Gość: Sven
IP: 62.233.181.*
01.10.04, 10:25
Czlowiek w seicento z tymze napisem przeszedl dzis samego siebie. Najpierw,
zygzakujac, zostal zaskoczony przez czerwone swiatlo i jeszcze w ostatniej
chwili zmienil pas. Tym manewrem zajechal droge TIRowi, ktory zeby go nie
walnac, ostro hamowal. Obeszlo sie bez kolizji, ale towar w TIRze walnal od
tego na podloge z niezlym hukiem. Czlowiek-czosnek nie byl swiadom zajscia bo
po zmianie swiatel byl juz pochloniety wyscigiem z innym okratowanym
czopkiem. Jechali tak do nastepnych swiatel, po czym Czosnek z lewego pasa
wykonal zwrot w prawa uliczke. Strach pomyslec co by bylo, gdyby taksiarz,
ktoremu czosnek zajechal droge byl uzbrojony. Na kolejnych swiatlach nie
chcialo mu sie czekac na czerwonym w prawo wiec odbil w lewo. Na zielonej
strzalce rozgonil pieszych i od razu zawrocil o 180 stopni. Obtrabiony przez
Accorda, ktoremu zajechal droge pognal przed siebie. Kamis czosnek kolorowy...
Pozdrawiam
Sven