Gość: darekk
IP: 217.153.117.*
18.04.02, 13:11
pewnie slyszeliscie o orzeczeniu sadu, ktory uznal, ze straz miejska, a de
facto, nikt inny rowniez, nie ma prawa karac mandatem ani zakladac blokady w
przypadku gdy nie uisci sie oplaty w parkomacie. argumentacja jest tak prosta,
ze az oczywista: o oplatach informuja znaki informacyjne p.t. strefa platnego
postoju. znaki informacyjne z definicji nie moga niczego nakazywac, lub
zakazywac, a tylko informowac. to miedzy innymi wyjasnia dlaczego policja,
ktora ze znajomoscia przepisow ma sie troche lepiej od straznikow, takowych
mandatow nie naklada. oczywiscie nie nalezy tej sprawy mylic z parkowaniem w
miejscu niedozwolonym. tu dalej beda sie sypac mandaty. chodzi o miejsca w
strefie platnej, gdzie parkowanie jest dozwolone.
mam zatem pytanie, czy bedziecie dalej placic za parkowanie, czy tez nie?
jezeli pojawi sie za wycieraczka mandat, to mozna go puscic z wiatrem. (wiem,
ze nie ma w polsce prawa precedensowego, ale teoretycznie kazdy sad powinien to
poswiadczyc. poza tym sprawa nigdy na wokande nie trafi, bo sie przedawni.)
ciekawe, co wy i straz miejska na to?
darekk