Dodaj do ulubionych

Polska Policja w akcji

25.10.14, 06:08
moto.onet.pl/nadrogach/to-stalo-sie-doslownie-przed-chwilka/b0b8q
Dla mnie żenada. Zamiast pomóc od razu wlepiaja mandat.
Obserwuj wątek
    • szelest_papierkow Re: Polska Policja w akcji 25.10.14, 08:36
      i mój komentarz do zdarzenia:
      - dlaczego panowie z insignii tak przecież dbających o bezpieczeństwo nie pomogli chłopakom (chociażby przez samo stanie na poboczu z włączoną sygnalizacją - są bardziej widoczni niż ten trójkąt w słoneczny dzień przy prędkości powyżej 100km/h - śmiem twierdzić, że go w ogóle nie będzie widać)
      - dlaczego panowie powiedzieli, że czekać na ewentualną pomoc maja siedząc w aucie, a nie na barierach lub poza nimi (uważam, że siedząc na barierkach są w stanie w jakiś sposób zareagować na auto które wali na nich z pełną prędkością - siedząc w aucie szans nie mają)
      - chłopaki swobodnie przy barierkach nie mogą się poruszać, ale kamerzysta i dźwiękowiec to już inna liga ?

      pominę już fakt, że mogli zachować się tak: www.youtube.com/watch?v=Q4Sr1pAxAZ0
    • rapid130 Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 12:10
      Czy panowie policjanci wpłynęli na skrócenie obecności Hondy na pasie awaryjnym?
      Nie. Wręcz przeciwnie.

      I teraz cytat:
      "Wymienić trzeba wysoki w W Wielkiej Brytanii stopień zmotoryzowania społeczeństwa, co powoduje, że większość obywateli ma częstszy kontakt z policją drogową. Oczywiście, nie chodzi o jej represyjną działalność, a wręcz przeciwnie - profilaktyczną. W związku z tym od policjantów tej służby wymaga się wielostronnych kwalifikacji i pełnej kultury, np. normalna jest tam sytuacja, gdy policjant pomaga kierowcy przy wymianie koła na szosie. Jest w tym również pewne wyrachowanie, bo im szybciej operacja zostanie wykonana, tym prędzej przestanie istnieć utrudnienie na jezdni" - powiedział podinspektor Wiesław Karaś o swoich wrażeniach ze szkolenia w UK, w wywiadzie "Policjant-dżentelmen", tygodnik Motor, 4 lipca 1992 r.

      Śmiem twierdzić, że przy sprawnej zapasówce szybsza jest jej wymiana na miejscu, niż oczekiwanie na lawetę i wywóz pojazdu poza autostradę.
      • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 15:14
        rapid130 napisał:

        > Śmiem twierdzić, że przy sprawnej zapasówce szybsza jest jej wymiana na miejscu
        > , niż oczekiwanie na lawetę i wywóz pojazdu poza autostradę.

        Trzeba ją mieć a tu chłopcy raczej mieli z nią chyba problem. Może była z przodu?
          • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 15:27
            szelest_papierkow napisał(a):

            > w ostatnich sekundach materiału widać, że chłopaki podnoszą auto na lewarku - w
            > ięc raczej koło na zmianę mieli... inaczej nie widzę celowości takiego działani
            > a.


            Mieć może i mieli tylko coś długo szukali.
                  • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 15:34
                    szelest_papierkow napisał(a):

                    > jak już to ZIEWAŁ jeden...
                    > kierowca siedział w aucie, natomiast pasażer dopiero się z auta wyłaniał.
                    >

                    Kierowca wychodzi pierwszy a pasażerowie pozostają w aucie. Kierowca jest kapitanem na statku i to on wydaje polecenia. Nie umie = nie jeździ.
                    • szelest_papierkow Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 15:40
                      kierowca nie jest właścicielem auta
                      właściciel (pasażer) odstąpił mu kierownice, bowiem był już zmęczony jazdą - chyba dobrze zrobił? prawda?
                      kierowca może nie wiedział gdzie jest np kamizelka, po która właśnie też ten pasażer mógł się udać - tego nie wiesz
                      • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 15:46
                        szelest_papierkow napisał(a):

                        > kierowca nie jest właścicielem auta
                        > właściciel (pasażer) odstąpił mu kierownice, bowiem był już zmęczony jazdą - ch
                        > yba dobrze zrobił? prawda?
                        > kierowca może nie wiedział gdzie jest

                        No co raz lepeij. Kierowca nie wie czym jedzie i w jakim toto jest stanie . Kolejne 300 się należy.
                                          • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 16:21
                                            szelest_papierkow napisał(a):

                                            > przecież koła nie wieźli na kolanach.

                                            Trzeba było wyjąć koło i je zmienić ale wpierw postawić prawidłowy trójkąt, założyć kamizelki ....


                                            > z rozmowy na filmie wynika, że dopiero co się zatrzymali.

                                            Z rozmowy może i tak ale z filmu wynika że ziewali na barierkach
                                            • szelest_papierkow Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 16:28
                                              powtórzę, bo widzę, że za pierwszym razem nie doczytałeś
                                              na filmie w momencie gdy podjeżdża radiowóz widać JEDNEGO opartego o barierkę i wysiadającego pasażera z auta
                                              także liczba mnoga jest zbędna
                                              wygląda to tak, że chłopaki dopiero co się zatrzymali i zaczynają ogarniać sytuacje.

                                              kamizelki?
                                              hm. w PL nawet nie ma obowiązku ich posiadania w aucie (jest zalecana, ale obowiązku nie ma), a co dopiero o używaniu
                                              • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 16:34
                                                Powtórzę kolejny raz ale i tak to na nic. Policja podjeżdżając widzi znudzonego chłopca na barierce bawiącego się chyba telefonem. Druga osoba nie szuka trójkąta. To wystarczy. W momencie złapania gumy procedura powinna wyglądać następująco: kierowca (właściciel czy nie) wysiada, ogląda co się stało i rozstawia trójkąt. Później dopiero bierze telefon i nakazuje pozostać w aucie lub jego opuszczenie, założenie kamizelek, przejrzejcie na druga stronę barierki. Żadna z tych przymusowych czy dobrowolnych akcji nie została podjęta a po znudzeniu dzieciaka na barierce wyraźnie widać, że dzieciaki kłamią co do czasu usterki
                                                • szelest_papierkow Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 16:39
                                                  ocala napisał(a):

                                                  > Powtórzę kolejny raz ale i tak to na nic. Policja podjeżdżając widzi znudzonego
                                                  > chłopca na barierce bawiącego się chyba telefonem. Druga osoba nie szuka trójk
                                                  > ąta. To wystarczy. W momencie złapania gumy procedura powinna wyglądać następuj
                                                  > ąco: kierowca (właściciel czy nie) wysiada, ogląda co się stało i rozstawia tr
                                                  > ójkąt. Później dopiero bierze telefon i nakazuje pozostać w aucie lub jego opus
                                                  > zczenie, założenie kamizelek, przejrzejcie na druga stronę barierki. Żadna z ty
                                                  > ch przymusowych czy dobrowolnych akcji nie została podjęta a po znudzeniu dziec
                                                  > iaka na barierce wyraźnie widać, że dzieciaki kłamią co do czasu usterki


                                                  ani pierwsza, ani druga osoba nie jest "kapitanem" tego statku to po 1.
                                                  po 2. kierowca nie zdążył wysiąść - ubiegła go policja
                                                  3. jw.
                                                  4. nie ma obowiązku kamizelek w PL (chyba, że dzieje się to po zmroku w terenie nie zabudowanym)
                                                  5. przejście za barierki? panowie w insignii powiedzieli, że powinni czekać w aucie (sic!)
                                                  • ocala Re: Niczego się nie nauczyli :/ 25.10.14, 16:42
                                                    szelest_papierkow napisał(a):


                                                    > ani pierwsza, ani druga osoba nie jest "kapitanem" tego statku to po 1.

                                                    Tym gorzej dla niego. Nie tylko policja ubiegła kierowcę ale także pasażerowie.



                                                    > 4. nie ma obowiązku kamizelek w PL (chyba, że dzieje się to po zmroku w terenie
                                                    > nie zabudowanym)
                                                    > 5. przejście za barierki? panowie w insignii powiedzieli, że powinni czekać w a
                                                    > ucie (sic!)

                                                    Najbezpieczniej jest założyć kamizelki i przejść za barierki. Na pewno bezpiecznie nie jest gdy wszyscy kręcą się wokół auta i szukają wczorajszego dnia.
    • ocala Re: Polska Policja w akcji 25.10.14, 15:12
      mantatom napisał:

      > moto.onet.pl/nadrogach/to-stalo-sie-doslownie-przed-chwilka/b0b8q
      > Dla mnie żenada. Zamiast pomóc od razu wlepiaja mandat.

      Dla mnie prawidłowo. Nie mam dobrego dźwięku wiec nie słyszałem co mówili gdy napisów nie było, ale chłopcy sobie piknik urządzili na pasie awaryjnym. A policja jak miała pomóc? Zmienić za te dwie niedołęgi koło czy może holować? I do tego dobrze by było gdyby "ofiary" losy założyły kamizelki i po ustawieniu trójkąta (pożal się Boże z wyglądu) przeszły za barierki i tam oczekiwali na pomoc drogową lub zastanawiali się co z tym problemem zrobić i od kogo kółko pożyczyć.