adamdec 13.03.17, 20:17 Myślę nad Nissanem Leafem. Tylko strasznie brak infrastruktury... Z jednej strony cicha i przyjemna jazda, a z drugiej - za daleko w Polsce sie nie pojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanna13 Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 21:03 Tak, zamiast samochodu typowo miejskiego jako trzecie auto w domu, ale tylko wtedy gdyby cena + eksploatacja gwarantowała jakiś policzalny zysk już po 4-5 latach. Czyli cena takiego elektryka musiałaby być na poziomie max 55-60 tys. Inaczej zakup nieopłacalny ekonomicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 21:13 Ze wzgledu na zasieg - nie. Tylko do miasta - tak. Summa sumarum: NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna13 Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 21:43 Zasięg oferowany w granicach 150-200 km to za mało dziennie do miasta ? Przecież na noc w garaży podłączasz do gniazdka. Odpowiedz Link Zgłoś
mykonid Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 21:47 A jak nie masz garażu? Póki infrastruktura nie rozwinie się mocniej to lipa trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 22:20 Jak nie masz garażu, to po co Tobie samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 08:29 qqbek napisał: > Jak nie masz garażu, to po co Tobie samochód? Serio??? Chyba zapomniales dodac ":-)" na koncu..... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 08:44 Nie, całkiem serio uważam, że posiadanie samochodu bez posiadania garażu jest lekko chybionym pomysłem. Nie wiem jak w Katowicach, ale w Lublinie o miejsca parkingowe na osiedlach jest bardzo trudno czasami i garaż jest właściwie koniecznością. Do tego lubię czasem sam coś zrobić przy samochodzie i nie wyobrażam sobie braku dostępu do kanału, lampy, czy choćby odkurzacza. Już nie powiem, że bym się wściekł, gdybym wszystkie akcesoria samochodowe musiał w domu przechowywać. Lubię mieć zapas kosmetyków samochodowych (szampon i wosk do karoserii, środek do czyszczenia kokpitu, środek do czyszczenia skór, środek do konserwacji skór) do tego jakiś odmrażacz, zapas płynu do spryskiwaczy, zapasowe wycieraczki, żarówki, prostownik, pompkę nożną, jakiś olej, wypełnione "drobiazgami" kartony po filtrach (żeby odedrzeć numer przed pójściem do sklepu po nowy, a nie czekać aż powolna paniusia wyszuka tobie odpowiedni w komputerze)... i pierdylion innych rzeczy, które zawsze się przydają (przykładowo do niedawna bagażnik dachowy... z którego skorzystałem raptem dwa razy w życiu). Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 09:27 > Nie, całkiem serio uważam, że posiadanie samochodu bez posiadania garażu jest lekko chybionym pomysłem. "Zmień pracę i weź kredyt." © Bul-Komorowski Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 12:47 Ale po co kredyt? Garaż w mieście to 20-40 tysięcy (w zależności od lokalizacji). A nawet jak ktoś marnie zarabia i musiałby w tym celu wziąć kredyt, to przecież to nie jest kredyt konsumpcyjny, bo na garaż można wziąć normalny hipoteczny (a co za tym dużo tańszy w obsłudze). Raz nabyty garaż raczej nie straci też znacząco na wartości (a w centrach miast nawet zyska). Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 13:45 W zasadzie jak nie masz wlasnego warsztatu i nie jestes mechanikiem, to posiadanie wlasnego uzywanego auta jest chybionym pomyslem.... Mniej wiecej do tego sie to sprowadza. Biorac jednak pod uwage, ze w miastach wiekszosc aut jednak nie parkuje w garazu... to malo kto sie toba zgadza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 13:51 A to, że miliard trzysta milionów Chińczyków ma ślinotok na widok psa nie oznacza, że i ja tak reaguję. Napisałem, jaką mam opinię ma ten temat a ty prawem muchy na kupie (przecież miliardy much nie mogą się aż tak mylić w kwestii smaku!) udowadniasz mi, że nie mam racji. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 15:57 Bo nie masz. Posiadanie garazu do posiadania auta nie jest warunkiem niezbednym czy tez glupota - nawales to chybionym posmylem, ale o to preciez chodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 19:31 Ja twierdzę, że wyrażam swoją opinię. Ty twierdzisz, że nie mam racji. Chyba się nie zrozumiemy. A co do posiadania samochodu bez garażu - owszem, można... ale to dużo bardziej uciążliwe niż posiadanie samochodu i posiadanie garażu. Bez garażu w niepogodę nawet najprostsza czynność serwisowa (wymiana żarówki kierunkowskazu przykładowo, która w moim aucie, przynajmniej z przodu, wymaga wyjęcia całego reflektora) urasta do rangi wyzwania rzucanego żywiołom. W garażu, przy radiu, piwku i grzejniku (w zimie) można to zrobić w sobotni wieczór bez oglądania się na cokolwiek. Nigdzie nie twierdzę, że kupno samochodu implikuje nabycie garażu. Twierdzę jedynie, że uważam za chybiony pomysł posiadanie auta bez posiadania garażu. Może to dlatego, że od ponad dekady mam garaż (teraz nawet trzy na stanie... hehe a samochód jeden). Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Jednak nadal mam inne zdanie. 17.03.17, 07:24 qqbek napisał: > Ja twierdzę, że wyrażam swoją opinię. Ja nie twierdze, ze nie wyrazasz swojej i nie zabraniam Ci tego. Twierdze tylko (i nie wyrazam tu wylacznie swojej opinii), że jest bledna. Mozna miec przeciez wiele prywatnych opinii, ktore sa bledne i nie maja pokrycia w rzeczywistosci, prawda? Np. mozna twierdzic, ze kobiety sa glupsze od mezczyzn, mozna twierdzic, ze ziemia jest plaska mozna twierdzic, ze "reforma" KRS usprawni prace sadow mozna twierdzic, ze powolanie PO Prezesa TK to nie lamanie konstytucji itd... itd... Jednak skoro na swiecie tak wiele osob ma auto i nie ma garazu, smiem twierdzic, ze takma wiekszosc przynajmeniej w Europie - to chyba jednak ty nie masz racji twierdzac iz jest to warunek niezbedny a niespeleienie go oznacza wiecne meczarnie i klopoty. Co nie znaczy!!!!!, ze nie warto miec garazu. > Ty twierdzisz, że nie mam racji. > Chyba się nie zrozumiemy. Moze teraz sie zrozumiemy? W koncy z rzeczywistoscia i faktami chyba nie warto sie klocic.... na dluzsza mete nie da sie wygrac. > A co do posiadania samochodu bez garażu - owszem, można... ale to dużo bardziej > uciążliwe niż posiadanie samochodu i posiadanie garażu. Znow sie nie zgodze. Mam garaz, jakies +/- 60-100m od domu. Ale dlugo go wynajmowalem - MAJAC AUTO! - bo nie bylmi do niczego potrzebny. Dopiero od czasu gdy zaczalem wozic syna do szkoly co ranek uznalem, ze sie przyda. Teraz (zmienil szkole na rejonowa (*)) znow parkuje w nim od przypadku. Przydanty? Jest - trzyam w nim narty, bagaznik i ostatnio dwa kartowny piwa ze Slowacji :-) Kanalu w nim brak, pradu w nim brak i jak wiekszosc garazy w miescie jest tak wski, ze musze skladac lusterka przed wjazdem. > Bez garażu w niepogodę > nawet najprostsza czynność serwisowa (wymiana żarówki kierunkowskazu przykłado > wo, która w moim aucie, przynajmniej z przodu, wymaga wyjęcia całego reflektora > ) urasta do rangi wyzwania rzucanego żywiołom. Znow... sadze, ze mniejszosc kierowcow ma czas, ochote i potrzebe na taka zabawe. W Previi takie rzeczy robilem (majac wynajety komus garaz) bo wymiana takiej zarowki to bylo 30 s. Teraz, garaz mam ale nawet nie probowalbym grzebac przy tym - za duzo moglbym uszkodzic... + brak czasu i potrzeby. > W garażu, przy radiu, piwku i gr > zejniku (w zimie) można to zrobić w sobotni wieczór bez oglądania się na cokolw > iek. W moim nie. I w wiekszosci garazow ktore widzialem - nie pod domem, tylko miejskich sie nie da. Brak miejsca do okola auta. > Nigdzie nie twierdzę, że kupno samochodu implikuje nabycie garażu. Twierdz > ę jedynie, że uważam za chybiony pomysł posiadanie auta bez posiadania garażu. Chybiony = głupi, a to już po prostu nie prawda i twierdzenie twoje (negatywnie!) wrifikuje rzeczywistosc. Ile osobo nawet tu na forum nazeka/skarzy sie na fakt posiadania auta i brak garazu? > Może to dlatego, że od ponad dekady mam garaż (teraz nawet trzy na stanie... he > he a samochód jeden). Moze.... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 15:16 qqbek napisał: > Bez garażu w niepogodę > nawet najprostsza czynność serwisowa (wymiana żarówki kierunkowskazu przykłado > wo, która w moim aucie, przynajmniej z przodu, wymaga wyjęcia całego reflektora > ) urasta do rangi wyzwania rzucanego żywiołom. W garażu, przy radiu, piwku i gr > zejniku (w zimie) można to zrobić w sobotni wieczór bez oglądania się na cokolw > iek. No ja zamiast kupować garaż żeby w nim wymieniać żarówki przez cały zimowy wieczór, kupiłem sobie auto, w którym żarówkę wymieniam jedną ręką w minutę. Nawet zmoknąć nie zdążę jeśli się to robi na deszczu. A co jak Ci się przepali żarówka poza domem? Powinieneś mieć sieć garaży rozrzuconych po całej Europie, na wszelki wypadek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
poohdell Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 13:48 Rozumiem, że jak ktoś nie ma garażu, a ma auto to jezd gupi po prostu. Ja nie mam, bo nawet mógłbym wynając, ale musiałbym spod bloku dreptać jakies 200 metrów. Boxa nie kupiłem, tylko wynajmuję jak potrzeba - bo tak wychodzi taniej. Przy aucie nie grzebę, bo nie lubię. Nie mam potrzeby trzymania pierdyliona bzdetów. Jestem gupi. Odpowiedz Link Zgłoś
only_the_godfather Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 15:01 Nie mam garażu choć pewnie na osiedlu by się coś znalazło ale nie chce mi się chodzić 500 metrów do garażu kiedy pod blokiem (taki zwykłym z wielkiej płyty nie żadne apartamentowce) mam monitorowany ogrodzony i zamykany parkin spółdzielczy z przypisanym miejscem do mieszkania). Odmrażać do szyb zimą wożę w samochodzie i zazwyczaj na koniec sezonu nic nie zostaje. Zapas płyny do spryskiwaczy?ile tego płynu trzymasz?Żarówki też nie zajmują niewiadomo ile miejsca, z resztą zapasowe wożę w samochodzie, a zapas uzupełniam na bieżąco.Bańkę 5 litrów?toż to w piwnicy bez problemu mogę trzymać tak samo jak stare wycieraczki, sprej do czyszczenia kokpitu itd. Myć samochodu pod blokiem i tak nie umyję więc zostaje myka ciśnieniowa w okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 15:48 Niemalże dowolny blok z wielkiej płyty jest lepszy niż zdecydowana większość "40-metrowych apartamentów w 30-letnim kredycie z darmowym widokiem na życie płciowe sąsiadów z sąsiedniego [bardzo sąsiedniego] >>apartamentowca<<", tak więc wcale bym się nie nabijał ze "zwykłego bloku"... to lepsze miejsce do życia niż nastawiane na gęsto "apartamenty". Co do miejsca postojowego - też jakieś, choć tylko częściowe, rozwiązanie :) Ale do mycia najlepsza jest pochmurna sobota i własny podjazd :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 15:18 qqbek napisał: > Ale do mycia najlepsza jest pochmurna sobota i własny podjazd :) A inni uważają, że jeszcze lepszym miejscem jest urocza plaża nad jeziorkiem. Ja natomiast uważam, że do mycia samochodów najlepsza jest myjnia z systemem zbierania wody i mini-oczyszczalnią, ale co ja tam się znam, nawet garażu nie mam :) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 02:19 No nad jeziorkiem, to jeszcze można sobie rybę złowić na wędkę. A gamonie muszą lecieć do sklepu ze stoiskiem rybnym. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 17:32 Oj widac ze nie jestes "progressive" :) - ja podobnie ale to wymierajacy i chyba nie za dobrze postrzegany gatunek i w zasadzie lepiej sie juz tym nie chawalic poniewaz zdarza sie ze traci sie reputacje w srodowisku i zostaje sie zrownanym z tym co myje auta ba, tego typu roboty na osiedlu co niektorzy uwazaja powinny byc zabronione poniewaz psuja "image" hehehehe.. U nas pomimo ze ludzi maja garaze to parkuja na zewnatrz gdyz wielu uzywa garaze jako komorki albo parkuje tam klasyki i nie ma tam nic "samochodowego" poza tym to lenistwo - im sie nie chce wjezdzc do garazu. A rzeczy takie jak odkurzacz samochodowy, kosmetyki samochodowe, pompki, lampki itd - od tego sa fachowcy ktorzy poniewaz te rzczy brudza rece i sa w pobliskich stacjach ktore sie odwiedza co tydzien i tam auto myja, odkurzaja nakladaj woski itd..... takie rzeczy sie zdarzja ale na osiedlach dla uchodzcow... LOL Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 19:08 Ja cały tydzień siedzę za biurkiem przed komputerem. Jak wyjdę na świeże powietrze i porobię coś przy samochodzie w sobotę, to lepiej się od razu czuję. Jasne, że mogę pojechać na myjnie ręczną i za jakieś niewielkie pieniądze wypiję sobie kawkę, poczytam gazetkę a w międzyczasie kilku panów o zwinności małych małpek zrobi mi auto na taki "błysk", że nawet nie będzie co porównywać z moim myciem. Ale nie o to przecież chodzi. Ostatnio znajomy zdziwił się, jak mu powiedziałem, że sam filtr kabinowy wymieniam (przecież z czymś "tak dużym" to się do warsztatu jeździ) to nie wierzył. Jak mu wyjaśniłem, że w E53 to dwie minuty roboty też nie wierzył. Jak potem wyklarowałem, że w E36 musiałem co roku sporą część kokpitu w tym celu rozebrać (trzeba odkręcić i odłączyć schowek na rękawiczki, wyjąć (i odłączyć lampkę od niej lampkę) osłonę nóg pasażera, zdjąć jeden tunel nawiewów i dopiero wtedy można się dostać do puszki filtra) to był bliski popukania się w czoło. Poprzednia ekipa wynajmujących od nas mieszkanie nie potrafiła wymienić uszczelki w kranie... a już fakt, że sam im zmieniam gniazdko (wyszarpnięte razem z puszką przez "wyciąganie sznura") i to "bez wezwania elektryka" był dla nich przerażający. Żyjemy w erze technicznych analfabetów, którzy do cieknącego kranu, wymiany żarówki (a już niedługo pewnie też do zawiązania buta) wzywają pomoc specjalistyczną. Z jednej strony dobrze, bo rośnie rynek usług. Z drugiej źle będzie, jak nagle coś solidniej dupnie i będą się tego wszystkiego musieli w przyśpieszonym tempie nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 07:33 qqbek napisał: > Ja cały tydzień siedzę za biurkiem przed komputerem. Jak wyjdę na świeże powiet > rze i porobię coś przy samochodzie w sobotę, to lepiej się od razu czuję. To ja wole pobiegac, isc na basen, z synem na zajecia z akrobatyki dla dzieci i rodzicow, isc na rower, jechac na narty, na rolki... Wole swoj czas poswiecic swojej rodzinie i sobie niz autu. A jak jest cieplo i ladna pogoda i mam ochote np. przetrzec skore srdkiem do czyszczenia a potem konserwacji... to garaz nie jest mi potrzebny. W zimie zas i tak sie w nim tego nie da zrobic. > Ale nie o to przecież chodzi. A o co? Ja nawet juz nie bede probowal sya uczyc co i jak se robi przy aucie, bo gdy sam bedzie mial swoje, to juz prwnie bedzie jednek okablowany komputer na kolach... To troche jak uczyc dzis dziecka jak podkuc konia... ;-) > Ostatnio znajomy zdziwił się, jak mu powiedziałem, że sam filtr kabinowy wymien > iam (przecież z czymś "tak dużym" to się do warsztatu jeździ) to nie wierzył. Ja wierze, b u mnie to tez zajmuje minute. Ale nie wymieniam. Raz, ze robie to przy okazji wymiany oleju - a to i tak musze zrobic w warsztacie, dwa ze szkoda mi czasu na zamawianie filtra czekanie, potem wymina by (skoro juz na to czas) i tak jechac na seriws do warsztatu. Leczysz tez sie sam? ;-) > ak mu wyjaśniłem, że w E53 to dwie minuty roboty też nie wierzył. Jak potem wyk > larowałem, że w E36 musiałem [...] to był bliski popukania się w czoło. No... rozumiem reakcje. Mnie by bylo szkoda czasu, ale kazdy nas lubi co inngo. To jest OK. Ale nie zakladaj (nie dziw sie), ze nie wszyscy lubia to co ty. A skoro nie - to nie wszystkim nam garaz jest wogole do czegos potrzebny. To troche dyskusja jak swego czasu z Jurkiem. Pt. po co wogole auto na wlsanosc komukolwiek, to chybiony pomysl skoro sa autobusy, autkoary, pociagi, samoloty i wypozyczalnie aut. Przypominasz sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 11:35 galtomone napisał: > To troche dyskusja jak swego czasu z Jurkiem. Pt. po co wogole auto na wlsanosc > komukolwiek, to chybiony pomysl skoro sa autobusy, autkoary, pociagi, samoloty > i wypozyczalnie aut. Przypominasz sobie? Nie pisałem, że posiadanie auta jest chybionym pomysłem. To Ty pisałeś, że chybionym pomysłem jest życie bez auta, jak zaś twierdziłem tylko (i nadal twierdzę), że posiadanie własnego samochodu nie jest koniecznością i bez niego da się żyć, bo sam to praktykowałem. Jak ktoś chce i lubi, to niech sobie samochód posiada (sam dałem się przekonać żonie i niedawno auto kupiliśmy), jego sprawa, nie mam ciągotek do nawracania innych na jedynie słuszne poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 15:36 W Polskiej rzeczywistości jest nie tyle chybione (i nie tak pisalem) co wyjatkowo utrudnione i auto strasznie duzo rzeczy ulatwia. Innymi slowy, bez auta sa ci co musza byc z roznych wzgledow + jakis % tych co lubia utrudniac sobie zycie tyko ze wzgledu na ideologie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 15:59 galtomone napisał: > Innymi slowy, bez auta sa c > i co musza byc z roznych wzgledow + jakis % tych co lubia utrudniac sobie zycie > tyko ze wzgledu na ideologie. Nie lubię utrudniać sobie życia, nie jestem też misjonarzem żadnej ideologii, a auta nie miałem. Właśnie dlatego nie miałem, że nie lubię sobie utrudniać życia i dzięki temu miałem o tyle łatwiej, że nie musiałem zawracać sobie głowy jakimś myciem, wymianami oleju, opon, naprawami, przeglądami i czym tam jeszcze, a jak samochodu koniecznie potrzebowałem, to mogłem brać z wypożyczalni. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 16:47 I mieszkales z malymi dziecmi daleko od duzego miasta... Ja na dzis, tez moglbm bez. Zaczalem pracowac z domu, syn chodzi do rejonowej szkoly wiec nie musze go juz dowozic... Spoko. Byloby to momentami wyzwanie ale do opanowania. W zeszlym roku nie. Ale za tua nie zrezygnuje bo daje mi wolnosc i oszczedza czas. Moge jechac do piekrani na drugi koniec miasta dwa razy w tyg bo ludzie chleb z prawdziwiego pieca i chce wspooc tradycyja piekanie a nie musze kupowac tego co mam obok z "silosu". Itd... itd... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 14:59 galtomone napisał: > Moge jechac do piekrani na drugi koniec miasta dwa razy w tyg bo ludzie chleb z > prawdziwiego pieca i chce wspooc tradycyja piekanie a nie musze kupowac tego c > o mam obok z "silosu". Itd... itd... To ile Ty tego chleba na raz kupujesz, że aż autem musisz go transportować? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 21:03 jureek napisał: > To ile Ty tego chleba na raz kupujesz, że aż autem musisz go transportować? Bledny wniosek. Jakos nie jestem zdziwony. Niby chciales byc uszczypliwy a znow nie wyszlo. Zatem dla mniej rozgarnietych forumowiczow tlomacze - nie jade autem z powodu ilosci chleba (choc czasem ma to znaczenie, bo kupuje dla kilku znajomych rodzin) tylko z powodu czasu, wygody i przyjemnosci. Przypuszczam tez, ze i pieniadze na tym oszczedzam, ale sprawdzac mi sie nie chce bo nie jest to istotne. Tak z ciekawości... jade autem jakies 10 - 15 min. Sprawdzilem czas dojazdu wg jakdojade - 42 min (teoretycznie) w jedną strone!!! To chyba odpowiada na pytanie, ktore powinienes byl zadac. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 22:40 galtomone napisał: > jureek napisał: > > > To ile Ty tego chleba na raz kupujesz, że aż autem musisz go transportowa > ć? > > Bledny wniosek. Jaki znowu wniosek? Pytanie zadałem. Bo ja tak do pięciu chlebów to spokojnie rowerem przewiozę. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 09:34 jureek napisał: > Jaki znowu wniosek? Pytanie zadałem. Bo ja tak do pięciu chlebów to spokojnie r > owerem przewiozę. Lubisz jezdzic rowerem po trzypasmowej drodze? Ja nie specjalnie. Trasa to ok. 10 km w jedna strone czyli znow w granicach 30-40 min. Na rower to ja osobiscie wole do lasu, z dala od aut... spedzanie takiego czasu na pedalowaniu po chleb to nie est ani efektywne kupowanie ani rekreacja. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 14:01 galtomone napisał: > jureek napisał: > > > Jaki znowu wniosek? Pytanie zadałem. Bo ja tak do pięciu chlebów to spoko > jnie r > > owerem przewiozę. > > Lubisz jezdzic rowerem po trzypasmowej drodze? Ja nie specjalnie. Ja też nie lubię. Jednak nawet w Polsce da się znaleźć alternatywne trasy. Mam to szczęście, że mieszkam na wsi, do sklepu z dobrym chlebem mam około 6 km przez las, sklep otwierają o siódmej, więc wstaję sobie o szóstej i przed pracą łączę przyjemne z pożytecznym. Ponieważ nie lubię jeździć w kółko po tych samych trasach, to wybieram różne drogi okrężne, czasem muszę wstać już o piątej, gdy wybiorę taką drogę, że te 6 km wydłuża się choćby do trzydziestu, czasem jakieś kanie po drodze się trafią, więc nie tylko chleb, ale i na obiad coś jest. Nie ma to jak na wsi. Jak tak piszesz o tych Katowicach, w których bez auta nie da się żyć, to mam wrażenie, że musi się tam strasznie mieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 14:05 Sa na pewno fajniejsze miasta do zycia... jak i gorsze. W kazdym razie komunikacja pub jest marna. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 01:52 > Zatem dla mniej rozgarnietych forumowiczow tlomacze - nie jade autem z powodu i > losci chleba (choc czasem ma to znaczenie, bo kupuje dla kilku znajomych rodzin > ) tylko z powodu czasu, wygody i przyjemnosci. W tej przyjemności chyba jest chyba sedno. Ty lubisz samochodem inny na rowerze a jeszcze inny na rolkach. Nie ma co oszczędność czasu w to mieszać, bo równie dobrze można spacer po parku lub lesie uznać za marnotrawstwo czasu, skoro autem można ten sam dystans znacznie szybciej przebyć. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 09:47 tbernard napisał: > W tej przyjemności chyba jest chyba sedno. Ty lubisz samochodem inny na rowerze > a jeszcze inny na rolkach. Watie by ktokolwiek lubil poruszac sie rowerem w smrodzie miejskiego ruchu + po drogach na ktorych rocyh jest naprawde duzy i wiekszosc aut jedzie 80 lub szybciej (jedna z dgora dojazdowa) lub powyzej 100 - jesli ktos lubi jezdzic "dwupasmowka" tyle, ze o trzech pasach. Ja zamiast spedzac godzinie (ponad) na takim pedalowaniu "po chleb" wole (bo bardzo lubie rower) jednak jezdzic tam gdzie ciszej, czysciej, itd... Owszem, okolice domu drobiazgi jak jest cieplo zalatwiam na rowerze). Ale chcetnie bym Jurka zobaczyl np. teraz grudzien/stycznien jak po ten chlebek zapierdzeiela miedzy samochodami. Watpie by byl z tego powodu zadowolony - tym bardziej, ze sciezek rowerowych na wiekszosci tej trasy brak. Ba... ja nie wiem czemu On do PL pociagiem jezdzil. Mam Wujka co na dalekie trasy tez rowerem jedzie - Turcja, Skandynawia, Portugalia... no problem. A jednak nie twierdze, ze jurek powienien tak wszedzie jezdzic... bo sie da i nie dziwie sie glupkowato, ze jezdzi inaczej. W wielu Polskich miastach i regionach jeszcze dlugo auto nie bedzie mialo konkurecji ze srodkami kom. publicznej czy rowerem. Tylko tyle i az tyle - bo kolega J. jakos od wielu, wielu postow tej prostej prawdy nie mozesz zaakceptowac i ZAWSZE i dla KAZDEGO wszystko jest lepsze niz auto. Mimo iz akurat ja wspominam o porownaniach w systauacjach gdy ewidentnie nie jest. Jak swego czasu z dojazdem do Wloch. Kolezanka - dw dni temu pojechala w ten sam region. Z tym ze sprzet wyslala autokarem (bo miala taka opcje) a sama ze starszym Ojcem poleciala do Wloch... gupia jakoas, skor autokar taki super i do tego tanszy! > Nie ma co oszczędność czasu w to mieszać, bo równie > dobrze można spacer po parku lub lesie uznać za marnotrawstwo czasu, skoro aut > em można ten sam dystans znacznie szybciej przebyć. Spacer po parku to rekreacja, a ne wykonanie konkretnego zadania (nie koniecznie dla zdrowia) i auto ma tu pomoc - np. wlasnie skracajac ten czas bys mogl wiecej rzeczy zrobic. Jestem wstanie co kilka dni posiweciec ok godziny na jazde autem, zakup chleba i przy okazji (po drodze) jeszcze pozostale zakupy. Nie jestem i nie widze sensu w robieniu tego na rowerze. Niebezieczne, nie zdrowe, nie przyjemne i do tego nie kupie pozostalych duperel. O porze zimowej nie wspomne. Do tego porownanie nalezy odnjesc do komunikacji - ponad 40 min w jedna strone to nie jest dobra komunikacja publiczna w obrebie jednego miasta w syt gdy auto jedzie 11-15. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 15:22 qqbek napisał: > Jasne, że mogę pojechać na myjnie ręczną i za jakieś niewielkie pieniądze wypij > ę sobie kawkę, poczytam gazetkę a w międzyczasie kilku panów o zwinności małych > małpek zrobi mi auto na taki "błysk", że nawet nie będzie co porównywać z moim > myciem. Ale nie o to przecież chodzi. A o co chodzi w myciu auta? Mi się wydawało, że chodzi o to, żeby było czyste... :D > to był bliski popukania się w czoło. I wcale mu się nie dziwię. Jedna rzecz, jak ktoś takie rzeczy robi, bo lubi, inna jak twierdzi, że każdy powinien przy samochodzie robić sam (a najlepiej we własnym garażu) :-) > Żyjemy w erze technicznych analfabetów, którzy do cieknącego kranu, wymiany żar > ówki (a już niedługo pewnie też do zawiązania buta) wzywają pomoc specjalistycz > ną. Z jednej strony dobrze, bo rośnie rynek usług. Z drugiej źle będzie, jak na > gle coś solidniej dupnie i będą się tego wszystkiego musieli w przyśpieszonym t > empie nauczyć. To jeszcze nic. Zyjemy w erze rolniczych analfabetów. Kiedyś każdy sam pole zasiewał, zwierzęta dokarmiał, doił, zboże kosił i młócił, mełł na mąkę na żarnach, chleb piekł, sery robił, zwierzęta zarzynał i przerabiał na kiełbasy, owce strzygł, prządł na kołowrotku a potem na drutach odzienie sobie tkał... A dzisiaj to tylko do sklepu chodzą, lenie jedne. Skoro masz o dwa garaże za dużo, to może byś w jednym kurki, a w drugim świnki i w ten sposób przeciwstawił się temu paskudnemu postępowi, zapewniając sobie i swojej rodzinie przetrwanie w przypadku upadku cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 01:58 Sam bym tego lepiej nie napisał. To jak z wyprawą na grzyby lub ryby. Chyba mało kto dzisiaj traktuje to jako sposób na zdobycie pokarmu w celu przetrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.hayd Re: Kupilibyście elektryka? 20.03.17, 13:21 Chciałbym mieć własny garaż, ale na moim osiedlu ich po prostu nie ma. Do samodzielnej wymiany żarówki, filtra kabinowego czy wycieraczki garaż naprawdę nie jest potrzebny. Jak widzę, że kończy się płyn do spryskiwaczy to nowy wlewam natychmiast po kupnie na parkingu pod sklepem, a puste opakowanie wyrzucam na miejscu. Naprawdę nie musi płyn do spryskiwaczy odstać kilku tygodni w garażu, żeby nadawał się do użycia. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Laik! 20.03.17, 14:36 dr.hayd napisał: > Naprawdę n > ie musi płyn do spryskiwaczy odstać kilku tygodni w garażu, żeby nadawał się do > użycia. Nie znasz sie... szlachetnosci nabiera. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mykonid Re: Kupilibyście elektryka? 20.03.17, 13:32 Po pierwsze "Ci" a nie "tobie". Po drugie, mam ten garaż wozić ze sobą? Obecnie wynajmuję taki boks w podziemnym garażu. I nawet jest tam gniazdko :D Ale nie jest to taki duży garaż jak bywają przy domach. Samochodu nie da się tam umyć, zresztą wolę podjechać na myjkę bezdotykową. Albo dać zarobić firmie, a ja w tym czasie zrobię zakupy. i nigdy nie ma wystarczającej ilości miejsc postojowych a co dopiero garaży :D I pewnie nigdy nie będzie. A co, jeżeli mieszkam na osiedlu z lat 70 gdzie nie było dobudowanych garaży wolnostojących? Albo jak u mojej babci, są, w oszałamiającej ilości 32 sztuk? Mam nie kupować samochodu? Pod blokiem jest tam wystarczająco dużo miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 14:21 qqbek napisał: > Jak nie masz garażu, to po co Tobie samochód? Ja mam garaż, ale to właściwie miejsce parkingowe pod osiedlem (dosłownie: pod). Za dużo gniazdek elektrycznych to tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 15:52 Hmm - jak mieszkałem w bloku jeszcze, to miałem garaż i było właściwie wszystko - niektórzy nawet wodę podłączoną mieli (prąd wszyscy). Może wystarczyłoby z administracją/spółdzielnią sprawę przedyskutować i coś (za osobnym licznikiem, jak to jest w tamtych garażach u mnie) podłączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 12:04 To jest po prostu wielka wspólna hala z wydzielonymi miejscami - trochę jak w galerii handlowej. Ktoś tam nawet ładował elektryka (albo plugina), ale tylko kilka stanowisk ma kontakty elektryczne blisko. Przebudowa sieci trochę by kosztowała - bo to nie tylko kable, ale i inne moce muszą być przewidziane. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 18:30 Do ładowania przez noc to chyba zwykła trójfazowa by wystarczyła... albo nawet zwykłe gniazdo 230 V, 230 V x 16 A (tyle da się bez zbędnych nakładów "pociągnąć" z normalnego obwodu zabezpieczonego B25) to da 3,6 kW, 10-12 godzin ładowania wystarczy, żeby zupełnie naładować akumulatory nie tylko Leaf-a (24 kWh) czy nawet i3 (36 kWh). Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 18:33 Niech kilku kupi, to zobaczymy czy światło na osiedlu nie zacznie przygasać wieczorami. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 15:03 qqbek napisał: > Jak nie masz garażu, to po co Tobie samochód? Mi po to, żeby nim jeździć. A Tobie po co? Żeby go trzymać w garażu? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kanna13 Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 22:28 Ale ja mam i dlatego napisałem to co napisałem. A jak nie masz garażu to życzę byś miał :-) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 22:04 Byc moze ale na pewno nie kupilbym czegos tak brzydkiego i z ograniczonym zasiegiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 22:18 Kupiłbym bez namysłu gdyby ładowanie akumulatorów było tak proste i szybkie jak tankowanie. Nie wyobrażam sobie wyrzucania przedłużacza z balkonu albo martwienia sie w trasie czy wróce do domu... Chce "tankować" jak dziś - kończy sie prąd - ładuję, płace odjeżdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 13.03.17, 22:23 Jako drugie? Tak. Jako pierwsze? Nie. Jeździłem jako pasażer Leafem, który u mnie na wsi robi za taksówkę (chyba 2 czy 3 już są) i bardzo fajne wrażenia mam. Do tego są dwie darmowe ładowarki tutaj... na te kilka elektryków, które widuję na ulicach (są jeszcze przynajmniej dwie sztuki BMW i3 i jedno i8) to by nawet wystarczyło... tyle, że zawsze widzę podpięte tam Priusy i inne Passaty "plug-in" a nie prawdziwe elektryki. Ale pojechać gdzieś dalej takim elektrykiem? Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 11:18 Zmieniles zdanie czy nadal nie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 16:17 galtomone napisał: > Zmieniles zdanie czy nadal nie? ;-) Ale jak zmieniłem? Zafira, po wymianie turbiny na nową, jeszcze chwilę zostanie, a przez te prawie 8 lat sporo się zmieniło. Więc na razie nie zmieniłem zdania - na drugie tak (i tak już zostanie - za duża wygoda, żeby nawet rozważać na drugie coś z ICE), na pierwsze - może i bym kupił coś z dużą bateryjką, ale na razie niech Zafira zrobi jeszcze przynajmniej jedne wakacje z tym nowym "gwizdkiem". Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Kupilibyście elektryka? 14.03.17, 08:23 Kupili ale teslę a nie zawalidrogę Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kupilibyście elektryka? 14.03.17, 15:43 Tak, kupiłbym, ale dopiero co kupiłem nowe auto, a nie lubię zmieniać co chwila samochodów, więc elektryk musi poczekać, aż zajadę to auto, które mam. Może do tego czasu poprawi zasięg. Jak na razie kusił mnie Opel Ampera z zasięgiem 500 km, ale za kilkanaście lat wiele może się zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 14.03.17, 17:11 Rzecz w tym ze auta elektryczne zmieniaja sie i beda sie zmieniac szybciej niz telefony komorkowe... a wiec jedynie krotkoterminowy Leasing ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Kupilibyście elektryka? 14.03.17, 18:10 Jako kolejne auto - owszem. Gdyby jeszcze miało toto jakiś awaryjny agregat prądotwórczy, to wtedy na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kupilibyście elektryka? 14.03.17, 18:43 Czyli na nasze warunki to chyba jakaś hybryda plug-in. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 09:32 Hybryda ma silnik spalinowy do napędzania auta. Ja piszę o elektryku, gdzie silnik spalinowy służy wyłącznie do doładowania akumulatorów. Generalnie hybryda mnie nie interesuje, bo powyżej 40-50 km/h i tak generuje spaliny. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 17:13 elektryka można sobie kupić dla szpanu....:) ale ani to praktyczne - kiepski zasięg...ani ekonomiczne - drogie w zakupie... Odpowiedz Link Zgłoś
grzek Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 22:35 Obecnie do jazdy po mieście czy do pracy, to chyba optymalne rozwiązanie. Dłuższa trasa w obecnych warunkach raczej jest niemożliwa. Mam nadzieję, że za 10 lat się infrastruktura zmieni i wtedy chętnie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 23:16 Tzn co jest optymalne? Koszt takiego auta zdecydowanie wyzszy - zwlaszcza jak panstwo nie dotuje... Ktos policzyl ile zabierze aby sie roznica zwrocila? No i niewygoda w sensie ladowania i dystansu? Odpowiedz Link Zgłoś
grzek Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 23:41 W nocy ładujesz a w dzień jeździsz, wystarczy, gdy ma się do pracy 15 - 20 km. A czy się opłaca, czy nie, to już indywidualna sprawa, w końcu Tesla ma kilkaset tysięcy zamówień do zrealizowania i każdy kupiłby od ręki dzisiaj a musi czekać dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 15.03.17, 23:54 No nie kazdy poniewaz Tesla kosztuje pomiedzy $80 a $100+ tysiecy. i oprocze Tesli sa inne - tansze. W Stanach a zwlaszcza Kaliforni pomimo ze dostajesz $7k rabatu od panstwa, wiekszosc ludzi ma domy a wiec latwo ladowac, energia moze byc darmowa jak sie ma solar.....i samo "paliwo" kosztuje ok 1/3 -1/2 tego co benzyna a i tak jak sie policzy szeczegoly to ciagle jest to to raczej razsadek aby oszczedzac srodowisko niz rzeczywista dlugoterminowa korzysc finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna13 Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 08:28 Pomijam niewygodę w sensie ładowania i dystansu, bo zakładam własny garaż przy domu i samochód jedynie na dojazdy do pracy i zakupy czyli powiedzmy przebieg 150 km tygodniowo. Zakładam też, że jest w domu co najmniej jeden samochód normalny. Rocznie to by było max 7 tys. przebiegu. Przy benzyniaku zakładając jakieś 6,5-7l/100 spalania koszt paliwa to 2,5 tys. + z 5 stów na przegląd w ASO czyli 3 tys. kosztów rocznie. Przez 5 lat to daje 15 tys. kosztów eksploatacji. W miarę przyzwoity nowy miejski samochód kupimy za 40 tys. dodajmy do tego te 15 tys. kosztów eksploatacji to elektryk powinien kosztować na poziomie 55-60 tys. max i wtedy ma to sens. Ceny obecne elektryków są na poziomie 2X wyższym więc są po prostu nieakceptowalne z ekonomicznego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
grzek Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 14:12 Nie rozpatrywałem ekonomicznego punktu widzenia, bo w każdym kraju jest inny i wszędzie ktoś przez miesiąc zarobi tyle, co ktoś inny przez rok. We Francji ZOE i Clio przy tej samej mocy mają cenę podobną: www.renault.fr/vehicules/vehicules-electriques/zoe/versions/zoe-grade-life.html www.renault.fr/vehicules/vehicules-particuliers/clio-berline/configurer.html#configure/Ak-JBiH3xg Czas ładowania, to 30 minut do 80% pojemności. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 21.03.17, 00:31 W UK zaczyna się od 13 000 czyli jest o 1/3 droższe niż Twingo (które chyba wielkościowo bardziej mu odpowiada). Z drugiej strony to jest w pełni zrównoważone przez rządowy grant na auta elektryczne, który pokrywa 35% ceny, więc zakup auta wychodzi na to samo. Weż pod uwagę jednak, że ZOE jest sprzedawane bez baterii. Jednak do kosztów eksploatacji musisz dodac wynajem baterii za 59 funtów miesięcznie (po przekroczeniu 4500 mil miesięcznie kasują Cię dodatkowo 8 pensów za milę). To jednak ekonomicznie trochę psuje sprawę, bo ja swoje Daihatsu, auto podobnej klasy, na dojazdy do pracy i codzienną jazdę tankuję co trzy-cztery tygodnie i wydaję na to trzydzieści parę funtów - bo 4500 mil to ja robię w pół roku średnio. A przecież prąd też jednak mimo wszystko nie jest za darmo. Z drugiej jednak strony odpada problem, którym straszą przeciwnicy elektryków - bateria nie jest moja, więc mi to wisi, teoretycznie jak jej sprawnosć spadnie poniżej pewnej wartości, Renault mi po prostu ma założyć nową i tyle. No i serwis też tańszy, i oszczędzam rocznie 130 funtów na podatku drogowym, w wielu miejscach wjeżdzam lub parkuję za darmo itd itd itd. Czyli wciaż jazda elektrykiem jest nieco droższa chyba (bo nie wiem, jak to z serwisowaniem wygląda) ale mimo wszystko jednak chyba wciąż porównywalna... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 18:41 Jakies tam analizy.. knowledge.wharton.upenn.edu/article/when-will-electric-cars-go-mainstream/ Odpowiedz Link Zgłoś
dr.hayd Re: Kupilibyście elektryka? 20.03.17, 14:06 To ja na szybko policzyłem sens hybrydowego Yarisa. Hybrydowy Yaris jest od najtańszego benzynowego droższy o 18500zł. Wg. danych ze strony Toyoty spala w mieście o 2 litry benzyny mniej. Czyli te 18,5 tys. zł zwróci się po przejechaniu 192 tys. km. Ile lat zajmie wam wykręcenie takiego przebiegu W MIEŚCIE? W trasie hybryda nie ma sensu, bo i tak jedzie na spalinowym, a jest cięższa. Elektryk ma jak najbardziej sens w przypadku miejskich autobusów, obsługa mogłaby wymieniać akumulatory na każdej pętli. Oczywiście przy założeniu odpowiedniej konstrukcji - np tak by kierowca mógł na pętli wózkiem widłowym wyjąć akumulator, podłączyć do ładowania i założyć naładowany. Może jeszcze w przypadku miejskich śmieciarek to by miało sens. Odpowiedz Link Zgłoś
filip505 Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 16:46 .....zdecydowanie tak,pewnie nastepny bedzie ,jak nie to przynajmiej hybrydowy, Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Kupilibyście elektryka? 16.03.17, 22:20 Czemu nie? Nawet jako pierwsze. Celuję w któreś z Audi e-tron zapowiadanych na 2018 i 2019 rok. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 12:33 www.pcwelt.de/videos/Renault-Trezor-Ein-Auto-wie-ein-Raumschiff-Sprachlos-10140818.html Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 18:07 Ten na pewno nie. Za mały prześwit, za mały zasięg, za mało miejsca na bagaż, niewygodnie się wsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 22:10 Rasowe audi dla rasowego gościa to nie żaden etron tylko TDI srebrne lub czarne na lubelskich szyldach..Wszystko inne to nieudolne podróbki tego rasowego zestawu Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 17.03.17, 22:41 Idealne podsumowanie brandu :-) Dodalbym jeszcze , ze wzorem jest tu sedan modelu A6 z silnikiem 3.0 Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 09:14 O w mordę... Nie dość, że moje A6 TDI nie jest srebrne, to jeszcze w dodatku nie jest sedan... Nie wspomnę już o lubelskich blachach... I jak ja się teraz na warszawskiej ulicy pokażę? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 10:28 Po prostu nastepnym razem zapytaj co kupic, zeby miec respekt na dzielni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 11:48 Kogo zapytać? Tu sami dziwacy: Apple im nie pasuje, e-tron im nie pasuje i tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 14:46 Etron bardzo pasuje. Może da się zamówić w ramach opcji taki żeby trochę puszczał olej trochę dymił i umiał oszukiwać na testach no i koniecznie ze 12 biegów w multitroniku..Nie jakieś amerykańskie wynalazki co mają 2.7 do 100 i zasięg 500km bez skrzyni biegów tylko swojskie sprawdzone cztery zera.. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 17:34 Zapominasz wspomnieć, że albo 2,7 do setki, albo 500 KM zasięgu. Do tego ciągłej prędkości 200km/h na autostradzie tym nie osiągniesz... raz, bo po 3-4 kwadransach byłoby pewnie po "500km zasięgu", dwa - bo ilość ciepła oddawanego przez bateryjki będzie taka, że komputer zdejmie tobie "nogę z gazu". Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 17:35 Jej napisałem raz "KM", zamiast "km"... zaraz mnie językowi faszyści zeżrą bez popitki :P Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 18.03.17, 21:08 qqbek napisał: > dwa - bo ilość ciepła odd > awanego przez bateryjki będzie taka, że komputer zdejmie tobie "nogę z gazu". Pisanie "zdejmie Tobie" wydaje mi sie strasznie dziwne, nienaturalne. Ja bym powiedzial, napisała "zdejmie Ci". To jest jakaś forma związana z regionem czy może z czego innego wynika. Pytam przez czysta ciekawośc bo nie slyszałem, by gdzieś na Sląsku i na Pn od nas ktoś tak mówił... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 18.03.17, 22:20 Zależy od tego, co chcesz zaakcentować: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ci-czy-tobie;7629.html i starszy artykuł na ten sam temat: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ci-czy-tobie;5696.html Dlaczego "tobie" w odniesieniu do Jasia? Bo ani mi, ani tobie (patrz, znów forma akcentowana, bo chodzi o Ciebie, to jest tą jedną konkretną osobę) nogi z gazu Tesla nie zdejmie... przynajmniej jeszcze nie teraz, bo ani ja, ani ty nie kupimy na chwilę obecną Tesli, choćbyśmy mieli na to pieniądze (a może i mamy) :) Jasio zaś pewnie kupiłby, gdyby miał, co odróżnia tę konkretną osobę (stąd "tobie") z wypowiedzi poprzedniej, od tych dwóch konkretnych osób (ciebie i mnie), wymienianych w tej wiadomości. Jasio to w ogóle lubi wszystkich miłośników aut tutaj delikatnie obrażać i demonstrować wyższość elektrycznych aut na podstawie bzdurnych filmików z Internetu. Sam jednak doświadczeniami z codziennej eksploatacji Tesli się z nami nie dzieli, co czyni z niego takiego motoryzacyjnego "erotomana-gawędziarza" naszej społeczności... co to dużo wie i dużo może... tyle, że niewiele może udowodnić :) Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 09:48 Danke, juz czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Z linku 2... 19.03.17, 09:53 Wynikało by mi, że jednak powienieś napisać Ci zamiast Tobie: "komputer zdejmie tobie "nogę z gazu". vs "komputer zdejmie ci "nogę z gazu"." Bo przecież jasnym jest, ze nie "zdejmie " nikomu innemu. + w zdaniu tym akcentujesz raczej sytuacje przegrzania baterii i co sie faktycznie dalej stanie a nie osobe do ktorej to piszesz. Taki moj wniosek z lektury - ale nie wiem czy mam racje. Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Z linku 2... 19.03.17, 10:43 masz rację. komputer zdejmie ci nogę z gazu Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Z linku 2... 19.03.17, 15:05 Czy wiesz, że wałkujemy ten temat już po raz n-ty w kolejnych latach i zawsze dochodzimy do tych samych konkluzji - ja twierdzę, że w kontekście konkretnej osoby "tobie" jest jak najbardziej poprawne, ty zaś za każdym razem twierdzisz, że brzmi przynajmniej "dziwnie"? Chodzi tu każdorazowo o adresowanie wiadomości. Jeżeli adresat jest nieznany to nie można akcentować wypowiedzi. Zdanie: "nie wtykaj łapek w ruchome elementy młockarni, bo ci je uje_ie" z instrukcji obsługi od tej młockarni brzmiałoby dziwnie, gdyby "ci" zastąpić "tobie". Ale już majster zmianowy wypowiadający to samo zdanie do praktykanta, którego ma przeszkolić może spokojnie powiedzieć, że "tobie je uje_ie" (by podkreślić grozę sytuacji przykładowo). Wszystko zależy od kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Z linku 2... 19.03.17, 16:53 Dla mnie w obu wypadakach brzmi dzienie, bo konkretna osoba czyta i majser zwraca sie do konkretnej osoby,wiec nie moze miec na mysli (przez Ci) pani Krysi z HRu ;-) Ale spoko... po prostu w moim kregu jestes jedyna osoba ktora takiej formy uzywa. Wazne, ze Tobie z tym dobrze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 13:07 Dziękuję niniejszym za jakże wnikliwą analizę..tego mi było trzeba. Faktem jest , że nie kupiłem na razie tesli tylko z powodów finansowych ale po przejażdżce starszym bodaj 550 konnym modelem pozwolę sobie stwierdzić ,że spalinowe namiastki samochodu są wielkim nieporozumieniem. Ale zauważenie pewnych rzeczy choć głupio to pewnie zabrzmi zależy od punktu siedzenia..Np..rowery elektryczne , które są popularne, bardzo popularne w Niemczech będą miały szczyt popularności w Pl dopiero za kilka lat. Salonów tesli w Niemczech jest aktualnie paredziesiąt punktów ładowania pewnie kilkaset a w PL nie ma nawet jednego (jest jakiś pkt ładowania zrobiony dla niemieckich klientów). To się nazywa opóźnienie cywilizacyjne stąd miłość lokalsów do audi w tedeiku z jednoczesną kontestacją samochodów elektrycznych jest CAŁKOWICIE NATURALNA i wynika z ogólnego trendu kraju 3ciego świata. Moja rzekoma złośliwość nie ma więc sensu zważywszy ,że sam jeżdżę pierdzikiem na LPG Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 13:36 Tak jak pisalem, osobiscie (abstrachujac od kwestii finansowych - to oczywiste) przesiadlbym sie od razu, nawet na uzywane pod warunkiem utrzymania dzisiejszej funkcjnalnosci. Mnie dwa auta nie potrzebne. Wiec chce moc wiedziec, ze siadam i jade tam gdzie chce, kiedy chce, nawet jak wczesniej musze podjechac i zatankowac. Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 14:27 Jasne. Szkoda nawet wspominać o braku infrastruktury dla elektrochodów skoro głupiej ścieżki rowerowej nie dało się przez kilkadziesiąt lat dociągnąć do Konstancina, Piaseczna, Pruszkowa Rembertowa , generalnie nigdzie w okolicę dziury zwanej stolicą. A jeśli już mają coś zbudować to będzie donikąd bez sensu i z kostki na której trzęsie ale którą sprzedaje jakiś szwagier bufetu..Dlatego też będziemy jeszcze długo wąchać smrody ze spalinowego truchła z wyciętymi DPF/ami Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 16:55 No... kostki na ściezka rowerowych to jakas pomylka. Generalnie teraz z ta kostka to przegiecie. Jak ja byem "maly" tow szedzie byl asfalt. I na rowerze typu Pelikan czy Wigry fajnie, i na deskorolce w parku kolo doku, i na wrotkach (kiedys nie bylo rolek) i na hulaj nodze. Teraz asfalt dla dzieci zeby jak jest cieplo uzywac czegos z kolkami jest na wage zlota. WTF!? Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 19:16 tak bylo na poczatku budowania sciezek. teraz nowych inwestycji nie robi się kostką Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 19:25 tdf-888 napisał: > tak bylo na poczatku budowania sciezek. teraz nowych inwestycji nie robi się ko > stką To fakt. Teraz za to wszędzie stawia się biało-czerwone barierki. Orurowana Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 19.03.17, 20:06 No.... u nas na razie innych nie wiele. Widzialem kilka z nikad do nikad - takich na 30-50 m dlugich w centrum. Dla dzieci to zadna radosc. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Z ciekawosci - o formę jezykowa pytam. 20.03.17, 13:31 > abstrachujac I tu wchodzi mój ulubiony dowcip o blondynce: Brunetka pracuje w laboratorium. Wchodzi blondynka: - Ej, co robisz? - EkstraHuję. - Taak? To zrób mi też jednego! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 15:26 Ja bym kupił. Na codzienne dojazdy do pracy czy na zakupy wystarczałoby w zupełnosci. Nawet obecny zasięg dawałby radę jeśli chciałbym skoczyć gdzieś na wieś albo do znajomych w sąsiednim mieście. Na nieco dalsze wyjazdy w góry też by się można było tym pobujać - tu gdzie mieszkał ładowarki są nawet w największych pipidówach. A na wakacyjne wyjazdy i tak planuję mieć kampera niedługo... Ale nie kupię, moje auto jest niewielkie i oszczędne, służy mi dobrze i mam nadzieję jeszcze nim parę lat pojeździć. I dobrze, bo elektryki pewnie przez ten czas się bardzo rozwiną. Więc następny pewnie będzie już elektryczny. Ale jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
03730t Re: Kupilibyście elektryka? 18.03.17, 22:12 zestaw akumulatorów ok.5,5 tysiąca $ do Nissana, wytrzymają ok. 150 tysięcy km Wnioski - nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
wymagany_login Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 13:05 Ja kupię, ale tylko w formie samochodu elektrycznego ze spalinowym generatorem prądu (akumulatory też, oczywiście, ale tu ich pojemność nie musi być ogromna). Inne hybrydy to przerost formy nad treścią, są skomplikowane, łączą wady obu napędów i są nieproporcjonalnie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
wymagany_login Re: Kupilibyście elektryka? 19.03.17, 13:10 w sumie sorry bo pytałeś o elektryka... no to elektryk z generatorem prądu na pokładzie, bo dopóki technologia magazynowania energii elektrycznej nie pójdzie znacząco do przodu, w naszych warunkach trudno będzie wykorzystać potencjał samochodu 100% elektrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.hayd Re: Kupilibyście elektryka? 20.03.17, 13:54 Analizując moje potrzeby to tak, elektryk by mi wystarczył. Codziennie przejeżdżam 20 - 50 km, i nie mam innej możliwość (rower lub komunikacja miejska). Jak do tego dodam, że jeżdżę w warunkach miejsko-podmiejskich, gdzie rzadko kiedy da się jechać szybciej niż 70 km/h, często się zatrzymuję i gaszę silnik (wysiadam, załatwiam sprawę typu przedszkole, szkoła, sklep, itd) i po 15 minutach odpalam silnik ponownie, a po 2 km ponownie go gaszę i idę załatwiać kolejną sprawę , to jak najbardziej TAK. Elektryk w moim przypadku nawet bardziej by się sprawdził niż silnik spalinowy. Jadąc raz w roku na urlop mógłbym wypożyczać duże spalinowe kombi/vana/kampera z wypożyczalni. Lub polecieć na urlop samolotem. Barierą jest to, że nie mam gdzie elektryka ładować. Ekonomicznie nie ma to najmniejszego sensu (Leaf z tego co wiem kosztuje 126tys. zł) . Gdyby 4 osobowy elektryk kosztował tyle co obecnie samochód klasy A, no niech będzie B, to oszczędności na cenie paliwa-prądu zrekompensowałyby mniejszą funkcjonalność (np brak klimy i ogrzewania) i upierdliwość z ładowaniem. Ekologicznie to nie ma sensu, dopóki w Polsce prąd produkujemy spalając węgiel brunatny. Odpowiedz Link Zgłoś
moingeal Re: Kupilibyście elektryka? 04.01.26, 23:02 Mówią że są ekologiczni bo mają samochody elektryczne ale w przypadku mrozów ja dzisiaj ładują akumulatory w samochodzie z agregatu prądotóórczego. Gdzie w tym jest jakaś ekologia ? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 04.01.26, 23:58 moingeal napisała: > Mówią że są ekologiczni bo mają samochody elektryczne ale w przypadku mrozów ja > dzisiaj ładują akumulatory w samochodzie z agregatu prądotóórczego. Gdzie w ty > m jest jakaś ekologia ? No złota łopata koledze, wykopał wątek sprzed ponad 8 lat! Jakie agregaty? Swojego elektryka ładowałem dzisiaj w domu, z gniazdka. Odpowiedz Link Zgłoś
humorysta Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 09:09 No to - po co kupować samochód-którym za daleko sie nie pojedzie? To wyrzucone pieniadze i worek bez dna. Poczytaj sobie o kosztach eksploatacji-które sa dzis wyższe niz spalinówek.Zakup elektryka -tak-ale do muzeum! Odpowiedz Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 09:20 humorysta napisał(a): > No to - po co kupować samochód-którym za daleko sie nie pojedzie? To wyrzucone > pieniadze i worek bez dna. Poczytaj sobie o kosztach eksploatacji-które sa dzis > wyższe niz spalinówek.Zakup elektryka -tak-ale do muzeum! Dobrze, że nie muszę czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 09:23 duze_a_male_d_duze_m napisał: > Dobrze, że nie muszę czytać. Nie śmieszy cię to, że najwięcej o wadach eksploatacji elektryków wiedzą zawsze ci, którzy "nigdy sobie czegoś takiego nie kupią"? Dziś rano mnie sąsiad zapytał, czemu elektrykiem jadę, jak taki mróz (-10 było przed wschodem słońca), dlaczego nie benzyniakiem. Przyznam szczerze, że sensu tego pytania nie byłem w stanie zrozumieć. Benzyniakiem bym nie śmignął buspasem, a po pracy bym do zimnego wsiadał i pewnie jeszcze szyby z lodu skrobać musiał. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 11:29 qqbek napisał: > Nie śmieszy cię to, że najwięcej o wadach eksploatacji elektryków wiedzą zawsze > ci, którzy "nigdy sobie czegoś takiego nie kupią"? Wiedza to jedno... "problem" polega na tym, że wielu ludzi ma kłopot z uświadomieniem sobie - Jakiego auta potrzebuje??? - i kupieniem takiego. Znajomi szukaja auta... 99% jazdy w miescie, 99% jezdzi ONA, nie mam "moto zaciecia". Oboje na normalnych etatach, wiec finansowo powinni celowac w cos w okolicy 50 - 60k co sie nie bedzie psulo i nie bedzie za duzo palic i ma po prostu jechac z A do B, przewiezc dzieci (nastolatki , wiec juz tez nie foteliki i co dzien) i zakupy. I co? I zamiast jakis kompakt to rozwajazja ktorego chiskiego SUVA brac na raty... PO CH...? Tak jak ladowni silnikow dielsa do aut miejskich typu Corsa (nie tak dawno temu) bylo glupota, tak uznawanie, ze jest jakis jeden "model/typ" auta, ktory powinien pasowac kazdemu. Sa ogromne roznice miedzy tym jak jezdziemy - patrz Trypel i Ty czy ja... I gdzie mieszkamy. DLatego Tobie najbardziej pasuje EV, mnie hybryda a Tryplowi diesel z duzym bakiem. Idealneym kompromisem, bedzie EV o zasiegu diesla z tempem ladowania jak przy tankowaniu baku... Wtedy wazne bedzie tylko cena i wielkosc auta. Ale poki co takich nie ma :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:09 > Tak jak ladowni silnikow dielsa do aut miejskich typu Corsa (nie tak dawno temu) bylo glupota Wtedy nie było. Związek spalin emitowanych przez diesle ze smogiem w miastach nie był jeszcze oczywisty (w sumie wciąż nie jest - diesle wywalono, a jakość powietrza nie poprawiła się jakoś drastycznie, bo przecież istnieją także inne źródła emisji sadzy i benzopirenów). Liczyła sie głównie emisja CO2 (w wielu krajach podatek za samochód zależał i wciąż zależy od tej wielkości), a ta - z oczywistych względów mniejszego średniego spalania - jest w dieslu niższa niż w benzynie. Poza tym 1.3 Multijet (CTDI, DDiS, JTDm - jak zwał tak zwał) to był doskonały i bardzo niezawodny silnik. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:58 vogon.jeltz napisał: > > Tak jak ladowni silnikow dielsa do aut miejskich typu Corsa (nie tak dawn > o temu) bylo glupota > > Wtedy nie było. Bylo. Smrodzilo, kosztowalo wiecej, jzdzilo ch...owo, bylo drozsze od beznyznowe. Tyle, ze ciut mniej palilo - no dla miejskiego jezdzidelka to roznice byly zadne. Nie mialo to zadnego sensu... ale wszyscy chcieli diesla... taka moda... Teraz wszyscy chca SUVA - tez nie wiadomo po ch... to komu do miasta, ale chco... bo somsiady majo. > Związek spalin emitowanych przez diesle ze smogiem w miastach n > ie był jeszcze oczywisty (w sumie wciąż nie jest - diesle wywalono, a jakość po > wietrza nie poprawiła się jakoś drastycznie, bo przecież istnieją także inne źr > ódła emisji sadzy i benzopirenów). Liczyła sie głównie emisja CO2 (w wielu kraj > ach podatek za samochód zależał i wciąż zależy od tej wielkości), a ta - z oczy > wistych względów mniejszego średniego spalania - jest w dieslu niższa niż w ben > zynie. Pomijajac spaliny - choc ku... czarna sadze z rury trudno uznac za cos lepszego niz brak takiej z auta benzynowego. Silniki wclae nie byly prost, czesc miala turbo, albo jezdzilo to to jak KUPA. Mialem nieprzyjemnosc spedzic toche czas za kieronica VW z silnikiem SDI pod maska.... czlowiek mial wrazenie, ze momentami dobrze by bylo wysiac i dodatkowo pchac.... to sie lepiej rozpedzi. > Poza tym 1.3 Multijet (CTDI, DDiS, JTDm - jak zwał tak zwał) to był doskonały i > bardzo niezawodny silnik. Smiem twierdzic, ze drozszy w obsludze niz odpowiednik wollny ssak na benzyne np takie 1.0 czy 1.3 VVTi od Tojki czy podobne. Poza tym pamietaj, ze mowimy o autach miesjkuch - 10kkm na rok robiocych? One nie byly tansze od benzynowych... wiekszosci ludzi roznica w cenie nigdy sie w paliwie nie splacila. Ale byl na diesla wtedy szal - kazdy diesla posiadac chcial (no, prawie kazdy). Wiec jak nie Pasek 1.9TDi to chociaz Astra 1.7 Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 14:34 > Smrodzilo, kosztowalo wiecej, jzdzilo ch...owo, bylo drozsze od beznyznowe. Jak te silniki wchodziły w modę, to wtedy wszystko smrodziło, a jeździło to normalnie, tak samo jak benzynowe. Fakt, było droższe. > Silniki wclae nie byly prost, czesc miala turbo, albo jezdzilo to to jak KUPA. > Mialem nieprzyjemnosc spedzic toche czas za kieronica VW z silnikiem SDI pod maska > czlowiek mial wrazenie, ze momentami dobrze by bylo wysiac i dodatkowo pchac SDI to akurat nie miało turbiny. Miałem kiedyś Mazdę 323 z wolnossącym antycznym dieslem 1.7 54KM czyli sporo słabszym niż ten 1.3 w Corsie. Jeździłem nią po Wrocławiu i po trasach, aż do Turcji nawet - wiedziałem, że nie jest to wyścigowy bolid, ale nigdy nie miałem wrażenia, że muszę ją dodatkowo pchać. Na Transfagarasan podjechała bez pierdnięcia. > One nie byly tansze od benzynowych... wiekszosci ludzi roznica w cenie nigdy sie > w paliwie nie splacila. W polskich realiach - nie. W innych krajach, gdzie podatek zależał od emisji CO2 różnica w koszcie eksploatacji mogła być już znacząca - na korzyść diesla. > Ale byl na diesla wtedy szal - kazdy diesla posiadac chcial (no, prawie kazdy). Też nie do końca tak. To nie tyle był popyt, co wykreowana przez koncerny podaż. Każdy producent pchał diesle do wszystkiego i stanowiły one większość samochodów na rynku - a to właśnie z powodu niższych emisji CO2 i mniejszych opłat z tym związanych. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:26 Wiem na czym polega roznica miedyz SDI a TDI, dlatego o tym wspmnialem.. To nie jechalo. Ciotki Goflem jezdzilem... Moze w Polo to jeszcze, choc tez watpie... Golf ciezszy.. dodatkowo ten Ciotki mial jeszcze jakis archaiczy automat. Ta skrzynia + te (64KM?) mocny SDI to byl koszmar do jazdy... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:12 galtomone napisał: > Wiedza to jedno... "problem" polega na tym, że wielu ludzi ma kłopot z uświadom > ieniem sobie - Jakiego auta potrzebuje??? - i kupieniem takiego. To się nazywa "modą". > Znajomi szukaja auta... 99% jazdy w miescie, 99% jezdzi ONA, n No to chiński SUV na kredyt będzie idealny - ani nie oszczędny, bo te małe, uturbione silniczki z chińskich SUV-ów może nie grzeszą zbytnio mocą i kulturą pracy, ale za to przynajmniej dużo palą, ani łatwy w parkowaniu (co komu po kamerach, kalibrowanych w fabryce lewą stopą, jak się samochód w miejsce nie zmieści?), ani niezawodny. Ale zauważ, że naprawdę małych, miejskich aut, już prawie nie ma. A kompakt to IMHO też za duże do ciasnego miasta (zakładam, że piszemy o Katowicach, albo ogólnie o "konurbacji górnośląskiej"). Segment B, najwyżej crossover segmentu B to chyba maks, co będzie wygodne w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:17 > Ale zauważ, że naprawdę małych, miejskich aut, już prawie nie ma. Ależ przecież są - tylko że... elektryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:30 vogon.jeltz napisał: > Ależ przecież są - tylko że... elektryczne. No tak, ale tutaj pojawiają się dwie kwestie: 1. Czy jest gdzie ładować w domu (bo tylko ładowanie w domu się obecnie opłaca)? 2. Czy aby samochód nie będzie jeździł po 1000 km w jedną stronę, 4 razy w tygodniu (wybacz, musiałem, bo to "naczelny" argument przeciwko elektrykom, który słyszę, bo przecież oczywiste jest, że każdy diesel w tym kraju robi przynajmniej 4 tysiące km tygodniowo i nie mniej niż ćwierć miliona rocznie) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 13:06 vogon.jeltz napisał: > > Ale zauważ, że naprawdę małych, miejskich aut, już prawie nie ma. > > Ależ przecież są - tylko że... elektryczne. Pierdolicie hipplocie. Przypominam, ze nie mowimy o zakupie nowego, bo mnie stac, tylko o zakupie nowego na kredyt.... A w budzecie na ktory , jak przecietny Kowalski maja, to aut miejskich jest DO ZAJEBIANIA + sa te (Rapid/Scala i podobe) ktore sa miedzy B i C. Zreszta Focus, Astra, Ceed czy Elantra tez sa spokodo miasta. Cale lata Golf byl jakby standardem auta dla rodziny w miescie, wiec nie przesadzajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 14:23 > A w budzecie na ktory , jak przecietny Kowalski maja, to aut miejskich jest > DO ZAJEBIANIA + sa te (Rapid/Scala i podobe) ktore sa miedzy B i C. Ale ja nie mówię, jakie byłoby optymalne auto dla zarabiającego przeciętne pieniądze i mieszkającego w mieście Kowalskiego - tylko polemizuję z tezą, że nia ma obecnie małych miejskich aut klasy B lub mniejszych, bo są. Twoim znajomkom (zakładając, że już mają auto "dla męża") być może wystarczyłoby nawet coś na kategorię B1 - przynajmniej gónwiaki mogłyby się same wozić w razie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 15:44 Nie maja, to ma byc jedyne auto w rodzinie, ale glwnie uzytkowane przez Zone w miescie. Udawana terenwoka, na ktora trzeba barc kredyt, chinskiej marki (tu faktycznie... jak Misiu obiecywal... prawie 50% wartosci tracisz wyjedzajac z salonu) to wybitnie idotyczny pomysl. No ale SUV jest modny, wygodny, praktyczny i the best... a ten ma jeszcze ekran dotykowy. WOW! Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:14 > No ale SUV jest modny, wygodny, praktyczny i the best... a ten ma jeszcze > ekran dotykowy. WOW! Skoro oni tacy modni i wrażliwi na punkcie wizerunku, to może zapytaj, czy naprawdę chcą jeździć samochodem, na który inni będą mówić (w zależności od marki): Bydło, Komoda albo Jajco. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:27 Na MG patrza - nie wiem jak sie na to mowi. Magi? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 12:47 To do miasta zaproponuj im Lexusa LBX. Będzie droższe od MG ale bardziej leksusowo. To jest hybryda najbardziej spokrewniona z Toyotą Yaris Cross ale o większym stopniu prestiżowości. Oprócz miasta świetnie sprawdzi się też w trasach. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 12:52 > Na MG patrza - nie wiem jak sie na to mowi. Magi? Też nie wiem, ale Magi jest dobre. Trzeba rozpropagować. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 13:59 galtomone napisał: > Na MG patrza - nie wiem jak sie na to mowi. Magi? Muszę do garażu (w sensie warsztatu) ;) Sąsiad miał jedno z pierwszych Maggi, jak jeszcze inne marki nie sondowały nawet rynku i zadowolony był z niego mocno średnio. Za to u mnie na wsi PZMot wywalił salon Jeepa/Fiata i teraz tam Hongqui będzie sprzedawał wszystkie te "śmieszne" marki - tj. Jajca, Komody i Bydlaki. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 14:25 > teraz tam Hongqui będzie sprzedawał Long Chüj? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 15:05 vogon.jeltz napisał: > Long Chüj? No SUV-y mają długie w wuj. Te flagowe po 530 cm długości, więc już by sobie Bolo miał czym przedłużyć. Największe sedany też po ponad 5 metrów długości. Ciekawy jestem (salon dopiero remontują), czy będą sprzedawać tylko te "tańsze" marki, czy też Long Wuje... Na szyldzie jest Long, a nie kOmoda czy BYDle Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone + taki paradoksik 07.01.26, 08:45 qqbek napisał: > Sąsiad miał jedno z pierwszych Maggi, jak jeszcze inne marki nie sondowały nawe > t rynku i zadowolony był z niego mocno średnio. Z ciekawości oglądam czasm jakies recenzje Komody i Jajca, na Bydło i Maggi nie trafiłem i ludzie raczej są właśnei średnio zadowoleni. Dużo kłopotów z duperelami .... Na pytanie jk to będzie jzdzić, czy i ile będzie warte jak zacznie mieć 100 - 150k nalotu dziś jeszcze nikt nie odpowie.... + taki paradoksik Slyszalem ostatnio w radio, że dla wiekszosci Chinskich marek Polska jest rynkiem nr 2 w EU. Kupujemy te ich produkty na potege. I z jednej strony krzyczmy o zachowaniu suwerennosci, o ochronie rynku, placzemy nad Niemcami... ale zamiast wspierac to co sie "u nas", w Europie tlucze to kupujemy Chinskie... A potem bedzie placz???? Bo fabryki w EU beda zamykane, Polacy wyrzucani z roboty a do tego auta, kotrymi jezdzimy przestana jezdzic.... Who knows... Ale Niemiecki, Francuski czy Włoski konsument jakos sie na te chinczyki nie rzuca... "No, ale ich stac na drozsze!!!!" = no moze tak, ale bez przesady.... Jak moi wspomnieni znajomi... nas w duzej ilosci i na nowe chinskie nie stac... ale zamiast kupic uzywanego VW czy Puga, zamiast wziac kredyt na noweą Skode czy Dacie to wolimy kupować chinskie świecidełka.... Nie kumam tego, Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: + taki paradoksik 07.01.26, 09:22 Mówisz ze wlosi sie nie rzucaja? Tylko byd sprzedał 24 tys aut w 2025 we wloszech. A teraz DR we wloszech wszedł z całkiem udana podróba wranglera. Przez 3 dni na jednym stoku widziałem juz 3 auta Oczywiście masz racje ze strzelamy sobie w stopę, tak jak to robimy od 25 lat mniej więcej. Tylko teraz pora na motoryzacje Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:19 > A kompakt to IMHO też za duże do ciasnego miasta (zakładam, że piszemy o Katowicach, albo ogólnie o "konurbacji górnośląskiej"). Ze wszystkich dużych ośrodków miejskich w Polsce GZM jest chyba ostatnim, który można by określić jako "ciasny". Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 12:31 vogon.jeltz napisał: > Ze wszystkich dużych ośrodków miejskich w Polsce GZM jest chyba ostatnim, który > można by określić jako "ciasny". Nawet u mnie, na zapupiu, bywa problem z zaparkowaniem w bardziej obleganych miejscach. W Lublinie jest z tym nie tyle problem, co dramat. Ja wiem, że Katowice są luźniejsze, ale nie aż tak, żeby rezygnować z zalet małego, miejskiego samochodu, dla chińskiej kolubryny ze świecidełkami (i motorkiem 1.5T). Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 15:42 qqbek napisał: > Ja wiem, że Katowice są luźniejsze, ale nie aż tak, żeby rezygnować z zalet mał > ego, miejskiego samochodu, dla chińskiej kolubryny ze świecidełkami (i motorkie > m 1.5T). Małe, miejskie autko dla nich bez sensu, bo za małe - na wakacje 2 - 3 razy w roku jednak jedzie, psa tez wozna czasem do lasu. Ale zamiast tego coś wielkości Gogla/Aurisa/Scali byłoby idalne - wyrosnieta kalsa B albo po prostu prawiny kompakt. Na pewno nie udawana terenówka. Te auta (poza fajny wyglada vo i tak jest dyskusyjne) nie maja zadnych realnych zalet - anie w miescie, ani poza. O, sorry - trudniej o kraweznik zderzak podrapac - TYLE. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:31 > Ja wiem, że Katowice są luźniejsze, ale nie aż tak, żeby rezygnować z zalet małego, > miejskiego samochodu, dla chińskiej kolubryny ze świecidełkami (i motorkiem 1.5T). Znaczy, ja oczywiście też uważam zakup chińskiego BYDlaka z turbopierdziawką za posunięcie bez sensu, ale w Katowicach zalety mały miejski samochód nie ma szczególnych zalet. Zależy oczywiście gdzie jeździsz, ale jeśli głównie z A do B i nie kręcisz się po jakichś dziwnych dzielnicach, to nie ma różnicy - całe miasto przelatujesz w kwadrans z dowolnej strony w dowolną inną, a z parkowaniem też nie ma problemu, przynajmniej ja nigdy nie miałem. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:40 Przypieliscie sie do tego malego, miejskiego... W ich (i pewnie znaczacj wiekszosci rodzin) wypadku idealy kompromis to taka przerosnieta klasa B (wielkosc danej C) albo jeszcze nie przerosnieta C. I w budzecie 50-60k to jest tego tyle, ze kazdy znajdzie cos dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 13:07 vogon.jeltz napisał: > > A kompakt to IMHO też za duże do ciasnego miasta (zakładam, że piszemy o > Katowicach, albo ogólnie o "konurbacji górnośląskiej"). > > Ze wszystkich dużych ośrodków miejskich w Polsce GZM jest chyba ostatnim, który > można by określić jako "ciasny". Zdecydowanie nie jest. Raz tyg jestem teraz autem w KRK wiec mam porownanie... u nas jazda to po miescie to czysta przyejemnosc. Stad, wszedzie jezdze autem :-). Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:12 galtomone napisał: > Raz tyg jestem teraz autem w KRK wiec mam porownanie... u nas jazda to po miesc > ie to czysta przyejemnosc. Nie no, nie idźmy w ekstrema, KRK (aka "Karków" - przynajmniej ta część nowohucka;) to jest miasto wybitnie nieprzyjazne zmotoryzowanym. Już zdecydowanie DC wolę od Krakowa, jak mam po większych miastach jeździć. > Stad, wszedzie jezdze autem :-). Ja tam, bardzo długo, upierałem się przy zbiorkomie. Ale okoliczności zmusiły (dwie główne). Pierwsza okoliczność to ta, która zaczęła w tym roku naukę w pierwszej klasie. Drugą było zaoranie komunikacji miejskiej w Lublinie. Z dobrze funkcjonującej, punktualnej, z gęstą siatką połączeń zrobili taką, która kursuje w porywach z połową dawnej częstotliwości, spóźnia się, a do tego niektóre kursy całkowicie wypadają (a na przykład autobus z Lublina "pod drzwi" mam jeden na dwie godziny, ten zatrzymujący się dalej dwa razy na godzinę - jak półtora roku temu kierowca tego pod drzwi stwierdził, gdy był już na granicy administracyjnej Lublina, że on się zepsuł, zastępstwa nie będzie, radźcie sobie państwo sami, to wiedziałem, że czas się ostatecznie pożegnać z MPK - z buta te 6 kilometrów doszedłem, w upale, w niecałą godzinę, na kolejny autobus musiałbym prawie dwie czekać). Rzecz jasna w regulaminie jest, że przysługuje pojazd zastępczy, ale pan kierowca dzwonił do centrali i okazało się, że nic dostępnego nie mają, więc mamy sobie radzić sami. Zadzwoniłem do mojej ulubionej korporacji z pytaniem o taksówkę, ale to był szczyt popołudniowy, a ja byłem na absolutnym zaanżeju Lublina i powiedzieli, że czas dojazdu mają 30-40 minut przez korki. Stwierdziłem, że tak wnerwiony to ja połowę drogi w 30 minut przejdę... byłem mocno wnerwiony, bo pierwsze 3 kilometry (z jakichś 6) zrobiłem w mniej niż 25 minut, dopiero potem miałem przerwę na kupno wody w sklepie i ostatecznie wyszło coś powyżej 50 na całą trasę. Wiesz, że Lublin nie ma komunikacji nocnej w dni powszednie? Jest tylko w piątki i sobotę. 3 linie, co godzinę - jadące tak "turystyczną" trasą, że można w międzyczasie pół miasta zwiedzić. Ponoć jesteśmy największym miastem, nie tylko w Polsce, ale w całej UE, bez nocnej komunikacji publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:29 Mnie sie zbiorkom ani do KRK ani lokalnie nie oplaca. Tzn. nawet jak czasem (A NIE ZAWSZE!!!) jest roche drozszy, to komfort jazdy autem (w KRK mam duzy, darmowy parking pod biurem i swoboda mozliwosci ktora dzieki temu mam, jest nie do pobicia. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 13:03 qqbek napisał: > No to chiński SUV na kredyt będzie idealny - ani nie oszczędny, bo te małe, utu > rbione silniczki z chińskich SUV-ów może nie grzeszą zbytnio mocą i kulturą pra > cy, ale za to przynajmniej dużo palą, ani łatwy w parkowaniu (co komu po kamera > ch, kalibrowanych w fabryce lewą stopą, jak się samochód w miejsce nie zmieści? > ), ani niezawodny. No wlasnie... i jeszcze na te radosc i wygode kredyt trzzeba wziac.... > > Ale zauważ, że naprawdę małych, miejskich aut, już prawie nie ma. Za 50 - 60k (oddali na zyletki pelnioletnia Zafire) to do koloru, do wyboru!!! > A kompakt to IMHO też za duże do ciasnego miasta (zakładam, że piszemy o Katowi > cach, albo ogólnie o "konurbacji górnośląskiej"). W Katowicach pelen luz - Lexem nie mialem klopotu (ale teraz Rav4 chyba wieksza od mojego staruszka) a Corolla tym bardziej. A hatchbacki sa krotsze. > Segment B, najwyżej crossover > segmentu B to chyba maks, co będzie wygodne w mieście. Scala, Rapid, Yaris, Verso, Corolla (poprzednie budy) Auris, Venga... Aut (nie wysokich) z klas B C i pomiedzy - w tym hybryd jest w ciul. Kupowanie chinskiego wynalazku za 2 raz wiecej, zeby po zakupy do bierdy jezdzic jest idiotyczne. Ale... nie moja kasa, nie moj problem. Pomijam kwestie deprecjacji i kosztow posiadania (uzpeczpiecznie i przeglady w ASO)... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 13:32 galtomone napisał: > Kupowanie chinskiego wynalazku za 2 raz wiecej, zeby po zakupy do bierdy jezdzi > c jest idiotyczne. Ale... nie moja kasa, nie moj problem. Ale chińskiego SUV-a będzie widać pod Biedrą. Mojego up-a to muszę czasami pod Lidlem czy innym Kauflandem szukać, bo niższy i mniejszy niż większość tego, co dookoła parkuje. > Pomijam kwestie deprecjacji i kosztow posiadania (uzpeczpiecznie i przeglady w > ASO)... No tak, przeglądy w ASO to akurat w elektrykach wyjątkowo tanie są (sprawdzić, czy nie KIA, z jej "magicznym" płynem do chłodzenia ogniw). No i u mnie w VW co dwa lata tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 15:47 Ja teraz na szybko duzy przeglad u mojego mechanika robie (juz nie w ASO) - plun chlodzacym hamulcowy, olej (0W-16 z normami dla hybrdy wcale nie jest taki latwy do znalezienia - tzn. nie wiele firm ma je w ofercie), swiece zaplnowe, filtry... i tak z 1400 zl wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:08 > 0W-16 z normami dla hybrdy wcale nie jest taki latwy do znalezienia Ja do mojej leję 0W-20 i ostatnio widziałem taki, spełniający odpowiednie normy (ILSAC GF-6), produkcji Orlenu na półce w zwykłym Leclercu. W cenie poniżej dwóch stów za bańkę 4 litry. Mieli też 0W-20 do mojego diesla VW 509.00, też Orlen, też w bardzo dobrej cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 16:38 Gdzies mi wyszlo, ze do naszych Toyot bardzo pasuje to: ENEOS X 0W-16 ULTRA 4L I 0W-16 albo 20. Ja sporo po miescie jednak, oleju silnik nie bierze grama z tego co widze miedzy wymianami, wiec 0w-16 pojde, ale to nie ma wiekszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 22:19 galtomone napisał: > Ja teraz na szybko duzy przeglad u mojego mechanika robie (juz nie w ASO) - plu > n chlodzacym hamulcowy, olej (0W-16 z normami dla hybrdy wcale nie jest taki la > twy do znalezienia - tzn. nie wiele firm ma je w ofercie), swiece zaplnowe, fil > try... i tak z 1400 zl wyjdzie... Wymiana oleju i filtra... problem rodem z poprzedniej epoki, jak obrok dla koni przy popasie. Choć czeka mnie w Zafirze znów, jak już nią 1000 km nakręcę (po wymianie "gwizdka"). Ale zrobiłem nią, na razie, 120 odkąd z serwisu przed świętami odebrałem, więc chyba marzec-kwiecień. W odkurzaczu mam chłodniczy G13 (czyli ten eko, na bazie gliceryny), hamulcowy normalny (DOT 5), ale hamulców rzadko używam, więc bardziej się martwię o to, żeby było gdzieś kawałek "przyczepnego" na prostej (i nikogo za mną) złapać, żeby ze dwa razy na tydzień rdzę z tarcz wyczyścić. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 07.01.26, 08:53 qqbek napisał: > galtomone napisał: > > > Ja teraz na szybko duzy przeglad u mojego mechanika robie (juz nie w ASO) > - plu > > n chlodzacym hamulcowy, olej (0W-16 z normami dla hybrdy wcale nie jest t > aki la > > twy do znalezienia - tzn. nie wiele firm ma je w ofercie), swiece zaplnow > e, fil > > try... i tak z 1400 zl wyjdzie... > > Wymiana oleju i filtra... problem rodem z poprzedniej epoki, jak obrok dla koni > przy popasie. No + jeszcze płynu chłodzacego w obu układach + nowe świece zapłonowe + nowy płyn hamulcowy (co ile wymieniacie u siebie?) i wszystkie filtry. Do ASO potem tylko musze sie umowic na test/kontrole aku hybrydowego za 200 zł żeby gwarancje utrzymać. Tak z ciekawosci wyslalem zbiorczego maila do ASO w okolicy, ile ten przeglad na 180k u nich... No i jak u mojego mechanika na czesciach o ktore prosze te okolice 1400 to z ASO dostalem "oferty" miedzy 3400 a 3600. + 200 zl za aku hybrydowe osobno... Tanio nie jest 🤦🏼♂️ Poprzednie przeglady ktore robilem oscylowaly jednak blizej 1200 - 1800 (ze wszystkim). Takze dobrze mi sie poskladalo (choc moze Toyota to ch...owo pomylala), ze poprzednie przegldy byly "male" a teraz na 185k konczy sie gwarancja relaks, wiec "duzego" mi sie nie jak robic u nich nie oplaca.... > W odkurzaczu mam chłodniczy G13 (czyli ten eko, na bazie gliceryny), hamulcowy > normalny (DOT 5), ale hamulców rzadko używam, To jak czesto uzywasz hamulcowego ma zerowe znaczenie dla koniecznosci wymiann. Ja u siebie tez nie widze by przednie tarcze i klocki (wymiana w ASO za darmo przy 140k) pokazywaly jakies slady zuzycia... A po 40kkm juz jednak cos powinny pokazywac... Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Kupilibyście elektryka? 07.01.26, 12:05 a jakie znaczenie mają te szczegóły?: ) Odpowiedz Link Zgłoś
humorysta Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 09:24 Kup sobie -jak chcesz zobaczyć-jak to gó... nie jeżdzi-jutro ca -12 st C. No to rusz w trasę i ładuj po drodze tak ze 2 razy. Natychmiast oddasz to gó... wytwórcy. Tymczasem ja -moim 20-letnim dieselkiem i zapale i pojadę- wszedzie- gdzie chcę, a tankuję co 1500 km- bo mogę zatankować i 60 l ropy ! Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 10:54 > Tymczasem ja -moim 20-letnim dieselkiem i zapale i pojadę- wszedzie Nie kłam, nie pojedziesz wszędzie. Do wielu dużych miast w Europie po prostu tym gruzem nie wjedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 13:48 Pralkę sobie przerób na silnik od kosiarki. Odpowiedz Link Zgłoś
moingeal Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 19:08 Zimno -10 stopni. Samochód elektryczny mimo naładowania pokazuje 20% energii. Przy takim mrozie dziwnie krótko się ładuje. Zaraz po naładowaniu pokazuje 100% a po odłączeniu schodzi do minimum. Strach zimą wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Kupilibyście elektryka? 05.01.26, 19:12 moingeal napisała: > Zimno -10 stopni. Samochód elektryczny mimo naładowania pokazuje 20% energii. P > rzy takim mrozie dziwnie krótko się ładuje. Zaraz po naładowaniu pokazuje 100% > a po odłączeniu schodzi do minimum. Strach zimą wyjechać. Bajki z mchu i paproci. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 11:07 qqbek napisał: > moingeal napisała: > > > Zimno -10 stopni. Samochód elektryczny mimo naładowania pokazuje 20% ener > gii. P > > rzy takim mrozie dziwnie krótko się ładuje. Zaraz po naładowaniu pokazuje > 100% > > a po odłączeniu schodzi do minimum. Strach zimą wyjechać. > > Bajki z mchu i paproci. No co ty.. tak kazdy sprawny EV ma jak i spalinowy. Kumpel mial Malucha, tankowal do pelna a po 5 min cale paliwo bylo pod samochodem... Bez sensu te auta na benzyne Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 02:02 moingeal napisała: > Zimno -10 stopni. Samochód elektryczny mimo naładowania pokazuje 20% energii. P > rzy takim mrozie dziwnie krótko się ładuje. Zaraz po naładowaniu pokazuje 100% > a po odłączeniu schodzi do minimum. Strach zimą wyjechać. To co ty za samochod elektryczny masz? Leaf z 2010 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Kupilibyście elektryka? 07.01.26, 09:56 engine8t napisał: > moingeal napisała: > > > Zimno -10 stopni. Samochód elektryczny mimo naładowania pokazuje 20% ener > gii. P > > rzy takim mrozie dziwnie krótko się ładuje. Zaraz po naładowaniu pokazuje > 100% > > a po odłączeniu schodzi do minimum. Strach zimą wyjechać. > > To co ty za samochod elektryczny masz? Leaf z 2010 roku? Niech se kupi- mobilną ładowarkę NRGkick EVSE. Odpowiedz Link Zgłoś
humorysta Re: Kupilibyście elektryka? 06.01.26, 10:21 U mnie dziś rano - 14 st. C- -20 letni dieselek zapala za jednym strzałem.. Wyjechałem-elektryków nie widziałem ! Zapewne własciciele tego gówna chełpią sie takim "cackiem"- tyle, że ze strachu nie wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś