Dodaj do ulubionych

DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 00:30
W moich okolicach (woj. opolskie) przy wiekszosci drog rosna bardzo gesto
zasadzone (co 2 metry lub gesciej) topole! Sadzono je chyba w celu
zabezpieczenia drogi przed sloncem w lecie i chyba w imie ladnego wygladu drog!
Ale przeciez kiedy samochod wylatuje z takiej drogi to ma 80 % szans ze trafi w
ktores drzewo i kierowca ginie lub jest powaznie ranny ! Gdyby chociaz
powycinac co drugie takie drzewo znacznie zwiekszala by sie szansa ze w
przypadku wypadniecia z drogi po prostu wiedziemy na pole, uszkodzimy najwyzej
zawieszeni i to wszystko ! Czy nie uwazacie, ze dobrze bylobo zaincjiowac jakas
kampanie na rzecz zwiekszenia w ten sposob bezpieczenstwa na waskich polskich
drogach !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mw.mil.pl 08.04.02, 00:47
      Samochód jest do trzymania się drogi, a nie do wylatywania z niej.
      A tak w ogóle to byś musiał wszystkie wyciąć, bo choćbyś jedno zastawił, to
      prawo Murphy'ego i tak zadziała.
      Pzdr. Ed
      • Gość: Joanna Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.04.02, 22:14
        A moze by bariery postawic a drzewom dac spokoj
    • Gość: Mar Drzewa i rowy! IP: 213.25.197.* 08.04.02, 08:09
      Oprócz drzew są jeszcze rowy. Kiedyś wpadłem w poślizg i wywróciłem się w takim
      rowie na dach. Ja nie nabiłem sobie nawet siniaka, ale samochód nie nadawał się
      już do niczego. Gdyby nie było rowu, wjechałbym w pole i przy pomocy traktora z
      pobliskiego gospodarstwa wróciłbym na asfalt. Takie rowy to pułapka. Okazuje
      się, że rowy są nie tylko za miastem, ale i w samej Warszawie! Kiedyś
      wiedziałem, jak w Alejach Jerozolimskich ktoś wpadł do rowu, bo go nie zauważył
      (okolice Carefura - inf. dla znających okolicę). Podobnie było w Raszynie. Po
      ch..... te rowy przy drogach?
      • Gość: MojoJojo Re: Drzewa i rowy! IP: 192.168.1.* 08.04.02, 13:19
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Oprócz drzew są jeszcze rowy. Kiedyś wpadłem w poślizg i wywróciłem się w takim
        > rowie na dach. Ja nie nabiłem sobie nawet siniaka, ale samochód nie nadawał się
        > już do niczego. Gdyby nie było rowu, wjechałbym w pole i przy pomocy traktora
        z pobliskiego gospodarstwa wróciłbym na asfalt. Takie rowy to pułapka. Okazuje
        > się, że rowy są nie tylko za miastem, ale i w samej Warszawie! Kiedyś
        > wiedziałem, jak w Alejach Jerozolimskich ktoś wpadł do rowu, bo go nie zauważył
        > (okolice Carefura - inf. dla znających okolicę). Podobnie było w Raszynie. Po
        > ch..... te rowy przy drogach?

        Tak to już jest jak dyletant dorwie się do komenarzy.....
        Wydaje Ci się że za kierownicą swojego "bolidu" jesteś panem i władcą świata, i
        wszystko powinno być podporządkowane by jaśnie pan kierowca nie poobijał
        samochodu, gdy wskutek braku umiejętności wypadnie z drogi. Przyjmij do
        wiadomości (najlepiej zapisz sobie), że rowy przydrożne nie są pułapkami
        na "kierowców", ale NIEZBĘDNYM elementem ODWADNIAJĄCYM drogę i tereny przyległe.
        Gdyby nie one podczas deszczów trzba byłoby używać amfibii, a rolnicy mogliby
        uprawiać jedynie ryż :-) Jeśli Ci to nie pasuje jeździj pociągiem....

        • Gość: kolejarz Re: Drzewa i rowy! IP: *.chello.at 08.04.02, 18:58
          Gość portalu: MojoJojo napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > > Oprócz drzew są jeszcze rowy. Kiedyś wpadłem w poślizg i wywróciłem się w
          > takim
          > > rowie na dach. Ja nie nabiłem sobie nawet siniaka, ale samochód nie nadawa
          > ł się
          > > już do niczego. Gdyby nie było rowu, wjechałbym w pole i przy pomocy trakt
          > ora
          > z pobliskiego gospodarstwa wróciłbym na asfalt. Takie rowy to pułapka. Okazuje
          >
          > > się, że rowy są nie tylko za miastem, ale i w samej Warszawie! Kiedyś
          > > wiedziałem, jak w Alejach Jerozolimskich ktoś wpadł do rowu, bo go nie zau
          > ważył
          > > (okolice Carefura - inf. dla znających okolicę). Podobnie było w Raszynie.
          > Po
          > > ch..... te rowy przy drogach?
          >
          > Jeśli Ci to nie pasuje jeździj pociągiem....

          Przy torach kolejowych tak ze sa rowy (i to wieksze)

          • Gość: MojoJojo Re: Drzewa i rowy! IP: 192.168.1.* 09.04.02, 07:58
            Gość portalu: kolejarz napisał(a): >
            > Przy torach kolejowych tak ze sa rowy (i to wieksze)

            Ale kolejarze nie narzekają na te rowy.......chyba że tacy jak ty.
    • Gość: MaciejK Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.radiomerkury.pl 08.04.02, 08:16
      Zabija to głupota a nie drzewa!!!!!!
      A Panu, któremu nie podobają sie również rowy proponuję sięgnać pamięcią parę
      tygodni wstecz gdy była zima ze sniegiem i zamieciami. czemu służą przydrozne
      drzewa jak i rowy łatwo było zauważyc jadąc najpierw taką drogą a potem
      wyjezdżajac na kompletnie odkrytą i z plaskim poboczem.
      Naprawdę nasi przodkowie wiedzieli co robią, w odróznieniu od niektorych
      kierowców, ktorzy nie wiedza co robia za kólkiem...
      PZDR
      • Gość: kuba Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 08:38
        Oczywiste jest ze przede wszystkim nalezy jezdzic tak zeby z drogi nie wypadac
        ale czy z tego powodu drzewa maja byc "kara dla tych glupkow ktorzy nie umieja
        jezdzic !" ??? A co do zabezpieczania przed sniegiem w zimie to w
        cywilizowanych krajach w tym celu ustawia sie siatki przy drogach ktore sa duzo
        skuteczniejsze od drzew i zupelnie bezpieczne !!! (koszt tego chyba nie jest
        taki ogromny a i bezrobotni mieliby w zimie zajecie !)
        • Gość: ryjek Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.89.77.* 08.04.02, 09:16
          Do maciejki: To nie jest tak. Głupota zabija - fakt, ale nie trzeba jej w tym
          pomagać. Nasi przodkowie sadzący drzewa przy drogach bezpośrednio przy krawędzi
          asfaltu to totalne półgłówki - równie dobrze można postawić osłonę od śniegu,
          która bedzie spełniać tę samą rolę a nie będzie zabijac. Poza tym drzewa nie
          osłaniają drogi od śniegu - i tak zawsze napada tyle samo co i bez drzew, a
          sadzone były głównie przez niemców na byłych niemickich terenach oraz blisko
          granic Rzeszy w celach militarnych. Znasz powiedzeinie "lotnik, kryj się" - po
          to właśnie te drzewa przy drogach. Moim zdaniem należy je bezapelacyjnie
          powycinać i przerobić na bardzo zgrabne płotki pótorametrowej wysokości,
          rzeczywiście spełniające funkcję śniego-i wiatrołapów
          • kropka. Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 12:00
            Bardzo słusznie. WON z drzewami, WON z rowami. Wyciąć, zasypać, zalać betonem.
            Całą Polskę. Z domami też WON, bo jeszcze ktoś nie zauważy i walnie.
            No i oczywiście wybić rowerzystów, pieszych, psy i koty! Do ostatniego!
            pozdrawiam
            • Gość: mac kocham Cię kropeczko !!!! ;)))))))) IP: *.war.gleiss 08.04.02, 12:15
              kropka. napisał(a):

              > Bardzo słusznie. WON z drzewami, WON z rowami. Wyciąć,
              zasypać, zalać betonem.
              > Całą Polskę. Z domami też WON, bo jeszcze ktoś nie
              zauważy i walnie.
              > No i oczywiście wybić rowerzystów, pieszych, psy i
              koty! Do ostatniego!
              > pozdrawiam

              no kropeczka, koma Cię za to, mas 100%%%%%%%%
              racji, podpisuje sie pod tym co piszesz;

              ludzie, którzy chcą wyciąć drzewa, zalac rowy betonem to
              ddopiero debile, knoty itp.;
              chcecie z Polski zrobić betonową pustynię ?????

              jesli tak to was powinni wybić, wyciąc pień, bo za 100
              lat wasze dzieci z waszymi genami bedą żyły na pustyni,
              a właściwie nie zdażą życ tylko bedą MARTWYMI płodami

              pozdrówka

              mac
          • Gość: makol Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.25.164.* 08.04.02, 12:36
            Niemieckie? a ja slyszalem niedawno, ze topole sa
            "stalinowskie", ze to chwast a nie drzewo i przecz z
            tym z polskich drog , parkow itp. Tez mieszkam na
            opolszczyznie , malo kto tu przestrzega nie tylko
            przepisowej ale nawet zdroworozsadkowej predkosci ( po
            dziurawej, kretej drodze mozna grzac 130 albo i lepiej,
            bo to lepsza "adrenalina" ) Chetnie dosadzilbym drzew i
            nie usuwal bym wrakow aut "przyklejonych" do drzew-
            jako memento czym konczy sie przedawkowanie
            "adrenaliny" (btw. byle swiadkiem jak na moich oczach
            facio przykleil sie do drzewa i odlecial do krainy
            wiecznych lowow , ale niestety przed odlotem mial ze
            180 na budziku a droga z glebokimi koleinami - kto
            winien : drzewa, droga czy cymbal za kolkiem ?)
            • antares777 Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.02, 00:46
              Popieram pomysł dosadzenia drzew. Niech jak najszybciej wybiją się ci od
              adrenaliny!
          • Gość: Goody Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.univ.gda.pl 08.04.02, 12:41
            Gość portalu: ryjek napisał(a):

            > Nasi przodkowie sadzący drzewa przy drogach bezpośrednio przy krawędzi
            > asfaltu to totalne półgłówki

            > Poza tym drzewa nie osłaniają drogi od śniegu - i tak zawsze napada tyle samo
            > co i bez drzew

            Co Ty o tym wiesz?
            Po pierwsze: gdy budowano te waskie drogi i sadzono drzewa 50-70 lat temu, nikt
            nie spodziewal sie, ze na drodze po ktorej kiedys raz na godzine przejechala
            furmanka, kiedys beda mijaly sie dwa potezne TIR-y.
            Po drugie: zanim te drzewka nie nabraly w obwodzie, to nie stykaly sie z asfaltem.
            Po trzecie: wiekszosc z tych drzew naprawde posadzono po to, aby snieg nie
            zasypywal drog. A jesli dzis tej ich funkcji sie nie zauwaza, to tylko dlatego,
            ze drzewa urosly i snieg przedostaje sie pod wysokimi juz koronami drzew.

            A tak poza tym.
            Ja przeciwko tym drzewom nic nie mam... dopoki jakis pajac z ubojni nie gubi
            czesci swojego ladunku odpadow zwierzecych na drodze :(



            • hanni Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 13:07
              Gość portalu: Goody napisał(a):

              > Gość portalu: ryjek napisał(a):
              >
              > > Nasi przodkowie sadzący drzewa przy drogach bezpośrednio przy krawędzi
              > > asfaltu to totalne półgłówki
              >
              > > Poza tym drzewa nie osłaniają drogi od śniegu - i tak zawsze napada tyle s
              > amo
              > > co i bez drzew
              >
              > Co Ty o tym wiesz?
              > Po pierwsze: gdy budowano te waskie drogi i sadzono drzewa 50-70 lat temu, nikt
              >
              > nie spodziewal sie, ze na drodze po ktorej kiedys raz na godzine przejechala
              > furmanka, kiedys beda mijaly sie dwa potezne TIR-y.
              > Po drugie: zanim te drzewka nie nabraly w obwodzie, to nie stykaly sie z asfalt
              > em.
              > Po trzecie: wiekszosc z tych drzew naprawde posadzono po to, aby snieg nie
              > zasypywal drog. A jesli dzis tej ich funkcji sie nie zauwaza, to tylko dlatego,
              >
              > ze drzewa urosly i snieg przedostaje sie pod wysokimi juz koronami drzew.
              >
              > A tak poza tym.
              > Ja przeciwko tym drzewom nic nie mam... dopoki jakis pajac z ubojni nie gubi
              > czesci swojego ladunku odpadow zwierzecych na drodze :(


              Zapomnieliscie jeszcze o czyms, o cieniu i o tym, ze po prostu takie drogi sa
              piekne. Znajdzcie sobie wiosna taka droge gdzies na boku, z dala od kierowcow
              jezdzacych "szybko ale bezpiecznie" lub "po prostu" "dynamicznie" - jak oni
              sami, otworzcie sobie okno i jedzcie najwyzej 50 kmh sluchajac ladnej muzyki.
              Wyprobowalem i polecam.

          • Gość: 130rapid Nie tak łatwo z tymi osłonami IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 21:35
            Gość portalu: ryjek napisał(a):

            > Moim zdaniem należy je bezapelacyjnie
            > powycinać i przerobić na bardzo zgrabne płotki pótorametrowej wysokości,
            > rzeczywiście spełniające funkcję śniego-i wiatrołapów

            Niestety, tak już ten nasz urządzony, że złodziei pełno.
            W ten sposób drogowcy potracili ostatnie płotki zapobiegające zasypywaniu dróg
            przez zaspy pod koniec lat 90. Na nowe nie mają pieniędzy.
    • hanni DOMY PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 13:01
      Domy rowniez zabijaja bo mozna w taki dom wjechac. A co dopiero, jesli ktos
      chce skoczyc z 10 pietra? Trzeba zakazac budowy wysokich domow a istniejace
      zburzyc bo ciagle przeciez ktos skacze albo wypada.

      Oto twoja logika.

      Zabijaja nie drzewa tylko ludzie, sami siebie. Jakby juz powycinali przydrozne
      drzewa (jedno z niewielu rzeczy, ktore sa naprawde piekne w naszym kraju) to
      znalazloby sie znow cos innego, rowy, zakrety, domy bo leming zawsze znajdzie
      cos na czym moze sie rozpieprzyc. Paranoja.

      Radze ci nie uzywac uzadzen elektrycznych bo tez zabijaja (bez picu)-
      niektorych.
      • Gość: ryjek Re: DOMY PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.89.77.* 08.04.02, 13:26
        Przesadzacie! Jakie betonowanie kraju, co Wy chrzanicie! drzewka są piękne -
        zgadza się, powinno się ich sadzić jak najwiecej, tylko niekoniecznie przy
        drodze - dlaczego nie 10-20 m dalej, na szerokim poboczu? A w ogóle to są lasy,
        parki i inne takie. skoro nie ma szmalu na budowę bezpiecznych nowych dróg, to
        chociaż starajmy się dostosować te co są. słusznie jeden z adwersarzy napisał,
        że wysokie drzewa nie spełniają już roli śniegołomów (nie do tego wprawdzie
        służyły) - no to niech sie powycina te stare o półmetrowej średnicy pnia i
        posadzi trochę dalej nowe, niskopienne, albo najlepiej piękny żywopłot, a
        drzewa trochę za nim. Nikt nie mówi o betonowej pustyni - też tego nie lubię -
        a poza tym rozumiem, że mówimy o drogach stanowiących jakieś ciągi
        komunikacyjne, bo jeśli chodzi o boczne dróżki, trakty itp. to super -
        rzeczywiście jazda wśród drzew jest przyjemna. Ale np. na najbardziej
        zatłoczonej (i zniszczonej) drodze międzynarodowej z Pniew do granicy z Swiecku
        jest kilka długich gardeł bez poboczy, natomiast z pięknymi grubymi zabijakami -
        i na większości z nich krzyże. Kropka - czy Ty nie jesteś czasem z partii
        Zielonych - sorry, ale Twój post jest bez sensu.
        • kropka. Re: DOMY PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 14:19
          Nie, nie należę do zielonych.
          Pewnie, że mój post jest bez sensu. Masz rację, weź te wielkie, grube,
          wieloletnie drzewa i przesadź je 20 m dalej w pole. Tylko uważaj, żeby Cię
          chłop kłonicą nie popieścił.
          pozdrawiam

          PS. A nie łatwiej zmniejszyć nieco prędkość na zakręcie?
          • Gość: ryjek Re: DOMY PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.89.77.* 08.04.02, 14:50
            Nie wściekaj sie tak :). Nikt nie mówi o przesadzaniu drzew, tylko o wycięciu
            starych i ewentualnie posadzeniu nowych "bezpiecznych" - chłop z kłonicą raczej
            nie grozi, bo drogi krajowe i międzynarodowe to nie tylko nitka jezdni ale też
            pas ziemi po obu stronach tej nitki. Nie wiem jaka szerokość, ale na pewno
            ponad 10 metrów z każdej strony. Co do zwalniania na zakręcie - oczywiście, to
            zawsze lepiej, tylko co z tego? Jeśli jest sposób na wyeliminowanie
            niebezpieczeństwa to należy to zrobić. Wystarczy że przy prędkości 90/h
            złapiesz gumę momentalnie ściąga w bok - wcale nie trzeba być wariatem, żeby
            wylądować na drzewie i wcale nie musi sie to dziać na zakręcie, pozdrawiam. i
            jescze jedno - stare drzewa, które dają głęboki cień, który tak się Wam podoba
            (no piękny jest - fakt) powoduje, że śnieg leży dłużej, droga jest dłużej
            zamarznięta niż na odcinkach odsłoniętych - można sie zdziwić gdy w piękny,
            ciepły słoneczny dzień wpada się w poślizg i ląduje na grubej topoli - taka
            swego rodzaju pułapka - i też nie trzeba jechać szybko. Wszystko się zgadza -
            należy jeździć ostrożnie, co nie znaczy, że nie można poprawić bezpieczeństwa
            na drogach niewielkim w sumie kosztem.
    • Gość: mac Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.war.gleiss 08.04.02, 14:42
      ale pierdoły gadacie, poza nielicznymi wyjatkami;

      wytnijcie sobie drzewo, które rosło 50, 80 lat i
      wstawcie kiji 10 m od drogii i czekajcie jak urośnie
      te wyciete, a zesracie się w gacie i nie diczekacie
      tego, no chyba że macie po naście lat, a jak posadzisz
      daleko od drogi to chłop cię poszczuje psami i drzewka
      przejedzie na wiosnę pługiem,

      a poza tym jak donoszą badania każde 0,5 metra
      szerszego pobocza powoduje u kierowców zwiekszenie
      prędkości o kilka do kilkunastu kilomterów na h, tak
      więc w drezwa o 10 metrów od drogi matoły z prędkościa
      130 na h będą wpierniczać się na drzewa;

      tak więc ta cała dyskucja o 5 20 metrach przesadzaniu
      drzew, wycinaniu, zalewaniu rówów jest do cztrech
      liter !!!

      pozdrówka

      mac
      • Gość: AM Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 207.239.29.* 08.04.02, 14:58
        Czy ktos w tej dyskusji zapomnial o takim wynalzku jak odbojnice. Wystarczy
        wzdluz drogi z drzewami, rowami i tym podobnym wynalazkami zainstalowac
        odbojnice i po problemie. Dla wiekszosci normalnie jadacyh kierowcow taka
        odbojnica spelnia swoje zadanie i nie dopuszcza do uderzenia w drzewo - a na
        wariatow i tak niema metody. Tu gdzie mieszkam - NJ/USA wiekszosc zadrzewionych
        drog (tzn. zadrzewionych w sposob niebezpieczny) jest zabezpieczona
        odbojnicami - to samo dotyczy rowow (chociaz czesciej stosuje sie podziemny
        system odwdniania - jak widac aby odwodnic droge nie koniecznie potrzeba row
        wykopac).
        • Gość: ryjek Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.89.77.* 08.04.02, 15:06
          Odbojnice, i ukryty system odwadniania - piękna rzecz, tylko droga i
          zahaczająca o sens budowy nowej drogi - a wycięcie starych drzew jest tanie
          szybkie - skoro na nic nie ma kasy, to o barierkach itp można na razie
          zapomnieć - natomiast na nowych czy remontowanych odcinkach tak własnie sie
          robi - tyle że z reguły przy okazji wycina sie drzewa a barierki chronią prze
          rowami
      • Gość: ryjek Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.89.77.* 08.04.02, 14:59
        Ej, Ci co sadzili drzewa 70 lat też niedoczekali ich dzisiejszej wielkości - i
        co z tego? To co? Sadzenie lasów też nie ma sensu?
        Niech sie debile zabijają jadąc 130-150 na godzinę - w każdym razie byłoby to
        za jakieś 20 lat jak nowe drzewka urosną :), poza tym jadąc z taką prędkością
        na wąskiej drodze można zginąc niezaleznie od tego czy drzewa są czy nie,
        natomiast eliminuje się większość pozostałych przyczyn wypadków
      • Gość: Niknejm Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pg.com 08.04.02, 15:10
        Gość portalu: mac napisał(a):

        > a poza tym jak donoszą badania każde 0,5 metra
        > szerszego pobocza powoduje u kierowców zwiekszenie
        > prędkości o kilka do kilkunastu kilomterów na h, tak
        > więc w drezwa o 10 metrów od drogi matoły z prędkościa
        > 130 na h będą wpierniczać się na drzewa;

        Zapytam zatem - po co budujemy autostrady? Przecież jeździ się na nich szybciej?
        O dziwo, mimo większej dopuszczalnej prędkości na autostradach i rozbudowanej
        sieci takich dróg na Zachodzie jest mniej ofiar śmiertelnych niż w Polsce.

        Pomyśl jeszcze o takiej (całkiem możliwej) sytuacji:
        Jest noc, jedziesz drogą międzynarodową z drzewami na poboczu. Jedziesz dość
        wolno, 70km/h. W pewnym momencie koło trafia na słuczoną butelkę, którą ktoś
        wyrzucił... Nagle ściąga Cię na bok... Widzisz drzewo... BUM. Budzisz się,
        wszystko Cię boli, z nosa leci Ci krew. Myślisz sobie - przez tego kretyna, który
        zasadził tu drzewo i tego, który wyrzucił coś ostrego na drogę ja miałem wypadek.
        Szukasz po ciemku komórki... Pogotowie, jaki jest numer na pogotowie?!

        Koszmar? Całkiem realne, wbrew pozorom. Zakładasz, że jesteś niezniszczalny i nie
        może Ci się przytrafić nic nieoczekiwanego? Jesteś w błędzie, i to grubym. Żeby
        było jasne - NIKOMU i NIGDY nie życzę takich przeżyć.

        Dlatego jestem za tym, żeby tam, gdzie jest to możliwe, usuwać drzewa z
        bezpośredniej bliskości pasa drogowego. Trudno. Wolę, żeby zginęło drzewo
        (rzeczywiście często można zasadzić np. żywopłot, a nowe drzewo posadzić dalej)
        niż człowiek. Nawet jeśli jest to 'matoł jadący 130'. Bo taki matoł, jak wyleci z
        drogi, przebije żywopłot i wpadnie w pole, rozwalając przy tym auto, będzie miał
        szansę przemyśleć swoje zachowanie. A jeśli walnie w drzewo, to obawiam się, że
        nie będzie już miał żadnych przemyśleń...

        Pozdrawiam,
        Niknejm
        • kropka. Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 15:41
          Moja niania ma powiedzonko: "złej tanecznicy przeszkadza rąbek u spódnicy".
          Qrna! nie macie już na co zwalać? Musicie na drzewa????
          Odpinkolcie się od zielska, bo ładne, zdrowe i naogół starsze od Was.
          pozdrowionka

        • hanni Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 16:26
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > Gość portalu: mac napisał(a):
          >
          > > a poza tym jak donoszą badania każde 0,5 metra
          > > szerszego pobocza powoduje u kierowców zwiekszenie
          > > prędkości o kilka do kilkunastu kilomterów na h, tak
          > > więc w drezwa o 10 metrów od drogi matoły z prędkościa
          > > 130 na h będą wpierniczać się na drzewa;
          >
          > Zapytam zatem - po co budujemy autostrady? Przecież jeździ się na nich szybciej
          > ?
          > O dziwo, mimo większej dopuszczalnej prędkości na autostradach i rozbudowanej
          > sieci takich dróg na Zachodzie jest mniej ofiar śmiertelnych niż w Polsce.

          Na zachodzie jest bez porownania mniej ofiar przede wszystkim z powodu innej
          kultury jazdy a raczej jej zupelnego braku w Polsce (szybko=dobrze). Jesli
          przykladowo w Niemczech dochodzi do wypadku na autostradzie to sa to z reguly
          wypadki duzo bardziej tragiczne niz np. w miescie i to mimo wszelkich mozliwych
          zabezpieczen. Autostrad tez nie mozna "polozyc" wszedzie. Na terenach
          zabudowanych w wiekszosci obowiazuja ograniczenia do 50 lub nawet 30 kmh
          I SA PRZESTRZEGANE. To wlasnie przede wszystkim dlatego na zachodzie jest
          znacznie mniej ofiar. Skoro Niemiec czy Holender moze jechac 30 kmh przez miasto
          dlaczego Polak nie moze jechac 70-80 kmh aleja?

          > Pomyśl jeszcze o takiej (całkiem możliwej) sytuacji:
          > Jest noc, jedziesz drogą międzynarodową z drzewami na poboczu. Jedziesz dość
          > wolno, 70km/h. W pewnym momencie koło trafia na słuczoną butelkę, którą ktoś
          > wyrzucił... Nagle ściąga Cię na bok... Widzisz drzewo... BUM. Budzisz się,
          > wszystko Cię boli, z nosa leci Ci krew. Myślisz sobie - przez tego kretyna, któ
          > ry
          > zasadził tu drzewo i tego, który wyrzucił coś ostrego na drogę ja miałem wypade
          > k.
          > Szukasz po ciemku komórki... Pogotowie, jaki jest numer na pogotowie?!

          A teraz pomysl, co by bylo, gdybys jechal nie 70 a 130. Wtedy prawdopodobnie nie
          bylo "Budzisz sie i..."

          > Koszmar? Całkiem realne, wbrew pozorom. Zakładasz, że jesteś niezniszczalny i n
          > ie
          > może Ci się przytrafić nic nieoczekiwanego? Jesteś w błędzie, i to grubym. Żeby
          >
          > było jasne - NIKOMU i NIGDY nie życzę takich przeżyć.

          Idac po rownej drodze, tez mozesz sie potknac i upasc na czolo. Chodzi w
          pierwszej kolejnosci o zredukowanie ryzyka. Taki pech jak w podanym przykladzie
          moze zdarzyc sie zawsze ale o ile jadac 70 kmh prawdopodobnie bez problemu
          utrzymalbys auto to przy 130 kmh mialbys z pewnoscia nieporownywalnie wieksze
          problemy.. Samochod jadacy 70 kmh ma 4-krotnie nizsza energie kinetyczna i 4-
          krotnie krotsza droge hamowania niz auto jadac e140 kmh


          > Dlatego jestem za tym, żeby tam, gdzie jest to możliwe, usuwać drzewa z
          > bezpośredniej bliskości pasa drogowego. Trudno. Wolę, żeby zginęło drzewo
          > (rzeczywiście często można zasadzić np. żywopłot, a nowe drzewo posadzić dalej)
          > niż człowiek. Nawet jeśli jest to 'matoł jadący 130'. Bo taki matoł, jak wyleci
          > z
          > drogi, przebije żywopłot i wpadnie w pole, rozwalając przy tym auto, będzie mia
          > ł
          > szansę przemyśleć swoje zachowanie. A jeśli walnie w drzewo, to obawiam się, że
          > nie będzie już miał żadnych przemyśleń...

          I na co przyjdzie kolej potem? Jak ktos slusznie tu zauwazyl na drogach bez drzew
          na poboczach "matoly" jezdza znacznie szybciej. Co z ruchem z przeciwka?
          Przeciez "matoly" stanowia zagrozenie nie dla siebie tylko rowniez dla niewinnych
          ludzi jadacych z przeciwka i to w znacznie mniejszej odleglosci od "matolow" niz
          drzewa.


          • Gość: Niknejm Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pg.com 08.04.02, 17:19
            hanni napisał(a):

            > Idac po rownej drodze, tez mozesz sie potknac i upasc na czolo. Chodzi w
            > pierwszej kolejnosci o zredukowanie ryzyka. Taki pech jak w podanym przykladzie
            > moze zdarzyc sie zawsze ale o ile jadac 70 kmh prawdopodobnie bez problemu
            > utrzymalbys auto to przy 130 kmh mialbys z pewnoscia nieporownywalnie wieksze
            > problemy..

            Tak, chodzi o zredukowanie ryzyka. Tylko tyle, i aż tyle. Sam to powiedziałeś. A
            przydrożne drzewa STANOWIĄ zagrożenie. Niestety.

            Poza tym - nie uważam się osobiście za rajdowego mistrza świata... Jeśli
            gwałtownie wystrzeliłaby mi opona przy 70 na wąskiej drodze... Nie sądzę,
            żebym 'bez problemu' utrzymał auto. Jeśli Ty tak uważasz o sobie - to gratuluję
            albo świetnego samopoczucia albo umiejętności.
            Poza tym ja osobiście nie propaguję jazdy 130 po wąskiej drodze. Pojadę wolniej i
            wolę jeszcze dodatkowo zwiększyć swój margines bezpieczeństwa. Odwróćmy nieco
            kota ogonem - należy utrzymać przydrożne drzewa, bo wtedy większe zagrożenie i
            człowiek jedzie wolniej, czyli bezpieczniej? Fajne założenie. Według niego w
            każdym samochodzie powinno usunąć się pasy, airbagi i w kierownicę włożyć bagnet
            skierowany na klatkę piersiową kierowcy. Wtedy bez wątpienia byłoby bezpieczniej,
            prawda? ;-) Tylko po co te wszystkie NCAPy, airbagi, strefy zgniotu, ABSy...
            Przecież to wszystko zmniejsza bezpieczeństwo ruchu!
            Przeginam, ale coś w tym chyba jest, nieprawdaż?

            Co do kultury jazdy w PL. Owszem, jest fatalna, często rzeczone 'matoły'
            zwiększają zagrożenie. Czy jednak należy to zagrożenie jeszcze dodatkowo
            zwiększać, żeby odstraszać "matołów" i przy okazji narażać na śmierć ludzi,
            którzy wypadną z trasy, bo opona pękła, albo dziecko wybiegło zza rzeczonego
            drzewa na drogę?

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • Gość: hanni Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 08.04.02, 19:29
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Tak, chodzi o zredukowanie ryzyka. Tylko tyle, i aż tyle. Sam to powiedziałeś.
              > A przydrożne drzewa STANOWIĄ zagrożenie. Niestety.

              "Zagrozenie"? DRZEWA-MUTANTY, mordujace niewinnych kierowcow...To nie drzewa sa
              mutantami-mordercami, ktore atakuja i rozszarpuja ludzi tylko bezmyslni ludzie
              (tak, tak!!) rozbijaja sie sami o nie, choc wcale nie musza. Tak wyglada
              scenariusz olbrzymiej wiekszosci wypadkow z udzialem drzew i bez nich. ZBYT
              WYSOKA SZYBKOSC, nie dostosowana do realiow na drodze a nie drzewa byla i jest
              nie tylko w Polsce przyczyna nr.1 najciezszych wypadkow. To prawda stara jak
              swiat.

              Postulujesz usuniecie jednego z najpiekniejszych elementow krajobrazowych,
              znaczacego, niesamowicie wartosciowego kawalka natury powstajacego dziesiatki lat
              tylko dlatego, ze idioci nie sa w stanie trzymac sie dziecinnie prostych, dla
              kazdego zrozumialych zasad, ktore o dziwo w innych krajach funkcjonuja duzo
              lepiej.
              Redukcja ryzyka lezy w ponad 90% po stronie ludzi, ktorzy (jak nalezaloby myslec)
              powinni byc swiadomi tego co robia.

              I co dalej? Dlaczego nie prohibicja, zakaz uzywania pradu, kapieli w wodzie?
              Przeciez w terenie zabudowanym tez samochody wpadaja na co tylko sie da, slupy,
              domy, inne samochody. Zlikwidowac?
              Jak daleko mozna i powinno ustepowac sie ludziom nie potrafiacych dostosowac sie
              do kilku tak elementarnych zasad?


              > Poza tym - nie uważam się osobiście za rajdowego mistrza świata... Jeśli
              > gwałtownie wystrzeliłaby mi opona przy 70 na wąskiej drodze... Nie sądzę,
              > żebym 'bez problemu' utrzymał auto. Jeśli Ty tak uważasz o sobie - to gratuluję
              > albo świetnego samopoczucia albo umiejętności.

              Znajomemu poszla tylna opona przy 120 kmh ale nie o to tu chodzi tylko wlasnie o
              SENSOWNA redukcje ryzyka. Jak juz pisalem, jesli peknie ci opona (sila wyzsza)
              przy 70 kmh masz duzo wieksze szanse przezycia i nie zagrozenia innych niz jesli
              staloby ci sie to przy szybkosci 130 - co juz nie jest sila wyzsza tylko
              dobrowolnym wyborem czlowieka - on sam godzi sie na kilkakrotnie wyzsze ryzyko. I
              temu braku odpowiedzialnosci maja zostac poswiecone jedne z najpiekniejszych
              elementow krajobrazowych.


              > Poza tym ja osobiście nie propaguję jazdy 130 po wąskiej drodze. Pojadę wolniej
              > i wolę jeszcze dodatkowo zwiększyć swój margines bezpieczeństwa.

              To dobrze tylko powtarzam za jaka cene? Masz juz w domu szczelne gniazdka.
              Zrobiles juz bardzo wiele dla bezpieczenstwa choc reszta ryzyka pozostaje jak
              dowodza statystyki. Czy wkladajac wtyczke uzywasz grubych rekawic, kombinerek?
              Nie, bo jesli nie bedziesz manipulowal przy gniazdku, nie bedziesz wylewal nia
              niego wody, wkladal drutu to nie powinno ci sie nic stac. Stosujac sie do bardzo
              prostych zasad redukujesz ryzyko do absolutnego minimum.

              Liczace kilkadziesiat lat aleje w innych krajach to pomniki natury, cele
              przyciagajace rzesze turystow, istotny skladnik ochrony srodowiska podnoszacy
              walory regionu maja zostac wyciete bo sa ludzie, ktorzy po prostu nie sa w stanie
              jechac tam 50, czy 60 kmh tylko 90 lub 100? Niemieccy eksperci obliczyli, ze
              redukcja szybkosci o 10 km/h (ze 100) zmniejszylaby ilsc wypadkow o 30%. To jest
              tania, prosta, kazdemu dostepna redukcja ryzyka do minimum.

              > Odwróćmy nieco
              > kota ogonem - należy utrzymać przydrożne drzewa, bo wtedy większe zagrożenie i
              > człowiek jedzie wolniej, czyli bezpieczniej? Fajne założenie.

              Przeciez juz ktos tu pisal i to dwa razy, ze "odsuniecie" drzew niczego nie daje
              bo "matoly" jada wtedy szybciej i rozbijaja sie z takim samym prawdopodobienstwem
              jak poprzednio. Czy tak trudno zrozumiec ta zaleznosc?


              >Według niego w każdym samochodzie powinno usunąć się pasy, airbagi i w
              >kierownicę włożyć bagnet skierowany na klatkę piersiową kierowcy. Wtedy bez
              >wątpienia byłoby bezpieczniej,
              > prawda? ;-) Tylko po co te wszystkie NCAPy, airbagi, strefy zgniotu, ABSy...
              > Przecież to wszystko zmniejsza bezpieczeństwo ruchu!
              > Przeginam, ale coś w tym chyba jest, nieprawdaż?
              >
              Przeginasz i to totalnie dowodzac, ze nie rozumiesz czegos bardzo podstawowego.
              To o czym piszesz, trzymaloby sie kupy, jesli drzewa bylyby czyms zupelnie
              bezwartosciowym, zbytecznym. Wielu ludzi w naszym kraju (zwlaszcza tych
              bezgranicznie zakochanych w swoim nowym wymazonym wspanialym samochodzie)tak
              pewnie to widzi ale dla wielu innych ( i to przewaznie w tych 2cywilizowanych"
              krajach)to wspaniale, pomniki natury decydujaco ksztaltujace piekno krajobrazu.
              Takie wlasnie pomniki natury sa tym samym co pomniki architektury, zabytkowe
              starowki miast.

              I te wspaniale pomniki natury, powstajace niekiedy przez stulecia przeciwstawiasz
              prostym, niewiele kosztujacym rozwiazaniom technicznym, ktore wlasnie sa po to,
              zeby ratowac zycie podczas crashu do 50-60 kmh?

              Co roku w Tatrach gina dziesiatki ludzi. Czy schody z poreczami na Rysy oblozone
              poduszkami to rozwiazanie?

              • Gość: Niknejm Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pg.com 08.04.02, 20:48
                Gość portalu: hanni napisał(a):

                > Liczace kilkadziesiat lat aleje w innych krajach to pomniki natury, cele
                > przyciagajace rzesze turystow, istotny skladnik ochrony srodowiska podnoszacy
                > walory regionu maja zostac wyciete bo sa ludzie, ktorzy po prostu nie sa w stan
                > ie
                > jechac tam 50, czy 60 kmh tylko 90 lub 100? Niemieccy eksperci obliczyli, ze
                > redukcja szybkosci o 10 km/h (ze 100) zmniejszylaby ilsc wypadkow o 30%. To jes
                > t
                > tania, prosta, kazdemu dostepna redukcja ryzyka do minimum.

                Przydrożne drzewa, jak dla mnie, nie są istotnym elementem podnoszącym
                turystyczne walory regionu. Tym bardziej, że na ogół są chore od spalin, azbestu
                i oleju.
                Widzę, że nie znajdziemy chyba wspólnej płaszczyzny... Ty drzewo cenisz wyżej niż
                szansę, że jego wycięcie może komuś uratować życie... Chodzi o to, że może
                wydarzyć się coś nieoczekiwanego i mimo bezpiecznej (stosunkowo) jazdy walniesz w
                to drzewo... OK, szanuję, że masz inną hierarchię wartości. Ale ja mam inną. Wolę
                wyciąć drzewo, niż pochować kogoś, kto na skutek nieszczęśliwego zbiegu
                okoliczności na tym drzewie zginie.
                Poza tym - kiedyś pod te rzeczone drogi wycięto las, ponieważ dawno, dawno temu
                cały niemal teren Polski pokrywała puszcza. To co, może teraz asfalt spychaczem
                na bok i zasadźmy drzewka? Będzie więcej pomników natury ;-)
                Jak chcę obejrzeć drzewa, posłuchać śpiewu ptaków, to nie wybieram się na
                przejażdżkę, a do lasu. Drogi służą do tego by bezpiecznie się nimi
                przemieszczać. Nie do podziwiania drzew.

                Z mojej strony EOT.

                Pozdrawiam,
                Niknejm
                • hanni Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 22:51
                  Gość portalu: Niknejm napisał(a):


                  >
                  > Przydrożne drzewa, jak dla mnie, nie są istotnym elementem podnoszącym
                  > turystyczne walory regionu.

                  A szkoda, bo czymze bylaby Toskana, Bretania czy Meklemburgia bez swoich
                  uroczych, kilometrami ciagnacymi sie alejami. Ale pisalismy juz o roznicach w
                  systemach wartosci miedzy Polska i Zachodem.


                  >Tym bardziej, że na ogół są chore od spalin, azbestu i oleju.

                  Polecam jeden z wymienionych regionow, lub nawet wspomniana Opolszczyzne, zeby
                  sie przekonac jak "chore" sa te drzewa. Zawsze myslalem, ze drzewa i zielen w
                  ogole to wlasnie bastion ochronny dla czlowieka przed spalinami.


                  > Widzę, że nie znajdziemy chyba wspólnej płaszczyzny... Ty drzewo cenisz wyżej n
                  > iż szansę, że jego wycięcie może komuś uratować życie...

                  Ktore drzewo? Wiesz ktore? Ja nie wiem, ktore z prawdopodobnie kilkuset milionow
                  w Polsce rosnacych obok drogi. Czy jesli jakis "matol" roztrzaska sie o filar
                  mostu lub rog domu to mamy wysadzic w powietrze wszystkie mosty i domy lezace
                  blizej niz 10 m od szosy?
                  A co mamy wyciac lub wysadzic w powietrze, jesli "matol" roztrzaska sie o
                  drugiego "matola" co ma miejsce z reguly?


                  > Chodzi o to, że może
                  > wydarzyć się coś nieoczekiwanego i mimo bezpiecznej (stosunkowo) jazdy walniesz
                  > w to drzewo... OK, szanuję, że masz inną hierarchię wartości. Ale ja mam inną.

                  Mozesz "walnac" tez w 1000 innych rzeczy, przede wszystkim inne samochody. I co?
                  Bedziesz tak w nieskonczonosc usuwal wszystkie potencjalne przeszkody? Masz (albo
                  nie masz) bardzo wazny srodek zabezpieczajacy cie przed "walnieciem" - twoj
                  rozum. Jesli potrafisz uniknac "walniecia" w inny amochod to zapewniam cie
                  nieruchome drzewo jest jeszcze latwiej objechac.


                  > Wolę
                  > wyciąć drzewo, niż pochować kogoś, kto na skutek nieszczęśliwego zbiegu
                  > okoliczności na tym drzewie zginie.

                  ha ha, ty z tym twoim "drzewem".... Wiesz naprawde, ktore jest nastepne?
                  Przeciez my dyskutujemy o milionach drzew, i to tych akurat rosnacych obok tych
                  najpiekniejszych drog.

                  > Poza tym - kiedyś pod te rzeczone drogi wycięto las, ponieważ dawno, dawno temu
                  > cały niemal teren Polski pokrywała puszcza. To co, może teraz asfalt spychaczem
                  > na bok i zasadźmy drzewka? Będzie więcej pomników natury ;-)

                  Nie... cos ty. Lepiej wycinajmy dalej i wiecej i asfaltujmy ile sie da bo to
                  jest "postep". Po kazdej strone drogi 100 metrow przeoranej ziemi, zeby nawet jak
                  sie wyleci miekko wyladowac. Juz jestesmy pod tym wzgledem lepsi od Niemcow. Mamy
                  znacznie mniej lasow od nich i tendencja sie utrzymuje, podczas gdy u nich
                  jeszcze przybywa z roku na rok lasow.

                  > Jak chcę obejrzeć drzewa, posłuchać śpiewu ptaków, to nie wybieram się na
                  > przejażdżkę, a do lasu.

                  Samochodem? Oj to uwazalbym na drzewa, zwlaszcza jak bedziesz juz tak calkiem
                  blisko lasu... Najlepiej byloby je wyciac, zeby BEZPIECZNIE moc jakos ... do nich
                  dojechac.

                  > Drogi służą do tego by bezpiecznie się nimi
                  > przemieszczać. Nie do podziwiania drzew.

                  Oczywiscie a seks sluzy do prokreacji a nie do....
                  Ci durni Francuzi, Niemcy i Szwedzi zamiast wycinac drzewa, oni sa jeszcze z nich
                  dumni i pokazuja na co drugiej widokowce.



      • hanni Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! 08.04.02, 16:10
        Gość portalu: mac napisał(a):

        > ale pierdoły gadacie, poza nielicznymi wyjatkami;
        >
        > wytnijcie sobie drzewo, które rosło 50, 80 lat i
        > wstawcie kiji 10 m od drogii i czekajcie jak urośnie
        > te wyciete, a zesracie się w gacie i nie diczekacie
        > tego, no chyba że macie po naście lat, a jak posadzisz
        > daleko od drogi to chłop cię poszczuje psami i drzewka
        > przejedzie na wiosnę pługiem,
        >
        > a poza tym jak donoszą badania każde 0,5 metra
        > szerszego pobocza powoduje u kierowców zwiekszenie
        > prędkości o kilka do kilkunastu kilomterów na h, tak
        > więc w drezwa o 10 metrów od drogi matoły z prędkościa
        > 130 na h będą wpierniczać się na drzewa;
        >
        > tak więc ta cała dyskucja o 5 20 metrach przesadzaniu
        > drzew, wycinaniu, zalewaniu rówów jest do cztrech
        > liter !!!
        >
        > pozdrówka
        >
        > mac

        Gość portalu: mac napisał(a):

        > ale pierdoły gadacie, poza nielicznymi wyjatkami;
        >
        > wytnijcie sobie drzewo, które rosło 50, 80 lat i
        > wstawcie kiji 10 m od drogii i czekajcie jak urośnie
        > te wyciete, a zesracie się w gacie i nie diczekacie
        > tego, no chyba że macie po naście lat, a jak posadzisz
        > daleko od drogi to chłop cię poszczuje psami i drzewka
        > przejedzie na wiosnę pługiem,
        >
        > a poza tym jak donoszą badania każde 0,5 metra
        > szerszego pobocza powoduje u kierowców zwiekszenie
        > prędkości o kilka do kilkunastu kilomterów na h, tak
        > więc w drezwa o 10 metrów od drogi matoły z prędkościa
        > 130 na h będą wpierniczać się na drzewa;
        >
        > tak więc ta cała dyskucja o 5 20 metrach przesadzaniu
        > drzew, wycinaniu, zalewaniu rówów jest do cztrech
        > liter !!!
        >
        > pozdrówka
        >
        > mac

        Brawo mac. Trafiles - jak to sie mowi - gwozdzia prosto w lepek.
        Przeciez cala ta teoria o przesadzaniu drzew-mordercow to niewiarygodna bzdura.
        Az wierzyc sie nie chce, ze ludzie moga wpasc na tak absurdalne pomylsly.
        To co rzeczywiscie jest piekne i cos warte w tym brunatnym nudnym kraju ma
        ustapic miejsca malym wyscigujacym sie chlopcom zafascynowanych swoimi dopiero co
        nabytymi zabaweczkami.
        Cale ciagi drog na terenach zabudowanych na zachodzie maja ograniczenie do 30 kmh
        ze wzgledu na ruch pieszy i rowerowy i jakos wszyscy sie go potrafia trzymac (30
        kmh!!!! Nie 60 albo 80!!)i nikomu nie przeszkadza. Tylko w tak wysoko rozwinietym
        i cywilizowanym kraju jak Polska piekne stare aleje stanowia zagrozenie dla
        baranow, ktorzy co pare dni rozwalaja sie na ktoryms z drzew-mordercow.

    • Gość: bocian mam kilka ciekawych postulatów! - zwł.dla kuby IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 08.04.02, 17:31
      Znajomy miał wypadek przez psa, inny przez jelenia. Dziadek mało się nie zabił
      jak przy... w odyńca. I dlatego wnoszę o wybicie całej zwierzyny - zarówno
      dzikiej jak i hodowlanej.

      Rowy - zalać
      dzrzewa - wyciąć

      NAjwiększy wypadek w Belgii to cysterna z paliwem której zepsuły sie hamulce i na
      zakręcie pojechała prosto - prosto w szkołę. Zginęło (chyba) 80 osób. Jestem za
      zburzeniem wszystkich budynków w okolicach dróg (ciekaw jestem jak by wyglądały
      miasta he, he ;-)))).

      A! zgadzam się z kropką że dużo wypadków powodują rowerzyści - zakaz wjazdu na
      drogi!!!
      No i najważniejsze - przecież kubuś zapomniał że nie trzeba wylecieć z trasy zeby
      mieć zderzenie - wystarczy... ZMIENIĆ PAS!!!!
      DLATEGO POSTULUJĘ ABY ZAKAZAĆ JAZDY WSZYSTKIM INNYM POZA KUBĄ!!!! PRZECIEŻ JAK
      ZMIENI PAS I ZDERZY SIĘ Z KIMŚ CZSOŁOWO TO MA DUŻĄ SZANSĘ ŻEBY ZGINĄĆ!
      PRZYNAJMNIEJ ZAKAZAĆ JEZDZIĆ CO DRUGIEMU KIEROWCY!!! - JUŻ RYZYKO WYPADKU KUBY
      ZMALEJE O POŁOWĘ!
      Pozdrawiam myślących - reszta niech kupi rowerki na pedały!
      Bocian
      • Gość: Niknejm Re: mam kilka ciekawych postulatów! - zwł.dla kuby IP: *.pg.com 08.04.02, 18:32
        Gość portalu: bocian napisał(a):

        > Znajomy miał wypadek przez psa, inny przez jelenia. Dziadek mało się nie zabił
        > jak przy... w odyńca. I dlatego wnoszę o wybicie całej zwierzyny - zarówno
        > dzikiej jak i hodowlanej.

        Nie trzeba wybijać. Na Zachodzie stosowane są siatki dookoła dróg, chroniące
        przed wtargnięciem zwierzyny. Szkoda, że ich się nie stosuje, bo przez to zginął
        mój kolega - na tzw. autostradzie pod Poznaniem...

        Pozdrawiam,
        Niknejm
        >
        > Rowy - zalać
        > dzrzewa - wyciąć
        >
        > NAjwiększy wypadek w Belgii to cysterna z paliwem której zepsuły sie hamulce i
        > na
        > zakręcie pojechała prosto - prosto w szkołę. Zginęło (chyba) 80 osób. Jestem za
        >
        > zburzeniem wszystkich budynków w okolicach dróg (ciekaw jestem jak by wyglądały
        >
        > miasta he, he ;-)))).
        >
        > A! zgadzam się z kropką że dużo wypadków powodują rowerzyści - zakaz wjazdu na
        > drogi!!!
        > No i najważniejsze - przecież kubuś zapomniał że nie trzeba wylecieć z trasy ze
        > by
        > mieć zderzenie - wystarczy... ZMIENIĆ PAS!!!!
        > DLATEGO POSTULUJĘ ABY ZAKAZAĆ JAZDY WSZYSTKIM INNYM POZA KUBĄ!!!! PRZECIEŻ JAK
        > ZMIENI PAS I ZDERZY SIĘ Z KIMŚ CZSOŁOWO TO MA DUŻĄ SZANSĘ ŻEBY ZGINĄĆ!
        > PRZYNAJMNIEJ ZAKAZAĆ JEZDZIĆ CO DRUGIEMU KIEROWCY!!! - JUŻ RYZYKO WYPADKU KUBY
        > ZMALEJE O POŁOWĘ!
        > Pozdrawiam myślących - reszta niech kupi rowerki na pedały!
        > Bocian

        • Gość: Ero Re: mam kilka ciekawych postulatów! - zwł.dla kuby IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 08.04.02, 19:36
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > Gość portalu: bocian napisał(a):
          >
          > > Znajomy miał wypadek przez psa, inny przez jelenia. Dziadek mało się nie z
          > abił
          > > jak przy... w odyńca. I dlatego wnoszę o wybicie całej zwierzyny - zarówno
          >
          > > dzikiej jak i hodowlanej.
          >
          > Nie trzeba wybijać. Na Zachodzie stosowane są siatki dookoła dróg, chroniące
          > przed wtargnięciem zwierzyny. Szkoda, że ich się nie stosuje, bo przez to zginą
          > ł
          > mój kolega - na tzw. autostradzie pod Poznaniem...

          Sorry moj drogi!! Sprzeciw! "Na zachodzie" stosowane sa siatki na niektorych
          odcinkach autostrad ale nie na wszystkich! Zwierzetom i tak udaje sie
          przechodzic. Olbrzymia czesc drog lokalnych wcale nie ma takich zabezpieczen. Rok
          temu trafilem noca w Bawarii w jelenia, ktory poprzednio "zalatwil" 4 samochody.
          Zderzenia w Szwecji z losiami to rutyna. Domyslam sie, ze tez najchetniej
          ogrodzilbys cala Szwecje od Goeteborga po kolo podbiegunowe "siatkami" i wycial
          wszystkie drzewa przydrozne na drogach Finlandii. Czy nie dostrzegasz, ze to co
          postulujesz jest tak absurdalne jak budowa drugiego muru chinskiego?

          Dewastacja najpiekniejszych elementow natury (tej z widokowek) w imie glupcow nie
          potrafiacych poslugiwac sie tak prostym uzadzeniem jak samochod?


        • Gość: bocian do Niknejma IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.04.02, 09:47
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > Gość portalu: bocian napisał(a):
          >
          > > Znajomy miał wypadek przez psa, inny przez jelenia. Dziadek mało się nie z
          > abił
          > > jak przy... w odyńca. I dlatego wnoszę o wybicie całej zwierzyny - zarówno
          >
          > > dzikiej jak i hodowlanej.
          >
          > Nie trzeba wybijać. Na Zachodzie stosowane są siatki dookoła dróg, chroniące
          > przed wtargnięciem zwierzyny. Szkoda, że ich się nie stosuje, bo przez to zginą
          > ł
          > mój kolega - na tzw. autostradzie pod Poznaniem...
          >
          > Pozdrawiam,
          > Niknejm

          Nie zgadzam się z Tobą - pamiętaj iż mówimy o drogach lokalnych, nie
          autostradach. Nie widziałem takich siatek przy drogach lokalnych nawet na
          zachodzie.
          Zgadzam się na siatki przy autostradach - absolutna konieczność! Ale również duże
          drzewa o których mowa w poście nie rosną przy autostradach!
          Feel sorry for your friend... (minuta ciszy).
          Pozdrawiam
          bocian
    • Gość: OLO I Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 08.04.02, 17:50
      A co? Same ci sie pod koła rzucają?
      • Gość: pewal Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 19:15
        Zjeździłem chyba całą Polskę i nie tylko na Śląsku Opolskim ale i na Kaszubach
        i w poznańskiem są takie drogi. Budowali je ludzie, którym wydawało się, że 50
        km/h to zawrotna prędkość. Zostawmy te piękne drogi i drzewa je otaczające w
        spokoju i wybudujmy szerokie autostrady bez drzew, a z siatkami
        zabezpieczającymi przed wtargnięciem jeleni (3 lata temu spotkałem takiego na 1
        koło Włocławka i cudem z żoną żyjemy). Traktujmy je jako drogi relaksowe albo
        coś takiego. Kto jest za niech krzyknie: "Pewal na Prezydenta". Zastanówcie się
        co zostawicie Swoim dzieciom. Bezdzietny (na razie) Pewal. Pozdrowienia z
        domieszką ironii.
        • Gość: OKH Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.telia.com 08.04.02, 21:12
          Czy wiecie dlaczego korony drzew zaslaniaja jezdnie.To jeszcze duch Adolfa w
          nich siedzi.On kiedys dal taki przepis ,sadzic tak, aby szosa byla chroniona
          przed atakiem lotniczym.OKH
    • al-an Re: DRZEWA PRZY DROGACH 09.04.02, 09:56


      Przepraszam, ponownie mam trochę czasu i co widzę? Tu też zaczynają kwitnąć
      moje ulubione magnolie. Wydawałoby się, że wiosenne podmuchy złagodzą trochę
      ton postów, ale nic z tego. Teraz przesadzamy drzewa. Bardzo podzielone zdania –
      od „wyciąć!” do „odpimpać!” się od roślinek. Wstrzymam się z wyrażaniem opinii
      choć mam ją zdecydowanie ugruntowaną (patrz magnolie). Powiem Wam jak jest w
      świecie.
      USA – pustkowie, nie ma o czym mówić. Albo betonowe (drewniane też) autostrado-
      miasta. O drzewach nikt nic nie mówi. Jeśli trzeba, przenosi się nawet wiekowe
      na dowolne odległości i tereny. Za, niestety, niemałe pieniądze.
      Afryka – problemem są deszcze (tak!), nie drzewa.
      Australia – już od dawna łatwiej rozbić się o kangura jak o drzewo. Poza tym
      raczej podróżuje się samolotem.
      Azja – nooo, spotkania odbywają się prawie wyłącznie w konwencji samochód –
      samochód.
      Europę zostawiłem na koniec:
      Hiszpania – bardziej trzeba uważać na osły i sypiące się kamienie jak na
      drzewa.
      Francja – urokliwe wioski i boczne drogi z wspaniałymi oberżami. Bez drzew (i
      oberżystek) nie ma Francji.
      Niemcy – sporo starych, pokręconych czereśni, jabłoni i głogów. Ale raczej
      dalej od pobocza.
      Wielka Brytania – żywopłoty, żywopłoty, żywopłoty. To wspaniałe! Niekiedy bez
      pobocza, „ murek” żywopłotowy bezpośrednio graniczy z jezdnią.
      Rosja – nie zapuszczajcie się tam gdzie drzewa rosną przy drodze. Bo albo nie
      przEjedziecie, albo nie przYjedziecie.
      Polska – sami o Niej piszecie. Jest taka jaka jest. Ale jest własna.
      Antarktyda – mówią, że biało...
      Pozdrawiam.
    • Gość: Koolo Re: DRZEWA PRZY DROGACH ZABIJAJA !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 11:12
      Gdyby chociaż wyciąć co trzeciego debila takiego jak ty,
      to dopiero było by bezpiecznie.
    • Gość: Drzewa Wybic wszystkich co wypadaja z drogi IP: 212.187.240.* 09.04.02, 13:28
      Wybic wszystkich maniakow co wypadaja z drogi i nas okaleczaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka