Dodaj do ulubionych

OT - troche kulinarnie

01.06.26, 08:43
W Polsce nikt ich nie je, a u naszych sąsiadów to imprezowy hit. Chrupią lepiej niż chipsy

jadlem jakies 15 lat temu w hiszpanii w totalnej dziurze - proste dobre, tanie.

jak poczytalem w komentarzach, nikt by tego do ust nie wlozyl. No ale to tak samo jak z watrobka, czy owocami morza. za to wszyscy beda wpieprzac okropna kielbase na grilu, "bo to znaja i to dobre bo nasze"

Inna sprawa, ze kupic uszy wieprzowe w polsce to nie jest takie proste, tak samo jak z jagniecina.
Obserwuj wątek
    • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 09:40
      Uszy to nie bardzo nadają sie do jedzenia- polecam policzki, które sa juz często do kupienia. A w knajpach zjesz policzki wołowe-są super-jak dobrze zrobione. Oczywiscie od chyba 30-tu lat nie ma w sklepach naszej dobrej wołowiny/ jest nasza ale u Arabów/, polędwicy wołowej, jagnieciny/ jest -ale na export na Zachód/ i cieleciny.
      Jak ktoś pamieta-jak za komuny smakował bryzol z wołowiny lub polędwicy wołowej z cebulką to żałosc wielka. Ja pamietam i powiem- był w kazdym barze i restauracji. Jeszcze nie dawno mogłem zamówić poledwicę wołową-dzis w moim sklepie juz nie. I pomyśleć, ze przez 15 lat jadłem polędwicę argentynską i jagniecinę. I komu to przeszkadzało? A koninę i kiełbasę z koniny kupowałem na ul. Brzeskiej w stolicy.
      • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 10:40
        policzki wolowe sa super, ale bardzo duze. latwiej do zrobienia sa wieprzowe. akurat ze to dlugo trwa.
      • jackk3 Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 00:07
        Bryzol z polędwicy??? Chyba w stołówce KC PZPR-u w Warszawie…Ja doskonale pamiętam te bryzole i kotlety pożarskie… często to był ryzykowny wybór che che. A bryzolem z koniny to się zatrułem w knajpie NOT-u na studiach (rzygalem dwa dni)…takie to pyszności były. Żeby w knajpie w Krakowie w tamtych czasach zjeść coś z polędwicy to tylko Wierzynek/Staropolska, Cracovia, Francuz czy Holiday Inn…I to też często tak zrobiona ze aż szkoda było tego mięsa.
    • tbernard Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 09:59
      Azjaci dla przykładu mięso z psów jedzą ale u nas jakieś takie te ludzie dziwne, bo zwykłą wieprzową kiełbasę wolą. Bo znają bo nasze. A zamiast wybrzydzać zjedliby czasem jakiegoś pudła lub spaniela lub przynajmniej mieszańca.
      • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 10:47
        ja bym sprobowal :-)naprzyklad w brukseli jest duza diaspora kongonczykow, podobno w ich knajpach mozna zjesc niesamowite rzeczy. co prawda, jak wchodzi bialy, nici z tego, nalezy sie z kims z tej spolecznosci zaprzyjaznic.Jedyny problem, to taki ze mozesz sie zalapac na spore problemy zdrowotne. chetnie bym sprobowal jakies mieso z malpy czy z czegos tam, ale to jest dosyc nielegalne.

        Natomiast legalnie mozna kupic i zjesc naprzyklad mozdzek wolowy... niezly smak.
      • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 02.06.26, 08:34
        To pamietam - jak w budkach na Placu Konstytucji w stolicy- Wietnamce własnie Warszawiakom psa w potrawce po koreańsku serwowali i jako wieprzowinę sprzedawali. Albo dzikie gołębie tam łapali i rosołek serwowali. Dopóki nie wpadli.
    • trypel Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 10:54
      Uszy sa zajebiste. I zdrowe :)
      Na Zofii i moim weselu mialem smakołyki z mojego starego regionu. Miedzy innymi uszy z Litwy i języki z Bułgarii:)
      Sporo nam zostało i musiałem dojadać:D
      • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 11:00
        ozorki robie w domu czesto, wieprzowe super w sosie chrzanowo-smietanowym. ozorki wolowe to danie albo na trzy dni albo na 6 osob. ozorki to jedna z najlepszych rzeczy.
        • trypel Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 11:12
          Te bulgarskie woziłem inne. Takie na zimno. Wedzone. Do krojenia jak wędlina. Zajebiste.

          Ale kazde ozorki lubie. Ogólnie wole podroby od czystego mięsa
          • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 11:34
            mnie juz wszystkie te fantastyczne pol kilowe steki nie smakuja, wole cos mniejszego i bardzie wyrafinowanego. Bardzo lubie naprzyklad Sweetbreads, po normalnemu nazywane pankreas.

            Juz widze jak tutaj niektorzy juz obzyguja klawiature, ale tylko dlatego ze nigdy nie sprobowali.
            • trypel Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 11:38
              Nie jadłem trzustki ale bym spróbował.
              A Ty sprobuj we wloszech nervetti :) jak opowiadam ze to gotowane ścięgna wołowej to tez podstawiam woreczek rozmówcy a to jest zajebiste
    • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 12:16
      Jak już mówimy o różnych nieoczywistych przysmakach, to kto był na tyle odważny, że próbował baluta?

      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a6/BALUT.jpg/250px-BALUT.jpg
      • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 12:34
        mam kolege filipinczyka, jego na jest czzeszka, zapytam czy to mozna gdzies tutaj znalesc
        • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 12:57
          Wietnamczycy też to jedzą. Nie wiem jak u Was ale u nas zdecydowanie łatwiej o Wietnamczyka i kuchnię wietnamską niż o Filipino.
          • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 13:26
            wietnamczykow jest tutaj sporo, tylko nie wiadomo, czy maja i czy to legalne
      • trypel Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 13:55
        Sa rzeczy jakich nie spróbuję. Tego jajka albo np sardynskiego sera z żywymi larwami much.
        • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 14:04
          trypel napisał:

          > Sa rzeczy jakich nie spróbuję. Tego jajka albo np sardynskiego sera z żywymi la
          > rwami much.

          A kota? Ponoć w Szwajcarii gdzieniegdzie jadano
          • trypel Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 14:20
            W Wietnamie sie pytaliśmy o małego tygrysa ale mowili ze tylko na północy
            • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 15:07
              czyli kota złapanego, utopionego, ogolonego i opalonego? nie przepadam za kotami, ale jestem przeciwko takiemu okrucieństwu
        • nousecomplaining Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 18:44
          > sardynskiego sera z żywymi larwami much
          Kumpela to jadła ze smakiem, larwy skakały, a się ewakuowałem kilka stolików dalej. I tak miałem sp..lony apetyt.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 13:26
      Z takich wynalazków dobrze wspominam cynaderki, a ostatnio jadłem móżdżek wieprzowy na przystawkę. Gdzieś kiedyś dostałem też duńskie skórki wieprzowe, spakowane jak chipsy, też przekąska.
    • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 20:53
      Ja do piwa to lubię małe suszone rybki
      • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 02.06.26, 08:35
        Takie małe rekinki?
        • bywalec.hoteli Re: OT - troche kulinarnie 02.06.26, 09:15
          bolo2002 napisał:

          > Takie małe rekinki?

          To chyba nie są rekinki :)
    • wislok1 Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 21:00
      Wszystkie gluche, uszy poobcinane

      Straszne...

      Kazdy kraj ma swoje pomysly na potrawy

      Jednym smakuje, inni moga sie porzygac...

      O gustach trudno dyskutowac...

      Ale pomijajac takie lokalne specjaly, to 90 procent potraw w Europie jest bardzo podobnych, przynajmniej w knajpach.....

      Wszedzie jest pizza, kotlety czy tez inaczej sznycle, mieso wieprzowe jako pieczen, wolowina jako pieczen, wszelkie odmiany kurczaka, kebaby czy kabapy i tak dalej
      • wislok1 Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 21:06
        No i makarony, we wszystkich rodzajach, salatki, ryby, pierogi, rozne zupy....

        Do tego rozne przystawki...

        Wybor jest bardzo bogaty i kazdy cos , co lubi wybierze...

      • marekggg Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 21:33
        przeciez te swinie sa juz martwe.
        • trypel Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 21:41
          Taki żarcik byl o śwince

          Przyjeżdża do wsi redaktor z Nowej Wsi czy innej gazety zrobic wywiad z rolnikiem. Skierowali go do gospodarstwa wzorcowego u Gienka.
          Wchodzi, patrzy a tam swinka kuleje. Na 2 nogach. I 2 kikuty drewniane. Uszu nie ma tez.
          Pyta sie Gienka a dlaczego ta swinka taka niepełnosprawna.
          Gienek na to- a bo wiecie jak tu kiedys ogień sie zaproszyl to to swinka kwikaniem pobudziła nas wszystkich i dobytek uratowalim.
          Redaktor- ale nie o to pytam, tylko dlaczego to swinka taka kulawą
          Gienek- a bo wiecie jak złodzieje chcieli nas w nocy obrabować to swinka ich pogoniła..
          Redaktor - ale nie o to pytałem, dlaczego ta swinka taka kulawą..
          Gienek- a to by pan redachtor taka kochana swinke w całości od razu zjadł?
      • marekggg Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 22:09
        moze jakies 10% potraw jest podobnych w europie. wszystko zalezy od kraju i kultury kulinarnej. moze i w bylych demoludach niektore potrawy sa podobne, ale europe jako calosc - to jest juz co innego.
        • vogon.jeltz Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 22:17
          Z żarciem jest jak z językami. Niby portugalski różni się się od rosyjskiego, a grecki w ogóle niepodobny do irlandzkiego, ale to wszystko jedna rodzina indoeuropejska i fundamenty mają takie same. I takoż potrawy, gdzieś się trafi sfermentowany śledź czy ser z larwami much, ale podstawy są wszędzie takie same. Inaczej to masz jak pojedziesz do Azji , Afryki czy na Nową Gwineę.
          • trypel Re: Biedne swinie na Litwie 01.06.26, 22:35
            Ale z tych samych podstaw moga byc inne rezultaty. No i historia i uplyw czasu dochodzi.
            X lat temu wszędzie w okolicy jadano zupy ze skisnietych zbóż. I czesi, i Słowacy, i finowie i nawet niemcy (saksonczycy) a tera został tylko żurek. I jest w jakis sposób ewenementem. A jak tlumacze hiszpanowi idee żurku to na twarzy widac potrzebe papierowej torebki
        • wislok1 Re: Biedne swinie na Litwie 02.06.26, 18:09
          Raczej 70-80 procent jest bardzo podobnych

          Przynajmniej teraz
          Globalizacja
          • wislok1 Re: Biedne swinie na Litwie 02.06.26, 18:15
            Z tym 90 troche przesadzilem
      • bolo2002 Re: Biedne swinie na Litwie 02.06.26, 08:40
        Takie małe rekinki? Ale sznycelka z cieleciny z jajkiem to nie dostaniesz juz nigdzie-i komu to przeszkadzało?
    • chybagupi Re: OT - troche kulinarnie 01.06.26, 22:41
      Przestańcie!
      Piję wódkę i nie chcę się porzygać
      • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 02.06.26, 18:31
        wez troche sustroming, to do wodki pasuje.
      • qqbek Re: OT - troche kulinarnie 02.06.26, 23:04
        chybagupi napisał(a):

        > Przestańcie!
        > Piję wódkę i nie chcę się porzygać

        Nigdy w życiu nie rzygałem po wódce.
        Po kiepskim bimbrze, to i owszem, raz się zdarzyło.

        A podroby lubię, bo jestem mięsożerny.
        Ostatnio (sobota) zreferowałem młodemu zawartość kaszanki, która trafiła na przydomowego grilla - jak zobaczył, jak ja wsuwam, to też spróbował - będą z niego ludzie jeszcze.
        (no dobra, kaszanka taka "prawdziwa", a nie ze sklepu, więc smak też zupełnie inny - ale tego, że po tym jak młodemu zreferowałem dokładnie składniki, on się za nią weźmie, to się nie spodziewałem)
        Jednego czego nie mogę zjeść, choćby było przyrządzone po mistrzowsku to wątróbka, mam uraz jeszcze z czasów podstawówki. Próbowałem sam przyrządzać, doprawiać i nic... zjem trochę, ale bez najmniejszego entuzjazmu, a reszta mi brzydnie.
        • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 02:10
          a probowalesz pluca na smietanie?
          • qqbek Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 10:38
            marekggg napisał:

            > a probowalesz pluca na smietanie?

            Pewnie, że tak.
            Dobre.
            • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 10:42
              super, tylko ze tutaj jest problem je kupic
        • chybagupi Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 09:10
          qqbek napisał:

          > Nigdy w życiu nie rzygałem po wódce.

          Bardzo korzystna mutacja ewolucyjna. Gratuluję.


          > Ostatnio (sobota) zreferowałem młodemu zawartość kaszanki, która trafiła na prz
          > ydomowego grilla - jak zobaczył, jak ja wsuwam, to też spróbował - będą z niego
          > ludzie jeszcze.

          Dobra kiszka nie jest zła. Ale najlepsza jest podgrzana z cebulą na patelni z nie z grilla. Do tego chleb.


          • qqbek Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 10:43
            chybagupi napisał(a):

            > qqbek napisał:
            >
            > > Nigdy w życiu nie rzygałem po wódce.
            >
            > Bardzo korzystna mutacja ewolucyjna. Gratuluję.

            Ogólnie to ja mam tzw. "szybki metabolizm akoholu" (dlatego mocniejszych alkoholi od czasów studiów dotykam się rzadko - właściwie tylko na imprezach rodzinnych) i to nie jest dobre, bo podobno łatwo się uzależnić od alkoholu.
            Inna sprawa, że kaca też bardzo rzadko miewam, muszę naprawdę bardzo dużo wypić (i to mieszając), żeby następnego dnia rano zdychać. Po samej wódce nie miałem ani razu kaca.

            > Dobra kiszka nie jest zła. Ale najlepsza jest podgrzana z cebulą na patelni z n
            > ie z grilla. Do tego chleb.

            Właśnie "podgrzana", a nie smażona.
            Ja podduszam wpierw i doprawiam cebulę, a dopiero jak zmięknie rzucam kaszankę, przyrumieniam lekko... i bach ją pokrywką, żeby jeszcze "doszła".
            Więcej zabawy, niż proste podsmażenie, ale i smak dużo lepszy.
            • kokosowy15 Re: OT - troche kulinarnie 04.06.26, 16:05
              U mojego rzeznika jest gruba kaszanka, z grubszej kaszy, z watrobka ,sloninka te podgrzewam z cebula na patelni. Ale cienka, takie krupnioki, faszeruje mieszanka papryki, cebuli i ogorka kiszonego startej na jarzynowej tarce, zawijam w folie i podgrzewam w piekarniku lub na grilu. Mozdzek zas, z jajkiem oczywiscie, polecam wylacznie cielecy, wymie i pluca ( letkie po Lodzku) z mlodej jalowki, befsztyki z koniny a szaszlyki z jagnieciny, przekladane cebula, papryka i wedzonym boczkiem.
              • chybagupi Re: OT - troche kulinarnie 04.06.26, 16:34
                kokosowy15 napisał(a):

                > U mojego rzeznika jest gruba kaszanka, z grubszej kaszy, z watrobka

                Z wątróbką, to jest tak zwana wątrobianka. Nie przepadam choć wątróbkę bardzo lubię.

                • kokosowy15 Re: OT - troche kulinarnie 04.06.26, 18:47
                  Watrobianka to lokalna nazwa pasztetowej z watrobka, inaczej leberka. Dobra kaszanka zawsze zawierala watrobke wieprzowa, a gdy czesc z kaszanek pekla w czasie gotowania, powstawala gesta wurstzupa, idealna do przygotowania bialego barszczu lub zalewajki. Podobna byla po gotowaniu czarnego ( lubie) lub salcesonu ( tez lubie) , ale one raczej nie pekaly.
                  • marekggg Genialne rzeczy 04.06.26, 20:42
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Watrobianka to lokalna nazwa pasztetowej z watrobka, inaczej leberka. Dobra kas
                    > zanka zawsze zawierala watrobke wieprzowa, a gdy czesc z kaszanek pekla w czasi
                    > e gotowania, powstawala gesta wurstzupa, idealna do przygotowania bialego barsz

                    zalewajki znam, rowniez czarnine. ale to nie wszystkim podchodzi oraz polska jest na tyle duza, ze smaki sa super rozne.
                    • kokosowy15 Re: Genialne rzeczy 04.06.26, 21:21
                      Oczywiscie, trudno dyskutowac o gustach, kulinarnych takze. Najwyzej smieszy mnie stwierdzenie, ze sie czegos nie lubi mimo ze sie nie probowalo. Ja zjadlem kiedys porcje suszi i hamburgera, zeby sprawdzic czy to smamuje.
                      • chybagupi Re: Genialne rzeczy 04.06.26, 22:35
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Ja zjadlem k
                        > iedys porcje suszi i hamburgera, zeby sprawdzic czy to smamuje.

                        Nie jadłem suszi ale wiem że rodzajów jest przynajmniej tyle ile przygotowujących je suszmenów.
                        Tak samo jest na przykład z bigosem czy zupą jarzynową.
                        • marekggg Re: Genialne rzeczy 04.06.26, 22:54
                          Kuchnia japonska sie nie konczy na suszi. jest tego o wiele wiecej. no ale w polsce ludzie mieszaja japonska wietnamska i azjatycka kuchnie razem. ale co zrobic.
                          • kokosowy15 Re: Genialne rzeczy 05.06.26, 06:34
                            Nie chodzilo o to, zeby sprobowac wszystkich potraw z calego swiata, ale to, co w Polsce stalo sie popularne i zyskalo wielu zwolennikow.
                            • marekggg Naprzyklad islamski kebap 05.06.26, 11:32
                              > w Polsce stalo sie popularne i zyskalo wielu zwolennikow.

                              kebap, sushi (wietnamskie) itp itd
                              • trypel Re: Naprzyklad islamski kebap 05.06.26, 11:54
                                Teraz to bowle chyba wychodzą na numer 1 i pho
                                Zreszta ku mojemu zachwytowi
                          • jackk3 Re: Genialne rzeczy 05.06.26, 08:02
                            marekggg napisał:

                            > Kuchnia japonska sie nie konczy na suszi. jest tego o wiele wiecej. no ale w po
                            > lsce ludzie mieszaja japonska wietnamska i azjatycka kuchnie razem. ale co zrob
                            > ic.
                            Komu ty to tłumaczysz?
                      • jackk3 Re: Genialne rzeczy 05.06.26, 08:07
                        Ja zjadlem k> iedys porcje suszi i hamburgera, zeby sprawdzic czy to smamuje.

                        JPRDL - porcja sushi i burgera…
                        • kokosowy15 Re: Genialne rzeczy 05.06.26, 08:17
                          Co w tym dziwnego? Przeciez nie jednoczesnie.
                • trypel Re: OT - troche kulinarnie 04.06.26, 19:33
                  chybagupi napisał(a):

                  > kokosowy15 napisał(a):
                  >
                  > > U mojego rzeznika jest gruba kaszanka, z grubszej kaszy, z watrobka
                  >
                  > Z wątróbką, to jest tak zwana wątrobianka. Nie przepadam choć wątróbkę bardzo l
                  > ubię.
                  >

                  A ja lubie gruba kaszanke ale na zimno. W plastrach
                  Sama.
                  • kokosowy15 Re: OT - troche kulinarnie 04.06.26, 19:49
                    Jak towarzysz Wieslaw?
                    • trypel Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 07:54
                      Nie znam ale mozliwe :)
    • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 03.06.26, 06:31
      To wszystko to oczywiscie regionalne przysmaki-bo co degustator-to ma inne gusta .Amerykanie w Polsce przebijają wszystkich. Widziałem kawałek zelówki na talerzu , na amerykańskim lotniskowcu. Nawet nie potrafiłem rozpoznać co to-bo do potrawy żadnej podobne nie było. Tak w tej Ameryce na bogato karmią Tymczasem amerykańscy żołnierze w Polsce to do 6 tys kcal dziennie potrafili zaliczyć/ norma to 3 tys./. No bo -jak po tych obrzydliwych fastfoodach-schabowego z młodą kapustką, czy pierogi, nasz bigos itd-spróbowali-to w Jasionce pod Rzeszowem - całe przemysły gastronomiczne powstały i polscy przedsiebiorcy niezłe interesy porobili. Bo to sa nasze kulinarne hity eksportowe - a nie jakieś tam uszy.
    • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 08:14
      Własnie-kupić uszy świnskie w Polsce-to nie jest takie proste. Prościej jest złapać świnie i obciąć jej uszy. No dobrze-chyba szybciej zdobędziecie uszy od dzikiej świni -bo te żyją już w naszych miastach i spacerują sobie jak gołębie.
      • jackk3 Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 08:25
        bolo2002 napisał:

        > Własnie-kupić uszy świnskie w Polsce-to nie jest takie proste. Prościej jest zł
        > apać świnie i obciąć jej uszy. No dobrze-chyba szybciej zdobędziecie uszy od dz
        > ikiej świni -bo te żyją już w naszych miastach i spacerują sobie jak gołębie.
        Świńskie uszy to podobno Cyganie na wielkich imprezach wpierdzielali…
        • chybagupi Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 08:37
          jackk3 napisał:

          > Świńskie uszy to podobno Cyganie na wielkich imprezach wpierdzielali…

          Nie ma już cyganów, teraz są Romowie.
          Ale jak jeszcze byli, to kupowali w mięsnym na placu Wolnica koninę, bo była dostępna bez kartek.
          • marekggg Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 11:33
            konina dobra rzecz.
            • chybagupi Re: OT - troche kulinarnie 05.06.26, 11:58
              marekggg napisał:

              > konina dobra rzecz.

              Wierzę. Pod warunkiem że się umie odpowiednio przyrządzić.

    • bolo2002 Re: OT - troche kulinarnie 09.06.26, 19:01
      Wy tu o jakichś uszach, jezorach czy świnskich ogonach- że takie smaczne. Rok 1980 -jako działacz zwiazkowy pojechałem na zaproszenie do Niemiec i przez tydzień obiadki odbywały sie w renesansowych pałacach albo barokowych i zawsze z zastawą z 17-go wieku. Potrawy były wysoce wyszukane- bo Helmuty chcieli sie popisać. Ale clou to był obiadek w leśnej karczmie króla Augusta 7-go Mocnego/ August de VII. der Starke/-Waldschaenke. Na zastawie z 17-go wieku podano ... golonkę z racic sarny. I to sie pamieta. Bo tego- że były i kanistry wódki-to pamietac nie trzeba. Tak wtedy wygladała wymiana zwiazkowych doświadczeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka