06.03.18, 10:01
Na netflixie leci serial. Krecony w Kijowie, przez Rosjan.
sensacyjny.
Fajny bo bez polit poprawnosci - laski są atrakcyjne (jak to w Kijowie), mają duże dekolty i są zawsze miłe i usmiechnięte.
Do tego bohater jezdzi Challengerem a jego kumpel z FSB Wranglerem Rubiconem. Można polubić.
Ale szlag mnie trafia na pokazywaną co chwilę maniere parkowania jak popadnie. Nawet we garażu pod apartamentem (z własną winda do mieszkania) gosc staje w poprzek na 3 miejsach. Jadąc wszędzie parkuje zawsze zajmujac jak najwiecej miejsc a jak juz wjedzie w jedno to tak żeby połową wystawać na ulicę.
może mam nerwice natręctw ale zaczyna mi to powoli psuć przyjemnosc z wieczornego wgapiania sie w urodziwe Ukrainki
A potem ludzie to oglądaja i nasladują.
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 10:13
      A jaki to ma tytul - Niuchacz???

      AAAAAA :-) The Sniffer - OK - obadam, thx!
      • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 10:16
        Eeee. Nieoglądane :-( - szkoda

        Napisy mnie denerwuja na malym ekranie,
        rosyjskiego nie znam
        od polskiego lektora dawno sie odzwyczailem
        sciezki audio ENG brak
        • trypel Re: Niuchacz 06.03.18, 10:19
          no weź
          jest wersja z napisami, faktycznie scieżki ENG nie ma ale za to własnie dlatego ma fajny klimat :)
          a niuchacz to oryginalny tytuł
          • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 10:50
            No ale napisy to ja toleruje w kinie - a i to niechetnie.
            Wolabym angielski dubbing :-) albo znac rosyjski...
            • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 10:53
              Właśnie na takich filmach z napisami możesz się tego rosyjskiego nauczyć :) Póki co nie znając rosyjskiego rzadko muszę spoglądać na napisy, żeby rozumieć o co chodzi.
              • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 11:04
                No... tak sie (tez) uczylem ENG - ale z literkami prosciej.
              • tbernard Re: Niuchacz 12.03.18, 13:04
                > Póki co nie znając rosyjskiego rzadko muszę spoglądać na napisy, żeby rozumieć o co chodzi.

                Niektórzy mają to coś w genach ;)
        • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 10:43
          Wyobraź sobie co poczułem, gdy ostatnio kupiłem swojej babci w jej święto duży telewizor i zobaczyłem na środku pilota przycisk Netflix. A ja nie mam telewizora i muszę ślęczeć na Netflixie przy kompie. Chyba czas znowu jeździć do babci "na TV" jak 20 lat temu :)
          • trypel Re: Niuchacz 06.03.18, 11:04
            no włąsnie ja jakis czas temu kupilem TV z takim dokładnie pilotem i to bardzo ułatwiło zycie.
            jeden przycisk i juz
        • marekggg Re: Niuchacz 11.03.18, 16:13
          to chyba jakis mlodziak jestes... skoro nie znasz rosyjskiego
          • galtomone Re: Niuchacz 11.03.18, 16:52
            Hmmm... I tak i nie. wszystko zależy od perspektywy.
            A rosyjski miałem tylko w podstawówce i się nie przykladalem - o co w tamtych czasach nikt nie miela specjalnych pretensji a dziś trochę szkoda....
            • marekggg Re: Niuchacz 11.03.18, 17:00
              ja niestety mialem tez w szkole sredniej

              tez troche zaluje ze zapomnialem, ale w sumie rozumiem, czytac bukwy tez umiem, wiec nie jest tak zle
              • galtomone Re: Niuchacz 11.03.18, 17:19
                Mnie sie na 8 klasie zakonczylo... w liceum juz nie bylo.
                Bylo za to 8h "anglika" w tyg. - i to na szczęście jakis efekt dało.
    • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 10:29
      Niezłe to, dzięki za cynk. Właśnie mnie dopadło 7 dni nieleczonego i szukałem jakiegoś sztosika.

      A od siebie mogę polecić The Blacklist.
      • trypel Re: Niuchacz 06.03.18, 10:32
        jest na netflixie? bo wyglada fajnie
        • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 10:40
          Jest. James Spader w roli głównej. Gdybym umiał grać/mówić tak jak on, zarabiałbym w sprzedaży kilkadziesiąt-kilkaset koła miesięcznie ;)
          • trypel Re: Niuchacz 06.03.18, 11:05
            to jak skończymy Niuchacza i nowy sezon Elementary to bedzie Blacklist
            • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 12:27
              A tutaj kozacka scena z nim w "The Office" - serialu, który mogę oglądać setki razy.

              www.youtube.com/watch?v=fXGbf5EdYVM

              Chciałbym kiedyś tak poprowadzić własną rozmowę kwalifikacyjną ;)

              Masz już takiego skilla? :D
              • trypel Re: Niuchacz 11.03.18, 15:51
                Dzieki za blacklist. Wróciłem z grypa i akurat jest co robić. Super sie ogląda!
            • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 12:33
              A ja tych seriali na Netflix nie ogladam. Na Hulu/Yahoo View sa bardziej do przodu z sezonami.

              Na Netflix ostatnio zaczelismy z Zona "Love" i "You, Me, Her"
              A reszta to lubie rzucic okiem na "Lucifer", "Lethal Weapon" (naprawde w klimacie filmow - calkiem fajnie sie to oglada).
              Z seriali, ktore pozytywnie nastwiaja (kazdego gupiego lewaka) to Designated Survivor - tez jest na Netflix ale poprzedni sezon...

              Troche ogladalem The Last Man on Earth ale mnie zmeczyl...

              The Legion byl OK - jesli ktos lubi klimay XMen - mozna rzucic jeszcze okiem na The Gifted i Inhumans
              Nowe X-Files (11 sezon) mnie nie wciagnelo

              Niezle zapowadalo sie 9-1-1 - ale jeszcze nie mialem czasu...

