Dodaj do ulubionych

OT - pytanie do jeepawdzylu

28.04.20, 20:40
Hej Jeepwdyzlu.
Ty działasz ciągle w nieruchomościach? Nawet jeśli nie działasz, to stara miłość nie rdzewieje.
Możesz powiedzieć czy domy i mieszkania ulegają ruchom cenowym w związku z koronawirusem, np. tanieją?
No i jak prognozujesz na ten rok?
Pytanie nie bez kozery, bo mam mieszkanie a szukam domu. Oba w dużym mieście.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 20:56
      Nie beda wyjmowal jeepwo slow z ust ale logika (i to so obserwuje na tutejszym rynku) sugeruje ze
      Nikt nie wie- wszyscy zgaduja i przwiduja ze rynek sie generalnie zamrozil na jakies pol roku.... bo nawet nie mozna ogladac domow..

      - Czesc bedzie zmuszona sprzedac bo albo maja zarobek albo ich nie bedzie stac na splaty bo stracili dochody.
      - Bedzie mniej kupujacych bo jedni stracili dochody a inni nie sa pewnie co bedzie dalej wiec sie wstrzymuja z decyzja.
      - Banki obnzaj oprocentowani wiec beda i kupujacy.
      - Ci co nie musz sprzedwac beda czekac bo gorzej to raczej byc nie moze?

      Tak ze na pewneo bedzie wiecej okazji aby kupic taniej dla tych co maja kase ale rynek nieruchomosciami sie nie zalamal ale zatrzymal ...wiec nie bedzie to duzy i dlugotrwaly trend a najedna dobra okazje bedzie ciagle duzo chetnych a bez okazji beda czekac na rozjasnienie nieba.
    • engine8 Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 21:00
      A dwie rzeczy sa prawie pewne
      - inflacja
      - ludzi musz gdzies mieszkac

      Wiec jak mozesz to trzymaj mieszkanie i kup dom... U nas bym ci radzil ze jak nie mozesz trzyma obu to kup do m bo to lepsza inwestycja na dluga mete. Ale u was moze buc odwrotnie.
      • gruba_bambaryla Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 21:11
        - ludzi musz gdzies mieszkac

        patrze na lokalny rynek wynajmu
        landlordzi po totalnym odpale dochodza do zmyslow i cena za wynajem spada
        wynajem air bnb totalnie upadl to troche wrzucilo mieszkan na rynek
        ludzie traca robote za chwile nie bedzie ich stac na wynajm beda szukac tanszej nory
      • bywalec.hoteli Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 21:27
        engine8 napisał(a):

        > Wiec jak mozesz to trzymaj mieszkanie i kup dom... U nas bym ci radzil ze jak
        > nie mozesz trzyma obu to kup do m bo to lepsza inwestycja na dluga mete. Ale u
        > was moze buc odwrotnie.

        To by działało u Was bo Wy macie domy i większe mieszkania.
        A u nas te mieszkania w którym Murzyn z Bronxu nie chciałby mieszkać sam to sprzedają jako rodzinne apartamenty (50 m) po kosmicznych cenach.

        Ale do rzeczy: plan jest taki, żeby kupić dom na kredyt, przeprowadzic się, a potem sprzedać mieszkanie w płycie a za cenę sprzedaży potem kupić mieszkanie w nowym budownictwie.
        Obawiam się, że może się i tak przydarzyć, że mieszkania stanieją a domy nie stanieją :)
        • engine8 Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 22:53
          A to juz jak i kiedy podejmowac takie decyzje to musisz sam zaryzykowac... Zakladam ze chce mic dom dla siebie i mieszkanie do wynajecia...
          I co widze ze banki nie cimie bite i tez sie zabezpieczaja widzac ze cesc obecnych kredytow padnie a na nowe podnosza wymagania aby zmniejszyc ryzyko...

          Ja np zmieniam swoje inwestycje i nie nie kupuje firm olejowych czy energetycznych ani producento maseczek czy ventylatorow ani form farmacoutycznych bo jedne to tylko biznes na dzis a nikt nie wie jeszcze co kiedy i gdzie bedzie....
          Wyrzucam te ktore ucierpia (transport, podroze, serwisy itp) a zamieniam na te ktore maja mocne podstaway i fundamenty i gwarantuja devidendy jednczesnie majac rozsadne szanse na zarobek....
          Czyli jeszcze nie wskakuje na fale liczac na super zarobki ale raczej umacniam fundamenty... Sytuacja moze sie zmienic i zmieni sie mocno jak zacznieey sie dowiadywac jak gleboki lej to bomba zrobila... oraz kot i ile ma kasy na nowym rynku.. Trzesienie ziemi sie dopiero zaczelo...
          • bywalec.hoteli Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 23:30
            No jak znajdę dobry dom, to będę liczył, że sprzedającemu zmięknie faja w negocjacjach cenowych. Już 2 domy staniały o 100 tys. ostatnio.
            Tylko, że właściciele się boją pokazywać i wycofali część ofert z netu.
            Obniżono u nas bardzo bazowe stopy procentowe kredytów, ale banki podniosły marżę i zwiększyły wymóg udziału własnego z 10 do 20 a nawet 30 procent. Przy chorych cenach typu 8000 za m kw. to eliminuje dużo ludzi ze zdolności kredytowej.

            Tak jak ktoś wspomniał - rynek wynajmu krótkoterminowego (AirBNB, Booking) zamarł, bo ludzie nie jeżdżą, studenci wrócili do domów, część Ukraińców wróciła, trochę ludzi straciło pracę, więc powszechne jest obniżanie stawki wynajmu mieszkania. Również moim znajomym obniżyli.

            No i najróżniejsi inwestorzy flipperzy rzucili się sprzedawać różnorakie inwestycje - mieszkania poprzerabiane na wynajem na maksymalną ilość pokojów, tzw. mikrokawalerki - typu mieszkanie 49 m dzielimy na 2-3 oddzielne "mikrokawalerki" 15-20 m, z kuchnią w kącie i łazienką w kącie.
            Mnie wynajmy i tego typu "inwestycje" mnie nie interesują, ale ruch na tym rynku może również obniżyć ceny.

            Domy w mieście są jednak raczej dobrem luksusowym, dostępnym dla zamożnych osób, więc może też się obniżą ceny jak ilość osób zamożnych zmaleje. Nie życzę nikomu złego, ale sam chciałbym kupić po jak najniższej cenie, to chyba oczywiste :)
          • bigzaganiacz Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 00:16
            Ogladalem ciekawy program wczoraj o przewidywanym zachowaniu konsumentow po tym jak sie to wszystko otworzy i
            Grupa pierwsza
            Sciema wirusa nie ma / to tylko grypa
            Raczej ci beda robic to co robili
            Grupa druga niby jest wirus ale nie ma co panikowac ci beda troche ostrozniejsi moze z czegos zrezygnuja ale tez bez wiekszych zmian
            Grupa trzecia ci co traktuja to powaznie i ci co to mieli z powazniejszymi objawami
            Tu juz ograniczenie
            No i mniejsza grupa ci ktorzy przeszli ciezko albo z tego nie wyszli tu rodzina i znajomi raczej beda bardzo uwazac i bez potrzeby sie nigdzue nie beda ruszac ani kasy nigdzie wydawac

            Konkluzja , wszystko zalezy od wirusa czy sie rozkreci czy bardzo czy nie bardzo

            O gieldzie tez bylo po spadkach rzucili sie lowcy okazji i cene podbili ale to tylko marzenia ze bedzie tak jak bylo bez zadnych danych ekonomicznych dopiero jak te dane sie pojawia wtedy cena ustali sie drugi raz ale to jak zawsze albo w gore albo w dol nie wiadomo
                • engine8 Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 04:08
                  Z tym odzwierciedleniem to nie jest tak dokladnie.... to tak bylo..
                  Kiedys aby firma moga sie sprzedawac na rynku to musiala pokazc iles tam kwartalow rosnacych dochodow.... Teraz nawet nie musi miec planow na to ze kiedykolwiek przyniesie jakikolwiek profit
                  Co w praktyce znaczy ze zakladsz za ile wiecej te akcje ktos pozniej od ciebie kupi... i nic wiecej.

                  Najciekawsze na gieldzie? Eh teraz gieldziarze zarabiaja juz praktycznie na szybkim handlu ktore robia komputery - a te sprzedja i kupuja szybciej niz to wiadac na wyswietlaczach..
                  Akcaj spada o $1 - kupuj, wzrosla o $1 - kupuj, soadla o $0,5 - kupuj, wzrosla o $1- sprzedaj....
                  Tak ze na pozor akcje stoja w miejscu a handlarze w tym czasie wykonali setki malych tranzakcii i zarobili miliony....

                  O i teraz tradycyjne od dziatek lat "mutual funds" na moim koncie zaczynamy wynieniac na EFT.. czyli Equity Traded Funds.
                  A te dwa roznia sie jedynie tym ze mutual funds mogles kupowac czy sprzedawac tylko na koncu dnia po jakies tam usrednionej cenie a ETF mozesz handlowac jak normalnymi akcjami - milion razy na minute... i zamiast jednej firmy handluesz grupa czy pakietem 50 czy 100 firm oraz sa zwykle tansze
    • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 28.04.20, 23:11
      U mnie widzę drobny ruch w dół.
      Miałem oglądać 1000 metrów u siebie na dzielni za 300 (normalna cena 400-500) w tym tygodniu, ale chyba się sprzedało, bo telefonu nie odbierają.
      Na lokalnej grupie z nieruchomościami deweloperzy krzyczą po 5-10% mniej niż jeszcze w lutym.
        • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 13:36
          bywalec.hoteli napisał:

          > Chcesz w Lublin City budować nowy dom wolnostojący? :) 300 za taką działkę w Po
          > znaniu w dobrej dzielni to by było tanio. A Poznań w sumie zawsze miał ceny nie
          > ruchomości tylko trochę wyższe niż Lublin.

          Przecież pisze, że 300 to była bardzo okazyjna cena i chyba od razu się sprzedało.
          Ja mam 1600 metrów na skraju miasta (ale nie jest aż tak źle - jedna linia autobusowa, 3 kursy na godzinę) i nadal się waham, czy się budować tam, czy poczekać i znaleźć coś tutaj (naście linii komunikacji miejskiej, odjazdy z przystanków co dwie-trzy minuty, komunikacja nie tylko z centrum, ale i sąsiednimi dzielnicami).

          Generalnie ludziom wyszły kijki z dup i mniej jest ofert nierealnych cenowo.
          Pół roku temu widziałem za ponad 200 działkę 12 a w Głusku (dwie dzielnice dalej, ale jeszcze dojazd MPK jest), do której samo doprowadzenie mediów pochłonęłoby ponad 100.
          Dzisiaj widzę w lepszej okolicy Głuska 15,5 a za 230, z wodociągiem w działce i resztą mediów 30 metrów dalej.
    • 4slash Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 08:37
      Ja kupowałem dom we Wrocławiu w 2008-2009. Wyszło baaardzo drogo.
      Jednocześnie bardzo drogo sprzedałem dwa mieszkania.
      Jakby kupił kilka lat później lub wcześniej to by wyszło bardzo podobnie.
        • 4slash Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 12:15
          Dom w stanie deweloperskim 200 m2 na działce ponad 1200 m2 0,95 mln.
          Za dwa mieszkania 60 i 50 m2 wziąłem ok. 0,7 mln ale to mniejsze sprzedałem w pełni umeblowanie nawet z koszem na brudną bieliznę i aparatem telefonicznym
          Przy wykańczaniu, ogrodzie, meblowaniu powyżej 1,2 mln przestałem liczyć aby się nie wkrwiać.
          • bywalec.hoteli Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 12:23
            Jak na stan deweloperski to duży dom i duża działka. Często oferują bliźniaki i szeregówki o dużo mniejszym metrażu i dużo mniejszej działce.
            300 za wykończenie, umeblowanie i zrobienie ogrodu przy takich wielkościach to nie aż tak znowu dużo.
            W samym Wrocławiu czy też gdzieś pod Wrocławiem?
                  • bigzaganiacz Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 16:42
                    Z trzeciej strony , wroclawia nie znam ale z mapy widze ze to wypizg na prowincji i kupowanie czegos takiego nie miesci mi sie w glowie ,30m "ogrod" to jest super w centrum londynu w takim wypadku nie jest super to raczej dramat a i sasiadowi mozna wrzucic kielbe na grila siedzac w swoim ogrodzie takie budownictwo to jest rak ktory powinien byc zakazany
                    • trypel Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 17:01
                      W ogóle to jest dla mnie ( po przeprowadzce ze stolycy ;) ) zagadka dlaczego tutaj jeszcze sie tak malo myśli o wygodzie. Jak na początku szukaliśmy mieszkania 4 lata temu to znalezienie jakiegoś z 2 łazienkami to było wyzwanie, patrzę ze dalej jest to problem, bywa drugie Wc ale rzadko druga łazienka.Te segmenty tez - zadnego garazu, żadnej wiaty, ale mieszka sie tu dobrze. Komunikacja dobra. Autobusy plus pociąg. Do P&R 5-10 min rano a tam tramwaj. No i nad rzekę i do lasu paręset metrów.
                      Ale jeszcze jedno o tych segmentach - pierwszy raz widzę taka amerykanizację sztuki budowlanej - ściany zewnętrzne 18 cm gazobetonu. Zgroza jakaś. Jak w sąsiednim budynku ktoś kichnie to okoliczne segmenty bedą mówiły na zdrowie.
                  • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 19:36
                    trypel napisał:

                    > Z jednej strony tak. Z drugiej ludzie którzy siedzą teraz z dwójką dzieci w blo
                    > ku oddali by wiele za własne 37 m bez maseczki n słońcu

                    Tak się składa, że mieszkam w dużym domu na małej działce (zostaje ledwie ze 150 metrów, jak się odejmie podjazdy, chodniki i powierzchnię zabudowy) i jedno wiem - nigdy więcej w takim nie będę mieszkał.
                    Jak szukam działki w okolicy (a to stara dzielnica, więc większość działek jest taka jak moja - od 350 do 550 metrów) to od razu eliminuje w wyszukiwarce wszystko poniżej 700 metrów.
                    I to przy założeniu, że stawiać będę coś niedużego.
                      • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 20:05
                        Ano właśnie.
                        Jeszcze bliźniak ujdzie, ale szeregówka to najczęściej podjazd z przodu i symboliczne sto metrów trawnika z tyłu.
                        Z drugiej strony dzielnica też jest ważna.
                        Mieszkanie na zadupiu, zwłaszcza jak masz małe dzieci, wydaje się fajne do momentu, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, co właściwie oznacza mieszkanie na zadupiu.
                        Kuzyh żony ma trójkę i właśnie z bloków na peryferiach Lublina (tyle, że dobrze skomunikowanych z centrum - Felin) mają zamiar przeprowadzić się za Świdnik aż. No bo "działka była tania, wokół pusto".
                        Wydali ledwie 90 tysięcy na 14 arów, to racja.

                        No i to byłoby na tyle, z zalet mieszkania na zadupiu 😆
                        • bywalec.hoteli Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 20:19
                          wiem, mamy 3 dzieci, jedno za kilka lat pójdzie do liceum, drugie niedługo do podstawówki, trzecie za jakiś czas do przedszkola, pracujemy w mieście, także wszelkie podpoznańskie miejscowości powstałe na dawnych polach, które rolnik sprzedał deweloperowi odpadają. Tanie domki można kupić w Kamionkach czy Szczytnikach tak jak te twojego kolegi Piaski czy Franciszków, więc wiem o co chodzi :)
                          • bywalec.hoteli Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 20:58
                            ...no a dobra dzielnica, mająca szkoły i dobrą komunikację publiczną - u nas tramwaj - u was zapewne trolejbus, to wielopoziomowe szeregówki, małe działki, stare domy i dużo starych mieszkańców. Na zadupiach w nowych domkach dużo młodych sympatycznych ludzi, którzy potem przemieniają się w szoferów, a dzieciaki po przejściu do liceum mogą ich za ten domek znienawidzić :)
                        • trypel Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 20:23
                          No to ja miałem kiedyś 1250 M kw i nigdy wiećej. Co tydzień pol dnia w plecy.
                          Teraz mam 550. Odejmując dom i podjazd to zostaje ok 300 M kw. Idealnie.
                          A teraz zgodnie z projektem zalesiamy te 300m :D bedzie moze 70 M trawy max.
                          Ale do tego dochodzi duzy taras ponad 25 M kw pod dachem i w sumie do ogrodu nawet rzadko sie schodzi
                            • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 22:40
                              bigzaganiacz napisał(a):

                              > Automatyczne podlewanie kosiarka samobiezna i tyle problemow z pielegnacja traw
                              > y duza dzialka ma tez zalete ze sasiad nie jest na wyciagniecie reki

                              O to to!
                              W sobotę poszedłem truskawki plewić za dom, do tego małą grządkę przekopać jeszcze.
                              Sąsiad też podobne zlecenie dostał od żony.
                              I mój i jego barek ucierpiał... dziwnie tak pić przez płot i kieliszek z flaszką na schody tarasu odstawiać, ale nie powiem, wesoło było :)
                              Gorzej, że grządkę to przedwczoraj dopiero skopałem, choć to 3 metry na 5 było ledwie :)
                                • qqbek Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 23:10
                                  bywalec.hoteli napisał:

                                  > jakby nie pandemia, to twój barek też by ucierpiał :)
                                  > BTW, co polecasz z piw - witbier/IPA/AIPA? Najlepiej z BigBena bo akurat mam w
                                  > pobliżu,
                                  >

                                  Big Bena nie znam.
                                  Witbier-a nie pijam.
                                  IPA - klasyka gatunku (Atak Chmielu z Pinty), bardziej owocowo - Zemsta Irokeza (nasz lokalny Dziki Wschód), czy Tropical Little (Wrężel), AIPA - Trolejbus z naszego Zakładowego (Poniatowa), Red Aipa (Birbant).

                                  Ogólnie rzecz biorąc to pijam piwa bardzo ciężkie (DIPA, TIPA) i tu mógłbym wymienić całą masę fajnych... tyle, że bardzo mało osób takowe pija. Już czekam na tegoroczną odsłonę Kiss The Beast (IBU 200), ale jak gadałem ze znajomym prowadzącym miejscowy sklep, to przyznał, że raz spróbował i po połowie resztę wylał (a sam, żeby było śmieszniej, gustuje w ciężkich RIS-ach).
                • vogon.jeltz Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 16:58
                  > "Ogrod" 37m brzmi komicznie

                  Hehe, ja mam tutaj ogródek, a w nim pomidory, papryczki, zioła wszelkiej maści (oregano, bazylia, pietruszka, you name it), borówkę amerykańską, poziomki, truskawki, maliny też mieliśmy i diabli wiedzą co jeszcze, a raczej małżonka wie. I jeszcze kawałek trawnika i dla dzieci domek "na drzewie" pod schodami. Wszystko na jakichś... 8-10 mkw. Co ty wiesz o "komicznie" ;-)
              • vogon.jeltz Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 16:53
                > Dokładnie. Koło mnie teraz takich 60 stawiają

                Nie są takie złe te domki i nawet kuchnię mają w miarę osobną - choć połączoną z salonem, to nie wjebaną na chama centralnie w rogu pokoju. Cena też wydaje się przyzwoita, choć od dawna nie śledzę rynku nieruchomości we Wro.
            • 4slash Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 13:32
              Tak ale to było ponad 10 lat temu a ogród był robiony głównie moimi rękami a sąsiedzi za zagospodarowanie ogrodu (nasadzenia, podlewanie itp.) płacili po 100-150k zł.
              W adresie mam Wrocław ale to zachodnie dzielnice i 15 km do centrum.
            • 4slash Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 14:05
              W Poznaniu i okolicach to jest bardzo dużo inwestycji: Swarzędz, Kórnik, Kiekrz, Plewiska itp.
              Macie tam sporo jezior i nawet kiedyś chciałem kupić mieszkanie/dom. W ok. Kórnika były dobre ceny i ładna okolica z niezłym dojazdem.
    • only_the_godfather Re: OT - pytanie do jeepawdzylu 29.04.20, 13:48
      5 lat temu kupowałem mieszkanie 6 km od centrum Łodzi, w środku osiedla, w koło zieleń, cicho, do głównych ulic z autobusami i tramwajami 5 minut spacerku, pod blokiem spółdzielczy zamykany parking z przypisanym miejscem parkingowym. Mieszkanie 47mkw, wtedy łącznie z remontem wyszło 210 tys, teraz za takie samo mieszkanie w zależności od stanu wołają od 250 do 290 tys.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka