Awantura o „dopłaty dla artystów” kręci się wokół projektu ustawy o statusie artysty zawodowego oraz zmian w prawie autorskim (tzw. tantiem z streamingu).
Środowiska twórcze argumentują, że większość artystów zarabia poniżej średniej krajowej, nie ma ubezpieczeń zdrowotnych ani emerytalnych, a giganci technologiczni (jak Netflix czy Spotify) zarabiają miliony na ich pracy, nie dzieląc się uczciwie zyskami.
Z kolei krytycy uważają to za niesprawiedliwy przywilej, dotowanie wąskiej grupy zawodowej z kieszeni podatników.
„
Artyści uważają, że ich praca jest tak ważna, że inni ludzie powinni na nich płacić, nawet jeśli nie chcą oglądać ich filmów, słuchać ich muzyki czy czytać ich książek. [...] Jeżeli ktoś produkuje buty, których nikt nie chce kupować, to bankrutuje. Jeżeli ktoś nagrywa płytę, której nikt nie chce słuchać, to dlaczego państwo ma mu do tego dopłacać?” - S. Memcen
Ale....
Zwolennicy zmian podkreślają, że polska kultura to nie tylko warszawskie salony, celebryci i wielkie koncerty. Systemowe wsparcie ma trafić do tysięcy „niewidzialnych” twórców, którzy budują lokalną tożsamość, a żyją na granicy ubóstwa.
Twórcy regionalni i rzemieślnicy: Rzeźbiarz ludowy z Podlasia, malarka prowadząca warsztaty w małej miejscowości na Podkarpaciu czy pasjonat, który własnym sumptem utrzymuje małe, prywatne muzeum regionalne poza szlakami turystycznymi.
Inna przykladowa grupa to np młodzi artyści i zawody wymagające ciężkiego treningu. Np. młodzi tancerze baletowi czy akrobaci na początku kariery. Prezentacji krotkiego wystepu to wiele godzin treningow...
Wsparcie w opłacaniu składek emerytalnych i zdrowotnych (czyli tzw. status artysty zawodowego) ma przysługiwać wyłącznie osobom, których przychody nie przekraczają przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
I teraz pewien paradoks, który widzę.
Konserwowa prawica, ktora glosno krzyczy o zachowanu tozsamosci narodowej, itd... , pomimo, ze "narodowosc" latwiej chyba zachowac gdy nardo ma wslana kulture, sztuke, tozsamosc.. to w okolo takich rzeczy buduje sie przeciez wspolnota... JEST NA NIE
A sily bardziej postepowe, ktore powinny miec to w dupie sa na TAK
Ja też jestem na TAK – skoro dopłacamy do górników, rolników, policjantów itd., to dlaczego nie inwestować tak w sztukę?