              I chyba niezly jest The Resident - w pierwszych scenach pierwszego odcinka, chirurg szantazuje reszte zespolu do przykrycia jego bledu - zabil pacjenta na stole...

              Hulu jest platne + wymaga VPN/Smart DNS
              Yahoo View to to co kiedys bylo na darmowym Hulu - wystarcza VPN lub Smart DNS
          • galtomone Re: Niuchacz 06.03.18, 12:38
            A Jamesa to najbardziej lubie w tym:

            www.youtube.com/watch?v=AFma24S-Uvw
    • galtomone 1983 06.03.18, 11:04
      antyweb.pl/1983-polski-serial-netflix/
    • schweppes1 Re: Niuchacz 06.03.18, 12:46
      Czy tylko mi ten główny bohater wydaje się łudząco podobny do House'a? I to nie tylko z wyglądu, charakter postaci też jest lekko skopiowany.

      Poza tym, nowy Charger, lśniące apartamenty i szpitale w najbiedniejszym kraju Europy, gdzie zarabia się 200 EUR netto? Naprawdę? :D
      • trypel Re: Niuchacz 12.03.18, 09:14
        charger Cie dziwi a to że gosc niucha lepiej niż owczarek niemiecki już nie? :)

        skończyłem Niuchacza. Pani koroner bedzie mi sie snila.
    • marekggg Re: Niuchacz 11.03.18, 16:10
      to jak w warszafce - na chodnikach, na trawnikach, gdzie popadnie.
      • trypel Re: Niuchacz 12.03.18, 09:12
        znów moze sie powtarzam ale po mieszkaniu w Poznaniu, Wrocławiu, Białymstoku, Wałbrzychu i dość aktywnym odwiedzaniu innych miast w naszym pięknym kraju marzyłbym o tym żeby innych rejonach Polski kierowcy zachowywali sie tak jak w Warszawie. I pod kątem parkowania i szeroko pojetej kultury na drodze - od wpuszczania z podporządkowanej do zamka błyskawicznego. Niestety poza Warszawą (w tym i w moim aktualnym Wrocławiu) jest pod tym względem dalej średniowiecze
        • nazimno Re: Niuchacz 12.03.18, 10:13
          We Wroclawiu widzi sie DW i DWR.
          Te DWR to sami pajeros, czyli buractwo,
          ze az skrzeczy.
          • vogon.jeltz Re: Niuchacz 12.03.18, 11:34
            Bzdura. DWR to żadne buractwo. W większości jest to po prostu wrocławska klasa średnia, która powyprowadzała się do nowych osiedli w Wysokiej, Smolcu czy innych Radwanicach. Prawdziwe buractwo i zagrożenie na wrocławskich drogach to blachy typu DZA, DTR, DSR.
            • trypel Re: Niuchacz 12.03.18, 11:47
              www.gazetawroclawska.pl/artykul/959554,dw-dwr-dtr-i-inne-kto-jest-deklem-a-kto-frajerem,id,t.html
              wszedzie tak samo.
              w Białymstoku wszyscy sie bali BIA (Białystok i akalice z charakterystycznym zaśpiewem)
              faktem jest że jak w weekend do Magnolii na zakupy zjezdza sie Dolina Biedy to wole omijać okolice włąsnie z uwagi na ko0mpletną nieprzewidywalnosc kierowców stamtąd
              • schweppes1 Re: Niuchacz 12.03.18, 12:09
                To na urzędników powinniście pluć, a nie na ludzi z prowincji, którzy muszą odwiedzić miasto wojewódzkie, żeby płaszczyć się przed jakimś śmieciem-urzędnikiem. To są prawdziwe kanalie i szczury - urzędnicy. Zrozumcie wreszcie, że barykada nie jest między nami, obywatelami, tylko między obywatelem, a (tfu) państwem (na pohybel).

                Od trzeciego pokolenia mieszkam w Gdańsku, ale nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby czuć się lepszym czy obrażać ludzi z prowincji. Zauważyłem natomiast, że ludzie którzy to robią i dzielą innych na lepszy/gorszy sort (jak w PiSie), np. po dwu- i trzyliterowych rejestracjach, zwykle sami przyjechali do dużego miasta dopiero na studia. Nie słyszałem, żeby rodowity Gdańszczanin w ogóle poruszał temat. Ciekawe.
                • galtomone Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokryta!!! 12.03.18, 12:32
                  schweppes1 napisał:

                  > To na urzędników powinniście pluć, a nie na ludzi z prowincji, którzy muszą odw
                  > iedzić miasto wojewódzkie, żeby płaszczyć się przed jakimś śmieciem-urzędnikiem.

                  1. Dlaczego mialbym wogole na kogos pluc. Na ciebie czesto pluja?
                  2. Co do twoich pretensji ma urzednik?
                  3. Ostatie lata w urzedach to raczej stanowczy zwrot na lepsze. Od dawna widze tam mlodych ludzi, ktorzy majaj zafundowany i przez politykow (bo to oni wymyslaja system) zapie..dol.
                  4. Ty nie dzielisz ludzi??? Dobre... Wiesz jak malo zarabiaja urzednicy?

                  > To są prawdziwe kanalie i szczury - urzędnicy.

                  1. A ja myslalem,z eto tacy sami ludzie, obwywatele jak ty i tak samo ciezko pracuja i walcza z rzeczywistoscia wymyslona w sejmie i senacie dzieki glosom ludzi lub dzieki brakowi glosow - tak - TWOJ BARK GLOSU TEZ MA W TYM UDZIAL!

                  > Zrozumcie wreszcie, że barykadie jest między nami, obywatelami, tylko między obywatelem, a (tfu) państwem (na pohybel).

                  Rozumiemy, tyle, ze wiekszosc ludzi chce zyc w panstwie a nie w anarchii. Dlatego glosuja na politykow ktorzy to panstwo wymyslaja i organizuja.
                  Ty jak zwykle chcesz pluc na poslancow.

                  > Od trzeciego pokolenia mieszkam w Gdańsku, ale nigdy nawet przez myśl mi nie pr
                  > zeszło, żeby czuć się lepszym czy obrażać ludzi z prowincji.

                  Ale kogos kto pracuje w urzedzie... to juz z tym problemu nie masz.
                  • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 12:42
                    Urzędnik jest zdrajcą, gdyż pracuje dla naszego okupanta, który nienawidzi obywateli (swoich niewolników), kładzie im kłody pod nogi na każdym kroku i bezczelnie ich okrada. Jest więc taki urzędnik paserem. Tak - pluję tak samo na złodziei, jak i na paserów.
                    • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 12:48
                      PS: No i oczywiście przede wszystkim urzędnik jest pasożytem, który żyje z pieniędzy zabranych przemocą innym ludziom. Czyli złodziej.

                      Ale nie, lepiej obrażać pożytecznego rolnika w starym Passacie, dzięki któremu macie co jeść, i który musi załatwić jakąś sprawę w mieście i nie ogarnia tak dobrze ronda turbinowego jak wy, wielkomiejscy panicze.

                      To jest właśnie mentalność niewolnicza. Wstydźcie się.
                      • galtomone Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 13:05
                        schweppes1 napisał:

                        > PS: No i oczywiście przede wszystkim urzędnik jest pasożytem, który żyje z pien
                        > iędzy zabranych przemocą innym ludziom. Czyli złodziej.

                        Jak kazdy inny pracownik oplacany z budzetu przez obywateli i pracujacy dla ich dobra i w ich imieniu.


                        > Ale nie, lepiej obrażać pożytecznego rolnika w starym Passacie,


                        Dlaczego lepiej?? To mozna kogos jeszcze bardziej obrazic ??? Zdecyduj sie zatem z czego masz wieksza frjade - z plucia na nauczycieli, lekarzy, urzednikow, itd... Rozumie, ze wladze loklane i samorzadowe to tez zdrajcy???

                        A jakby wpolnota mieszkansow swoich przedstawicieli wybrala i za ich prace ich oplacila to od razu tez darmozjady????

                        Boze - ty to masz balagan w glowie....

                        > To jest właśnie mentalność niewolnicza. Wstydźcie się.

                        Ok... czyli panstwo powinno byc zkliwidowane i powinnismy wrocic do czasow plemiennych????
                        Czy jak???
                        Ale tam tez byl wodz i inni co rozne rzeczy nadzorowali.
                        W kazdej spolecznosci tak jest, bo dzieki temu spolecznosc moze dzialac sprawniej i latwiej o kompromisy.

                        Przeczytaj to: Sapiens. Od zwierząt do bogów - moze zrozumiesz, dlaczego panstwo jest potrzebnne, chciane i dlaczego jakas jego forma prawie od zawsze nam towarzyszy.

                        Ba... nawet termity i mrowki maja swoje formy organizowania spolecznosci!!!!!

                        Zlikwidujmy np. cala czesc urzedow/urzednikow i wymogow dotyczacych aut, zasad na drodze, rejestracji, odpowiedzialnosci, itd...
                        Ja bym sie bal jezdzic po takich drogach....
                    • galtomone Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 12:58
                      schweppes1 napisał:

                      > Urzędnik jest zdrajcą, gdyż pracuje dla naszego okupanta, który nienawidzi obyw
                      > ateli (swoich niewolników), kładzie im kłody pod nogi na każdym kroku i bezczel
                      > nie ich okrada. Jest więc taki urzędnik paserem. Tak - pluję tak samo na złodzi
                      > ei, jak i na paserów.

                      Nauczyciel, strazak, policjant, wojskowy, generlnie cala strefa budzetowa to wg ciebie zdrajcy pracujacy dla okupanta???

                      Ja pier....e - co ty masz chlopie w glowie???? Panstwo to my - ty ja i pan Edek z pod czworki... Twoja wiedza o tym jak dziala panstwo i swiat i jak realnie wyglada rzeczywiststosc jest przerazajaca.

                      Gdzie tak mózgi piorą??? Toż to najlepsza szkoła dla terrorystów by sie tam mogła uczyć!
                    • marekggg Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 13:30
                      powinienesz troche poczytac o Bismarcku i jego pomyslach na to jak ma funkcjonowac panstwo. naprawde ciekawa lektura.
                      bez urzednikow nie mialbys dzisiaj pradu, drog, kanalizacji, szkol, lekarzy - poprostu niewiele. i pewnie bys dozyl moze ze 35 lat maks.
                      • galtomone Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 13:39
                        Wiele osob probowalo, Schewppes nadal sie upiera, ze bez pasntwa byloby lepije - tylko ni ch...ja swiat, rzeczywistosc i historia ludzkosci nie chca sie z nim zgodzic w tej kwestii. Ale co tam!

                        Wazne, zeby miec wroga na ktorego da sie cos zwalic - jedli maja Żydów, inni uhodzców, jeszcze inni PiS/PO a Schweppes ma urzednikow.

                        W sumie to lepiej, bo jakby sie uwzial na kasierki i sprzedawczynie to wiecej ludzi czesciej mialby niemily dzien.
                      • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 14:08
                        Wszystkie rzeczy, które wymieniłeś, są bez problemu do zrealizowania przez prywatny biznes, o ile oczywiście państwo nie ustawiło sobie przepisami na to monopolu. Gdy zajmuje się tym państwo, jest tylko drożej i gorzej.
                        • marekggg Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 14:37
                          pracownik w banku tez jest per se urzednik - to jak - leb mu ukrecisz jak ci nie da kredytu? :-)
                        • vogon.jeltz Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 14:47
                          > Wszystkie rzeczy, które wymieniłeś, są bez problemu do zrealizowania przez prywatny biznes,

                          Oczywiście nie są. Prywatny biznes pewnie byłby w stanie coś tam zorganizować, ale zawsze tylko i wyłącznie w taki sposób że maksymalizowane byłyby jego własne zyski, a nie korzyści ogółu obywateli.
                          • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 15:06
                            Konkurencja wymusiłaby dbanie o "korzyści ogółu obywateli".
                            • marekggg Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 15:10
                              wielki biznes i konkurencja :-)
                              dobre :-)
                              chyba nawet nie masz pojecia jak tzw wielki biznes zpycha konkurencje w rowy. pomysl o tym, moze cos znajdziesz na tzw. guglach
                              • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 15:15
                                Tylko jeżeli państwo pomaga mu w utrzymaniu monopolu tworząc pod niego prawo.
                            • vogon.jeltz Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 15:25
                              > Konkurencja wymusiłaby dbanie o "korzyści ogółu obywateli".

                              Bzdura. W praktyce takie zjawisko występuje być może jedynie w przypadku detalicznej sprzedaży pietruszki, ale nie w dziedzinach, gdzie konkurencja z natury rzeczy jest ograniczona (energetyka, infrastruktura) lub gdzie efekty mogą być oceniane jedynie w długiej perspektywie czasowej (edukacja, ochrona zdrowia).

                              Wbij sobie w końcu do swojego korwinistycznego łebka, że naczelną zasadą każdego biznesu jest maksymalizowanie własnego zysku i minimalizowanie kosztów (a najlepiej ich eksternalizowanie - czyli niech poniesie je ktoś inny). Ja nawet nie oceniam, czy to dobrze, czy to źle - tak po prostu jest. Jeśli z kalkulacji wychodzi, że interes firmy zbieżny jest z interesem ogółu obywateli, to fajnie, ale jeśli okaże się, że opłaca się robić konsumentów czy ogół obywateli w ciula, to żaden CEO się nie zawaha.
                              • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 16:29
                                Akurat handel pietruszką to typowy przykład, gdzie banda prymitywnych złodziei, czyli państwo, pomaga wielkiemu biznesowi w ograniczaniu konkurencji, goniąc jak psy babcie po targowiskach.

                                Biznes, o ile mu państwo nie przeszkadza, jest w stanie dostarczyć wszystkie produkty i usługi, za które ktoś zechce im zapłacić. A jeżeli cena będzie za wysoka, natychmiast konkurent wejdzie na rynek, zejdzie i ząbek niżej i ceny zaczną spadać.

                                Ale żeby to zrozumieć, musiałbyś wyjąć sobie tą czerwoną zaślepkę z mózgu.

                                Wbij sobie do swoje czerwonego orzeszka, że to właśnie chęć zysku i konkurencja powoduje, że jakość produktów rośnie, a ich cena spada, natomiast państwo jest w stanie oferować produkty wyłącznie bardzo drogie i żenującej jakości. Jeszcze nie było w historii świata efektywnego ekonomicznie przedsięwzięcia państwowego.

                                A jak ta banda czerwonych, prymitywnych złodziei dba o obywatela to się ostatnio przekonałem, gdy chciałem zrobić rezonans magnetyczny kolana. Czas oczekiwania na wykonanie rezonansu u czerwonej hołoty - 9 miesięcy, w prywatnej klinice - 2 (słownie: dwie) godziny.
                                • trypel Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 17:10
                                  bardzo upraszczasz świat.
                                  Tak jak Ci kolega zaproponował - przeczytaj sobie Sapiens - od zwierzat do bogów. To fajnie otwiera horyzonty

                                  co do służby medycznej to niestety masz rację ale ta perspektywa nie moze zamazywać obrazu całosci - popatrz na słuzby w innych krajach - w Francji mimo że panstwowa to jest prawie ideałem, w UK gorsza niż u nas. A w US jakbyś akurat w swoim ubezpieczeniu nie miał rezonansu to byś musiał wziać kredyt żeby pokryć koszty. :)
                                  a ponieważ od 10 lat zyję z osobą która własnie w służbie zdrowia pracuje to widzę lepiej niż ty i te minusy i nieliczne plusy.
                                  • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 18:48
                                    Słuchaj, ja przez moje 8 lat pracy zapłaciłem ponad 50 000 zł na ubezpieczenie zdrowotne. Z usług medycznych chciałem skorzystać RAZ (wspomniany rezonans), a skorzystałem ZERO razy, jak usłyszałem termin wykonania usługi.

                                    Tak więc na razie zostałem okradziony na ponad 50 000 zł przez NFZ i na prawie 100 000 zł przez ZUS. Ta banda zwyrodnialców ukradła mi łącznie ok. 150 000 zł.

                                    Wolę złodziei od czerwonej hołoty, bo od złodzieja można ewentualnie odzyskać pieniądze i go ukarać, a państwa (tfu) nie.

                                    Dlatego to właśnie państwo jest moim życiowym wrogiem nr 1, ponieważ jego celem jest mnie okraść z moich owoców pracy, zaoferować za ułamek tego łupu jakąś tandetną usługę kilka razy drożej niż na rynku. Totalnie prymitywne pośrednictwo na poziomie wręcz prehistorycznym.

                                    Państwo jest nawet gorsze od morderców, gwałcicieli czy pedofili, bo ich można ukarać, a państwa nie. Mało tego, państwo może cię nawet zabić, a twojej rodzinie powiedzieć "nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobisz". Jest to dla mnie bardziej obrzydliwa organizacja niż najokrutniejsze kartele z Meksyku.
                                    • vogon.jeltz Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 20:18
                                      > Słuchaj, ja przez moje 8 lat pracy zapłaciłem
                                      > ponad 50 000 zł na ubezpieczenie zdrowotne.

                                      To wychodzi nieco ponad 6k rocznie albo 520 miesięcznie. 125 euro. Teraz idź do dowolnego prywatnego ubezpieczyciela i zapytaj, ile kosztowałoby ubezpieczenie o takim samym zakresie usług, jaki zapewnia NFZ - włączając onkologię, kardiochirurgię, skomplikowaną ortopedię etc. - nawet z kilkumiesięcznym oczekiwaniem. Nie zapomnij też zapytać, ile kosztowałoby takie ubezpieczenie dla np. pięćdziesięciolatka (wszak sam kiedyś będziesz w tym wieku), albo dla kogoś, kto cierpi na jakąś wrodzoną chorobę wymagającą ciągłej terapii (wszak sam możesz kiedyś mieć np. takie dziecko).

                                      > Tak więc na razie zostałem okradziony na ponad 50 000 zł przez NFZ

                                      Nikt cię nie "okradł", tylko na tym właśnie polega idea ubezpieczeń (dobrowolnych or otherwise): jedni płacą składki i nic z tego nie mają, innym ubezpieczenie pokrywa koszty/straty choć wpłacili tylko ułamek ich wartości.

                                      > Dlatego to właśnie państwo jest moim życiowym wrogiem nr 1,
                                      > ponieważ jego celem jest mnie okraść z moich owoców pracy

                                      Masz zatem pecha należeć do gatunku społecznego, który w toku ewolucji wykształcił formę organizacji społecznej zwaną państwem. Cele tej organizacji też są zupełnie inne niż ci się wydaje. Pozostaje ci pogodzić się z faktami (inne prawa przyrody też kwestionujesz?), albo strzelić sobie w łeb.

                                      > Jest to dla mnie bardziej obrzydliwa organizacja niż najokrutniejsze kartele z Meksyku.

                                      Kartele z Meksyku to akurat doskonały przykład konkurujących na rynku przedsiębiorstw nie poddanych kontroli państwa. Jakoś nie widać, by mordercza, że tak powiem, konkurencja pomiędzy nimi przynosiła korzyści ogółowi społeczeństwa.
                                    • jureek Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 16.03.18, 16:01
                                      schweppes1 napisał:

                                      > Wolę złodziei od czerwonej hołoty, bo od złodzieja można ewentualnie odzyskać p
                                      > ieniądze i go ukarać, a państwa (tfu) nie.
                                      >
                                      > Dlatego to właśnie państwo jest moim życiowym wrogiem nr 1, ponieważ jego celem
                                      > jest mnie okraść z moich owoców pracy, zaoferować za ułamek tego łupu jakąś ta
                                      > ndetną usługę kilka razy drożej niż na rynku. Totalnie prymitywne pośrednictwo
                                      > na poziomie wręcz prehistorycznym.
                                      >
                                      > Państwo jest nawet gorsze od morderców, gwałcicieli czy pedofili, bo ich można
                                      > ukarać, a państwa nie. Mało tego, państwo może cię nawet zabić, a twojej rodzin
                                      > ie powiedzieć "nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobisz". Jest to dla mnie b
                                      > ardziej obrzydliwa organizacja niż najokrutniejsze kartele z Meksyku.

                                      Nie myślałeś o tym, żeby przeprowadzić się do Somalii? Tam nie masz prawie wcale tego znienawidzonego państwa.
                                  • galtomone Tez uwazam, ze powinien przeczytać 13.03.18, 07:20
                                    trypel napisał:

                                    > bardzo upraszczasz świat.
                                    > Tak jak Ci kolega zaproponował - przeczytaj sobie Sapiens - od zwierzat do bogó
                                    > w. To fajnie otwiera horyzonty


                                    Ale mam pewne obawy co do otwierania horyzntów w jego przypadku.... :-(

                                    O tym, ze zbyt uprasza swiat - jak Krowin - mowimy mu od lat... i nadal udaje, ze nie widzi i we wszystkich dyskusjach pomija.
                                • trypel Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 18:14
                                  musze coś dopisać, z uwagi na grypę jestem trochę rozkojarzony - jakiś rok temu jakis lokalny Misiewicz (ginekolog) wrocławski zażyczył sobie od swojego koleszki Macierewicza zostania ordynatorem. A ponieważ ten miał możliwosci w wojsku to utworzyli Odział Ginekologiczny w Szpitalu Wojskowym... bo wicie rozumicie kiedys bedą kobiety w wojsku.
                                  W efekcie od prawie roku jest sobie oddzial który zatrudnia kilkanascie osob a do którego od roku trafiło mniej niż 10 kobiet, a żołnierze jakoś bezczelnie nie chcą chodzić na ginekologię
                                  Dobra zmiana :)
                                  oczywiscie nikt sie nie poskarży bo to wojsko, wylecisz stąd i nie dostaniesz sie nigdzie. W każdym razie za tej władzy.
                                  A Ty czekasz potem 9 msc na rezonans,a pomysl jakbys był kobietą żołnierzem to miałbyś oddział do dyspozycji i zrobiliby Ci rezonans za 5 min, za free
                                  • marekggg Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 18:27
                                    nie wiem dlaczego, ale sa kraje, w ktorych wejscie do szpitala wojskowego nie jest ograniczone tylko dla wojskowych.
                                    sa to bowiem czesto placowki super wyposazone - moze nie akurat dla porodow, ale so tez panie z karabinami...
                                    • trypel Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 18:41
                                      tu oczywiscie też - jak masz "znajomosci" albo jestes kombatantem, albo z władz, albo z innych układów
                                      ale jakos nikt nie chce tam łazić, a oczywiscie ponieważ budzet został po staremu to na funkcjonowanie ginekologii zabrali innym.
                                • galtomone now udowadniasz, ze nie wiesz o czym piszesz! 13.03.18, 07:18
                                  schweppes1 napisał:

                                  > Akurat handel pietruszką to typowy przykład, gdzie banda prymitywnych złodziei,
                                  > czyli państwo, pomaga wielkiemu biznesowi w ograniczaniu konkurencji, goniąc j
                                  > ak psy babcie po targowiskach.

                                  Tyle, ze nie tu sie robi konukrencja. Wplyw Babci na rynek jest ZEROWY.
                                  Wstan o 2/3 rano i jedz na targ/giełde warzyw. Tam nikt nikogo nie ogranicza.
                                  Tam zapotaruja sie mniejsze sklepy i wlasnie stoiska na targu o ktorym pisales.

                                  > Biznes, o ile mu państwo nie przeszkadza, jest w stanie dostarczyć wszystkie pr
                                  > odukty i usługi, za które ktoś zechce im zapłacić.

                                  WŁASNIE!!!!!


                                  A c z tymi z ktore nikt nie chce na razie zaplacic? I nie wiadomo czy bedzie chcial? A sa potrzebne ludzkosci do rozwoju?

                                  Patrz chocby odkrywanie innych kontynentów przez Europejczyków...
                                  Zreszta nie tylko. Migracje ludnosci w preszlosci nie byly decyzja kilku prywatnych osob tylko zasze nalezaly do calych spolecznoci albo wladz.

                                  Teraz prywatne fimry tez inwestuja w badania lekow, medycyne, itd... wlasnie dlatego, ze w kosztach ktore sa coraz wieksze - to nie badanie penicyliny pod mikroskopem - agencje panstwowe, ktore ponosza znaczaca czesc kosztow.

                                  > A jeżeli cena będzie za wyso
                                  > ka, natychmiast konkurent wejdzie na rynek, zejdzie i ząbek niżej i ceny zaczną
                                  > spadać.

                                  HAHAHAHAHA :-)
                                  No patrz... a Windows na PC rzadzi.

                                  I PiS w sondażach - powiedziałbym, że cena za ich rządy jest wysoka.. a jednak konkurencja przebic sie nie moze...

                                  Zbyt upraszczasz sprawe. Janse. w czesci branz tak jest. Konkurencja jest zazarta, i wolne miejsca sa zapelniane nowymi podmiotami...
                                  Ale nie wszedzie i nie zawsze.

                                  Pomimo, ze nie wszyscy ludzie maja smartfona, nowe systemy, nowe firmy nie bardzo moga sie przebic na podzielony na 2 rynek. Nawet tak duze jak MS. I co?

                                  > Ale żeby to zrozumieć, musiałbyś wyjąć sobie tą czerwoną zaślepkę z mózgu.

                                  Ale zeby to zrozumiemc musialbys przestac myslec w zaledwie 2 kategoriach - 0/1, dobre/zle.

                                  Czy seks, gdzie masz orgazm zycia z brzydka kobieta (do tego glupia), ktora przez to zajdzie z toba w ciaze jest dobry czy zly?

                                  Zrozum , ze nie wszystko da sie prosto ocenie, nie wszystki prosto rozwiaac. To naprawde tak trudne do pojecia?????

                                  > Wbij sobie do swoje czerwonego orzeszka, że to właśnie chęć zysku i konkurencja
                                  > powoduje,

                                  A jesli konkurencji brak?

                                  > że jakość produktów rośnie, a ich cena spada, natomiast państwo jest
                                  > w stanie oferować produkty wyłącznie bardzo drogie i żenującej jakości.

                                  Byc moze... ale lepsza czasem zenujaca jakosc... niz calkiem nic.

                                  Zapytaj zdychajacych na swiecie ludzi bez opieki medycznej... czy woleliby zenujacej opeki jakosc panstwowa czy stan obecny gdzie prywatnych firm u nich brak... lub gdy na ich uslugi ich nie stac...

                                  > Jeszcz
                                  > e nie było w historii świata efektywnego ekonomicznie przedsięwzięcia państwowe
                                  > go.

                                  Wbij sobie do glowy, ze dzieki temu ze panstwowe spelania wyznaczone przez spoleczenstwo cele nie musi byc efektywne ekonomicznie!!!!!!! Czesto wrecz nie powinno!

                                  Panstwowy szpital, ktory dostaje od nas 100 na leczenie na rok. Po roku powinien wydac na lesczenie ponad 100 i porosic od drobne dofinansowanie - a nie zarobic!!!!! Czyli miec po roku 101.

                                  > A jak ta banda czerwonych, prymitywnych złodziei dba o obywatela to się ostatni
                                  > o przekonałem, gdy chciałem zrobić rezonans magnetyczny kolana. Czas oczekiwani
                                  > a na wykonanie rezonansu u czerwonej hołoty - 9 miesięcy, w prywatnej klinice -
                                  > 2 (słownie: dwie) godziny.

                                  No i? Co ma jedno z drugim wspolnego???? Ty naprawde nie rozumiesz?

                                  1. Nikt nie napisal, ze opieka medyczna w PL realizowana przezpansto jest dobrze zarzadzana. Ale sa na swiecie miejsca gdzie jest i da sie to zrobic.
                                  2. Czesto problmem jest nie tylko organizacja ale brak pieniedzy.
                                  - za prywantny rezonans dziennie placi 5 osob i koljki brak, a na darmowy potrzebujacych co dzien jest 200 i trzeba czekac - to takie trudne do zrozumienia?
                                  3. Gdyby nie bylo cie stac na prywatne - wolabys cos za kilka miesiecy... czy nic?
                                • vogon.jeltz Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 10:03
                                  > goniąc jak psy babcie po targowiskach.

                                  Brednie. Nikt nie goni babci po targowiskach. Chyba, że zarządca targowiska, któremu babcia nie zapłaciła należności za możliwość korzystania z targowiska. Babcie są natomiast gonione z ulic i chodników, z których również korzystają wbrew przepisom i bez zgody właściciela/zarządcy.

                                  > A jeżeli cena będzie za wysoka, natychmiast konkurent wejdzie na rynek

                                  Chyba, że akurat bariera wejścia będzie wysoka. No ale oczywiście wiemy, że w uproszczonej korwinistycznej ekonomii dla przedszkolaków pojęcie bariery wejścia nie istnieje.

                                  > Wbij sobie do swoje czerwonego orzeszka, że to właśnie
                                  > chęć zysku i konkurencja powoduje, że jakość produktów
                                  > rośnie, a ich cena spada

                                  Szkoda tylko, że to nieprawda. Jakość produktów spada, nie rośnie - patrz planned obsolescence i produkty psujące się w sposób niemożliwy do naprawienia krótko po wymuszonym przez prawo okresie gwarancyjnym. Absolutnie żadnemu producentowi od dawna na wzroście jakości nie zależy, im zależy na tym, żebyś jak najszybciej kupił następny produkt.

                                  Cena produktów również nie spada, a wręcz mamy do czynienia z chamskim oszustwem - przykładem coraz mniejsze kostki masła (ostatnio podobno już 175g!), butelki oleju 0,9 litra, ptasie mleczka 450 -> 420 -> 380 gramów sprzedawane wciąż za tę samą cenę. Wyjaśnij mi, dlaczego żaden producent nie sprzedaje już normalnych ćwierćkilowych kostek masła i półkilowych ptasich mleczek? Przecież zgodnie z twoją przedszkolną teorią sprzedawałyby się na pniu?

                                  > natomiast państwo jest w stanie oferować produkty wyłącznie
                                  > bardzo drogie i żenującej jakości. Jeszcze nie było w historii
                                  > świata efektywnego ekonomicznie przedsięwzięcia państwowego.

                                  Bo tobie się wydaje, że państwo to jest taki inny rodzaj firmy. Nie jest. Państwo nie jest od tego, żeby kierować się efektywnością ekonomiczną (która jest tylko jednym z arbitralnie przyjętych wskaźników wydajności, wcale nie najważniejszym). Choć oczywiście - wbrew temu, co bredzisz - przykłady efektywnych ekonomicznie przedsięwzięć państwowych można by mnożyć.

                                  > chciałem zrobić rezonans magnetyczny kolana. Czas oczekiwania
                                  > na wykonanie rezonansu u czerwonej hołoty - 9 miesięcy

                                  Trzeba było zapytać w innej klinice. Zresztą, czego się spodziewasz, jak twoja składka ubezpieczenia zdrowotnego wynosi miesięcznie ledwie ciut więcej niż cena takiego rezonansu magnetycznego, a większość ludzi (w tym przedsiębiorcy i rolnicy zarabiający wielokrotność średniej krajowej!) płaci jeszcze mniej? Powtórzę: zapytaj u prywatnego ubezpieczyciela ile kosztowałaby składka zapewniająca taki sam zakres usług, jaki zapewnia NFZ.
                                  • schweppes1 Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 14:57
                                    > Chyba, że akurat bariera wejścia będzie wysoka. No ale oczywiście wiemy, że w uproszczonej
                                    > korwinistycznej ekonomii dla przedszkolaków pojęcie bariery wejścia nie istnieje.

                                    Jeżeli bariera wejścia jest bardzo wysoka i monopolista winduje ceny, to znaczy, że zyski są ogromne i zwyczajnie opłaca się tą barierę pokonać, czyt. zainwestować. Megabogatych kapitalistów jest pod dostatkiem, a nawet jeśli by ich nie było stać, to założą konsorcjum, jak się tylko będzie to opłacać. A BĘDZIE się opłacać, jeżeli aktualny monopolista winduje ceny. A jeżeli się NIE OPŁACA, to znaczy że zyski są małe, czyli klient nie jest robiony w bambuko, więc konkurencja zbędna. Oczywiście takie sytuacje się nie zdarzają, bo ZAWSZE jest konkurencja, o ile państwo jej nie blokuje.

                                    Ceny samochodów od 20 lat są praktycznie identyczne, a zarobki na najważniejszych rynkach wzrosły o kilkadziesiąt procent. W Polsce wzrosły trzykrotnie, ale to akurat inna sprawa, bo gospodarka startowała z totalnej ruiny dokonanej przez twoich czerwonych koleżków.

                                    Musicie wreszcie zrozumieć, że państwo może windować ceny, blokować konkurencję, regulować rynki i was po prostu do woli okradać. Nie biznes.
                        • galtomone Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 07:01
                          schweppes1 napisał:

                          > Wszystkie rzeczy, które wymieniłeś, są bez problemu do zrealizowania przez pryw
                          > atny biznes, o ile oczywiście państwo nie ustawiło sobie przepisami na to monop
                          > olu. Gdy zajmuje się tym państwo, jest tylko drożej i gorzej.

                          I dokładnie wiemy jak w przeszłości to działało... - zle. Połączenie współpracy państwowego i prywatnego jest lepsze!

                          Mogą się nawzajem uzupełniać. Prywatne nie wszędzie ma interes...
                          Gdyby nie granty naukowe czesto badania w jakims kierunku nie bylyby prowazone, bo dopiero iles odkryc razem dawalo parktyczne zastosowanie i zysk
                        • tbernard Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 11:18
                          schweppes1 napisał:

                          > Wszystkie rzeczy, które wymieniłeś, są bez problemu do zrealizowania przez pryw
                          > atny biznes, o ile oczywiście państwo nie ustawiło sobie przepisami ...

                          Przecież już o tym gadaliśmy, że państwo startowało jako prywatny biznes grupy zbójów. Po jakimś czasie zbóje nazwali się rycerzami a herszta mianowali królem wplątując do tego szamanów, aby wmówić poddanym, że to sam stwórca tak uporządkował. No i potem tak sobie to trwało zmieniając nieco charakter z prywatnej własności monarchy na bardziej korporacyjną machinę, od czasu do czasu uczestnicząc w krwawej konkurencji. Ale to ciągle biznes. Możesz zawsze konkurencyjny założyć. Oznaczać to będzie wojnę, ale na tym konkurencja polega w tej branży. Możesz nawet na ten cel napisać wniosek o grant od Putina o ile już tego nie zrobiłeś, bo w istocie w jego interesie działasz.
                          • vogon.jeltz Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 11:24
                            > Możesz zawsze konkurencyjny założyć. Oznaczać to będzie wojnę,
                            > ale na tym konkurencja polega w tej branży.

                            O, i to jest najlepsza odpowiedź na korwinistowskie rojenia szwepsów. Nie podoba ci się państwo - załóż sobie konkurencyjne, urządzone według własnych reguł. Przy okazji przekonasz się o znaczeniu terminu "bariera wejścia".
                  • samspade Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 12.03.18, 19:08
                    galtomone napisał:

                    > 1. Na ciebie czesto pluja?

                    Za nim ganiają z widłami.
                    • galtomone Re: Doprecyzujesz - niedzielący na sorty? Hipokry 13.03.18, 07:22
                      Shrek? :-)
                • vogon.jeltz Re: Niuchacz 12.03.18, 14:44
                  > To na urzędników powinniście pluć, a nie na ludzi z prowincji,
                  > którzy muszą odwiedzić miasto wojewódzkie, żeby płaszczyć
                  > się przed jakimś śmieciem-urzędnikiem.

                  Dziewczynka na blachach DZA, która kiedyś wjechała we mnie we Wrocławiu z podporządkowanej, nie przyjechała tam płaszczyć się przed urzędnikiem, tylko odwieźć swoich nadziabanych koleżków z imprezy.

                  Skąd w ogóle durny pomysł, że trzeba przyjeżdżać załatwiać jakieś urzędowe sprawy w stolicy województwa? Jedyną rzeczą, jaka przychodzi mi do głowy, że musi przejść przez urząd wojewódzki, jest paszport. Całą resztę załatwia się w gminie/powiecie.
                  • samspade Re: Niuchacz 12.03.18, 19:55
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Skąd w ogóle durny pomysł, że trzeba przyjeżdżać załatwiać jakieś urzędowe spra
                    > wy w stolicy województwa? Jedyną rzeczą, jaka przychodzi mi do głowy, że musi p
                    > rzejść przez urząd wojewódzki, jest paszport. Całą resztę załatwia się w gminie
                    > /powiecie.

                    Mogą być jeszcze odrolnienia ziemi ale to rzadkie przypadki. A czy stolica województwa nie jest siedzibą powiatu?
                    • vogon.jeltz Re: Niuchacz 12.03.18, 20:21
                      > A czy stolica województwa nie jest siedzibą powiatu?

                      No jest, ale to dla miejscowych. Czyli dla Wrocławia to będą blachy: DW (miasto na prawach powiatu Wrocław) i DWR (powiat wrocławski). Czego w tutejszych urzędach mieliby szukać DTR-y i inne DDZ-y - doprawdy nie wiem.
              • jureek Re: Niuchacz 16.03.18, 15:56
                trypel napisał:

                > www.gazetawroclawska.pl/artykul/959554,dw-dwr-dtr-i-inne-kto-jest-deklem-a-kto-frajerem,id,t.html
                > wszedzie tak samo.

                We Frankfurcie Offenbach, a w Moguncji Bingen. Nie tylko w Polsce tak jest, wszędzie na świecie ludzie lubią poczuć się lepsi dlatego, że należą do jakiejś niby lepszej grupy.
    • galtomone Schweppes - specjalnie dla ciebie 13.03.18, 11:00
      Swego czasu tez zawziecie dyskutowales, ze nie ma czegos takiego jak interesy strategiczne panstwa...

      No to patrz co sie dzieje w USA

      antyweb.pl/intel-chce-broadcoma-ktory-wraca-do-usa-by-kupic-qualcomma-ktory/

      W tym samym czasie Broadcom, firma wywodząca się z USA, ale w 2016 roku przejęta przez azjatycką spółkę Avago Technologies, chce kupić Qualcomm, wycenianego na giełdzie na około 100 mld USD. Temat przejęcia pojawił się w listopadzie zeszłego roku i w ciągu ostatnich 5 miesięcy działo się bardzo wiele. Ostatecznie Broadcom był nawet gotowy zapłacić ponad 150 mld USD, ale Qualcomm nadal uważa, że to za mało. Transakcja została w tej chwili wstrzymana z racji dochodzenia prowadzonego przez CFIUS – Committee on Foreign Investment in the United States, która nie popiera sprzedaży strategicznej spółki firmie pochodzącej spoza USA.

      Na stronach Białego Domu pojawiło się prezydenckie rozporządzenie, które nakazuje zaprzestania prowadzenia jakichkolwiek działań zmierzających do przejęcia Qualcomm przez Broadcom. Na mocy ustawy z 1950 roku prezydent ma prawo wydać taki nakaz, jeśli ewentualne przejęcie mogłoby być zagrożeniem dla bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych.
      • samspade Re: Schweppes - specjalnie dla ciebie 13.03.18, 11:38
        Ale dałeś przykład. W stanach rządzą socjaliści nie szanujący własności prywatnej. Ograniczają konkurencje (cła). I pełno tam imigrantów.
        To nie dawne czasy gdy ludzie jechali tam za chlebem i brali sobie ziemię (a gdy jej właściciel oponował to do piachu z nim). Wtedy byla wolność.
        Teraz panuje tam lewactwo.
        • galtomone Re: Schweppes - specjalnie dla ciebie 13.03.18, 14:01
          BrRRrrrr - FUJ!

          Wychodzi na to, ze prawdziwa wolność (ciekawe kiedy z TV zaczną nas o tym przekonywać?) to tylko w Rosji!
    • carnivore69 Re: Niuchacz 08.05.18, 15:00
      Niuchacz jest dobry. Fakt, że trochę ogląda się jak kreskówkę (wszystko sterylne, mniej więcej wiadomo dokąd akcja zmierza), niemniej klimaty wschodnioeuropejskie aktrakcyjność serialu zwiększają.

      Drugi sezon mam wrażenie, że trochę "ciemniejszy" (bardziej na serio), choć pozostałe parametry bez zmian. I tag heuer podarowany przez Niuchacza pułkownikowi Lebedewowi wpisuje się znakomicie w narrację sąsiedniego wątku (albo i kilku) na tym forum.

      Pzdr.

      PS. Czy to prawdziwy zapalnik trzymał w ręku bohater negatywny w końcówce ostatniego odcinka pierszego sezonu po wyściu z sali gimnastycznej (co zakończyło się dotkliwą pacyfikacją przez Niuchacza przy przyzwoleniu przyjaciela z SBR)?
    • trypel norsemen 10.10.18, 12:06
      ktoś ogląda na netflixie?
      zaraz usłysze ze to dno ale akurat siedze na zwolnieniu w domu i strasznie mnie bawi ten serial, może za dużo żartów fekalnych ale poza tym dialogi dla mnie bomba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka