Gość: kierowiec
IP: *.crowley.pl
03.11.04, 11:08
dziś piękny dzień albowiem po miesięcznej przerwie zgłosiłem się na Wiktorską
po odbiór nowego dowodu rejestracyjnego.Swiadom zagrożeń i konsekwencji
wynikających z nieodpowiedniego tuszu na stemplach w owym dowodzie
obchodziłem się z nim jak z dzieckiem.Przez ponad 30 minut nie dotykalem
paluchami owych stempli anie nie skladalem dowodu na 3 czesci.Po godzinie
podjąlem się tych czynności i nieukrywam wyszło ok.Niestety przed chwilą
wyjąłem dowód by pochwalić się znajomym /3 h po odbiorze z urzędu/ i SZLAG
WSZYSTKO TRAFIŁ - STEMPLE SIĘ ROZMAZAŁY-aż strach co bedzie gdy krakowscy
policjanci mnie zatrzymają:-(((((((((((((((