Dodaj do ulubionych

Autogaz out!?

15.04.07, 18:06
auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4055705.html
I dobrze.Niech drożeje.
Obserwuj wątek
          • mejson.e Ideologia 15.04.07, 20:50
            dgr napisał:

            "A tak z ciekawości, masz jakiś praktyczny powód, czy Twoją postawę, determinuje
            czysta ideologia ?"

            Podejrzewam, że to ideologia stworzona na obrazie rupieci z zainstalowanymi w
            szopach instalacjami gazowymi.
            Dobrze założona instalacja nie tylko nie jest niebezpieczna, ale pozwala
            zmniejszyć dokuczliwość samochodu dla środowiska.

            Ja mam porządną instalację, założyłem ją przez wielokilometrowe dojazdy do pracy
            lanosem.
            Teraz dojeżdżam ekonomiczna pandą, więc nie instalowałem LPG.

            Wiem natomiast że jest mnóstwo bardzo drogich aut z bardzo dobrymi i drogimi
            instalacjami LPG i one w zaden sposób nie stwarzają zagrożenia.

            Chyba dobrze, że wielotonowy jeep spala kilkanaście litrów LPG niż benzyny,
            Krakus, nie?
            • dgr Re: Ideologia 15.04.07, 20:59
              Gdyby krakus napisał tak jak Ty to napisałeś, pewnie bym się nie odezwał. Ale
              nie potrafię zrozumieć ludzi, dla których jest coś nie - bo nie. Chyba że sam w
              tym uczestniczy, to wtedy jest to dobre lub nawet bardzo dobre.

              Ja osobiście, nie mam instalacji gazowej, gdyż stwierdziłem że mi się zwyczajnie
              nie opłaca, ale to nie znaczy że mam się cieszyć z sytuacji, w której część
              kierowców będzie musiała płacić więcej za zatankowanie swojego auta. Po prostu
              nie rozumiem takiej postawy i tyle.
        • mrzagi01 Re: Dlaczego dobrze? 15.04.07, 20:49
          krakus.b6 napisał:

          > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".
          > Więc ewentualna podwyżka cen gazu bardzo mnie cieszy.Może spadnie ilość
          > zagazowanych wraków z polskich ulic.

          eeeeech.... szkoda że na głupie gadanie nikt akcyzy nie wymyślił
        • lexus400 Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 15.04.07, 20:56
          krakus.b6 napisał:

          > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".
          > Więc ewentualna podwyżka cen gazu bardzo mnie cieszy.Może spadnie ilość
          > zagazowanych wraków z polskich ulic.

          .............a co Ty krakus pierdolisz, że sie tak delikatnie zapytam??? o rozne
          rzeczy Cie podejrzewalem ale nie takie bezmozgowie moherowe. Czy Ty zdajesz
          sobie sprawe z tego, ze do posredniaka ustawi sie nastepna spora grupa ludzi
          zyjaca z gazu, nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze podwyzka taka
          dotknie rowniez ludzi ogrzewajacych domy tym paliwem, gotujacych na tym wlasnie
          paliwie, oszczedzajacym skromne budzety domowe dojezdzajac do pracy na gazie.
          Dlaczego piszesz o "zagazowanych wrakach" - czyzbys przeszedl PiS-owskie pranie
          mozgu??? Wkurwiles mnie do niebotycznych rozmiarow swoim pierdoleniem a Twoje
          zdanie "bo jestem przeciwnikiem gazowcow" swiadczy o Twojej ignorancji tematu i
          motoryzacyjnym zacofaniu.
          • margotje Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 15.04.07, 21:04
            Lex, obiema recyma podpisuje sie pod Toba, ale prosze Cie nie wkurwiaj sie....
            Po pierwsze primo: nie wolno ci (jak sie bedziesz wkurwial, to nie napijemy sie
            wscieklego pieska juz za dwa tygodnie)
            Po drugie primo: czy to dla Ciebie nowosc, ze on pierd...li od rzeczy?
            Mrzagi ma racje: gdyby tak wymyslili akcyze od gadania glupot.....
          • krakus.b6 Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 15.04.07, 21:21
            lexus400 napisał:

            > krakus.b6 napisał:
            >
            > > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".
            > > Więc ewentualna podwyżka cen gazu bardzo mnie cieszy.Może spadnie ilość
            > > zagazowanych wraków z polskich ulic.
            >
            > .............a co Ty krakus pierdolisz, że sie tak delikatnie zapytam??? o
            rozn
            > e
            > rzeczy Cie podejrzewalem ale nie takie bezmozgowie moherowe. Czy Ty zdajesz
            > sobie sprawe z tego, ze do posredniaka ustawi sie nastepna spora grupa ludzi
            > zyjaca z gazu, nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze podwyzka taka
            > dotknie rowniez ludzi ogrzewajacych domy tym paliwem, gotujacych na tym
            wlasnie
            > paliwie, oszczedzajacym skromne budzety domowe dojezdzajac do pracy na gazie.
            > Dlaczego piszesz o "zagazowanych wrakach" - czyzbys przeszedl PiS-owskie
            pranie
            > mozgu??? Wkurwiles mnie do niebotycznych rozmiarow swoim pierdoleniem a Twoje
            > zdanie "bo jestem przeciwnikiem gazowcow" swiadczy o Twojej ignorancji tematu
            i
            > motoryzacyjnym zacofaniu.

            Och,jakże mi przykro z powodu wqrwienia Ciebie,drogi Lexusie.:((
            Twoje wnerwienie ma uzasadnienie w tym,że sam montujesz instalacje gazowe i
            obawiasz się o utratę klientów.
            • pizza987 Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 15.04.07, 21:27
              krakus.b6 napisał:


              > Och,jakże mi przykro z powodu wqrwienia Ciebie,drogi Lexusie.:((
              > Twoje wnerwienie ma uzasadnienie w tym,że sam montujesz instalacje gazowe i
              > obawiasz się o utratę klientów.

              Krakus, a popatrz na jeszcze jedno, że rząd próbuje zrobić po raz kolejny urawniłowkę. I kosztem nie tylko odbiorcy końcowego (kierowców), a przede wszystkim tych, którzy zatrudniają ludzi. I w takim momencie nie pitol że Lexa to zaboli bo zakłada. Nie tylko z tego powodu. Bo ma świadomość, że tej ekipy pracowników którą ma nie będzie w stanie utrzymać. Wystarczy że ze wszystkich warsztatów gości zajmujących się tym co Lexus trzeba będzie z przyczyn EKONOMICZNYCH zwolnić po 1-2 pracowników. A stacji LPG może ubyć, bo przestanie to być opłacalne. I następni pójdą na bruk. Bardzo mądre podejście.
            • lexus400 Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 15.04.07, 21:39
              krakus.b6 napisał:

              > Och,jakże mi przykro z powodu wqrwienia Ciebie,drogi Lexusie.:((
              > Twoje wnerwienie ma uzasadnienie w tym,że sam montujesz instalacje gazowe i
              > obawiasz się o utratę klientów.

              Owszem sam montuje a raczej montowalem, bo od kiedy to zlodziejskie panstwo
              zaczelo wpierdalac swoj przepastny ryj do tej branzy to montaz spadl do
              smiesznej ilosci tak wiec moge Cie pocieszyc - montaz gazu do samochodow jest
              obecnie od 2005 roku na zenujacym poziomie i bardzo duzo warsztatow montujacych
              jest juz zamknietych. Mnie osobiscie ani to ziebi ani grzeje bo nie zyje tylko z
              montazu ale jestem uzytkownikiem samochodu z inastalacja, jestem uzytkownikiem
              butli gazowej w kuchni, warsztat ogrzewam gazem (propanem-butanem) wiec chyba
              moge miec powody do niezadowolenia ale Ty oczywiscie jestes twardy jak beton i
              do Ciebie zadne argumenty nie przemowia tak jak do zwolennikow "ochrony plemnikow".
            • plawski Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 16.04.07, 09:37
              krakus.b6 napisał:

              (...)
              >
              > Och,jakże mi przykro z powodu wqrwienia Ciebie,drogi Lexusie.:((
              > Twoje wnerwienie ma uzasadnienie w tym,że sam montujesz instalacje gazowe i
              > obawiasz się o utratę klientów.

              Krakus, ciekawe, czy byłbyś takiego samego zdania jeżeli życie zmusiłoby Cię do
              jeżdżenia właśnie trupem i to z instalacją gazową. Bo niektórzy ludzie nie mają
              wyboru. I to nie jest kwestia "a, pojadę dzisiaj pkp, czy pks" bo nie zawsze
              takie rozwiązanie wchodzi w grę. Dla niektórych "gaziarzy" - jak ich nazywasz
              jest to jedyne wyjście, żeby utrzymać rodzinę. Sam nie mam i nie miałem auta z
              gazem ale potrafię na to spojrzeć z szerszej perspektywy. Piszesz, że Lexus
              obawia się o utratę klientów.... Na Twoim miejscu obawiałbym się o utratę
              własnego mózgu.
            • civic_06 Re: Dosyc kurtuazji krakus dla Ciebie. 17.04.07, 23:31
              Och,jakże mi przykro z powodu wqrwienia Ciebie,drogi Lexusie.:((
              > Twoje wnerwienie ma uzasadnienie w tym,że sam montujesz instalacje gazowe i
              > obawiasz się o utratę klientów.

              Pierwszym postem tego watku podniosles mi cisnienie, ale teraz to juz
              pierdolisz po dwakroc.
        • edgar22 Re: Dlaczego dobrze? 15.04.07, 21:07
          krakus.b6 napisał:
          > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".

          Jasne, rozumiem, ale wystarczy wtedy nie zakładać w swoim aucie instalacji.
          A tak to trochę wygląda, jakbyś się z cudzego nieszczęścia cieszył....

          > Więc ewentualna podwyżka cen gazu bardzo mnie cieszy.Może spadnie ilość
          > zagazowanych wraków z polskich ulic.

          Zagazowane są i wraki i nie-wraki, więc baaardzo uogólniasz.

          Ja jeżdżę teraz na gazie (takie auto kupiłem), i jeśli chodzi o ekonomię, to
          bardzo sobie chwalę. Ale fanatykiem LPG nie jestem i następne będzie bez gazu.
          • krakus.b6 Re: Dlaczego dobrze? 15.04.07, 23:04
            wo_bi napisał:

            > krakus.b6 napisał:
            >
            > > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".
            >
            >
            > Ale argument! Przekonales mnie, ja tez juz ich nie lubie...

            Argumentem jest droga instalacja,często dorównująca wartości samochodu.
            Argumentem magą być coroczne,obowiązkowe przeglądy instalacji.
            Argumentem może być częstrza wymiana oleju w silniku.
            Argumentem moze być częstrza zmiana świec zapłonoiwych.
            Jeżeli ktoś robi rocznie 30000km lub więcej, to jazda na gazie może być
            opłacalna.
            • sherlock_holmes Re: Dlaczego dobrze? 16.04.07, 08:34
              krakus.b6 napisał:

              > wo_bi napisał:
              >
              > > krakus.b6 napisał:
              > >
              > > > Bo jestem przeciwnikiem "gazowców".
              > >
              > >
              > > Ale argument! Przekonales mnie, ja tez juz ich nie lubie...
              >
              > Argumentem jest droga instalacja,często dorównująca wartości samochodu.

              Jeśli to Polonez, to tak. Ale jeśli bryka za 100000zł?

              > Argumentem magą być coroczne,obowiązkowe przeglądy instalacji.

              Rozumiem,ze przeglądów rejestracyjnych dla aut na benzyne nie ma? większość zagazowanych samochodów jest po gwarancji, mają kilka lat i wtedy też trzeba robić przeglądy rej. corocznie. Dodatkowy wydatek 60zł.

              > Argumentem może być częstrza wymiana oleju w silniku.

              Bzdura!

              > Argumentem moze być częstrza zmiana świec zapłonoiwych.

              I tak i nie. Ważne, że na gazie układ zapłonowy musi być sprawny w 100%, na benzynie może niedomagać - i wtedy pięknie idzie % CO w górę...

              > Jeżeli ktoś robi rocznie 30000km lub więcej, to jazda na gazie może być
              > opłacalna.

              mnie wyszło dla mieszalnikowej 7800km...
            • lexus400 Re: Dlaczego dobrze? 16.04.07, 09:21
              krakus.b6 napisał:
              > Argumentem jest droga instalacja,często dorównująca wartości samochodu.
              - dobra sekwencyjna instalacja to koszt powiedzmy 6000PLN do 8-mio cylindrowego
              silnika a do 4-ro cylindrowego juz za 2800 zamontujesz wiec ma sie to nijak do
              Twojego argumentu o wartosci samochodu
              > Argumentem magą być coroczne,obowiązkowe przeglądy instalacji.
              - bzdurny argument bo przeglad gazu kosztuje 50PLN(stac mnie na tyle) a i tak
              przeglady musze robic co roku
              > Argumentem może być częstrza wymiana oleju w silniku.
              - ten argument swiadczy o Twojej niewiedzy, bo niby z jakiej racji czesciej
              wymieniac olej - wszystkie szkoly mowia ze mozna rzadziej na gazie
              > Argumentem moze być częstrza zmiana świec zapłonoiwych.
              - swiece trzeba wymieniac po okreslonym przebiegu w zaleznosci od swiec
              > Jeżeli ktoś robi rocznie 30000km lub więcej, to jazda na gazie może być
              > opłacalna.
              - a jak ktos robi 20.000 to co???
    • frax1 Pomysł doskonały 15.04.07, 21:17
      Kurde krakus chyba żeś oszalał.... jeżeli zdrożeje gaz to stracą wszyscy! Taryfy
      podrożeją, warsztaty będą miały mniej roboty bo ludzie będą mniej jeździć....
      przecież to jakieś oszołomstwo...
      Ciągle po głowie chodzi mi nowe auto jak wrócę do Polski i zastanawiam się np
      nad A6. Jeżeli gaz zdrożeje to sobie będę musiał kupić coś mniejszego bo aby A6
      jeździło rozsądnie potrzebne jest albo 2.7t albo 4.2 a bez gazu się nie obędzie
      w takim silniku. Zaraz mnie pewnie zwyzywasz od szrotowców ale wolę takie auto
      niż maleństwo z silnikiem 900 bo mało pali albo terkoczącego i awaryjnego diesla.
    • pizza987 Re: Autogaz out!? 15.04.07, 21:23
      To Krakusie trochę poczekaj. Za chwilę podniosą akcyzę jeszcze na Pb i ON i wtedy wszyscy przesiądziemy się na rowery. Jak nie chcesz to nie zakładaj, ale jeżeli komuś się kalkuluje to niech takim samochodem jeździ. Mi się nie opłacało, ale gazownikiem przejechałem ponad 70 tys. km i nie narzekałem na to że śmierdzi (bo miałem dobrą instalkę), że słabo ciągnie itp. Po prostu niemiłe skojarzenia wywoływał w pewnym momencie sam samochód, bo z racji swojego wieku, nieustalonego przebiegu i marki (Volvo) zaczął generować mi koszmarne koszty i dlatego się go pozbyłem. A jak kupiłem astrę to pojeździłem trochę żeby zobaczyć ile rzeczywiście spala. I wyszło że nie opłacało się zagazowywać. Ale jeżeli okazałoby się że wypijałaby regularnie ok. 10l/100 km to natychmiast bym zagazował.
      • lobuzek1 Re: Autogaz out!? 15.04.07, 21:32
        Apeluję o niewkurwianie się, bo nie ma co się kopać z koniem i choćbyśmy się
        zesr... na klawiatury to i tak pewnych poglądów nie zmienimy. Odnoszę wrażenie,
        że każda taka reakcja tylko cieszy Krakusa, bo udało mu sie zrobić zadymę.
        A gwoli ścisłości nie jestem zwolennikiem gazu, choć dojeżdżam do pracy 100 km
        dziennie. Gdybym nie miał zwrotu za dojazdy, to mimo braku gorącego uczucia do
        gazu nawet chwili nie zastanawiałbym się nad założeniem DOBREJ instalacji.
        • sherlock_holmes Re: Autogaz out!? 15.04.07, 21:43
          Chciałbym jeszcze tylko dodać, ponieważ tu nikt zbyt wiele na ten temat nie wspomniał, ze gaz spala się znacznie czyściej - z korzyścią la nas wszystkich i dla sinika również.
          wystarczy wziąc pod uwage najprostszy fakt: propan i butan maja znacznie krótsze łańcuchy weglowodorów niż benzyna, co w bardzo dużym skrócie oznazca, że na jeden atom węgla przypada więcej atomów wodoru. Ze spalania C powstaje CO i CO2, z wodoru para wodna. Z CO sobie poradziliśmy, ale CO2 przyczynia się do efektu cieplarnainego. A ze spalania gazu jest więcej wody, mniej CO2 (teraz za takie uproszczenia chemicy by mnie ubili, ale wiadomo o co chodzi).
          Z powyższego powodu CNG jest tak obecnie faworyzowane - tam na jeen atom C przypadają 4H.
          A i tak przyszłość to wodór...
            • lexus400 Re: Autogaz out!? 15.04.07, 21:52
              frax1 napisał:

              > Sherlock... ale gaz jest be i już bo mają go szrotowcy, wybucha, śmierdzi i
              > korek nieładnie wygląda. Wystarczy? ;)

              ..........ale dlaczego to jest tak, ze zyczy sie innym nieszczescia a nie
              uszczesliwia sie siebie - to takie polskie:(( zeby sasiadowi auto ukradi bo ja
              nie mam.
              • frax1 Re: Autogaz out!? 15.04.07, 21:57
                Dokładnie....
                Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę.
                Bogu ojcu i synowi, dopierdolcie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko
                mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawisły i podły. Jaki znak
                mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie
                tego skurwysyna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli
                garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb,
                żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS,
                zabijaka, oto modlitwa Polaka.
        • krakus.b6 Eksperyment się powiódł 15.04.07, 21:49
          lobuzek1 napisał:

          > Apeluję o niewkurwianie się, bo nie ma co się kopać z koniem i choćbyśmy się
          > zesr... na klawiatury to i tak pewnych poglądów nie zmienimy. Odnoszę
          wrażenie,
          >
          > że każda taka reakcja tylko cieszy Krakusa, bo udało mu sie zrobić zadymę.
          >

          Tak,drodzy Państwo.
          To tylko mój eksperyment,który potwierdził moje domysły.
          Lubię prowokować,to fakt.
          Ten post,to moja kolejna prowokacja.
          I jak zwykle nagle odezwały się osoby,które tylko czekaja na okazję do
          zmieszania mnie z błotem.Szkoda,że te same osoby w moich pozostałych postach
          milczą.
          Dalej,nie krępujcie się.
          • krakus.b6 Aby było jasne 15.04.07, 21:56
            Stać mnie na tankowanie paliwa i nie mam węża w kieszeni.Zawsze tankuję paliwo
            bezsiarkowe,czyli to droższe.
            Jak to się mówi: syty głodnego nie zrozumie.;-)
            • lexus400 Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:03
              krakus.b6 napisał:

              > Stać mnie na tankowanie paliwa i nie mam węża w kieszeni.Zawsze tankuję paliwo
              > bezsiarkowe,czyli to droższe.
              > Jak to się mówi: syty głodnego nie zrozumie.;-)

              ..........a to chyba ciag dalszy prowokacji??? i czym Ty sie chwalisz?? chyba
              tylko tym, ze uwielbiasz dawac skurwysynom w rzadzie wiecej kasy. Stac mnie na
              jedzenie kawioru codziennie ale jem ser,pomidory,itp..., czy to znaczy ze jestem
              sknera??
            • frax1 Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:05
              Stary ale jeździsz autem o pojemności .... 1.6 i z tego co sobie przypominam
              robisz znikome przebiegi... ja znam ludzi którzy mają auta ze znacznie większym
              silnikiem, jeżdżą nimi więcej niż ty i nie obnoszą się z komentarzami typu "syty
              głodnego nie zrozumie". Ja miałem auto z silnikiem 2.8 i nie zagazowałem go bo
              mi się to nie opłacało ... jeździłem niezbyt dużo ale wiem że jakbym miał
              jeździć po 200km dziennie to sekwencja by się napewno pojawiła.
              • krakus.b6 Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:16
                frax1 napisał:

                > Stary ale jeździsz autem o pojemności .... 1.6 i z tego co sobie przypominam
                > robisz znikome przebiegi... ja znam ludzi którzy mają auta ze znacznie
                większym
                > silnikiem, jeżdżą nimi więcej niż ty i nie obnoszą się z komentarzami
                typu "syt
                > y
                > głodnego nie zrozumie". Ja miałem auto z silnikiem 2.8 i nie zagazowałem go bo
                > mi się to nie opłacało ... jeździłem niezbyt dużo ale wiem że jakbym miał
                > jeździć po 200km dziennie to sekwencja by się napewno pojawiła.



                Owszem.Mam silnik 1600,bo taki mi odpowiadał z uwagi na cenę i ekonomikę, bo
                robię przebieg roczny w granicach 12-15 tyś.Po co kupować auto z mocnym i
                paliwożernym motorem, gdy 80% przebiegu robi się w mieście?
                Na dodatek mam do dyspozycji służbowe auto.
                • frax1 Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:22
                  A jeździłeś kiedyś autem z dużym silnikiem benzynowym ? Teraz zaprzeczasz sam
                  sobie... przed chwilą chwaliłeś się że stać cię na najdroższą benzynę, a teraz
                  mówisz że 1.6 ci pasuje ze względu na cenę i ekonomikę. Pozatym nie widzę
                  żadnego innego powodu kupowania 1.6 a nie np.3.2
                  • krakus.b6 Re: Aby było jasne 15.04.07, 23:09
                    frax1 napisał:

                    > A jeździłeś kiedyś autem z dużym silnikiem benzynowym ? Teraz zaprzeczasz sam
                    > sobie... przed chwilą chwaliłeś się że stać cię na najdroższą benzynę, a teraz
                    > mówisz że 1.6 ci pasuje ze względu na cenę i ekonomikę. Pozatym nie widzę
                    > żadnego innego powodu kupowania 1.6 a nie np.3.2
                    A co? Miałem kupić z silnikiem 2.0 lub 3.2 do jazdy po mieście?
                    Po co? By szpanować mocą i pojemnością?
                    • frax1 Re: Aby było jasne 15.04.07, 23:32
                      Po to by mieć przyjemność z jazdy... wykluczmy tutaj te 2.0. Ale nie o to
                      chodzi, pasował ci 1.6 kupiłeś go. Chodzi mi o to że nie podoba mi się sposób w
                      jaki się obnosisz z tankowaniem i że cię na to stać.... tu chodzi trochę o
                      sprowadzenie cię na ziemie.
                • typson Re: Aby było jasne 16.04.07, 11:05
                  no własnie po to, ze autami z duzymi silnikami jezdzi sie lepiej, przyjemniej.
                  Sam zauwazyles, ze robisz male przebiegi dlatego utrzymanie czegos dwa razy
                  wiekszyego nie kosztowaloby majatku. Swlaszcza, ze jako czlowiek swiatly i
                  zamozny tankujesz najdrozsze paliwo
                  • lexus400 Re: Aby było jasne 16.04.07, 12:15
                    Ja to bym nawet sikal do baku byle jechalo:)) i nie jest to podyktowane
                    skapstwem a raczej rozsadnym gospodarowaniem finansami, bo dlaczego mam lac do
                    baku za 300PLN jak lejac za 150-160PLN jade tak samo i nie odczuwam zadnych
                    niedogodnosci.
                    • frax1 Re: Aby było jasne 16.04.07, 12:51
                      Masz rację! Poza tym jak sobie pomyślę że za tę samą kasę mogę jeździć
                      benzynowym seicento lub zagazowanym a6 to wybieram to drugie... warunek jest
                      jeden - dobra instalacja. Ostatnio jechałem 2 razy przez Niemcy i jest tam coraz
                      więcej stacji z lpg.
                      Pozdrawiam
                      • lexus400 Re: Aby było jasne 16.04.07, 13:36
                        wiesz frax1 i inni, ja to sobie kalkuluje w ten sposob: nie chodzi tu jakies
                        zwracania kosztow montazu czy wzgledy ekologiczne czy jakies super oszczednosci
                        ale najzwyklejszy, prosty rachunek ekonomiczny: wpalacajac do banku na lokate
                        np. roczna - kwote powiedzmy 6000PLN to po roku mam z tego 300PLN przy dobrym
                        ukladzie a montujac gaz do auta po roku otrzymuje zwrot instalacji czyli 100% a
                        w nastepnym roku otrzymuje znowu 100% wartosci instalacji jest to kasa jakiej
                        zaden bank na swiecie mi nie da. Czyli za 2 lata mam 12000 a z banku za 2 lata
                        mamm 600PLN- jest to chyba roznica godna uwagi a zaoszczedzona kase zawsze mam
                        na co wydac.
                        • frax1 Re: Aby było jasne 16.04.07, 13:46
                          Ja do gazu podchodzę w ten sposób. Kupuję auto dajmy na to średniej klasy paro
                          letnie i mam do wyboru albo v6 lub diesla. Diesel jest znacznie bardziej
                          awaryjny, do tego droższy i ma z reguły większy przebieg. Do tego często nie
                          pali tak dużo mniej... Wybierając wersję benzynową mam większy wybór, często
                          mniejszy przebieg i niższą cenę + wszystkie zalety benzyny. Zakładam instalację
                          za ok.4000zł lub więcej. Teraz jest pytanie czy mi się to opłaca bo jeżeli
                          jeżdżę mało i na krótkich dystansach to nie koniecznie, do tego jeżeli chcę
                          sprzedać auto po np. roku też mi się nie opłaca. Jeżeli natomiast kupuję auto na
                          np.3-4 lata to jak najbardziej. Musisz lexus wziąść też pod uwagę że trudniej
                          jest sprzedać auto z instalacją. Wydaje mi się że złotym środkiem będzie tutaj
                          CNG - z racji swojej niepopularności i dużo niższej ceny gdy instalacje stanieją
                          (zbiorniki) może mieć wszystkie zalety lpg bez jego wad.
                          Pozdrawiam
                          • lexus400 Re: Aby było jasne 16.04.07, 13:54
                            Musisz lexus wziąść też pod uwagę że trudniej
                            > jest sprzedać auto z instalacją. Wydaje mi się że złotym środkiem będzie tutaj
                            > CNG - z racji swojej niepopularności i dużo niższej ceny gdy instalacje staniej
                            > ą
                            > (zbiorniki) może mieć wszystkie zalety lpg bez jego wad.

                            Z tym sprzedawaniem to jest roznie i nie do konca sie z Toba zgodze a z CNG to
                            problem tkwi jeszcze w wielkosci zbiornikow czyli w zajeciu powierzchni bagazowej.
                            • frax1 Re: Aby było jasne 16.04.07, 14:07
                              Dla mnie zajęcie powierzchni bagażowej jest bez znaczenia i tak jeszcze w 90%
                              przypadków sam. Wydaje mi się że tańsze auto z gazem sprzedać łatwiej niż
                              droższe też zagazowane... choć rynek wtórny jest mocno nieprzewidywalny ;)
                              Pozdrawiam
                              • lexus400 Re: Aby było jasne 16.04.07, 16:25
                                frax1 napisał:

                                > Dla mnie zajęcie powierzchni bagażowej jest bez znaczenia i tak jeszcze w 90%
                                > przypadków sam. Wydaje mi się że tańsze auto z gazem sprzedać łatwiej niż
                                > droższe też zagazowane... choć rynek wtórny jest mocno nieprzewidywalny ;)

                                Jak dla mnie tez bez znaczenia jest bagaznik ale dla wiekszosci ludzi ma
                                znaczenie pomimo, ze jezdza sami to niektorzy maja problem montujac gaz teraz,
                                wszyscy chcieliby duzy zbiornik ale zeby nie zajmowal miejsca w bagazniku:))
                                Tansze auta zdecydowanie latwiej sie sprzedaje bo waaaaaadza nauczyla ten narod
                                jezdzic tylko pizdzikami max. 1,6, zeby malo palil, niskie oplaty mial itp....ja
                                takie silniczki mam w dupie bo dla mnie minimum silnika to jest 3.0 v6 a
                                najepiej w granicach 4.0 v8 a sprzedaz zagazowanego - hmmm tutaj nie ma regul
                                poniewaz jeden chce kupic juz zagazowane auto, jeden nie chce kupic zagazowanego
                                bo jest przeciwnikiem gazu, inny nie chce zagazowanego bo sie na tym nie zna a
                                rozne gazy sa montowane itd......itp.....
            • sherlock_holmes Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:05
              Krakusie, wali mnie to czy tankujesz paliwo bezsiarkowe (przy okazji pewnie masz koła pompowane azotem) czy kupujesz zasiarczone od Ruskich.
              Ale napisze w twoim stylu: dobrze tak tym palantom, co myslą, że są lepi od innych, bo tankują droższe paliwo. Wystarczyłoby przeczytac test paliw w Auto Technice motoryzacyjnej, żeby widzieć, że to pic na wodę, a najtańsze paliwo moze miec lepsze parametry od super benzyn...
              A może zamiast płacić 30 groszy więcej na litrze, odkładac te nadwyżkę i przelać np. dla Ochojskiej, na dom dziecka lub hospicjum?
              • krakus.b6 Re: Aby było jasne 15.04.07, 22:57
                sherlock_holmes napisał:

                > Krakusie, wali mnie to czy tankujesz paliwo bezsiarkowe (przy okazji pewnie
                mas
                > z koła pompowane azotem) czy kupujesz zasiarczone od Ruskich.
                > Ale napisze w twoim stylu: dobrze tak tym palantom, co myslą, że są lepi od
                inn
                > ych, bo tankują droższe paliwo. Wystarczyłoby przeczytac test paliw w Auto
                Tech
                > nice motoryzacyjnej, żeby widzieć, że to pic na wodę, a najtańsze paliwo moze
                m
                > iec lepsze parametry od super benzyn...
                > A może zamiast płacić 30 groszy więcej na litrze, odkładac te nadwyżkę i
                przela
                > ć np. dla Ochojskiej, na dom dziecka lub hospicjum?

                Szerlok,zapewniam cię,iż nie muszę oszczędzać na paliwie (i na czym kolwiek) by
                mieć kasę na wsparcie kalek i biednych.Robię to często, nie tylko finansowo.
                Co do paliw,to testy w gazetach mogą sobie wykazywać (lub nie) ich bezzasadne
                tankowanie.Ja mam swoje przyzwyczajenia,których nie zmienię.
          • lexus400 Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 21:57
            krakus.b6 napisał:

            > Tak,drodzy Państwo.
            > To tylko mój eksperyment,który potwierdził moje domysły.
            > Lubię prowokować,to fakt.
            > Ten post,to moja kolejna prowokacja.
            > I jak zwykle nagle odezwały się osoby,które tylko czekaja na okazję do
            > zmieszania mnie z błotem.Szkoda,że te same osoby w moich pozostałych postach
            > milczą.
            > Dalej,nie krępujcie się.

            .........a czemu to niby ma sluzyc????zachowujesz sie jak gowniarz na forum,
            jezeli to faktycznie prowokacja to glupio mi ze zareagowalem i dziwie sie, ze
            Cie to bawi jak wkurwiasz innych.
            • krakus.b6 Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 22:03
              lexus400 napisał:

              > krakus.b6 napisał:
              >
              > > Tak,drodzy Państwo.
              > > To tylko mój eksperyment,który potwierdził moje domysły.
              > > Lubię prowokować,to fakt.
              > > Ten post,to moja kolejna prowokacja.
              > > I jak zwykle nagle odezwały się osoby,które tylko czekaja na okazję do
              > > zmieszania mnie z błotem.Szkoda,że te same osoby w moich pozostałych post
              > ach
              > > milczą.
              > > Dalej,nie krępujcie się.
              >
              > .........a czemu to niby ma sluzyc????zachowujesz sie jak gowniarz na forum,
              > jezeli to faktycznie prowokacja to glupio mi ze zareagowalem i dziwie sie, ze
              > Cie to bawi jak wkurwiasz innych.

              Na tym forum są trzy tematy,o których nie można pisać negatywnie,
              Gaz w samochodzie,kochający inaczej (pedały i lesby) oraz kolor skóry.
              Poruszenie tych tematów,powoduje lawinę wpisów.
              Od czasu do czasu,trzeba to forum rozruszać.:)
              • pizza987 Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 22:10
                krakus.b6 napisał:


                > Na tym forum są trzy tematy,o których nie można pisać negatywnie,
                > Gaz w samochodzie,kochający inaczej (pedały i lesby) oraz kolor skóry.
                > Poruszenie tych tematów,powoduje lawinę wpisów.
                > Od czasu do czasu,trzeba to forum rozruszać.:)

                Kurde Krakus poczytaj dokładniej to forum ewntualnie użyj wyszukiwarki. Nie raz pisałem że mi nie odpowiada propagacja homoseksualizmu, ale rozstrzeliwać ich nie każę. Za gazem w samochodzie też nie przepadam do tego stopnia żeby od razu go montować. Ludzie w innych kolorach akurat mi nie przeszkadzają całkiem. Robisz tu z siebie jedynego człowieka z zasadami, ale logika Twojego postępowania jest dla mnie zagadką stulecia. Jak kogoś nie lubisz tylko dlatego że nie to nie zaczynaj szczuć wszystkich na siebie nawzajem.

                Że przypomnę jeszcze akcję z kolegą pt. al9. Gość zaczął jechać wsystkim równo po bandzie i to w chamski sposób. Jakoś jedną z nielicznych osób po jego stronie byłeś Ty. Chcesz się tak bawić to się baw, tylko nie zmuszaj innych zeby bawili sie tylko i wyłącznie w twój sposób.
              • typson Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 22:56
                > Na tym forum są trzy tematy,o których nie można pisać negatywnie,
                > Gaz w samochodzie,kochający inaczej (pedały i lesby) oraz kolor skóry.
                > Poruszenie tych tematów,powoduje lawinę wpisów.

                mylisz sie, jest tylko jeden temat ktory zawsze powoduje lawine postów - to
                bezdenna glupota ziejąca z niektórych wypowiedzi.
                • krakus.b6 Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 23:15
                  typson napisał:

                  > > Na tym forum są trzy tematy,o których nie można pisać negatywnie,
                  > > Gaz w samochodzie,kochający inaczej (pedały i lesby) oraz kolor skóry.
                  > > Poruszenie tych tematów,powoduje lawinę wpisów.
                  >
                  > mylisz sie, jest tylko jeden temat ktory zawsze powoduje lawine postów - to
                  > bezdenna glupota ziejąca z niektórych wypowiedzi.



                  Typson,nie gniewaj się.Ty również często piszesz pierdoły,od których głowa boli.
                  No,ale tobie wolno.
                • crannmer Re: Eksperyment się powiódł 16.04.07, 08:25
                  typson napisał:

                  > mylisz sie, jest tylko jeden temat ktory zawsze powoduje lawine postów - to
                  > bezdenna glupota ziejąca z niektórych wypowiedzi.

                  Czemu "niektorych", jesli o b6 chodzi?

                  MfG

                  C.

                  Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                  • typson Re: Eksperyment się powiódł 16.04.07, 08:53
                    a co ja bede gosciowi ubliżal? Albo trzeba bylo to zrobic od razu albo zamilczec
                    na zawsze ;) Poza tym, zeby dotarlo musialbym wyzwac od pedałow i czarnuchow
                    niechcacy obrażajac bogu ducha winnych pedalow i czarnuchów ;)
          • sherlock_holmes Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 22:00
            "Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę".
            Najpierw psujes krew, potem czekasz że inni jakby nigdy nic będą ci normalnie odpowiadać.
            Argumentacja "nie bo nie" to nie jest temat na rzeczową dyskusję, więc dostałeś to, na co zasłużyłeś. A że przy okazji pokazałeś system myslenia wg pisiorów, to już tylko dolała oliwy do ognia. Do tego jeszcze mocno zahaczyłeś o nie tylko motoryzacyjne argumenty - ciekawe czy byłbys taki mądry, gdybys mieszkał w domu ogrzewanym z butli?
            Bardzo przykre, ale lubisz cieszyć się z cudzego nieszczęścia :(
            • krakus.b6 Re: Eksperyment się powiódł 15.04.07, 22:10
              sherlock_holmes napisał:

              > "Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę".
              > Najpierw psujes krew, potem czekasz że inni jakby nigdy nic będą ci normalnie
              o
              > dpowiadać.
              > Argumentacja "nie bo nie" to nie jest temat na rzeczową dyskusję, więc
              dostałeś
              > to, na co zasłużyłeś. A że przy okazji pokazałeś system myslenia wg pisiorów,
              > to już tylko dolała oliwy do ognia. Do tego jeszcze mocno zahaczyłeś o nie
              tylk
              > o motoryzacyjne argumenty - ciekawe czy byłbys taki mądry, gdybys mieszkał w
              do
              > mu ogrzewanym z butli?
              > Bardzo przykre, ale lubisz cieszyć się z cudzego nieszczęścia :(
              >
              Nie sh.Nie cieszę się z cudzego nieszczęścia.
              Chcesz powiedzieć,że na gazie jeżdżą biedacy? Albo,że gaz zakładają ludzie
              nieszczęśliwi?
              • sherlock_holmes Re: Eksperyment się powiódł 16.04.07, 08:30
                Nie, chodziło mi o to,że rząd unieszczęśliwi użytkowników LPG.
                A czy jeżdżą biedacy? Raczej ci, co liczą każdą złotówkę - i wychodzi im - jak np. mojemu bratu - że po przejechaniu 200000km zaoszczędził lekko licząc 32000zł (trzydzieści dwa tysiące).
                Czyli po postu na gazie jeżdżą tylko sknery, żałujące wydać te 2zł więcej na paliwo...
        • truskava Re: Autogaz out!? 15.04.07, 23:13
          krakus.b6 napisał:

          > typson napisał:
          >
          > > mialem cos napisac ale w sumie nie ma po co
          > To po co wogóle coś pisałes?



          Przecież nic nie napisał. Miał tylko coś napisać, ale tego nie zrobił.
          Czytaj uważnie.
          • strongwaz Wszystko jasne 17.04.07, 09:17
            Wczoraj na TVN turbo w programie raport Mikiciuk powiedział że jakaś baba z
            rządu odwołała planowaną podwyżkę akcyzy na LPG. Krakusowi chyba cegła na łeb
            spadła ( przeczytałem cały wątek). Jeżdżę na gazie już trzeci rok i wcale nie
            uważam żebym korzystając z tego źródła energii, "zeszrocił" samochód.
              • strongwaz Re: Wszystko jasne 17.04.07, 10:34
                AAAAA jaaaak ,, jeżdżąc na PB ( bezsiarkowej ) musiałbym wpierniczać tylko
                chleb z wodą....HAHAHAHAHAHA ;))
                A tak powożnie to na dzień dzisiejszy jest nieźle 8l PB to ok 33,50zł a 10LPG
                to 18zł. A zatem :1500 zł na 10000km w kieszeni.......
              • lexus400 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 10:39
                Tak sie zastanawiam nad tym wszystkim co tu napisano i z przykroscia stwierdzam,
                ze w tym kraju samochod traktowany jest nadal przez niektorych jak czlonek
                rodziny, ktoremu trzeba wchodzic do dupy aby bylo mu dobrze i byl zadowolony.
                Dla mnie stanowi to tylko kupe zlomu pomagajaca mi w pracy ewentualnie wiozaca
                mi dupe dla przyjemnosci i tak jak napisalem wczesniej sikalbym do baku byle
                tylko jechalo. Nie potrafie zrozumiec wlewania najdrozszej benzyny, uzywania
                najdrozszego oleju itd....dla mnie jest to snobizm i glupota w jednym. Moge
                lubiec swoj samochod ale bez przesady.
                • krakus.b6 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 16:25
                  lexus400 napisał:

                  > Tak sie zastanawiam nad tym wszystkim co tu napisano i z przykroscia
                  stwierdzam
                  > ,
                  > ze w tym kraju samochod traktowany jest nadal przez niektorych jak czlonek
                  > rodziny, ktoremu trzeba wchodzic do dupy aby bylo mu dobrze i byl zadowolony.
                  > Dla mnie stanowi to tylko kupe zlomu pomagajaca mi w pracy ewentualnie wiozaca
                  > mi dupe dla przyjemnosci i tak jak napisalem wczesniej sikalbym do baku byle
                  > tylko jechalo. Nie potrafie zrozumiec wlewania najdrozszej benzyny, uzywania
                  > najdrozszego oleju itd....dla mnie jest to snobizm i glupota w jednym. Moge
                  > lubiec swoj samochod ale bez przesady.



                  A ja nie mogę zrozumieć,jak można kogoś obrażać i gnoić za to,że ma inne zdanie
                  od większości forumowiczy.Jak można kogoś uważać za głupka,tylko dlatego że mu
                  się w życiu powodzi i stać go na przyjemnosci.Ja sammochód traktuję jak
                  zabawkę.Dbam o niego i cieszę się gdy mi służy bezawaryjnie.Nikt mi tego nie
                  może zabronić, a tym bardziej z tego powodu obrażać.

                  Nigdzie w tym wątku nie napisałem,że jeżdżący na gazie to
                  idioci,debile,czarnychy,pedały itd.

                  Wypowiedzi wielu z was, w tym typsona,margotje,crammera i paru innych są
                  poprostu chamskie i zaczepne.Kiedyś pewnie odpowiedziałbym na nie równie
                  chamsko i obraźliwie,co oznaczałoby zniżenie się do poziomu tych osób.
                  A ja tego sobie nie wyobrażąm.

                  Jak pisałem wcześniej, ten wątek był z mojej strony prowokacją.

                  Forum się ożywiło, a ja dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy na temat gazu w
                  aucie.
                  Przyznaję,że argumenty przytoczone przez lexusa co do oszczędnosci są
                  przekonujące.Mój teść za moją namową,kupił używaną Pandę z gazem i sobie chwali.
                  Może kiedy będę musiał oszczędzać,też założę gaz.Może?

                  Pzdr.
                  • fazi_ze_sztazi Re: Wszystko jasne 17.04.07, 16:42
                    krakus.b6 napisał:
                    Jak można kogoś uważać za głupka,tylko dlatego że mu
                    > się w życiu powodzi i stać go na przyjemnosci.Ja sammochód traktuję jak
                    > zabawkę.

                    za zabawke to mozna uznac lotusa, ferrari, lambo, porszaka itp. a passat to
                    wozidupa, wiec zejdz troche na ziemie.
                    jak do tej pory ignorowalem twoje durnowate posty, ale to co przeczytalem
                    powyzej to jakis belkot frustrata, ktory sie dowartosciowuje tym iz wlewa bo
                    baku benzyne a nie gaz czy rope. twoje horyzonty koncza sie na modelu auta
                    jakim jezdzisz i paliwie jakim go zasilasz? widzisz i dzielisz swiat i ludzi
                    poprzez ilosc pieniazkow wydanych na auto? zwiazek pomiedzy paliwem a stanem
                    technicznym auta jest baaaardzo malutki, nie osmieszaj sie piszac takie posty.

                    pzdr.
                  • lexus400 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 16:49
                    Nigdzie nie napisalem, ze krakus to glupek czy debil, napisalem jedynie ogolnie,
                    ze uwazam iz glupota jest wlewanie najdrozszej benzyny i oleju. Krakusie nie
                    spodziewaj sie, ze po takiej prowokacji bedziesz szanowany. Takie sa niestety
                    efekty prowokacji, jezeli napisalbys na forum "lexus to chuj" odzew bylby taki
                    sam a ja napewno nie napisalbym "witam szanownego kolege". Jezei taki jest Twoj
                    sposob na pozbywanie sie znajomych i przyjaciol to gratuluje skutecznosci.
                    • krakus.b6 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 17:13
                      lexus400 napisał:

                      > Nigdzie nie napisalem, ze krakus to glupek czy debil, napisalem jedynie
                      ogolnie
                      > ,
                      > ze uwazam iz glupota jest wlewanie najdrozszej benzyny i oleju. Krakusie nie
                      > spodziewaj sie, ze po takiej prowokacji bedziesz szanowany. Takie sa niestety
                      > efekty prowokacji, jezeli napisalbys na forum "lexus to chuj" odzew bylby taki
                      > sam a ja napewno nie napisalbym "witam szanownego kolege". Jezei taki jest
                      Twoj
                      > sposob na pozbywanie sie znajomych i przyjaciol to gratuluje skutecznosci.

                      Chcesz mi powiedzieć,że nie mam na tym forum przyjaciół?
                      Kto uważa mnie za wroga?
                      Chętnie to zobaczę.
                      • lexus400 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 17:19
                        > Chcesz mi powiedzieć,że nie mam na tym forum przyjaciół? - nie nic takiego nie
                        powiedziaem
                        > Kto uważa mnie za wroga? - nie przesadzaj znowu, nikomu nie wyrzadziles
                        krzywdy a ja osobiscie uwazam, ze sie poprostu zblazniles
                        > Chętnie to zobaczę. - czyzbys dalej prowokowal??
                        • krakus.b6 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 17:28
                          lexus400 napisał:

                          > > Chcesz mi powiedzieć,że nie mam na tym forum przyjaciół? - nie nic takieg
                          > o nie
                          > powiedziaem

                          Nie powiedziałeś tego,ale twoją wypowiedź tak to odczułem.

                          > > Kto uważa mnie za wroga? - nie przesadzaj znowu, nikomu nie wyrzadziles
                          > krzywdy a ja osobiscie uwazam, ze sie poprostu zblazniles

                          Być może. Niech odezwie się ten,kto pisze tu same mądre rzeczy.

                          > > Chętnie to zobaczę. - czyzbys dalej prowokowal??
                          Nie. Chcę zobaczyć, czy lista osób nienawidzących mnie pokrywa się z moją.

                          >
                          >
                    • krakus.b6 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 17:02
                      bassooner napisał:

                      > krakus.b6 napisał: "Ja sammochód traktuję jak zabawkę."
                      >
                      > A jak traktujesz innnych luudzi, któórzy maają goorsze sammochody ??? ;-)))

                      Na równi z tymi,co samochodu nie mają.;-)

                      A tak poważnie, nie interesuje mnie jaki kto ma samochód,ile zarabia, z kim
                      sypia, jakie ma wykształcenie itp.
                      Pieniądze nie są dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu.Mnie się powodzi,ale też
                      staram się pomagać innym.Możecie w to wierzyć lub nie.
                      Na ludzką kszywdę jestem wrażliwy i zawsze staram się pomóc tym,którzy tej
                      pomocy oczekują.


                      • edek40 Re: Wszystko jasne 17.04.07, 19:13
                        Dobry czlowieku, przeczytaj co napisales na poczatku i co piszesz teraz. To sie kupy nie trzyma. Z jednej strony pekasz z radosci, ze szrociarze dostana po kieszeni, a tu lze ronisz na biednych i potrzebujacych.
                        • typson Re: Wszystko jasne 17.04.07, 19:29
                          nie rozumiesz ale do wydawania sądów jestes pierwszy! Zawiodłem się na Tobie i
                          to bardzo...

                          Bo chodzi o to, ze szrociaze z gazownią naginaja prawo jezdzac szrotami po ulicy
                          na gownianym oleju, opale, siarce, frytkach i czym tam jeszcze. A pomocna dlon
                          trzeba wyciągnąć do gejow wysylajac ich na przymusowe leczenie tudziez do
                          czarnuchow wskazując im powrotną droge do domu, gdzie biedacy nie mogą trafic.
                          Nic nie rozumiesz...
                • pizza987 Podejście do samochodu 17.04.07, 19:35
                  Widzisz Lexusdla mnie samochód zawsze był i bedzie członkiem rodziny :) Wynika to chyba z tego że samochodami jestem i byłem zafascynowany odkąd pamietam. W pierwszym w rodzinie samochodzie który pamiętam (Fiat 126p z 1979r) miałem nawet własną kierownicę i wycieraczkę. I mając od 4 lat wzwyż całą drogę z Warszawy do Koszalina dzielnie tą kierownicą kręciłem ;D Moim marzeniem było jeżdżenie samochodem i posiadanie samochodu. Kiedy zrobiłem prawo jazdy i wreszcie pierwszy raz bez opieki seniora pojechałem sobie w miasto czułem się jakbym pana Boga za nogi złapał. Kiedy wreszcie było mnie stać na zakup własnego samochodu (Honker, a zaraz potem Polonez) czułem się jak władca świata. I samochody dalej kocham, na swoje jakby szrotowate nie były lubię patrzeć i zawsze sprawia mi to ogromną przyjemność.

                  A jeżeli chodzi o zagracanie bagaznika butlą to dotkliwie odczułem to posiadając Volvo. Było wygodne do jazdy w 4 osoby, tylko dzieki butli o pojemności 75l miałem bagażnik formatu Cinquecento. Kiedy okazało sie zeby zawieźć na targi 3 plansze 80x80 cm i stertę katalogów muszę brać przyczepę zapał do gazu troche mi minął. Niestety miałem i mam potrzeby posiadania samochodu o dużej przestrzeni bagażowej i teraz nie zdecydowałbym sie na założenie dużej butli. Tyle ze takie są moje potrzeby, każdy może mieć inne. Na razie kwestia gazu w moim samochodzie odeszła na dalszy plan, co nie znaczy, że w sytuacji koszmarnego wzrostu cen benzyny (te ostatnie już są mocno dotkliwe, ale jeszcze jakoś żyję) nie wezmę pod uwagę opcji zagazowania auta.
                  • lexus400 Re: Podejście do samochodu 17.04.07, 20:11
                    No widzisz pizza - kazdemu wedle potrzeb. Ja nie wyobrazam sobie jazdy na
                    benzynie poniewaz od 1991 roku uzywalem gazu we wszystkich autach(wowczas tylko
                    w Holandii), przestrzen bagazowa - zawsze jakos daje rade i nie mam problemow a
                    nawet jezeli raz na jakis czas mi to skomplikuje sprawe to tez sobie jakos
                    poradze a powiem Ci, ze np. ludzie majacy Daewoo Tico w oryginale nie maja
                    bagaznika absolutnie i zyja wiec kwestia bagaznika jest malo istotna, nie bede
                    ukrywal i sciemnial - dla mnie najwazniejsza jest kwestia finansowa, nie lubie
                    wywalac bez sensu pieniedzy chocby mialy mi wypadac z kieszeni, wystarczajaco
                    loze na ten skurwialy kraj wiec chociaz tu moge dac zlodziejom w rzadzie
                    troszeczke mniej. Co sie zas tyczy stosunku do samochodow, kiedys mnie to
                    podniecalo ale w chwili obecnej juz nie a Pajero to jest chyba moj 43-47
                    samochod(przestalem to liczyc w pewnym momencie). Faktem jest, ze jak sobie
                    kupie auto o ktorym kiedys pisalem na forum, czyli Porsche 928 z lat 1982-89 to
                    bedzie to samochod traktowany napewno inaczej niz ten seryjny chlam jakim musze
                    obecnie pomykac.
                    Pozdrowka:))
                    • 1realista Re: Podejście do samochodu 17.04.07, 22:15
                      A ja po częsci podzielam zdanie krakusa... Bo to glupota kupować furę z duzym silnikiem a potem zakladac do niej gaz. Jak cie nie stac na paliwo to kup diesla lub cos z silnikiem wlasciwie dobranym do masy samochodu i wtedy zużycie stanie sie akceptowalne. Bo kupno zbyt mocnego silnika to jednak dla mnie szpanowanie autem. Przyslowiowe kupil auto a nie stac go na paliwo. Choc z drugiej strony rozumiem i wiem jakie koszty pociaga za sobą dojazd do pracy bo czesto te 2-3 stowki wiecej na paliwo oznaczaja wywrocenie budzetu domowego. Na obecnym rynku jest spory wybór taki ze mozna naprawdę dobrac auto do potrzeb. Jest jeszcze pewna rzecz ktorą można zaobserwować. ludzie wstydza sie jeździc malymi autami. Nadal samochód pozostaje w swiadomosci wielu ludzi swego rodzaju bizuteria a nie urzadzeniem codziennie lub sporadycznie ulatwiajacym zycie. podejrzewam ze koniecznosc energetyczno-ekologiczna czytaj podwyzki :-((( i kryzys spowoduje że male auta stana sie ponownie modne. Zreszta to juz kiedys przerabialiśmy...
                      • pizza987 Re: Podejście do samochodu 17.04.07, 23:04
                        Kwestia rozmiaru samochodu często nie jest taka prosta. Jeździłem różnymi pojazdami z czego najmniejszy był maluch, potem cała plejada samochodów z klasy B czyli Uno, Fiesta, AX, Saxo, Corsa itp. I niestety przy pewnym rozmiarze kierowcy zaczyna się problem. Niby przy moim wzroście mieściłem się do nich wsystkich, ale o komforcie nie mogło być mowy. Drugą sprawą jest to że pogoń za ekonomicznymi samochodami czasami dochodzi do granic absurdu. Jednym z nich był Opel Corsa 1.0 mojej małżowinki. Samochód jak na tą klasę obszerny i wygodny wewnątrz, tyle że silnik wyrywał jęk z piersi. 973 cm3 i 58KM w samochodziku ważącym ok. 900 kg to była masakra. Nawet po mieście mnie wkurzał, a o wyjazdach w trasy (tych na szczęście nie było nim dużo) wolę zapomnieć. Zgadza się, w mieście spalał ok. 6l/100km ale moim zdaniem był niebezpieczny, bo zbyt wołowato przyspieszał. I dziwi mnie to jak niektórzy potrafią takie samochody zagazowywać. W imię czego? Dużej oszczędności tu się już nie osiągnie, a instalacja do takiego silnika to raczej nie powinna być najprostsza, w końcu miał po 4 zawory na cylinder, wielopunktowy wtrysk paliwa, cewki bezposrednio na świecach itp.
                        • 1realista Re: Podejście do samochodu 17.04.07, 23:18
                          piszac o silniku pisalem o doborze do masy bo czesto silnik 1,4 czy 1,6 w rodzinnym zje więcej paliwa niz 2 litry :-)))
                          Co do rozmiarow rozumiem bo ja wlasciwie nie wchodze do większości samochodow na tyl i do do wielu z przodu ze wzgledu na wzrost. Ale... pytanie czym jest komfort? ludzie potrafili zjechac maluchem cala europę i pol azji i na komfort nie narzekali a teraz musza mieć limuzyne klasy S. jednak jest to przesada. Bo kompakt czy auto klasy b oferuje naprawdę przyjemnosc podrożowania. Moze kotś odniesc to do limuzyny ale jakby miał odniesć ten samochód do dymania na pieszo... ;-)))
                          z tym wolowatym przyspieszeniem to pic na wode. Mnie tam to 1,9 sdi spoko starcza do sprawnego poruszania sie po miescie lub wielopasmowkach. Owszem jest brak mocy na zwyklych pozamiejskich ale jest to po czesci spowodowane przekraczaniem predkosc przez tych z naprzeciwka co powoduje znaczace skrocenie drogi wyprzedzania. Tyle że dziennikarze motoryzacyjni i ph rozpanoszyli sie z opinia że ciagle mocy za malo. nie placą za paliwo to moga kaprysić.
                      • lexus400 Re: Podejście do samochodu 17.04.07, 23:21
                        ... Bo to glupota kupować furę z duzym s
                        > ilnikiem a potem zakladac do niej gaz.

                        Ciekawe jakby jechalo i ciagnelo przyczepe takie Pajero wazace 3 tony z
                        silnikiem 1,4 albo jeszcze moze 1,1?? Czy wszyscy musimy pic piwo bezalkoholowe
                        ???Czy ludzie jadacy na wczasy do Darlowa, Karpacza czy Zapizdzia Gormego nie
                        woleliby leciec do Damaszku,Bali, Japoni, Egiptu czy Kenii??? przeciez nie ma
                        sensu kupowanie auta z silnikiem 0,8 i gazowanie go chociaz dla tysiecy
                        wlascicieli Matizow to wlasnie ma sens.Zeby w tym kraju ludzie zarabiali
                        normalnie i placili normalne czyli adekwatne do zarobkow skladki i podatki to
                        kazdy sralby na gaz. Zeby paliwo bylo w cenie realnej do zyskow to nie tylko
                        krakus wlewalby najdrozsza benzyne i nie tylko on bylby przeciwnikiem gazu. Znam
                        ludzi, ktorzy byli przeciwnikami gazu a jednak pekli finansowo i teraz jezdza na
                        gazie a ich samochody to juz nie sa BMW 850 czy Lexusy i jakos mnie to nie
                        dziwi, skoro w tym pojebanym kraju wszyscy i wszystko moze splajtowac. Tak wiec
                        podsumowujac cala ta dyskusje - jezdzenie na gazie swiadczy tylko o tym, ze
                        uzytkownik zostal wydymany przez panstwo i zmuszony przez ten skurwialy kraj do
                        takich krokow a ze my Polacy wiedziemy niestety prym na swiecie pod tym wzgledem
                        to odpowiedz na pytanie o zasobnosc portfela Polaka nasuwa sie sama.
                        • mrzagi01 Re: Podejście do samochodu 18.04.07, 08:01
                          wszystkich antygazowników którym się wydaje że to Przedwieczny w Księdze Rodzaju
                          nakazał lanie benzyny do samochodów informuję że jedyna istotna rożnica i
                          zarazem zaleta benzyny jest taka,że to jest ciecz i można ją sobie przelewać
                          wiaderkiem, natomiast gaz wymaga specjalnych instalacji- zbiorników, pomp etc...
                          mialo to wybitnie istotne znaczenie u zarania motoryzacji i tak już sie
                          utrwaliło. poza tym żaden związek z ciagu homologicznego alkanów nie jest
                          wyróżniony boskim namaszczeniem.
                        • strongwaz Re: Podejście do samochodu 18.04.07, 08:57
                          Do lexusa (apropo's postu z 23;21)
                          Zgadzam się w 99%. Ten 1 % drobnej różnicy polega na tym że wszyscy w tym
                          kurewskim kraju są ruchani przez rząd aż im łeb odskakuje ale są jeszcze tacy (
                          i jest ich coraz mniej ) którzy najpierw zacisnęli zęby, po kolejnych
                          podwyżkach benzyny zacisnęli dupę a teraz nie mają już co zaciskać i montują
                          instalacje gazowe....
                          Ja to zrozumiałem po roku używania znacznie lepszego pojazdu niż poprzedni i
                          decyzji nie żałuję.
                        • 1realista Re: Podejście do samochodu 18.04.07, 17:13
                          a mozesz mi wytłumaczyć po jaka cholerę jest potrzebny na dojazdy do pracy ( 3-5) km pajero z silnikiem 3 l? no i z podpieta przyczepa :-))) nie mówiac o wyprawie takim pajero to sklepu za rog - odleglego o 300m i 5 min spacerkiem. oczywiscie z przyczepa no bo gdzie schowac te zakupy w postaci serka, jogurtu i dwóch bulek.
                          Jesli chodzi o gazowane matizy i sc to sprawka oszczednych wlascicieli firm bo im wyszlo ze jak zaloza gaz to zaoszczedza kilka zloty. Bo dla przecietnego dziadka gaz to wieksze koszty przy jego przebiegu. Natomiast sensowny gaz to byl do poloneza. Zdaje sie ze przed kryzysem paliwowym tez byla moda na duze i paiwozerne a potem okazalo sie ze ludzie potrafia jednak jexdzic oszczedniej.
                          • lexus400 Re: Podejście do samochodu 18.04.07, 18:01
                            1realista napisał:

                            > a mozesz mi wytłumaczyć po jaka cholerę jest potrzebny na dojazdy do pracy ( 3
                            > -5) km pajero z silnikiem 3 l?

                            3,5 litra:)) pajero jest potrzebne bo z hondy sie zle wysiada jest zbyt niska a
                            do sklepu mam duuuuuuuuuuzo dalej bo cale 700m z tym, ze jade bez przyczepy,
                            gdyz rano to tylko bulki i mleko kupuje:)) a tak poza tym to cenie sobie wygode
                            i do pracy nie musze dojezdzac bo mam ja na miejscu. Oprocz tego dobrze sie
                            czuje jakby kto pytal:))
                            • krakus.b6 Re: Podejście do samochodu 18.04.07, 18:05
                              lexus400 napisał:

                              > 1realista napisał:
                              >
                              > > a mozesz mi wytłumaczyć po jaka cholerę jest potrzebny na dojazdy do prac
                              > y ( 3
                              > > -5) km pajero z silnikiem 3 l?
                              >
                              > 3,5 litra:)) pajero jest potrzebne bo z hondy sie zle wysiada jest zbyt niska
                              a
                              > do sklepu mam duuuuuuuuuuzo dalej bo cale 700m z tym, ze jade bez przyczepy,
                              > gdyz rano to tylko bulki i mleko kupuje:)) a tak poza tym to cenie sobie
                              wygode
                              > i do pracy nie musze dojezdzac bo mam ja na miejscu. Oprocz tego dobrze sie
                              > czuje jakby kto pytal:))

                              A jak kupujesz 20 kartonów piwka,to nie zabierasz przyczepki?
                          • franek-b Re: Podejście do samochodu 19.04.07, 15:05
                            > a mozesz mi wytłumaczyć po jaka cholerę jest potrzebny na dojazdy do pracy (
                            3
                            > -5) km pajero z silnikiem 3 l? no i z podpieta przyczepa :-))) nie mówiac o
                            wyp
                            > rawie takim pajero to sklepu za rog - odleglego o 300m i 5 min spacerkiem.
                            oczy
                            > wiscie z przyczepa no bo gdzie schowac te zakupy w postaci serka, jogurtu i
                            dwó
                            > ch bulek.

                            A mozesz mi wytlumaczyc, co kogo interesuje co ma w misce podczas objadu? lubi
                            3,5 litra pod maska to takim jezdzi. Jest mozliwosc jezdzic tanio, to jedzi.
                            Duze reprezentacyjne limo jak seria 7, S czy a8 sprzedaja sie jako dyszle, a
                            przeciez tutaj tez chodzi o obnizenie kosztu uzytkowania (jak gazowanie)

                            > Jesli chodzi o gazowane matizy i sc to sprawka oszczednych wlascicieli firm
                            bo
                            > im wyszlo ze jak zaloza gaz to zaoszczedza kilka zloty. Bo dla przecietnego
                            dzi
                            > adka gaz to wieksze koszty przy jego przebiegu. Natomiast sensowny gaz to byl
                            d
                            > o poloneza. Zdaje sie ze przed kryzysem paliwowym tez byla moda na duze i
                            paiwo
                            > zerne a potem okazalo sie ze ludzie potrafia jednak jexdzic oszczedniej.

                            O ktorym kryzysie paliwowym piszesz?
                            Ludzie zawsze chca duzo i wygodnie i jeszcze tanio. A jak maja duzo, to chca
                            jeszcze wiecej i jeszcze wygodniej a jak da sie taniej - to czemu nie.
                            • 1realista Re: Podejście do samochodu 20.04.07, 13:28
                              > A mozesz mi wytlumaczyc, co kogo interesuje co ma w misce podczas objadu?

                              A co kogo moze obchodzic że ktos sobie smieci wywali do lasu. Albo umyje samochod na ulicy a olej po zmienie wyleje na trawnik... Sa to argumenty tej samej klasy.

                              Nie da sie ukryc że konsumpcjonizm jest niebezpieczny dla życia. Tylko czy każdy musi byc tak durny i nie rozumie ze jak cos zniszczy to zapąlci wielokrotnie wiecej za odbudowę tego. Mamy mnostwo kosztownych przykladów na odbudowe przyrody. A ze moda jest na wiecej lepiej etc. Przeciez juz poprzednich latach latem podczas suszy nawet najwięksi twardziele rozumieli że lepiej jexdzic brudnym autem i miec co pic.
    • tomek854 Re: Autogaz out!? 21.04.07, 16:33
      Juz nawet nie chce mi sie tego wszystkiego czytac. Ale mnie to troche fascynuje:

      Taki krakus: powazny czlowiek, na kierowniczym stanowisku, ojciec dzieciom
      itp...

      Walnie cos jak lysy grzywka o kant kuli bezmyslnie od czasu do czasu. Potem
      tego probopje nieudolnie bronic, ale mu nie wyszlo wiec na koncu zawsze
      twierdzi, ze to byla prowokacja :-)

      Nawet jezeli to byla, to rownie kretynska jak takie twierdzenie na serio... A
      moze by tak mozna od czasu do czasu przyznac sie "oj, tak mi sie wypsnelo..."?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka