Dodaj do ulubionych

Misiaczek?

26.01.16, 17:39
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19536367,wykiwal-pirata-drogowego-18-tonowa-ciezarowka-nagranie-bije.html#Prze
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Misiaczek? 26.01.16, 17:43
      "Nie kazdemu psu Burek"
      • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 09:19
        Ale kazdy Burek to psiak.
    • qqbek Re: Misiaczek? 26.01.16, 17:51
      To 6N jest, pluszowy (przynajmniej według swoich deklaracji) jeździ nowszą generacją (9N).
      Podobno (bo film widziałem rano) jest gdzieś komentarz "gó...arza z Sosnowca", w którym ten tłumaczy, że szoferak z ciężarówki spowodował kolizję na poprzednim skrzyżowaniu (przed początkiem filmu) i wiał żwawo z miejsca zdarzenia, co kierujący Polo próbował mu uniemożliwić.
      • who_cares Re: Misiaczek? 26.01.16, 18:31
        Na wypoku namierzyli kolesia łącznie z rozmiarem siusiaka , misiaczek przynajmniej umiał się tu zalogować tamten nie wygląda. ...
        • qqbek Re: Misiaczek? 26.01.16, 19:36
          Właśnie widzę - mordka myślą nieskażona i do tego nalepka "Lewy pas to nie kółko różańcowe"... na 60-konnym wyrobie samochodopodobnym :P
          • wtop.ek Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:26
            qqbek napisał:

            > Właśnie widzę - mordka myślą nieskażona i do tego nalepka "Lewy pas to nie kółk
            > o różańcowe"... na 60-konnym wyrobie samochodopodobnym :P
            >


            A jakie są jedynie słuszne kryteria uznania za samochód według forumowych ekspertuff?

            Czy wypierdziany czołg z odzysku jest bardziej samochodem niż np. nowe polo, tylko dlatego, że ma trochę mocy więcej i dodaje właścicielowi parę cm "menskości"?
            • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 11:42
              Na co dzien jeżdżę czesto do roboty 75-konnym monstrum. Chyba jestem malo meski i nie pownienem sie tu wypowiadac. Przepraszam.
              • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 12:03
                Ja kilka lat miałem 60-konną Astrę 1.4, wcześniej (dużo) jeszcze 50-konną Fiestę.
                Ociekała wprost testosteronem... ale - nie pchałem się nią z naklejką "lewy pas to nie kółko różańcowe".
                • nazimno Re: Misiaczek? 27.01.16, 12:38
                  Ostatni silnik astry 1.6, bez turbiny, mial 85 kW/115 KM.
                  Ale juz go zdaje sie nie produkuja.
                  • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 12:48
                    Zgadza się - samochody z tymi silnikami są poszukiwane na rynku wtórnym.
                    Ale co to ma do rzeczy, skoro w produkcji jest teraz 5 generacja Astry, a ja miałem "F"-kę (czyli pierwszej generacji) z 60-konnym silnikiem?
                    • nazimno Re: Misiaczek? 27.01.16, 13:07
                      Tylko tyle (do rzeczy), ze mozna sie "wzruszyc", iz z 1.4 l - 60 KM, a z 1.6 l 115 KM.
                      Roznica pojemnosci to duzy kielich do szampana.
                • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 13:00
                  Taka naklejka to wiocha niezaleznie na jakim aucie.
                  A na lewy sie pcham. Zwłaszcza na swiatlach, nawet w tym miejscu, o którym jest wątek.75 koni wystarcza do ruszenia spod świateł - tu raczej decyduje poziom koordynacji kierowcy, a nie ilosc koni. Potem ci z koniami i niedostatkiem macho mnie oburzeni gonią, no bo jak to, żeby "takiego twingo mnie objeżdżało".
                • agios_pneumatos Re: Misiaczek? 27.01.16, 19:22
                  qqbek napisał:

                  > Ja kilka lat miałem 60-konną Astrę 1.4, wcześniej (dużo) jeszcze 50-konną Fiest
                  > ę.
                  > Ociekała wprost testosteronem... ale - nie pchałem się nią z naklejką "lewy pas
                  > to nie kółko różańcowe".
                  >

                  O co chodzi z tym lewym pasem?
                  • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 19:37
                    agios_pneumatos napisał:

                    > O co chodzi z tym lewym pasem?

                    O nic.
                    Chodzi o naklejkę.
                    A raczej stan umysłu kogoś, kto taką do czegokolwiek lepi.
            • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 12:02
              Cokolwiek, byle nie Polo. Polo ma "odium" misiaczkowatości. Może być Ford KA, Seicento czy nawet Cienkocienko... byle nie Polo, Polo jest tutaj spalone na wieki ;)
    • super.zgredek Re: Misiaczek? 27.01.16, 08:46
      Może nie Misiaczek, ale na pewno z fanklubu POLO:D
    • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 09:31
      Tym kawałkiem drogi jeżdzę codziennie do roboty. Widzimy jak juz ruszyli spod świateł (tego na filmie nie widać, ale to fragment dokładnie od światel do zjazdu)), potem ciężarówka zjeżdża na prawy pas - czyli na swiatłach stala na lewym. Koleś w Polo jest gó...arzem (jak każdy łeb, który sie tak zachowuje), ale pewnie wcześniej przed swiatłami sie coś działo. Przed swiatłami jest prosta, z 2 pasami ruchu, może tam ten z ciężarówki go blokował. Ciekawe, że pokazał tylko taki wycinek filmu.
      • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:04
        Ale jakie blokowanie?
        Skoro ciężarówką zjechał na lewy, to pewnie ktoś inny blokował już prawy.
        Jak się nie podoba, to można wyprzedzić prawym (przecież wolno na jezdni jednokierunkowej wyprzedzać prawym). Jak nie można wyprzedzić prawym (bo tam jedzie prawdziwa melepeta) to ciężarówka ma takie samo prawo być na lewym jak posiadacz 60-konnego Polo (z nalepką "lewy pas to nie kółko różańcowe"). Nie rozumiem tego lepienia się do lewego pasa, prawym też się dobrze wyprzedza... jak się ma czym. Ja 12-metrową 18-tonówkę "łyknę" na 30 metrach... 60-konne Polo potrzebowałoby do tego parseka, gdyby nie to, że kierowca z ciężarówki ma "kaganiec" w okolicach 90km/h.
        • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:14
          "Ale jakie blokowanie?"

          Nie wiem jakie. Nie widac, co się działo wczesniej.
          "Ja 12-metrową 18-tonówkę "łyknę" na 30 metrach..."

          Tam jest 50. Takze przypominam, że przepisy obowiązują posiadaczy polo, ciężarowki oraz posiadaczy suvów. Co by sie tym ostatnim nie wydawało.
          • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:21
            No to jak tam jest "50" a nie podwyższona, to tym bardziej chyba smark nie miał powodów, żeby się pieklić :)

            Nawet gdyby mu kierowca ciężarówki matkę na parkingu wydupcył i nie zapłacił za usługę, to nikt go nie upoważnił do "szeryfowania" na drodze i powodowania zagrożenia.

            A co do "wydawania się" mi się nic nie wydaje, ja po prostu cieszę się z poziomu bezpieczeństwa aktywnego oferowanego mi przez moje auto.
          • galtomone Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:26
            poohdell napisał(a):

            > "Ale jakie blokowanie?"
            >
            > Nie wiem jakie. Nie widac, co się działo wczesniej.

            To nie ma znaczenia.
            Mozna si zdenerwowac, zaklac pod nosem, itd.
            Nie kazdy blad innego kierowcy wynika z jego zlosliwosci.
            Dlatego tez takie zachowanie jest szczytem zidiocenia i buractwa.
            Jak ktos nie umie trzymac nerwow na wodzy to powininien chodzic na piechote.
            Za takie zachowania, agresje i tworzenie SPECJALNIE niebezpiecznych sytuacji tez powinni od razu zabierac prawko.

            Nie dalej jak kilka dni temu w centrum miasta gosc mnie nie zauwazyl i zjechal na moj lewy pas. Dobrze, ze dalem rade wychamowac (auto stanelo deba) I zareagowal na klakson zjezdzajac na moj pas tylko do polowy, bo nie bardoz mialem gdzie uciec.

            I co? Wysiadel z auta zeby go pobic? Zajechalem mu za chwile droge? Itp?
            Nie. Popatrzylem sobie przez szybe na deliktwenta, pokazalem reka na oczy, zeby patrzyl I pojechalem dalej. Takie rzeczy sie zdarzaly, zdarzaja I zdarzac beda. Trudno.
            • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:44
              O kierowcy POlo zdanie swoje już napisałem,. O kierowcy cięzarowki nie, choc mam podejrzenia, że nie wszystko wczesniej było ok. Ot, pokazał fragment w necie, jaki to nie jest cwany.
              Choc biorąc pod uwage natęzenie ruchu zwykle w tym miejscu (centrum Sosnowca, tzw. "ślimak", może masz "nieszczęście" bywac w tym miejscu), to "sprytne" manewry tirowca, to też gó...arstwo. Tam się mieszają potoki ruchu z 3 pasów - ciekawe, czy Pan Tirowiec jakiegoś kierowce z tyłu nie wqrwił.
      • galtomone Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:21
        poohdell napisał(a):

        > Koleś w Polo jest gó...arzem (jak każdy łeb, który sie tak zachowuje), ale pew
        > nie wcześniej przed swiatłami sie coś działo. Przed swiatłami jest prosta, z 2
        > pasami ruchu, może tam ten z ciężarówki go blokował. Ciekawe, że pokazał tylko
        > taki wycinek filmu.

        Nawet jakby mu naplul na dach tego samochodu, to nie usprawiedliwia takiego zachowania. Tym bardziej, ze odwalajac takie rzeczy na drodze naraza tez innych. Koles z TIR mogl zaregowac na 100 innych sposob wbijajac sie w czyjes auto.

        "Nauczyciele" na drodze i ci "co maja racje i musza ja udowodnic" to najgorszy gatunek kierowcy.
        • nazimno Re: Misiaczek? 27.01.16, 10:49
          Rozsadna analiza zachowania sie dwoch idiotow na drodze jest niewykonalna.
          • galtomone Re: Misiaczek? 27.01.16, 12:59
            Fakt.
            • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 15:12
              Nie nie....to nie byłem ja :)
              Nigdy w taki sposób nie zajeżdżam drogi i nie hamuję...na dodatek przed TiRem........to nie cwaniakowanie tylko narażanie się na niebezpieczeństwo bo taka ciężarówka mogłaby zgnieść taką polóweczkę i to kierowca polówy byłby winny wypadku jeśliby w ogóle wyszedł z niego cało :)
              Ps. Kiedyś widziałem na żywo gdy TiR kasował od tyłu osobówkę....z tylnej połówki poloneza wióry fruwały w powietrzu ...masakra.....dobrze że kierowca TiRa odbił i skasował tylko pół poldka....to uratowało życie kierowcy osobówki...a lewym pasem często wyprzedzam....Polo 75 KM na wysokich obrotach to nie muł....można go rozbujać do 160 km/h :)
              • poohdell Re: Misiaczek? 27.01.16, 15:21
                "Nie nie....to nie byłem ja :) "
                Dobra, wiemy, że to było inny Misiaczek. Może sobie tam u siebie, w krainie PoloMisiaczków ustalicie, który to był?
              • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 15:35
                A z jak wysoka trzeba zrzucić, żeby się do 160km/h rozpędził?
                • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 16:02
                  Nie wiem bo nigdy nie zrzucałem.....a czemu pytasz ? zrzucasz?:)
                  Ja mam zasięg 700 km a na zbiorniku LPG 40 litrów robi się w mieście 200 km?
                  bo 20l/100km ?
                  • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 16:46
                    Pytam, bo to chyba jedyny rozsądny sposób w jaki twoje Polo może osiągnąć 160km/h. Pozostałe są zbyt hałaśliwe i wymagają zbyt wiele czasu, by brać je pod uwagę.
                    Zbiornik mam większy :P Tak więc 320-350km bez tankowania. Jak bym benzynę dodał (bak 92l, spalanie mniejsze) to na trasie na luzie zasięg mam ponad 1000km (sam LPG ponad 450km).
                    No i nie muszę planować wyprzedzania TIR-a na trasie jak partii szachów - po prostu jest odrobina wolnego, to wyprzedzam :)
                    • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:16
                      Ja też redukuję i wyprzedzam...na dwupasmówce nie trzeba się spieszyć :)
                      a ile Cię kosztuje przejechanie 100 km? 20 litrów gazu po 2 zł to daje 40 zł...do tego benzyna na rozruch 4 zł/100 km = 44 zł :)
                      u mnie to 6 litrów x 4 zł = 24 zł...prawie dwa razy taniej :)
                      • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:22
                        O utracie wartości i cenach napraw i części nie wspomnę:) Pewnie też 2-3 razy większe? :) Ale frajda z jazdy jest większa....4x4 więc można po polach pojeździć , po lesie:) tu racja.... :)
                      • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:27
                        Ja sprawdzam lusterka, włączam kierunkowskaz wciskamy gaz i włączam kierunkowskaz (tym razem prawy). Jeżeli czytasz dość sprawnie to mniej więcej tyle samo czasu co przeczytanie powyższego opisu zajmuje mi wyprzedzenie 16,5 metrowego zestawu w trasie. Tylko głowy przed depnięciem każę ewentualnym pasażerom o zagłówki oprzeć, bo potem pretensje, że walą o nie dyńkami jak depnę (bo efekt po kickdownie jest jak warp w Star Treku).

                        Co do cen Gadu-Gadu dzisiaj po 1,62 widziałem.
                        • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:28
                          Piszę gazu a autokorekta 'gadu-gadu' rotfl.
                • only_the_godfather Re: Misiaczek? 27.01.16, 16:48
                  Tak wiemy że Twoje BMW jest super a wszystko inne to wyrób samochodopodobny ale sam osobiście rozpędziłem renówkę z silnikiem 1.4 75KM do katalogowych 170km/h na autostradzie, i wtedy kiedy to robiłem samochód ten miał 12 lat.
                  • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 17:17
                    Cieenko :)
                    Ja 9-letnie E36 (316i - 102KM) rozpędziłem do 200 (mam nawet gdzieś zdjęcie nawigacji, żeby nie było że się licznikiem sugerowałem - choć właściwie to pokazywał trochę ponad 200 tylko, więc dość wiernie). W 4 osoby i z pełnym bagażnikiem!!
                    • galtomone Re: Misiaczek? 27.01.16, 18:11
                      Do 200 rozbujalem (bez gorki) Escorta 1.4i z 94 roku. Do 185 jeszcze sie jakos rozpedzal, ale te 2 paczki wymagaly anielskiej cieprliwosci :-)
                      • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 18:34
                        Eee - ale chyba licznikowe 200 to było tylko.
                        Albo egzemplarz był z silnikiem z mithrilu wykutego gdzieś w Morii przez najstarsze krasnoludzkie rody ;)
                        Katalogowo to Escort Mk. 6 1.4 widzę miał 169km/h maksymalną [31 brakuje więc do 200]
                        E36 ma katalogowo 195km/h [czyli 5 więcej poleciał niż wg. BMW]
                        • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:23
                          w Polsce nie ma dróg do jazdy 200....oprócz prostych odcinków autostrady:)
                          • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:30
                            Misiu ja 200 E36 bym w życiu nie próbował na polskiej autostradzie pojechać. Jechałem tyle po A4... pomiędzy Jeną i Dreznem.
                        • galtomone Re: Misiaczek? 28.01.16, 07:35
                          qqbek napisał:

                          > Eee - ale chyba licznikowe 200 to było tylko.

                          Stanowczo.
                          To byly czasy gdy nawigacja kosztowala tyle co ten samochod. :-)

                          > Albo egzemplarz był z silnikiem z mithrilu wykutego gdzieś w Morii przez najsta
                          > rsze krasnoludzkie rody ;)
                          > Katalogowo to Escort Mk. 6 1.4 widzę miał 169km/h maksymalną [31 brakuje więc d
                          > o 200]

                          Mam przypuszczenia, ze on nie byl 1.4i :-)
                          Auto bylo skladakiem. W dowodzie silnik byl wpisany 1.4 ale jak wymienialem sprzeglo (czy cos takiego) to sie okazalo, ze to 1.4 nie pasuje tylko pasuje z wersji 1.6.

                          Takie czasy byly :-)
                  • galtomone Re: Misiaczek? 27.01.16, 17:44
                    Picanto 1.0, A4 (PUSTA!), gorka, wiatr i 171 km/kh wg GPS wg licznika strach sie bac, tyle pokazywal ;-)
                    • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 18:01
                      Nie chrupało?
                      Co nie widzę Picanto, to myślę "to taki batonik Picnic dla >rudej< a nie żadne >Pikanto<"
                    • samspade Re: Misiaczek? 27.01.16, 18:42
                      Ale po co? Czemu ma służyć to "przechwalanie" się. Ani to zysk czasowy, ani przyjemne.
                      I nie piszę tylko o kii, ale o wszystkich "osiagnieciach". No może 200 w bawarce nie jest najbardziej traumatyczne
                      • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 18:52
                        W E36 z M43B16?
                        Średnio głośno już było (od silnika, powietrza nadal nie było słychać zbyt strasznie).

                        E53 jechałem na razie 170km/h najszybciej i było na odwrót - silnika nie słychać za bardzo, za to powietrze i owszem. Raczej E53 nie będę więc sprawdzał maksymalnej, może do 200km/h gdzieś się nią w Niemczech rozbujam (tak dla sprawdzenia "jak to brzmi"), ale nie szybciej.
                        • misiaczek1281 Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:28
                          200 poleci?....wiesz , ale ja bym się bał....Polo poleci 160 ale mocno czuć tą prędkość.....wiem kuźwa że bojąca d.... jestem :) ale w razie kraksy to przy 200 to zostałaby ze mnie mokra plama i żadne 4x4 , esp i duże gabaryty nie pomogą :)
                          • qqbek Re: Misiaczek? 27.01.16, 21:35
                            Fabryka napisała, że 2175kg masy własnej (i ponad 3 metry kwadratowe powierzchni czołowej) rozpędzi się do ponad 230km/h. Mnie jednak mierzi huk (bo szumem tego nie nazwę) więc pewnie przy 200, może 210km/h osiągnę kres swojej tolerancji. Inna sprawa, że jechałem już i 250km/h w życiu. Ale nie taką 'krową'.
                      • galtomone Re: Misiaczek? 28.01.16, 07:31
                        Nigy nie sprawdzales ile twoje auto faktycznie da rade wyciagnac?
                        • qqbek Re: Misiaczek? 28.01.16, 08:09
                          Ja?
                          Zawsze (poza Vectrą/Cavalierem ale tę miałem za krótko, żeby była okazja do sprawdzenia).
                          Choć teraz się zastanawiam z X5
                          Wyniki:
                          145 Astra F
                          155 Fiesta 2
                          175 Almera i Astra G (Astra pojechałaby szybciej jeszcze, ale moje uszy mogłyby tego nie wytrzymać)
                          200 E36
                        • samspade Re: Misiaczek? 28.01.16, 13:55
                          Nie. Dociągałem do 170 i odpuszczałem.
                          Raz w ramach jakiegoś rodzaju masochizmu zmaxowałem cienkiego z gażnikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka