Gość: Spec
IP: 38.112.0.*
01.08.03, 15:40
z ksiazki Wlodzimierz Antkowiak "Poszukiwania skarbow
ukrytych w Polsce" str. 80 wyd. Dom Wydawniczy Bellona
"38. Jezioro Szóstak
pow. Ełk, woj. warmińsko-mazurskie
Jezioro to obfituje w wiele wysp, z których jedna od
najdawniejszych czasów nosiła nazwę Bursztynowej.
Podobną nazwą miejscowi rybacy ochrzcili jedną z toni.
Anna Sukertowa-Biedrawina, znana przedwojenna
działaczka polska z Warmii, w swej książce "Dawno a
niedawno" przytacza następującą opowieść: Przed stu
laty rybacy mieszkający nad Jeziorem Orzechowskim (inna
nazwa j. Szóstak - W.A.) wyławiali sieciami duże bryły
[bursztynu] razem z rybą. Wieść o tym doszła do władz
pruskichg. Zjechała z Królewca komisja, przesłuchała
wielu mieszkańców z okolicznych wiosek. W sprawozdaniu
napisano, że między wsiami Orzechowo i Szczecinowo
znajduje się pośrodku jeziora wyspa podwodna, o którą
zachacza niewód i drze się, a w oczkach wydobytych
sieci tkwią kawałki bursztynu. Ludnośćdomagała się od
władz spuszczenia wód tego jeziora i osuszenia go, aby
można było eksploatować ową jantarową skałę. Czy władze
pruskie spełniły życzenie ludności? Milczą kroniki,
milczy wieść gminna. Podobno w tamtych stronach nazwy
Bursztynowa Góra i Bursztynowa Toń przetrwały z bardzo
dawnych czasów. (koniec cytatu)
Przed kilkoma laty jeziorem Szóstak interesowali się
archeolodzy podwodni, ponieważ odkryto tu, po
przeprowadzeniu prac mieloracyjnych i osuszeniu części
podwodnych łąk, relikt osady palowej (palafit)
naprzeciw wsi Dobra Wola. Bursztynowej Toni nie
sprawdzano, ponieważ płetwonurkowie nie mieli
informacji o tej sprawie - po wojnie uległa ona
zapomnieniu."
Manio i inni płetwonurkowie - w związku z tym, że ja
podałem tu tą informację rezerwuje sobie 50% :)))))
w książce jest jeszcze inna informacja o bombardzie
księcia Witolda - ale już o tym pisałem wcześniej -
także nie będę się powtarzał.