jachay 18.05.14, 11:53 Czy ktoś przyjeżdżał z CH z tą rejestracją samochodem "ab Platz" bez MFK? Link Zgłoś Obserwuj wątek
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:10 A tak dokladnie to o co Ci chodzi? O to, ze auto bez MFK to na 99% trup? Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:26 Nie, to Volvo z 2002 roku z silnikiem 250 KM, zawsze takie chciałem mieć. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:31 To jest trup. Auto w CH nie ma prawa sie poruszac po drogach bez MFK i jesli jest sprzedawane bez kontroli to znaczy, ze wlasciciel wie, ze kontroli nie przejdzie a naklady aby ja przejsc beda tak wielkie, ze sie nie oplacaja. A numer z niemieckimi blachami to jest ewidentny przekret i smierdzi mi z daleka. Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:38 Kurzzeitkennzeichen im Ausland Da die Zuteilung eines Kurzzeitkennzeichens ein nationaler Verwaltungsakt ist, ist es nicht gestattet, dieses für Fahrten ins oder aus dem Ausland zu verwenden (verbotene Fernzulassung). Da Kurzzeitkennzeichen und entsprechender Fahrzeugschein keine offiziellen Zulassungsdokumente darstellen, müssen diese im Ausland auch nicht akzeptiert werden. Allerdings existiert innerhalb der EU-Mitgliedstaaten seit 2007 eine Anerkennungspflicht für das deutsche Kurzzeitkennzeichen. Somit ist die Nutzung eines Kurzzeitkennzeichens auch über die deutschen Grenzen hinaus innerhalb der EU-Mitgliedstaaten möglich. Auch außerhalb der EU existieren Staaten, die das deutsche Kurzzeitkennzeichen tolerieren (ohne Rechtsanspruch). Dazu gehören: Schweiz Mazedonien Weißrussland Bosnien Iran Nie wypowiadaj się na tematy których nie masz pojęcia. To dotyczy też MFK w Szwajcarii. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:01 No masz cholerna racje, poza taka drobnostka, ze ja zylem przez 23 lata w CH a Ty pewnie nie.. No ale cytat zalatwia wszystko, tak?. Gdyby to auto byo zdatne do ruchu to co za problem z wywiezieniem go na kolach z CH i to na ichnich tablicach? A tak swoja droga to chyba jednak nie zrozumiales cytatu, ktory sam wyszukales. To cos mowi tylko i wylacznie o tym, ze poza DE mozna jechac autem na ich tablicach wywozowych ale za to nie mowi kompletnie nic o tym, ze takie tablice sa wydawane na auta pochodzace SPOZA Niemiec. Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:12 Przeszkodą w wyjechaniu na kołach jest kasa. I tylko kasa. Auto jest w dobrym stanie i zrobi jeszcze wiele kilometrów po Polsce. Żyjąc w CH pewno wiesz jak robi się MFK, ja się dowiem z internetu :-). Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:25 Glowna przeszkoda w uzyskaniu MFK jest stan auta, kasa jest kwestia wtorna. To, ze handlarz, a pewnie on sciaga auta, woli kombinowac z niemieckimi tablicami niz zalatwic wszystko na miejscu i tylko przejechac przez Niemcy, znaczy, moim zdaniem, ze auto nie jest w dobrym stanie. Samo MFK jest kwestia groszowa, drogie moze byc doprowadzenie do takiego stanu aby to MFK przeszedl. Nikt w CH przy zdrowych nie sprzedaje sprawnego auta bez MFK bo jest to prosta droga do straty pieniedzy, takie auta sa duuzo tansze gdyz sa dla kupujacego ruletka i moga sie okazac workiem bez dna a wrecz nigdy wiecej nie wyjada na droge. Jezeli Twoje dowiadywanie sie ma polegac na negacji wszystkiego co nie zgada sie z Twoim pogladem lub marzeniem to daj sobie spokoj. Niczego sie nie dowiesz i w koncu kiedys zobaczymy tu watek "oszukali mnie przy kupnie auta z CH" Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:41 Tym, który "ściągnie" auto będę ja sam, lubię przygody. Moje ostatnie auto ze Szwajcarii "ściągnąłem" w 1995 roku. Link Zgłoś
galtomone Po ch! pytasz??? 19.05.14, 10:11 Tlumaczy Ci kolega grzecznie, jak chlopu w rowie oczywiste oczywistosci. Mnie to az boli. Abstrahujac od faktu, ze logika mowi iz cos z autem ktore tam badania nie moze przejsc jest mocno nie halo i nawet zakladajac, ze zalatwisz tabice z niemiec (JAK??? chetnie sie dowiem przez ciekawosc), to co powiesz jak jednak w czasie dorki przez CH do granicy spotkasz patrol tamtejszej drogowki? Ale wracajac do tematu postu... Skoro wiesz lepiej to po CH! pytasz??? Jezdz , kup, przywiex i ciesz sie interesem zycia i super samochodem - w czym problem???? Link Zgłoś
jureek Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 13:47 galtomone napisał: > Abstrahujac od faktu, ze logika mowi iz cos z autem ktore tam badania nie moze > przejsc jest mocno nie halo i Dlaczego ma być nie hallo? Wiadomo, że koszty naprawy (szczególnie robocizny) są na zachodzie wyższe niż u nas. Po co na siłę przygotowywać samochód do badania technicznego jeszcze w Szwajcarii, jeśli można to dużo taniej zrobić w Polsce? Jeżeli sprzedawca uczciwie mi powie, co jest w samochodzie do zrobienia, to co tu jest nie halo? Aż tak przyzwyczailiśmy się do życia w kraju, gdzie każdy chce nas zrobić w chuja, że wszędzie węszymy jakiś podstęp? Link Zgłoś
galtomone Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 14:08 Ot chocby po to by moglo legalnie jechac po drogach CH. W rozwiazaniu proponowanym przez autora jakos mi sie nie wydaje, by ten fragment podrozy byl w 100% legalny. Poza tym, przychodzi mi do glowy, ze powodem odrzucenia moga byc problemy z jakoscia spalin, wycieki, niesprawne zawieszenie, hamulce, itp. Moze i tansze to w naprawie u nas niz tam (ba , na pewno tansze) tyle, ze ja wolabym sciagac sobie z zachodu auto w lepeszym stanie niz to co moge kupic tu a nie tylko tansze. Ale to oczywiscie moje subiektywne zdanie. Mam tylko takie dziwne przeczucie, ze jak tam nie przechodzi (na przyklad) badania spalin to u nas mu nikt nowego katalizatora nie zalozy.... pieczatka w dowodzie wystarczy. Szczegolnie w sytuacji gdy auto jest sporwadzane bo jest tanie, a jest tanie bo jest nie sprawne. Bo przeciez sprawne auta nie maja problemow z badaniem. Link Zgłoś
samspade Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 14:32 Ale tu jest jakis walek. Mowa jest o samochodzie bez badan technicznych. O samichodzie, ktory powinien przyjechac na lawecie. Zamiast tego mamy dyskusje jak przyjechac z omijaniem prawa itp. Link Zgłoś
jachay Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 14:56 Samspade, skocz cztery posty do góry i przeczytaj, tylko ze zrozumieniem. Link Zgłoś
samspade Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:19 To ile kosztuje ten przeglad, ze stoi na przeszkodzie. Link Zgłoś
jachay Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:25 Co za różnica ile? Ja go nie potrzebuję, niepotrzebnie wydane pieniądze. Link Zgłoś
galtomone Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 17:20 A do jazdy po CH go przypadkiem nie potrzebujesz? Link Zgłoś
jureek Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 14:59 samspade napisał: > Ale tu jest jakis walek. Mowa jest o samochodzie bez badan technicznych. O sami > chodzie, ktory powinien przyjechac na lawecie. Zamiast tego mamy dyskusje jak p > rzyjechac z omijaniem prawa itp. Nie ma badań technicznych, bo właścicielowi nie opłacało się przed planowaną sprzedażą ich wykonywać. W Niemczech jest to normalna praktyka, a nie żaden wałek. Po to między innymi są właśnie żółte tablice na pięć dni, żebyś nie musiał na lawecie jechać do stacji diagnostycznej tylko legalnie na własnych kołach bez żadnego omijania prawa. Ktoś kupił sobie nowy samochód, w starym zbliżał się termin badań, ale nie zawraca sobie tym głowy, tylko wymeldowuje auto (po co ma płacić podatek drogowy i ubezpieczenie za auto, którym nie jeździ), stawia sobie na podwórku, a jak trafi się kupiec, to niech on się zajmie badaniami technicznymi. Żaden wałek, normalna sprawa. Link Zgłoś
samspade Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:23 Dla mnie troche to dziwne. wywozić ze szwajcarii samochód bez przeglądu na niemieckich tablicach. Link Zgłoś
jureek Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:27 samspade napisał: > Dla mnie troche to dziwne. wywozić ze szwajcarii samochód bez przeglądu na niem > ieckich tablicach. Dziwne to pojęcie względne. Mnie np. niedawno ktoś nazwał dziwakiem, bo gdy podróżuję pociągiem, to wolę jechać z przesiadkami, niż całą drogę jednym pociągiem. Ale czy to znaczy, że jeśli jadę z Frankfurtu do Opola z przesiadkami w Marburgu, Kassel, Halle, Lipsku, Dreźnie i Wrocławiu, to musi być w tym jakiś wałek? Link Zgłoś
jachay Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:30 Wałkiem jest pewnie Europa Special za 29 Euro, zamiast regularnego 500 PLN. :-) jureek napisał: > samspade napisał: > > > Dla mnie troche to dziwne. wywozić ze szwajcarii samochód bez przeglądu n > a niem > > ieckich tablicach. > > Dziwne to pojęcie względne. Mnie np. niedawno ktoś nazwał dziwakiem, bo gdy pod > różuję pociągiem, to wolę jechać z przesiadkami, niż całą drogę jednym pociągie > m. Ale czy to znaczy, że jeśli jadę z Frankfurtu do Opola z przesiadkami w Marb > urgu, Kassel, Halle, Lipsku, Dreźnie i Wrocławiu, to musi być w tym jakiś wałek > ? Link Zgłoś
jureek Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:50 jachay napisał: > Wałkiem jest pewnie Europa Special za 29 Euro, zamiast regularnego 500 PLN. :-) Tu akurat miałem bilet weekendowy za 44 euro (za to na 5 osób, jechaliśmy w trójkę). A do tego rower, na który nie ma miejsca w ICE, a w lokalnych pociągach zawsze miejsce się znajdzie. Wałek jak cholera, bo zamiast płacić za tramwaj czy autobus przy zwiedzaniu miast przesiadkowych wsiadałem sobie na rower :) Link Zgłoś
samspade Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 16:45 to troszeczkę inna sytuacja. jadąc z przesiadkami nie łamiesz prawa. manewr z żółtymi tablicami nie jest legalny. Dla mnie dziwne. Po co kombiniwac i ryzykowac dodatkowe koszty? Link Zgłoś
jureek Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 18:01 samspade napisał: > to troszeczkę inna sytuacja. jadąc z przesiadkami nie łamiesz prawa. manewr z ż > ółtymi tablicami nie jest legalny. Dla mnie dziwne. Po co kombiniwac i ryzykow > ac dodatkowe koszty? W tym podwątku rozmawiamy o tym, że sama sprzedaż samochodu bez badań technicznych jest podejrzana. Nie jest to jednak nic nielegalnego. Co sprzedawcę obchodzi, jak kupujący przetransportuje sobie kupiony samochód do Polski? Ryzyko ponosi kupujący i jeśli sobie policzył, że jest ono niższe niż korzyść z nierobienia w Szwajcarii przeglądu technicznego, to jego sprawa. Link Zgłoś
galtomone Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 18:08 jureek napisał: > W tym podwątku rozmawiamy o tym, że sama sprzedaż samochodu bez badań techniczn > ych jest podejrzana. Nie jest to jednak nic nielegalnego. Co sprzedawcę obchodz > i, jak kupujący przetransportuje sobie kupiony samochód do Polski? Ryzyko ponos > i kupujący i jeśli sobie policzył, że jest ono niższe niż korzyść z nierobienia > w Szwajcarii przeglądu technicznego, to jego sprawa. W tym zakresie 100% racji. A w zakresie legalnosci importu, to zolte tablice mozna sobie wcisnac. > Link Zgłoś
jachay Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 15:27 Dziwny to jest "ten świat", żyjemy w Europie, zjednoczonej lub stowarzyszonej. samspade napisał: > Dla mnie troche to dziwne. wywozić ze szwajcarii samochód bez przeglądu na niem > ieckich tablicach. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Po ch! pytasz??? 19.05.14, 18:03 jureek napisał: > samspade napisał: > > > Ale tu jest jakis walek. Mowa jest o samochodzie bez badan technicznych. > O sami > > chodzie, ktory powinien przyjechac na lawecie. Zamiast tego mamy dyskusje > jak p > > rzyjechac z omijaniem prawa itp. > > Nie ma badań technicznych, bo właścicielowi nie opłacało się przed planowaną sp > rzedażą ich wykonywać. W Niemczech jest to normalna praktyka, a nie żaden wałek > . Po to między innymi są właśnie żółte tablice na pięć dni, żebyś nie musiał na > lawecie jechać do stacji diagnostycznej tylko legalnie na własnych kołach bez > żadnego omijania prawa. Ktoś kupił sobie nowy samochód, w starym zbliżał się te > rmin badań, ale nie zawraca sobie tym głowy, tylko wymeldowuje auto (po co ma p > łacić podatek drogowy i ubezpieczenie za auto, którym nie jeździ), stawia sobie > na podwórku, a jak trafi się kupiec, to niech on się zajmie badaniami technicz > nymi. Żaden wałek, normalna sprawa. Zasadniczo masz caje, ale.... ale jest takie, ze jest cos takiego jak specyfika rynku. Szwajcar kupuje nowe (faktyczne lub uzywane) i nie zostawia sobie trupa tylko daje go w rozliczeniu. Wiec jesli kupuje nowe i nadal ma trupa to dlatego, ze nie chciano go w rozliczeniu wiec byl trupem. Zaden szanujacy sie serwis nie sprzedaje aut bez MFK, takie widzi sie przede wszystkim u Turkow, ktorzy przewaznie sprzedaja auta na eksport i wtedy MFK i tak nie ma znaczenia. Link Zgłoś
crannmer Zlap sie za wlasny nos, Jachay 18.05.14, 13:56 jachay napisał: > Nie wypowiadaj się na tematy których nie masz pojęcia. To dotyczy też MFK w Szw > ajcarii. Zlap sie najpierw za wlasny nos, bo wypowiedz Kontika jest poprawna. Natomiast ten cytowany bez podania zrodla tekst sam sobie przeczy. Faktem jest, ze nie wolno uzywac niemieckich tablic tymczasowych do sprowadzania pojazdow z zagranicy do Niemiec (za czym rowniez do przeprowadzania pojazdow z zagranicy do innej zagranicy za pominieciem Niemiec). Albowiem to by (jak w poprawnym fragmencie cytowanego artykulu) bylo aktem zdalnej rejestracji na terenie obcego panstwa, do czego urzad niemiecki wystawiajacy dokument nie jest kompetentny. Ergo jak taki zostanie w Niemczech zatrzymany i zostanie udowodnione, ze na tych tablicach wwiozl samochod do Niemiec z zagranicy, to bedzie traktowany jak jazda bez rejestracji. Czyli mandat rzedu 50..70 euro. Natomiast explicite dopuszczalny jest wywoz samochodow z Niemiec za granice do panstw uznajacych niemieckie tablice tymczasowe. Do tych panstw nalezy Polska. Link Zgłoś
jachay Re: Zlap sie za wlasny nos, Jachay 18.05.14, 14:09 Kurzzeitkennzeichen można kupić w Zgorzelcu, po polskiej stronie, bez auta. Link Zgłoś
crannmer Re: Zlap sie za wlasny nos, Jachay 18.05.14, 21:26 jachay napisał: > Kurzzeitkennzeichen można kupić w Zgorzelcu, po polskiej stronie, bez auta. Pomijajac fakt, ze to nie ma zadnego zwiazku z tematem dopuszczalnosci lub niedopuszczalnosci rejestracji poza terenem panstwa wydajacego dokument, pytanie: Tablice mozna wyrobic. Ale czy wraz z tablicami dostajesz blankiet niemieckiego tymczasowego dowodu rejestracyjnego? A jesli nie, to co tym postem chciales nam udowodnic? Link Zgłoś
qqbek A jeżeli rejestrację taką uważać... 18.05.14, 14:12 ...za rejestrację do celów wykonania jazdy testowej na terenie Niemiec? Sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak starasz się to zasugerować. No i pozostaje kwestia praktyki - sporo osób tak robi i nie napotyka na żadne problemy ze strony władz w Niemczech. Link Zgłoś
jachay Re: A jeżeli rejestrację taką uważać... 18.05.14, 14:16 Nic nie sugerowałem, chcę się dowiedzieć czy ktoś już tak przywiózł auto ze Szwajcarii, i tylko tyle. W poniedziałek zadzwonię do Zollamtu w Szwajcarii i Niemczech i będę wiedział wszystko. Deszczowe popołudnie w niedzielę skłoniło mnie do zadania pytania na forum, sam jestem sobie winien ;-). Link Zgłoś
qqbek Re: A jeżeli rejestrację taką uważać... 18.05.14, 14:19 jachay napisał: > Nic nie sugerowałem, chcę się dowiedzieć czy ktoś już tak przywiózł auto ze Szw > ajcarii, i tylko tyle. W poniedziałek zadzwonię do Zollamtu w Szwajcarii i Niem > czech i będę wiedział wszystko. > Deszczowe popołudnie w niedzielę skłoniło mnie do zadania pytania na forum, sam > jestem sobie winien ;-). Powiem tyle - sam tego nie robiłem, ale spotykam (z racji wykonywanej pracy) po kilka osób miesięcznie, które taką operację przeprowadzili bez problemów. Nie wiem, jak wszystko wygląda od strony formalnoprawnej (może rzeczywiście jest tak, jak twierdzi cranmer i rejestracja taka nie będzie uznana w Niemczech w razie kontroli - ale o to pytałbym Kfz-zullasungsstelle wydającą tablice krótkoterminowe a nie urząd celny), znam stan faktyczny. Link Zgłoś
jachay Re: A jeżeli rejestrację taką uważać... 18.05.14, 14:35 Zadzwoniłem do firmy, która sprzedaje "żółte" tablice w Polsce. Mają stałych klientów, którzy sprowadzają auta ze Szwajcarii. Przykręcają je na miejscu i jadą do Polski. Po drodze pewno je clą na granicy CH-D. Jak już wrócę zdam relację z wyprawy. Link Zgłoś
nazimno To wyglada na gre z luka i naiwnoscia. 18.05.14, 14:36 Oraz na liczenie na szczescie po drodze. W razie wpadki / kontroli (glownie Zollamt, moze on byc grozniejszy niz policja), jadacy ma przechlapane. Definitywnie. Link Zgłoś
qqbek Re: To wyglada na gre z luka i naiwnoscia. 18.05.14, 15:27 nazimno napisał: > Oraz na liczenie na szczescie po drodze. Ale dlaczego? > W razie wpadki / kontroli (glownie Zollamt, moze on byc grozniejszy niz policja > ), > jadacy ma przechlapane. Dlaczego? Po raz kolejny - dlaczego ma mieć przechlapane, skoro przed rejestracją pojazdu wniesie już wszelkie wymagane prawem niemieckim i wspólnotowym opłaty wwozowe, na co będzie miał pokwitowanie? > Definitywnie. Definitywnie to najlepiej nie wypowiadać się, jeżeli nie ma się wiedzy w danym temacie. Albo przynajmniej potrafić przyznać się do błędu. Link Zgłoś
nazimno Re: To wyglada na gre z luka i naiwnoscia. 18.05.14, 16:08 Z samej zasady. Rzecz polega na triku z reeksportem. Miejscem docelowym jest bowiem Polska, a nie Niemcy. A kto jest osoba sprowadzajaca? Polak z Polski czy Polak zyjacy w Niemczech? Przy okazji zapytam w firmie jak to wyglada od strony procedury szczegolowej. Mamy spedytora, ktory nas obsluguje w formalnosciach celnych. Link Zgłoś
nazimno Re: To wyglada na gre z luka i naiwnoscia. 18.05.14, 16:24 Formalnie opisano import do Niemiec tu: www.adac.de/infotestrat/fahrzeugkauf-und-verkauf/import-export/Import_EFTA-Staaten/default.aspx?prevPageNFB=1 Istnieje pewna hipoteza. Ja sobie to wyjasnie. Link Zgłoś
qqbek W cytowanym artykule jak wół... 18.05.14, 17:15 ...piszą, że zgłoszenia celnego MUSISZ dokonać w pierwszym napotkanym po drodze urzędzie celnym na terenie UE. Możesz też, lecz nie musisz, dokonać też opłat. 19% to, zdawałoby się, dużo. Ale jak auto ma duży silnik i udało się je tobie kupić tanio w Szwajcarii... to dużo taniej wyjdzie zapłacić 19% w Niemczech niż pozornie te same 19% w Polsce (bo chytry, w tym wypadku polski minister finansów, dwa razy traci). Link Zgłoś
jachay Re: W cytowanym artykule jak wół... 18.05.14, 17:26 23% i to od wartości, cła i kosztów transportu razem liczonych. Link Zgłoś
crannmer Re: A jeżeli rejestrację taką uważać... 18.05.14, 19:27 qqbek napisał: > ...za rejestrację do celów wykonania jazdy testowej na terenie Niemiec? Nie ma znaczenia, do jakich celow ta rejestracja nastepuje. Znaczenie ma, gdzie znajduje sie pojazd w chwil rejestracji. > Sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak starasz się to zasugerować. Sprawa jest jednoznaczna: rejestracje tymczasowe jednego panstwa nie upowazniaja do rejestracji pojazdu znajdujacego sie podczas tejze rejestracji na terenie innego panstwa. Jednoznacznosc podkreslaja odpowiednie wyroki: www.verkehrslexikon.de/Texte/EURotKZ02.php W tym ustepie prawodawstwo poszczegolnych panstw pokrywa sie z duchem Konwencji Wiedenskiej: "Diese Regelung geht offensichtlich von einer Zulassungshoheit des jeweiligen Staates aus, in dem das Fahrzeug in den Verkehr gebracht wird. Eine andere Auslegung des Art. 35 des Übereinkommens hätte zur Folge, dass Behörden eines jeden Vertragsstaates in den jeweils anderen Staaten Kfz-Zulassungen vornehmen könnten. Dies ist ersichtlich nicht gewollt." (cytat z powyzszego linku) Przeczytaj cale uzasadnienie wyroku. Jest dobrze uzasadnione i logiczne. > No i pozostaje kwestia praktyki - sporo osób tak robi i nie napotyka na żadne p > roblemy ze strony władz w Niemczech. Nieznajomosc przepisow posrod strozow prawa nie jest ograniczona do Polski. Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:50 I jeszcze coś o MFK: Ist die periodische Fahrzeugprüfung bei Einlösung des Fahrzeuges fällig, erhalten Sie das entsprechende Prüfungsaufgebot automatisch per Post zugestellt. Ist das Fahrzeug älter als 10 Jahre und die Fahrzeugprüfung ist seit mehr als 6 Monaten fällig, so erfolgt das Prüfungsaufgebot umgehend. Po 10 roku od rejestracji auto w Szwajcarii ma dwa lata ważny przegląd. Jednak chcąc go wywieźć za granicę badanie nie może być starsze jak 6 miesięcy. I to jest właśnie "ab Platz". Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:03 Ile MFK przeszedles w swoim zyciu? Cos wiesz na ten temat poza pokazaniem, ze potrafisz wkleic tekst do watku? Link Zgłoś
nazimno Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:32 Faktycznie - uszczegolowienie.... ....formalnosci. Link Zgłoś
nazimno Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:14 To jakis przekret. Nie znam takiego przypadku. Link Zgłoś
koza_oddam Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 12:38 A ja znam. Często cli się w D zamiast w PL bo opłaty mniejsze, wtedy masz niemieckie blachy i do PL już jako wewnątrz UE Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:06 Clo = rejestracja (nawet tymczasowa)??? Link Zgłoś
koza_oddam Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:22 Nie znam szczegółów, ale mam znajomego handlarza który ciągnie auta z CH właśnie przez Rzeszę i trafiają do nas na niemieckich blaszkach właśnie - i twierdzi że mniejsze są opłaty - ma większy zysk. Podobnie jak z autami zza oceanu - wyładowuje się w Hamburgu, tam płaci podatki i w PL tego się już nie robi - też wychodzi taniej Link Zgłoś
nazimno Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:27 Wariant z niemieckim "slupem"? A slup odsprzedaje dalej... Link Zgłoś
qqbek Bredzisz. 18.05.14, 13:52 nazimno napisał: > Wariant z niemieckim "slupem"? Bredzisz. Rejestrujesz w Niemczech na siebie (żółte/czerwone tablice i różowy, krótkoterminowy dowód rejestracyjny) a nie na słupa. W dowodzie rejestracyjnym wpiszą nawet twój polski adres. Wykupujesz ubezpieczenie i jedziesz do Polski na kołach. Cała filozofia. > A slup odsprzedaje dalej... Po jasny gwint? Ty kupujesz w Szwajcarii, ty clisz w Niemczech, ty rejestrujesz w Niemczech, ty zgłaszasz w PL (tylko do standardowych dokumentów trzeba jeszcze deklaracje celną przetłumaczyć) i na siebie rejestrujesz. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Bredzisz. 18.05.14, 13:57 Jedno pytanie.. pomiedzy "kupujesz w Szwajcarii" a "clisz w Niemczech" oraz "rejestrujesz w Niemczech" sa jeszcze przejazdy... Na kolach nie mozna jechac bo brak rejestracji, laweta kosztuje.. wiec gdzie tu ta oszczednosc? (przy zalozeniu, ze dzialamy zgodnie z przepisami) Link Zgłoś
qqbek Re: Bredzisz. 18.05.14, 14:03 kontik_71 napisał: > Jedno pytanie.. pomiedzy "kupujesz w Szwajcarii" a "clisz w Niemczech" oraz "re > jestrujesz w Niemczech" sa jeszcze przejazdy... Na kolach nie mozna jechac bo b > rak rejestracji, laweta kosztuje.. wiec gdzie tu ta oszczednosc? (przy zalozeni > u, ze dzialamy zgodnie z przepisami) Jeżeli jest tak jak pisze autor (auto ma ponad 10 lat i jeszcze ważny w obrębie Szwajcarii przegląd - ale starszy niż 6 miesięcy, więc nieważny za granicą w wypadku eksportu pojazdu - to problemu nie widzę). Niemcy nie wymagają ważnego przeglądu do krótkoterminowej (do jazdy testowej/eksportowej) rejestracji pojazdu - za sprawność pojazdu odpowiada jego właściciel w razie czego. W Polsce w razie czego pod uwagę brane jest dopuszczenie pojazdu do ruchu w Niemczech (a samochód dopuszczony jest przecież i zarejestrowany). Link Zgłoś
nazimno Re: Bredzisz. 18.05.14, 14:29 www.strassenverkehrsamt.de/kfz-zulassung-kurzzeitkennzeichen Für die Anmeldung eines Kurzzeitkennzeichens bei einer Zulassungsstelle werden folgende Unterlagen benötigt: - eVB-Nummer (Deckungskarte Ihrer Versicherung) - Personalausweis oder Reisepass mit Meldebescheinigung = bei Firmen die Gewerbeanmeldung bzw. einen Handelsregisterauszug evtl. eine Vollmacht, wenn Sie im Auftrag handeln Weitere Informationen zu den Unterlagen erhalten sie in unserer Rubrik: KFZ-Formalitäten Ktos kogos robi w konia. Jak sie strona niemiecka zorientuje, bedzie konieczny niezly papuga. Umowa kupna-sprzedazy jest ze strona szwajcarska, chyba, ze ta tez jest science fiction. Poniewaz Szwajcaria nie jest w UE omijany jest niemiecki Urzad Celny oraz Finanzamt. Ladny pasztet. Link Zgłoś
jachay Re: Bredzisz. 18.05.14, 14:45 Umowa to polski wymysł (wiem, że niezbędny), szczególnie w CH potrzebna jak wrzód na d....e. A cło i VAT płacimy w Zollamcie niemieckim. Może Niemcy przymykają oko kasując opłaty? Do wydania KZK potrzeba tylko Deckungskarty (do kupienia u każdego pośrednika ubezpieczeniowego) i DO lub Paszportu, I NIC WIĘCEJ. Link Zgłoś
qqbek Tak jak jachay pisze jest nazimno. 18.05.14, 15:25 Niestety. Auto rejestrujesz na polski dowód osobisty. Potrzebować będziesz jeszcze pokwitowania z Zollamt-u (potwierdzenie opłaty cła i podatku wwozowego) i polisy ubezpieczeniowej - którą kupisz u dowolnego pośrednika. I przykro mi, wbrew twojemu spiskowemu podejściu do sprawy, nie ma tu nic nadzwyczajnego, nie ma w tym żadnego przekrętu... to typowa praktyka :) Link Zgłoś
nazimno A 19.05.14, 08:34 Cytuje: Für die Anmeldung eines Kurzzeitkennzeichens bei einer Zulassungsstelle werden folgende Unterlagen benötigt: - eVB-Nummer (Deckungskarte Ihrer Versicherung) [b]- Personalausweis oder Reisepass mit Meldebescheinigung [/b] Zeby otrzymac zolte tablice wymagane jest poswiadczenie zameldowania w Niemczech. Wytlumacz wiec ten problem. Polak z Polski, nie mieszkajacy w (D) nie moze czegos takiego okazac. Link Zgłoś
qqbek B... i punto, finito. 19.05.14, 08:50 nazimno napisał: > Cytuje: > > Für die Anmeldung eines Kurzzeitkennzeichens bei einer Zulassungsstelle werd > en folgende Unterlagen benötigt: > > - eVB-Nummer (Deckungskarte Ihrer Versicherung) > [b]- Personalausweis oder Reisepass mit Meldebescheinigung [/b] > > Zeby otrzymac zolte tablice wymagane jest poswiadczenie zameldowania w Niemc > zech. > > Wytlumacz wiec ten problem. > > Polak z Polski, nie mieszkajacy w (D) nie moze czegos takiego okazac. > A czy Polak niemieszkający w D może być zameldowany w PL? Bo widziałem dziesiątki (jeśli nie setki) krótkoterminowych dowodów rejestracyjnych, wydanych do żółtych tablic obywatelom polskim, zameldowanym w Polsce (i tylko i wyłącznie w Polsce). Może to Ty nie do końca rozumiesz, że liczy się zameldowanie na terenie UE i odnotowanie tego faktu w dokumencie potwierdzającym tożsamość, a nie niemiecki meldunek i zaświadczenie o nim. Z resztą chodzi o to, żeby zarówno adres jak i tożsamość osoby były potwierdzone urzędowo. W wypadku dowodu osobistego wymogu przedstawienia zaświadczenia o zameldowaniu przecież nie ma!!! Czy chcesz brnąć dalej w tą bzdetną dyskusję, w której nie masz za grosz racji, czy też masz już dość? Link Zgłoś
nazimno A to to pies??? 19.05.14, 10:23 Cytuje: Voraussetzungen Zuteilungsvoraussetzungen ab 01.11.2012 Ab dem 01.11.2012 können Kurzzeitkennzeichen nur noch bei der für den Wohnsitz bzw. Firmensitz des Antragstellers zuständigen Zulassungsbehörde beantragt werden Link Zgłoś
qqbek Nie, kufa, WYDRA! 19.05.14, 10:30 nazimno napisał: > Cytuje: > > Voraussetzungen > Zuteilungsvoraussetzungen ab 01.11.2012 > > > Ab dem 01.11.2012 können Kurzzeitkennzeichen nur noch bei der für den Wohnsitz > bzw. Firmensitz des Antragstellers zuständigen Zulassungsbehörde beantragt werd > en Kończ waszmość, wstydu sobie oszczędź (cytat za tą stroną): "Ausländer ohne Wohnsitz in der Bundesrepublik Deutschland haben die Möglichkeit ein Ausfuhrkennzeichen in dem Zulassungsbezirk zu erhalten, in dem sie sich aufhalten. Eine persönliche Vorsprache ist zwingend erforderlich. Die Meldebescheinigung (nicht älter als 1 Monat) des ausländischen Wohnortes oder des Konsulates ist vorzulegen." Wydra, do kufy nędzy wydra a nie pies! Link Zgłoś
nazimno Niemniej jednak: 19.05.14, 10:44 Die Meldebescheinigung (nicht älter als 1 Monat) des ausländischen Wohnortes oder des Konsulates ist vorzulegen. ◦Besteht bei ausländischen Firmen kein Wohnort, kein Sitz, keine Niederlassung oder keine Dienststelle ist der Wohnort des Empfangsberechtigten zuständig. Ein entsprechender Nachweis aus dem ausländischen Gewerberegister (ggf. mit Übersetzung) ist vorzulegen. PS To sa nowe regulacje, od 01.11.2012. Jest wiele NOWYCH szczegolow i interpretacji. Niektore z nich dotycza tablic czerwonych i czasem w tekstach te sprawy sa niejednoznacznie podane albo nieaktualne. Czym innym sa tablice wywozowe (czerwone), a czym innym tablice zolte. Zadzwonie sobie do Zollamtu i Zulassungsbehörde, bo qqbek nie jest zadnym urzedem. I kropkowac mozesz sobie, ile chcesz. Wyjasnie to sobie po prostu u zrodla. Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Nie, kufa, WYDRA! 19.05.14, 11:41 Hallo debilku mieszkajacy w D już nie pierwszy raz podajesz jakieś linki w niemieckim języku, której to treści zawartej w tym linku sam nie rozumiesz. Zamiast wprowadzać forumwiczow w błędy twoimi bzdurnymi wypowiedziami, popros kolegów w pracy, aby przed podaniem jakichkolwiek linkow wytłumaczyli tobie o co chodzi w tych linkach bo uważam że nie wprowadzasz w błąd celowo kpiac sobie z nas (jak to często tu piszesz) tylko z niezrozumienia tekstu w języku niemieckim. Poprosi kogoś aby przetłumaczył tobie dalsza częstego linki który tu podajesz,chodzi o tekst podany przez kolegę formowicza gg Link Zgłoś
nazimno Tak czy inaczej ja sobie to wyjasnie. 19.05.14, 10:31 Bo zbyt wiele niescislosci tu wystepuje. To, ze kropkujesz problem tak definitywnie, jeszcze nic nie znaczy. Link Zgłoś
crannmer Re: B... i punto, finito. 19.05.14, 12:32 qqbek napisał: > Czy chcesz brnąć dalej w tą bzdetną dyskusję, w której nie masz za grosz racji, > czy też masz już dość? Ze Ci sie jeszcze z nim chce... Ja odpuscilem sobie trwale wdawanie sie w dyskusje z tym osobnikiem. I zycie zrobilo sie piekniejsze. Link Zgłoś
qqbek Cranmer (tutaj!, tutaj! - gdybyś nie widział) 19.05.14, 18:02 crannmer napisał: > Ze Ci sie jeszcze z nim chce... > Ja odpuscilem sobie trwale wdawanie sie w dyskusje z tym osobnikiem. I zycie zr > obilo sie piekniejsze. > Ciebie mogę szanować, zwłaszcza za rozległą wiedzę dotyczącą technicznych aspektów motoryzacji. Nazimno zaś cieszył się moją sympatią zawsze i to, że brnie w temat jak niemieckie dywizje pancerne w radziecką "rasputitsę", trochę mnie smuci. Ale "rzeźby w brązie" nikomu zabraniać nie zamierzam. Kilka razy mi samemu tutaj zdarzyło się bronić niesłusznych racji... tyle, że najczęściej mniej czasu zajmowała mi przytomna refleksja. Może przepracowany (albo wprost odwrotnie - od szewskiego poniedziałku zaczyna)? Nie wiem. Na mój gust ostro nie w formie i tak to zostawmy :) Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Cranmer (tutaj!, tutaj! - gdybyś nie widział) 19.05.14, 18:42 hallo koledzy Jeszcze nie tak dawno jeep napisal ze lubi nazimno , bo on to krotko i zwiezle na temat . To jest juz przeszlosc ,bo widze, ze nazimno nie potrafi przyznac sie do bledu , jak prawdziwy forumowicz , tylko obraza i brnie dalej . Tu sam podal link twierdzac ze : "Zeby otrzymac zolte tablice wymagane jest poswiadczenie zameldowania w Niemczech. " A okazuje sie ze w tym samym linku tylko trzeba czytac ciut dalej napisano : "Ausländer ohne Wohnsitz in der Bundesrepublik Deutschland haben die Möglichkeit ein Ausfuhrkennzeichen in dem Zulassungsbezirk zu erhalten, in dem sie sich aufhalten. Eine persönliche Vorsprache ist zwingend erforderlich. Die Meldebescheinigung (nicht älter als 1 Monat) des ausländischen Wohnortes oder des Konsulates ist vorzulegen." Wiele razy prosilem nazimno , aby doczytal to co podaje w linkach i od tej pory zaczol mnie wyzywac za kazdym razem gdy wykazuje jemu jego bledy . Link Zgłoś
crannmer Re: Cranmer (tutaj!, tutaj! - gdybyś nie widział) 19.05.14, 19:40 qqbek napisał: > Ale "rzeźby w brązie" nikomu zabraniać nie zamierzam. Tylko tego nawet rzezbieniem w g... nazwac nie mozna. Na przemian albo linkuje teksty obalajace jego wlasne tezy, albo obraza rozmowcow i wszystkich dookola. Kompletnie impregnowany na argumenty. Przeciwnikow pokonuje przez zmeczenie i zanudzenie. Niech meczy i nudzi innych. Link Zgłoś
nazimno nigdy nie wyjdziesz z roli nudnego belfra 19.05.14, 19:52 A juz sadzilem, ze terapia pomogla. Niestety, Twoja impregnacja jest nie do zdarcia. Niepokonany crannmer na polu zwyciezcow zasluguje na pomnik. (z brazu - oczywiscie) Link Zgłoś
jachay Re: A 19.05.14, 10:50 UWAGA! Po rozmowie z urzędniczką Zollamtu w Szwajcarii już jest wszystko jasne. Samochód ma być UBEZPIECZONY OC i wtedy można nim przejechać granicę. Numery mogą być z Niemiec. Tym sposobem zakończyliśmy, mam nadzieję dyskusję. www.ezv.admin.ch/dienstleistungen/04051/index.html?webgrab_path=aHR0cDovL3d3dy5hZmQuYWRtaW4uY2gvcHVibGljZGIvbmV3ZGIvZDEyMS9rYXJ0ZW4vLi4vZGV0YWlsLnBocD9pZD0xNTM%3D&lang=de Telefon Link Zgłoś
nazimno A co do tego ma "wsparcie", cholera, co? 19.05.14, 11:01 A jakie koszty poniesiesz, gdy uwierzysz w to, w co nie powinienes uwierzyc? Jesli znasz jezyk, sam sobie telefonuj. qqbek nie zwroci Ci kosztow w razie czego. I tyle. Link Zgłoś
qqbek Re: A co do tego ma "wsparcie", cholera, co? 19.05.14, 11:04 nazimno napisał: > A jakie koszty poniesiesz, gdy uwierzysz w to, w co nie powinienes uwierzyc? > Jesli znasz jezyk, sam sobie telefonuj. > qqbek nie zwroci Ci kosztow w razie czego. > > I tyle. Tylko Ty twierdziłeś, że to niemożliwe. Link Zgłoś
jachay Re: A co do tego ma "wsparcie", cholera, co? 19.05.14, 11:18 Ja już rozmawiałem z celniczką z Thayngen. Numer telefonu i linka podałem dla tych, którzy chcą sprawdzić sami. nazimno napisał: > A jakie koszty poniesiesz, gdy uwierzysz w to, w co nie powinienes uwierzyc? > Jesli znasz jezyk, sam sobie telefonuj. > qqbek nie zwroci Ci kosztow w razie czego. > > I tyle. > > > > Link Zgłoś
nazimno Na dowod, ze sprawa nie jest jednoznaczna: 19.05.14, 11:28 Tutaj na przyklad: www.zollernalbkreis.de/,Lde/Startseite/Verwaltung/Kurzzeitkennzeichen.html Znajduje sie uwaga: Grundsätzlich gilt: Die Zuteilung eines Kurzzeitkennzeichens ist ein nationaler Verwaltungsakt und kann daher nur für Fahrzeuge gelten, die sich zum Zeitpunkt der Zuteilung in Deutschland befanden. Die Anbringung eines Kurzzeitkennzeichens an ein Fahrzeug im Ausland, um dieses damit z. B. nach Deutschland zu überführen, ist nicht zulässig! Czyli takich zoltych tablic nie mozesz zainstalowac w pojezdzie na terenie Szwajcarii i pojechac na nich do Niemiec. Ciekawostaka jest to, ze na roznych stronach roznych urzedow znajduja sie niekonsekwentne informacje na ten temat. Link Zgłoś
jachay Re: Na dowod, ze sprawa nie jest jednoznaczna: 19.05.14, 11:36 Beachten Sie aber, dass dies keine rechtsverbindliche Auskunft sein kann und darf To też z "twojej" strony. Link Zgłoś
nazimno To jeszcze jedno ostrzezenie, aby nie wierzyc 19.05.14, 11:45 slepo we wszystko. Same urzedy moga miec roznie poinformowanych urzedasow. Wiec to nie ja wprowadzam Cie w blad, a jedynie ostrzegam, aby nie wierzyc roznym qqbekom i pacankom. Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: To jeszcze jedno ostrzezenie, aby nie wierzyc 19.05.14, 12:28 hallo debilku mieszkajacy w D . To jak mam to zrozumiec ,ze urzednicy niemieccy to nie doinformowani debilki ??? To co to za panstwo w ktorym ty musisz mieszkac , ktore na jedne przepisy na roznie poinformowanych urzedasow ???? No , chyba ze znowu masz problemy ze zrozumieniem i poprostu byles w innyn urzedzie , nie zajmujacym sie tablicami rerestracyjnymi a np tablicami w parkach , czy jeszcze gdzie indziej . Zamilcz i przestan brnac dalej Link Zgłoś
nazimno Dopiero teraz bredzisz jak nachlany... 19.05.14, 12:31 Tak, na wielu stronach internetowych sa bledne informacje. I to do podkutej kozy z Pacanowa z zakutym lbem nie dociera. Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Dopiero teraz bredzisz jak nachlany... 19.05.14, 18:00 nazimno napisał: > Tak, na wielu stronach internetowych sa bledne informacje. > I to do podkutej kozy z Pacanowa z zakutym lbem nie dociera. Hallo debilku mieszkajacy w D Juz kiedys pisalem ze dla mnie jestes googlarzem i jebakiem teoretykiem . Dlatego wielokrotnie juz prosilem nie szukaj wiadomosci po roznach forach i organizacjach ktore oszukuja np. ADAC . Szukaj wiadomosci u zrodel "zolte tablice " Link Zgłoś
qqbek Re: Na dowod, ze sprawa nie jest jednoznaczna: 19.05.14, 12:26 nazimno napisał: > Tutaj na przyklad: > [link do przepisów nie mających zastosowania] > > Znajduje sie uwaga: > > Grundsätzlich gilt: > > Die Zuteilung eines Kurzzeitkennzeichens ist ein nationaler Verwaltungsakt und > kann daher nur für Fahrzeuge gelten, die sich zum Zeitpunkt der Zuteilung in De > utschland befanden. Die Anbringung eines Kurzzeitkennzeichens an ein Fahrzeug i > m Ausland, um dieses damit z. B. nach Deutschland zu überführen, ist nicht zulä > ssig! > > > Czyli takich zoltych tablic nie mozesz zainstalowac w pojezdzie na terenie Szwa > jcarii > i pojechac na nich do Niemiec. To się zgadza. > Ciekawostaka jest to, ze na roznych stronach roznych urzedow znajduja sie nieko > nsekwentne > informacje na ten temat. > > > > Samochód będzie, w chwili przytwierdzania tablic, na parkingu urzędu celnego w Niemczech a nie w Szwajcarii. Szwajcarię opuści na szwajcarskich (tak przynajmniej rozumiem tę sytuację - zapewne nie ja jedyny). Dlaczego uparcie od wczoraj rzeźbisz w brązie, miast przyznać, że nie masz racji? Link Zgłoś
jachay Re: Na dowod, ze sprawa nie jest jednoznaczna: 19.05.14, 12:43 Nie, nie, auto zjedzie ze Szwajcarii z niemieckimi tablicami KZK. Link Zgłoś
jachay Re: Czyli moze byc kicha. 19.05.14, 12:50 Sugerujesz, że jestem pechowcem? Wolę mieć pecha, niż być taką pijawką jak Ty. nazimno napisał: > Jesli bedziesz miec pecha. Link Zgłoś
nazimno Raczej powinienes podziekowac za ostrzezenie. 19.05.14, 13:04 Bo to moze bardzo drogo wypasc dla pechowca. Link Zgłoś
jachay Re: Raczej powinienes podziekowac za ostrzezenie. 19.05.14, 13:06 Zlewam Cię ciepłym moczem. Link Zgłoś
jureek Re: Raczej powinienes podziekowac za ostrzezenie. 19.05.14, 13:07 nazimno napisał: > Bo to moze bardzo drogo wypasc dla pechowca. Masz informacje jak drogo? Czy tak sobie tylko piszesz, żeby ładnie retorycznie wyglądało? Link Zgłoś
nazimno Sam mandat to niewiele. 19.05.14, 13:29 Jakies kilkadziesiat frankow/euro. Koszty lawety uderza w kieszen. Link Zgłoś
jureek Re: Sam mandat to niewiele. 19.05.14, 13:35 nazimno napisał: > Jakies kilkadziesiat frankow/euro. > > Koszty lawety uderza w kieszen. Czyli ile? Link Zgłoś
nazimno A to to juz sobie mozesz sam znalezc. 19.05.14, 13:40 Abbschleppdienst preis km PS Zalezy od wielu czynnikow. Za kilometr licza powyzej 1 Euro + czas + czynnosci. Link Zgłoś
nazimno Detalicznie tyle: 19.05.14, 13:50 www.abschleppservice-dortmund.de/preisliste.html Link Zgłoś
jureek Re: Detalicznie tyle: 19.05.14, 15:09 nazimno napisał: > www.abschleppservice-dortmund.de/preisliste.html Dortmund? Do Szwajcarii miałbym wzywać lawetę z Dortmundu? Gdzie Rzym, gdzie Krym? Link Zgłoś
nazimno Re: Detalicznie tyle: 19.05.14, 15:19 jureek, nie rznij... Chodzi o poziom cen tych uslug, a nie o jakis Dortmund. Link Zgłoś
jachay Re: Detalicznie tyle: 19.05.14, 15:37 Look: www.erento.com/mieten/fahrzeuge_fluggeraete/kastenwagen,_bus_lkw/abschleppwagen/7453971744.html nazimno napisał: > jureek, nie rznij... > > Chodzi o poziom cen tych uslug, a nie o jakis Dortmund. Link Zgłoś
nazimno nooo, juz zaczynamy szukac lawety.... 19.05.14, 15:56 A ja to cieplym.... /booooo ... mielismy jechac na zotych tablicach przeciez....buhaha/ Link Zgłoś
crannmer Zycze szczescia 19.05.14, 12:21 jachay napisał: > Ja już rozmawiałem z celniczką z Thayngen. Numer telefonu i linka podałem dla t > ych, którzy chcą sprawdzić sami. Zycze duzo szczescia, jak bedziesz w dyskusji o niemieckich przepisach z niemiecka policja i niemieckim sadem powolywac sie na telefoniczne informacje od szwajcarskiej celniczki. Jaki jest rzeczywisty stan prawa, podalem powyzej w postaci wyroku i uzasadnienia. Link Zgłoś
jachay Re: Zycze szczescia 19.05.14, 12:27 Zdarzenie z 2000 roku, wyrok z 2004. Teraz mamy 2014. Jak wjadę do Niemiec to już jestem w domu. Nie dziękuję za życzenia, żeby nie zapeszyć :-). Link Zgłoś
kontik_71 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 13:28 Moze faktycznie tak sie robi ale wydaje mi sie to dziwne i wyjatkowo skomplikowane (co tez zwieksza koszty). Cos mi tu ewidentnie smierdzi. Link Zgłoś
qqbek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 15:30 kontik_71 napisał: > Moze faktycznie tak sie robi ale wydaje mi sie to dziwne i wyjatkowo skomplikow > ane (co tez zwieksza koszty). Cos mi tu ewidentnie smierdzi. A jeżeli powiem, że niemieckie Zollamt-y bardziej wierzą nabywcom w kwoty zadeklarowanych cen, za które kupili pojazdy, podczas gdy polskie Izby Celne wolą tabele Eurotax-u? Nadal śmierdzi? Czy raczej pachnie państwem, które w przeciwieństwie do polskiego, nie pragnie wydymać obywatela na każdym kroku? Link Zgłoś
koza_oddam Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 16:10 Otóż to. Tam clisz od kwoty na umowie i tego nikt nie kwestionuje. U nas odwrotnie, państwo i jego urzędnicy uważają każdego za złodzieja który robi wałek i clisz od widzimisię celnika. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 16:48 koza_oddam napisał: > Otóż to. Tam clisz od kwoty na umowie i tego nikt nie kwestionuje. U nas odwrot > nie, państwo i jego urzędnicy uważają każdego za złodzieja który robi wałek i c > lisz od widzimisię celnika. i dobrze! bo ogólnie rzecz biorąc polski handlarz myśli tylko jakby tu kombinować, a to wartość zaniży by podatek mniejszy płacić, a to złoma odpicuje i sprzedaje jako igła, a Niemiec jak powie słowo to koniec kropka...tam jest większa kultura słowa i szacunek w handlu...miałem szczęście że trafiłem na uczciwego handlarza który sprowadził drogo ale dobre auto..jemu sie opłaciło i mnie też bo mam dobre auto...lepsze to niż dziadostwo byle taniej :) Link Zgłoś
crannmer Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 19:31 qqbek napisał: > Czy raczej pachnie państwem, które w przeciwieństwie do polskiego, nie pragnie > wydymać obywatela na każdym kroku? W tym wypadku to jest samoobrona panstwa wynikajaca z doswiadczenia wczesniejszego dymania panstwa przez obywateli. Wpisywanie zanizonych (i to najczesciej bezczelnie zanizonych) wartosci bylo bowiem regula, a nie wyjatkiem. Link Zgłoś
qqbek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 21:12 crannmer napisał: > W tym wypadku to jest samoobrona panstwa wynikajaca z doswiadczenia wczesniejsz > ego dymania panstwa przez obywateli. Wpisywanie zanizonych (i to najczesciej be > zczelnie zanizonych) wartosci bylo bowiem regula, a nie wyjatkiem. To też, po części, racja. Ale dymanie uczciwej mniejszości nie jest sposobem na załatwienie sprawy nieuczciwej części (jak wielka by ona nie była). A załatwianie spraw "na skróty" to leczenie syfa za pomocą pudru. W Niemczech mało kto wpisze zaniżoną cenę, bo wie, że urzędnik jak zechce (bo czasami mu się zechce) to sprawdzi u kolegi ze Szwajcarii, ile druga strona umowy wpisała w deklaracji. U nas urzędnik nic nie sprawdzi, bo po pierwsze nie chce mu się, po drugie nie zna języków obcych, bo po co? Link Zgłoś
samspade Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 09:13 Z tymi jezykami obcymi to fajnie napisales. Ciekawe w jakim jezyku obcym dogaduje sie Niemiec ze Szwajcarem. A tak z ciekawosci czy ktos wie jaki procent Szwajcarow nie mowi po niemiecku? Link Zgłoś
qqbek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 09:32 samspade napisał: > A tak z ciekawosci czy ktos wie jaki procent Szwajcarow nie mowi po niemiecku? Na południu w enklawach mówi się właściwie po włosku wyłącznie (język ojczysty dla jakichś 10% Szwajcarów), na zachodzie wyłącznie po francusku (jakieś 20% ludności), w Gryzonii zaś (to taki kanton na wschodzie) spora część ludzi mówi po retroromańsku (choć stanowią oni mniej niż 1% ludności Szwajcarii). Większość Szwajcarów zna choć "jako-tako" jeszcze przynajmniej jeden język używany w kraju, tak więc podejrzewam, że jakieś 85-90% komunikuje się jako-tako po niemiecku (choć - francuski, włoski i retroromański to ta sama rodzina języków, tak więc łatwiej osobie francuskojęzycznej nauczyć się włoskiego, niż niemieckiego). Link Zgłoś
kontik_71 Dotknales tematu, ktory wywoluje szok. 20.05.14, 13:39 Oficjalnie jednym z jezykow urzedowych jest niemiecki (pomijam inne oficjalne jezyki). Ale to tylko oficjalnie i na papierku. W rzeczywistosci jest tak, ze istnieja setki, jesli nie tysiace, dialektow, ktore czesto z niemieckim maja wspolne tylko korzenie w przeszlosci i niewiele wiecej. Szwajcarzy miedzy soba rozmawiaja w swoich dialektach i czasami maja problem ze zrozumieniem sie. Im ktos bardziej z gor, tym gorzej. Ogolnie Szwajcarzy nie lubia mowic w tzw "hoch Deutsch" bo sie przy tym mecza i stresuja a spora czesc zwyczajnie nie potrafi sie tak porozumiec. Oficjalny niemiecki jest uzywany tylko przy okazji puszczania wiadomosci w panstwowym radiu i TV oraz na dworcach i oczywiscie na pismie. Dialekty nie maja swoich zasad pisowni i nie stosuje sie ich w oficjalnych przekazach, ale pomiedzy mieszkancami sa chetnie uzywane pisane dialekty bo wlasnie, nie ma zasad wiec nie ma bledow i mozna pisac jak sie komu podoba :) Szwajcarskie programy nadawane w niemieckiej TV maja tlumaczenia na dole ekranu :) Link Zgłoś
galtomone Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 10:17 Kontener z Chin tez sie ciagnie do PL przez Hamburg bo taniej. Ale nie wyoibrazam sobei sytuacji, w ktorem mam pod pacha tablice tymczasowe z dowolnego panstwa (do tego jakies papiery? jakie? przez kogo wystawione? kto ubezpiecza taka jazde w zakresie OC?) - jade do drugiego panstwa, przykrecam je do auta, ktore nie ma w tymze panstwie prawa wjazdu na droge i jade bo mam tablice. Co z OC, kto zaplaci za szkody w razie wypadku i co powie lokalna policja w trakcie kontroli? Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 11:42 galtomone napisał: > Co z OC, kto zaplaci za szkody w razie wypadku i co powie lokalna policja w tra > kcie kontroli? Żeby dostać niemieckie żółte tablice musisz przedstawić tzw. deckungskartę, czyli poświadczenie wykupienia OC. Link Zgłoś
galtomone Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 12:13 No to jesli ubezpieczyciel da polise dla auta, ktore nie ma prawa do jezdzenia to polowa sukcesu. Nie znam prawa CH czy DE... ale na logike biorac, nie wiele by mnie jako policajanta interesowalo, na jakich tablicach jedzie auto zarejestrowane i ubezpieczone w CH, ktore nie ma prawa znalezc sie na publicznej drodze. A czy tymczasowe tablice beda z DE czy z Marsa to powinno byc bez znaczenia. Zakladam, ze auto przez CH - jesli warunkow zawartych wymogami prawa w CH nie spelnia - powinno przejechac na lawecie a jak sie znajdzie na terytorium DE to juz zupelnie osobna spraw ai problem Niemcow czy na takie rzeczy pozwalaja. Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 12:22 galtomone napisał: > No to jesli ubezpieczyciel da polise dla auta, ktore nie ma prawa do jezdzenia > to polowa sukcesu. Patrzysz na to z polskiej perspektywy, gdzie najpierw się rejestruje, a potem ubezpiecza. W Niemczech jest na odwrót, żeby auto zarejestrować, musisz przedstawić ubezpieczenie. Tak więc nie jest dla ubezpieczyciela niczym szczególnym, że ubezpiecza auta nie mające jeszcze prawa do jeżdżenia. Link Zgłoś
galtomone Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 12:29 Moze i tak. Ale jak sam piszesz... "W Niemczech jest na odwrót, żeby auto zarejestrować, musisz przedsta > wić ubezpieczenie." Nie wiem czy ubezpieczyciel tak chetnie wezmie odpowiedzialnosc za auo z innego panstwa, ktore nie ma prawa do jazdy (tu trzebaby popatrzec na szczegolowe warunki ubezpieczenia lub poprosic kolege by w CH spowodowal wypadek tym samochodem) - jak ubezpieczyciel by wyplacic z polisy OC kase to bylaby pewnosc. A dwa, ze nadal ma sie to ni jak do jazdy tego auta po CH. Link Zgłoś
crannmer Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 12:51 galtomone napisał: > Nie wiem czy ubezpieczyciel tak chetnie wezmie odpowiedzialnosc za auo z innego > panstwa, ktore nie ma prawa do jazdy (tu trzebaby popatrzec na szczegolowe war > unki ubezpieczenia Do wystawienia niemieckich tablic tymczasowych nie jest wymagane aktualne badanie techniczne. Za to ubezpieczenie konieczne do otrzymania tychze tablic jest nieco drozsze. I nie nazywa sie toto "Deckungskarte" *) Tutaj kwestia nie jest "auto z innego panstwa", lecz zdalne dokonywanie aktu administracjynego w obcym panstwie, na obszarze, gdzie nie niemiecki urzad komunikacji jest kompetentny, lecz urzedy w danym wypadku szwajcarskie. Na miejscu urzedow szwajcarskich nie bylbym zadowolony, gdyby urzad obcego panstwa na moim terenie bezpodstawnie dokonywal aktow administracyjnych. ____ *) Deckungskarte to darmowe oswiadczenie ubezpieczyciela o tymczasowym przejeciu pokrycia ewentualnych szkod az do czasu rejestracji i zawarcia wlasciwej umowy o ubezpieczenie OC. W przypadku wykorzystania Deckungskarte, a nastepujacego niezawarcia umowy ubezpieczyciel stawia rachunek jak za krotkotrwale ubezpieczenie OC. W przypadku obcokrajowca wywozacego pojadz nie dostaje sie Deckungskarte, lecz wykupuje sie normalne tygodniowe ubezpieczenie OC. Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 13:05 crannmer napisał: > W przypadku obcokrajowca wywozacego pojadz nie dostaje sie Deckungskarte, lecz > wykupuje sie normalne tygodniowe ubezpieczenie OC. Jak zwał, tak zwał: www.strassenverkehrsamt.de/kfz-zulassung-kurzzeitkennzeichen "Für die Anmeldung eines Kurzzeitkennzeichens bei einer Zulassungsstelle werden folgende Unterlagen benötigt: eVB-Nummer (Deckungskarte Ihrer Versicherung) Personalausweis oder Reisepass mit Meldebescheinigung bei Firmen die Gewerbeanmeldung bzw. einen Handelsregisterauszug evtl. eine Vollmacht, wenn Sie im Auftrag handeln" Link Zgłoś
galtomone Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 13:20 crannmer napisał: > Na miejscu urzedow szwajcarskich nie bylbym zadowolony, gdyby urzad obcego pans > twa na moim terenie bezpodstawnie dokonywal aktow administracyjnych. Na miejscu dowolnych wladz dowolnego Panstwa nie bylbym zadowolony i nie wiem czy respoektowalbym takie prawa? Przeciez takie zasady mozna eksrtrapolowac w dowolna strone co bedzie tworzyc tzw. paradoksy prawne. Tak Panie wladzo - pije piwo w parku, ale to Niemieckie piwo i pytalem tam na miejscu i oni pozwalaja, o tu mam zaswiadczenie! :-) Abstrahujac od faktu, ze nasz zakaz picia w miejscach publicznych jest idiotyczny. Zatem nawet jesli niemiecku ubezpieczyciej ubezpieczy to jeszcze nie koniec sprawy. Po pierwsze (oczywiscie moge sie mylic) ale bylbym bardzo zdziwiony, gdyby ubezpieczalnia wyplacila choc euro odszkodowania w sytuacji, gdy ubezpieczony samochod jest na terenie innego panstwa, nigdy nie byl /nie jest zarejestrowany (bo chyba zarejestrowanie a potwierdzenie badan technicznych/sprawnosci to nie to samo?) w Niemczech i jeszcze dodatkowo nie ma prawa poruszac sie po drogach tego obcego Panstwa. Ja wiem, ze moze zachodni ubezpieczycieje to nie takie pijawki jak u nas (bo sie dajemy) ale sa pewne granice.... Oni tez nie zyja ze skladek tylko z tego czego nie wydadza. Najprosciej byloby miec jasne, oficjalne stanowisko ubezpieczyciela na tak opisana sytuacje. To raz. A dwa, o czym tez juz pisalem jest kwestia tego jak calosc zinterpretuja wladze CH i policja drogowa gdy auto bedzie w ruchu samodzielnie a nie na lawecie. W tym drugim wypadku pewnie wszystko byloby OK, i jazda juz autem mogla by byc kontynuowana na terenie Niemiec. > W przypadku obcokrajowca wywozacego pojadz nie dostaje sie Deckungskarte, lecz > wykupuje sie normalne tygodniowe ubezpieczenie OC. Wiem bo sam sprowadzalem Previe, ale z DE i mowimy o wywozeniu z Niemiec a nie wwozeniu :-). To raczj musialby byc takie tablice ale szwajcarskie...., zeby wjechac na kolach do DE. A potem mozna je sobie zmienic na DE. Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 13:33 galtomone napisał: > Po pierwsze (oczywiscie moge sie mylic) ale bylbym bardzo zdziwiony, gdyby ubez > pieczalnia wyplacila choc euro odszkodowania w sytuacji, gdy ubezpieczony samoc > hod jest na terenie innego panstwa, nigdy nie byl /nie jest zarejestrowany (bo > chyba zarejestrowanie a potwierdzenie badan technicznych/sprawnosci to nie to > samo?) w Niemczech i jeszcze dodatkowo nie ma prawa poruszac sie po drogach teg > o obcego Panstwa. Dlaczego nie ma prawa się poruszać? Po drogach Polski ma prawo się poruszać, a po Szwajcarii nie ma prawa? Piszesz, że wywoziłeś do Polski samochód na żółtych tablicach. Jechałeś nim tylko przez Niemcy, a potem zostawiłeś na granicy, zanim nie wyrobiłeś mu polskich papierów, czy może jednak poruszałeś się z niemieckimi czasowymi tablicami i niemieckim czasowym ubezpieczeniem po drogach obcego państwa? Link Zgłoś
galtomone Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 17:33 jureek napisał: > Dlaczego nie ma prawa się poruszać? {Previa ktora kupowalem w Niemczech w 2008 r mogla legalnie jedzic po Niemczech, pojechalem z wlascicielem do urzedu I zaplacilem za tablice na kolejny miesiac. Ani w PL ani w nNiemczech nikt sie do tego nie mogl przyczepic (koloru tablic nie pamietam - ale chyba biale z czerwonym z boku). Umyka Wam wszystkim jeden fakt. Co maja Niemieckie tablice I ubezpiecznie do szwajcarskiego samochodu w szwacjarii??? Teoretycznie (zgodnie z Wasza logika) moglbym znalezc panstwo w Afryce gdzie mozna tez kupic takie czasowe pozwolenie na jazde ($1 na miesiac) + ubezpieczenie (kolejny $1 na miesiac) przyslac sobie do Polski , doczepic do auta I jezdzic. Na moje oko, wszystko z tym planem bedzie legalne poki auto w CH nie bedzie na drodze tylko na lawecie. Co kolega autor (juz pytalem) powie szwajcarskiej drgowce jak go zatrzymaja do kontroli w aucie, ktore pewnie wydnieje w ich systemie jako bez badania tech. i moze bez ubezpieczenia? > Po drogach Polski ma prawo się poruszać, a > po Szwajcarii nie ma prawa? Niemieckie z niemiec i na tych blachach moze tu i tu. ale auto o ktorym piszemy nie jeste poki co niemieckie, prawda? > Piszesz, że wywoziłeś do Polski samochód na żółtych > tablicach. Napisalem ze sciagalem auto z niemiec a nie ze na zoltych tablicach - to roznica. > Jechałeś nim tylko przez Niemcy, a potem zostawiłeś na granicy, zan > im nie wyrobiłeś mu polskich papierów, czy może jednak poruszałeś się z niemiec > kimi czasowymi tablicami i niemieckim czasowym ubezpieczeniem po drogach obcego > państwa? Poruszalem sie autem, ktore bylo zarejestrowane i dopuszczone do ruchu w niemczech przez niemcy i przez PL. To auto nie ma prawa jechac przez CH inaczej niz na lawecie - przynbajmniej tak mowi logika. Z tymi tablicami i papierami, moze sobie dopiero jechac przez niemcy do kraju docelowego. CH nie jest krajem docelowym. Nie sadze tez by drogowka uwierzyla, ze gosc wraca do CH z Niemiec (stad tablice)... Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 13:02 galtomone napisał: > Moze i tak. > Ale jak sam piszesz... "W Niemczech jest na odwrót, żeby auto zarejestrować, mu > sisz przedsta > > wić ubezpieczenie." > > Nie wiem czy ubezpieczyciel tak chetnie wezmie odpowiedzialnosc za auo z innego > panstwa, ktore nie ma prawa do jazdy (tu trzebaby popatrzec na szczegolowe war > unki ubezpieczenia lub poprosic kolege by w CH spowodowal wypadek tym samochode > m) - jak ubezpieczyciel by wyplacic z polisy OC kase to bylaby pewnosc. Przy wystawianiu potwierdzenia ubezpieczenia (deckungskarte) ubezpieczyciel nie wie nawet z jakiego państwa jest to samochód, czy ma badania techniczne, czy nie ma, kupując to ubezpieczenie do żółtych tablic podajesz markę, model, VIN i to wszystko. Pomagałem rodakom załatwiać żółte tablice na samochód kupiony w Niemczech bez badań technicznych i wywożony na kołach do Polski i tak to wyglądało. Żaden urzędnik samochodu nie oglądał, gdy chcesz sobie zaoszczędzić stania w kolejkach możesz sobie żółte tablice razem z papierami zamówić nawet pocztą za odpowiednią opłatą oczywiście. Link Zgłoś
galtomone Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 13:36 I moge tak sobie jezdzic na tym po europie w nieskonczonosc? Link Zgłoś
jureek Re: Oplaty to jedno jazda to drugie. 19.05.14, 15:00 galtomone napisał: > I moge tak sobie jezdzic na tym po europie w nieskonczonosc? 5 dni Link Zgłoś
nazimno W fromularzu wypelniasz: 19.05.14, 15:09 Überführungsfahrt von __________ nach________ Czyli, jesli sobie bedziesz jezdzic "ot tak" w roznych kierunkach, to oni moga popatrzec na mape...przy kontroli, hehe... A wedlug pacanka oni nie moga nie umiec czytac mapy. Link Zgłoś
jureek Re: W fromularzu wypelniasz: 19.05.14, 15:14 nazimno napisał: > Überführungsfahrt von __________ nach________ Niczego takiego nie wypełniałem. Nie pomyliły Ci się czasem te żółte tablice z jakimiś innymi? Link Zgłoś
jureek Re: Znajdz sobie formularz. 19.05.14, 15:35 Znalazłem: www.merzig-wadern.de/media/custom/697_326_1.PDF?1290532237 Gdzie widzisz tam pytanie, skąd dokąd chcesz jechać? Link Zgłoś
nazimno Tak, widze. 19.05.14, 15:39 A ja wyklikalem to: www.berlin.de/formularserver/formular.php?48095 PS Widzisz jaka jest informacja? Pacanek nie uwierzy, ze moze byc tak roznie. Link Zgłoś
qqbek Re: Tak, widze. 19.05.14, 17:21 nazimno napisał: > A ja wyklikalem to: > > www.berlin.de/formularserver/formular.php?48095 > PS > Widzisz jaka jest informacja? > Pacanek nie uwierzy, ze moze byc tak roznie. > A ten dziwny przymiotnik na e (w nawiasach po "Antrag...") też rozumiesz, czy też mieszkającemu w Niemczech Polakowi trzeba go przetłumaczyć jeszcze? Dobra - tłumaczę - jednorazowy! Tada!!! Link Zgłoś
nazimno a kuku, qqbek, akuku... 19.05.14, 17:42 Tutaj: www.lkr-lif.de/landratsamt/verkehr-kfz-zulassung/kfz-zulassung/298.Kurzzeitkennzeichen.html kliknij (po prawej stronie to jest): Weitere Informationen Antrag Kurzzeitkennzeichen (128 KB) I powiedz, co przeczytales.... Cytuje: III. Zweck der Zuteilung a) Probefahrt / Prüfungsfahrt b) Überführungsfahrt: 1. von wem wurde das Fahrzeug erworben? 2. das Fahrzeug wird überführt von.....nach..... Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: a kuku, qqbek, akuku... 19.05.14, 17:54 nazimno napisał: > Tutaj: > > www.lkr-lif.de/landratsamt/verkehr-kfz-zulassung/kfz-zulassung/298.Kurzzeitkennzeichen.html > kliknij (po prawej stronie to jest): > > Weitere Informationen > > Antrag Kurzzeitkennzeichen > (128 KB) > > > > I powiedz, co przeczytales.... > > Cytuje: > > III. Zweck der Zuteilung > a) Probefahrt / Prüfungsfahrt > b) Überführungsfahrt: > 1. von wem wurde das Fahrzeug > erworben? > 2. das Fahrzeug wird überführt > von.....nach..... > > > hallo debilku miexzkajacy w D przetlumacz sobie , albo niech tobie ktos to wytlumaczy co rozumiesz pod punktem "b" b) Überführungsfahrt: a dalej nie odpowiedzieles : forum.gazeta.pl/forum/w,20,151025211,151038645,A_jak_sadzisz_.html Link Zgłoś
nazimno Pacanek wypelni: 19.05.14, 19:24 von..............................(a wpisz sobie co chcesz) nach Pacanow (kuznia dla koz) Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Tak, widze. 19.05.14, 17:50 nazimno napisał: > A ja wyklikalem to: > > www.berlin.de/formularserver/formular.php?48095 > PS > Widzisz jaka jest informacja? > Pacanek nie uwierzy, ze moze byc tak roznie. > do debilka mieszkajacego w D Ty wiesz w co ja wierze a nie potraficz odczytac po niemiecku ???? forum.gazeta.pl/forum/w,20,151025211,151038645,A_jak_sadzisz_.html przepis dotyczacy jak tu to nazywacie "zolte niemieckie blachy " jest tylko jeden . Te formularzeo wydanie moga byc rozne , ale jest tylko jeden przepis dotyczacy tych tabkic . Ty tu podajesz link do formularza , podaj prosze link do przepisow prawnych dotyczacych tych to tablic , przetumacz sobie i przeczytaj pare razy do zrozumienia Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: W fromularzu wypelniasz: 19.05.14, 17:42 nazimno napisał: > Überführungsfahrt von __________ nach________ > > Czyli, jesli sobie bedziesz jezdzic "ot tak" w roznych kierunkach, to oni moga > popatrzec na mape...przy kontroli, hehe... > > A wedlug pacanka oni nie moga nie umiec czytac mapy. > > > > do debilka mieszkajacego w D Ty potrafisz czytac moje mysli a nie potraficz odczytac po niemiecku ???? forum.gazeta.pl/forum/w,20,151025211,151038645,A_jak_sadzisz_.html Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 14:37 jachay napisał: > Czy ktoś przyjeżdżał z CH z tą rejestracją samochodem "ab Platz" bez MFK? a propo twojego motta: W Polsce zostają prawdziwi patrioci ...uciekają ci którym zależy na kasie(zachodnie zarobki) a nie swoim kraju:) Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 14:52 Wiesz Misiaczku, mam 56 lat, zmarnowałem najlepsze lata w Polsce (dzięki komunistom, obecnie socjaldemokratom sic!). Już jest za późno na wyjazd. Patriotą można być do jakiegoś czasu, później przychodzi zwątpienie i ból w krzyżu. A kolejki do lekarzy długie. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 15:12 jachay napisał: > Wiesz Misiaczku, mam 56 lat, zmarnowałem najlepsze lata w Polsce (dzięki komuni > stom, obecnie socjaldemokratom sic!). Już jest za późno na wyjazd. Patriotą moż > na być do jakiegoś czasu, później przychodzi zwątpienie i ból w krzyżu. A kolej > ki do lekarzy długie. A skąd to zwątpienie? Więcej optymizmu:) Myślałem że ludzie którzy wyzwolili się z jarzma komunizmu zamiast marudzić , cieszą się dziś najbardziej bo mają wszystko to czego nie mieli wtedy: lepsze samochody z Niemiec, piękne stadiony i autostrady,telefony komórkowe,bogactwo...nawet na ból w krzyżu są dziś lepsze sposoby niż wtedy:) Link Zgłoś
loyezoo Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 16:36 Trochę off top się zrobiło ale prawda jest taka,że ludzie nie tylko za pieniędzmi wyjeżdżają.Wyjeżdżają za "normalnością". Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 16:50 loyezoo napisał: > Trochę off top się zrobiło ale prawda jest taka,że ludzie nie tylko za pieniędz > mi wyjeżdżają.Wyjeżdżają za "normalnością". a co jest w naszym kraju nienormalnego żeby uciekać? strzelają na ulicach czy co?:) Link Zgłoś
loyezoo Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 18:16 Jeżeli w kraju politycy kradną na potęgę,mają prawomocne wyroki,a dalej siedzą na stołkach to nie jest normalne. Jeżeli człowiek pracuje 45-50 lat (płaci bandycki ZUS) i dostaje emeryturę,która nie starcza na czynsz za mieszkanie,to nie jest normalne. Jeżeli człowiek jest chory (poważnie) i czeka na przyjęcie do lekarza kilka lat,to nie jest normalne. Mogę tak napisać kilkadziesiąt stron,a to chyba nie o tym wątek. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 18.05.14, 19:33 loyezoo napisał: > Jeżeli w kraju politycy kradną na potęgę,mają prawomocne wyroki,a dalej siedzą > na stołkach to nie jest normalne. > Jeżeli człowiek pracuje 45-50 lat (płaci bandycki ZUS) i dostaje emeryturę,któr > a nie starcza na czynsz za mieszkanie,to nie jest normalne. > Jeżeli człowiek jest chory (poważnie) i czeka na przyjęcie do lekarza kilka lat > ,to nie jest normalne. > Mogę tak napisać kilkadziesiąt stron,a to chyba nie o tym wątek. Zależy co przyjmiesz za normę...jeśli przeciętna emerytura to 1800 zł a czynsz to 600 zł więc jak nie wystarczy? źle pojmujesz fukcję emerytury...ona ma zabezpieczyć podstawowy byt a nie pozwalać na wakacje na Majorce co weekend:) a głodujące dzieci w Afryce ? to dopiero nie jest normalne:) Link Zgłoś
galtomone Na Twoim miejscu bym nie pytal 19.05.14, 10:19 misiaczek1281 napisał: > a co jest w naszym kraju nienormalnego żeby uciekać? strzelają na ulicach cz > y co?:) No ale skoro pytasz... Na pierwszym miejscu Ty, a potem lista leci na wiele, wiele stron niestety. Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Na Twoim miejscu bym nie pytal 19.05.14, 11:24 galtomone napisał: > misiaczek1281 napisał: > > > a co jest w naszym kraju nienormalnego żeby uciekać? strzelają na ulic > ach cz > > y co?:) > > No ale skoro pytasz... > > Na pierwszym miejscu Ty, a potem lista leci na wiele, wiele stron niestety. Ja ? a może to ty jesteś nietolerancyjny? więc po co uciekać? uciekają nietolerancyjni maruderzy i narzekacze,marzyciele o życiu w lepszym świecie:) Link Zgłoś
kontik_71 Jedna rada 19.05.14, 12:55 Skoro da sie to legalnie tak zrobic jak planujesz to dam Ci rade co do przejscia granicznego. Wyjedz z CH przez przejcie autostradowe w Rheinfelden (kolo Bazylei). Duze, nowoczesne przejscie z wyjatkowo sprawnym personelem. Nadrobisz troche drogi niz jadac przez np. Singen droga ale z moze sie oplacac bo stracisz duzo mniej czasu na samej granicy. Male przejscia sa niestety dosc niewydolne a i celnicy, szczegolnie szwajcarscy, potrafia byc wyjatkowo upierdliwi. Pisze to z doswiadczenia bo mialem z nimi do czynienia a przez Rheinfelden przewiozlem dwa auta i poszlo nadzwyczaj sprawnie. Link Zgłoś
lew_ Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 17:55 Juurek,Galtomone jest ogolnie oslem,ale tym razem ma racje !! Tablice z zoltym paskiemtymczasowe, sa tylko do jazdy w niemczech przeznaczone.Nie wolno nimi jezdzic za granica oprocz #Niemiec.Auto jest wtedy nieubezpieczone,ubezpieczenie jest wazne tylko na terenie niemiec.Galtomone jak sprowadzal auto do polski miel z czerwonym paskiem,to sa celne tablice,tymi mozesz jezdzic po calej europie,ale zeby je dostac trzeba auto podstawic pod urzad komunikacyjny ,gdzie sprawdzaja nr podowzia.Wiec jesli ten polaczek-cwaniaczek chce wziasc tyblice z zoltym paskiem z nimiec zeby sprowadzic auto ze schwajcarii,to zycze mu tylko plicyjnej kontroli hehdhdhd niejedno auto sprzedalem za granice ,wiec wiem o czym pisze. Link Zgłoś
galtomone Swiat sie konczy 19.05.14, 18:12 lew_ napisał: > Juurek,Galtomone jest ogolnie oslem,ale tym razem ma racje !! Ogolnie mam na Twoje temat identyczne zdanie ale w tym wypadku kolegom uciekl fragment jazdy przez CH. Bardzo jestem ciekawe kontroli drogowki jak I faktycznej wyplaty z niemieckiej policy OC kiedy takie auto zrobi komus (np.) garaz z tylka. Jakos nie sadze by pol euro wyplacila. Link Zgłoś
jureek Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 18:19 galtomone napisał: > Ogolnie mam na Twoje temat identyczne zdanie ale w tym wypadku kolegom uciekl f > ragment jazdy przez CH. Bardzo jestem ciekawe kontroli drogowki jak I faktyczne > j wyplaty z niemieckiej policy OC kiedy takie auto zrobi komus (np.) garaz z ty > lka. Kto mu udowodni, że nie kupił tego auta w Niemczech? Nie mogło to auto przyjechać do Niemiec legalnie na lawecie i tam zostać sprzedane? Nie wolno Szwajcarowi sprzedać auta za granicą? Link Zgłoś
galtomone Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 18:47 jureek napisał: > Kto mu udowodni, że nie kupił tego auta w Niemczech? > Nie mogło to auto przyjechać do Niemiec legalnie na lawecie i tam zostać sprzed > ane? Nie wolno Szwajcarowi sprzedać auta za granicą? Typowo Polskie podejscie - sorry, ale teraz to mi rece opadly. Czyli tak.. Polak kupil szwajcarskie auto w niemczech (jasne, tak moglo byc - prosze pokazac umowe - zaznaczam, ze udowodnione oszustwo to juz bedzie wiekszy problem) I teraz wiezie je z powrotem do szwajcarii - a po co jesli moge spytac? Juz nie czepiajac sie faktu, ze jest na drodze do niemiec a nie z niemiec :-) Link Zgłoś
jureek Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 19:36 galtomone napisał: > Typowo Polskie podejscie - sorry, ale teraz to mi rece opadly. Czyli tak.. Pola > k kupil szwajcarskie auto w niemczech (jasne, tak moglo byc - prosze pokazac um > owe - zaznaczam, ze udowodnione oszustwo to juz bedzie wiekszy problem) Jaka umowa? Co się tak tej umowy przyczepiłeś? To jest właśnie typowo peerelowskie podejście, że musi być papier. Chyba stąd się to bierze, o czym pisałem już wyżej - czyli że każdy każdego chce zrobić w chuja i stąd to zabezpieczanie się papierkami na każdym kroku. Jeżeli sprzedający i kupujący sobie ufają, to po jakiego czorta pisemna umowa? > I teraz > wiezie je z powrotem do szwajcarii - a po co jesli moge spytac? A dla kaprysu na przykład. Tak samo jak ja mam taki kaprys, że nie lubię bezpośrednich pociągów. Pokażesz jakiś przepis, który każe mu jechać do Polski najkrótszą drogą? > Juz nie czepiajac sie faktu, ze jest na drodze do niemiec a nie z niemiec :-) Znowu poproszę o przepis nakazujący jazdę najkrótszą drogą. To chyba jego sprawa, jaką drogą pojedzie, byle się zmieścił w pięciu dniach ważności tablic. Link Zgłoś
samspade Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 22:13 A co z kwestia braku badan technicznych? Ja wiem ze to tez tylko malo wazny papierek ale mimo wszystko powinien byc. Link Zgłoś
crannmer Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 22:23 samspade napisał: > A co z kwestia braku badan technicznych? Jesli o tablice tymczasowe chodzi, to w ich przypadku za bezpieczny stan pojazdu odpowiada posiadacz. Ze swiadectwem badania technicznego, li bez niego. Link Zgłoś
samspade Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 22:41 Ale w calej europie czy tylko w niemczech? Wlasciwie to najbardziej interesuje mnie podejscie naszej policji. Link Zgłoś
crannmer Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 22:56 Kraj goszczacy musi akceptowac wymogi rejestracyjne kraju rejestrujacego. Jesli niemieckie przepisy dla tablic tymczasowych nie wymagaja aktualnego badania technicznego, to polska policja od pojazdu majacego niemiecka rejestracje tymczasowa tez aktualnego badania technicznego wymagac nie moze. Moze natomiast zabezpieczyc pojazd z powodu rzeczywistych jawnych usterek zagrazajacych bezpieczenstwu. Link Zgłoś
galtomone Re: Swiat sie konczy 20.05.14, 07:44 crannmer napisał: > Kraj goszczacy musi akceptowac wymogi rejestracyjne kraju rejestrujacego. Ale kto jest krajem rejestrujacym a kto goszczacym, jesli tablice tymczasowe Niemieckie zakladasz do auta znajdujacego sie w innym Panstwie I w tym Panstwie zarejestrowanego (I chyba w zwiazku z tym podlegajacego przpisom tego panstwa)??? Tak mi sie wydaje, ze jest to po prostu luka w przpisach, bo niemcy sutalajac je dla tablic tymczasowych mysleli o wyworzeniu uzywanych aut ze swojego terytorium a nie tworzeniu narzedzia, ktore ulatwi import z poza EU do innego kraju EU. Link Zgłoś
crannmer Nazywasz sie bimota? 20.05.14, 08:23 galtomone napisał: > Ale kto jest krajem rejestrujacym a kto goszczacym, jesli tablice tymczasowe Ni > emieckie zakladasz do auta znajdujacego sie w innym Panstwie I w tym Panstwi > e zarejestrowanego (I chyba w zwiazku z tym podlegajacego przpisom tego pan > stwa)??? > > Tak mi sie wydaje, ze jest to po prostu luka w przpisach, bo niemcy sutalajac j > e dla tablic tymczasowych mysleli o wyworzeniu uzywanych aut ze swojego terytor > ium a nie tworzeniu narzedzia, ktore ulatwi import z poza EU do innego kraju EU Mam coraz wieksze wrazenie, ze na drugie imie masz bimota. Nie ma zadnej luki, bo w mysl niemieckich przepisow i wyrokow rejestracja samochodu znajdujacego sie w innym panstwie na niemieckie tablice tymczasowe nie jest dopuszczalna. Co na tym watku bylo kilkakrotnie wyraznie podkreslane. Ze wiele osob tak robi, wielu sie udaje, a spory odsetek funkcjonariuszy i urzednikow nie maja pojecia o temacie, to zupelnie inna historia. Explicite dopuszczalny jest natomiast wywoz samochodu znajdujacego sie i zarejestrowanego w Niemczech za granice, do krajow akceptujacych niemieckie rejestracje tymczasowe. Link Zgłoś
galtomone Re: Nazywasz sie bimota? 20.05.14, 09:39 crannmer napisał: > galtomone napisał: > > Ale kto jest krajem rejestrujacym a kto goszczacym, jesli tablice tymczas > owe Ni > > emieckie zakladasz do auta znajdujacego sie w innym Panstwie I w tym P > anstwi > > e zarejestrowanego (I chyba w zwiazku z tym podlegajacego przpisom te > go pan > > stwa)??? > > > > Tak mi sie wydaje, ze jest to po prostu luka w przpisach, bo niemcy sutal > ajac j > > e dla tablic tymczasowych mysleli o wyworzeniu uzywanych aut ze swojego t > erytor > > ium a nie tworzeniu narzedzia, ktore ulatwi import z poza EU do innego kr > aju EU > > Mam coraz wieksze wrazenie, ze na drugie imie masz bimota. > > Nie ma zadnej luki, bo w mysl niemieckich przepisow i wyrokow rejestracja samoc > hodu znajdujacego sie w innym panstwie na niemieckie tablice tymczasowe nie jes > t dopuszczalna. Co na tym watku bylo kilkakrotnie wyraznie podkreslane. Ze wiel > e osob tak robi, wielu sie udaje, a spory odsetek funkcjonariuszy i urzednikow > nie maja pojecia o temacie, to zupelnie inna historia. > > Explicite dopuszczalny jest natomiast wywoz samochodu znajdujacego sie i zareje > strowanego w Niemczech za granice, do krajow akceptujacych niemieckie rejestrac > je tymczasowe. Nie nazywam sie Bimota, ale widze tlumaczenia i linki. Niemieckiefgo na tyle nie znam wiec nie wiem kto z Was ma racje. Moja logika mi podpowiada, ze caly proceder jest prawnie watpliwy (nawet jesli urzad celny CH - a to tylko jednen z kilku, ktore sie w sprawie powinny wypowiedziec - twierdzi inaczej). Wiec obaj mamy na ten temat takie samo zdanie. Mnie sie tez nie chce wierzyc, ze by to bylo w 100% zgodne ze wszystkimi przepisami Szwajcarii i Niemiec a miesaja sie to przpisy celene, dot rejestrajci aut, zamiszkania , ubezpieczenia i ruchu drogowego. Logika natomiast wskazuje, ze urzad z pnastwa A nie ma prawa decydowac i nadawac przywilejow przedmiotom w panstwie B na czas gdy znajduja sie na terytorium panstwa B. Ergo - jedyne rozwiazanie jakie widze by byc w zgodzie (troche wiekszej) z prawem w obu krajach to laweta . Czyli jak juz mamu te tablice i ubezpieczennie (auto nadal nie ma prawa poruszac sie po drogach CH) to na lawecie jedzie do Niemiec a z Niemiec juz na kolach gdzie chce. Link Zgłoś
jureek Re: Swiat sie konczy 19.05.14, 23:52 samspade napisał: > Ale w calej europie czy tylko w niemczech? We wszystkich krajach, które wzajemnie uznają swoje rejestracje. Link Zgłoś
galtomone Re: Swiat sie konczy 20.05.14, 07:37 Powiem CI tak... Jakos mam wrazenie, ze jesli te przpisy sa takie jak piszecie, ze sa to beda nowelizowane. Szczegolnie z uwagi na wyludzenia odszkodowan z Niemieckich ubezpieczalni... Link Zgłoś
kontik_71 Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 09:18 No wiec widzisz, w tej dzikiej Szwajcarii tez panuje dzikie i PRLowske uwielbienie umow. Jesli autor bedzie mial pecha i zostanie zlapany przez szwajcarska policje to gorzko pozaluje, ze kiedykolwiek wpadl na pomysl kretactwa. A chocby daltego, ze sobie sprawdza gdzie auto bylo ostatnio zarejestrowane a potem czy zostalo wywiezione do Niemiec.. i wtedy dupa blada.. Link Zgłoś
galtomone Re: Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 09:47 No tez caly czas o tym pisze. W kazdym kraju jaki znam jest cos takiego jak rejestracja auta. I skoro auto jest w nim zarejestrowane to podlega prawodastu tegoz panstwa a nie obcego. Na tej zasadzie mozna znalezc kraj gdzie wystarczy miec naklejke z myszka Miki na zderzaku, jechac po auto do PL/Niemiec czy CH przykleic i twierdzic, ze wszystko jest OK - bo przeciez mamy naklejke z Myszka miki a takie sa dipuszczone i wydawane chetnym przez Republike Bora Bora. Link Zgłoś
jureek Re: Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 10:51 galtomone napisał: > Na tej zasadzie mozna znalezc kraj gdzie wystarczy miec naklejke z myszka Miki > na zderzaku, jechac po auto do PL/Niemiec czy CH przykleic i twierdzic, ze wszy > stko jest OK - bo przeciez mamy naklejke z Myszka miki a takie sa dipuszczone i > wydawane chetnym przez Republike Bora Bora. Masz z Bora Bora umowę o uznawaniu rejestracji? Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 10:55 A moze tak odniesiesz sie do mojego wpisu zamiast czepiac sie slowek w PRZYKLADZIE? Link Zgłoś
galtomone Re: Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 11:00 Ale co to znaczy o uznawianiu rejestracji??? Mamy umowe o tym, ze jak przyejdzie do nas auto z Panstwa X, tam zarejestrowane to nasz aplicja respektuje ten stan prawny. Podobnie jest w przypadku DE i CH i odwrotnie. Opisna sytuacjia ewidentnie wymaga jesnego przpisu , ktory opisze , ze panstwo A moze rejestrowac auto znajdujace sie na terytorium panstwa B i ze fakt ten zostanie przez panstwo B zaakcpetowany z dobrodziejstwem inwentarza. Bo przciez moze byc tez tak, ze nie tylko bedzie problem badania technicznego ale np. zastawow sadowych, postepowan karnych i setki innych sytuacji prawnych, ktore w takiej sytuacji panstwo A rejestruje - uleglybyanulacji bo auto juz nnie podlega jurysdykcji prawa urzadow panstwa B - dokladnie jak w tym przypadku. Sam fakt wystawienia i rejestracji auta w DE sprawia, ze auto, ktore w CH nie mialo prawa jechac po drodze nagle je ma. Czyli prawo niemieckie jest wazniejsze od Szwajcarskiego. To skoro tyczy sie takie "przbicie asem" badani technicznego to moze tez sie tyczyc wszelkich inych sytuacji. Link Zgłoś
jureek Re: Jureek, sorry ale pierdo**isz jak potluczony. 20.05.14, 11:23 galtomone napisał: > Sam fakt wystawienia i rejestracji auta w DE sprawia, ze auto, ktore w CH nie m > ialo prawa jechac po drodze nagle je ma. Czyli prawo niemieckie jest wazniejsze > od Szwajcarskiego. Dokładnie tak. Jeżeli auto bez szwajcarskich badań technicznych znajdzie się legalnie na terenie Niemiec (np. na lawecie, albo przyjechało tam jeszcze z ważnymi badaniami i zostało), to jak najbardziej po zarejestrowaniu w Niemczech na tablicach pięciodniowych ma prawo jeździć po drogach (oczywiście jeśli jego stan techniczny na to pozwala). Nie trzeba jednak przed zarejestrowaniem na 5 dni robić badań technicznych. Straszne, nie? Aż strach jeździć po niemieckich drogach, po których jeżdżą legalnie samochody bez pieczątki diagnosty. Link Zgłoś
galtomone HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 11:39 jureek napisał: > galtomone napisał: > > > Sam fakt wystawienia i rejestracji auta w DE sprawia, ze auto, ktore w CH > nie m > > ialo prawa jechac po drodze nagle je ma. Czyli prawo niemieckie jest wazn > iejsze > > od Szwajcarskiego. > > Dokładnie tak. Jeżeli auto bez szwajcarskich badań technicznych znajdzie się le > galnie na terenie Niemiec (np. na lawecie, albo przyjechało tam jeszcze z ważny > mi badaniami i zostało), Ale tu nie ma takiej systuacji i od nastu (jak nie N-dziesieciu) postow ciagle to wskazujemy i pytamy. Nie jest probellem jazda na terenie DE - nie o to sie czepiamy!!!! Problemem jest ten kawalek jazdy przez CH, na temat ktorego wciskales mi kity - kto to sprawdzi , i kto komu co udowodni. Przypuszczam ze policja w CH - sprawdzi to bez problemu i jednak sie przyczepi - ze auto nie ma prawa jezdzic po drodze i nawet jesli wraca z Niemiec to na lawecie a nie na kolach. I teraz patrz sam to wyzej napisales - na lawecie... a kilka postow temu (sorry za wyraznie) rznales glupa... > to jak najbardziej po zarejestrowaniu w Niemczech na t > ablicach pięciodniowych ma prawo jeździć po drogach (oczywiście jeśli jego stan > techniczny na to pozwala). Tu sie oczywiscie zgadzam. Natomiast nadal nie wiem czy mogolby znow wjechac do CH... Chyba, ze zostaloby w CH wczesniej wyrejestrowane - czyli bylaby jasnosc, ze jurysdykcji szwajcarskiej juz nie podelga. > Nie trzeba jednak przed zarejestrowaniem na 5 dni robić badań technicznych. Straszne, nie? > Aż strach jeździć po niemieckich drogach, po których jeżdżą legalnie samochody bez pieczątki diagnosty. Ale my nie piszemy o drogach niemieckich - naprawde nie mozesz tego zrozumiec???? Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 11:44 galtomone napisał: > Tu sie oczywiscie zgadzam. Natomiast nadal nie wiem czy mogolby znow wjechac d > o CH... > Chyba, ze zostaloby w CH wczesniej wyrejestrowane - czyli bylaby jasnosc, ze ju > rysdykcji szwajcarskiej juz nie podelga. No to jaki problem, żeby auto wcześniej w Szwajcarii wyrejestrować, zanim te żółte niemieckie tablice dostanie? Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 11:49 Ano taki, ze konsekwencja tego wyrejestrowania musi byc wywiezienie trupa laweta poza granice CH a dokladnie tego nie chce zrobic autor bo to kosztuje. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:06 kontik_71 napisał: > Ano taki, ze konsekwencja tego wyrejestrowania musi byc wywiezienie trupa lawet > a poza granice CH a dokladnie tego nie chce zrobic autor bo to kosztuje. Nie można w Szwajcarii wyrejestrować auta i zostawić sobie na podwórku? W Niemczech nie ma z tym problemu. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:10 Mozesz, ale nie wolno nim wjechac na droge publiczna. A w naszym wypadku dokladnie o to chodzi i wiesz co.. skoncz wreszcie rznac glupa bo doskonale wiesz w czym rzecz. Z jakiegos niezrozumialego powodu wszedles w metode drugiego mieszkanca DE.. tyle, ze do Ciebie ta metoda jakos nie pasuje.. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:17 kontik_71 napisał: > Mozesz, ale nie wolno nim wjechac na droge publiczna. A w naszym wypadku doklad > nie o to chodzi i wiesz co.. skoncz wreszcie rznac glupa bo doskonale wiesz w c > zym rzecz. Z jakiegos niezrozumialego powodu wszedles w metode drugiego mieszka > nca DE.. tyle, ze do Ciebie ta metoda jakos nie pasuje.. Jeżeli masz na myśli "na zimno", to w tej sprawie podziela on Twoje zdanie. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:19 Co nie zmienia faktu, ze jest na czarnej liscie wlasnie z powodu takiej a nie innej metody "dyskusji". Do Ciebie da metoda nie pasuje i juz Link Zgłoś
galtomone Swiete slowa. 20.05.14, 12:22 Akturat po Tobie Jurek to bym sie spodziewal, ze napiszesz ze sie myliles i tyle - po temacie a nie wymyelal przyklady i systuacje.... bo co by gdyby , gdzie? Link Zgłoś
jureek Re: Swiete slowa. 20.05.14, 12:32 galtomone napisał: > Akturat po Tobie Jurek to bym sie spodziewal, ze napiszesz ze sie myliles i tyl > e - po temacie a nie wymyelal przyklady i systuacje.... bo co by gdyby , gdzie? A w czym niby się myliłem? Przecież pisałem cały czas, że nie wiem, jak wygląda to z punktu widzenia prawa szwajcarskiego, natomiast co do procedur wydawania w Niemczech żółtych tablic nie myliłem się, bo sam to przerabiałem, więc wiem jak jest. Link Zgłoś
galtomone Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 11:59 Nie wiem jaki - ja tego auta nie sprowadzam. Natmoiast wiem, ze logika prawna mowi iz w obecnej sytuacji nie ma prawa jechac na wlasnych kolach przez CH. Gdyby na takie precedensy zezwolono to za 10 lat mielibysmy w Europie taki burdel prawny ze sie w glowie nie miesci! Bo ludzie zaczeloiby stosowac dowolne wykladnie prawne (w analogivczny sposob) o ile by im tylko pasowalo. Poki co jedyna sytuacja gdzie jest taka mozliwosc (nie liczac sadow miedzynarodowych iitd) sa prawa EU w niektorych kwestiach nadrzedne na prawem krajowym. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:10 galtomone napisał: > Gdyby na takie precedensy zezwolono to za 10 lat mielibysmy w Europie taki burd > el prawny ze sie w glowie nie miesci! No ale przecież w Niemczech na to pozwolono - że auto bez badań technicznych może dostać krótkoterminową rejestrację. I taki straszny burdel się zrobił, że laweciarze mniej zarobią? Link Zgłoś
galtomone Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:21 jureek napisał: > galtomone napisał: > > > Gdyby na takie precedensy zezwolono to za 10 lat mielibysmy w Europie tak > i burd > > el prawny ze sie w glowie nie miesci! > > No ale przecież w Niemczech na to pozwolono - że auto bez badań technicznych mo > że dostać krótkoterminową rejestrację. I taki straszny burdel się zrobił, że la > weciarze mniej zarobią? Nie to mam na mysli. Mowie o sytuacji gdy urzedy i prawo z jednego panstwa mozna sobie OT TAK przenoscic i odnoscic do sytuaclji/przedmiotow i ludzi w innym panstwie. Tu tablice a w innym przypadku np. zaswiadczenie o nie zaleganiu z podataki w panstwie w ktorym nie mieszkasz, bo moc robic cos gdzie indziej... Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:30 galtomone napisał: > Nie to mam na mysli. Mowie o sytuacji gdy urzedy i prawo z jednego panstwa mozn > a sobie OT TAK przenoscic i odnoscic do sytuaclji/przedmiotow i ludzi w innym p > anstwie. No i bardzo dobrze, że ludzie mają wybór. Kolega np. wziął ślub w Danii, bo podobno są tam mniejsze formalności. Skończyły się czasy chłopów pańszczyźnianych przywiązanych do ziemi. Tylko biurokraci nie lubią, gdy ktoś wyłamuje się z ramek. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:37 O czym Ty pitolisz? Co ma piernik do wiatraka? To konkretne auto nie ma prawa jezdzic po szwajcarskich drogach i juz.. a autor wlasnie planuje oszukanie kilku urzedow i wyludzenie nienaleznych mus swiadczen. Co to ma kurna wspolnego ze slubem? Ale skoro chcesz sprowadzac do absurdu.. czy kolega mial zakaz brania slubu w DE? Lub mize miasl tam juz jedna zone? Czyli pojechal do Danii aby a ten sposob, oszukujac i wyludzajac, zlamac prawo i miec druga zone? Branie slubu w innym kraju nie jest zakazane i kolega nie zlamal prawa i wcale nie jest taki cwany jakbys chcial to tu przedstawil. On zwyczajnie wkorzystal prawa, ktore mu sie naleza.. podobnie jak mogl zrobic chlop panszczyzniany z paroma prwami jakie posiadal. Wiec w sumei roznica miedzy kolega i chlopen to jedynie ilosc praw jakie ma w porownaniu do chlopa. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:43 kontik_71 napisał: > To konkretne auto nie ma prawa jezdzic po szwajcarskich drogach i juz.. Nie ma prawa jeździć, dopóki Szwajcarii legalnie nie opuści. Bo potem już ma prawo jeździć po szwajcarskich drogach i wszystko jest legalnie i w porządku, choć auto nadal badań technicznych nie przeszło i z punktu widzenia bezpieczeństwa sytuacja jest taka sama, tylko papierki inne (no i laweciarz zarobił). Nie widzisz paradoksu tej sytuacji? Link Zgłoś
galtomone Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:47 1. Nie nie widze. 2. Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie mogloby wrocic i jezdzic po drogach w szwajcariii - bez wyrejestrownia jego sytuacja prawna sie nie zmienia. 3. Nalezaloby dowiedziesz sie u zrodla czy tymczasowe tablice wsytarczja jako podstawa do prowadzenia auta w kraju, w ktorym to auto mialo wczesniejszy zakaz poruszania sie pod drogach publicznych. Dla mnie to nie jest oczywiste. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:47 I tu sie myslisz.. decyzje, swiadczenia, itp uzyskane na podstawie nieprawdziwych danym i/lub swiadomego oszustwa, sa niewazne. I wjechanie do Niemiec nic nie zmieni. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:56 kontik_71 napisał: > I tu sie myslisz.. decyzje, swiadczenia, itp uzyskane na podstawie nieprawdziwy > ch danym i/lub swiadomego oszustwa, sa niewazne. I wjechanie do Niemiec nic nie > zmieni. No to po kolei. Auto wjeżdża na lawecie do Niemiec. Tam zostaje sprzedane, załatwione zostają wszystkie formalności celne. Kupujący uzyskuje w legalny sposób bez podawania nieprawdy niemieckie żółte tablice. Tablice te na mocy umowy międzynarodowej uznawane są w Szwajcarii. Gdzie tu widzisz jakieś podawanie nieprawdziwych danych, czy wprowadzanie w błąd? Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:07 Ale my nie rozmawiamy o scenariuszu z laweta. Dyskusja jest o wyjezdzie BEZ lawety, na wlasnych kolach. I nie mowimy o sprzedarzy auta w Niemczech tylko i kupnie auta w CH i jezdzie nim, mimo zakazu. O tym rozmawiamy a nie o legalnej metodzie bo o nia nikt tu nie pytal. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:16 kontik_71 napisał: > Ale my nie rozmawiamy o scenariuszu z laweta. Dyskusja jest o wyjezdzie BEZ law > ety, na wlasnych kolach. I nie mowimy o sprzedarzy auta w Niemczech tylko i kup > nie auta w CH i jezdzie nim, mimo zakazu. O tym rozmawiamy a nie o legalnej met > odzie bo o nia nikt tu nie pytal. No więc teraz ja pytam. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:18 kontik_71 napisał: > Ale my nie rozmawiamy o scenariuszu z laweta. Mój scenariusz miał pokazać, że wjechanie do Niemiec wbrew temu co pisałeś dużo zmieni, bo odpada wtedy wprowadzenie w błąd niemieckiego urzędu co do tego, gdzie znajduje się samochód. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:30 W sytuacji gdy sie tablice dostalo ZANIM auto wyjechalo do NIemiec? Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:35 kontik_71 napisał: > W sytuacji gdy sie tablice dostalo ZANIM auto wyjechalo do NIemiec? Nie, wtedy niewiele to zmienia. Tylko tyle, że policja niemiecka mniej będzie się czepiać. Link Zgłoś
kontik_71 Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:40 To wlasnie wiele zmienia bo jesli tablice byly wydane PRZED przywiezieniem do Niemiec to znaczy, ze wyludzono je zatajajac miejsce pobytu auta i miejsce ostatniej rejestracji. Link Zgłoś
galtomone Dokladnie 20.05.14, 13:45 kontik_71 napisał: > To wlasnie wiele zmienia bo jesli tablice byly wydane PRZED przywiezieniem do N > iemiec to znaczy, ze wyludzono je zatajajac miejsce pobytu auta i miejsce ostat > niej rejestracji. I fakt, ze teraz juz autro jest w DE ni jak nie zmienia pierowtnego uczynku. Jak ukradniesz cos komus i cie zlapia to fakt, ze to cos oddales nie kasuje faktu kradziezy a jedynie moze pomniejszyc Twoja kare - ale nie kt nie powie - OK Nic sie nie stalo. Link Zgłoś
crannmer Skrocenie jalowej dyskusji 20.05.14, 13:50 kontik_71 napisał: > To wlasnie wiele zmienia bo jesli tablice byly wydane PRZED przywiezieniem do N > iemiec to znaczy, ze wyludzono je zatajajac miejsce pobytu auta i miejsce ostat > niej rejestracji. Nie chodzi o chwile __wydania__ tablic, bo w chwili wydawania tymczasowego dowodu w urzedzie komunikacji (i drukowania do niego tablic u prywatnego rzemieslnika) miejsce pobytu pojazdu jest zupelnie obojetne. Dowod tymczasowy moze byc wystawiony blanko, bez wiedzy o numerach, marce i typie pojazdu, do wypelnienia w chwili przejmowania pojazdu. Decydujace jest miejsce mocowania tablic do pojazdu. Poniewaz to jest akt administracji niemieckiej, a posiadacz dowodu wypelnia go z upowaznienia i per procura niemieckiego urzedu komunikacji (ktorego kompetencje ograniczone sa do obszaru Niemiec), tenze akt moze miec miejsce tylko na obszarze Niemiec. Rzeczony samochod moze byc wiec przywieziony na lawecie, zaciagniety konmi, czy przepchany recznie do granicy. I natychmiast po przekroczeniu tejze granicy mozna 100% lege artis wypelnic dowod rejestracyjny i przykrecic tablice. Pochodzenie tego pojazdu i sposob, w jaki osiagnal on teren Niemiec, nie ma nic do rzeczy. Moze to skroci ta jalowa dyskusje. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Skrocenie jalowej dyskusji 20.05.14, 14:01 No i dokladnie o to mi chodzi.. Wiec sposob autora to oszustwo i tyle. Link Zgłoś
galtomone Do crannmera z innymi pytaniami z tej dyskusji... 20.05.14, 14:14 Sprawa jest jasna, ale uzyles takiego mardergo sforulowania, ze dopytam Ci w innej kwestii, ktora chyba ucieka autorowi calego watku. Oczywiscie, moze on z tymi tablicami ruszyc do Szwajcarii i jechac w kierunku Niemiec. 1. Czego moze sie spodziewac w przypadku kontroli przez Szwajcarska policje drogowa? 2. Jak przewidujesz rozwoj sytuacji, gdyby na terenie CH spowodowal wypadek samochodowy? Link Zgłoś
crannmer Re: Do crannmera z innymi pytaniami z tej dyskusj 20.05.14, 14:20 galtomone napisał: > 1. Czego moze sie spodziewac w przypadku kontroli przez Szwajcarska policje dro > gowa? > 2. Jak przewidujesz rozwoj sytuacji, gdyby na terenie CH spowodowal wypadek sam > ochodowy? Nie mam zadnego doswiadczenia ani innych wiadomosci o szwajcarskich organach, wiec moglbym tylko gdybac. A gdybac bez koniecznosci nie lubie ;-) Link Zgłoś
galtomone Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 13:12 W tej sytuacji pozostaje tylko drobna kwestia do zapytania prawnika (bo sytuacja jest specyficzna) co mowia przepisy (w tym wypadku CH) o takim samochodzie, ktory ma/czy mial zakaz poruszania sie po szwajcarskich drogach. Moze to nie ma znaczenia a moze ma - nie wiem. Wiem jednak, ze opisna przez ciebie sytuacja jest dosc znaczaco inna od sytuacji z postu nr 1. Link Zgłoś
jureek Re: HA!!! Wydalo sie!!!! 20.05.14, 12:43 kontik_71 napisał: > O czym Ty pitolisz? Co ma piernik do wiatraka? Rozmówca pisał ogólnie, więc i ja odpowiedziałem ogólnie. Link Zgłoś
galtomone Jednak pie...isz... 20.05.14, 12:43 ...i to bez zwiazku. jureek napisał: > galtomone napisał: > > > Nie to mam na mysli. Mowie o sytuacji gdy urzedy i prawo z jednego panstw > a mozn > > a sobie OT TAK przenoscic i odnoscic do sytuaclji/przedmiotow i ludzi w i > nnym p > > anstwie. > > No i bardzo dobrze, że ludzie mają wybór. Kolega np. wziął ślub w Danii, bo pod > obno są tam mniejsze formalności. Skończyły się czasy chłopów pańszczyźnianych > przywiązanych do ziemi. Tylko biurokraci nie lubią, gdy ktoś wyłamuje się z ram > ek. Szkoda. Myslalem, ze jestes jednym z tych, ktorzy do bledu potrafia sie przynac, bo kazdemu sie zdarza. Ale lepiej pieprzyc nie na temat ale w sprawie. Badz zdrow. A co do Tojego przypkaldu to mogenapisac tylko , ze jest durny! Bo tu rozmawialismy o "sobiepanstwie" i dowolnej interpretacji przpisow oraz ich zamiennym stosowaniu (nie przewidzianym w prawodastwie drugiego panstwa). Akkurat branie slubu w innym kraju niz sie mieszka nie jest analogiczna sytuacja. Szkoda, mialem o tobie lepsza opinie... :-( Link Zgłoś
jureek Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 12:46 galtomone napisał: > Szkoda. Myslalem, ze jestes jednym z tych, ktorzy do bledu potrafia sie przynac > , bo kazdemu sie zdarza. Pytałem do jakiego konkretnie błędu mam się przyznać, no i nie odpowiedziałeś. Przecież nie twierdzę, że planowany transport jest do końca legalny. Różnimy się jedynie w ocenie moralnej. A ocenę mogę chyba mieć własną, nie? Link Zgłoś
galtomone Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 12:52 Wczesniej twierdziles, ze mozna przyjechac z tablicami pod pacha, wsiasc do auta, jechac i wszystko bedzie cacy. Link Zgłoś
jureek Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 13:20 galtomone napisał: > Wczesniej twierdziles, ze mozna przyjechac z tablicami pod pacha, wsiasc do aut > a, jechac i wszystko bedzie cacy. Co to znaczy cacy? Legalnie? Legalnie w pełni to nie będzie, ale praktycznie jak najbardziej możliwe. Link Zgłoś
galtomone Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 13:36 Praktycznie owszem, ale w jednym z pierwszych postow autor napisal cos innego i stad dyskusja, cytuje: "Przeszkodą w wyjechaniu na kołach jest kasa. I tylko kasa." a nie fakt ze jest to lamanie prawa. Nikt z nas nie napisale, ze tego sie nie da zrobic! Dyskusja nie tyczyla sie wykonalnosci tej operacji tylko jej legalnosci z p. widzenia prawa w CH - w tym konkretnym przypadku. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 13:41 Praktycznie mozna Cie spalic na stosie.. da sie? Da... wiec znowu udajesz, ze nie rozumiesz i rzniesz glupa Link Zgłoś
jureek Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 15:57 kontik_71 napisał: > Praktycznie mozna Cie spalic na stosie.. da sie? Da... wiec znowu udajesz, ze n > ie rozumiesz i rzniesz glupa Panowie luzik, skąd u Was tyle agresji? Przecież zgadzam się, że nie jest to do końca legalne, bo przy składaniu wniosku podaje się nieprawdę co do miejsca przebywania samochodu. Więc o co jeszcze chodzi? Że nie biję pokłonów przepisom? Że wskazuję na to, że chodzi jedynie o formalne naruszenie przepisów, a nie faktyczne zagrożenie bezpieczeństwa, bo ten sam samochód mógłby jak najbardziej legalnie jechać po szwajcarskich drogach nadal bez badań technicznych? Link Zgłoś
jureek Re: Jednak pie...isz... 20.05.14, 16:20 jureek napisał: > Przecież zgadzam się, że nie jest to do końca legalne, bo przy składaniu wniosk > u podaje się nieprawdę co do miejsca przebywania samochodu. Jak wyjaśnił Crannmer nawet nie z tego powodu, lecz dlatego, że tablice do auta nie zostały przykręcone na terenie Niemiec. Link Zgłoś
jureek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 18:16 lew_ napisał: > Juurek,Galtomone jest ogolnie oslem,ale tym razem ma racje !! Tablice z zolt > ym paskiemtymczasowe, sa tylko do jazdy w niemczech przeznaczone.Nie wolno n > imi jezdzic za granica oprocz #Niemiec. Znasz niemiecki, to przeczytaj tutaj: www.strassenverkehrsamt.de/kfz-zulassung-kurzzeitkennzeichen "Da die Zuteilung eines Kurzzeitkennzeichens ein nationaler Verwaltungsakt ist, ist es nicht gestattet, dieses für Fahrten ins oder aus dem Ausland zu verwenden (verbotene Fernzulassung). Da Kurzzeitkennzeichen und entsprechender Fahrzeugschein keine offiziellen Zulassungsdokumente darstellen, müssen diese im Ausland auch nicht akzeptiert werden. Allerdings existiert innerhalb der EU-Mitgliedstaaten seit 2007 eine Anerkennungspflicht für das deutsche Kurzzeitkennzeichen. Somit ist die Nutzung eines Kurzzeitkennzeichens auch über die deutschen Grenzen hinaus innerhalb der EU-Mitgliedstaaten möglich." > Auto jest wtedy nieubezpieczone,ubezpi > eczenie jest wazne tylko na terenie niemiec. Nieprawda. Do ubezpieczenia do żółtych tablic możesz dodatkowo zamówić sobie zieloną kartę i wtedy jest ono ważne także za granicą: www.kurzzeitkennzeichen-online.net/ "Soll das Fahrzeug jedoch von Deutschland ins Ausland gebracht werden, empfehlen wir Ihnen, diese dazu zu bestellen. Auch hier bieten wir einen Online-Versand an: Sie können Ihre IVK auf Wunsch ganz einfach selbst ausdrucken." > Galtomone jak sprowadzal auto > do polski miel z czerwonym paskiem,to sa celne tablice,tymi mozesz jezdzic po > calej europie,ale zeby je dostac trzeba auto podstawic pod urzad komunika > cyjny ,gdzie sprawdzaja nr podowzia. Możliwe, że Galtome sprowadzał na czerwonych tablicach, moi znajomi jechali jednak z Niemiec do Polski kupionym w Niemczech samochodem na żółtych tablicach i było to jak najbardziej legalne (także ubezpieczenie obejmowało Polskę). Ze Szwajcarią może być inna sprawa, bo prawdopodobnie nie jest to zgodne z przepisami szwajcarskimi, ale przepisy niemieckie czy polskie nie są naruszone. Link Zgłoś
galtomone Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 18:22 jureek napisał: > Możliwe, że Galtome sprowadzał na czerwonych tablicach, moi znajomi jechali jed > nak z Niemiec do Polski kupionym w Niemczech samochodem na żółtych tablicach i > było to jak najbardziej legalne (także ubezpieczenie obejmowało Polskę). > Ze Szwajcarią może być inna sprawa, bo prawdopodobnie nie jest to zgodne z prze > pisami szwajcarskimi, ale przepisy niemieckie czy polskie nie są naruszone. Nie ze szwajcaria tylko kazdym innym krajem. Jurek. Na tej zasadzie mubys sobie kupic tymczasowe tablice w Bananastanie + ubezpieczenie I jedziec w PL/DE/CH?.. z zerowym kosztem. Jak Niemiecku urzad, skad ma miec prawo do wystawiania jakichkolwiek dokumentow do auta zarejestrowanego na terenie innego panstwa??? Jak juz ta fura bedzie w DE, oplacona (zarejestrowana?), itd... to wtedy mozesz jej te tablice zlozyc I jechac gdzie chcesz. ALe inaczej??? Na tej samej zasadzie mozesz prosic inny urzad niemiecki, zeby potwierdzil ze nie zalegasz z podatkami a potem to prezentowac w PL jak bedzies znp. do przetargu startowac. Link Zgłoś
jureek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:40 galtomone napisał: > Nie ze szwajcaria tylko kazdym innym krajem. Jurek. Na tej zasadzie mubys sobie > kupic tymczasowe tablice w Bananastanie + ubezpieczenie I jedziec w PL/DE/CH?. > . z zerowym kosztem. Z jakim zerowym kosztem? Przecież te tablice i ubezpieczenie są ważne tylko pięć dni, a koszt to około 100 euro. 600 euro opłat na miesiąc, prawie 2000 na kwartał, to Twoim zdaniem zerowy koszt? Link Zgłoś
galtomone Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 07:40 jureek napisał: > galtomone napisał: > > > > Nie ze szwajcaria tylko kazdym innym krajem. Jurek. Na tej zasadzie mubys > sobie > > kupic tymczasowe tablice w Bananastanie + ubezpieczenie I jedziec w PL/D > E/CH?. > > . z zerowym kosztem. > > Z jakim zerowym kosztem? Przecież te tablice i ubezpieczenie są ważne tylko pię > ć dni, a koszt to około 100 euro. 600 euro opłat na miesiąc, prawie 2000 na kwa > rtał, to Twoim zdaniem zerowy koszt? No tez mowie - nie kupuj ich w DE, kup je w BANANA-Stanie - tablice na miesiac $1,00 I OC na miesiac $1,00- przykrecasz I jedzisz. A kolejne tablice masz juz zamowione.... Wszystko legalne, wydane przez Urzad Rejestracji Koni I Bryczek w Banana - Stanie. Na pewno nikt sie nigdzie nie przyczepi, szczegolnie gdy tamtejszy urzad (I ubezpieczalnia) jeszcze dodatkowym pismem potwierdza, ze te dokumenty sa wazne na terenie EU I panstw stowarzyszonych. Why NOT? Przypuszczam, ze w Nigerii spoko cos takiego zalatwisz! Jeszcze Ci za pomysl Nigeryjczycy wdzieczni beda bo poki co zyja z wysylania inf. o spadku :-) A tak beda legalnie tablice rej. sprzedawac :-) Link Zgłoś
jureek Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 10:45 galtomone napisał: > No tez mowie - nie kupuj ich w DE, kup je w BANANA-Stanie - tablice na miesiac > $1,00 I OC na miesiac $1,00- przykrecasz I jedzisz. A kolejne tablice masz juz > zamowione.... Wszystko legalne, wydane przez Urzad Rejestracji Koni I Bryczek w > Banana - Stanie. Na pewno nikt sie nigdzie nie przyczepi, szczegolnie gdy tamt > ejszy urzad (I ubezpieczalnia) jeszcze dodatkowym pismem potwierdza, ze te doku > menty sa wazne na terenie EU I panstw stowarzyszonych. Jest jakaś umowa między Nigerią a UE o wzajemnym uznawaniu tymczasowych tablic rejestracyjnych? Bo normalne to się chyba uznaje? Czy może masz też coś przeciwko wzajemnemu uznawaniu tablic rejestracyjnych i jadąc na urlop będziesz w kraju docelowym rejestrował samochód, bo polskich rejestracji Ci nie uznają? Link Zgłoś
galtomone Link ;-) 20.05.14, 10:54 Ok. Dla sensownosci rozmowy zaluzmy ze masz racje i jest wymagana umowa miedzy panstwem A i B. Przypuszczam, ze zapisy w takiej umowie sa dosc precyzyjne i jesli nie jest w niej przedstawiony przyklad, ze panstwo A rejestruje u siebie samochod znajdujacy sie na terytorium panstwa B (tam zarejestrowany) to nie ma takiej opcji by rejestracja miala faktyczna moc prawna. Teoretycznie mozesz uzyc agrgumentu, ze co nie jest zabronione jest dozwolone.... i nawet mialbys racje, ale w tym konkretnym przypadku mam jueszcze problem ZAKAZU jazdy po drogach panstwa B. Zatem jesli tam nie ejst wyraznie napisane, ze taki zakaz po przez rejestracje zdajna w panstwie A jest zniesiony to jest on w mocy, czyli przez panstwo B auto moze ejcach tylko na lawecie i wtedy wszystko bedzie OK. + obiecany link: forum.gazeta.pl/forum/w,20,151025211,151052961,Albo_inaczej_.html?wv.x=2 Czy nie prociej zapytac u zrodla? Link Zgłoś
crannmer Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 18:20 lew_ napisał: > Tablice z zoltym paskiemtymczasowe, sa > tylko do jazdy w niemczech przeznaczone. Brednie. > Nie wolno nimi jezdzic za granica oprocz #Niemiec. Brednie. > Auto jest wtedy nieubezpieczone,ubezpi > eczenie jest wazne tylko na terenie niemiec. Brednie. Jak zwykle od tego uczestnika. Link Zgłoś
lew_ Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 18:48 Panie Brednie:Wiem ze polaczek cwaniaczek nie uznaje zadnych przepisow:)Wiec mnie to nie dziwi co pan napisal, Niestety ale galtomone ma racje,a co ty se tam myslisz to mi wisi i powiewa,nie ja pojde do kozy za kare heheheheh Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:04 Ja jestem Polaczkiem-Cwaniaczkiem, który założył ten wątek. Dzisiaj rano zadzwoniłem do Zollamtu w Szwajcarii i zapytałem czy jest możliwe to o co pytałem na samym początku. Celniczka szwajcarska potwierdziła, że mogę jechać z tymi nieszczęsnymi wg. Ciebie numerami. Muszę tylko posiadać ubezpieczenie OC. Ludzie, pamiętajcie, że my jesteśmy w Unii Europejskiej !!! Szwajcaria jest stowarzyszona z EG !!! Link Zgłoś
crannmer Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:16 jachay napisał: > Ja jestem Polaczkiem-Cwaniaczkiem, który założył ten wątek. Dzisiaj rano zadzwo > niłem do Zollamtu w Szwajcarii i zapytałem czy jest możliwe to o co pytałem na > samym początku. Celniczka szwajcarska potwierdziła, że mogę jechać z tymi niesz > częsnymi wg. Ciebie numerami. Muszę tylko posiadać ubezpieczenie OC. A ja tez dzis rano sie pytalem, na ile miarodajna jest wypowiedz szwajcarskiej celniczki na temat niemieckiej wykladni niemieckich przepisow. > Ludzie, pamiętajcie, że my jesteśmy w Unii Europejskiej !!! Szwajcaria jest sto > warzyszona z EG !!! Czasem mniej, czasem bardziej. A obecnosc w uni nijak nie wplywa na kompetencje terenowych urzedow co do rejestracji pojazdow. I mimo uni urzad jednego kraju nie jest kompetentny do rejestracji pojazdu znajdujacego sie na terenie innego kraju. Link Zgłoś
galtomone Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 07:32 crannmer napisał: > Czasem mniej, czasem bardziej. A obecnosc w uni nijak nie wplywa na kompetencje > terenowych urzedow co do rejestracji pojazdow. I mimo uni urzad jednego kraju > nie jest kompetentny do rejestracji pojazdu znajdujacego sie na terenie innego > kraju. No wlasnie w to mi sie wierzyc nie chce, bo to przeciez dobrowolna rezygnacja z czesci suwerennosci I to kraju, ktory nie wszedl do EU bo nie chcial jej tracic. Nie mowic o tym, ze taka wykladania moze doprowadzic do sporego balaganu. Co prawda auto (czy tez dowlona inna rzecz - bo dlaczego tego nie ekstrapolowac???) jest w CH ale decyzje o tym co I jak podejmuja urzedy w obcym Panstwie... Sama idea jest chora u podstaw I nie moge sobie wyobrazic, by Panstwo niue bedace czescia wiekszej calosci sie na to godzilo. Bo to brezmi jakby CH bylo kolejnym landem federalnym Republiki Niemieckiej :-) Link Zgłoś
crannmer Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 08:26 galtomone napisał: > No wlasnie w to mi sie wierzyc nie chce, bo to przeciez dobrowolna rezygnacja z > czesci suwerennosci I to kraju, ktory nie wszedl do EU bo nie chcial jej traci > c. W co nie chce Ci sie wierzyc? I czemu nie rozumiesz slowa pisanego? > Bo to brezmi jakby CH bylo kolejnym landem federalnym Republiki Niemieckiej :-) Do takich twierdzen nie ma najmniejszych podstaw. Chyba, ze celowo na opak bedziesz wykrecac sens czytanego tekstu. Link Zgłoś
galtomone Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 09:44 crannmer napisał: > galtomone napisał: > > No wlasnie w to mi sie wierzyc nie chce, bo to przeciez dobrowolna rezygn > acja z > > czesci suwerennosci I to kraju, ktory nie wszedl do EU bo nie chcial jej > traci > > c. > > W co nie chce Ci sie wierzyc? > I czemu nie rozumiesz slowa pisanego? No przeczenie tego co sam napisales!!!! > Nie ma zadnej luki, bo w mysl niemieckich przepisow i wyrokow rejestracja samochodu > znajdujacego sie w innym panstwie na niemieckie tablice tymczasowe nie jest dopuszczalna. Z tym sie przerciez obaj zgadzamy. Jest jednak druga strona medalu - jurysdykcja. Nawet gdyby Niemieckie przpisy taka sytuajce przewidywaly i dopuszczaly to prawo to i tak dzialaloby tylko na terenie Niemiec a nie innego panstwa. A tu mamy auto w innym panstwie. Zatem to czy niemcyu na to pozwalaja czy nie i tak jest drugorzedne, bo nie maja zadnej wladzy prawnej nad terytorium suwerennego panstwa. Nie wiem po co ze mna dyskustujesz, skoro mamy identyczne zdanie? > > Bo to brezmi jakby CH bylo kolejnym landem federalnym Republiki Niemiecki > ej :-) > > Do takich twierdzen nie ma najmniejszych podstaw. Chyba, ze celowo na opak bedz > iesz wykrecac sens czytanego tekstu. Jak nie ma, skoro polowa naszych adrewsarzy twierdzi, ze Niemiecku urzad moze wystawic papierek i tablice dla auta w obcym panstwie (nie douszczonego w nim do ruchu) i to wystarczy by rzecozne auto moglo sobie juz po tym panstwie bez przeszkod jezdzic. No to jesli tak jest (w co watpie) to brzmi jakby CH byla kolejnym landem nimiec podleglym urzednikom w Niemczech. Link Zgłoś
galtomone Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 20.05.14, 07:27 jachay napisał: > Ja jestem Polaczkiem-Cwaniaczkiem, który założył ten wątek. Dzisiaj rano zadzwo > niłem do Zollamtu w Szwajcarii i zapytałem czy jest możliwe to o co pytałem na > samym początku. Celniczka szwajcarska potwierdziła, że mogę jechać z tymi niesz > częsnymi wg. Ciebie numerami. Muszę tylko posiadać ubezpieczenie OC. Jesli tak ci powiedzieli to tak jest. Dla mnie sam pomysl by kraj sie na to zgadzal jest lekko chory. Szczegolnie kraj ktory nie jest czascia EU. Moglbym zrozumiec I zgodzic sie (nawet z checia) na pewna lub calkowita (z naszego p. widzenia to by bylo lepiej) komplementarność urzędów. Ale CH nie jest cześcią EU a pozwala urzedom innego panstwa decydowac o tym co I jak dzieje sie na jej terytorium. Swoja droga jest to rewelacyjny sposob na latwa kase! Kupujemy tablice I OC w DE + dwa zlomy w CH (byle jeden potencjalnie moglbyc drogi) I robimy kolizje - typu Corsa rozwala S-Klase. A potem wlasciciel jeszcze przed mometem "igielki S-Klasy" zglasza sie po wyplate odszkodowania. Ewentualnie (dla potanienia operacji) przywozimy sam dok. OC + tablice do PL I tu kupujemy auto za cale 200 zl, ktre bedzie rozwalać to za 200000k. Przyjedzie policja, pospisuja, itd.... Zanim sie niemieckie ubezpieczalnie polapia, to juz na dobra emeryture bedzie. Takze korzystajcie z tych tablic, bo to dlugo (znajac rodakow) nie potrwa - nikt nie lubi doplacac do interesu. Tak czy siak sytuacja jest wyjatkowo dziwna. > Ludzie, pamiętajcie, że my jesteśmy w Unii Europejskiej !!! Szwajcaria jest sto > warzyszona z EG !!! Link Zgłoś
kontik_71 Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 09:25 Powiedziales jej, ze auto nigdy nie opusicilo terenu Szwajcarii i nigdy wczesniej nie bylo rejestrowane w Niemczech? Czy zapytales tylko o mozliwosc jazdy autem z zoltymi tablicami? Jesli tylko to drugie to jej odpowiedz jest wprawdzie prawdziwa i zgodna z przepisami ale ma sie nijak do tematu i sposobu wywiezienia auta ze Szwajcarii. Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 09:50 kontik_71 napisał: > Powiedziales jej, ze auto nigdy nie opusicilo terenu Szwajcarii i nigdy wczesni > ej nie bylo rejestrowane w Niemczech? Czy zapytales tylko o mozliwosc jazdy aut > em z zoltymi tablicami? Zwracam uwage na jeszcze jeden problem. Tu sie mieszka kilka rozunych jusrysdykcji urzedowych. Urzedu celnego nie interesuje badanie techniczne albo czy i jak to auto bedzie jechac, tylko kwestie finansowe zwiazane z jego opuszczeniem terytorium CH. A policji nie interesuje czy jedzie do niemiec czy do Pekinu, tylko fakt czy ma prawo poruszac sie pod drogach CH - a przeciez bez badania nie ma (nie liczac faktu, czy moizna ubezpieczyc (a raczej nie mazna) auto zarejestrowane w panstwie A w panstwie B. Gdyby mozna bylo to wiekszosc z nas kupowalaby ubepieczenie na Bialorusi czy w wietnami bo pewnie sporo tansze niz u nas. Link Zgłoś
jachay Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 09:59 Ludzie, Wy się wpędzicie w schizofrenię! Nie myślałem, że wywołam takie poruszenie. Najciekawsze jest, że nikt nie znalazł się na forum, kto już to zrobił. Urzędniczki zapytałem o możliwość kupna w Szwajcarii auta i wyjechania nim do Polski. Nie była w ogóle zdziwiona moim pytaniem, nie wywołałem u niej cienia podejrzliwości, powiedziała, że auto musi być ubezpieczone, nic więcej. Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 10:15 Ponawiam pytanie kolegi Kontika. Rozmawiales z urzednikiem celnym - prawda? Na jakiej podstawie mialby Ci zabronic wywozu auta ze Szwajcarii? Czy powiedziala gdzie auto ma byc ubezpieczone? Czy wiedziala, ze aktualnie auto nie ma prawa do jazdy po drogach w Szwajcarii? Czy wypowiadala sie na temat pdorozy tego auta na kolach przez sama Szwajacarie? Chetnie tez zobaczylbym odp. ubepzieczyciela Niemieskiego na Twojego maila - czy ubezpiecza auto zarejestroane w szwajacarii i znajdujace sie na jej terytorium, ktore nie posiada tam prawa do ruchu i czy wyplaca odszkodowanie w przypadku wypadku? Przydaloby sie tez zapytac o zdanie policje w CH czy i na jakiej podstawie beda uwarzac, ze auto zarejestrowane na terenie CH ale bez prawa do poruszania sie po drogach, moze jednak jechac na podstawie nowych numerow rej i ubezpiecznia z innego panstwa? Zwracam Twoja szanowna uwage na fakt, ze urzad celny interesuje sie kwestiami celnymi a nie drogowymi i odwrotnie - policji nie interesuje po co to auto jedzie do Niemiec czy Polski i czy jak i gdzie dokonasz za nie jakich oplat. Ich bedzie interesowalo, czy moze poruszac sie w szwajcarii. Nie watpie, ze niemieckie auto (zarejestrowane w niemczech), na takich numerach przez CH moze sobie jechac ale jakos mi sie wierzyc nie chce by bylo odwortnie. ALe cos.. najprosciej napisac jedengo maila i wyslac do: urzad cenly w CH (tak na wszelki wypadek), policja w CH, ubezpieczania w DE i ichniejszy urzad rejestracyjny. Bedziesz miec czarno na bialym informacje + jak trafisz na nie douczonego policjanta (jak ja) to bedziesz mial sie na co powolac bo rozmowa telefoniczna brzmi malo przkonujaco. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 10:16 Ale co dokladnie jej powiedziales, opowiedziales o mechanizmie tego wywozu? Powiedziales, ze auto znajdujace sie w CH bedzie rejestrowane w DE i bez MFK bedzie sie poruszalo po Szwajcarii? Schozofremia nie jest duskusja, schizofremia jest kombinatorstwo. Link Zgłoś
galtomone Albo inaczej... 20.05.14, 10:22 Zaluzmy, ze jestes w trakcje tego dealu i podrozoujesz sobie przez CH w swoim Volvo. Zatrzymuje cie "gupi" policjant i mowi, ze jego nie interesuje Niemieckie ubezpieczenie, niemieckie tablice rejestracyjne bo auto jest zarejestrowne w CH oraz interesuje go brak badania technicznego, ktore zakazuje poruszania sie po drodze tego auta. Na jakie podstawy prawne CH sie powolasz, ktore beda mowic ze wolno Ci robic to co robisz? Lub takie dotyczace generalnie rejestracji i ubezpieczenia, ktore nie beda tego zakazywac - np. brak badania technicznego = nie wolno jechac - chyba ze.... i tu wyjatek (np. taki jak twoj przypadek). Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:03 kontik_71 napisał: > Schozofremia nie jest duskusja, schizofremia jest kombinatorstwo. No to ja też jestem kombinatorem, bo pod koniec lat osiemdziesiątych, żeby odwiedzić ciotkę w Berlinie Wschodnim nie prosiłem jej o załatwianie mi oficjalnego zaproszenia potwierdzonego przez STASI, tylko wsiadałem w pociąg i podawałem jako cel podróży Berlin Zachodni (dostępny wtedy bez wiz), przychodziłem na godzinę do sektora zachodniego, żeby tylko mieć stempel w paszporcie, a czas tranzytu wykorzystywałem na odwiedziny ciotki. Straszne kombinowanie, bo przecież porządny człowiek, nie kombinator pisałby podania do STASI. Nie rozumiem jakie to jest wielkie kombinatorstwo. Z tego co pisał założyciel wątku, z aktualnymi badaniami technicznymi samochód ma prawo jeździć po Szwajcarii, jedynie w celu dostania szwajcarskich tablic wywozowych musiałby je wykonać. Czyli auto nie jest niesprawne technicznie, chodzi jedynie o wymogi formalne. No ale widzę, że dla wielu ciągle papierek najważniejszy. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:12 Przyklad od dupy strony bo z tego co sie orientuje to zaden z obecnych urzedow ani w CH ani w DE nie jest organem zniewalajacym obywateli i nie jest czescia panstwa totalitarnego. No to jeszcze raz.. auto nie ma MFK wiec nie ma prawa jezdzic po szwajcarskich drogach. Mozna je kupic, mozna jest eksportowac ale NIE WOLNO nim jezdzic. Koniec, kropka. Niemcy nie maja prawa rejestrowac auta na obcym, suwerennym terytorium i to tez jest niezaprzeczalny fakt. Autor ma zamiar oszukac zarowno Niemcow jak i Szwajcarow. Niemcow wprowadzi w blad gdyz nie ujawni faktu, ze auto nie jest pod ich jurysdykcja a Szwajcarom poprzez zatajenie faktu iz auto nie jest pod niemiecka jurysdykcja. I wiesz co.. to faktycznie moze funkcjonowac do momentu gdy jedna lub druga strona sie zorientuje, ze cos jest nie halo. Autor moze miec tylko nadzieje, ze sie przeslizgnie.. bo jesli nie.. to dlugo nie bedzie go stac na nastepna okazje bez MFK... Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:33 Przypuszczam, ze jak pierwszy Polak rozwali szwajcarowi auto (albo niedajborze wysle go do szpitala) tak "eksportowanym" autem to sie sprawa rypnie. A juz na pewno wtedy kiedy towarzystwo ubezpiezoniowe pokaze tzw' "wala" zamiast wyplate odszkodowania. Musieliby byc towarszystwem charytatywnym by w takiej systuacji wyplacic choc zlamane euro. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:42 Przed chwila sie rypla.. rozmawialem z policja kantonalna w Zurychu.. :D Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:45 kontik_71 napisał: > Przed chwila sie rypla.. rozmawialem z policja kantonalna w Zurychu.. :D A podałeś namiary na tego przestępcę, który w niecny sposób chce uniknąć opłaty za lawetę? Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:50 Ale ja tylko zadalem pytanie czy taki sposob jest legalny. Czyli zrobilem to samo co autor dzwoniac do celnikow w CH. ROznica jest tylko taka, ze ja dzwonilem w odpowiednie miejsce a on nie.. Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:00 jureek napisał: > kontik_71 napisał: > > > Przed chwila sie rypla.. rozmawialem z policja kantonalna w Zurychu.. :D > > A podałeś namiary na tego przestępcę, który w niecny sposób chce uniknąć opłaty > za lawetę? Teraz to jest zabawne... ale powiedz mi czy nadal bedzie zabawne gdy jednak dojdzie w CH do wypadku z jego winy? Wtedy to juz nie bedzie zabawne ani dla niego ani dla poszkodowanego. Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:11 galtomone napisał: > Teraz to jest zabawne... ale powiedz mi czy nadal bedzie zabawne gdy jednak doj > dzie w CH do wypadku z jego winy? > > Wtedy to juz nie bedzie zabawne ani dla niego ani dla poszkodowanego. Wypadki nigdy nie są zabawne. Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:23 Miej jaja i napisz , ze nie miales racji i juz. Dasz rade. Bo takie odpowiedzi to sobie mozesz w kieszn wsadzic. Link Zgłoś
jachay Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:14 galtomone Ty chodziłeś kiedyś do jakiejś szkoły? Zamontuj sobie jakiegoś automatycznego ortografa lub przestań pisać na forum bo aż wstyd. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:15 Wstydem jest chec oszustwa a nie brak ortografii.. Skad wiesz czy nie jest przypadkiem wychowany poza Polska i polski jest tylko jezykiem wyuczonym? Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:24 Mniejszy wstyd pisac ze slownikiem ENG wlaczonym niz probowac odwalac taki numery jak zaproponowales w poscie nr 1 :-) Link Zgłoś
jachay Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:30 Ty, a ten adres w twojej stopce to nie jest przypadkiem jakiś przekręt? Praworządny Obywatelu? Link Zgłoś
galtomone Pijesz do mnie? 20.05.14, 12:44 I SmartDNS? Jesli tak to odpowiadam - nie to nie jest przekret. Jeszcze chcialbys cos wiedziec??? A skoro juz o podpisy pytamy - to sam do ktorej kategorii sie zaliczasz? Link Zgłoś
jureek Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 12:48 galtomone napisał: > I SmartDNS? > > Jesli tak to odpowiadam - nie to nie jest przekret. Czyli legalne jest wprowadzanie dostawców treści w błąd co do tego, w jakim kraju się znajduję? A jak ma się to do prawa autorskiego? Link Zgłoś
galtomone Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 12:52 jureek napisał: > galtomone napisał: > > > I SmartDNS? > > > > Jesli tak to odpowiadam - nie to nie jest przekret. > > Czyli legalne jest wprowadzanie dostawców treści w błąd co do tego, w jakim kra > ju się znajduję? A jak ma się to do prawa autorskiego? A o prawie jakiego kraju rozmawiamy? Link Zgłoś
jachay Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 12:50 Ja już nie dam rady :-). A pytałem o ukrywanie IP, jesteś pewien, że to nie przekręt? Link Zgłoś
galtomone Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 12:54 Owszem, jestem pewien, ze to nie przekret. VPN jest calowkicie legalna technologia i laczenie sie z VPN oraz zmiana adresu IP jest nielegalna tylko w niektorych bardzo totalitarnych krajach z oczywistych powodow. Link Zgłoś
jureek Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 13:14 galtomone napisał: > Owszem, jestem pewien, ze to nie przekret. VPN jest calowkicie legalna technolo > gia i laczenie sie z VPN oraz zmiana adresu IP jest nielegalna tylko w niektory > ch bardzo totalitarnych krajach z oczywistych powodow. Nie chodzi o samą zmianę adresu IP, tylko o sytuację, kiedy zmienia się ten adres po to, żeby obejrzeć np. program telewizyjny, dla którego prawa autorskie zakupiono tylko dla danego kraju. To też był powód, dla którego zestawów do odbioru satelitarnych platform cyfrowych nie wolno było wywozić za granicę. Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wcale nie potępiam takich, którzy zmieniają IP, żeby obejrzeć program niedostępny w kraju aktualnego pobytu, czy wywozi zestaw telewizji cyfrowej, tylko zauważam, że nie jest to tak całkiem koszer. Link Zgłoś
galtomone Re: Pijesz do mnie? 20.05.14, 13:33 jureek napisał: > Nie chodzi o samą zmianę adresu IP, tylko o sytuację, kiedy zmienia się ten adr > es po to, żeby obejrzeć np. program telewizyjny, dla którego prawa autorskie za > kupiono tylko dla danego kraju. Wiec wszystko zalezy od prawodastwa kraju ktory rozwazasz. W przypadku PL nie jest to zlamaniem prawa. > To też był powód, dla którego zestawów do odbio > ru satelitarnych platform cyfrowych nie wolno było wywozić za granicę. Owszem, taki zapis na platformach cufrowych byl wymuszany przez dostawcow tresci i o ile sie nie myle nadal jest. Tyle, ze w tym przypadku nie mozna mowic o lamaniu prawa a jedynie regulaminu uslugi. > Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wcale nie potępiam takich, którzy zmieniają IP, > żeby obejrzeć program niedostępny w kraju aktualnego pobytu, czy wywozi zestaw > telewizji cyfrowej, tylko zauważam, że nie jest to tak całkiem koszer. Z punktu widzenia prawa loklalnego jest to w 100% koszerne, z ponktu widzenia moralnego - zalezy jak spogladac, z p. widzenia regulaminu konkretnej uslugi jest to jego zlamaniem. Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:39 kontik_71 napisał: > No to jeszcze raz.. auto nie ma MFK wiec nie ma prawa jezdzic po szwajcarskich > drogach. Mozna je kupic, mozna jest eksportowac ale NIE WOLNO nim jezdzic. Koni > ec, kropka. OK. Na szwajcarskim prawie się nie znam (ani w ogóle nie jestem prawnikiem, piszę jako praktyk). W takim razie legalne byłoby przewiezienie auta lawetą do pierwszej miejscowości po niemieckiej stronie i tam dopiero założenie żółtych tablic na dalszą jazdę do Polski, tak? > Niemcy nie maja prawa rejestrowac auta na obcym, suwerennym terytorium i to tez > jest niezaprzeczalny fakt. Zgadza się. Auto powinno znajdować się w Niemczech. Problem w tym, że praktycznie się tego nie sprawdza. > Autor ma zamiar oszukac zarowno Niemcow jak i Szwajcarow. Niemcow wprowadzi w b > lad gdyz nie ujawni faktu, ze auto nie jest pod ich jurysdykcja a Szwajcarom po > przez zatajenie faktu iz auto nie jest pod niemiecka jurysdykcja. I co ci oszukani stracą na tym oszustwie? Szwajcarzy to wiem, stracą opłaty urzędowe za wykonanie badania technicznego. Ale gdyby auto wywiózł na lawecie, to też by tych opłat nie dostali, zarobiłby tylko laweciarz. A co stracą Niemcy? Chyba tylko zyskają opłaty urzędowe za wydanie żółtych tablic. Nie ma się więc co dziwić, że skoro oszukiwani na oszustwie nie tracą, to też niespecjalnie z tym oszustwem walczą. > I wiesz co.. to faktycznie moze funkcjonowac do momentu gdy jedna lub druga str > ona sie zorientuje, ze cos jest nie halo. Autor moze miec tylko nadzieje, ze si > e przeslizgnie.. bo jesli nie.. to dlugo nie bedzie go stac na nastepna okazje > bez MFK... Jego ryzyko, nie moja sprawa. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:48 > OK. Na szwajcarskim prawie się nie znam (ani w ogóle nie jestem prawnikiem, pis > zę jako praktyk). W takim razie legalne byłoby przewiezienie auta lawetą do pie > rwszej miejscowości po niemieckiej stronie i tam dopiero założenie żółtych tabl > ic na dalszą jazdę do Polski, tak? Co do tego nie ma watpliwosci. Dokaldnie tak to powinno wygladac. > Zgadza się. Auto powinno znajdować się w Niemczech. Problem w tym, że praktyczn > ie się tego nie sprawdza. Co nie zmienia faktu,ze jest to swiadome wprowadzenie organu w blad i WYLUDZENIE nienaleznego swiadczenia w postaci tablic. > I co ci oszukani stracą na tym oszustwie? Szwajcarzy to wiem, stracą opłaty urz > ędowe za wykonanie badania technicznego. Ale gdyby auto wywiózł na lawecie, to > też by tych opłat nie dostali, zarobiłby tylko laweciarz. A co stracą Niemcy? C > hyba tylko zyskają opłaty urzędowe za wydanie żółtych tablic. Nie ma się więc c > o dziwić, że skoro oszukiwani na oszustwie nie tracą, to też niespecjalnie z ty > m oszustwem walczą. Troche blednie myslisz.. skoro wszystko jest wyledzeniem, klamstwem i oszustwem to w razie wypadku, zadne ubezpieczenie nie pokryje kosztow. Wiec stratnymi beda wszyscy uczciwi obywatele, ktorzy skladaja sie na ichni fundusz gwarancyjny. Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:04 kontik_71 napisał: > Troche blednie myslisz.. skoro wszystko jest wyledzeniem, klamstwem i oszustwem > to w razie wypadku, zadne ubezpieczenie nie pokryje kosztow. Wiec stratnymi be > da wszyscy uczciwi obywatele, ktorzy skladaja sie na ichni fundusz gwarancyjny. Jeżeli ubezpieczenie nie zapłaci, to przecież obowiązek pokrycia strat spoczywa na sprawcy? Czy może coś się w prawie cywilnym zmieniło i przestała obowiązywać odpowiedzialność za skutki własnego działania? Vollkaskogesellschaft? Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:09 I naprawde chcialbys oplacac z wlasnej kieszeni naprawe szwajcarskiego auta, leczenie szwajcara w szpitalu, jego rehabilitacje, straraty finansowe spowodowane nieobecnoscia w pracy + odpowiadac za potwierdzenie nieprawy w dokumantach w CH i w DE (mialbys jeszcze szanse na to, ze cie niemiecka ubezpiewczalania oskarzy o probe wyludzenia odszkodowania). A na zakonczenie oplacenie wlsanego papugi :-) Cudowna wizja!!!! Nie liczac faktu, ze wyrzadzasz komus potencjalna szkode i robisz to calkiem swiadomie. To jak z piciem i wsiadaniem za kierownice - dopoki sie nic nie stanie jest OK, a potem co? Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 12:12 A sprawca, jak widac, bedzie w stanie je pokryc, tak? A skoro juz tak.. autor pewnie ma rodzine i dlaczego ona ma cierpiec z powodu, ze ma ojca kretacza? Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:56 jureek napisał: > kontik_71 napisał: > > > No to jeszcze raz.. auto nie ma MFK wiec nie ma prawa jezdzic po szwajcar > skich > > drogach. Mozna je kupic, mozna jest eksportowac ale NIE WOLNO nim jezdzic > . Koni > > ec, kropka. > > OK. Na szwajcarskim prawie się nie znam (ani w ogóle nie jestem prawnikiem, pis > zę jako praktyk). W takim razie legalne byłoby przewiezienie auta lawetą do pie > rwszej miejscowości po niemieckiej stronie i tam dopiero założenie żółtych tabl > ic na dalszą jazdę do Polski, tak? Tak i napisalem Ci (czy tu) to jakies 20 pstow temu!!! I tego sie wiekszosc z nas czepia - nie ze auta nie wolno wywiezc, ale ze tymczasowe niemieckie tablice nie pozwalaja szwajcarskiemu auto bez prawa do ruchu do jazdy po szwajcarii. > > Niemcy nie maja prawa rejestrowac auta na obcym, suwerennym terytorium i > to tez > > jest niezaprzeczalny fakt. > > Zgadza się. Auto powinno znajdować się w Niemczech. Problem w tym, że praktyczn > ie się tego nie sprawdza. Ale to juz zupelnie osobna kwestia! I poki auto watku nikomu auta nie rozwali albo go do kontorli nie zatrzymaja to nic mu nie grozi... ale.... > > Autor ma zamiar oszukac zarowno Niemcow jak i Szwajcarow. Niemcow wprowad > zi w b > > lad gdyz nie ujawni faktu, ze auto nie jest pod ich jurysdykcja a Szwajca > rom po > > przez zatajenie faktu iz auto nie jest pod niemiecka jurysdykcja. > I co ci oszukani stracą na tym oszustwie? Szwajcarzy to wiem, stracą opłaty urz > ędowe za wykonanie badania technicznego. Ale gdyby auto wywiózł na lawecie, to > też by tych opłat nie dostali, zarobiłby tylko laweciarz. A co straca szwajcarzy jak spowoduje wypadek? > A co stracą Niemcy? Chyba tylko zyskają opłaty urzędowe za wydanie żółtych tablic. Nie ma się więc c > o dziwić, że skoro oszukiwani na oszustwie nie tracą, to też niespecjalnie z ty > m oszustwem walczą. Nie rozpatruj prawa tylko z p. widzenia zyskow i strat. Rozmawiamy o prawie administracyjnym a nie karnym, handlowym, itd... To sa po prostu zalozenia dotyczace obowizakow i praw a jie zyskow i strat. W roznych panstwach sa rozne i tyle. > > I wiesz co.. to faktycznie moze funkcjonowac do momentu gdy jedna lub dru > ga str > > ona sie zorientuje, ze cos jest nie halo. Autor moze miec tylko nadzieje, > ze si > > e przeslizgnie.. bo jesli nie.. to dlugo nie bedzie go stac na nastepna o > kazje > > bez MFK... > > Jego ryzyko, nie moja sprawa. Ale pyta to odpowiadamy i do ponad 200 postow pare osob wmawia reszcie (w tym ty), ze niemieckie tablice maja wieksza moc prawna na terenie CH niz prawo CH. :-) Link Zgłoś
galtomone Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:26 jureek napisał: > No to ja też jestem kombinatorem, bo pod koniec lat osiemdziesiątych, żeby odwi > edzić ciotkę w Berlinie Wschodnim nie prosiłem jej o załatwianie mi oficjalnego > zaproszenia potwierdzonego przez STASI, tylko wsiadałem w pociąg i podawałem j > ako cel podróży Berlin Zachodni (dostępny wtedy bez wiz), przychodziłem na godz > inę do sektora zachodniego, żeby tylko mieć stempel w paszporcie, a czas tranzy > tu wykorzystywałem na odwiedziny ciotki. Z całym szacunkiem ale chyba troche populizmem zalatuje. Nie ma watpilowsci, ze lamales wtedy prawo i gdyby sie wydalo to pewnie wcale byc nie byl z tego powodu zadowolony - inne czasy, inna sytuacja i tu (wbrew temu co pisze Klemens w innych watkach) z Tojego lamania rawa nie bylo szkody dla nikogo. W sytuacja opisywanego transportu auta szkod ajednak moze byc. Bo jak autor rozwali w CH kamous auto , samochodem ktory nie mial prawa znalezc sie na drodze to z wyplata ubezpiecznie moze byc roznie. ALe zaluzymy, ze sie myle - w czym klopot by napisac maila do urzedow w CH i DE + ubepzpieczalni i poprosic o odpowiedz czawrno na bialym: - ze policja w CH jak spotka kierowca jedacym bez badan auutem zarejestrowanym w CH ale na tabicach wydanych przez urzad w DE nie bedzie miala roszczen, - ze ubezpieczyciel wypaci odszkodowanie z OC, jesli na terenie CH dojdzie do wypadku, z winy kierujacego autem, ktore CH nie jest dopuszczone do ruchu itd... To przeciez dla autora tylko lepiej miec taka wykladie na ktora sie moze powolac w razie czego. Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 10:55 jachay napisał: > Ludzie, Wy się wpędzicie w schizofrenię! Nie myślałem, że wywołam takie porusze > nie. Najciekawsze jest, że nikt nie znalazł się na forum, kto już to zrobił. Co się dziwisz. Mentalność biurokratyczna trzyma się mocno. No i straszne to, że nie chcesz dać zarobić laweciarzom. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:00 I to mowi obywatel (lub tylko mieszkaniec) najbardziej zbiurokratyzowanego kraju w Europie :D Link Zgłoś
jureek Re: Jachay.. jedno pytanie 20.05.14, 11:08 kontik_71 napisał: > I to mowi obywatel (lub tylko mieszkaniec) najbardziej zbiurokratyzowanego kraj > u w Europie :D Widocznie nie aż taki zbiurokratyzowany, skoro na tyle ufa się obywatelowi, że może sobie na pięć dni zarejestrować pojazd bez przedstawiania badań technicznych. Link Zgłoś
crannmer Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:04 lew_ napisał: > Panie Brednie:Wiem ze polaczek cwaniaczek nie uznaje zadnych przepisow:)Wie > c mnie to nie dziwi co pan napisal, O polaczkach nic nie wiem. Wiem, jakie sa rzeczywiste, niemieckie przepisy. Rzekome przepisy zabraniajace wyjazdu wyssales z brudnego palca. Nie ma przepisow zabraniajacych wyjezdzac samochodem z rejestraca tymczasowa poza granice Niemiec. Rzekome wylaczenie ubezpieczenia tez nie ma miejsca. Gorzej: do wielu ubezpieczen na tablice tymczasowe dodawana jest zielona karta przeznaczona do regulacji szkod poza granicami kraju. Link Zgłoś
lew_ Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:20 Jedz ,jedz polaczku cwaniaczku i badz dumny z twego kombinatorstwa,najlepiej kup tablice w nigerii hehehehehe,no i wszyscy zmienia przepisy pod zachcianke pana polaczka cwaniaczka heheheh mam nadzieje ze zaplacisz przy kontroli z 600 € hehehehehe i konfiskata pojazdu na parking policyjny za jazde bez ubezpieczenia hehehehe....a tarez nie bede tracil czasu wiecej na polaczka -cwaniaczka...wiec stoj no chwile spokojnie.............ufffffffff wlasnie ci sie na nogawke odlalem heheheheh Link Zgłoś
lew_ Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:24 Ja widze ze szukasz potwierdzenia legalnosci twego cwaniactwa na forum heheheehe bo juz teraz trzesiesz portkami ze strachu przed kontrola policji heheheheh Co tez te polaczki-cwaniaczki nie wymysla zeby zaoszczedzic pare euro,jak ciem baranie jeden nie stac na to auto to nie napinaj swego kutasa tak wysoko !!!! Kup se POloneza !°!! Link Zgłoś
jachay Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:37 Lecz się kretynie ! Link Zgłoś
crannmer Kraje objete ubezopieczeniem do tablic tymczasowyc 19.05.14, 19:34 lew_ napisał: > Jedz ,jedz polaczku cwaniaczku i badz dumny z twego kombinatorstwa,najlepiej k > up tablice w nigerii hehehehehe,no i wszyscy zmienia przepisy pod zachcianke > pana polaczka cwaniaczka heheheh mam nadzieje ze zaplacisz przy kontroli > z 600 € hehehehehe i konfiskata pojazdu na parking policyjny za jaz > de bez ubezpieczenia Przyklad zakresu krajow zawartych w ubezpieczeniu do tablic tymczasowych: Kurzzeitkennzeichen – Geltungsbereich Länder Die Gültigkeit der Kurzzeit Versicherung variiert zwischen einem Tag und maximal fünf Tagen für die Überführung von Kraftfahrzeugen in die unten stehenden Länder. Beachten Sie bitte, dass Sie hierfür im Normalfall eine grüne Versicherungskarte benötigen. Sollten Sie eine längere Zeitspanne für das Überführen präferieren, empfehlen wir Ihnen die Ausfuhrkennzeichen Versicherung. Diese kann auch monatelang gültig sein. Albanien Großbritannien Mazedonien Serbien Andorra Irland Moldawien Slowakische Republik Belgien Island Niederlande / Holland Slowenien Bosnien-Herzegowina Israel Norwegen Spanien Bulgarien Italien Österreich Tschechische Republik Dänemark Kroatien Polen Tunesien Deutschland Lettland Portugal Türkei Estland Litauen Rumänien Ukraine Finnland Luxemburg Russland Ungarn Frankreich Malta Schweden Weißrussland Griechenland Marokko ____Schweiz___ Zypern www.kurzzeitkennzeichen-online.net/ > hehehehe....a tarez nie bede tracil czasu wiecej na p > olaczka -cwaniaczka...wiec stoj no chwile spokojnie.............ufffffffff wla > snie ci sie na nogawke odlalem heheheheh Tak, tak... Juz wiemy... Swiadectwo ubostwa duchowego kazdy wystawia sobie sam. Link Zgłoś
lew_ Re: Auto z CH na "żółtych" niemieckich blachach. 19.05.14, 19:52 No wiedziecie,niech se kupi w marroko:)tam tez mozna:) te,lkec no do maroko,tam jest taniej heheheheh Link Zgłoś
kontik_71 Wszystko jasne -> koniec dyskusji 20.05.14, 11:38 Wlasnie rozmawialem z policja kantonalna w Zurychu ( +41 44 247 22 11), opowiedzialem im o mechanizmie i odpowiedz byla jasna i klarowna. Jest to nielegalne, koniec kropka. Link Zgłoś
galtomone Re: Wszystko jasne -> koniec dyskusji 20.05.14, 12:02 Jak to sie mowi, na chlopski rozum nawet bylo to jasne od postu nr 1. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Wszystko jasne -> koniec dyskusji 20.05.14, 12:08 Wiesz to oczywiste, ale takie stwierdzenie z ust szefa wydzialu ruchu drogowego policji kantonalnej ma swoja wartosc i ciezar gatunkowy :) A ze ja przez pare lat obslugiwalem informatycznie dyrektorke policji w Zurychu to wiem gdzie zadzwonic aby dostac konkretna i wiazaca odpowiedz bez potrzeby przelaczania mnie od jednego do drugiego :) Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Wszystko jasne -> koniec dyskusji 24.05.14, 12:05 Wszystko jasne ???? Hmmm , to jak to w koncu mozna podsumowac ??? Bo ja zrozumialem , te wszystkie klotnie i obelgi tak : Zolte tablice rejestracyjne sluza do przewozu na kolach samochodu z punktu x do punktu y . Tablice te moze wykupic rowniez obywatel polski ( wbrew temu co pisal tu debilek miesukajacy w D ) w celu jw. Tablice te musza byc zalozone na samochod znajdujacy sie w Niemczech i moze byc on przewieziony do krajow ktore te tablice uznaja , cytuje : Przyklad zakresu krajow zawartych w ubezpieczeniu do tablic tymczasowych: Kurzzeitkennzeichen – Geltungsbereich Länder Die Gültigkeit der Kurzzeit Versicherung variiert zwischen einem Tag und maximal fünf Tagen für die Überführung von Kraftfahrzeugen in die unten stehenden Länder. Beachten Sie bitte, dass Sie hierfür im Normalfall eine grüne Versicherungskarte benötigen. Sollten Sie eine längere Zeitspanne für das Überführen präferieren, empfehlen wir Ihnen die Ausfuhrkennzeichen Versicherung. Diese kann auch monatelang gültig sein. Albanien Großbritannien Mazedonien Serbien Andorra Irland Moldawien Slowakische Republik Belgien Island Niederlande / Holland Slowenien Bosnien-Herzegowina Israel Norwegen Spanien Bulgarien Italien Österreich Tschechische Republik Dänemark Kroatien Polen Tunesien Deutschland Lettland Portugal Türkei Estland Litauen Rumänien Ukraine Finnland Luxemburg Russland Ungarn Frankreich Malta Schweden Weißrussland Griechenland Marokko ____Schweiz___ Zypern Chyba dobrze to zrozumialem ??? Jesli nie to prosze - ale tylko ludzi piszacych z sensem i bez obelg - Link Zgłoś