Dodaj do ulubionych

Pijany gosc

19.10.04, 19:12
Czasami zdarza sie ze organizujemy u siebie w domu impreze. Jest zakaska i
napitki nie zabraknie. Fajnie jest i wesolo. I wtedy zdarzyc sie moze ze
ktorys z gosci wypije zbyt duzo. Krotko mowiac jest nawalony. Mimo tego uwaza
ze czuje sie na tyle dobrze ze moze wracac do siebie samochodem. Jak powinien
zachowac sie gospodarz? Schowac kluczyki a moze schowac auto?
W Niemczech jest prawo nakazujace wezwac Policje (jesli nic innego nie pomoze)
aby powstrzymala pijaka przed jazda. Bo jesli nie to gospodarz imprezy ponosi
wspolodpowiedzialnosc za ewentualny wypadek spowodowany przez pijanego goscia.
Obserwuj wątek
    • wernes Re: Pijany gosc 19.10.04, 19:44
      Szczerze mowiac wsrod ludzi ktorych ja do siebie zapraszam nie ma idiotow, wiec
      nie mam takich problemow.

      Pozdrawiam
      • xeonon Re: Pijany gosc 20.10.04, 09:43
        Nie lać wódki do kieliszka takiemu idiocie, a kto to robi nie jest zbyt mądry.
        Przecież jak ktoś przyjedzie samochodem i zaczyna pić to jest dosyc dziwne.
    • Gość: Radek Re: Pijany gosc IP: *.ok.ok.cox.net 19.10.04, 19:45
      Ja takiemu polewam az padnie, pojedzie sobie na drugi dzien jak wytrzezwieje.
      Klucic sie nie ma co, wyrywac kluczy tez, po pijaku ludzie sa agresywni jeszcze
      do jakiejs bojki dojdzie i po co. Jak sie gosc zbiera do auta to go sadzasz do
      stolu i "no stary jeszcze jednego musisz wypic przed odjazdem".
      • Gość: johann Re: Pijany gosc IP: *.aster.pl 19.10.04, 19:47
        To jest dobre! Ale w Niemczech nie ma takiego prawo ze gospodarz placi mandat

        johann
        • 01boryna Re: Pijany gosc 19.10.04, 20:39
          Gość portalu: johann napisał(a):

          > To jest dobre! Ale w Niemczech nie ma takiego prawo ze gospodarz placi mandat
          >
          > johann


          Nie wiem czy dobrze zrozumialem z tym mandatem ale prawo w Niemczech mowi
          wyraznie (dzisiaj w telewizji mialem potwierdzenia - stad ten watek) ze
          gospodarz ponosi wspolodpowiedzialnosc prawna za wypadek spowodowany przez
          pijanego goscia.
    • mejson.e Bezalkoholowe 19.10.04, 20:16
      Gdy przyjeżdża do mnie zmotoryzowana para, pytam kto prowadzi.
      Drugiej osobie nie leję.

      Jeśli ktoś przyjeżdża solo, proponuję np. piwo bezalkoholowe.
      Smakuje jak mocz wilebłąda ale z reguły pierwsze się kończy.

      Jak ktoś nie zdzierży to załatwiam odwózkę do domu i parking strzeżony.

      Tylko dlatego mi się udaje, że mało imprez robię...:(

      Pozdrawiam,

      Mejson
      • dobry_pszczelarz Re: Bezalkoholowe 19.10.04, 20:19
        mejson.e napisał:

        > Gdy przyjeżdża do mnie zmotoryzowana para, pytam kto prowadzi.
        > Drugiej osobie nie leję.
        >
        > Jeśli ktoś przyjeżdża solo, proponuję np. piwo bezalkoholowe.
        > Smakuje jak mocz wilebłąda ale z reguły pierwsze się kończy.
        >
        > Jak ktoś nie zdzierży to załatwiam odwózkę do domu i parking strzeżony.

        Słusznie czynisz, mejsonie...

        > Tylko dlatego mi się udaje, że mało imprez robię...:(

        Niesłusznie czynisz, mejsonie...

        pzdr
        pszczelarz
    • Gość: Blady Re: Pijany gosc IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.04, 09:36
      Znajomy z Hamburga byl w sadzie bo pil z kumplem w domu a potem pojechali na
      druga impreze. Prowadzil kumpel ale dla policji obaj byli winni bo jeden jechal
      po pijanemu a drugi mu tego nie zabronil.
      • remo29 Re: Pijany gosc 20.10.04, 10:01
        Heh, a tak tytułem ciekawostek ze świata, w Chorwacji możesz zapłacić mandat, za przewóz nietrzeźwej osoby na przednim siedzeniu pasażera! Wypiłeś? Siedzisz z tyłu. Poważnie - tak jest od roku (albo dwóch).
    • remo29 Re: Pijany gosc 20.10.04, 09:56
      Nie zdarzyło się wprawdzie żeby któryś z moich gości wyturlał się z domu i usiadł w takim stanie za kółkiem, ale nie wiem co bym zrobił, gdyby mimo perswazji uparł się jechać. Prawdopodonie schowałbym kluczyki i dał na taxi.
      Jeśli natomiast po przysłowiowym "piwku" ktoś z pełną świadomością twierdzi, że może jechać - niech jedzie. Przestępstwo to jeszcze nie jest, a ew. kłopoty z dmuchaniem w alkomat, badaniem krwi itp. czynnościami drogówki musi sobie wkalkulować w dłuuuugi powrót do domu. Parę razy mowiłem - zostaw samochód, idź piechotą, rano auto zabierzesz - ale gdzie tam... Skoro tak, to ja się nie będę szarpać (z trzeźwym w końcu) dorosłym człowiekiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka