Dodaj do ulubionych

akumulator czy ładowanie - co padło

06.11.16, 18:19
jadę sobie dzisiaj moim poczciwym nastoletnim fiatem

nagle … zapala się czerwona kontrolka poduszki, jadę dalej

potem - zapala się kontrolka akumulatorek czerwony, jadę dalej, już blisko

dojechałem, zgasiłem silnik, wyniosłem bagaż itp., po jakichś 15 min wracam
i akumulator nie chce kręcic
coś tam w sobie ma - żaróweczka w suficie się świeci, radio gra, ale rozrusznika nie kręci - od razu wszystko przygasa.

podłączyłem aku do prosto ;) ale zastanawiam się czy może nawet jak kupię nowy akumulator to czy to wystarczy? a może nie ma ladowania i każdy akumulator szybko padnie w tych warunkach? jak to sprawdzić czy jest ładowanie w domowych warunkach?
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 06.11.16, 18:34
      A jak stary jest akumulator?

      > jak to sprawdzić czy jest ładowanie w domowych waru
      > nkach?

      Ladowanie jest jezeli nie swieci sie lampka brak ladowania.
      • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 06.11.16, 18:57
        > A jak stary jest akumulator?

        u mnie 2 lata, samochód z komisu ale nie wnikałem, pewnie swoje lata ma

        zauważyłem od pewnego czasu, że jakby tak słabo kręcił przy rozruchu, czyżby to jego koniec?

        czyli mówisz że jak TAKIE COŚ się nie świeci, to ładowanie raczej jest?
        • waga170 Wyszlo ze pisalismy jednoczesnie 06.11.16, 19:12
          Tak, obecnosc tej kontrolki swiadczy o braku ladowania. Moglo byc tak ze "od pewnego czasu" ladowanie bylo ale slabe. W kazdym razie najpierw trzeba usunac przyczyne braku ladowania (regulator napiecia, alternator albo nawet slabe polaczenie na klemach) a akumulatorem zajac sie pozniej.
    • waga170 Jeszcze raz ja 06.11.16, 19:02
      Bo nie jestem pewien czy rozumiesz co oznacza "kontrolka akumulatorek czerwony".
      Oznacza ona brak ladowania akumulatora, czyli odpowiedz na jedno pytanie juz masz.
      Czy padl sam akumulator? Jezeli byl w kiepskim stanie to te ostatnie rozladowanie moglo go dobic. Ale niekoniecznie. Tylko ze jak go podladujesz to kontrolka sie dalej bedzie swiecila i znow go rozladujesz.
      • heniek.8 Re: Jeszcze raz ja 06.11.16, 19:44
        rano zobaczę jak tam kontrolka
        psychicznie jestem gotowy od jakiegoś czasu na to że to akumulator - sam pojadę, kupię, wymienię
        ale jeżeli to padło ładowanie, to już wchodzi warsztat, czas bez samochodu, koszty
        • waga170 Re: Jeszcze raz ja 06.11.16, 20:05
          > ale jeżeli to padło ładowanie, to już wchodzi warsztat...

          Niekoniecznie, jezeli potrafisz wymienic akumulator to nie jest zle. Nie wiem jak we Fiacie ale w niektorych samochodach "padlo ladowanie" naprawia sie przez wysuniecie starych i wsuniecie nowych "diod" z tylu alternatora. Popatrz w internecine/youtube zanim pojdziesz do mechanika.
          Na wszelki wypadek sprawdz paski i polaczenia kabli.
          • koza_oddam Re: Jeszcze raz ja 06.11.16, 20:13
            Zależy jaki to Fiat, w Punto II regulator nie jest w alternatorze tylko w cewce na przykład i jak poleci to nic nie zrobisz. Ale ja bym sprawdził alternator czy nie peknięty
    • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 06.11.16, 20:12
      Sprawdź kolego czy jak popuścisz pasek klinowy to nie zapali od kopa, miałem tak w Punto II, dosłownie na dniach - okazało się że pękł alternator i przy naciągniętym pasku nie miał siły zakręcić silnikiem nawet bo blokowało. Po popuszczeniu paska zapalił, ale bez ładowania. Albo obejrzyj dokładnie alternator z obu stron, mi pękł od spodu i nie było możliwości w warunkach podblokowych na weryfikację. Typowa usterka w Fiatach
      • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 06.11.16, 22:35
        to jest punciak faktycznie,
        ale to co piszesz (czyli: poluzować pasek, wyjmować alternator) to jest niestety dla mnie czarna magia :/

