis to niebo a ziemia...komis który przyjmuje auta od ludzi i ma na placu 100 aut to to składowisko złomu...auta stoją rok i gniją...auto które rok nie jeździ psuje się szybciej od tego które jeździ codziennie:) Właściciel nie zna stanu wszystkich 100 pojazdów bo to praktycznie niemożliwe...
                    Już lepszy jest komis który wystawia 5-6 aut,jest większy ruch w interesie a właściciel osobiście je sprowadzał i są w dobrym stanie...właścicielowi zależy na tym by nie sprzedawać złomu...

    • milos75 Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 02.09.13, 09:00
      Stary numer Szymi. Moim zdaniem piszą komisy, żeby cię wkrecić w zostawienie im wozu na placu bo już już mają kupca. Jak przyjdzie co do czego to się okaże że kupiec się wprawdzie w ostatniej chwili rozmyslił ale możesz im zostawić samochód a oni beda szukać. Po paru miesiącach jak sie zglosisz to sie okaże że nikogo nie znaleźli ale za to masz pare stówek do zapłacenia za przechowanie auta. Nie dzwonią do ciebie bo to proceder masowy i chłopaki tną koszty. Z tego żyją komisy a nie z pośrednictwa w sprzedaży aut wbrew pozorom.
      Happy trejding Szymi :)
      • 4slash Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 02.09.13, 09:37
        szymi to fragles102, który się zawsze podnieca nissanem micra a tutaj chce sprzedać lexusa.
        haha. To forum nie ma sensu. Jak ktoś chce coś sprzedać to zaineresowane musza być obie strony, bez wchodzenia w d.. przez sprzedawcę i przez kupca. Lexusa to zobacz fraglesie na www.lexus.com.pl bo to twoje marzenie a nie rzeczywistość.
      • bywalec.hoteli Też tak myślę 03.09.13, 22:53
        Też tak myślę. Ostatnio w którejś z gazet typu "Auto-Moto" na okładce było "Jak komisy zarabiają na nie sprzedaży samochodów" czy coś takiego.
        Odpisz im "jest pan poważnie zdecydowany, proszę o telefon" i olej sprawę, bo i tak nie zadzwonią.
        A mnie zaciekawiają ostatnio 2 inne nagaby:
        - za szybą starego 14-letniego gruchota na gaz (ale na chodzie) co chwilę mi ktoś wrzuca kartkę "kupię to auto, gotówka" i nr telefonu
        - co chwilę ktoś wrzuca ulotkę do skrzynki "kupię mieszkanie w tym bloku, zdecydowany klient, gotówka"
        • thea19 Re: Też tak myślę 04.09.13, 12:08
          z tymi kartkami to u mnie pod blokiem na parkingu tez sie zdarza ale dotyczy aut ewidentnie porzuconych
          • vogon.jeltz Re: Też tak myślę 04.09.13, 17:48
            U mnie wsadzają za wycieraczki wszystkich samochodów, które wyglądają na > 10 lat. Sam wożę jedną taką karteczkę w moim starym Citroenie jako talizman. Taka przestroga dla auta: "gdybyś spróbował się zepsuć, to pójdziesz do Żyda - o, tu mam namiar" ;-)
            • bywalec.hoteli Re: Też tak myślę 04.09.13, 21:39
              Dobre! :)
    • thea19 ja Cie Szymi rozumiem 02.09.13, 19:45
      i nie wiem czego sie inni czepiaja. jeczacym kupujacym mowimy NIE
      • misiaczek1281 Re: ja Cie Szymi rozumiem 02.09.13, 19:51
        thea19 napisała:

        > i nie wiem czego sie inni czepiaja. jeczacym kupujacym mowimy NIE

        Jeśli masz auto w dobrym stanie a ktoś jęczy i narzeka tylko po to by zbić cenę to faktycznie bym takiego dziada pogonił...ale jak sprzedajesz złoma to nic dziwnego że ludzie jęczą :) hehe:)
        • thea19 Re: ja Cie Szymi rozumiem 02.09.13, 21:04
          sprzedawalam jezdzace i rozbite (na tych to zawsze lepszy interes byl niz na takim przed wypadkiem bo ubezpieczalnia wyceniala na pare tysi wiecej) i zawsze szly za cene wywolawcza mimo, ze mialy tzw koncowke do urwania gdyby ktos chcial. pewnie, ze dzwonili i proponowali 60-70% tego co chcialam ale zawsze trafial sie ktos, kto kupil od reki i nawet go nie sprawdzal w zadnym warsztacie. podobnie mialam z innymi rzeczami. taka sprzedaz trwala max 2tyg.
    • boomslang99 Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 02.09.13, 22:48
      Chłopie, nie chcę ci specjalnie kadzić ale trochę szkoda że taki ktoś zawija się z tego kraju i ucina z nim wszelkie związki (no może poza forum heh).
      Na razie obietnica Tuska pod tytułem "zdolni, przedsiębiorczy Polacy zaczną niebawem wracać do ojczyzny" jakoś tak po 6 latach ...ekhem umiarkowania się sprawdza.

      • misiaczek1281 Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 04.09.13, 20:38
        boomslang99 napisał:

        > Chłopie, nie chcę ci specjalnie kadzić ale trochę szkoda że taki ktoś zawija si
        > ę z tego kraju i ucina z nim wszelkie związki (no może poza forum heh).
        > Na razie obietnica Tuska pod tytułem "zdolni, przedsiębiorczy Polacy zaczną nie
        > bawem wracać do ojczyzny" jakoś tak po 6 latach ...ekhem umiarkowania się spraw
        > dza.
        >

        a po co tu wracać?

        1. bezrobocie
        2 benzyna droga jak w Unii choć zarobki 4 razy niższe:)

    • pogromca_kretynow Re: nie bardziej niz Ciebie, Szymusiu 05.09.13, 12:39

    • loyezoo Re: Kupcuf uzywek to jusz pojebalo... 09.09.13, 18:16
      Jeszcze jedna kwestia.Teraz "modne" są numery zaczynające się bodaj na 223.Niby wygląda jak kierunkowy na Wa-wę, a łączy z jakimś Zimbabwe czy cuś:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka