trochę off topic - bobsleje

24.02.14, 10:00
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że ta dyscyplina sportu została wymyślona po wypiciu co najmniej półtora litra whisky? Na łeb..
Ślizgająca się wanna, czterech grubasów, do tego działacze, trenerzy, federacje...
Naprawdę mam wrażenie, że oni wkręcają wszystkich...

Podobnie jak ci od czajników na lodzie..

jeep
    • bimota Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 10:32
      TE WIELOOSOBOWE FAKTYCZNIE BEZ SENSU...

      A JA MAM INNE PYT... DOBRZE ZAUWAZYLEM, ZE IM CIEZSZY TYM SZYBCIEJ JEDZIE ? MOZE TO KTOS WYJASNIC FISYCZNIE ? I JAK TO SIE MA DO POGONI ZA KROJENIEM MASY NP. W SPORTACH SAMOCHODOWYCH ? A JESZCZE LEPIEJ W KOLARSTWIE GORSKIM...
      • nazimno Jezdziles na lyzwach? 24.02.14, 14:44
        Im wieksza masa, tam wieksza sila (ciezar) dzialajaca na lyzwe boba.
        Poniewaz powierzchnia lyzwy jest mala, powstaje znaczne cisnienie jednostkowe na lod.

        I to cisnienie topi lod.
        Reszte sobie dopowiedz.

        • bimota Re: Jezdziles na lyzwach? 24.02.14, 15:24
          PRZYPUSZCZAM,ZE MNIEJSZE NIZ ZNACZNE TEZ TOPI, A RACZEJ TEMPERATURA :)
          • nazimno Warstwa H2O smaruje lyzwy boba... 24.02.14, 15:43
            ...no wiec jaki bob ma lepsze smarowanie?
            • nazimno Re: Warstwa H2O smaruje lyzwy boba... 24.02.14, 15:48
              PS
              Tak bardziej szczegolowo, to przewage w tym zjawisku ma tarcie kinetyczne,
              dzieki ktoremu powstaje cieplo topiace lod w warstwie laminarnej pod lyzwa.
              Wysoki nacisk jednostkowy sprzyja temu zjawisku.
              • jeepwdyzlu Re: Warstwa H2O smaruje lyzwy boba... 24.02.14, 16:17
                to ten pierwszy powinien leżeć z przodu i chuchać na lód
                j.
                • nazimno Najlepiej jakby sie mocno "nasycil" C2H5OH. 24.02.14, 16:19
                  Takim chuchem rozpuscic mozna lod jeszcze lepiej.
                  Przed wskoczeniem do boba nie kaza dmuchac w alkomat, wiec to niezbyt trudne.
                  • jeepwdyzlu Re: Najlepiej jakby sie mocno "nasycil" C2H5OH. 24.02.14, 16:20
                    chuch plus zapalniczka....
                    a ten z tył grochówka plus zapalniczka....
                    nowa dyscyplina
                    TURBObob
                    z dopalaczami :-)

                    jeep
                    • nazimno Przepisy p-pozarowe nie pozwola na takie ekscesy. 24.02.14, 16:25
                      Bo i pary alkoholu i metan (akurat drugi koniec zawodnika) sa PALNE !!!
            • bimota Re: Warstwa H2O smaruje lyzwy boba... 24.02.14, 18:56
              JESLI W OBU JEST H2O, TO PRZYPUSZCZAM, ZE PODOBNE...

              BARDZIEJ PRZYCZYNY SZUKALEM W OPORACH POWIETRZA...
      • samspade Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 16:35
        W bobslejach waga nie ma az tak wielkiego znaczenia.
      • samspade Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 16:35
    • qqbek Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 13:17
      jeepwdyzlu napisał:

      > Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że ta dyscyplina sportu została wymyślona po wyp
      > iciu co najmniej półtora litra whisky? Na łeb..
      > Ślizgająca się wanna, czterech grubasów, do tego działacze, trenerzy, federacje
      > ...
      > Naprawdę mam wrażenie, że oni wkręcają wszystkich...
      >

      To swoją drogą - dziwne masz te subiektywne wrażenia;)

      > Podobnie jak ci od czajników na lodzie..

      No tak... 900 tysięcy (czyli ponad 1/40 ogółu populacji) Kanadyjczyków to świry od wkręcania "normalnych" ludzi (tylu mają zarejestrowanych zawodników curlingu)
      To, że akurat u nas skoki są popularniejsze, nie oznacza, że większość "normalnego" świata nie postrzega akurat skoków narciarskich jak wkręcania ludzi.
      To, że Bródka zdobył złoto na 1500m w panczenach brzmi normalnie w Polsce... ale jak bluźnierstwo w Holandii (gdzie zarejestrowanych zawodników w konkurencjach łyżwiarstwa szybkiego jest ponad 100.000 a nie mniej niż 1.000, gdzie mają 20 krytych torów [a nie żadnego]).

      Co chcę napisać?
      Otóż każdy naród ma swojego "konika" wśród sportów zimowych i nie ma się co tego czepiać.
      Co najwyżej traci na tym rywalizacja (albo odwrotnie - zyskuje, gdy nagle taki Bródka bije pomarańczowych).
      Holendrzy mają panczeny, my skoki, Kanadyjczycy i Szkoci curling, a Jamajczycy bobsleje - i niech tak zostanie.
      • jeepwdyzlu żal mi ciebie qqubek 24.02.14, 13:32
        ja żartem
        a ty serio
        ręce opadają....

        jeep
        • qqbek Re: żal mi ciebie qqubek 24.02.14, 13:43
          jeepwdyzlu napisał:

          > ja żartem
          > a ty serio
          > ręce opadają....
          >
          > jeep

          Nie wyspałem się dziś :)
          Poza tym, ja też nie do końca serio (komu zostawiam w końcu bobsleje)?


          Gdyby podejść do sprawy zupełnie serio, to dopiero byłby materiał do picia.
          Bo bez litra "wódy na myszach" na łeb nie ugryziesz sprawy sportu zawodowego, mistrzostw świata i igrzysk.

          Co roku setki tysięcy rujnują sobie zdrowie w jakiejś dyscyplinie, z czego dziesiątki tysięcy (albo przynajmniej tysiące) przechodzą na zawodowstwo... a potem, raz na 4 lata tylko trójka ma coś z tego. A reszta? Zdrowie zrujnują (bo sport wymaga), studiów nie pokończą (bo sport), doświadczenia w pracy nie zdobędą (bo sport).

          Sport (przynajmniej na poziomie wyczynowym) to w ogóle nieśmieszna sprawa.
          Mogę poganiać co weekend 90 minut za piłką, ale żal mi tych, którzy ganiają za nią dla pieniędzy (bo co z tego, że "Lewy" czy Messi zarobią krocie, skoro 99% piłkarzy nie ma szans wyżyć z piłki... choć ktoś im całymi latami będzie kładł do głowy, że jednak mają).
          • bimota Re: żal mi ciebie qqubek 24.02.14, 15:29
            DO 3 LIGII PEWNIE DA SIE WYZYC, A POZIOM U NAS NIEZBYT...
    • samspade Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 13:44
      Zapomniałeś napisać o zawodnikach. O grubasach z federacji wspomniałeś a zapomniałeś o kolesiach biegających 60m w tempie sprintera i wskakujących do boba w pełnym biegu?
    • vogon.jeltz Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 14:52
      > Podobnie jak ci od czajników na lodzie..

      Ej, od czajników to się odtenteges ;) Bilard, kręgle, krykiet i golf to też wkrętka? No fakt, nie są to dyscypliny olimpijskie, ale przecież większość tych olimpijskich to koszmarna wręcz nuda...
      • jamesonwhiskey Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 16:36
        > > Podobnie jak ci od czajników na lodzie..
        >

        to jest jedyny sport jaki ogladam na olimpiadze
        tyle ze nie bardzo znam zasady ioraz co najciekawsze
        sam nie wiem dlaczego to ogladam
        • vogon.jeltz Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 16:43
          > tyle ze nie bardzo znam zasady

          Przecież tam są tak proste zasady, że prostszych chyba nie da się wymyślić! Punkty zdobywa ten, kto na koniec partii ma "czajniki" bliżej środka koła niż przeciwnik (za każdy taki "czajnik" - punkt). Po wszystkich partiach punkty się sumuje i kto ma więcej, ten wygrywa.
          • jeepwdyzlu Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 16:52
            Przecież tam są tak proste zasady, że prostszych chyba nie da się wymyślić! Punkty zdobywa ten, kto na koniec partii ma "czajniki" bliżej środka koła niż przeciwnik (za każdy taki "czajnik" - punkt). Po wszystkich partiach punkty się sumuje i kto ma więcej, ten wygrywa.
            ----------------------
            wszystko super ale czemu oni robią takie okropne miny...
            a potem suną - już bez czajnika - kolejne 300 metrów?
            a ci z miotłami co szurają - za karę to robią czy jak?

            Nie mówcie że ten sport wymyślili trzeźwi ludzie!!!!
            jeep
            • vogon.jeltz Re: trochę off topic - bobsleje 24.02.14, 17:52
              > wszystko super ale czemu oni robią takie okropne miny...

              W każdym sporcie robią durne miny.

              > a ci z miotłami co szurają - za karę to robią czy jak?

              Sterują ruchem "czajnika".
    • sowietolog1 JwD, jednocześnie masz rację, i jej nie masz;-) 24.02.14, 22:21
      1. Wiesz, patrząc na połowę egzotycznych - dla nas, Polaków; czy nawet i Europejczyków - dyscyplin sportowych, możn aby odnieść takie wrażenie. Wrażenie/przeczucie, że ktoś sobie robi z nas jaja, wymyślając na poczekaniu, "na kolanie", jakąś absurdalną dyscyplinę, aby nas "wkręcić", sprzedając ją nam z powagą i przekonaniem, hehe... Dla jaj (polewka z nas, widzów i kibiców) i - oczywiście, hehe - dla pieniędzy. Aby kasa się kręciła, nieustannie. Plus bonus w postaci (miejsc) pracy dla tysięcy ludzi. W wielu krajach.

      Podobnie jest z nowoczesną, neopostultrahipermegagiga(itp., itd.)-modernistyczną sztuką; postawią na postumencie rurkę, dokręcą kilka śrub, chlapną jakąś farbą i masz, po prostu MUSISZ, to... rozumieć i doceniać, hehe. Inaczej jesteś barbarzyńca... ;-)

      2. Z drugiej strony, jakim prawem ("białego człowieka", hehe?) tak to oceniamy? Czy w ogóle oceniamy... Vide football; amerykański i europejski. Spójrz, jak obie te dyscypliny, roszczące sobie prawo do tożsamej nazwy, się różnią... I to rugby-bis, i ten soccer, hehe... Jak są dziwaczne "względem siebie"; w jednej pedofilskie podkolanówki, a w drugiej jacyś przebierańcy rodem z kina fant. klasy B... ;-)
      • vogon.jeltz Re: JwD, jednocześnie masz rację, i jej nie masz; 24.02.14, 22:30
        > Podobnie jest z nowoczesną, neopostultrahipermegagiga(itp., itd.)-modernistyczną
        > sztuką; postawią na postumencie rurkę, dokręcą kilka śrub, chlapną jakąś farbą i masz

        3.design-milk.com/images/2010/11/modern-art-craig-damrauer.jpg
Pełna wersja