        w każdym razie dzięki za trop, pewnie okaże się cenny nawet jak sam tego nie zrobię to powiem od czego zacząć oględziny :/
        • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 06.11.16, 23:58
          To ładowanie aku odpuść, na 99% alternator do wymiany. Typowa usterka Punto i większości fiatów z tamtego okresu. Mój jest bez klimy i wspomagania, regenerowany z roczną gwarancją około 150zł na aledrogo dałem. Póki się kręcił to silnik pracował, ładowanie było ale na wolnych światła były słabsze, dmuchawa po dodaniu gazu przyśpieszała. A rano już nie dało rady go uruchomić ;) Zrób prostu test - wrzuć na luz przy wyłączonym silniku i spróbuj ręką obrócić koło pasowe z paskiem alternatora. Jak nie drgnie to masz 100% winowajcy
          • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 07:31
            jeżeli to się potwierdzi, to jak go ruszyć żeby dojechać do warsztatu?
            poluzować jakoś pasek? (ale jak?)
            żeby dojechać na samym akumulatorze
            • who_cares Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 10:20
              Poluzuj pasek odkręcając śrubę przy obudowie alternatora - albo go przetnij bo i tak powinieneś go wymienić przy okazji - naładuj akumulator na full i bez świateł te kilkanaście kilometrów dojedziesz ....
              • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 12:01
                W PII 1.2 8v trzeba poluzować trzy śruby żeby alternator zluzować ale i tak pewnie pasek potnie po drodze więc tnij waść, tylko go wyciągnij potem
                • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 16:27
                  podszedłem do najbliższego mechanika (ok. 300 m )
                  pogadałem z nim że przyjadę, że w razie czego przetnę pasek jakby się nie kręciło - potwierdził
                  ale włożyłem naładowany akumulator, odpaliłem silnik - i kontrolki braku ładowania nie ma! podjeachałem do tego mechanika, zgasiłem silnik, ale mówię mu że nie zostawię samochodu no bo w sumie niby działa wszystko
                  odpaliłem, wróciłem pod dom

                  teraz siedzię myślę - pewnie teraz cacy a jebnie w najmniej dogodnym momencie :/
                  • waga170 Samochody maja dusze 07.11.16, 17:10
                    Samochod wyczul ze bedziesz go kroil nozem i ze strachu sie sam naprawil.
                    A moze niechcacy sam go naprawiles poprawiajac polaczenie na klemach?
                    • heniek.8 Re: Samochody maja dusze 07.11.16, 17:23
                      może coś się obluzowało, ale stawiam że temat powróci, będę czujny

                      note to self: "przy zakładaniu akumulatora złamałeś rączkę od chończyka, kup porzadną 10-tkę i dokręć to"
                      • waga170 Re: Samochody maja dusze 07.11.16, 18:26
                        Rada starego kolegi: W kazdym samochodzie woze zawiniety w szmate i wetkniety za akumulator odpowiedniego rozmiaru klucz do klemy, zeby w razie czego szybko odlaczyc akumulator. Wyzsza szkola to jest zainstalowac "quick connect" kleme. Robie tak of czasu kiedy raz zza deski zaczal leciec dym, zatrzymalem sie akurat naprzeciwko zakladu oponiarskiego, polecialem do srodka z krzykiem Panowie pozyczcie trzynastke bo mi sie samochod pali, po czym jeden ciul przyniosl trzynastke i powiedzial zebym mu dal sto zlotych (owczesnych) zastawu to mi pozyczy.
                  • jestklawo Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 08:41
                    heniek.8 napisał:

                    > odpaliłem silnik - i kontrolki braku ładowania nie ma!

                    czy po przekręceniu kluczyka kontrolka zapala się, a po uruchomieniu silnika gaśnie?
                    Jeśli nie zapala sie w ogóle, to niestety altek nie ładuje
                    • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 09.11.16, 20:30
                      i to jest prawidłowa odpowiedź niestety
                      przekonany że wszystko jest ok dzisiaj wypuściłem się w drogę do pracy
                      wracałem modląc się w duchu i klnąc na przemian
                      jutro daję strucla do warsztatu
                      • jestklawo Re: akumulator czy ładowanie - co padło 10.11.16, 09:48
                        ;) tylko nie do tego najbliższego (ok. 300 m). Juz tam byłeś, a nie chciało mu sie nawet zmierzyć czy altek ładuje
                        • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 10.11.16, 22:06
                          nawet tam nie zaglądaliśmy pod maskę
                          odległość (300m) podałem że a nuż ktoś podpowie coś w stylu "na takim krótkim dystansie lampka miała się prawo nie zapalić"
                          tak jak ktoś w końcu wyczaił że z tą lampką się łudziłem :/

                          ale już po wszystkim
                          dzisiaj zapłaciłem za to - 300 za alternator (nowy podobno) + 70 za robotę
                          dobry deal ?
                          • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 11.11.16, 19:31
                            Ja za alternator do Punto regenerowany dałem 142zł z dostawą, robota zero zł bo sam założyłem. Tak więc dla mnie średnio ten deal dobry. Altek masz nowy nowy czy nowy po regeneracji? Stawiam na drugą wersję bo nówki stały nieco drożej na allegro niż 300zł. A co ze starym było?
                            • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 11.11.16, 20:10
                              twierdzi że kupił nowy ale faktury nie dostałem, to taki januszowy warsztat
                              też widziałem że na allegro regenerowane są po 150 ale by się przedłużyło
                              spojrzę za widnego dnia jak czy wygląda jak nówka nieśmigana :)

                              a stary alt zostawiłem u niego, mogłem to zabrać ale co ja z tym bym zrobił
                              • loyezoo Re: akumulator czy ładowanie - co padło 11.11.16, 23:14
                                Alternator po regeneracji wygląda jak "nówka nie śmigana",bo obudowa jest piaskowana (szkiełkowana, czy inny grzyb) i wygląda jak z fabryki.
                                Nie zmienia to postaci rzeczy,że powinien działać jak nowy...tyle,że drogo:)
                              • waga170 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 11.11.16, 23:53
                                > a stary alt zostawiłem u niego, mogłem to zabrać ale co ja z tym bym zrobił

                                Jakto co, dodalbys jakis silnik i zrobil z tego alta spawarke!
    • liczbynieklamia Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 10:43
      Prawdopodobnie ładowanie, ale może też być problem z jakimś zwarciem (także na akumulatorze). Tak czy inaczej warto odpiąć akumulator i go naładować, bo jeśli to nie problem z akumulatorem, to można go w ten sposób uratować, jeżeli zostanie całkowicie wyładowany, to pomimo że nie był sprawcą, może być do wymiany.
      • nazimno Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 11:00
        Przed odlaczeniem akumulatora dobrze jest zmierzyc napiecie na klemach,
        a potem zmierzyc napiecie bez zalozonych klem, czyli na nieobciazonym akumulatorze.
        Niestety, trzeba miec czym (jakis miernik uniwersalny) zmierzyc.
        To pozwoli np. ustalic, ze jedna celka padla.

        Nie mam czasu na wypracowania i zamiast tego:

        www.e-autonaprawa.pl/artykuly/2129/akumulatory-w-warsztacie.html

        /i do cholery, to nie jest spam, nawet oporny cos sobie tam dla siebie znajdzie/
    • derff Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 10:57
      Ludzie czy wy nie chodzoliście do szkoły na fizykę?
      Wystarczy miernik uniwersalny chiński za 20 zł aby profesjonalnie zdiagnozować sprawę.
      Zapinamy tenże miernik na klemy akumulatora i zapuszczamy silnik, napięcie mierzone powinno wzrosnąć a po dodaniu gazu i przytrzymaniu na obrotach opw. 2000 napięcie powinno być ok 14v . Pozalączeniu dużych odbiorników np. światła i szyba powinno pozostać takie samo lub spaść nieznacznie np. do 13.8. Jeśli tak jest to alternator czyli ładowanie jest OK! Jeśli inaczej to padł regulator(najbardziej prawdopodobne) lub coś innego (mało prawdopodobne.
      Akumulator nigdy nie pada podczas jazdy tylko zwykle zimą po postoju na mrozie. Amen.
      • waga170 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 11:29
        > Ludzie czy wy nie chodzoliście do szkoły na fizykę?
        Czlowieku, czy ty nie chodziles do szkoly na czytanie po polsku?

        > Zapinamy tenże miernik na klemy akumulatora i zapuszczamy silnik
        Tylko ze akumulator jest wyladowany i nie kreci rozrusznikiem wiec zapiac to mozesz rozporek a zapuscic to mozesz wasy.

        > Wystarczy miernik uniwersalny chiński za 20 zł aby profesjonalnie zdiagnozować
        > sprawę.
        Sprawa jest zdiagnozowana. Nawet rozladowany akumulator ma u zalozyciela watku napiecie WYZSZE niz napiecie ladowania czego dowodem jest zapalona kontrolka

        > a powinno pozostać takie samo lub spaść nieznacznie np. do 13.8. Jeśli tak jest
        > to alternator czyli ładowanie jest OK!
        Napisal ze TAK NIE JEST.

        > Jeśli inaczej to padł regulator(najbardziej prawdopodobne) lub coś innego (mało prawdopodobne.
        Napisal ze jest inaczej a my napisalismy ze to padl regulator albo alternator, nie wierzysz tp poczytaj uwazniej.

        > Akumulator nigdy nie pada podczas jazdy tylko zwykle zimą po postoju na mrozie.
        Jezeli nie ma ladowania to akumulator pada w czasie jazdy nawet w Mercedesie beczka, przez swiatla hamulcowe, kierunkowskazy, wycieraczki, radio itp.,w benzyniaku przez zaplon, co mialo miejsce w opisanym tu przypadku. Padl w czasie jazdy z kontrolka brak ladowania, kazdy inny akumulator zrobilby tak samo.




    • plastikpiokio Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 18:53
      uruchomic silnik i podłączyc woltomierz do klem aku. mmusi byc 14 4 v ---ładowanie prawidłowe.
      • waga170 Gdzie podzialy sie te samochody bez kontrolki 07.11.16, 22:08
        Tylko z autentycznym miernikiem napiecia w tablicy przyrzadow....
      • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 22:54
        jak podłączę miernik do aku i będę obserwować wskazania, to przy przygazowaniu powinny być wyraźne piki - wtedy alternator dostaje tymczasowe rozgrzeszenie? ;)
        • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 07.11.16, 23:32
          Zmierz ładowanie, na wolnych bez świateł powinno być ponad 14v, 14.4 to książkowe ale nie zawsze, ja na nowym w tym Puncie po wymianie mam 14.30-14.35, na mijania z dmuchawą i radiem spada na 14.29 - niewiele i tak powinno być, małe wahania i ponad 14v. Jeśli na wolnych masz poniżej i dodatkowo po włączeniu odbiorników spada zauważalnie i finalnie masz okolice 12v to wskaźnik potrafi jeszcze nie pokazać braku ładowania ale sam akumulator jest niedoładowany i za chwilę znowu odmówi. Obroty nic tu nie mają, to nie prądnica że im wyższe tym lepszy prąd, powinno być tak samo niezależnie od obrotów. Przyczyny mogą być trzy - zużyty akumulator generuje duży pobór mocy, padł regulator napięcia (w Punto II zintegrowany z cewką i z tego co czytałem usterka występuje sporadycznie) albo sam alternator jednak wymaga naprawy/wymiany. Zrób pomiar na klemach, to wiele wyjaśni.
          • sky.83 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 09:17
            Nie wszystkie auta mają ładowanie 14,4V. Moj stary Accord miał regulator ustawiony na 14V. W nowszych samochodach napięcie ładowania sterowane jest też przez ECU. Jeśli nie trzeba nie ładuje wtedy dużym napięciem.
          • derff Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 09:25
            Znowu czytam bzdury o alternatorze i najepszy kwiatek cytuję"zuzyty akumulator generuje duży pobór mocy" Ale kazdy ma prawo do glupot, to nie jest karalne. Aby się nie ośmieszać należałoby zapoznać się z istotą napięciowych i prądowych żródeł napięcia i ich rezystancji wewnętrznej.
            • koza_oddam Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 09:40
              Ja tam nie wiem, ale jak miałem akumulator padakę to przygasały światła na wolnych, dmuchawa zwalniała - a więc ciągnął ile wlezie. Nie wiem, może miał zwarcie. Na nowym takich problemów nie było i stan taki utrzymuje się do dziś.
              • derff Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 09:51
                Akumulator gdy staje się coraz starszy traci pojemność ale nie tylko co jest równie ważne.
                Jego rezystancja wewnętrzna rośnie czyli maleje max prąd rozruchowy. Taki akumulator znacznie mniej obciąża aternator bo jego napięcie może łatwo przyjmować napięcia w szerokim zakresie od bardzo małych do dużych.(nowy mając małą rez. wew. sztywno trzyma swoje 12. Rozjaśmnienie i przygasanie świateł świadczy wlaśnie o tym, że alternator jet słabo obciążony i może bez wysiłku prądowego zmienić znacznie napięcie na klemach. Oczywiście w zakresie działania regulatora w alternatorze. No i alternator tak samo jak prądnica aby pracować z pełna mocą musi mieć swoje 1500-2000 obr. silnika. Prądnica dużo więcej.
          • who_cares Re: akumulator czy ładowanie - co padło 08.11.16, 09:46
            Efekty obcięcia nauczania fizyki widać jak na dłoni, oto wykres wydajności prądowej alternatora w funkcji jego obrotów (fakt że do Poloneza ale współczesne zachowują się identycznie):
            www.fotosik.pl/zdjecie/32cd595ab09cb6b1
            • waga170 > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 08.11.16, 12:44
              A wedlug mnie to pokazales efekty chodzenia na wagary.
              Wykres pokazuje "wydajnosc pradowa w funkcji obrotow" co nie ma tu nic wspolnego z watkiem.
              To tak jakbys pokazal wykres mocy przy calkowicie otwartej przepustnicy w watku o obrotach jalowych.
              • koza_oddam Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 08.11.16, 12:52
                Otóż to. Mimo obrotów dalej ma te 14V tyle że na wyższych jest wydajniejszy, daje większy amperaż. To jak z mocą auta, swoją max osiąga przy pewnych obrotach a nie w każdym zakresie.
                • derff Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 09:50
                  Bardzo słusznie. Zakrzywienie charakterystyki jakie widzimy na wykresie wynika z konstrukcjii obwodu magnetycznego alternatora. Jest ono tak wykonane że po przekroczeniu pewnych obrotów powstają coraz większe straty w żelazie i prąd nie rośnie. Dlatego alternator nie wymaga regulatora prądu tak ja k prądnica. Sam go sobie ogranicza i w ten sposób może pracować na zwarciu. Znam zresztą ludzi którzy stosowali duży alternator jako spawarkę. Jak się wymontuje regulator to można uzyskać nawet 60-70 v DC. Pięknie spawa.
                  • waga170 I po co w aptekach sa srodki przczyszczajace 09.11.16, 10:06
                    > Jak się wymontuje regulator to m
                    > ożna uzyskać nawet 60-70 v DC. Pięknie spawa.

                    Czytajac takie bzdury to albo sie porzygac albo posrac albo... pospawac.

                    Kolego ffred, te "straty w zelazie" to chyba niedobor hemoglobiny we krwi.
                    • nazimno Re: I po co w aptekach sa srodki przczyszczajace 09.11.16, 10:50
                      Proponuje, abys wykonal pierwsze dwie z trzech propozycji, waga170.
                      Potem mozesz sobie pospawac brame.

                      Zupelne bzdury to nie sa. Byc moze podane zbyt prosto.

                      Problemy "strat w zelazie" to bardzo ogolne okreslenie procesow zachodzacych w materialach ferromagnetycznych stosowanych w alternatorach. Straty te sa nieuniknione,
                      a jedynym celem konstruktorow jest minimalizacja tych strat. Stad tez opracowuje sie
                      nowe materialy ferromagnetyczne, ktore zadowalajaco spelniaja swoje zadania w takich
                      zastosowaniach /budowa obwodu magnetycznego/.

                      Nowoczesna elektronika oparta na krzemie (w niedalekiej przyszlosci na GaN /azotek galu/
                      - juz jest selektywnie stosowane) pozwala na budowe efektywnych ukladow prostowniczych, regulacyjnych i zabezpieczajacych instalacje generatora i samochodu jednoczesnie.

                      W ramach oddurniania przeczytaj sobie np. to:

                      www.komel.katowice.pl/ZRODLA/FULL/82/ref_45.pdf

                      PS
                      I nie chedoz jak maly kazio z kluczem francuskim w gaciach.



                      • waga170 Re: I po co w aptekach sa srodki przczyszczajace 09.11.16, 12:52
                        Siedemdziesiecioma WOLTAMI to powinien byl twoj stary zaspawac twojej starej kwoke.
                        • nazimno Re: I po co w aptekach sa srodki przczyszczajace 09.11.16, 12:53
                          Jak wyeliminujesz regulator napiecia, to co uzyskasz, powolny?
                        • nazimno I jeszcze jedno: jestes zwykla menda... 09.11.16, 13:12
                          waga170.

                          Menda i menelem pozwalajacym sobie na ordynarne komentarze w stosunku do czyjejs rodziny.

                          Stan na planszy i walcz w posr... portkach, jesli potrafisz.
                          Ale tylko ostatni tchorz i menel z Pragi Poludnie, gdzie mieszka warszawska cholota,
                          moze cos takiego napisac:

                          Siedemdziesiecioma WOLTAMI to powinien byl twoj stary zaspawac twojej starej kw
                          oke.



              • who_cares Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 11:25
                Wykres odnosił się do zdanai kozy "Obroty nic tu nie mają, to nie prądnica że im wyższe tym lepszy prąd, powinno być tak samo niezależnie od obrotów. " co jest wierutną bzdurą niezgodną zresztą choćby z zasadą zachowania energii w układzie .....
                • koza_oddam Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 12:29
                  Ściślej, chodziło mi o ilość V w instalacji - ta generalnie jest stała. Amperaż rośnie, ale dalej jest to 14V - ograniczone regulatorem. A jak autorowi skacze na obrotach i na wyższych ma więcej niż na wolnych i nie jest to różnica typu 0.1V tylko większa liczona w V a nie jego setnych to jednak coś nie działa jak powinno
                • derff Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 12:34
                  automatyka.ndl.pl/opel/podzespoly/alternator/alternatory.htm

                  To jeszcze raz od początku. Alternator jest trójfazowa maszyną prądu zmiennego. Wielkość napięcia na wyjściu je z grubsza liniowa czyli jak rosną obroty to rośnie napięcie i przy dużych obrotach może być i 100v. Napięcie ogranicza regulator i dlatego przy niespełna 1000 rpm jest już 12 v natomiast prąd ogranicza specjalnie wykonany rdzeń ze szczeliną tak aby strumień wczodził w nasycenie i to widać na wykresie który ktoś zamieścił. Ten rdzń wykonany jest ze zwykłej blachy krzemowej.
                  • nazimno Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 12:39
                    Pradu przemiennego.
                    • derff Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 12:46
                      pl.wikipedia.org/wiki/Alternator
                      Link dla niedowiarków
                      Powtarzam synchroniczna trójfazowa maszyna prądu przemiennego.
                      • nazimno Re: > Efekty obcięcia nauczania fizyki widać 09.11.16, 12:50
                        Dorzucilem maja uwage tylko dlatego, ze w bardzo wielu przypadkach
                        te dwa pojecia mylone sa ze soba, a czesto tez uzywane jako synonimy,
                        co jest oczywista bzdura.

                      • nazimno Napisales, cytuje: 09.11.16, 12:52

                        Alternator jest trójfazowa maszyną prądu zmiennego.
                        • derff Re: Napisales, cytuje: 09.11.16, 17:37
                          I tak własnie jest dodać jedynie należy samowzbudna, synchroniczna i to oznacza wzbudzenie prądem stałym podawanym przez szczotki do wirnika. Napięcie stałe otrzymuje sie na wyjściu prostownika (dwupołówkowy układ Gretza)
                          • nazimno Re: Napisales, cytuje: 09.11.16, 17:42
                            Jeszcze raz: PRZEMIENNEGO.

                            I po to wlasnie stosuje sie pelnookresowy prostownik diodowy.
                            Jesli czegos teraz nie rozmuiesz, to ja juz koncze.
                            Oznacza to brak komunikacji na poziomie podstawowej terminologii.

                            Amen.
                            • derff Re: Napisales, cytuje: 10.11.16, 10:09
                              Aha teraz załapałem. Zmienny czy przemienny? OK! Myslałem dotąd że to lingwistyczna róznica.
                              • nazimno Re: Napisales, cytuje: 10.11.16, 10:43
                                Nic takiego strasznego sie nie stalo.
                                Jednak ta roznica jest istotna.
                                Uzywanie terminu "zmienny/przemienny" jako synonimow zdarza sie ostatnio coraz czesciej i pozostaje niezauwazone.

                                BTW.

                                Czesto pismactwo gazetowe uzywa np. sformulowania "cena pradu", co jest
                                beznadziejna bzdura, bo chodzi o cene energii elektrycznej.
                                Nie ma zadnego "cennika pradu".

                                Jest cennik jednostkowy energii elektrycznej, miara ktorej jest [kWh],
                                oczywiscie dla zwyklego konsumenta, bo duzy klient placi np. za [MWh].





    • janikkas Re: akumulator czy ładowanie - co padło 19.11.16, 18:08
      Zdecydowanie stawiam na ładowanie gdzieś jest problem, ale przyczyn może byc parę .
    • aga_fashion Re: akumulator czy ładowanie - co padło 01.12.16, 12:56
      Może coś się z alternatorem stało? Nie jestem specem ale warto o tym poczytać np blog.feuvert.pl/alternator-samochodowy-budowa-dzialanie-i-objawy-awarii/ możesz przeczytać, że alternator zaburza przepływ prądu do akumulatora, co skutkuje jego niedoładowywaniem lub przeładowaniem - czyli psuje się częściej niż normalnie. Lepiej oddać do mechanika, bo koszta mogą Cię pochłonąć jak tak się będzie strzelać na oślep. Mam nadzieję że pomogłam. Pozdrawiam
      • wicehrabia.julian Re: akumulator czy ładowanie - co padło 01.12.16, 15:56
        aga_fashion napisał(a):

        > Może coś się z alternatorem stało? Nie jestem specem ale warto o tym poczytać np blog.feuvert.pl/alternator-samochodowy-budowa-dzialanie-i-objawy-awarii/ możesz przeczytać, że alternator zaburza przepływ prądu do akumulatora, co skutkuje jego niedoładowywaniem lub przeładowaniem - czyli psuje się częściej niż normalnie. Lepiej oddać do mechanika, bo koszta mogą Cię pochłonąć jak tak się będzie strzelać na oślep. Mam nadzieję że pomogłam. Pozdrawiam


        feu vert denni spamerzy, nie polecam
        • heniek.8 Re: akumulator czy ładowanie - co padło 02.12.16, 07:09
          to taki McWarsztat :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka