Opony wielosezonowe

17.02.14, 13:52
W związku z obecną pogodą zacząłem się zastanawiać czy nie zamontować wielosezonówek do samochodu. Czy ktoś ma doświadczenia z takimi oponami(misiaczku odpuść sobie)?
Czy dają radę na zaśnieżonych drogach i jak z jazda w lecie?
    • soulshuntr Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 14:12
      Jezdzilem 11 lat na wielosezonowkach w Chicago i okolicach. W zimie czesto na narty do Wisconsin. Nie mialem zadnych problemow z tymi oponami, auto prowdzilo sie poprawnie. Jezdzilem rowniez pozyczonymi samochodami na Floryde czy do Colorado, tez na wielosezonowkach i w 99% po autostradach a wiec z predkosciami 120km/h-130km/h. Tez nie zauwazylem zadnych sensacji. Wiec zastanawiam sie, czy oni tam maja jakies inne opony wielosezonowe, czy po prostu u nas mit tych opon jest tak zly.
      • dr.hayd Re: Chicago i okolice 18.02.14, 14:22
        Porównanie warunków w Ameryce i w Europie jest niemiarodajne.
        Inne są mieszanki z których robi się nawierzchnie, inne są mieszanki z których robi się opony.
        • soulshuntr Re: Chicago i okolice 18.02.14, 15:36
          Jasne, oczywiscie. Pan doktor ma racje. Przy okazji, czym sie rozni beton amerykanski od europejskiego?
          • vogon.jeltz Re: Chicago i okolice 18.02.14, 15:51
            > Przy okazji, czym sie rozni beton amerykanski od europejskiego?

            U nas robią go mieszając wywrotkę słomy z wywrotką siana. Amerykanie dorzucają jeszcze dwie taczki tytoniu. Zaraz, a może to chodziło o fajki...?
            • soulshuntr Re: Chicago i okolice 18.02.14, 19:53
              No nie do konca. Nasz beton to postkomuna, ich beton to republikanie. Ale w sumie to jeden choj.
          • dr.hayd Re: Chicago i okolice 18.02.14, 22:44
            soulshuntr napisał(a):

            > Jasne, oczywiscie. Pan doktor ma racje. Przy okazji, czym sie rozni beton amery
            > kanski od europejskiego?

            Nawierzchni ścieralnej nie robi się z betonu.
    • vogon.jeltz Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 14:39
      Zależy jaki samochód, ile jeździsz i na jakich trasach. W samochodzie mojej żony - mała Mazda, używana w 90% do jazdy po mieście - wielosezonówki Dębica Navigator 2 w rozmiarze 14 cali sprawdzają się wręcz doskonale. Z kolei szwagier, który mieszka w takiej wiosce, że nie dochodzi tam asfaltowa droga, a za płotem jest prawdziwy las z wilkami etc., też ma w Nissanie takie Navigatory, piętnastki - i też nie narzeka.
      • samspade Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 14:48
        Często jeżdżę poza miastem, czasami zdarzają się i drogi gorszej kategorii odśnieżania. Segment C 205/55 16
        • agios_pneumatos Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 15:07
          Jeśli często zdarza ci się jeździć po śniegu to zastanów się nad węższymi oponami.
        • vogon.jeltz Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 15:40
          No to możesz mieć trudny wybór o tyle, że w miarę tanich wielosezonowych opon powyżej rozmiaru 15" praktycznie nie ma. Navigatory 2, o których piszę, kończą się na 195/65/R15.
        • qqbek Ktoś tu kiedyś opisywał w jednym z dyżurnych... 18.02.14, 11:45
          ...wątków dot. zimówek swoje doświadczenia z wielosezonówkami.
          Konkluzja była taka, że lepsze w zimie dobre wielosezonówki, niż kiepskie zimówki.
          To samo w lecie - lepsza dobra wielosezonówka od taniej letniej.
          • samspade Re: Ktoś tu kiedyś opisywał w jednym z dyżurnych. 18.02.14, 13:28
            Ale które są te dobre?
      • galtomone No to jaka jest ta zaleznosc.... 18.02.14, 12:22
        Bo nie rozumiem....
        Piszesz, ze zalezy od auta, drog, itd... a z postu wynika, ze sa super w kazdych warunkach....
        • vogon.jeltz Re: No to jaka jest ta zaleznosc.... 18.02.14, 12:31
          Fakt, trochę dziwnie zabrzmiało. Generalnie szwagier też jakoś bardzo dużo nie jeździ, a że mieszka w pd.-zach. Polsce, to i na nadmiar dni śnieżnych w roku nie narzeka. Całoroczne opony potrafią spisywać się naprawdę dobrze nawet w trudnych warunkach terenowych, byle nie były to warunki typowo zimowe (śnieg, błoto pośniegowe).

          A używanie całorocznych zależy od:
          - auta - bo nie do każdego samochodu są opony we właściwym rozmiarze, albo są bardzo drogie
          - tras - bo jeśli ktoś jeździ bardzo dużo po trasach, to mu się całoroczne szybciej zużyją i oszczędność będzie żadna (jak to ktoś tutaj liczył)
    • trypel Re: Opony wielosezonowe 17.02.14, 15:08
      moja exkonkubina ma już w drugim samochodzie zamontowane przeze mnie navigatory (185/65 R15), w warunkach niskoprzebiegowych (300-500/msc) po miescie dają radę bez problemu, aczkolwiek zauważalnie gorzej od takich LM25, z drugiej strony wlasnie sie dowiedziałem ze opony które miałem w jeepie przez 2 zimy czyli scorpiony to były gumy wielosezonowe a były to jedne z lepszych zimówek do aut 4x4 jakimi jezdziłem, co najlepsze były cichsze od letnich wranglerów.

      Przy czym nie sugerowałbym sie żadnymi opiniami z usa bo 2 x w zyciu zrobiłem błąd i kupiłem tanio opony z tamtego rynku (markowe) - nadawały sie najbardziej na huśtawkę w ogródku. Na zakrętach, na wodzie, na dołkach natychmiast traciły przyczepność.
    • alfik7 Re: Opony wielosezonowe 18.02.14, 11:36
      Mam całoroczne Navigatory2 w niedużym, słabowitym, miejskim autku.
      Sprawują się rewelacyjnie. Są ciche, miękkie, nie "pływają", nie zrywają przyczepności, ABS nie terkocze bez powodu przy hamowaniu, nie stoję wiosną i jesienią w kolejce na wymianę i nie wydaję, niepotrzebnie kasy.
      Po prostu nie czuję żadnego dyskomfortu jeżdżąc na tych oponach.
      Do niedawna też byłem takim niedowiarkiem, kpiącym z innych, którzy mówili, to co wyżej napisałem.
      Teraz wiem, że zakup tych opon to był naprawdę strzał w 10kę.
      I chyba egoistycznie, nie powinienem w ogóle tego pisać, bo im więcej osób się przekona do takich opon, tym ich cena będzie odpowiednio wyższa.
      • vogon.jeltz Re: Opony wielosezonowe 18.02.14, 12:06
        > Mam całoroczne Navigatory2

        Ciekawe, że wszyscy, którzy używają tych opon, bardzo je sobie chwalą. A to przecież jedne z najtańszych opon na rynku!

        Pewien oponiarz powiedział mi, gdy pytałem (z ciekawości) o używane Navigatory do kupienia, że takie coś zasadniczo w przyrodzie nie występuje. Bo jak już ktoś założy, to jest tak zadowolony, że jeździ, aż nadają się do wyrzucenia.
        • dr.hayd Re: Navigator 2 18.02.14, 14:27
          Bo to opony polskie. Zaprojektowane w Polsce (nawet jeśli tylko było to przeprojektowanie jakiegoś starszego typu z macierzystego koncernu), produkowane w Polsce i testowane w naszych warunkach. Więc po prostu odpowiednie do naszych warunków.
          Czy równie dobrze spisywałby się w Alpach, w Rosji czy gdzieś na południu Europy? - wątpię.
          • vogon.jeltz Re: Navigator 2 18.02.14, 14:31
            > Zaprojektowane w Polsce (nawet jeśli tylko było to przeprojektowanie
            > jakiegoś starszego typu z macierzystego koncernu)

            No właśnie to nawet nie są przeprojektowane, tylko na żywca wzięte i zrebrandowane Goodyeary Vector 3.

            > Czy równie dobrze spisywałby się w Alpach, w Rosji czy gdzieś
            > na południu Europy? - wątpię.

            No ale rozmawiamy o sensowności używania wielosezonowych opon w warunkach polskich, nieprawdaż?
            • dr.hayd Re: Navigator 2 18.02.14, 22:42
              vogon.jeltz napisał:

              > No właśnie to nawet nie są przeprojektowane, tylko na żywca wzięte i zrebrandow
              > ane Goodyeary Vector 3.

              To, że jest identyczna rzeźba bieżnika, jeszcze nie znaczy, że opona jest identyczna. Opona najbardziej pracuje bokiem. Skład mieszanki, materiały użyte do osnowy ( a jest tego kilka warstw z różnych materiałów...)...

              > > Czy równie dobrze spisywałby się w Alpach, w Rosji czy gdzieś
              > > na południu Europy? - wątpię.
              >
              > No ale rozmawiamy o sensowności używania wielosezonowych opon w warunkach polsk
              > ich, nieprawdaż?
              Ale kupujemy opony dedykowane na różne rynki. Np. panuje u nas mit opon skandynawskich. A one są przeznaczone przed wszystkim na śnieg. U nas na śniegu jeździ się bardzo rzadko. Dominuje breja i mokry asfalt. I potem zdziwienie, że na tanich polskich oponach jedzie się lepiej niż na drogich skandynawskich.
              • vogon.jeltz Re: Navigator 2 18.02.14, 23:27
                > To, że jest identyczna rzeźba bieżnika, jeszcze nie znaczy, że
                > opona jest identyczna.

                Podobno schodziły z tej samej linii produkcyjnej. A też nie spodziewam się, żeby mieszanka użyta w tanich oponach budżetowej marki, jaką jest Dębica, była znacząco lepsza niż w oponach sprzedawanych pod marką z górnej półki, do jakich zalicza się Goodyear.

                > I potem zdziwienie, że na tanich polskich oponach jedzie się lepiej
                > niż na drogich skandynawskich.

                Czy ja wiem... Nokiany w testach przeprowadzanych w naszym klimacie wypadają zwykle bardzo dobrze, ich użytkownicy też są z nich raczej zadowoleni.
                • dr.hayd Re: Navigator 2 19.02.14, 12:43
                  vogon.jeltz napisał:


                  > Podobno schodziły z tej samej linii produkcyjnej. A też nie spodziewam się, żeb
                  > y mieszanka użyta w tanich oponach budżetowej marki, jaką jest Dębica, była zna
                  > cząco lepsza niż w oponach sprzedawanych pod marką z górnej półki, do jakich za
                  > licza się Goodyear.
                  >

                  Nawet na tą samą linię produkcyjną można dostarczyć inne komponenty. Niekoniecznie lepsze. Chętnie tańsze.
                  Natomiast już sam fakt, że koncern zdecydował się produkować opony pod marką "Dębica" wyraźnie adresuje je na rynek polski. Goodyear wybrał ten model (Vector 3), bo uznano, że jest najlepszy na polskie realia (pogodowe, drogowe i budżetowe). A zgodzisz się ze mną, że Goodyear miał z czego wybierać.
        • alfik7 Re: Opony wielosezonowe 20.02.14, 08:43
          Dla mnie te opony były całkowitym zaskoczeniem i niespodzianką, w sensie pozytywnym oczywiście.
          Kupiłem je nowe, za jakieś śmieszne pieniądze, 130 zł. z przesyłką, za sztukę, opony świeże, niezleżałe, z 5 letnią gwarancją Dębicy (cokolwiek to znaczy).
          Mam je drugi sezon. Opony są ciche, miękkie, słabo się zużywają (ale to pewnie dzięki słabemu silniczkowi i mojemu delikatnemu stylowi jazdy). Zimą wykopuje mnie ze śniegu jak typowa zimówka, latem cichutko się toczy jak dobra opona letnia.
          Po prostu od 2 sezonów zapomniałem o gumiarzach i jesienno-wiosennych kolejkach do nich.
          Sprawdzam ciśnienie i to wszystko. Może w tym roku jeszcze sprawdzę wyważenie i zrobię przekładkę tył/przód.
          Jeśli za 4-5 lat nadal będę jeździł tym autkiem, to na 200% znowu kupię te opony.
          A przy ich słabym tempie zużywania się to zmienię je raczej ze starości.
    • mar_j_a_n Re: Opony wielosezonowe 18.02.14, 12:17
      samspade napisał:

      > W związku z obecną pogodą zacząłem się zastanawiać czy nie zamontować wielosezo
      > nówek do samochodu. Czy ktoś ma doświadczenia z takimi oponami(misiaczku odpuść
      > sobie)?
      > Czy dają radę na zaśnieżonych drogach i jak z jazda w lecie?

      Powiem tak: niektóre letnie w rozmiarach z wysokim profilem, np seryjne opony Chevroleta Aveo dobrze spisują się w zimie. Dlaczego? Mają specjalny taki pasek jak zimówka na środku. Te opony są nominalnie letnie, w praktyce jednak letnio zimowe. W zeszłym roku sprawdzałem i stare zimówki w Audi A4 były gorsze niż nowe letnie w tym Aveo.
    • galtomone Podpinam sie.... 18.02.14, 12:20
      Jak sobie radza w autach 4x4...
      Lato - scieranie (przy normalnej jezdzie) bo auto ciezkie...
      Zima - gdy jednak spadnie snieg I jest sie w gorach... (gwarancji, ze go juz nigdy nie bedzie, nie ma...)
      • trypel Re: Podpinam sie.... 18.02.14, 13:07
        miałem te w jeepie (tak mi sie wydaje na 99% po 15 msc od oddania)
        www.oponeo.pl/dane-opony/pirelli-scorpion-str-255-60-r17-106-h-rbl-vo#51012337
        to były jedne z najlepszych zimówek (mimo że całoroczne) na jakich jezdziłem 4x4.
        Dodatkowo - samochód dostałem jak miał 70 tys km i 2 komplety opon (na lato wranglery), jak oddawalem to mial 180 tys km po 2 latach i o ile letnie poszły w cholere o tyle zimówki były wciąż super i ostatnie lato przejezdzlem na nich.
        ważne - to bardzo cicha opona.
        • galtomone Re: Podpinam sie.... 18.02.14, 13:34
          A jak się na nich jezdzilo latem?
          • trypel Re: Podpinam sie.... 18.02.14, 14:45
            ciszej
            na deszczu chyba lepiej.
            Ale być moze dlatego że wranglery były kiepskie. Sliskie i głośne.
            Za to w terenie sobie lepiej radziły.
    • trypel i jeszcze kwestia samochodu 18.02.14, 13:21
      nie wiem jakie macie wrażenia ale niezależnie od opon są auta które "lubią" zimę i takie co nie. Oponami można pomóc ale charakter auta też ma znaczenie ( i nie mówię tu o róznicy 4x4 a fwd czy rwd)

      Dla mnie przykładem auta idealnie spisującego sie na śniegu/lodzie był saab 9-3, mimo że FWD to pewność prowadzenia na śliskim była zdecydowanie powyżej przeciętnej. Z drugiej strony vectra b i c zimy bardzo nie lubila (drugi biegun w porównaniu z saabem), astra I tak, volvo 440 nie. itd.
      • vogon.jeltz Re: i jeszcze kwestia samochodu 18.02.14, 13:31
        > Dla mnie przykładem auta idealnie spisującego sie na śniegu/lodzie był saab 9-3
        > Z drugiej strony vectra b i c zimy bardzo nie lubila

        A żeby było zabawniej - 9-3 i Vectra to auta bardzo zbliżone konstrukcyjnie.
      • jeepwdyzlu ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 13:40
        nie wiem jakie macie wrażenia ale niezależnie od opon są auta które "lubią" zimę i takie co nie. Oponami można pomóc ale charakter auta też ma znaczenie ( i nie mówię tu o róznicy 4x4 a fwd czy rwd)
        ---------------
        a wiesz, że chyba masz rację :-)
        bmw 5 - nie lubił
        garbus - lubił
        ford sierra - lubił
        civic - nie lubił
        accord - nie lubi
        a6 - lubi i to bardzo

        I masz rację, że oponami można tą tendencję zgasić (jeśli nie lubi) albo wzmocnić (jeśli lubi)
        Ciekawa hipoteza, ciekawe co inni powiedzą :-)

        jeep
        • trypel Re: ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 14:47
          a'propos garbusa - przypomniałeś mi moje ulubione R4. Super w zimie, długi (stosunkowo) lekki pojazd na wąskich wysokich oponach. Prowadził się jak pociąg po szynach po śniegu.
          • jeepwdyzlu Re: ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 14:54
            Prowadził się jak pociąg po szynach po śniegu.
            -----------
            no i te poślizgi....
            esp i abs było wyłączone :-))
            jeep
            • trypel Re: ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 14:56
              własnie - jak sie prowadził garbus?
              i który bo 1303 miał już chyba inne zawieszenie niż 1200 ?
              • jeepwdyzlu Re: ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 21:37
                własnie - jak sie prowadził garbus?
                ------------
                super
                pedały jak w czołgu
                zero widoczności
                mocy tyle ile w rowerze
                ale poślizgi były mocne

                garbus do dziś jeździ dobrze - szczególnie wersja 911
                :-)

                (ja miałem staruszka rocznik 1964 - chyba miał 35 KM)

                ciao
                jeep
        • agios_pneumatos Re: ooo - jaki ciekawy temat się pojawił 18.02.14, 15:23
          jeepwdyzlu napisał:

          > nie wiem jakie macie wrażenia ale niezależnie od opon są auta które "lubią" zim
          > ę i takie co nie. Oponami można pomóc ale charakter auta też ma znaczenie ( i n
          > ie mówię tu o róznicy 4x4 a fwd czy rwd)
          > ---------------
          > a wiesz, że chyba masz rację :-)
          > bmw 5 - nie lubił
          > garbus - lubił
          > ford sierra - lubił
          > civic - nie lubił
          > accord - nie lubi
          > a6 - lubi i to bardzo
          >
          > I masz rację, że oponami można tą tendencję zgasić (jeśli nie lubi) albo wzmocn
          > ić (jeśli lubi)
          > Ciekawa hipoteza, ciekawe co inni powiedzą :-)
          >
          > jeep

          Ja pamiętam moje pierwsze opady śniegu po przesiadce na Imprezę. Październik i nie zdążyłem zmienić obuwia. To dopiero było lubienie. :D
Pełna wersja