IP: 82.139.9.* 29.11.04, 14:01
C.cento 1997 - 100 000 przebiegu - jaka jest realna cena ?

Z tego co piszą to między 6000 a 8000 - ale czy to nie za dużo ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mamlas Re: CC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 14:16
      wiesz,obbecnie jeśli chodzi o cc to liczy sie już nie tyle rocznik,co stan
      techniczny. Egzemparz z 1994,ale od starego dziadka który na niego chuchał i
      dmuchał niejednokrotnie może być droższy od wyekslpoatowanego wozu z '98.Tak
      więc podając wyłącznie rocznik nie jestem Ci w stanie okreslić czy jet tyle
      warty,czy też nie.Pozdrawiam.
    • Gość: Maverick Re: CC IP: 82.139.9.* 29.11.04, 15:27
      Dzięki .

      Mam możliwość kupienia cc , ale większość ludzi odradza.
      Stan nawet nawet , ale podobno za tą cenę można kupić coś z zachodu.

      Nie mam doświadczenia - jestem młodym kierowcą.
      A w sumie chciałbym pojeździć z rok , bez dalszych tras.......no nie wiem.
      • Gość: okee Re: CC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:35
        Ja właśnie sprzedałem CC 700 z grudnia 1997, przebieg 87 tys. Drugi właściciel,
        kupiony rok temu od dziadka, stan techniczy bdb. Sprzedałem za 6,500 po trzech
        miesiącach. Koshmarrr, normalnie.

        Wszyscy chyba wolą 25-letnie golfy w tej cenie.... ciekawe na jak długo....
        • Gość: Akinka6 Re: CC IP: *.chello.pl 29.11.04, 15:45
          Ja swoje Seicento z 98 r. z przebiegiem 60.000 km. sprzedałam w tym roku za
          10.000 i kupiłam golfa. Nie ma żadnego porównania w eksploatacji. Tym bardziej,
          że do CC czy seicento po tych 6 latach eksploatacji trzeba już dokładać, więc
          wolę dokładać do golfa. Ale oczywiście wybór należy do Ciebie.
        • Gość: realista Re: CC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 16:38
          a ja wręcz przeciwnie,wymieniłem Golfa III na nowe Seicento bo już wytrzymać z
          tym gratem nie mogłem.Kupiłem go w nadziei że bedzie lepszy od posiadanej
          przeze mnie wcześniej "dwójki" ale znów sie zawiodłem,beznadziejny
          złom,wszystko sie psuło i od dokładania w części przestało mnie być stać na
          paliwo!!! Nigdy już nie kupie używanego VW,watpie też żebym kupił nowego,nawet
          jak kiedyś bedzie mnie na niego stać. Sej może i nieco mniejszy,ale za to
          nowszy,przytulniejszy i ogólnie jakiś taki bardziej sympatyczny,silnik 1.1 ma w
          sobie "ikrę" a w pakiecie promocyjnym dostałem zimówki,dwie poduszki i ABS
          gratis.Dodając do tego minimalne koszty ubezpieczenia,serwisu,czy symboliczne
          spalanie pytam:Czego chcieć wiecej??? Pozdrawiam
      • pfan Re: CC 29.11.04, 17:04
        za ta cene mozesz miec mercedesa 190 w diselku z zachodu - spalanie ropy troche wieksze niz cc bezyny, ale cena ropy wyrownuje, koszty czesci zamiennych sa zblizone do kosztow czesci do poloneza. no i wielkosc auta ( czytaj bezpieczenstwo i komfort ) nieporownywalne :)

        pozdrawiam
        • Gość: Mamlas Re: CC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:23
          Buahahahahaha :-)))) Bezpieczeństwo w Mercedesie 190,weź mnie nie
          rozśmiesza,wtedy o bezpieczeństwie wiedziano tyle ile my wiemy o powstaniu
          wszechświata. Oczywiście nie twierdze że CC jest bezpieczniejsze,ale
          reprezentują mniej wiecej taki sam poziom. O naprawde bezpiecznych autach
          możemy zacząć mówić powiedzmy od pierwszej generacji C-klasy(komputerowe strefy
          zgniotu,napinacze,wzmocnienia boczne,airbagi)
          • pfan Re: CC 29.11.04, 17:37
            widziales mesia po dzwonie przy 60km/h i cc po dzwonie przy 60km/h?

            bo ja tak. w mercu wszyscy zyli, w cc nie.

            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka